Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Daniel-X
02.10.2023 01:39:55
Witam

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Czy to urojenia czy oznaki zdradyDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam. Postaram sie zwiezle. Od okolo pol roku, Zona nie chciala mi pokazac tel. Wiec lampka sie zapalila. Ktoregos razu udalo mi sie przez przypadek przeczytac wiadomosci na messenger i whatsap. Pisanie o pierdolach, wesole emotki itd. To kolega z pracy. Telefon wyciszony, blokada ale znam haslo no i przy portkach non stop. No w sumie nic strasznego. Okolo miesiac temu, byla impreza urodzinowa u niej w pracy ale umowilem sie z Zona zeby dala znac, to przyjade po nia. Ale pomyslalem ze zajade do marketu bo to kolo pracy, a juz urodziny trwaja godzine to moze zaraz da znac ze konczy. Niesty nie dala znac i gdy wychodzilem, przylapalem ja jak jedzie z tym kolega od wiadomosci, autem. Oczywiscie zatrzymalem ich. Mowila ze tylko chcial podwiezc, no ok. Ale dla czego nie zadzwonila do mnie jak sie umawialismy. Poprosilem o telefon gdy wsiadla do naszego auta, z lekkim bolem ale dala, widzialem jak przelyka sline. I tak. Wszystkie wiadomsci z messengera wykasowane a tylko ostatnia z wieczora dzien wczesniej o 22.30. o tresci: śpisz? Oczywiscie wpadlem w szal, pojechalem do znajomych, nie dzwonila nic, a czekalem na tel, wiec zostalem na noc, dalej brak odpowiedzi. Gdy wrocilem, oczywiscie wymiana zdan, ze co ja jej zrobilem, jak strasznie ja potraktowalem itd. Ciche dni przez 3 tyg. I myslalem ze cos sie przyblizymy a tu pyk, jade z corka do maca a kolezka ja z pracy wiezie, minelismy sie na drodze. Szybko popedzilem za nimi, wysadzil ja uliczke dalej od domu. Oczywiscie wscieklem sie jak cholera. Napiszcie czy to juz oznaka czegos powaznego czy ja fiksuje?
13728
<
#1 | poczciwy dnia 11.06.2023 23:01
Urojenia....ile razy ja to słyszałem z ust mojej b/ż;
Nie chcemy słuchać naszej intuicji bo ta konfrontacja z brutalną prawdą jest cholernie bolesna;
Wszystkie znaki na niebie wskazują, że coś jest na rzeczy; telefon przyspawany do ciała, wyciszony głos, usuwanie wiadomości, pokrętne tłumaczenia i próba wpędzenia mnie w poczucie winy, że jak ja ją mogę posądzać o romans... do dziś mnie trzęsie jak sobie pomyślę o tej obłudzie;
Sam fakt, że ma jakieś sekrety oznacza nielojalność a to jest dla mnie jednoznaczne ze zdradą;
Trochę spaliłeś tę akcję bo jeśli faktycznie jest coś na rzeczy to będzie się teraz bardziej pilnować aczkolwiek w fazie hormonalnego haju nie ma szans się ustrzec błędów;
Obserwuj dokładnie i kompletnie nie zwracają uwagi na to co mówi a tylko na to co robi; czyny, nie słowa.
13728
<
#2 | poczciwy dnia 11.06.2023 23:24

Cytat

Z jej opowiadan wyniklo ze to ja ja skrzywdzilem tym ze po tamtych urodzinach pojechalem do znajomych na noc.

To faktycznie powód do podjęcia romansu... czy ona się słyszy? Te teksty są zawsze tak żenujące, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać;
Ona jest recydywistką; czy wówczas poniosła jakieś konsekwencje czy też jej się upiekło a sprawa została zamieciona pod dywan?

Cytat

Mamy dzieci 18 i 10 lat. Razem 12.

Rozumiem, że w takim razie starsze dziecko nie jest Twoje?
13728
<
#3 | poczciwy dnia 12.06.2023 09:13
Szuka tak zwanych latających małp, które będzie urabiać i sprzedawać im swoją wersję; na to akurat wpływu nie masz; nie dyskutuj z takimi ludźmi, którzy ślepo jej ufają; szkoda energii i czasu;
Wierność jest aktem woli a nie brakiem dostępnych opcji;
W Twoim przypadku gdyby pojawił się jakiś kandydat wcześniej z dużą dozą prawdopodobieństwa nie musiałbyś czekać tak długo na powtórkę;
Co Cię przy niej trzyma?
13728
<
#4 | poczciwy dnia 12.06.2023 10:29
Spróbuj ocenić sytuację bez emocji obiektywnie:
- nie dogadujecie się
- brak namiętności ( żebrzesz o seks)
- ona jest z Tobą nieszczera i nieuczciwa
- już raz Cię zwiodła
- nie ufasz jej kompletnie
Chcesz tracić więcej czasu? W jakim celu?
Pytanie czy potrzebny Ci dowód?
Ponadto zrewiduj swoje uczucia bo być może ta miłość to nic innego jak zwyczajne przywiązanie i strach przed nieznanym; a jej w to graj; wie, że jesteś słaby i niezdolny do zdecydowanych ruchów; przecież już raz to udowodniłeś;
Jeśli nie ma trzech podstawowych składowych jak namiętność, zaangażowanie, intymność to nie ma miłości.
13728
<
#5 | poczciwy dnia 12.06.2023 11:12

Cytat

Boje sie zmian, boje ze juz nie uda mi sie stworzyc domu. Boje sie o corke. Boje sie ze nie znajde juz wartosciowej kobiety ktora mnie pokocha, a byc moze sam juz nie bede potrafil. Boje sie samotnosci.

To jest Twój problem; poczucie własnej wartości, które uzależniasz od bycia z kimś; skąd to się bierze? dlaczego uzależniasz szczęście od kobiety? właśnie takie podejście często powoduje rozpad relacji bo kobiety instynktownie czują, że jesteś uzależniony od niej, skutkiem jest to, że przestają szanować i finalnie gardzą nami;
Postaw w końcu granice; pokaż jej, że masz jaja; że potrafisz zadbać o siebie; zrzuć ją w końcu z piedestału, na którym ją pewnie nieświadomie postawiłeś przez wszystkie te lata swoją postawą; nie musi oznaczać to od razu rozwodu;
Samotność zwłaszcza przez jakiś czas daje świetne możliwości samorozwoju i odkrycia swojego nowego ja; dostrzeżenia błędów;
Uważasz, że dla dzieci lepszym jest oglądać nieszanujących się rodziców od szczęśliwych rodziców żyjących oddzielnie?
15532
<
#6 | normalnyfacet2 dnia 12.06.2023 11:17
Niestety ale w gorącej wodzie jesteś kąpany.

Cytat

Od okolo pol roku, Zona nie chciala mi pokazac tel. Wiec lampka sie zapalila. Ktoregos razu udalo mi sie przez przypadek przeczytac wiadomosci na messenger i whatsap. Pisanie o pierdolach, wesole emotki itd. To kolega z pracy

Pół roku a Ty nie masz nic tylko podejrzenia. Mogłeś sprawdzić bilingi .
Sprawdziłeś?
Mogłeś w domu podłożyć dyktafon, tam gdzie ona może rozmawiać.
Mogłeś w telefonie sprawdzić oś czasu-a tam miałbyś wgląd gdzie przemieszczał się telefon.

Cytat

...przylapalem ja jak jedzie z tym kolega od wiadomosci, autem. Oczywiscie zatrzymalem ich.

Wiedziałeś że to impreza z roboty. Wiedziałeś gdzie będzie.
Mogłeś wtedy za nimi pojechać. Co Ci dało ich zatrzymanie?
Wiesz że razem pracują, mogłeś kiedyś za nimi pojechać(oczywiście gdy żona na pokładzie)

Cytat

Oczywiscie wscieklem sie jak cholera. Napiszcie czy to juz oznaka czegos powaznego czy ja fiksuje?

Wściekasz się bo wiesz że jest coś na rzeczy ale nie masz dowodu a ona zaprzecza - mało kto się przyznaje.
Przestań się wściekać tylko zacznij zimno kombinować jak się dowiedzieć co tam w trawie piszczy.
lat żebrania o seks. Planuj a nie reaguj.

Cytat

Bylo burzliwie po tamtym razie, placze, klutnie bardzo dlugo. Bylem wsciekly przez dlugie miesiace. Potem sie uspokoilo.

Czy to znaczy że wtedy miałeś wiedzę że ona dała doopy innemu czy chodzi o to że wtedy zachowywała się tak jak teraz?

Cytat

Poprosilem o telefon gdy wsiadla do naszego auta, z lekkim bolem ale dala, widzialem jak przelyka sline. I tak. Wszystkie wiadomsci z messengera wykasowane a tylko ostatnia z wieczora dzien wczesniej o 22.30. o tresci: śpisz? Oczywiscie wpadlem w szal

Ty tak zawsze szał?
Telefon dała to mogłeś go zawieść do fachowców niech przywrócą co usunięte. I nigdy nie sprawdzaj telefonu przy żonie żeby nie wiedziała co sprawdzasz.

Cytat

Ciche dni przez 3 tyg. I myslalem ze cos sie przyblizymy

A to myślenie że coś się zmieni to skąd lub z czego u Ciebie się wzięło? Bo tego nie rozumiem. Masz powtórkę jej zachowania i myślałeś że jak za pierwszym razem wskutek awantur(bez sensu) cichych dni - to i teraz to zadziała? Przecież ona koleżkę ma na co dzień w pracy. Myślisz że oni tam rozmawiają o pogodzie? Ona w chwili obecnej jest zadowolona z sytuacji. Ty w domu. On w pracy. I tak pół roku a Ty nic tak naprawdę nie zdziałałeś. To te ciche dni jej pasują. Przecież zbliżeń między wami nie ma. Wasza relacja bardziej przypomina współlokatorów niż małżeństwo.
Was razem nie ma. I to dobrze wiesz.
Dlaczego jesteś z nią razem? Odpowiedź prosta - z wygody i chyba małej nadziei że jej się zmieni.
9 lat żebrania o seks na kolanach...wynika na to że ona odeszła od Ciebie 9 lat temu.
15532
<
#7 | normalnyfacet2 dnia 12.06.2023 13:07
Pewne rzeczy musisz nam przybliżyć żebyśmy mieli szersze widzenie.
Ile Ty masz lat?
Czy byłeś już w związku/małżeństwie?
Czy żona jest po rozwodzie i z jakiego powodu był rozwód?
Jaka ona była/jak wam się układało przed urodzeniem Waszego dziecka?
Czy 9 lat temu ona Ciebie zdradziła?
Z tego co piszesz to właściwie Ty pchasz ten związek a ona tylko jest.
13728
<
#8 | poczciwy dnia 12.06.2023 13:48
Znasz dobrze jej rodzinę?
Jaki ma kontakt z własnym ojcem?
15681
<
#9 | Tajfun dnia 12.06.2023 14:31
Bardzo dziekuje za poswiecony czas.
15532
<
#10 | normalnyfacet2 dnia 12.06.2023 14:41
Tajfun

Cytat

Bardzo dziekuje za poswiecony czas.

I już?
To wszystko?
Trochę po marudzę i spadam do żony?
15681
<
#11 | Tajfun dnia 12.06.2023 14:52
Nie pomarudze. Poprostu nie chce tak wywlekac wszystkiego bo sam zle sie z tym czuje. A po za tym wkrecanie sie w to glebiej i glebiej przytlacza mnie a nie pomaga.
15532
<
#12 | normalnyfacet2 dnia 12.06.2023 14:54
Czyli przyszedłeś sobie pomarudzić, troszkę spuścić pary i...nadal nic z tym nie robić.
A nie odpowiadając na pytania masz się lepiej?
Żeby dostać jakąś pomoc, radę to musimy mieć więcej info.
15681
<
#13 | Tajfun dnia 12.06.2023 15:01
Tak. Nic juz nie chce robic. Bo wiem ze to pochlonie moja energie jeszcze bardziej. Musze skupic sie na sobie a nie lataniu szpiegowaniu itd. Juz wiem ze to koniec i musze sie z tym pogodzic. A ciagle walkowanie tematu nic nie pomaga.
15532
<
#14 | normalnyfacet2 dnia 12.06.2023 15:08
To po co tu przyszedłeś?
15652
<
#15 | Apostata dnia 12.06.2023 15:28
Wygadać się też dobra rzecz.
Jeśli boisz się by ktoś znajomy (żona; boczniak) nie przeczytał możesz nieco zmienić fakty/czas/miejsce akcji.
Sytuacja u mnie była podobna - tel. przy tyłeczku zapewne oznacza problemy. Moja wife to była ostatnia osoba, o której bym pomyślał że może odstawić taki numer, bardziej siebie nie byłem pewien.
Z tego co napisałeś na razie masz domysły - chcesz podejmować życiowe decyzje w oparciu o poszlaki? Kiedyś dzieci Cię spytają dlaczego - odpowiesz bo tak mi się wydawało? Co powiesz w sądzie - kolega odwoził żonę z pracy?

Cytat

Juz wiem ze to koniec i musze sie z tym pogodzic
Tak jeśli Ci na niej nie zależy
15541
<
#16 | admiral dnia 12.06.2023 17:58

Cytat

Z tego co napisałeś na razie masz domysły - chcesz podejmować życiowe decyzje w oparciu o poszlaki? Kiedyś dzieci Cię spytają dlaczego - odpowiesz bo tak mi się wydawało? Co powiesz w sądzie - kolega odwoził żonę z pracy?

Ja nie moge Ciebie czytac ... TY zamiast pomogac to robisz ludziom wode z mozgu...
A moze kiedys sie syn zapyta : Tato czemu cale zycie dawales zeby matka robila Cie w wala ,zdradzala , ponizala itp. Teraz ja mam takie same wzorce od Ciebie i tez dalem sie zrobic swojej partnerce w wala. "Dzieki " Tato ,ze byles cipa...

Cytat

Tak jeśli Ci na niej nie zależy

Szkoda ,ze zonce na autorze nie zalezy...
15541
<
#17 | admiral dnia 12.06.2023 18:00
Tajfun chlopie ogarnij sie czego TY sie boisz ? Prawdy ? Serio lepiej zyc w matrixie i dreczyc sie do konca zycia ? Odnajdz jajca!!! do cholery!
15632
<
#18 | Sasza dnia 12.06.2023 18:55
A ja stanę w obronie chłopaka, czasem rzeczywiście człowiek woli się oszukiwać, bo czuje, że nie jest jeszcze gotowy do decydującej bitwy. Z biegiem czasu i tak podejmie decyzję, ale będzie ona przemyślana i przetrawiona. Obecnie dla Niego może być za wcześnie na tak ważne kroki.
15541
<
#19 | admiral dnia 12.06.2023 19:15

Cytat

Z biegiem czasu i tak podejmie decyzję, ale będzie ona przemyślana i przetrawiona.

Albo nie podejmie jej nigdy bojac sie prawdy, bojac sie zmian.
Czas wcale nie dziala na korzysc , przyzwyczajamy sie do bolu, popadamy w zobojetnienie i apatie a z wiekiem coraz bardziej boimy sie zmian i podejmowania ryzyka.
Parafrazujac : zycie jest za krotkie by pic ujowa whisky tak samo jest za krotkie by zyc w ujowym zwiazku.
15632
<
#20 | Sasza dnia 12.06.2023 20:06
Każdy ma inaczej. Ja muszę przetrawić
13728
<
#21 | poczciwy dnia 12.06.2023 20:38

Cytat

Każdy ma inaczej. Ja muszę przetrawić


Cytat

Z tego co napisałeś na razie masz domysły - chcesz podejmować życiowe decyzje w oparciu o poszlaki?


Skromnie przypomnę, że mamy do czynienia w tym konkretnym przypadku z recydywą więc nawet jeśli są to poszlaki to ich w ogóle nie powinno być! Ona powinna być kryształowa! Postawą jaką prezentuje daje tylko autorowi dobitnie znać, że ma jego uczucia głęboko w doopie;
Apostata
Na każdą nową historię, która się pojawi na portalu próbujesz projektować swoją sytuację i nawet tego nie dostrzegasz a jak myślisz o czym to świadczy?
15652
<
#22 | Apostata dnia 12.06.2023 22:30
Admiral przyeybałeś się po czym napisałeś to samo - powinien dojść do prawdy ...

W wątku Saszy no jak kochanek może nie zważać na dobro dzieci u obcej pary, przecież może je skrzywdzić. Ojciec tutaj już nie musi patrzeć na ich dobro? Zaznaczam że nie wiem co jest w takiej sytuacji lepsze dla 10 latka.

Cytat

Ona powinna być kryształowa!
oczywiście, recydywa mi gdzieś umknęła.

Cytat

jak myślisz o czym to świadczy?
zapewne mnie oświecisz.
13728
<
#23 | poczciwy dnia 12.06.2023 23:03

Cytat

zapewne mnie oświecisz.

Absolutnie nie mam takiego zamiaru; wysil się trochę, poszperaj, pogłówkuj, poczytaj to sam wyciągniesz wnioski;
15652
<
#24 | Apostata dnia 12.06.2023 23:07

Cytat

Absolutnie nie mam takiego zamiaru; wysil się trochę, poszperaj, pogłówkuj, poczytaj to sam wyciągniesz wnioski;
nudzisz ;]
15541
<
#25 | admiral dnia 12.06.2023 23:33

Cytat

Admiral przyeybałeś się po czym napisałeś to samo - powinien dojść do prawdy ...

TY sam nie wiesz albo nie rozumiesz co wyzej pisales ... autor pisze ,ze musi sie z tym pogodzic Ty mu przytkaujesz wiec gdzie tu to samo o czym ja mowie : o szukaniu prawdy

Cytat

W wątku Saszy no jak kochanek może nie zważać na dobro dzieci u obcej pary, przecież może je skrzywdzić. Ojciec tutaj już nie musi patrzeć na ich dobro?

Kochanek ma wybor czy wejsc z buciorami w czyjes z malzenstwo czy nie i okazac tej rodzinie szacunek.
Tu to nie autor podjal decyzje o zdradzie ale jego zonka i to ona podjela decyzje o braku szacunku dla wlasnej rodziny ( bo zdrada jest brakiem szacunku takze dla dzieci jesli sa).
To tyle ostatni raz Tobia akurat odpowiadam bo w innym watku Ty stosujac shaming okazujesz mnie brak szacunku w sumie to jak widze wyzej nie tylko mnie.
Naucz sie dyskutowac i zdaj sobie sprawe ,ze ludzie moga miec inne zdanie od Twojego.
I sie powtorze : skoncz te projekcje bo sa szkodliwe dla innych.
15652
<
#26 | Apostata dnia 12.06.2023 23:51

Cytat

Naucz sie dyskutowac i zdaj sobie sprawe ,ze ludzie moga miec inne zdanie od Twojego.
buahahaha, i kto to pisze

Cytat

Z tego co napisałeś na razie masz domysły - chcesz podejmować życiowe decyzje w oparciu o poszlaki? Kiedyś dzieci Cię spytają dlaczego - odpowiesz bo tak mi się wydawało? Co powiesz w sądzie - kolega odwoził żonę z pracy?
sorka że nie napisałem wprost: prawda cię wyzwoli

Cytat

Kochanek ma wybor czy wejsc z buciorami w czyjes z malzenstwo czy nie i okazac tej rodzinie szacunek.
padłem

Cytat

okazujesz mnie brak szacunku
na zasadzie wzajemności

Cytat

Tu to nie autor podjal decyzje o zdradzie ale jego zonka i to ona podjela decyzje o braku szacunku dla wlasnej rodziny
hura i jesteśmy zwolnieni z obowiązku rodzicielskiego

Cytat

I sie powtorze : skoncz te projekcje bo sa szkodliwe dla innych.
bo twoje projekcje są lepszejsze

dostajesz ostrzeżenie za umieszczanie komentarzy, które w żaden sposób merytorycznie nie mają się do wątku a mają jedynie na celu wyśmiewanie i ironizowanie z innych, zresztą nie pierwszy raz; następny będzie ban; poczciwy
14926
<
#27 | obserwator dnia 14.06.2023 02:48
W sumie to prawda wyjdzie prędzej czy później, wiadomo czas i samo życie też wszystko zweryfikuje niby.
Ale poznać tą prawdę szybciej czy żeby była ona prawdą ,a nie czymś na pół gwizdka powiedzmy z jej ust też byłoby lepszą opcją.
Bo coś się kręci i to już od jakiegoś czasu i nie ma na tyle odwagi by to powiedzieć. Sam już zresztą zauważyłeś wiele tych sytuacji ,zachowań które zapaliłyby niejednemu w głowie czerwoną lampkę.

Nie musisz siedzieć bezczynnie i czekać na to co los ci przyniesie, wyszaleje się, zrozumie coś, wróci z podkulonym ogonem, a może i nie bo kolega z pracy dalej będzie mieszał w głowie bidulce. Znaczy nie mówię ,że on jest całe zło bo wiecie jak to z kobietami takie, emocjonalne są ,a jak wyposzczone w tych tematach to przejdzie to choć przelotnie na kogoś innego. No wiecie, fajnie się z nim gadało, wysłuchał mnie, był taki zabawny itd. itd.

Wiadomo to nie są czasy prehistoryczne ,że brało się babę za włosy i do jaskini mi tam siedzieć.
Ja bym trochę przyszpiegował , np. podkładał dyktafon w jakimś miejscu w domu, w miejscu ukrytym choćby na szafie i wychodził z niego, niby na zakupy albo do kolegi coś załatwić, do rodziny na jakieś parę godzin niby.
Jednego dnia nic się nie nagra sensownego ( np. rozmowy telefoniczne ) to za dwa dni coś zaskoczy albo jak jesteś w pracy poza domem. Wiadomo nie możesz dać po sobie niczego poznać ,że coś węszysz bo spłoszysz ofiarę.

Oj historii jest bez liku opisanych jak ludzie dochodzili powoli do tych prawd z którymi musieli się zmierzyć prędzej czy później. No chyba ,że chce się pozostać tym człowiekiem w nieświadomości i niech los zadecyduje.
No ale zaraz wiesz już co wiesz przynajmniej widzisz ,że coś kręci i się mota.

Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie...
https://www.youtube.com/watch?v=b8Bm6...8Bm6ueczug

Jest też metoda 34 kroków tu na stronie opisana ale to chyba bardziej się stosuje jak już wiem na czym stoisz,że to co domniemujesz jest potwierdzone ,a pani może się motać dalej i nie wie czego chce albo już wie czego chce. No masz wybór ,reszta zależy od ciebie jak to pokierujesz i jakie działania obierzesz w tym temacie.

Reszta to będzie wypadowa tego jaki był/ jest wasz związek, jakim ty byłeś/ jesteś mężem ,co mogło kuleć już od jakiegoś czasu czy dłuższego, czego brakowało( albo i nie brakowało ) i inne te pierdoły.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?