Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Landexpzglosy01:56:56
JamesTon02:39:26
P150103:36:54
Rognar06:28:16
# poczciwy07:15:36

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

poczciwy
03.12.2025 23:23:51
Puebla, przycisk "Opisz swoją zdradę" nie służy do zadawania pytań typu gdzie jest czat. Kolejne spamy skończą się banem.

Puebla
03.12.2025 22:04:21
Gdzie jest Chat?

mrdear
10.11.2025 10:09:47
ale nie ma Uśmiech

poczciwy
04.11.2025 10:37:56
mrdear, ludzie usuwali swoje wpisy i historia traciła sens oraz logikę. Teoretycznie przez 5 min od dodania powinna być możliwość edycji.

mrdear
02.11.2025 15:41:24
co się stało, że nie mozna edytować postów?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdrada - kłamstwoDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam. Za namową znajomego chciałbym się podzielić moją historią… Ja 39 lat żona 37 dwójka dzieci. 14 lat bardzo udanego małżeństwa, w oczach znajomych wręcz wzorowego. Ognisko impreza, moja żona spędza większość wieczoru w towarzystwie dawnego kolegi, rozmawiają, nic nadzwyczajnego. W pewnym momencie dosiadł się do mnie człowiek którego nie znałem i grzecznie rozmawiając powiedział mi żebym uważał bo kolega żony nie jest „ w porządku” a pozatym to podobno mają ze soba kontakt już od jakiegoś czasu co mnie zdziwiło bo do tej pory nic o nim nie słyszałem… Zaczęło się wyciszanie telefonu w ciągu dnia, później zmiana kodu żebym przypadkiem czegoś nie zobaczył. Kilka razy próbowałem rozmawiać na ten temat, ale słyszałem tylko że tak jej wygodnie, że to jej sprawa ( chociaż przez tyle lat nie było potrzeby, a ja nie jestem z tych co zaglądają w czyjś telefon). Po 10 miesiącach zapewniania mnie że nie kontaktuje się z owym „znajomym” żona dostała wiadomość w złym momencie i zobaczyliśmy ją oboje. Nic specjalnego ale mleko się wylało. Przyznała się że mają ze soba kontakt, że rozmawiali kilka razy przez telefon a nawet spotkali się ze trzy razy w galerii czy przed siłownią na chwilę porozmawiać. Zapewniła mnie że poza rozmowami i może delikatnym flirtem do niczego nie doszło. Czy mogę jej wierzyć skoro przez długi czas zapewniała mnie że się nie kontaktują? Dlaczego robiła z tego taką tajemnicę skoro nic się takiego nie wydarzyło? Podobno bym tego nie zrozumiał, rozmawiali tylko bo on miał problemy, załamanie. Ja w tej chwili nie jestem w stanie jej zaufać i to jest największy problem. Spimy razem, spędzamy bardzo dużo czasu z dziećmi albo we dwoje. Wszystko wygląda naprawdę bardzo dobrze ale przychodzą momenty że to do mnie wraca i zastanawiam się czy mogę jej ufać czy znowu zostanę zaskoczony… Jestem już psychicznie zmęczony taką huśtawka, rozmawiamy dużo, spokojnie, ale czarne chmury wracają co jakiś czas i moje podejrzenia sprawiają że zasypiamy „plecami do siebie”
15542
<
#1 | Hagi10 dnia 22.06.2025 19:01
Autorze,czy ona odblokowała telefon? Czy pozwoliła Ci przeczytać treść wiadomości?Mi to wygląda na minimum romans emocjonalny...Musisz coś z tym zrobić, bo każdy dzień związku bez zaufania "wypala" bardzo szybko...Bez jej szczerości wasze małżeństwo będzie z krótkim terminem przydatności.
16202
<
#2 | Krzysiekten dnia 22.06.2025 22:15
Telefon odblokowała, od miesiąca obiecuję całkowite zerwanie kontaktu ze znajomym. Tak naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Rozmawiamy, spędzamy razem dużo czasu. Nie wiem jak mam się przestawić żeby za każdym razem jak widzę ja z telefonem to nie myśleć że robi coś złego, albo jak gdzieś jedzie to nie myśleć że się z nim spotka… Może poprostu potrzebuje więcej czasu żeby zacząć zdobywać do niej zaufanie
15726
<
#3 | heniek dnia 23.06.2025 05:00
Za malo danych (rys zony, zarobki, pozycie itd), zeby mozna bylo jednoznacznie stwierdzic, ze modelowo idziesz w dobra strone... by zostac jeleniem roku, ktorego zdradzajaca zona sobie pieknie wychowala, by kazda z jej zdrad nakazywala Tobie szukac wad w sobie samym, z wygodnym zamiennikiem prawdy w tle.
Poczytaj nasze historie tutaj, to moze znajdziesz wiecej podobienstw do swojej, a takze pewne schematy, ktorym podlegaja zachowania zdradzaczy, moze sam sie do czegos natchniesz.
Ja od siebie powiem tyle, ze kobiecie do zdrady nie potrzeba wielkiego halo, moze to byc pretekst, ktory Cie zwali z nog. Moja zona umowila sie z jednym takim na seks, by mu podziekowac za pomoc w sugestiach i rozmowach na temat jej wlasnego biznesu, jakim chciala sie zajac, przy okazji zaimponowal jej bedac jakims managerem, ktorym ja nie bylem i nie chcialem byc nigdy. Rozumiesz takie pojecie wdziecznosci ? Doloz do tego stalowy dogmat zdrady, ze ta pojawia sie zawsze tam, gdzie w zwiazku pojawiaja sie deficyty oczywiscie w odwroconej korelacji przyczynowo - skutkowej, tzn. jesli zdrada nastapi, to wskutek deficytu czegos, a nie ze jak jest deficyt, to ze z automatu bedzie zdrada (tu faktorem jest czas, bo sytuacja wymaga pewnego rozwoju). Jednak nie oszukuj sie sam, ze ten czas moze jeszcze nie uplynal, bo odpowiedz na to pytanie lezy gdzie indziej. Jestes czlowiekiem, ktory pyta, ktory chce odpowiedzi, a jednoczesnie zbombiles jedyna okazje na szybkie dowiedzenie sie prawdy (bo niezaprzeczalnym dowodem jest, ze zona cos ukryla, z poczatku traktujac Cie standardowo jako niemote niezdolna do pojecia jej jakze szlachetnego i madrego postepowania, a'la wdziecznosc mojej zony, rowniez niezrozumiala dla mnie wowczas, stad ukrywana w klamstwach, ze jedzie do pracy na 1dniowy wyjazd, podczas gdy pojechala do hotelu wyrazic owa wdziecznosc). Lapiesz podobienstwo w podejsciu kobiet usilujacych udowodnic nam po fakcie, ze bysmy tego nie zrozumieli, albo ze to dla naszego dobra takie ukrywanie prawdy (pewnie w domysle, zebysmy zawalu nie mieli), bo one nas oczywiscie bardzo kochaja, ale kiedy popelnia blad, to my jestesmy Ci dobrzy i wspaniali i delikatni, ze nie zaslugujemy na taka prawde = takie dwa pokretne, dyskredytujace sie nawzajem podejscia, w zaleznosci od charakteru kobiety ? Postapiles najgorzej, jak mogles, bo odsloniles swoje karty w tej grze (po zdradzie sie zaczyna gra klamstw, jedynym wyjsciem wowczas jest do niej przystapic, aby te gre wygrac i osiagnac zalozone cele), a nie wiedziales, czym to bedzie skutkowac: spaleniem swojej pozycji i umocnieniem jej Teraz pytasz sie o cos, co wymaga cofniecia sie w czasie, a to niemozliwe. Pisalem, ze odpowiedz lezy gdzie indziej - tylko musisz sobie zdac sprawe z tego, ze od zony tej odpowiedzi nie uzyskasz inaczej, jak tylko potwierdzenie faktow, ktore z dowodami rzucisz na stol. Jesli tego chcesz (a jest szansa, ze prawda bedzie tez inna, dla Ciebie zbawienna - nie licz na to, ale miej nadzieje, bo ona bedzie motywatorem Twoich dzialan w tym kierunku), to musisz sie od tej chwili okopac i dolaczyc do gry zony (ona ja zaczela, czyz nie ?), ale dodajac wlasne zasady. A wiec, standardowo, albo wynajecie detektywa, albo zabawa w niego, z podwojna twarza tym razem: jedna twarz dla zony - ufnego meza, ktory uwierzyl w jej tlumaczenia tak bardzo, ze nawet zapomnial o calej sprawie, a druga twarz ryjaca po nocach, po godzinach, dokopujaca sie do wszystkich potrzebnych informacji, nie stroniaca od ryzyka prowokacji, czy dzialan, ktore uwazala dotychcas za obrzydliwe (podsluchy, keyloggery, szpiegowanie itp), sprytnie udajaca przed zona, ze wszystko jest ok. To albo dajesz sobie wiecej czasu na odbudowanie zaufania.
No wiec jak, gdybys byl niczym Neo - ktora tabletke bys wzial od Morfeusza - niebieska, czy czerwona?
15793
<
#4 | zona Potifara dnia 24.06.2025 21:56
Dla 90% kobiet zdrada emocjonalna jest warunkiem przejścia do zdrady fizycznej i romansu.(Dla reszty nie potrzeba żadnych wstępów by wskoczyć do czyjegoś łóżka). Niestety spaliłeś szanse na odkrycie prawdy.Żona teraz albo wszystko kasuje,albo może mieć drugi telefon leżący w szufladzie np w pracy..Kontroluj zwłaszcza jej wyjazdy i urlopy.
16207
<
#5 | Doswiadczony dnia 24.06.2025 23:07
To chyba nie było wzorowe małżeństwo. Komentarz że w oczach znajomych potwierdza regułę, że całkowicie nie potrafią odczytać co się faktycznie dzieje po drugiej stronie, podobnie jak zdradzany partner. Ale spójrzmy na sprawę spokojnie jeszcze nie ma dramatu ale nie jest daleko od smutnej sytuacji. Kłamstwo żony jest w tej sytuacji całkowicie normalne i stosowane. Sam miałem sytuację że żona przyrzekała na zdrowie swoje dzieci itp. Nie można być ofiarą ale zbytni macho i dominator to też słaba opcja. Sugeruje spokój i pewność siebie oraz własnej wartości oraz okazywanie tego w inteligenty sposób. Ma być tak że Ty rozdajesz karty i wiesz jakimi kartami gra druga strona!
16202
<
#6 | Krzysiekten dnia 03.07.2025 01:00
Minęło około dwa miesiące od odkrycia kart i póki co nie zauważyłem zdanych kontaktów między nimi. Nie radzę sobie jednak z zaufaniem a najgorsze jest to że to okazuje… niestety ale robię z siebie poszkodowanego przed osobą którą mnie oszukała. Wiem że tak nie powinienem ale z drugiej strony to jedyna osoba z którą przez ostatnie 15 lat rozmawiałem o wszystkim. Fajnie że tutaj ktoś napisze, wyrazi swoją opinię, dla mnie to teraz jest bardzo potrzebne. Nigdy bym nie pomyślał że będę się tak bardzo przejmował i zamartwiał. Zawsze to ja byłem ten pewny siebie, a teraz nie potrafię poradzić sobie z kłamstwem bliskiej mi osoby…
15726
<
#7 | heniek dnia 03.07.2025 05:04
Musisz wiedziec, ze zdrada obejmuje bardzo szeroki wachlarz zdarzen i odczuc, niekoniecznie musisz przezywac je wszystkie, ale jakas czesc z pewnoscia. Zdrada przede wszystkim powoduje znaczne obnizenie poczucia wlasnej wartosci, co wplywa na niepewnosc, podejrzliwosc, spadek zaufania i tak dalej - nie ma sie co dziwic, bo dostales strzal w serce i nie wiesz na czym stoisz, bo nie masz przekonywujacych dowodow w garsci. I o ten dowod mi wlasnie idzie, abys odzyskal czesc pewnosci, w ktorakolwiek strone by on nie pokazal. Wrzuc zonie podsluch, zeby sie nagrywaly jej rozmowy, moze byc to auto, moze byc to wlasny dom, kiedy masz pewnosc ze Ciebie akurat w nim nie bedzie (prowokacja = w sensie prowokowania pewnych, spodziewanych zachowan), moze tez byc i soft w telefonie jak masz mozliwosc. Mam wrazenie - choc moge sie mylic, bo tego nie tlumaczysz - ze "poki co nie zauwazyles zadnych kontaktow miedzy nimi przez 2 miesiace" wynika to raczej z dosc dziurawej sieci, jaka zarzuciles zonie, chyba dla uspokojenia siebie bardziej na zasadzie przyslonie oczy rekoma, to sie nic nie stanie, bo tego nie zauwaze. Moge wiecej pisac o dobroci nagrywania zony, dawac przyklady z wlasnego doswiadczenia, wliczajac w to jej mine, kiedy puszczalem pewne kawalki na glos. I powiem, ze to wciagajaca zabawa, kiedy wiesz, ze ktos jedzie z Toba na bezczela, a Ty mu pragniesz te pewnosc i usmiech z twarzy zmazac szukajac dowodow na cos, o czym wiesz, ale nie mozesz tego zlapac. Musialem przesluchac dziesiatki godzin nagran, to w jakims sensie tez uspokaja, pomaga wrocic do rutyny dnia codziennego, bo wiesz, ze bez tego chodzilbys w kolko, gryzl paznokcie, stukal glowa w sciane itd. A tak - masz zajecie dla dobra wlasnej przyszlosci.
13728
<
#8 | poczciwy dnia 03.07.2025 10:17

Cytat

Czy mogę jej wierzyć skoro przez długi czas zapewniała mnie że się nie kontaktują?

Pytasz czy można wierzyć kłamcy? Zwłaszcza na takim etapie?
To naiwność.

Cytat

Dlaczego robiła z tego taką tajemnicę skoro nic się takiego nie wydarzyło?

Ty naprawdę wierzysz w jej wyjątkowość? Popłynęła i tyle.
Nie łykaj wszystkiego jak pelikan.
Z założenia nie powinieneś wierzyć jej nawet w jedno słowo.

Cytat

Spimy razem, spędzamy bardzo dużo czasu z dziećmi albo we dwoje.

Świetna gratyfikacja zdrajcy.
Gdyby ktoś nagradzał mnie dodatkowo bliskością jakiej dotąd nie było tylko i wyłącznie dlatego, że zdradzam to robiłbym to bez przerwy.

Chłopie obudź się dopóki nie jest za późno.
Ta relacja jest jeszcze do uratowania w moim mniemaniu, ale zdecydowanie musisz zmienić postawę z petenta na rozdającego karty.
Dziś prosisz o uwagę a to ona powinna być na Twoim miejscu.
Jeśli nie zmienisz dynamiki tego związku to i tak się to rozwali.
14759
<
#9 | Radocha dnia 03.07.2025 18:35
ja tylko dodam do tego co napisali moi szanowni przedmówcy, że nie istnieje coś takiego jak zbrodnia doskonała.
po pierwsze na złodzieju czapka gore telefon był zablokowany - powód klasyka proszę poczytać napisane tu smutne historie
po drugie ostrzeżenie kolegi który wyraźnie znał kumpla żony facet nie lubił czasu tracić na próżno ze tak się wyrażę, więc zapewne nie chodziło to rozmowy o gwiazdach w aranżacji muzyki nastrojowej.

Cytat

| #poczciwy dnia 03.07.2025 09:17
Chłopie obudź się dopóki nie jest za późno.
Ta relacja jest jeszcze do uratowania w moim mniemaniu

Zwykle zgadzam się z poczciwym ale w tym przypadku postawił bym jeden warunek uratowania jak to dobrze napisał relacji bo o związku trudno pisać
Otóż jest to do uratowania pod warunkiem klepania formułki na zasadzie ..Polacy nic się nie stało"
Jak zaczniesz drążyć to moim zdaniem będzie po relacji ...
Nie obraź się szanowny kolego ale masz wyrachowaną żonę
Cóż zrób tabelkę za i przeciw i wypunktuj to tak na początek
pozdrawiam
16209
<
#10 | BrakSil dnia 04.07.2025 04:08
Moja partnerka opowiada o mnie koleżance praktycznie wszystko co się dzieje. Wydaje się, że są bardzo blisko. Ostatnio zacząłem podejrzewać, że oczernia mnie w jej oczach i podstępem dostałem od koleżanki informacje potwierdzające, że wie bardzo dużo o mnie i ma o mnie złe zdanie. Gdy zadzwoniłem do Ani (partnerki) powiedziałem, że coś jest nie tak i chcę z nią wyjaśnić wszystko. Wtedy ona przyjechała z pracy i zapytała o co chodzi. Ja pierwsze co poprosiłem o telefon i powiedziałem, że chce sprawdzić co o mnie pisze. Powiedziała że niedawno skasowała wszystkie rozmowy z koleżanką. Zapytałem dlaczego, odpowiada że nie wie dlaczego, bez przyczyny. Mamy takie zasady, że każdy z nas ma prawo używać drugiego telefon, czytać i mieć pełny nadzór nad telefonami. Ja zawsze się z tego wywiązuję. Zdenerwowałem się i mówię, że to wygląda niepoważnie. Ale ona upiera się przy tym że skasowała od tak sobie bez przyczyny. Powinienem uwierzyć Ani? Co o tym sądzicie?

Nie zaśmiecaj innych wątków tylko jeśli chcesz uzyskać jakieś opinie to opisz własną historię a nie dodawaj tego posta gdzie popadnie; poczciwy
16202
<
#11 | Krzysiekten dnia 04.07.2025 17:29
No i zaczyna się robić ciekawie. Jednego wieczoru szczerą rozmowa o próbie naprawy małżeństwa, żebym nie osaczał bo będzie tylko gorzej. Że w ten sposób zaufanie nie wróci. Może i coś w tym jest ale łatwo się mówi kłamcy a nie ofiarze kłamstwa. Na drugi dzień moja żona dostała wiadomość od koleżanki że żona „kolegi” dowiedziała się o ich kontaktach. Zagryzam zęby żeby czegoś nie chlapnąć, czekam na rozwój sytuacji bo chyba nic innego robić nie powinienem. Trochę nawet mi ciśnienie spadło bo w końcu nie będę w tym sam tylko zaczną ponosić konsekwencje kłamcy. Nie udało mi się nawiązać kontaktu wcześniej z żoną „kolegi” ale ona już jest bardzo blisko i mam nadzieję że skontaktuje się ze mną. Dzięki za odzew z waszej strony, spojrzenie z innej strony to cenna rzecz.
16202
<
#12 | Krzysiekten dnia 04.07.2025 17:38
A jeszcze mi się właśnie skojarzyło że żona usunęła ostatnio zdjęcie profilowe z Facebooka a zawsze miała, na pytanie dlaczego stwierdziła poprostu że nie chce, a ona się już boi że jest poszukiwana hahaha. Mam nadzieję że powyrywają sobie włosy nawzajem a jak jak się dowiem że było coś więcej niż flirt w SMS-ach to z wielką ulgą wezmę rozwód i nie będzie mi głupio przy dzieciach bo teraz to chyba tylko dla nich się męczę!
14759
<
#13 | Radocha dnia 04.07.2025 20:34

Cytat

12 | Krzysiekten dnia 04.07.2025 16:38
A jeszcze mi się właśnie skojarzyło że żona usunęła ostatnio zdjęcie profilowe z Facebooka a zawsze miała, na pytanie dlaczego stwierdziła poprostu że nie chce

ictus" bym rzekł.
Przepraszam ze trochę poszydzę ale jak to żona jej kolegi ma być zła o kontakty koleżeńskie... czy też o lekki flirt?
Cóż do odważnych to Twoja zona nie należy, a jak tzn że miłość do boczniaka wielką i gorącą nie była

Cytat

jednego wieczoru szczerą rozmowa o próbie naprawy małżeństwa, żebym nie osaczał bo będzie tylko gorzej
j.
tzn zdrajca nie rozumie jakie szkody uczynił swoim postępowaniem nie osaczaj znaczy nie drąż nie sprawdzaj nie badaj bo dowiesz się za dużo o tyle za dużo że będzie to koniec związku
Wiesz panie kolego ja bym ją na Twoim miejscu samą w domu parę razy zostawił, a to wyjście z kolegami a to z koleżankami z utratą kontaktu włącznie - no zwyczajnie wyłącz telefon ,,,'Rozumiesz niech poczuje się trochę olana że tak pozwolę sobie nazwać.
Zacznij jakieś hobby czy cokolwiek zwyczajnie rób coś co nie będzie wymagało jej obecności, a wręcz rzeknę ze jej obecność będzie zbędna niepożądana i niech ona to odczuje
Niech też wie że z żona kolegi sprawę będzie musiała wyjaśnić sama
Nie wiem czy opanujesz chęć odwetu ale ja na Twoim miejscu bym jej powiedział że żona jej kolegi poprosiła Cię o spotkanie ...
Cóż życie jest jakim go tworzymy
Wiesz kiedy mojej żonie zaczęło na mnie zależeć tak serio serio
Jak już wiedziała ze mnie straciła bezpowrotnie
15542
<
#14 | Hagi10 dnia 04.07.2025 21:20
Tak sobie myślę,że ten gość który dał Ci cynk , raczej wiedział więcej na temat ich relacji niż Ci się wydaje...Faceci między sobą często chwalą się swoimi "podbojami", więc kto wie czy to nie jest wierzchołek góry lodowej...

Tak jak napisał Radocha, zrób obrot o 180% i pokaz jej,że potrafisz żyć bez niej.Druga sprawa zablefuj z tym spotkaniem z żoną Kowalskiego, powiedz jej ,że kobieta ma Ci do przekazania zebrane informacje...Zapytaj się żony czego możesz się spodziewać z tych rewelacji...Jeśli nie jest dobrą kłamczuchą to po jej reakcji będziesz już wiedział wszystko...
14759
<
#15 | Radocha dnia 04.07.2025 21:33

Cytat

Druga sprawa zablefuj z tym spotkaniem z żoną Kowalskiego, powiedz jej ,że kobieta ma Ci do przekazania zebrane

Większość kobiet ma intuicję i łatwo kłamstwo wyłapią moim zdaniem im mniej słów tym lepiej
Chce się spotkać i tyle resztę zostawić żonie czy będzie ciekawa zwyczajnie jak zareaguje to wydaje się być kluczowe wszak prawda obroni się sama
Nie robić tez z tego sprawy na jakieś pytanie czy pójdziesz wzruszyć ramionami i nie wracać do tematu więcej.
Zresztą to autor podejmuje decyzję my tylko piszemy ze swojego punktu widzenia
Pamiętaj autorze że to nie my poniesiemy skutki Twoich decyzji tylko Ty.
Zresztą rada może być nieaktualna bo może już żona kolegi spotkała się z żoną autora itd...
Z tym facetem tak jak pisze Hagi słuszna moim zdaniem rada jak radził Ci to na pewno nie bez powodu

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?