Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 3 z 11 < 1 2 3 4 5 6 > >>
Autor RE: osądź
Panda
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 10:41
No tak.Widzisz kazdy jest inna osoba i ilu ludzi tyle roznych problemow i pogladow na ten sam temat.
Moge byc dla ciebie puszczalska wali mnie to a ty jestes dla mnie.
Powiem ci ze nie zaglebilas sie w moj temat i nie probujesz zrozumiec mnie.Ja probuje cie zozumiec.Pisalam ze doceniam to ze chcesz odejsc od meza.Tak ja sie boje.Pracuje ale moje srodki nie wystarcza mi na utrzymanie siebie i dzieci.Nie mam nikogo kto mogl by mi pomoc w razie czego.Niestety...Ciesz sie ze masz pieniadze bo wnioskuje ze masz?Glownie na dom pracuje maz ja tez pracuje ale nie jest to srednia krajowa.
Jak sie nie puszczasz to co to jest?
Co mam tutaj ocenic?Nie rozumiem po co te posty jak podjelas juz decyzje o puszczaniu sie.
Zle mnie zrozumialas.U mnie bylo troche inaczej poza tym ze w koncu tez przyprawilam mezowi rogi...
Tak boje sie wlasnie ze tak bedzie usiade w tym fotelu i powiem-bylam glupia ze nie odeszlam.....Na razie jest jak jest.Lecze rany po tym jak kochanek powiedzial ze kocha mnie i zone i postawiony pod sciana zostanie z nia.
Czy widzisz w tym wszystkim partnerow tych twoich kochasiow czy liczysz sie tylko ty?
I napisz prosze co mam ocenic?Bo nie wiem.
Jak odejdziesz od meza to na pewno nie bedziesz zalowac.W zyciu tak zdarza sie nieraz ze milosc sie konczy.

Post doklejony:
FENIX a czemu to niby rozumiesz bardziej slowianke a nie mnie?Co?Czy ona nie zdradza ?Przeciez sa drugie osoby takie jak ty?Mozesz mi wytlumaczyc?
Ja chce ratowac malzenstwo ona nie .To tez zle.No nie wiem Fenix ale cos tu nie jest tak.
To jak ona moze zdradzac a ja nie.Tylko dlatego ze powiedziala mezowi ze sie puscila p-i-n-d-a.

Post doklejony:
Teraz jest cwaniara i nie uwaza sie za puszczalska bo pewnie ma kto jej pomagac.Pewnie kazdy jak jest po rozwodzie to juz moze p******* zonatych albo zajetych ,.A co grunt ze sie powiedzialo mezowi.

Panda - to że będziesz wrzucać myślniki aby system nie rozpoznał wulgaryzmów nic nie da - DrHouse

Edytowane przez dnia 15-06-2014 18:41
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: osądź
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 20-09-2020 22:13
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
slowianka
Użytkownik Postów: 23
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 14.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:07
Fenix ale czym dla moich dzieci będzie papier (rozwód) skoro nadal będziemy mieszkać ze sobą tak jak piszesz?
Nie potrzebuję tego papierku na razie, on też nie.
Nie jestem praktykującą katoliczką, kwestia religii nie ma dla mnie znaczenia.
Biorę pod uwagę uczucia dzieci, to jest główny powód dla którego mieszkamy razem. Gdyby nie one, to nasza rozmowa i rozstanie myślę że skutkowałaby wyprowadzką.
Zarabiamy podobnie, ja więcej ale nie dużo więcej.
Brak szacunku jest spowodowany tym że mój Mąż jest jakby moim trzecim dzieckiem. Ja byłam facetem w naszym związku.
Ja trzymam kasę, bo on jak miał to wydał i w połowie mięsiąca już nie miał.
Ja opłacam rachunki, ja wymyślałam wakacje, ja je rezerwowałam, ja jak były jakieś sprawy urzędowe dzwoniłam załatwiałam. Ja wymyślam prezenty dla całej rodziny, muszę zadbać żeby je kupić, pamiętać. Głupoty, wymieniać można w nieskończoność.
Oboje pochodzimy z rodzin gdzie matki były głowami rodzin i chyba tak dla nas było OK, ale mi to przestało pasować. Nie czułam się z nim jak w partnerskim związku tylko jak Jego mama. Nie dostawałam nic z rzeczy które powinien zapewnić drugiej osobie partner. Wiedziałam że jak ja nie zdecyduję, nie załatwię, nie rozwiąże problemu to On też nie.
Jeśli chodzi o pracę i pieniądze to faktycznie miałam czasem takie poczucie że Mąż nie ma ambicji w żadnej kwestii, praca go nie satysfakcjonowała ale nie robił nic w żadnym kierunku żeby to zmienić.
Uczucia tamtych kobiet? Uważam że należy polegać na swoim partnerze a nie na całym świecie kobiet które otaczają Waszych, naszych partnerów.
Oczywiście że One nie mają wyboru, czy ktokolwiek zdradzany ma? Wybiera tylko zdradzający, ja wybrałam prawdę a moi koledzy wolą kłamstwo.
Oni decydują się na zdradę swoich kobiet, ja zajmuję się sobą i swoim związkiem, nie chciałam Męża oszukiwać więc mu powiedziałam, jeśli Oni chcą oszukiwać, niech oszukują, to ich decyzja.
Tak, myślałam o utracie pracy, w sumie w momencie naszej rozmowy byłam na 99% pewna że ją tracę, mimo tego zdecydowałam się rozstać
Miałam świadomość że może być mi finansowo gorzej ale praca jest, może nie od razu jakaś super ale na życie by mi wystarczyło razem z ewentualnymi alimentami jeśli zdecydowałby się odejść.
Skoobi za to twój post wiele wnosi...
Staram się ustosunkować do odpowiedzi, nie wychodzi mi rozumiem Twoim zdaniem?
Może zadaj jakieś konkretne pytanie jeśli chcesz;p
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
binka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 468
Przyjaciel

Pomógł: 2

Data rejestracji: 01.05.09

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:08
Ja rozumię bardziej Pandę .
Słowianko jesteś bardzo wyrafinowana w tym co robisz, już jakiś czas temu podkreślałam, że takich kobiet jak Ty należy się bać. Zgoda ,żyjecie obok siebie, rozumiem ,też jakiś czas żyłam w takiej separacji, jednak inny przyświecał mi cel. Dalej ze swoim ciałem możesz robić co chcesz, Twoja doopa. Jednak ,czy nie możesz na kochanków wybierać singli? Tym bardziej ,że nie chodzi Ci o rozbijanie rodziny, tylko tak po cichutku aby nikt nie wiedział. W ogóle piszesz o tym jak o wypiciu kawy w kawiarni i to jest dla Ciebie pełnia szczęścia? Wiesz co? Potrzebny Ci taki facet, który Cię rozkocha w sobie a potem przeczołga po przysłowiowym błocie a na koniec zostawi w rynsztoku, wtedy może uświadomisz sobie co jest w życiu najważniejsze.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
Panda
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:12
A mi nie odpowiedziala.Co mam/mamy ocenic?

Post doklejony:
A tak powaznie moze ustal sobie jakies priorytety.Ja nie wiem ale wydaje mi sie ze ie mozna tez tak zyc bez zadnych zasad.Cos trzeba sobie ustalic bo inaczej to dokad cie to doprowadzi?
Pewnie kazdy zyje tak jak chce.Ale wszystko sie kiedys znudzi.Wydaje mi sie tez ze nie bylas tak naprade nigdy zakocha
Edytowane przez Panda dnia 15-06-2014 11:16
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
slowianka
Użytkownik Postów: 23
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 14.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:22
Panda prosiłam Cię o definicję słowa puszczenie się, bo można różnie rozumieć?
Dla mnie puszczanie się to przypadkowy sex z przypadkową osobą, tego nie robię i nigdy nie zrobiłam.
Moim zdaniem niestety ale Ty się usprawiedliwiasz, masz do siebie obrzydzenie. Dlaczego? Piszesz że starasz się ratować małżeństwo, wg mnie gówno prawda, wyżej napisałaś że byłoby Ci ciężko finansowo jakbyś odeszła - to jesteś z Nim bo sama nie dasz rady, czy jesteś bo kochasz i chcesz ratować? Zasadnicze pytanie.
Jeśli jesteś bo nie stać Cię na życie samej z dziećmi to jak najbardziej rozumiem Cię, żadna matka nie chciałaby złej sytuacji materialnej swoich dzieci, swojej oczywiście również więc jest to dla mnie logiczny powód.
Nie mniej jednak jesteś wtedy emocjonalną i fizyczną prywatną puszczalską swojego Męża i na dodatek robisz to za pieniądze i jedzenie dla swoich dzieci.
Ja jeśli mamy to tak nazywać puszczam się z chęci i przyjemności.
Po co posty? Lubię rozmawiać, może coś wyniosę?
Lubie dyskutować i poznawać opinie i tok myślenia innych ludzi.
Jak napisałam wyżej, nie nie myślę o kobietach moich kolegów bo uważam że skoro chcą zdradzać to będą, czy ze mną czy z inną.
Jak już też napisałam wiążąc się z kimś i ustalając zasady ufasz mu czy każdej kobiecie na świecie że nie zgodzi się na sex?
W przypadku obu moich kolegów to Oni jawnie zaproponowali chęć zdrady, planowo, nie podczas imprezy przy alkoholu tylko podczas rozmowy o czymś neutralnym.


Post doklejony:
Aha, te:
"nowe idzie"
to jakieś Wasze hasło jak pojawi się ktoś nowy czy nie mieliście tu jeszcze takiej sytuacjismiley?

Post doklejony:
Co ocenić, osądzić? W sumie nie wiem, nie wiedziałam jaki dać tytułsmiley
Edytowane przez slowianka dnia 15-06-2014 11:26
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
binka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 468
Przyjaciel

Pomógł: 2

Data rejestracji: 01.05.09

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:29
W przypadku obu moich kolegów to Oni jawnie zaproponowali chęć zdrady, planowo, nie podczas imprezy przy alkoholu tylko podczas rozmowy o czymś neutralnym.

Słowianko i nie czujesz obrzydzenia z tego powodu? Nie mierzi Cię to ,że jesteś traktowana na zasadzie- ta czy inna co za różnica bylebym zamoczył kaczorka i było ****iście.
Masz takie podejście i jeszcze dziwi Cię i czujesz się lepszą od Pandy? Ogarnij się kobieto.

Post doklejony:
Te chwile przyjemności to cały sens życia? Dla mnie to bardzo płytkie .
Edytowane przez binka dnia 15-06-2014 11:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: osądź
slowianka
Użytkownik Postów: 23
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 14.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-06-2014 11:46
Zasady?
Miałam inne, teraz mam dwie, jedną o której pisałam, chcę za kilkadziesiąt lat usiąść w fotelu i nie płakać że żyłam tak jak wypada, tak żeby ludzie nie gadali...
Druga - oczywiście chcę szczęścia Swoich dzieci, i uprzedzę oczywiście Wasze najazdy, nie uważam że krzywdzę je w jakikolwiek sposób, moim zdaniem sfrustrowana matka żyjąca z niekochanym mężem daje gorszy przykład swoim dzieciom niż ja teraz.
Dokładnie jak piszesz binka - kawa w kawiarni, spacer, kino i czasem potem sex, tak sobie to wyobrażam.
Lepiej z tymi zajętymi bo singiel może chcieć więcej, może chcieć mnie znów uwiązać, a ja na teraźniejszym etapie mojego życia nie chcę nowych związków zamkniętych.
Binka co jest w życiu najważniejsze wg Ciebie? Co mam sobie uświadomić napisz proszę?
Zakochana byłam jako nastolatka, bardzo długo w pewnym chłopaku, on właśnie chciał się bawić ale nie chciał "wiązać" - w końcu postanowił być ze mną i wtedy uznałam że jednak Go nie kocham. Potem był Mąż i w Nim się też szaleńczo zakochałam, na pewno Go kochałam, nie było żadnego innego powodu dla którego miałabym z nim być.
Bez wykształcenia, bez pieniędzy, jeździliśmy sobie autobusem i na rowerzesmiley Wszystko robiliśmy razem, nauczyliśmy się sexu z sobą, sex też był cudowny, zdecydowałam się mieć z nim dziecko, zapytałam co on na to, zgodził się. i pojawiło się dziecko. w sumie po pierwszym dziecku już zaczęło gasnąć... Ale nie było źle, tylko nudnawo, potem drugie dziecko.
Mam wrażenie że jak One były malutkie to wtedy jeszcze byłam bardzo zajęta Nimi i nie miałam okazji, czasu, głowy do przemyśleń i analizowania związku. Teraz jak zaczęłam analizować to doszłam do takich wniosków.


Post doklejony:
Nie czuję się lepsza. Ale czuję się szczera.
Kolega N. faktycznie jak pisałam jest puszczalski i sądzę że jakby miał inne okazje to by skorzystał, w sumie korzysta, ostatnio mi opowiadał...
Nie przeszkadza mi to bo ustaliliśmy na samym początku że spotykamy się, randka, spacer, kawa jak pisałam, czasem jeśli chcemy sex, beż żadnych zobowiązań, po prostu miło spędzamy czas.
Kolega S. jest inny. Wiem że jeszcze żony nie zdradził, tzn tak mi się wydaje. Chemia jest między nami od zawsze. co z tego wyjdzie nie wiem, ale spróbuję.
Co jeszcze do kolegi N. sex z Nim jest przecudowny, mamy bardzo podobne upodobania i to najbardziej mnie w Nim pociąga, inteligencja i otwartość też, w sumie to On podczas tej imprezy jak rozmawialiśmy przewrócił mi w głowie - wtedy wszystko się zmieniło, moje zasady. Do tego wieczoru byłam przekonana że pociągnę jeszcze małżeństwo, On mi uświadomił że jednak nie chcę. I to nie chodzi o zakochanie, zauroczenie. Zadał mi jedno pytanie: po co Ty z Nim jesteś? A ja nie potrafiłam odpowiedzieć...
Edytowane przez slowianka dnia 15-06-2014 11:57
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 3 z 11 < 1 2 3 4 5 6 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info