

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | ![]() |
milyfacet | 00:17:52 |
Julianaempat... | 01:33:14 |
#
poczciwy | 01:51:47 |
Crusoe | 14:01:17 |

To po krótce żeby nie przynudzać.| Świetne! | 0% | [0 głosów] | |
| Bardzo dobre | 0% | [0 głosów] | |
| Dobre | 100% | [1 głos] | |
| Średnie | 0% | [0 głosów] | |
| Słabe | 0% | [0 głosów] |
Dlaczego wybrała takiego a nie innego? Może brakuje jej tych cech które on ma a ty nie. Zacząłeś robić kasę, a przestałeś widzieć żonę. Może czuła brak zainteresowania przez Ciebie to zaczęła szukać gdzie indziej?
Dzieci wyfrunęły z gniazda, ty w robocie,a ona sama?
To jej nie usprawiedliwia, ale gdzieś straciłeś ją.
Jeżeli nie chcesz ratować małżeństwa to zadbaj o swoje interesy. Jak? Nie wiem . Może znajdą się na tym forum osoby które coś doradzą. Wiem jedno. Wszystko czego dorobileś się w małżeństwie jest wspólna własnością. A rozdzielności majątkowej, jak wynika z tekstu nie macie.
Tak więc.....
Gotówkę,złoto.
Dlaczego poszła do innych?Może to taki typ charakteru co ujawnił się w sprzyjających okolicznościach,może się znudziła spokojem w domu i szuka czegoś podniecającego.Dzieci odchowane,więc postanowiła się zabawić.Koleżanka, kuzynka "dobra rada",sporo czasu,mało zajęć ,ona chętna,oni też.
Jak będzie miała dobrego prawnika to puści ciebie w skarpetkach, także idź na ugodę i się módl, żeby chciała się dogadać. Sądy przemocowców ostro traktują.
Okazało się że mam potwierdzone:
Stara (czy jak ktoś woli żona) spotkała się z nim w robocie, zostali sami gdy wszyscy wyszli.
Pierwsza wersja - tylko pisała zaległe listy do klientów
Druga wersja - rozmawialiśmy przy kawie w kuchni
Trzecia wersja - przytulił mnie i pocałował w policzek
Czwarta wersja - obejmowaliśmy się i całowaliśmy
Piąta wersja - mielił moją brzoskwinkę przez różowe majteczki a ja robiłam mu dobrze ręką.
Szóstej wersji jeszcze się nie dowiedziałem.
Komentarz do komentarzy:
Wielokrotnie prosiłem żonę o wspólną pracę nad majątkiem, gdyby pomogła spędzaliśmy przy tym czas i więcej byłbym w domu.
Przyznam rację zazdrość zabija mnie w środku, staram się nad tym pracować ale jest ciężko (dzięki za zwrócenie na to uwagi)
Czy zaniedbanie z mojej strony jest wytłumaczeniem pójścia z innym. Czy ja czując się zaniedbany mogę szukać innej.
Wiem że większość myśli ze jestem jakimś typem dla którego liczy się kasa. Po części tak, ale większość z tego miało być podzielone na dzieci. Chciałbym uniknąć sytuacj że małżonka (starą jak kto woli) przebimba swoją kasę i przyjdzie po alimenty itd.
Edek2 czemu piszesz że ja zdradziłem i wykorzystałem żonę ?
Nie rozumiem toku myślenia niektórych, zostajesz jebnię..ty obuchem w łeb z nienacka a wszyscy dokoła ci mówią że to twoja wina. Ktoś może mi to wyjaśnić.
Zdecyduj się czy chcesz udawać jak tu "zostajesz jebnię..ty obuchem w łeb z nienacka a wszyscy dokoła ci mówią że to twoja wina." czy jednak chcesz " Proszę o komentarze, im bardziej bezwzględne tym lepiej. Tylko żeby były uczciwe." ? Chciałeś uczciwej rady, to ją ode mnie dostałeś, mimo, że wszystkiego uczciwie nie napisałeś.
Co jej powiedziałeś po tym wszystkim? Czy chociaż trochę skruchy okazała?
A Edek prawdopodobnie nie zrozumiał co piszesz. Niektórzy zbyt pobieżnie czytają i bez zrozumienia.
Niestety zdradziła bo to co opisujesz jest dla mnie zdradą.
Nie piszesz czy chcesz ratować małżeństwo czy nie. Skupileś się na ratowaniu kasy. Jeżeli nie zależy ci na małżeństwie to po co obijaleś faceta i jesteś zazdrosny o żonę? Puść ja wolno.
Jeżeli dzieci miały otrzymać większość kasy to utwórz jakiś fundusz dla nich, aby mogły z nich skorzystać po np.25 rokiem życia . Nie wiem czy jest taka możliwość prawna ale skontaktuj się z prawnikiem. Pytanie co dalej?
Co żona myśli o waszym związku? Wiesz trawa zawsze wydaje się bardziej zielona u sąsiada.