

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:25:07 |
JamesTon | 07:20:52 |
PS | 08:24:06 |
Anetastp | 08:52:30 |
Julianaempat... | 08:56:34 |

Witam kochani. Mam na imię Ewelina , mam 37 lat, mieszkam za granica z męzem. W związku od 10 lat, wiadomo, wzoly i upadki, ale nigdy nie było między nami osób trzecich. Jakieś tam zazdrości o kolegów , czy koleżanki z pracy, ale bez romansów, rozstań, żadnych dowodów zdrad.
do tego ten personalny atak na Ciebie - to takie schematyczne..
jednak do wyciągania pochopnych wniosków masz trochę za mało danych;
żyj normalnie, obserwuj go i jego zachowanie;
znasz go dobrze więc od razu będziesz wiedzieć czy jest ktoś trzeci czy to tylko gorszy czas;
Zobaczysz jak siÄ™ rzeczy majÄ….naprawdÄ™.
W życiu jest tak że wszystko w końcu samo się wywali, tak czy siak, obojętnie jak by to było ukrywane.
Poczciwy dobrze pisze, obserwuj skrzętnie, a czas pokaże.
Osobiście dla mnie to wygląda na obronę przez atak, coś jest na pewno na rzeczy, czy zdrada?....
Cytat
Czuje się zagrożony demaskacjią, reaguje agresywnie, odwraca kota ogonem. Grozi zerwaniem związku - to test na to jak zareagujesz - widać co chodzi mu po głowie już od jakiegoś czasu. Tak reagują osoby które mają coś do ukrycia i im z tym źle.
Będzie miał podstawę aby się obrazić o brak zaufania i to Ty go będziesz jeszcze przepraszać.Może zainstaluj gps i podsłuch w samochodzie i kamerkę w mieszkaniu.
Pytałam z kim ciągle pisze, odpowiadał, że ogląda filmiki albo pisze z naszym synem lub ze swoim bratem. Wściekał się na mnie, że mam obsesję na punkcie jego telefonu. I ja go przepraszałam... Gdy pytałam gdzie był to zawsze była odpowiedź, że załatwiał coś służbowo, bo "wszystko musi sam a ty mi nic nie pomożesz". Ach, naprawdę o sobie myślałam, że jestem do niczego bo nie potrafię pomóc....
Okazało się, że prowadził podwójne życie wiele lat.
Taka moja skromna uwaga - jeśli partner czy partnerka powie, że nie chce z tobą już być, to znaczy, że nie chce z tobą być. I żadne próby zaklinania rzeczywistości ani z twojej, ani z drugiej strony tego nie zmienią. Jedyne co zrobią to odwleką agonię w czasie. Dlatego uwierz w to co czujesz. Uwierz w to co słyszysz. To wszystko prawda. Bardzo bolesna, ale z czasem, spod tego bólu, przyjdzie uwolnienie. Trzeba się po prostu trochę przemęczyć. Dasz radę.