NieOddycham | 00:39:02 |
Urzekajaca444 | 00:48:32 |
Crusoe | 01:10:26 |
Jess | 01:13:13 |
#
poczciwy | 02:27:05 |

Każda zdrada jest jednak inna. M październiku przez przypadek odkryłam że mąż mnie zdradził.
Myślałam że to był jednorazowy skok w bok. Niestety miał romans pełną gębą. Z koleżanką z pracy. Ona ma tak samo na imię jak ja. Wyszło bo pomylił się i wysłał do mnie smsa zamiast do niej. Zażartował nerwowo że taki żarcik mi zrobił. Wtedy poszło jak po maśle. Poczułam instynkt szukania jak świnia trufli. Przeebałam wszystko- samochód, jego plecak, telefon szafki szuflady, ciuchy,konto bankowe . Wiedziałam że dzień wcześniej był z nią. Zabezpieczyłam jego gacie do badań dna.
Nie bardzo jednak wiem jakie masz teraz oczekiwania i plany; jak wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy? Co masz zamiar zrobić z wiedzą, którą posiadłaś?
Jej życiorys nie jest w żadnym wypadku okolicznością łagodzącą;
Wręcz przeciwnie; takich które w akcie zemsty mogą wyrwać Ci męża jest multum; wszystkie je będziesz starać się wybielić?
Wiem, wiem, szukasz pozytywów, ale niestety nie znajdziesz nic co zapewni Ci dziś spokój ducha; wyparcie paskudztwa nie sprawi, że go nie było i pomaga co najwyżej tylko na chwilkę;
Masz rację każda zdrada jest inna, ale konsekwencje zawód i ból zawsze ten sam
ps. trochę nie klei mi się historia boczniakówny, jej mąż rucha wszystko co na drzewo nie ucieka, ona idzie w jego ślady a potem on ją przesłuchuje (taki nazi knock knock żart), potem opowiada to Tobie.
Ale do sedna- co u Ciebie?
21 lat małżeństwa w pizdu. Nie wiem czy da się odbudować. Próbę podjęłam ale jaki będzie rezultat i czy warto? Hgw