Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 94 z 219 << < 91 92 93 94 95 96 97 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 00:22
Ika, nie chodzi mi o grzebanie się z psychologiem w zdradzie, ale o osiągnięcie normalnej formy dialogu między nimi. Mąż Finki wyraźnie boi się o jej stratę, a ona w tym co mówi wydaje się mu niewiarygodna, jakby faktycznie nadal go testowała. On zamiast zachowywać się naturalnie próbuje odgadywać poprawne odpowiedzi.
Psycholog jako osoba zewnętrzna mógłby uwiarygodnić słowa Finki. Sam wiem jak to jest z moją kobietą, jak ja jej coś powiem, a jak potem powie jej to samo psycholog. Ja jako bezpośrednio zainteresowany jestem jakby "mniej wiarygodny", bo być może mam jakiś interes w tym, co mówię. smiley
Ika, poza tym napiszę, że są różne modele, różne sposoby na związek. Tak jak piszesz, to w twoim sukcesem jest obszar niedopowiedzeń. Może to i dobrze dla Was. W moim związku jest natomiast szczerość i wyjaśnianie aż do bólu. Wszystko zależy jak kto ceni szczerość, na ile jest gotowy rozumieć partnera, jaki jest zbiór wspólny związku a ile jest miejsca na indywidualizm.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-07-2019 00:03
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 06:46
Lilko nie doczytałam wcześniej że on jest w Irlandii...to faktycznie trudne, wygląda na to że Twój mąż jest zrezygnowany, poddaje się
jak on tłumaczy to że nie chce Was sprowadzić do siebie?

Bob tyle że ja nie mam zaufania do pomocy psychologa, pamietam ze studiów, najlepszy wykładowca z psychologii, który sam miał rozwalone małżeństwo mówił nam że oni mają najwięcej problemów w związkach mimo tego że doradzają innym,
mój mąż ma podobnie jak u Lili, wstyd mu i nie sądzę żeby otworzył się przed kimś obcym,
ostatnio rozmawiał kilka razy z naszym dobrym kolegą i wiem że ten mu dał dużo cennych rad, jest to facet starszy, mądry i z autorytetem moralnym.

Ja również jestem zwolenniczką szczerości, nie wyobrażam sobie szybko zapomnieć, nie wyjaśnić i czekać jak na bombie zegarowej do nastepnego razu...

wczoraj trochę go chyba przekonałam do współpracy i przyznał że na poczatku z tamtą chodziło tylko o sex, to była ciekawość...zaangazował się później
mówi że nie znajduje przyczyny, problem jest w nim, wini tylko siebie

Ika napisała:
Ale kiedyś przecież trzeba skończyć wypominać, analizować i roztrząsać.


pragnę tego bardzo ale to nastąpi gdy odczuję wewnętrzny spokój, chciałabym już być na tym etapie...





niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
maja123
Użytkownik Postów: 7
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 13:04
Witajcie byłam z rodziną nad jeziorem narazie jest ok , odezwę się póżniejsmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 17:15
finka napisał/a:
Lilko nie doczytałam wcześniej że on jest w Irlandii...to faktycznie trudne, wygląda na to że Twój mąż jest zrezygnowany, poddaje się
jak on tłumaczy to że nie chce Was sprowadzić do siebie?


Mówi że boi się o dzieci. Że nie poradzą sobie w szkole, że będzie im ciężko w nowym otoczeniu (bariera językowa itp.) I że on nie poradzi sobie z tymi wszystkimi sprawami urzędowymi.
A ja wiem że po tym wszystkim co się wydarzyło dalsze rozstanie nie będzie nam wychodziło na dobre. Nie chce być dłużej sama, ale on tylko powtarza że nie myślę logicznie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 23:28
Lila, tłumaczenie Twojego męża dlaczego nie chce Was sprowadzić do siebie wydaje się być stekiem bzdur i tanich wykrętów. No chyba, że Twój mąż jest w niedorozwinięty umysłowo, ale skoro wyjechał do pracy do obcego kraju i jakoś sobie tam radzi to wydaje mi się , że nie jest. To tłumaczenie wygląda jak mydlenie Tobie oczu. I wg mnie te powody są nieprawdziwe. Warto zapytać o co chodzi? Mi się wydaje, że kogoś ma dlatego kręci. Ale tego nie wiem, bo wróżką nie jestem. Może warto byłoby,żebyś do niego pojechała sama na tydzień i zorientowała się jak jest naprawdę. Może takim papierkiem lakmusowym byłaby reakcja Twojego męża na propozycję Twojego krótkiego przyjazdu do niego (ucieszy się czy zacznie się wykręcać).
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
desertus
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 21
Małomówny

Miejscowość: Warszawa
Pomógł: 0

Data rejestracji: 14.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-07-2008 23:52
Lila, sam kiedyś myślałem o wyjeździe do Irlandii i ściągnięciu tam rodziny - jako lekarstwo na nasze trudności (nowe środowisko, klimat, wyzwania, razem w obcym świecie). Mam znajomego, który tam mieszka z rodzinką i wypytywałem go o to. Mówił, że dzieciaki szybko złapały język i są zachwycone lokalną szkołą. Jak w sobotę mają dojeżdżać do polskiej szkoły to się wymigują. Zresztą sama poczytaj w necie, są strony Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Myślę, że technicznie problem jest tylko z administracją (papierologią), ale to na początku.

Może sedno leży w tym, że
I że on nie poradzi sobie z tym wszystkim


Jak napisałaś... rozstanie nie będzie wychodziło na dobre. Może jego nastawienie zmieniło by się, gdyby wiedział, że Twój przyjazd oznacza wsparcie w trudnych chwilach, a nie klopoty.
Delikatna sprawa.
Faceci lubią zamknąć się ze swoimi problemami w jaskini i samemu je rozwiązywać. Ciężko nam przyznać się, że nie dajemy sobie z czymś rady i potrzebujemy pomocy. A nade wszystko nie lubimy awantur i "trudnych rozmów". Serio bierzemy etos "głowy rodziny", "żywiciela" i mogą nam się walić priorytety - zamiast najpierw zadbać o spójność rodziny (miłość, zaufanie, poczucie bycia razem), najpierw chcemy zarobić dla niej pieniądze. I denerwujemy się, gdy żona nam "przeszkadza" w tym zarabianiu "trudnymi rozmowami". Nie widzimy, że jeszcze trochę, a te pieniądze będą już tylko na alimenty smiley





nic już nie jest takie jak dawniej...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
desertus
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 21
Małomówny

Miejscowość: Warszawa
Pomógł: 0

Data rejestracji: 14.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-07-2008 00:25
Zgadzażem się z Martą, nie sposób jest nie zauważyć jeszcze jednego aspektu sprawy:
że kogoś ma

I wg. mnie dobrym pomysłem jest:
,żebyś do niego pojechała sama na tydzień i zorientowała się jak jest naprawdę


I przy okazji porozmawiała delikatnie (czytaj "mądrze" - z nami trochę jak z dużymi dziećmi :-) )
na temat Waszego przyjazdu na dłuzej.

Zakładając, że nikogo nie ma i że (tak jak pisałaś) chcecie być razem - może by go przekonało, gdybyś powiedziała
że chcesz przyjechać, bo tęsknisz, że brakuje Ci jednak seksu z nim, tak dobrze to robi,
że to rozstanie coś w Tobie obudziło, że sama zaganiana codziennym życiem wcześniej odkładałaś "łóżko" na dalszy plan,
że w obcym kraju to jakby zupełnie na nowo, jakby tych złych doświadczeń nie było,
że będziecie mogli na nowo zakochać się w sobie, dać sobie nawzajem wszystko to czego od siebie oczekujecie
że jest dzielny i jest wspaniałym mężczyzną, bo zarabia dla rodziny, że chcesz mu pomóc w tym wskrzeszając rodzinny klimat, również gotując mu etc.
że czując jego "silne ramię" obok łatwiej Ci jest życiu

Może pomyślisz, że przesadziłem.. może, od Ciebie zależy co mu powiesz.
Ale napisałem po prostu, jakie słowa zaspokajają nasze potrzeby uznania, akceptacji - pomimo naszych wad, szacunku, sprawdzenia się w łóżku, bycia "macho", bycia "głową rodziny", zaopiekowania się słabszymi.


nic już nie jest takie jak dawniej...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 94 z 219 << < 91 92 93 94 95 96 97 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info