

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | 00:06:46 |
Anetastp | 00:07:15 |
Landexpzglosy | 00:19:05 |
Julianaempat... | 01:02:36 |
Edek_2 | 01:02:43 |

W listopadzie odkryłem że żona ma romans z kierowcą karetki w szpitalu w którym pracuje. Na początku stycznia odbyliśmy rozmowę gdzie postanowiliśmy odbudować nasze relacje. Dodam że w między czasie kontakt fizyczny był jak najlepszy. Miała go poinformować że zostaje ze mną. Na moje pytania jak zareagował odpowiada że przyjął to bo wiadomości. Ja pytając się jej czy nie piszę do niej i nie naka telefonami odpowiada że nie. Ja wiem że dalej dzwonią do siebie i piszą esemesy oraz że z nim wraca z pracy.
Zobacz jak wyglądają inne historie i napisz coś więcej na temat Waszego wspólnego pożycia wówczas będziesz mógł liczyć na konstruktywne komentarze.
Z takiej treści to wróżenie z fusów.
Kolejny zart to taki, ze nakryles zone na "romansie", jak to okresliles, po czym w nagrode zafundowales jej odbudowe waszych relacji. Zastanawiasz sie z boku, jak to wyglada od psychologicznej strony ? Miala byc zbrodnia i kara, a wyszla zbrodnia i cukierek. Drugi dla jasnosci, bo pierwszy lize gdzie indziej.
Dla mnie mocno zastanawiajacy jest tez ton i spokoj wypowiedzi, jakbys umial, czy chcial akceptowac wiele zlego (na razie nie wnikam w zasadnosc), tylko pytasz o sposob dojscia do tego, cos jak "strzelilo mi turbo w aucie, slysze klekot i nie ma mocy, jaka tasme polecacie do obwiazania i mate wygluszajaca, zeby nie terkotalo ?". Ten desen. Jakies technikalia nie w ta strone, co trzeba, a tu trzeba myslec nad cala strategia.
Poczatek - spaliles. Zonie sie nie mowi, ze ma romans, tylko zbiera dane o niej. o nim, o ich ukladzie i sie strzela tymi nabojami z pozycji szeryfa, ktory nie potrzebuje laski zony na informacje, bo sam ma to wszystko w malym paluszku. Ona ma byc zmiazdzona tym, ze wszystko wiesz, ze zrobila swinstwo widzac Twoj wku#w, ze zaczyna sobie zdawac sprawe, ze rodzina wlasnie sie o tym dowie, ze Ty sie szykujesz na papa, a ona zostaje sama, ze jej wygodne zycie sie wlasnie rozpada. A tymczasem wystrzeliles z kapiszona, co ona odebrala jako skamlanie, ze nie jest z Toba szczera. Lubisz byc kopanym kundlem przez swoja pancie ? Chyba cos tu nie tak.
Jak pisal poczciwy, pisz wiecej informacji, cale morze faktow, co wiesz o ich zwiazku i okaz jakies emocje, odkryj sie, co bys chcial od zycia. Bo na ten moment ja mam tylko podejrzenie, ze lepiej wypadlby Ci ten wyjazd w pojedynke, ale z Twojej zdecydowanej inicjatywy, a w domu i w aucie podsluchy i kamerki.
Pamiętej,że zdrady się nie nagradza a o szacunek i miłość nie warto żebrać.
Pozostanie razem po takich akcjach to sport ekstremalny, pamiętaj tylko ,że jak narazie to ona nie jest materiałem na pojednanie...W takich sytuacjach to ona powinna stawać na głowie,żeby udowodnić Ci "przemianę"...Teraz to Ty bawisz się w detektywa ,a to już nie ma sensu...
Dzisiaj czeka nas rozmowa.
Wiem że to może być życie na krawędzi ale jeszcze ja kocham. Wiem też że od miłości do nienawiści dzieli nas cienka nitka. . Chcę spróbować ale już na moich warunkach. Papiery gotowe tylko je muszę podpisać.Powiedzialem jej że nawet jak zostanie to jak się zorjeyuje że jest coś nie tak to też aut z mojego życia.
Mogę Ci tylko powiedzieć, że tym wyjadam i "proszeniem" żony o decyzję to tylko sam siebie ranisz i koniec końców staniesz się wykastrowaną skorupą mężczyzny.
Chcesz z nią zagrać? To składaj papiery i wyslij ja z walizką do kowalskieg i wtedy dopiero zobaczysz kim jest Twoja żona i czego chce.
Cytat
Że co? Nie wierzę w to co czytam...
Pytasz swoją żonę jak wygląda jej rozstanie z kochankiem?
Czy Ty widzisz jak to brzmi?
Czy Ty słyszysz w jakiej pozycji proszącego pieska się stawiasz?
Jej odpowiedź i Twoja reakcja na to to jeszcze lepszy kwiatek.
Teraz będzie mocno nie obraź się, ale wydaje mi się, że innej drogi nie ma;
Zgadnij kim dla niej dzisiaj jesteÅ›?
Jakkolwiek źle to nie brzmi dziś znaczysz dla niej mniej więcej tyle co ścierka do podłogi.
Właśnie tak. Nie miej wątpliwości, że jest inaczej.
Jakby tego było mało swoją postawą proszącą i skamlącą o uwagę jeszcze bardziej się w jej oczach pogrążasz. Naprawdę nie widzisz słabości w swojej postawie?
Czy to jest męskie w Twoim mniemaniu?
Silny facet, głowa rodziny w takiej sytuacji robi tylko jedną rzecz;
Wystawia Panią za drzwi, zmienia zamki, składa pozew i informuje księżniczkę, że teraz ona musi mu udowodnić, że jest warta w ogóle rozważenia drugiej szansy i że gwarancji żadnej nie daje.
Tylko w taki stanowczy sposób jesteś w stanie jeszcze ją przyciągnąć z powrotem do siebie i zachować choć odrobinę szacunku do siebie i w jej oczach.
Ile Ty masz lat? Bo nie chce mi się wierzyć, że dorosły, dojrzały facet jest w stanie zrobić z siebie tak zniewieściałą szmatę, którą można wycierać sobie podłogę.
Sam siÄ™ kastrujesz. A ona nie widzi w Tobie faceta, zresztÄ… nie dziwiÄ™ jej siÄ™.
Dlaczego zatem miałaby zakończyć romans?
Podaj choć jeden argument?
Tylko nie uciekaj się do górnolotnych słów że przysięga to zobowiązanie, że jesteś przecież jej mężem itd.
I nie zasłaniaj się miłością bo po tym co piszesz mam przekonanie graniczące z pewnością, że Ty nie masz pojęcia czym jest miłość.
Jedyne co Tobą kieruje to lęk przed samotnością.
Chcesz mieć jeszcze żonę? To odnajdź czym prędzej jaja i zachowaj się w końcu jak przystało na prawdziwego faceta z zasadami bo za chwilkę będzie już za późno.
Choć ja na Twoim miejscu nawet nie rozważałbym takiej opcji.
P.S. Kiedyś byłem w tym miejscu co Ty.
ZresztÄ… pewnie nie ja jeden.
Nie popełniaj naszych błędów i jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na uratowanie małżeństwa, zmień w trybie natychmiastowym strategię i postawę.
Macie dzieci?
Wiem że w ostatnich latach się rozjechaliśmy i że byłem w wielu płaszczyznach obojętny a pociąg fizyczny jest do dzisiaj i te wyjazdy plany przyszłościowe czy to zamydlenie oczu i umysłu?
Kobieta jak siÄ™ zakocha w kochanku to po ptokach.
Przestan gadac z zona, bo sie wychlapiesz.
Na wyjazd jedziesz sam i nie sluchaj znajomych, z ktorymi juz cos pewnie obmysliles na pogadanki, przekonywank zonyi itp, tylko ludzi z forum. ktorzy maja bezcenne doswiadczenia. Podziekujesz pozniej. Teraz kupuj kamerki, podsluchy i montuj. I szykuj sie na powrot z tego wyjazdu, bo z takim lutem, jaki jej zafundujesz majac te wszystkie nagrania, to ona sie dlugo nie pozbiera. Uwierz mi, mina zony bedzie (znowu sie powtorze) bezcenna, to warto bedzie Ci zobaczyc i o tym teraz mysl, na to sie nakrecaj. Sam pisales o lutowaniu bez ostrzezenia, czas zdjac kapcie i wlozyc meskie buty. Nie spal drugi raz sytuacji, teraz zbierasz dowody na rozprawe, dobrze wyznacz miejsca dla elektroniki, mozesz tez podrzucic/zaszyc cos do ubran/torby zony, gdyby kierowca byl niezonaty i mial chate albo lubil wynajmowac hotelik.
Poczytasz nasze historie przez pol nocy, to zrozumiesz, o co tu chodzi.
Większość wpisów uczestników tego smutnego forum jasno daje Ci do zrozumienia że warto walczyć o miłość o związek oczywiście i z tym raczej nikt nie dyskutuje natomiast nie warto walczyć o zdrajcę
Zdrajca bez względu na płeć dokonuje wyboru najczęściej będąc egoistą wszak często na szale stawia swój dotychczasowy związek i to co w tym związku osiągnął dzieci dom rodzina
Jak wejdziesz w stare wpisy na tym forum to przeczytasz tam ze nawet wtedy kiedy para osiągnęła porozumienie i zdrada został wybaczona nawet jak strony przeszły na tym do porządku i w związku teoretycznie jest wszystko ok to po latach zdradzony czy zdradzona piszą że po latach będąc bogatszym o doświadczenia po...nie zdecydowali by się na powtórkę tym bardziej że o ile zdrajca szybko zapomina o zdradzie (wszak jest egoistą a to nie on został zdradzony/a więc jemu w czasie zdrady i po było dobrze) to zdradzony nie wszak jest to osoba poszkodowana
Wierz mi na głowie staniesz i nic to nie pomoże a im dłużej to tym dłużej będziesz cierpiał
Nie oceniaj też zdrajcę według siebie czyli jak ty byś się zachował jeżeli druga strona by na głowie stawał by związek ratować ...
Wierz mi zdrajca będąc egoistą ma napiszę to z za przeproszenie w dupie to co Ty robisz i tego nie doceni choćbyś zdrajcy gwiazdkę z nieba oferował
Jej pragnienia to jedyne co siÄ™ liczy
Cóż prawdopodobnie na tą chwilę nikt na tym forum do Ciebie nie trafi ale kto wie może nasze wpisy szybciej pozwolą Ci ochłonąć i zrozumieć że nie jesteś jedyny a zdrajca działa według znanego mechanizmu i działania swoje często powiela z innymi zdrajcami jak by to była przepraszam za wyrażenie jedna rasa
Cytat
nie jesteś samotny, masz synów, przyjaciół... i największego przyjaciela ale i zarazem krytyka - siebie!
nie lękaj się bycia samemu, pozwoli Ci na rozmowę samemu ze sobą.
Jak widzę, teraz bardzo dużo ludzi poświęca się rodzinie, poświęca pracy... a brakuje czasu dla siebie...
Wiesz o ile więcej masz czasu jak nie masz kobiety w swoim życiu?
Masz mnóstwo czasu dla siebie... Dzieci masz już dorosłe, zajmij się sobą, warto, zaopiekuj się sobą...
Nie będę pisał co masz zrobić, to Twoje życie, jesteś dorosły, ja mogę powiedzieć od siebie, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
Ja wiem, to boli, ale czas leczy rany...
Autorze posta posłuchaj tych rad, piszę to jako kobieta.