Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 93 z 219 << < 90 91 92 93 94 95 96 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 13:25
lepsza5 napisał/a:.... odpowiedzi Boba tylko dobijają....a miało być jak w rodzinie.


Lepsza ale to forum ani żadne inne nie zastąpi nikomu rodziny...
możemy tu się wyżalać,pocieszać, dyskutować ale jestesmy obcymi dla siebie ludzmi, którzy spotkali się na chwilę w trudnym okresie życia, mamy podobne problemy ale różne osobowości,
każdy z nas jest wartościowy, każdy cenny i zasługujący na szczęście..


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-07-2019 11:34
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 17:54
finka napisał/a:
lepsza5 napisał/a:.... odpowiedzi Boba tylko dobijają....a miało być jak w rodzinie.


Lepsza ale to forum ani żadne inne nie zastąpi nikomu rodziny...
możemy tu się wyżalać,pocieszać, dyskutować ale jestesmy obcymi dla siebie ludzmi, którzy spotkali się na chwilę w trudnym okresie życia, mamy podobne problemy ale różne osobowości,
każdy z nas jest wartościowy, każdy cenny i zasługujący na szczęście..


Rodzina jest niezastąpiona to fakt,Ale po to jest nasze "kłóko różańxowe"byśmy się wpierali.Jak komuś w danej chwili jest źle co widać po wpisach to należy mu pisac, czasem opitolić, czasem dać się wygadać.Wiem to po sobie ,że jak mam doły , to jest mi tak beznadziejnie źle, w domu cisza, pustka, serce płacze, krzyczy, łez już nie mam sił lać.Ale płaczę, wyję, ryczę.
Czasem się cche by ktoś nam coś napisał, wsparl, zwrócil swoją uwagę..

Maju napisałam Ci na gg,ale teraz Ty sie zawiesiłaś


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lepsza5
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 483
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 18:53
finka napisał/a:
lepsza5 napisał/a:.... odpowiedzi Boba tylko dobijają....a miało być jak w rodzinie.


Lepsza ale to forum ani żadne inne nie zastąpi nikomu rodziny...
możemy tu się wyżalać,pocieszać, dyskutować ale jestesmy obcymi dla siebie ludzmi, którzy spotkali się na chwilę w trudnym okresie życia, mamy podobne problemy ale różne osobowości,
każdy z nas jest wartościowy, każdy cenny i zasługujący na szczęście..




finko mnie w dużej mierze to forum zastąpiło rodzinę, trudno to zrozumieć ale tak jest!!!! Jestem tu dzięki wam, bo w przeciwnym razie byłabym po drugiej stronie....sama wiesz do czego mnie doprowadził mój mąż.....


to moja druga RODZINA


Primum Non Nocere
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 19:21
Wczoraj myślałam że jestem już na dobrej drodze do uleczenia mej duszy. A tu od nowa dół. W czasie rozmowy z mężem zapytałam się czemu przez tyle lat do niej chodził. A on mi na to że chodził bo było "inaczej". Co to do diabła znaczy inaczej? Mówię mu że to było złe i podłe a on na to że to że to było nie w porządku wobec mnie ale to nie było złe. Rozumiecie coś z tego? Na koniec zarzucił mi że robie mu pranie mózgu i on już tego nie wytrzymuje. Czujecie ON nie wytrzymuję! A co ze mną? I on twierdzi że chce ze mną być. Chwilami nic już z tego nie rozumiem. Tydzień temu mówił ze zrobi dla mnie wszystko ale najwyraźniej szybko mu się znudziło.Myślę że za szybko pokazałam mu że chce mu wybaczyć. Minęło dopiero 2 tygodnie jak się wydało. Boże czemu ja jestem taka głupia. smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 19:48
Lila, oni sami do końca nie rozumieją co się stało, facetom tak trudno z nami o tym rozmawiać, znaleźć słowa, mówić szczerze ale nie ranić...przerabiałam to, zaciskałam zęby i pytałam,
cudem mój mąż to wytrzymał i od ponad miesiąca jest coraz lepiej,
też nie chciał rozmawiać ale ja wszystko postawiłam na jedną kartę, taka już jestem
powiedziałam mu szczerze że musimy rozmawiać jesli chce ze mną być, muszę sobie to poukładać
nie radzę Ci tego samego bo u Ciebie może byc inny skutek,

staraj się go nie zadręczać w sensie wypominania, mów konkretnie, że szukasz najlepszych dla Was rozwiązań, chcesz sobie z tym wszystkim jakoś poradzić i potrzebujesz jego pomocy ale bez płaczu,
nie rozmawiaj tylko o tym, spędzajcie miło czas a te rozmowy niech tylko będą jakimś procentem
bo inaczej oboje się wykończycie


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 20:03
Finko.Jak mam spędzać z nim miło czas kiedy on jest W Irlandii a ja w Polsce? A najgorsze że on nie chce sprowadzić nas do siebie. Wrócić nie chce bo o wszystkim dowiedzieli się moi rodzice. I twierdzi że nie wróci bo nie spojrzy im w oczy. Twierdzi że obdzieram go z reszty godności. Ważniejsza dla niego jest jego własna duma i honor niż ja i dzieci. Czy widzisz jakieś wyjście z tej sytuacji? Czego on nie może zrozumieć że ja już nie zniosę być sama? Chciałam mu wybaczyć bo go kocham ponad wszystko
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Ika
Użytkownik Postów: 27
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-07-2008 23:32
bob-bob napisał/a:
milczy i jak na razie robi minę jak najszczęśliwszy z szczęśliwców na tym padole,
żona super, jestem szczęśliwy, naprawię kran, dzieci super, jestem taki szczęśliwy,pomaluję ściany, dobrze że mogę z wami mieszkać


Finko, może jakimś pomysłem byłoby wspólne pójście do psychologa. Wiesz, żeby wprowadzić do tego "dialogu" osobę trzecią. Wtedy może dałoby się mężowi wytłumaczyć, dotrzeć do niego, że ta strategia, którą przyjął, nie jest najlepsza. Że Ty nie oczekujesz tego, bo jesteś dużo bardziej świadoma niż jemu się wydaje. I chcesz prawdy po to, żeby dobrze zbudować ten związek, a nie po to, żeby poznać jego słabości i w efekcie , zgaduję, go zostawić?


A mi sie wydaje, że właśnie w przypadku Finki to włąśnie psycholog już wcale nie jest potrzebny. Twoj mąz Finko taką propozycję mógłby odczytać jako totalna porażkę, bo w końcu zrozumiał, otrząsnął sie z zauroczenia, rozmawiał z Tobą, przeprasza, stara się... a tu ciągle źle, znowu trzeba rozkładać tą zdradę na czynniki pierwsze i to w obecności psychologa. Mówisz Finko, że chciałabyś wiedzieć dlaczego, aby zapobiec takiej sytuacji w przyszłości. Często jednak oni-zdradzacze sami nie wiedzą dlaczego. A to ciekawość, a to złe chwile w małżeństwie, a to chwila zapomnienia a dalej leci już bez kontroli. Nie chcą o tym ciągle mówić bo najnormalniej w świecie to ich boli, wstydzą sie tego co zrobili, chcieliby wymazać to z pamięci i nie ranić już ani nas ani siebie.
Oczywiście, że rozmowa w odbudowywaniu związku jest najważniejsza, nieodzowna i podstawowa. Ale kiedyś przecież trzeba skończyć wypominać, analizować i roztrząsać.

Mój mąż tez zapisał nas do psychologa, ale po dwóch wspólnych wizytach psycholog chciała abym chodziła tylko ja. I tak tez było, to ja musiałam przy pomocy i psychologa i męża uporać się z poczuciem niższości którą mi ta zdrada zafundowała, z depresją i brakiem wiary w słowa i czyny męża.
I ja w przeciewieństwie do większości nie znam szczegółów tego romansu. Owszem po pewnym czasie chciałam wiedzieć i pytałam o wiele rzeczy, ale mąż zawsze ucinał, że to było nieważne, że tylko ja sie liczę i nie chce o tym ani pamietać ani mówić. Teraz po prawie 2 latach ciesze sie, że nie znam tych szczegółów, myślę, że uwierałyby mnie nie raz i więcej czasu zajęłoby mi uporanie się z bólem.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 93 z 219 << < 90 91 92 93 94 95 96 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info