Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 45
Użytkownicy Online: Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,469
Najnowszy Użytkownik: Ewamail
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
"Nie moge tego kontrolowac"
Zdradzony przez żonęWitam,
Podziele sie swoja historia, historia ktora zmienila moje zycie, mojej rodziny i moich dzieci.
Majac 20 lat bylem z dziewczyna. W wieku 22 lat pojawila sie corka. Nastepnie slub i wspolne zycie razem . Nie udalo sie. Mlodosc/inne charaktery/inne cele. Rozwod. Bez prania brudow , po ludzku i z szacunkiem do siebe.
Nagle w pracy pojawila sie ONA. Mloda, piekna,mila,towarzyska.
Postaralem sie i zaczelismy byc razem. Dla mnie byl to mezalians.Trudno mi bylo zrozumiec ja gdyz ja po rozwodzie z mala corka. Ale jak ONA to ujela..." gdy widzialam Ciebie z corka na rekach serce mi mocniej bilo". Doszedlem do wniosku ze jestem prawdziwym szczesciazem.
Po dwoch latach wzielismy slub.
Trudno mlodemu malzenstwu wystartowac w polsce wiec postanowilismy wyjechac.
Wbrew woli jej rodzicow mocno zaprobowala ta decyzje.
Ja zawsze twardo chodzilem po ziemi. Wiedzialem co to znaczy praca z granica. To jest wyzwanie. Co dlugo jej tlumaczylem , ze nie bedzie latwo.Ale cel byl jeden Budowa Domu.
Dotarlismy na miejsce
Ja odrazu rzucilem sie w wir pracy, po 12-14h dziennie. Bo byl cel. Szybko zarobic na dom i wracac.
ONA na poczatku nie miala pracy. Trudno bylo jej odnalesc sie w nowej rzeczywistosci.
Udalo sie, znalazla prace. W Biurze. Do tego jeszcze zechciala isc do szkoly, platnej szkoly. Mieszkalismy u mojej babci ktora nam bardzo pomogla(ale jednak ze wzgledu na wiek jest tez denerwujaca, zarzucala JEJ ze ubiera sie skapo i wyzywajaco) ONA nawet dostala auto od mojej babki aby dojezdzac do pracy/szkoly
Po dwoch latach w obcym kraju pojawil sie syn. Bedac przy porodzie plakalem ze szczescia.
Tak doszly kolejne obowiazki. W ciagu dnia praca, wieczorem ja z synem a ONA do szkoly.
Po krotkim okresie pojawily sie problemy (wczesniej tez byly, ale gdzie ich nie ma. Byl moment ze kolega z pracy pomagal JEJ szukac mieszkania aby mogla byc wolna)
Glowne problemy:
Moja praca, brak czulosci, brak wsparcia, brak rozmowy, chec zmiany mieszkania(na wyzszy standard).
Po jej naciskach zmienilismy mieszkanie co wiazalo sie sporymi rachunkami.
Na
Po 5 latach pobytu doszlismy do wniosku ze pora wracac. Wiec czynimy przygotowania.
Ja jeszcze wiecej pracuje i pomagam siostrze w budowie jej domu.
Zauwazam ze nastapila zmiana jej zachowania.
Staram sie rozmawiac , nic nie pomaga.
Znalazlem puste opakowanie z prezerwatyw w jej torebce.
SWIAT MI SIE ZAWALIL.
Glupie tlumaczenia ze chciala zobaczyc jak wygladaja(podobno bylem jej pierwszym).
Nie odpuscilem, wiem ze dla chcacego nic trudnego.
Wiec zdobylem wiele bolesnych informacji. Oto niektore z nich:
- kolega z pracy, zonaty,dwie corki.
-potrafila dzwonic do mnje p ktorej bede z pracy bo nie wie czy moze isc do hotelu czy nie
-potrafila zostawiac syna z moja siostra aby jechac spotkac sie znim.
-placila za hotele
- ja spalem a ONA obok szukala hotelu aby byc z nim
-"smsy" ktore brzmia jak "od zakochanej dziewczynki"
- dojezdzala do niego wiele kilometrow
-spotykali sie w moim aucie gdzie byl fotelik syna
-kupowala nowa bielizne
-ON lepiej caluje
I wiele wiele innych.......

Spotkalem sie z nim. Wyrazil skruche( rozumiem go bo "jak suka nie da pies nie wezmie)
Ale na koniec spotkania pkwiedzial : " szczerze ,to uwazaj na nia. Ona nie wie czego chce"
Poinformowalem jej strone ze odchodze od niej i z jakiego powodu.

Moj stan psychiczny na tamten moment trudno opisac , trudno sobie wyobrazic. Poprostu niesamowity BOL .
Doszlo do mnnie ze kazdy dzien ciezkiej pracy poszedl na marne. Nie przespane noce z bolu rak. Zostalem wykorzystany i zdradzony. Moj syn tez.

Po jakims czasie troche ochlonolem.
Zdalem sobie sprawe ze, nie jestem idealem. Ze sporo mojej winy. TAK obwinialem siebie.
Zaczela mnie blagac o przebaczenie. Mnie i moja rodzine. Przepraszala.
Poddalem sie..."ok , sprobujemy. Ale nie bedzie latwo"
Na poczatku klotnie. Codziennie. Pozniej czestotliwosc spadala. Ale dslej pozostala nie ufnosc.
Wrocilismy do Polski.
Stwierdzilem nowe srodowisko, wsparcie JEJ rodziny bedzie (jej)lepiej.
Ja szukam pracy i ona tez. Marnie nam to idzie.
Kupujemy projekt domu. Dzialke mamy od moich rodzicow.
Szukam firmy budowlanej irp. Przygotowuje wszytko do rozpoczecia budowy.
Nagle mam oferte pracy za granica .
Po rozmowach z zona decyduje sie.
Praca pare tygodni za granica pozniej dwa tygodnie w polsce.
Mysle ze to jest dobre rozwiazanie.
Praca za granica przebiega bezproblemowo, codziennie dzwonie do NIEJ i syna. Daje odczuc swoje zainteresowanie. Ona w miedxy czasie znalazla prace w firmie.
Narzeka na ogrom obowiazkow.
Mowie " na tyle dobrze zarabiam ze mozesz szukac dalej , ale wiesz ze ciezko jest"

W pewnym momencie proponuje jej przyjazd do mnje na weekend. Godzi sie z usmiechem na twarzy.
Czekam na nia........

Nie przyjechala.......


Co sie nowego dowiedzialem:
- "NIE MOGE TEGO KONTROLOWAC"
-zamiast byc ze mna , byla z nim w gorach
-kolega z pracy zonaty z jednym dzieckiem
-twierdzi ze "to historia jak z serialu" ON jest nie uleczalnie chory i ona postanawia mu pomoc (podobno w M jak milosc byls taka historia)

Szybko wrocilem do kraju......
Bylem juz czesciowo spakowany( mieszkalem u jej rodzicow)
Przy pierwszym spotkaniu uslyszalem od niej " Mam pomysl. Znajdz sobie kogos na sile, ja tez sprobuje z kim innym. Pozniej zobaczymy"
" Ja chce zyc chwila"
Probowalem jeszcze trzy tygodnie walczyc o nia . Proponowalem psychologa(sam chodzilem). Poradnie malzenska.
Ona stanowcze NIE. " Nie jestesmyjuz razem. Nie bede zyc w trojkacie. Wybieram jego"

A na koniec jeszcze jeden cios. Przez wszytkie lata pieniadze ktore zarobilem slalem do jej ojca aby wplacal na konto.
Brakowalo "rocznej polskiej pensji"

Co jej rodzice na to?......tesciowa mi drzwi trzymala jak wynosilem swoje rzeczy. Dla nich nie bylem wystarczajaco dobry dla jej corki. Zawsze to czulem.

Tak to jest ....chcesz komus zapewnic byt. Wyprowasz sobie zyly
A w jednym momencie tracisz wszystko. Sens zycia ostatnich swoich lat.

Minelo juz pare miesiecy. Ale bol pozostal ten sam.





Komentarze
Strona 3 z 5 < 1 2 3 4 5 >
poczciwy dnia czerwiec 30 2020 13:27:40
W kolejnych komentarzach w sposób płynny bardzo łatwo przechodzisz z roli szlachetnej ofiary, do roli twardziela, który nie potrzebuje współczucia.
Który Ty jesteś prawdziwy?
Nagrywałem bo nauczyłem się przy pierwszym wyskoku że trzeba mieć "dowody".

Zatem po co Ci ta nauka skoro i tak nie masz zamiaru ich wykorzystać? W jakim celu zatem te dowody?
Widzisz tego co istotne i co miałeś do przepracowania i przemyślenia po pierwszym razie nie zrobiłeś, ale pomysł aby dowody zbierać kolejnym razem bardzo łatwo się narodził.
Oprócz tego że ja mam zniszczone życie

Jesteś tego pewny?
Dokonałem złego wyboru, poprostu.

A jej wybór Ciebie jako męża był dobry jak myślisz?
W Polsce trudno o rozwód z orzekaniem o winie

a i rozwód jest kilkukrotnie droższy

Bzdura kompletna. Na tym forum takich farmazonów nie pociskaj bo co druga osoba ma w ręku orzeczenie o winie.
Opłata sądowa za rozwód z orzeczeniem winy jest tylko dwukrotnie wyższa.
300zł vs 600zł.
Naprawdę ONA nie jest tego warta.

Za każdym razem gdy coś robiłeś dla siebie miałeś wrażenie, że robisz to dla niej?
Mało kto z was może wyobrazić sobie co czuje.

Naprawdę nie jesteś jakimś wyjątkiem za jakiego się uważasz.
Tym samym wpychając się dalej w wygodną rolę ofiary. Spójrz jeszcze raz na nazwę portalu na jakim piszesz. Zaręczam Ci, że wszyscy czuli dokładnie to co Ty teraz.

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 14:01:02
Moim zdaniem to chyba zrozumiale jest ze czuje zal ,zlosc.
Opisuje wszytko gdyz cenie krytyke (co dwie glowy to nie jedna. Spojrzenie na calosc z innej perspektywy moze wiele wyjasnic)
" Nagrania" dodawaly mi sily na poczatku ( ze juz po wszystkim, ze pora zakonczyc ten etap. Do tego dochodzi zdziwienie otoczenia. " ze jak taki aniol mogl cos takiego zrobic". Nie , nje puszczam tego nikomu. Mam na wszelki wypadek)
Po pierwszym razie ustalilismy - naprawiamy. Dlatrgo dawalem wiecej swojego zainteresowania. Codzienne Telefony, wspolne wyjazdy. Wg niej to poprostu malo. (Trudno wygrac z kims kto dal jej poczucie zainteresowania. Prosty schemat to jest. Jakich wiele na tym portalu. )
Tak, mam zniszczone zycie. Po pierwszym razie mialem plan. Odchodze. Ukladam zycie na nowo. Ona zabiera pieniadze . Ja zostaje w kraju gdzie wtedy bylismy. Jednak jej blagania mnie przekonaly. Poswiecilem wiele, stracilem(wtedy) szanse na otworzenie firmy. Ale rodzina/dom. Wrocilem do kraju.....reszte historii znacie.
Czy ja jestem dobrym mezem......mozna napisac ze nie (skoro pisze na tym portalu)
Nie mi to oceniac. Nigdy jej nie uderzylem, nie zwyzywalem. Zawsze spokojnie do niej podchodzilem. Nie pije. Jedyny nalog to papierosy.
Jestem nowy na tym forum. Nie przeczytalem wszystkich watkow. Ale adwokat mi jasno powiedzial. Bez orzekania 2500zl. Z orzekaniem 5000zl w gore (granicy nie ma, ilosc spraw,pranie brudow,strategia,swiadkowie)
Robisc cos w malzenstwie to przewaznie myslalem o rodzinie. Swoje potrzeby ograniczalem .
Dlaczego sadzisz ze uwazam sie za "wyjatek"? Czytam tragedie ludzi na tym formu. Kazda historia jest inna. Kazda tragiczna. To nie jest tak ze "Moj bol jest lepszy niz Twoj"

Romanos dnia czerwiec 30 2020 14:38:04
Antek...
Tak naprawde nie ma tu nieskonczenie roznych historii. Jest tylko kilka stalych schematow rozniacyc sie od siebie szczegolami.
A co do rzekmego zniszczenia zycia z powodu bycia zdradzonym...
Nie masz wplywu na to, ze byles zdradzany, ale masz wplyw na to co owymi zdradami zrobisz i jaki wyciagniesz wniosek.
Nigdy nie powiem, ze zdrada ktorej doswiadczylem to cos dobrego, ale wiem, ze gdyby nie nauka z niej wyciagnieta i szansa, ktora sie w skutek bycia zdradzonym pojawila (a z ktorej skorzystalem) dzis nie mialbym tak zajefajnego zycia jakie mam smiley

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 14:48:08
Romanos
Daje sobie czas. Nic więcej nie mogę.
Wyciągam wnioski z tego z mnie spotkało( czytam historie innych) aby nie powielać błędów.
Z nadzieją patrzę w przyszłość. Może i mi się uda tak jak Tobie.

blebleblee dnia czerwiec 30 2020 14:50:52
nie wiem, moze to sposob twojej narracji, ale odnosze wrazenie bezdennej lekkosci u tej pani w nawiazywaniu nowych relacji, dlatego moim zdaniem badanie DNA to podstawa, pani sprawia na mnie wrazenie kukuleczki, poczytaj o zwyczajach tego gatunku, a skojarzysz co mam na mysli

Radocha dnia czerwiec 30 2020 20:56:36
antek84 wydaje mi się że trochę z księżyca jesteś ...
to dlatego, że często piszesz w Polsce to w Polsce tamto , kiedy ty byłeś w tym pięknym i wspaniałym kraju ostatni raz?
Żona twoja jest Polką czy tylko zna język polski, a np jest holenderka i ma bardzo luźny pogląd na sprawy seksu..
Z całym szacunkiem i z za przeproszeniem piszesz jak obcokrajowiec, który kiedyś studiował w Polsce oblał egzaminy i wrócił do Niemiec lub na Ukrainę czy tam gdzie indziej
Jak to co piszesz rzeczywiście ma miejsce i cię rusza wprowadza w emocje negatywne zresztą to bądź łaskaw odpowiedzieć na pytanie co zyskujesz zostając z zdrajcą i to recydywistą bo o ile rozumiem twój polski to nie jest to jej pierwsza historia na boku
Do naszego zajebistego kraju non stop emigrują ludzie za wschodniej granicy np Białorusinki - piękne jak Polki, ale wydaje mi się że nie są tak roszczeniowe i cieszy je to co dla Polek jest zwykle normalne ...
Napisałeś kilka razy Polska z małej litery jestem byłym wojskowym walczyłem o ten kraj i razi mnie to i chętnie bym spotkał się twarzą w twarz z kimś takim jak ty antoś i pogadał o hm ...ortografii
Obaj mamy poroże ale wiesz widzę różnicę bo twoje przypomina łosia
nie pozdrawiam i szczęścia też nie życzę

obserwator dnia czerwiec 30 2020 22:55:48
-twierdzi ze "to historia jak z serialu" ON jest nie uleczalnie chory i ona postanawia mu pomoc (podobno w M jak milosc byls taka historia)


I odeszła do typa nieuleczalnie chorego rozwalając swoją własną rodzinę?
Postanowiła mu pomóc... bo on taki biduleksmiley typowe gadanie bab jak wiadome jest z tych historii ,że po prostu było coś na rzeczy między nimi ,a te tłumaczenia to tylko takie zamydlanie oczu dla drugiej strony. To jakiś schemat jest powtarzany i to nie ważne czy mówi to dziewczyna,narzeczona ,żona. Ona chce pomóc, jest im go szkoda,nie mają sumienia zerwać z nim kontaktów czy porzucić tak po prostu bo sobie jeszcze coś zrobi. Nikt inny nie pomagał mu ,nie rodzina tylko ona akurat taka dobrotliwa matka Polka. Po prostu chłopa nie było w domu ,rodzice nie pilnowali to latała sobie taka spuszczona ze smyczy i samo poszło. Takie wyjazdy nie robią nic dobrego raczej dla związków gdzie ktoś jedzie za granice. Wiadomo pieniądze z nieba nie spadną no ale to wszystko jest opłacone właśnie innymi kosztami.
Nie popełniaj tego samego błędu na przyszłość jak przyjdzie ci związać się z kimś nowym w przyszłości?
Jeszcze się okaże ,że suka wróci do rodziców z podkulonym ogonem po czasie jak skończą się motyle i miłość ,a zacznie szarość dnia codziennego gdy powiedzmy królewicz już nie będzie taki fajny jak na początku.

Mówili ci jej rodzice gdzie poszły twoje zarobione pieniądze ,które zarabiałeś ( ta roczna pensja?).
Sami sobie wzięli czy ta( jeszcze ) twoja przepuściła je na głupoty albo je sobie przywłaszczyła jako powiedzmy ,że niby się jej należało?
Ty zarabiałeś pieniądze to było dopilnować je samemu by je wpłacać na własne konto bo jak widać na tego typu przykładzie już nawet rodzinie nie można ufać bo cie puszczą w skarpetach jak będziesz za naiwny i łatwowierny.

Mieszkanie było kupić dla siebie normalne bez szaleństw na początek i razem się dorabiać z żonką z czasem na jakieś domy w przyszłości czy ich budowania wtedy miałbyś czas i dla niej,dla dzieci ,a nie urabiać się jak wół po łokcie na obczyźnie nie wiadomo dla kogo i w jakim celu.
Domyślam się ,że Polak mądry po szkodzie ale serio jak poczytasz tu sobie dział zdrad "Zdradzeni przez żony, dziewczyny". to sam stwierdzisz ,że to jest jakiś schemat już u ludzi nawet w tych historiach sprzed wielu,wielu lat.

Nawet świnia nie przeje wszystkiego na raz w korycie bo będzie za dużo, tak i człowiek nie powinien się porywać zaraz z motyką na słońce chcąc wszystko zrobić na już, na teraz.

Komentarz doklejony:
i skończyło się ich życie jak kartki w zeszycie...
https://www.youtube.com/watch?v=bNfeZ_Dyn8k

poczciwy dnia lipiec 01 2020 07:59:09
bo jak widać na tego typu przykładzie już nawet rodzinie nie można ufać bo cie puszczą w skarpetach

Teściowie to nie rodzina.

Antek84 dnia lipiec 01 2020 11:10:52
Obserwator
Na 99% On był przyczyną jej decyzji. Nie zważała na to co robi swojemu dziecku i (jeżeli wie) jego dziecku i jego żonie. Na tyle na ile udało mi się uzyskać informacje przy pierwszym razie, ONA po trupach szuka szczęścia a sama nie jest szczęśliwa ze sobą. W między czasie oberwało mi sie od teściowej bo " jak mogłem teściowi powiedzieć prawde, on ma słabe serce".
Wiec nie było czego ratować.
Byłem spakowany, przygotowane były wszelkie umowy, aby tylko podpisac. Pakowałem swoje rzeczy do auta i w pewnym momencie syn podaje mi teczke z projektem domu. " Pękłem"

Niby biła się w pierś, zrozumiała swój błąd a zycie tylko zweryfikowało .
Oczywiście jak jej tłumaczyłem że jak można tak robić ale ona czuje że musi.
Ma 31lat , zwolniła się z pracy, wyprowadziła od rodziców ( bo pieniądze ma) do mieszkania. I żyje po swojemu. Jak wcześniej napisałem po paru tygodniach starań wyjechałem aby nie patrzeć na to co ONA wyprawia.W dzień wylotu chciałem pożegnać się z nią normalnie. To okazało się że zostawiła chorego (ospa) syna swojej mamie i ze znajomymi jedzie na imprezę.
Kontakt z synem tylko What's up.
Po 3 miesiącach podczas rozmowy zaczęły się jej jęki. Że nie jest jej dobrze. Że " kochają mnie" i "że może zamieszkamy razem"
Ja wprost powiedziałem że " masz co chciałaś, żyj chwilą"

Wyjazdy do pracy.
Jeżeli są osoby dojrzałe które mają wspólny cel i dążą do niego to bez problemu znoszą czas bez siebie. Raptem 6 tygodni. Myślałem że po pierwszym razie nauczyła się czegoś, do tego jej rodzice. Pomoc z synem z ich strony. Więcej czasu ma dla siebie. Myliłem się. Okłamywała i mnie i swoich rodziców.
Z tego co wiem pieniądze wydali na własne potrzeby. Inaczej bym patrzył na to gdyby choć zapytali. W tym wypadku mam związane rece.
Myślę że ONA wiedziała o tym ale bała się powiedzieć.

Mieszkanie.
Przed ślubem mieszkaliśmy w mieszkaniu. Nie jesteśmy z miasta. Trudno zamienić dom na betonowa klatkę. A moje zarobki pozwalały na budowę domu bez kredytu w ciągu 3 lat. Więc mieszkanie z treściami było nam rękę.

Masz rację że za szybko wszystko chciałem. Zapewniałem jej byt na niezłym poziomie ale dla niej to było mało. Bo jej znajomi mają piękne mieszkania w drogiej dzielnicy.
Zwykła próżność.

Dziś nie interesuje mnie czy jest JEJ dobrze, czy jest szczęśliwa.
Interesuje mnie w tym wszystkim syn. Jako matce nie mogę jej nic zarzucić. Ale też jej decyzja odebrała mi syna i w pewnym stopniu mojej córce matkę( córka mocno uczestniczyła w naszym życiu).


Po doświadczeniach innych osób których napotykam idąc przez życie sądzę że będzie próbować jeszcze wiele razy nowych miłości. Jak sama mówi potrzebuje emocji które są na początku . A jak każdy z nas wie po czasie trochę one opadają.
A może ktoś s Was ma inny pogląd na ten temat?

poczciwy dnia lipiec 01 2020 11:51:12
Nie zważała na to co robi swojemu dziecku i (jeżeli wie) jego dziecku i jego żonie.

To akurat nic nadzwyczajnego. Gdybyś zagłębił się trochę w temat wiedziałbyś, że w 90% przypadków właśnie tak to wygląda. Prawa amoku.
Niby biła się w pierś, zrozumiała swój błąd a zycie tylko zweryfikowało .

Ja więc zapytam jeszcze raz jakie miałeś podstawy do tego aby dać Wam jeszcze jedną szansę? Na jakiej podstawie uznałeś, że zrozumiała swój błąd? Słów?
Jeżeli są osoby dojrzałe które mają wspólny cel i dążą do niego to bez problemu znoszą czas bez siebie.

Owszem, ale mając na uwadze jej pierwszy wyskok chyba jednak powinieneś wiedzieć, że do dojrzałych raczej nie należy czyż nie?
Ponadto osoby dojrzałe podejmują swoje decyzje zwłaszcza takie jak budowa domu po takich przejściach czy też wybaczenie zdrady na podstawie faktów a nie myślenia życzeniowego. Zgodzisz się ze mną?
Dziś nie interesuje mnie czy jest JEJ dobrze, czy jest szczęśliwa.

Trochę egoistycznie brzmisz. A powinno bo szczęśliwa matka to szczęśliwy syn. Na czym zatem Ci zależy bardziej na własnym komforcie psychicznym czy syna? Tylko Ty jesteś mu w stanie dać szczęście? Gdyby interesował Cię jak piszesz syn to również interesowałoby Cię szczęście jej bo to naczynia powiązane.
A może ktoś s Was ma inny pogląd na ten temat?

Właśnie taki mam.

Strona 3 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info