

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | 00:07:06 |
#
poczciwy | 00:37:20 |
Edek_2 | 00:37:52 |
Julianaempat... | 01:01:57 |
Joanna96 | 02:03:03 |

Czasem znasz kogo wiekszosc życia, kochasz i masz za najlepszego przyjaciela ... a nagle się okazuje, że nie jesteś pewna czy wogole się znacie.
Razem od liceum czyli już trochę ponad 20 lat, po ślubie ponad 10. Myslalam, że się znamy i tworzymy jedną drużynę. Bardzo dużo przeszliśmy, nasza droga do rodzicielstwa trwała kilka lat (pierwsza ciąża prawie zakończona moją śmiercią) 3 operacje, długie leczenie ale doczekaliśmy się 2 dzieci (obecnie 7 i 3 lata). Zawsze byliśmy bardzo blisko, dużo rozmawialiśmy. Maż miał pracę100km od domu ale po 12 lub 24 godziny, wiec sporo czasu spędzał w domu (ja praca 8-16). Starsza corka ma bardzo dobry kontakt z mężem gdyz od malego duzo z nia (w sumie z nami) przebywał, chodzilismy codziennie na 2-3 godzinne spacery ... w sumie wydawall mi sie, zeto byl nasz najszczęśliwszy czas. Podczas drugiej ciąży maż zmienił system pracy (ta sama firma ale awans i inny system pracy, dużo delegacji), pojawiły się częste kłótnie malo rozmów (bywają miesiace gdzie w tygodniu jest 2 dni w domu a w pozostale dni nawet nie wraca na noc), ja ciężko przechodzilam ciążę (zagrożona). Poród z komplikacjami w czasie pandemii a potem dalsze problemy zdrowotne ... psycholog stwierdził, że najprawdopodobniej wystąpiła depresja poporodowa (bylam u psychologa ale dopiero 2 miesiace temu a po około roku od 2 porodu doszłam jako tako do siebie). Około 4 miesiace temu (02.2023) dowiedziałam się, że maz ma romans. Chyba jak większość .... przypadkiem. Nigdy nie grzebałam w telefonie męża a teraz jakoś zostawił służbowy (pojechal do pracy) zadzwonil i jakoś tak odblokowałam i zobaczylam wiadomosc od przyjaciółeczki (kontakt podpisany jako kolega z pacy). Usuwał prawie wszystkie smsy ale kilka przypadkiem zostało. Po powrocie z pracy pokazałam mu smsy i od razu się przyznał. Nie pamięta podobno dokladnie kiedy się zaczęło (pierwsze połączenie którego nie usunął było z 04.2021, smsy gdzie pisał "kochanie nie chce żebyś miała przezemnie problemy w domu" tez byly z 2021) twierdzi, że jakoś tak wiosną 2021 ale to nic poważnego i już się "wypaliło" , dobrze mu sie z nią gadało i jakoś tak wyszło ale to tylko byla taka " odskocznia" jeździł do niej max raz w miesiącu w trakcie pracy jak miał wolne 2-3 godziny. Mial nadzieje, że to sie nie wyda i poprostu zakonczy znajomosc. Maż twierdzi, że mówił do niej kochanie ale byli tylko znajomymi i od początku ustalili, że nic więcej nie będzie. Dodatkowym kwiatkiem całej tej historii jest, ze pani ma na imie jak nasza córka ..... a i powiedział też, ze od okolo 4 miesięcy wogole jej nie widział tylko gadają przez telefon. Sprawdzilam bilingi i faktycznie ostatnio bylo mniej polaczen ... ale co to za pocieszenie. Dodatkowo to gadanie wcale nie jest moim zdanie normalne. Codziennie rano dzwonił do niej zeby ją obudzić, sygnaly po 4-10 i czasem rozmowy 20-45 min (podobno tak go prosiła) a rozmowy byly czasem po 2-3 godziny dziennie ...bilingi bardzo mnie zmartwiły bo to wygląda na jakąś obsesję ... kto w pracy rozmawia np. 10 min, potem się rozlacza (pewnie coś musiał zrobic) na kilka minut i zaraz znowu oddzwania i tak np. 7-10 razy pod rząd.... w pierwszym odruchu wybralam nr do tej pani i zapytalam co ja laczy z moim mężem .... twierdzila, ze jest tylko kolezanką a na moja informacje, ze przeczytalam smsy i juz z mezem wyjasnilismy sobie jak bylo, powiedziala, ze chce porozmawiac z moim mezem .... na co odpowiedzialam, ze nie widze takiej potrzeby.....ozłączyła się i zablokowała mój nr. Maż podobno do niej się od tego czasu nie odezwał a nr ma zablokowany w obu telefonach. Chcialby druga szanse ale zdaje sobie sprawę, że nie ma prawa o to prosić .... jeśli mu ją dam to będzie walczył zeby wszystko odbudować i odzyskać moje zaufanie. Nie chcę być ostatnia naiwniaczką czy wgole jest możliwe zeby ktos miał tak intensywny kontakt a nie łączyło ich coś poważnego? Nie wiem sama w co mam wierzyć.
Bardzo częsta praktyka u oszustów jest tzw"dozowanie prawdy" więc bądź na to gotową.Duże prawdopodobieństwo,że jeszcze wyjdą ładne kwiatki...
Z tego co napisałaś to wygląda to na pełnoprawny romans(emocjonalny jak i fizyczny)Wygląda na to ,że Kowalska też ma męża ,więc w imię dobrej woli poproś swojego "oszusta" o pełne ujawnienie kochanki wraz z poinformowaniem jej męża.
Jeśli odmówi to będzie oznaczało,że romans zszedł do podziemia i on cały czas ja chroni...
Odpowiedz sobie na pytanie,czy jesteś w stanie,rozmawiając z kimś ponad 2 lata(bedac zaangażowana/y emocjonalnie)zerwać kontakt z dnia na dzień,bez żadnego wyjaśnienia?Zamknięcia?Ciężko uwierzyć,że to poszło tak gładko.
Teraz najważniejsze.Dbaj o siebie i sprawdź swoje możliwości z prawnikiem.Teraz pilka jest w Twoim posiadaniu...Pozdrawiam
Cytat
Dokładnie. Zwłaszcza w sytuacji gdy nie wypaliło się samo a zostało przerwane w momencie kiedy żar jeszcze był;
Jedno jest pewne i na to się szykuj; już nigdy nie będzie tak jak było; bez względu na zakończenie tej historii;zapomnij o tym mężu, który był, zapomnij o tej bezgranicznej ufności i miłości;
Sprawa jest prosta; jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia to jest szczery, uczciwy, autentyczny i zaangażowany;
Słowa są tylko słowami; a powiedzieć może wszystko co będziesz chciała usłyszeć; i w druga stronę - nie powie sam od siebie niczego co mogłoby mu zaszkodzić ; miej to na uwadze rozmyślając nad rozwiązaniem tej ciężkiej dla Ciebie sytuacji;
Cytat
No to jak nie chcesz byc ostatnia naiwniaczka to nie badz.
Codziennie do niej dzwonil by ja budzic ,codzienne rozmowy, zwroty kochanie... no prosze Cie ... oczywsice ,ze laczylo ba laczy ich cos powaznego ( i sex tez pewnie byl).
Cisnij meza dalej masz prawo znac prawde a to co wiesz to wierzcholek gory.
Cytat
Ale u Ciebie bylo i popieprzenie i pieprzenie
No i Twoj watek akurat pokazuje ,ze przynajmniej z Twojej strony to bylo cos duzego do tej pory jestes w zalobie po stracie.
Seks byl (moze nie napisalam jednoznacznie) właśnie na tych 2-3 godzinnych odwiedzinach u przyjaciółeczki. Badania juz zrobione bo bałam się co od takiej pani mógł przynieść.
Nie wiem jeszcze co będzie dalej ....
Cytat
Bo mamy w tym zakresie doświadczenie i nie jest ono niestety ani pozytywne ani optymistycznie brzmiące na przyszłość;
Nie zaklinamy rzeczywistości, nie głaszczemy po główce, nie klepiemy po pleckach; mówimy jak jest;
Lepiej się miło zaskoczyć aniżeli rozczarować aczkolwiek trudno być bardziej rozczarowanym w takiej sytuacji;
Rozgość się na portalu, poczytaj kilka historii i komentarzy to dostrzeżesz pewien powtarzalny schemat; a to w jakimś stopniu powinno pomóc Ci obrać drogę, w którą podążysz;
Pozdrawiam
Cytat
Wg mnie najważniejsze pytanie