

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Landexpzglosy | ![]() |
Rognar | 00:10:13 |
Julianaempat... | 00:46:14 |
Edek_2 | 00:46:21 |
jacksparrow | 02:12:44 |

W maju br dowiedziałam się o zdradzie, a raczej o romansie męża. Trwało to 5 miesięcy. A wyszło, bo ktoregos sobotniego poranka maz pokazywał mi coś na insta i wyskoczył sms od niej....Na pytanie kto to -nikt taki, znajomośc z pracy, nigdy sie nie spotkali i tyle. to pokaż wiaodmosci . NIE. Spanikowany pousuwał wszystko. A ja zapamietałam jej imię i nazwisko. Wiedzona przeczuciem nagrałam nasza rozmowę - poprosiłam aby był szczery i przyznał się, bo potem będzie gorzej. Szedl w zaparte - nic ich nie łączy. A ja jeśli to romans, dostaniesz papiery rozwodowe. Zakupiłam podsłuch, podłożyłam do auta, po jakichś 2 tygodniach odsłuchałam...łącznie kilkadziesiąt nagrań audio...zawoził ja do pracy, odbierał, kochali się w aucie, jej domu, było mnóstwo intymnych rozmów, czuć było w tym chemię i ekscytację. Moja reakcja - zaskoczenie wielkie , potem żal. Mielismy piekne życie, on to potwierdził, niczego w nim nie brakowało - bliskości, rozmów, seksu, miłosci...Problem jest w nim - potrzebie atencji, uwielbienia, dowartościowania się u innych kobiet. Umówiłam się w prawnikiem, poinstruował mnie jak się przygotować do ew. rozwodu i przygotowałam się. Podczas naszego intymnego zblizenia poinformowałam go, że wiem o wszystkim. Wypierał się. Mam dowody i chcę rozwodu. no i zaczęły się emocjonalne szantaże, że on się zabije itp. Najlepsze że wiem, że on jest tak narwany i lekkomyślny że wiem że moze coś odjebać. Mamy 6letnie dziecko, za rada prawnika poszliśmy na psychoterapię, on nie był gotowy usłyszeć że po prostu zjebał wszystko. Zaczęły sie omdlenia (nie udawane), stale był na lekach, wyglądało to tak, że to on jest ofiara tego wszystkiego. A ja ...no coż pomagałam zadbac o jego zdrowie psychiczne, nie dbając o siebie. Mineło juz trochę czasu, pojawiła się moja ....obojętność, a to przez fakt że przyłapałam go na kolejnym kłamstwie. On po prostu nie potrafi inaczej, a pracy nad soba nie podejmuje - był tylko na kilka spotkaniach z psychoterapeutą.Teraz wygląda to tak, że stał się bardzo zazdrosny, uwaza że go zdradzam, dostaje schizy i zachowuje sie jak paranoik, po czym przeprasza i tak w kółko. Ja dzielnie to znoszę, kieruję go ciągle do specjalisty. On zaraz po tekscie ze nie chce zyc beze mnie, wysyla link na olx zeby kupić szczeniaczka. Tak więc desperacja level master. Moj obency stan - trwam - czekam nie wiem na co... wiem że nie wybaczę, teraz tak jakbym chciala się upewnic ze o to zrobi po raz kolejny (taki shcemat działania miał z poprzednią zoną). Czy to ze mną jest cos nie tak?
Jaki był powód rozstania z pierwszą żoną?
Czy weryfikowałaś ten powód czy uwierzyłaś na słowo?
Zobojętniałaś więc w zasadzie nie ma czego ratować.
Waszego małżeństwa już nie ma.
Twój mąż jest zwykłym manipulantem.
Próbuje wzbudzić w Tobie poczucie winy w najbardziej wyrachowany sposób manipulacji.
Wiem, że to ojciec Twojego dziecka i powinnaś brać pod uwagę i jego, ale fakt jest taki, że zaniedbujesz tym samym siebie.
A jeśli nie będziesz potrafiła zadbać o siebie to i o dziecko nie zadbasz w sposób właściwy.
.
Zdradą ex nawet jak była zołzą też o nim coś świadczy. Nie miał odwagi odejść a miał odwagę zdradzić? To coś o nim mówi. Więcej niż mniej . Uciekaj że związku. Facet jest niewiarygodny , oszukuję i kłamie. Ten związek cię wyniszczy a masz dziecko . Pomyśl o nim. Jaki przykład będzie miał obserwując zachowanie ojca.
Tobie nalezy sie bezterminowa wolnosc od klamcy, zdradzacza, kręta, manipulanta i zastraszacza, a jemu szczeniaczek.
To "cos nie tak" z czekaniem na potwierdzenie to tylko zaropiala rana po milosci, ktora uleciala zostawiajac za soba nadzieje na takie CTRL-Z, ktore mialoby prywrocic to, czego juz nie ma. Nie musisz czekac na ZADNE potwierdzenie, ich masz az nadto, teraz sobie sama chcesz tylko przesuwac granice wlasnej tolerancji w imie prywrocenia stanu sprzed. Musisz sie pogodzic z tym, ze tego goscia juz nie ma, przejsc zalobe po nim. co jest trudne, bo oczy widza jego obraz, ale roum mowi co innego. Tego kochanego faceta, ktorego poznalas - juz nie ma, on sie skonczyl zamaczajac razy wiele przedmiot swojej przysiegi malzenskiej w innym gniazdku. Kiedy przekujesz te fakty w zlosc, ona nada Ci pedu do zmian i energii na podazenie we wlasciwa strone, inaczej marazm wywola odbijanie sie od bandy do bandy.
Pamietaj, ze nie musisz brac odpowiedzialnosci za czyjes dorosle decyzje, ani cudze zycie. Jak chcial, tak zdradzil i jak zechce - tak zrobi, nie mozesz sie za to obwiniac, tylko uciekac od takiego oszoloma.
Cytat
Moj obency stan - trwam - czekam nie wiem na co...
Witaj na tym smutnym forum
Zwykle rzadko nawet bardzo rzadko udzielam sie w dziale kobiecym, gdyż męski punkt widzenia odczuwania jest troszkę inny
Zwyczajnie też nie czuję się na siłach doradzać kobietom
W Twoim jednak przypadku pokuszÄ™ siÄ™ o radÄ™
Zadbaj o Siebie, przede wszystkim o Siebie (wiem że nie trzeba Cię dopingować byś dbała o dziecko)
No wiec o Siebie
Kup nowe ciuch nawet jak masz ich pełne szafy
Wyjdź z domu a choćby na gofra tylko niech to trochę potrwa
Nie żyj jak on chce żyj jak Ty chcesz
Ratuj Siebie
Tyle mogę Ci poradzić
Się śmiać, ale co poczułam to tylko ja wiem-
po czym wezwałam jego matkę (mieszkają obok) bo ja już sobie z tym nie radzę. W międzyczasie obiecywał mi, że to ostatni raz, dodam że na górze spało 6letnie dziecko. Przyszła matka i mu tłumaczyła, a ja stałam obok i poczułam jak bardzo się wjebalam …rano powiedziałam mu żeby żeby mnie nie zastraszał i w końcu pomyślał o kimś innym niż o sobie, a jego matce żeby go pilnowała. Ja wzięłam dziecko i pojechałam do moich rodziców
Cytat
Błąd. Trzeba było wezwać policję, że mąż chce popełnić samobójstwo. Policjanci zawieźliby go do psychiatryka, przynajmniej byś się dowiedziała co ma z garem.
Cytat
pytałam go w obecnosci matki czy mam wezwac karetkę, czy jedziemy na SOR zeby dali mu cos na uspokojenie, czy od razu do psychiatryka, bo ja uważam że potrzebuje pójsc do zamkniętego ośrodka.
Wczoraj wróciłam, zdawkowe rozmowy, ale co mnie zmroziło, ja nie mogłam zasnąć obok niego. Serce mi kołatało i niepokój był ogromny, trzęsłam się cała. Tak więc wychodzi mi bokiem jego zachowanie...przeniosłam się na kanapę i udało mi sie przespac 3 h...Dzisiaj wyglądam jak zombie
Czemu sobie to robisz?
Cytat
Czemu sobie to robisz?
wróciłam, bo wyjechałam tylko na weekend. Zostałabym może z dzięń dłużej, ale dziecko tęskniło już do tatusia...
Cytat
Budzia, traktuj to wszystko z dystansem, widać, że jesteś wciąż w ogromnych emocjach, a on testuje na Tobie różne formy manipulacji.
Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Poprzednie działania nie skutkowały, więc na pewno ktoś mu poradził, żeby zdystansował się. Jak pisałam to dla mniej ulga, że nie muszę stale się z nim konfrontować. Myśli mam różne, ale ta o rozwodzie przestała mnie przerażac, raczej się juz oswoiłam..
Cytat
skoro tylko żal to nic wielkiego i chyba straty wielkiej nie ma.
Cytat
Się śmiać, ale co poczułam to tylko ja wiem-
pewnie podobnie coś jak żal, bo sytuacja rozwiązałaby się się sama, przeszkadzający świr samowyeliminowałby się i kłpot rozwiązałby się sam. No nie? Może nie trzeba było robić nic. No ale sumienie i poczucie obowiązku tak? i taka tam tresura społeczna. No ale za to trzeba ze świrem się męczyć. Jak szantażuje samobójstwem to jest świr i trzeba uciekać.
Ze swojego doświadczenia wiem, że zdrajca pozostanie zdrajcą.
Życie bez zdradzacza jest o niebo lepsze.
Ty możesz osiągnąć spokój, bez zdrajcy - psychopaty grającego na Twoich emocjach.