Boże dopomóż
Dodane przez Deleted_User dnia Stycznia 10 2022 14:28:01
Witam Historia jak wiele, kiedyś bym powiedziala że nie byłabym zdolna a dziś jestem katem, oprawcą i kompletnie nie wiem co mam zrobić. 13lat temu zdradzilam męża w sumie 7 spotkań tyle że w odstępie pół roku. Mieszkam za granicą a ów ktoś w Polsce tak wiec widzieliśmy się podczas moich 3 wyjazdów, pisaliśmy ze sobą przez ten okres od czasu do czasu a właściwie to ja czekalam kiedy napisze.bylam jego zabawką Nie kochalam, nawet nie do końca przez dlugi okres rozumiałam dlaczego ta sytuacja miała miejsce, dziś wiem brak akceptacji, niska samoocena, brak wsparcia ze strony męża, samotność. Męczyła mnie ta zdrada przez ostatnie 13 lat, zabijała, dręczyła aż poltora roku temu wykrzyczalam mężowi co zrobilam. Dziś po półtorej roku tkwimy ciągle w miejscu i już nie mam pojęcia co zrobić aby z tego wyjść. Żałuję, przepraszam, blagam o wybaczenie, widzę jak cierpi a ja razem z nim, ciągle twierdzi że go oklamuje, że nie chcę mu dokładnie opowiedzieć krok po kroku co z nim robilam . A ja naprawdę nie wszystko pamiętam, poszlam zrobilam wariograf odpowiedzialam na zarzucane mi klamstwa i wyniki o mojej prawdomównosci się potwierdziły ale dalej ciągle mi nie wierzy. Bardzo go kocham przed zdradą znosiłam upokorzenia, jego ciągły brak w domu, jego nałogi, jego ciągle flustracje. Teraz jest piekło pije codziennie, proszę go o terapię, o to by ciagle mi nie wypominal, wiem jakie zło wyrządziłam. Co robić pomóżcie proszę
Rozszerzona zawartość newsa