Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 23 z 219 << < 20 21 22 23 24 25 26 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 20:28
rise against napisał/a:


czy gorszych, ale te osoby dały mi najwięcej powera i ich posty czytam w pierwszej kolejności - finka, lepsza5, ilonesia i niesiunia - dzięki wielkie. No i oczywiście niedoceniony bob - lubisz prowokować, ale doceniam to, ze jak coś dla ciebie jest białe - to jest białe, a nie szare, prowokujesz porównaniami, ale sens często jest trafiony. Zresztą powyższy post to potwierdza.

Przepraszam, że pozwoliłem sobie na małą prywatę, ale taka pogoda dzisiaj u nas, że mnie troszkę wzięło. Jestem meteopatą i jak czarne chmury na niebie to i u mnie w głowie...


Dziękujemy bardzo.dziś u mnie czarne chmury więc i i w głowie pochmurno..
Wracając do tematu zdrad.Opiszę i ja króciutko swoją historię.Może i ona coś wniesie by nas kobiety zrozumieć..Gdy urodziły się w naszym małżenstwie bliźnięte, tatuś pracował a jak to bywa a mamusia zajmowa się wszystkim.Znalazła czas by między przewijaniem wyprać, ulepić pierogów,(mąż tak uwielbia) i by wracał po pracy do czystego pachnącego domku..Czego taka żona oczekuję?Najzwyklejszego pytania jak sie kochanie czujesz?Jak ty to robisz że znajdujesz czas na to wszystko/??Może teraz ja pójdę z chłopcami na spacerek a Ty sobie odpocznij???NIC z TEGO!!!
Jestem zmęczony i potrzebuję iść się odstresować...Wiec Ty babo nadal siedź w domu i szoruj podłogi,przewijaj...
Szorowałam i traciłam swoje Ego..Schowałam sie pod kuchennym fartuszkiem,kompleksy w wielkich czarnych swetrach i szerokich spodniach.W końcu kuzynka mówi,kurcze tak nie może być!!trzeba dziewczynę wysłać do szkoły,niech oderwie sie dwa razy w tygodniu od tego harmideru..Na siłe mnie zapisała..Poszłam jak dzikus (ponoć od razu było to zauważalne)..Nowe otoczenie, ludzie uśmiechnięci...wśród nas był nasz inteligent,facet zupełne przeciwieństwo mojego męża..Niższy,gruby, łysiejący..ale głowę mial tak mądrą że uroda mojego męza przy tym blakła..Pierwszy rok poszliśmy uczcić do koleżanki z semastru knajpy..Ja jako osoba nie pijąca przygladałam sie wszystkim z boku z dystansem.Wciąz myślami byłam przy męzu ,co ja tu robię?/ja chce byc w domku!!!!Wiedziałam,że mój mąz ma takie wyjścia co dwa dni..Ja nie umiałam się odnaleźć.Po imprezie gdy staliśmy na przystanku ,ów kolega poprosił mnie na bok.To co usłyszałam zwaliło mnie z nóg.On powiedział że od roku mnie obserwuje,że jestem zakompleksiona,chowam się pod tymi swetrami i czegoś sie boję.A on widzi mądra piękną dziewczynę do tego cholernie inteligentą..Reasumując..Zdjął ze mnie przysłowiowy fartuszek,zmieniłam sposb unbierania,dodal pewności siebie, docenił, pokazał że HELLO !!JESTEM KOBIETĄ!!!`(MĄZ W TYM CZASIE MIAŁ CHYBA 3 SWÓJ ROMANS)...Każdy zauważył moją przemianę ale mąz nie !!On był zaslepiony nową kierowniczką sklepu obok ktorego pracował..
Nie zdradziłam męza fizycznie ale psychicznie tak!!
ów facet był tak we mnie zakochany,że chciał mnie porwać z mojego domu.Razem z chłopcami..
Ale ja, lojalna, trzeźwo stąpająca po ziemi mówie do niego tak ..
Wiesz, teraz wydaje Ci się że mnie kochasz,ale przyszła by szara rzeczywistośc to mógl byś mnie znienawidzieć...Ty uwielbiasz siedzieć godzinami w fotelu i czytać ksiązki,ja jestem gaduła i to pewnie by ze soba kolidowało..Po drugie skarcił byś chłopców<ja stanęła bym w ich obronie i w efekcie byśmy się kłócili gubiąc po drodze tę miłość
Przyjaźniliśmy sie przez cała szkołe.trzy lata!! To on dawał mi otuchę gdy miałam iśc n aegzamin9mąż w domu grzmiał po to chodzisz do szkoły chyba by zdawać !!ani razu mnie nie pochwalił) Uczyłam się nocami jednocześnie karmiąc i przewijając dzieci.Mój przyjaciel widział we mnei to czego nie chciał zauważac mój mąz...Przede wszystkim mnie słuchał.
do dziś jestem mu wdzięczna bo dzięki niemu odzyskałam swoją kobiecośc,jak powiedziałą moja koleżanka, Obudził na nowo dawna Ilonę która uśpił mój mąż .Zawsze jego stawiałam na piedestał .Ja to nazywałam komodą..jest sobie komoda z szufladami...Na samej górze w szufladzie są chłopcy i mąz,w kolejnej rachunki, w kolejnej potrzeby domowe(zakup czegoś tam,nowe papcie, malowanie pokoju-TEŻ MALOWAŁAM SAMA !!!DO DZIS MALUJĘ,TAPETUJĘ..) i w ostatniej szufladzie JA.
Dzięki Przyjacielowi przeniosłam sie z dolnej szuflady na tę najwyższą..
Panowie nie czekajcie aż Wam powiemy przytul mnie, po prostu nas słuchajcie, ceńcie i dostrzegajcie..


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-07-2019 11:34
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
dogerek
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 13
Małomówny

Miejscowość: łódź
Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 20:54
ilonesia i tutaj piszesz prawde o facecie... JA TEZ TAK ROBILEM!!!!!! az wstyd sie przyznac dlatego tez ola mnie zdradzila... siedziala ciagle w domu prala sprzatala i opiekowala sie naszym synem (lecz u nas uczucia z mojej strony nie brakowalo) ja w tym czasie gdy ona opiekowala sie domem pracowalem chodzilem do przyjaciela itd... gdy ona poszla do pracy zaczely sie klutnie smsy od jej kochanka potem te klutnie przemienily sie w awantury... ja zaczolem pic stracilem prace i ona odeszla do swojej mamy. tydzien bez niej dal mi do zrozumienia wiele teraz sam pomagam w sprzataniu gotuje (choc to zawsze robilem bo lubie gotowac) i opiekuje sie naszym synem. wiem co ona czula jak ja bylem w pracy a ona zamknieta w 4 scianach... ale to juz bylo i nie wruci kazdy facet rozumie swoj blad jak straci ta bliska osobe... ja ZROZUMIALEM!!! teraz juz w naszym zyciu nie ma "moje" "twoje" obowiazki sa tylko "nasze". trzeba przejsc wiele by to zrozumiec... kocham moja olenke i naszego synka kacperka i tak zostanie do konca zycia...


życie jest piękne lecz krótkie.. gg5035657
5035657 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ewik
Użytkownik Postów: 28
Małomówny

Miejscowość: mazowieckie
Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 21:08
Anirolak myślę ,ze powinnaś porozmawiać z tą panią ,może ona nie wie o tobie nie bój się męża niech Ci zabrania a Ty swoje zrób,jak będzie się czepiał że rozmawiałaś to powiedz,że to był tylko taki sam żart ,poprostu chciałaś poiznać jego kolerzankę przecież Ci wolno skoro to tylko kolerzanka.Ja musiałam z tą "swoją"porozmawiać i okazalo się,że dobrze zrobiłam.oczywiście decyzja należy do Ciebiesmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 21:17
Dogorek przyznałes racjęi wielki szacun dla Ciebie.Naprawdę nam brakuje czułości i ciepła..gdy dajeci enam poczucie stabilizacji (tu piję do Twoich wyjśc do kumpla gdy Ona siedziała w domu) Powinieneś zabrać j ana spcer a daję Ci słowo że po powrocie szczęsliwa zasnęła by w twoich ramionach..
Cenię factów ktorzy widzą swoje winy,drobne grzeszki i przewinienia..Mojego męża złapiesz z kobieta w łóżku to ze mnie zrobił by idiotkę...ja jestem cholernei ciepłolubna i dawałm mnóstwo ciepła, On z rodziny zimnych osłów i stąd myślę teraz wyglada jak wyglada ta nasza sytuacja...
On został w lodowni a ja w małym ciepłym domku z chłopcami...
smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
dogerek
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 13
Małomówny

Miejscowość: łódź
Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 21:47
ilonesia ja nie lubie klamstwa dlatego tez sie przyznaje do swoich win:/ a co do uczuc zawsze dawalem ich wiele tylko zle robilem chodzac do tego przyjaciela a nie z olenka na spacerkismiley teraz jest inaczej tydzien minol od pogodzenia sie i wrucenia do siebie a ja u tego przyjaciela bylem tylko raz (kiedys nawet i codziennie) z ola spedzamy kazda teraz wolna chwile chce sie zmienic i to robie walcze ze soba samym... by nie ranic jej i naszego syna bo dla nich naprawde zrobilbym wszystko by miec ich tylko przy sobie.
a co do twojego meza to ja nie rozumiem takiego postepowania faceta piszesz "Mojego męża złapiesz z kobieta w łóżku to ze mnie zrobił by idiotkę." to troche nie normalne wedlug mnie ale z drugiej strony zadaje pytanie "dlaczego jak sie kogos kocha mowi mu sie to spedza sie z nim czas, to zdradza sie go??" nic zdrada boli nas zdradzonych ale ciekawe jak postopili by nasi partnerzy jak my bysmy ich zdradzali?? tylko ze ja nie umialbym sie kochac z inna kobieta bo wiem ze myslalbym ciagle o rodzinnie wiec jaki pozytek z tego seksu bym mial?? zaden!!! ola wie ze mialem kilka okazji by ja zdradzic bo dziewczyny niektore same ciagna do zonatych dzieciatych itd by sprawdzic jaki on jest w lozku... ale ja stosuje sie do zasady powiedzenia "jak suka nie da to pies nie ruszy" tyczy sie to kobiet i facetow!!!;/


życie jest piękne lecz krótkie.. gg5035657
Edytowane przez dogerek dnia 04-07-2008 21:49
5035657 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
AngelinaJolie
Użytkownik Postów: 360
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 10.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 06:57
Co do Twojrgo ostatniego zdania-to ja juz je napisałam na tym forum!
I jakaś kobieta strasznie się tym oburzyła-ale widzę,że i facet może mieć podobne zdanie!
Dogerek-podoba mi sie to,ze potrafiłeś mimo tego co się stało zobaczyć swoje błędy!
Wielu facetów niestety pracę żony w domu-lekceważy!Prawda jest taka,że tę pracę widać dopiero wtedy,gdy nie jest zrobiona...
A jest jej sporo-i gdy np.kobieta jest wykończona tą pracą i pada na nos-a facet chce wtedy seksu-to jakże często są spięcia z tego powodu...
Ale gdy facet jest zmęczony-to naturalne jest wtedy dla niego,że nie ma na to ochoty czy sił...
Zgodzisz się ze mną?
Pytasz jak postapili by nasi partnerzy,gdybyśmy to my ich zdradzili?
Mój mąż powiedzia krótko-wtedy puścił bym cię wolno-z przepaści....
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 12:10
mój mąż stwierdził że tęskni za tym jaka byłam kiedyś i jak to określił:"byłaś taka zależna odemnie"
pewnie chodziło mu o to że taka oddana, zapatrzona...
ocuciło mnie, ZALEŻNA od niego, jak ja mogłam do tego dopuścić?
to się już nie powtórzy



niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 23 z 219 << < 20 21 22 23 24 25 26 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info