Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 70 z 219 << < 67 68 69 70 71 72 73 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 09:56
Bob daleko mi do mistyki, umiem modlić się z otwartymi oczyma, niekiedy(oj!) krzyczęsmiley

po wielu analizach i przemyśleniach na Twoje pytania mogę dziś szczerze odpowiedzeć :
-czemu zdradził?- tak do końca tego nigdy się nie dowiemy
ale nałożyło się kilka czynników w jednym czasie:

-nadarzyła się ku temu łatwa okazja,
-nawał pracy i nowa atrakcyjna asystentka, bliska współpraca, dużo czasu razem spędzali,
-mniej przebywał w domu, mało się widywaliśmy,
-wydarzyło się wtedy kilka spraw, które go przerosły w życiu osobistym,

zabrakło:
-czasu dla siebie, bliskości, wkradła się osławiona rutyna, zmęczenie,
rozmowy o domu, tym co trzeba zrobić, załatwić a nie o nas, niezrozumienie, pretensje o to że dużo pracuje,
przestaliśmy do siebie dzwonić z pracy, zabrakło miłych niespodzianek, gestów, takie spłycenie więzi w związku itp.
ja widziałam to inaczej niż on, czekałam na jego działanie a on stwierdził że mi już nie zależy,
obrażaliśmy się zamiast rozmawiać,
czy to wystarczające powody dla których zdradził ?? NIE...
ale stało się

patrząc na ogrom zdrad i powodów, mogę mówić tylko o moim przypadku, nie wolno generalizować zdradzających,
możemy porównywać nasze historie, podpatrywać jak sobie radzą inni, wyciągać coś dla siebie,

i ostatnie: -co zrobiłam?

wybaczyłam od razu, powiedziałam mu i jej że go kocham (wykrzyczałam!)
czym go zaskoczyłam bo zawsze mówiłam że jakby co to będzie koniec
zaczęłam robić pierwsza wszystko czego zabrakło,
robiłam wszystko ale nie widziałam aby przynosiło to cokolwiek
pojechaliśmy razem w góry ale ten pierwszy wyjazd był tragiczny, to był prawie koniec...
tęsknił za tamtą, ustaliliśmy wtedy że zostajemy razem ale tylko dla dziecka,
byłam załamana, on się oddalał, przestał mówić że mnie kocha na 2 miesiące...

i to co pisałam, modliłam się o dobre okolicznoścismiley i przyszłysmiley
a potem pozostało już tylko je wykorzystać,

na dzień dzisiejszy stwierdzam że to co przeszliśmy nie rokowało pomyślnego zakończenia a raczej koniec,
byłam na skaju depresji, wtedy trafiłam na to forum,

Bob mówisz żeby czas przeznaczony na modlitwę wykorzystać praktycznie, rozmawiać
ale jak dla mnie jedno nie przeszkadza drugiemusmiley
i żeby nie było że jestem dewotką
,Rise widział zdjęcie, może potwierdzi że nie wyglądam na starszą panią w mocherze smileysmiley









niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 07:02
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 10:00
... bo miłość zawsze zwycięża...


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
adib
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 321
Przyjaciel

Miejscowość: Grudziądz
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 10:54
rise , da się odczuć ,że jesteś szczęśliwy i to szczęście daje Tobie, wam, siłę do odbudowania i umocnienie tego co straciliście smiley, powodzeniasmiley


Nowe miejsce, nowe życie,miłości już nie szukam smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 11:03
Może, za jakis czas umiezczę tu słowa osiągnięcia szczęscia....


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 11:28
Finko, dzięki za tak dokładną diagnozę. Wygląda na to, że o związek trzeba cały czas dbać. I myślę, że to był też powód rozpadu tego mojego wcześniejszego.
Wracając do tego, co napisałaś, to rozumiem, że tam, po drugiej stronie też musi się coś wydarzyć, żeby nastąpiła refleksja. Czyli druga połówka musi też mieć czas, żeby "przejrzeć na oczy".
Dwa miesiące, to bardzo trudne, podziwiam Cię szczerze.

PS. Rise coś nie potwierdza, ale też nie zaprzecza smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
adib
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 321
Przyjaciel

Miejscowość: Grudziądz
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 11:43
wiesz bob-bob jak to mówią nie chwal dnia przed zachodem słońca, coś w tym niestety jest, ale dobrze wiedzieć,że komuś się układa,że może nie jest jeszcze idealnie, ale lepsze to niż pustkasmiley


Nowe miejsce, nowe życie,miłości już nie szukam smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-07-2008 11:51
Adib, nie chwalę, to jest kwestia również wyboru wewnętrznego.
Ja za moją ex zamknąłem wrota. Jeśliby nawet wróciła, to bez szans na dalszy związek. Bo ja nie wiedziałbym dlaczego wraca, czy przemyślała, czy też tam dostała po dupie i zabolało, a wróciła na kurację. A zaufać w takiej sytuacji - to dla mnie niemożliwe, bo wiecznie stałoby to samo pytanie. I nawet jeśli do końca byłaby ze mną, to nie wiedziałbym, czy to ze względu na mnie, czy na tamtego, który ją w końcu odepchnął.

Podziwiam ludzi, którzy mają siłę zaufać w takiej sytuacji. Bo ja nie potrafię. Być może to kwestia ego, ale chcę być nr 1.

To też jest kwestia umiejętności bycia samemu i wiary w przyszłość. Ja mam te dary, pewnie dlatego było mi sporo łatwiej. Wierzę, że chcieć to móc. Chciałem więc mogłem. I jeszcze jedna rzecz, wyznaję daleko idącą wolność jednostki i prawo do samostanowienia. Więc nie mógłbym kogoś "trzymać" własną miłością. Jedyne wyjście, to moja miłość po prostu musiała się skończyć. Nie było innej możliwości. Jestem jaki jestem, cieszę się z tego i to dla mnie też był bardzo ważny aspekt, to rzuciłem na szalę wagi "czy warto".
Edytowane przez bob-bob dnia 22-07-2008 12:03
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 70 z 219 << < 67 68 69 70 71 72 73 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info