| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 01:03:18 |
JamesTon | 01:03:21 |
Crusoe | 01:13:18 |
#
poczciwy | 01:52:06 |
NieOddycham | 03:37:37 |

Witajcie. Jakiś czas temu zostałem zdradzony emocjonalnie przez żonę i chciałbym prosić Was o podzielenie się swoimi doświadczeniami (może radami) co pozwala zacząć żyć dalej z żoną zostawiając za sobą to wszystko co się wydarzyło.
Mam 34lata, żona 34lata. Jesteśmy w związku 13lat z czego 4 w związku małżeńskim. Około rok temu zaczęło się między nami nie układać. Ciągłe kłótnie, pretensje, brak seksu. Dodatkowo depresja moja oraz nieprzepracowane tematy z dzieciństwa mojej małżonki dołożyły problemów.
Twoje przeciwstawne uczucia miłości i jednocześnie nienawiści są całkiem naturalne w sytuacji w jakiej się znalazłeś;
Pytanie czego oczekujesz i co pomogłoby Ci się z tym uporać?
Rozmawiałeś na ten temat z żoną? Poniosła ona jakieś konsekwencje tego co zrobiła? Czy raczej próbujecie udawać, że nic się nie wydarzyło i tak sobie żyjecie?
O jakich problemach żony z dzieciństwa piszesz?
Czy jest świadoma tych problemów i ich wpływu na życie teraźniejsze? Czy coś zrobiła aby to przepracować?
Twoja depresja była wynikiem czego?
Macie dzieci?
Wiedz, że związkiem rządzi ten, któremu mniej zależy; a Tobie widać zależy bardziej niż jej;
Co ona w ostatnim czasie zrobiła aby spróbować Ci zadośćuczynić?
Jaki ma plan na odbudowę zaufania?
Kim dla niej dziś jesteś? Kim ona jest dla Ciebie?
Na tym portalu tych, którzy utrzymali związek po zdradzie jest zdecydowana mniejszość; poczytaj inne historie, będzie to mieć działanie terapeutyczne; dostrzeżesz wówczas z czym przyjdzie Ci się mierzyć w niedalekim, ale również późniejszym czasie; niezależnie od decyzji jaką podejmiesz;
Odpowiedz sobie na pytania jakie postawił #poczciwy.
Dodam jeszcze:
Byłeś ,,pierwszym wyborem" czy może,,planem B"?
Rozmawialiście KONKRETNIE i rzeczowo o tym co zrobiła i jak się z tym czuje?
Czy w ogóle ona bierze pod uwagę Twoje uczucia, czy też ,,zamiata pod dywan" to co zrobiła?
Czy ona rozumie znaczenie słów ,,lojalność", ,,uczciwość", ,,szacunek", ,,więź małżeńska", ,,partnerstwo", ,,empatia wobec partnera"; ,,zaufanie", ...
A może to były tylko ,,motylki" wobec Ciebie?
To od odpowiedzi na te pytania (poczciwego i moje) zależy jak dalej potoczą się Wasze losy.
Najgorsze co możesz zrobić to stale Ją ,,czołgać".
Czy jest możliwa dalsza wspólna przyszłość?
TAK. JEST.
Na tym portalu są co najmniej dwa takie przypadki, a być może 5 (ale tego dokładnie nie wiemy, bo autorzy urwali kontakt z tym portalem).
Pytanie czego teraz oczekujesz?Jeśli szukasz prawdy to możesz o niej zapomnieć.Zdradzacz nigdy nie przyzna się do skali romansu.
Dla wielu zdrada fizyczna jest "zerwaniem umowy".Jak jest z tym u Ciebie?Czy chcesz brutalnej prawdy czy wolisz zamiatać pod dywan?
Co powiedział na ten temat Twój "przyjaciel".Czy po konfrontacji z żoną miała ona czas na ustalenie z kochankiem wspólnej wersji?
I teraz chyba najważniejsze.Czy zdajesz sobie sprawę ,że naprawa Twojego małżeństwa to lata.Wymaga to dużej pracy.Jeates na to gotów?
U mojej zony problemem z dzieciństwa byl rozwod jej rodzicow- chodziła przez kilka lat na terapie i przepracowała to.
Jeżeli chodzi o to czego ja chce to właśnie tutaj jest problem. Od wielu miesięcy zadaje sobie to pytanie. Tak samo jak pytanie co by mi pomoglo. Chodzę na terapie, żeby to przepracować ale to nie przynosi efektow( moze oczekuje za szybko tych efektow).
Dodatkowym problemem jest fakt, że mamy duze grono znajomych z którymi co jakiś czas się spotykamy ( on również tam jest). Czuje się fatalnie widząc go ale ide tam dla innych osób z którymi chce utrzymywać kontakt i kontakt z nimi sprawia mi przyjemność.
Po całej tej sytuacji okazało się, że kilka osób które uważałem za moich przyjaciol wiedzialo o wszystkim i śmiało sie za moimi plecami. Ja w tym czasie zwierzałem się im ze swoich problemow, z tego jak sie czuje, jak jest w moim zwiazku i co podejrzewam w stosunku do mojej zony i mojego przyjaciela. Jak sie okazało zdawali cala relacje mojej żonie i jemu. Po tym wszystkim grupa nawet nie zareagowała na jej ani jego zachowanie w stosunku do mnie. Uważają, że nic się nie stało i to ja jestem osobą która rozwala grupę. Uważają, że stalo sie i trzeba żyć dalej...czuje ze zostałem z tym sam i nie mam z kim o tym pogadać bo boje się być znowu oszukanym.
Zona mam wrażenie, że stara się zminimalizować straty i unika tematu jak ognia.
Cytat
Chłopie, odetnij się od takich osób i to jak najszybciej; nie czekaj aż śmieci same się wyniosą; to Ty decydujesz jakimi ludźmi się otaczasz; na tym polega sprawczość w życiu;
Cytat
Klasyczna próba zamiecenia sprawy pod dywan; możesz być pewien, że nic dobrego nie przyniesie; albo jest w stanie wziąć realnie i autentycznie odpowiedzialność za to co zrobiła albo tracisz czas; a pamiętaj, że czas jest dobrem najwyższym w życiu, nie jesteś w stanie go cofnąć;
Odpowiedz na pozostałe pytania;
W takim stanie rzeczy terapia w zasadzie może Ci jedynie pomóc we wzięciu sprawy i swojego życia we własne ręce i podjąć męską decyzję; czyt. rozstania.
Dla mnie zostałeś zdradzony przez żonę, przyjaciela i przyjaciół. 3 ,rany w serce. Co powiedział Ci terapeuta na zachowanie grupy?
Jakie było zachowanie,żony po zdemaskowaniu?
Żona zdradziła i Ty dalej jej pozwalasz być w towarzystwie jego. Dlaczego?
Moim zdaniem 0 kontaktu z każdym.
Zobaczysz ,że gdy poznasz nowych ludzi to "odzyskasz oddech" i przestaniesz "kisić" się w ich toksycznym środowisku.
Jak Ty chcesz się wyleczyć z "tej zdrady" skoro całe grono znajomych to jeden wielki wyzwalacz.To nie zadziała.
Swoją drogą nie napisałeś nic o wyrzutach sumienia swojej żony.Gdyby takie miała to sama by chciała zmienić "środowisko".
Cytat
To jak sie okazalo gowno a nie przyjaciele wiec strata mala.
Wypierdziel ich ze swojego zycia i to szybciutko.
Cytat
Jaka grupe to zbieranina hien i szumowim a nie grupa. Krzyz na droge zaklamanca.
Cytat
Jak pisano wyzej nie pozwol zamiesc tego pod dywan. Jak sie panci ciezkie rozmowy nie podobaja to pokaz Jej drzwi.
Nawarzyla piwa trza je wypic.
Dla mnie chyba najgorsze jest to, ze oczekiwałem od swoich przyjaciol jakiejś reakcji. Powiedzenia STOP, tak się drugiego człowieka nie traktuje a oni bawili się w jakas konspiracje udając przede mną, ze sa dla mnie wsparciem. Może miałem za duże oczekiwania?
Zapisałem sie na silownie, chodzę na kurs gotowania (zawsze lubiłem gotowac) ale to nic nie pomaga. Poznaje nowych ludzi ale mam do nich dystans przez to co się wydarzyło.
Powiedzialem żonie, że zniszczyli mnie psychicznie na długie lata.
Jeżeli mowie, ze przyjaciele są fałszywi i dwulicowi i nie maja żadnego kręgosłupa moralnego to słyszę,że to również jej przyjaciele i stanęli przed bardzo trudnym wyborem.
Nie dociera do niej, ze to ona ich zmusial do tego wyboru. Nikt z naszego otoczenia nie powiedział jej, że potraktowała mnie jak szmate do podłogi...wszyscy się nad nią litują a mnie maja w dupie.
Teraz odpowiedź sobie na pytanie co daję Ci kontakt z tymi ludźmi?Poza cierpieniem.Jak Twoja żona chce to niech się z nimi spotyka.Bąd niezależny...
Inna sprawa to jak Twoja żona wyobraża sobie przebywanie ze swoim ex kochankiem ?To jest chore.
Cytat
To nie dlugoc znajomosci czyni z kogos przyjaciela.
Cytat
Oczekiwania mialas dobre ale Ci Twoi to zadni przyjaciele.
Cytat
CZyli nie probuje nawet wejsc w Twoja skore i poczuc sie jak TY sie czujesz. To duzo mowi.
Cytat
To tylko slowa... czyny nie slowa sie licza a w czynach zona pokazuje , ze ma w doopie to co Tobie zrobila.
Cytat
A co ona narazie zrobila by dostac ten kredyt?
Wiem, ze ten facet bardzo liczy na to ze sam zrezygnuje ze spędzania wspólnie czasu i nie chce dać mu tej satysfakcji.
W tym roku poznalem go jako narcyza oraz psychopatę ktory jest zdolny do wielu rzeczy by osiągnąć swoj cel. Wczesniej bylo to dobrze zamaskowane.
Od niego nie usłyszałem nawet słowa "przepraszam".
Krew mnie zalewa jak cala ta grupa śmieje się z żartów, uśmiechają się do siebie i zachwouja się jakby nic się nie stało. Tego samego oczekują ode mnie.
https://zdradzeni.info/news.php?readmore=6306&c_start=99