

| ania33w | 07. Grudzień |
| jarek304 | 07. Grudzień |
| Mar80 | 07. Grudzień |
| vipi | 07. Grudzień |
| justyneczkax | 07. Grudzień |
Runio | ![]() |
Rognar | 00:06:33 |
jacksparrow | 00:07:11 |
MarekXX | 01:17:42 |
Anetastp | 01:47:57 |

Witam. Przeczytalam bardzo duzo wpisów,co ciekawe ten sam schemat...to Twoja wina,żaluje ze to sie stalo,juz nigdy więcej,nie było miedzy nami tego czegos albo on (ona) nic dla mnie nie znaczy...dzisiaj wiem ze to żałosne. Jestem świezo po rozstaniu z męzem,ktory miał przyjaciolke od wielu lat. Co najlepsze wiedzialam o tym i nie potrafilam odejsc. Kiedy tylko zauwazalam ze "znowu sie zaczęlo" oczywiscie mialam urojenia i powinnam sie leczyc. To jest manipulacja,ktorą toksycy uwielbiają. Dla osoby zdradzonej nigdy nie bedzie juz "dobrze" a osoby zdradzające nigdy nie zrozumieją jak podle mozna sie z tym czuc. Nie dajcie sie zwieść ze to ostatni raz,ze kocha tylko Ciebie i juz nigdy wiecej tego nie zrobi. Oni myslą tylko o sobie,swoich potrzebach. Są z nami bo tak jest wygodniej.
Jeśli masz ochotę opisz więcej szczegółów; być może komuś się przyda;
Tymczasem życzę siły w dalszej drodze!
Cytat
W punkt tez to ciagle powtarzam.
Zdrada to zabojstwo z premedytacja.
Nie ma sie co oszukiwac zdrada to za powazna rzecz zeby dawac jakies drugie szanse.
Albo ktos o te szanse nawet nie prosi a zdradzony w obwie przed zmianami je daje albo jak nawet o te druga szanse juz prosi to jest to nieszczere i podyktowane egoizmem i proba ratunku wlasnych czterach liter.
Naprawde marginalny odestek to prawdziwa skrucha po zdradzie i szczera proba ratownia zwiazku i zadoscuczynienia.
Nie warto liczyc ,ze ten odsetek to wlasnie nasz przypadek.
Szkoda zycia.