| julcia90 | 08. Wrzesień |
| jestem_super | 08. Wrzesień |
| marzena24 | 08. Wrzesień |
| malinka anka | 08. Wrzesień |
| Vika86 | 08. Wrzesień |
Julianaempat... | 03:23:45 |
Soket45 | 03:54:18 |
Kakua | 03:58:18 |
#
poczciwy | 03:58:58 |
SS20 | 05:42:33 |
Witam, wszystkich forumowiczów.
Może tak być, ale dla mnie wygląda to na próbę takiego zmanipulowania Autora i otoczenia, aby nie ,,wyciekły" jakieś kompromitujące ją (a być może i osoby z jej towarzystwa) materiały. Bo prawdopodobnie takowe są i Autor może do nich dotrzeć.
Cytat
Ale doczytałaś że ona się wyprowadziła?
Cytat
Czyli żona jest w tej relacji z boku?
Cytat
Dlaczego?
Ale spokojnie nie planuję, żadnych powrotów ani wybaczania. Postawiłem sprawę jasno i tego się będę trzymał.
Ja dochodziłem do siebie 2 lata, oczywiście częstotliwość i intensywność emocji proporcjonalnie w czasie się zmniejszały; to jednak wszystko kwestia indywidualna; a wiele zależy od Twojej postawy wobec siebie;
Jesli trafisz na kobiete z rodziny dysfunkcyjnej w kazdym tego slowa znaczeniu, masz jak w banku ze bedzie ranic i zdradzac.
Cytat
Cytat
Wiecie co boli najbardziej w mojej sytuacji. Stracone lata.
Ryzyko wpisane w życie.
Cytat
Ja jednak bardziej wierzę w skrytki bankowe
Cytat
Bardzo dobra informacja. Skoro chce naprawić relacje i wyjaśniać, to dyskretnie, bez powiadamiania jż, niech udostępni ci całą korespondencję z nią, bez ukrywania i cenzurowania. Wszystkie maile, esemesy, foty i filmy. Możesz zagrać tym, że masz bilingi jej połączeń telefonicznych, ale nie Masz treści, oraz nie chcesz by okazało się za jakiś czas, że z szafy wypadają trupy.
Cytat
Znamienita większość użytkowników tego zacnego forum wie.
Cytat
Źle do tego podchodzisz. Te lata nie są stracone. Teraz wiesz, że nawet w małżeństwie nikt nie jest niczyją własnością, wiesz że nic nie jest dane na zawsze, że w związku praca nad relacją powinna być przez cały czas, przede wszystkim komunikacja. I teraz Wiesz, że nawet najbliższe osoby mogą zawieść, bo brak komunikacji odebrały opacznie i zaczęły budować w swoim umyśle rzeczywistość alternatywną, w której druga strona postrzegana jest wyłącznie negatywnie.
Cytat
Jeżeli robi się rekonwalescencję świadomie, to minimum rok, maksymalnie do dwóch lat. W innym wypadku, mniej więcej połowę czasu trwania związku.
Mnie tu coś cholernie śmierdzi.
Bo o ile można zrozumieć ,,uzbrojenie" przed wyprowadzką Twojego mieszkania w podsłuchy i kamerki (wszak to ,,wojna rozwodowa"
I TEGO się boją i stąd te nerwowe ruchy.
To, że masz nagrane jej przyznanie się do zdrady, zupełnie nie jest uzasadnieniem dla takich działań. To zaś co więcej wiesz powinno być dla nich (w Twoim własnym interesie) całkowitą tajemnicą. I nawet możesz (i jest wskazane) blefować w tym temacie tego co wiesz.
Cytat
Cytat
Właśnie tam mają to w dupie, pogadają i tyle.
Cytat
Wyrąbane to mają tak po...może pół roku. A przez pół roku odmienia się to przez wszystkie przypadki i układziki.
I pamiętaj że dobieramy sobie towarzystwo - gdybym miał kolegę/przyjaciela który dupcył żonę kolegi/przyjaciela to bym go pożegnał.
Cytat
Poważnie? Czyli mężowi, żony zdradzane nie mają z tym problemu?
Nie, nie jest to norma.
MarcusM
Cytat
To łatwe do wyjaśnienia.
Koleżanka będzie przekonywać ze żona go kocha, żeby przebaczył, ze to też jego wina...coś w ten deseń.
A "przyjaciel"? Podobno ma dziewczynę(podobno) może nie chce żeby to się rozniosło.
Może będzie przekonywał że to co gada żona Kamila to kłamstwo.
Lub że został zmanipulowany.
Jednak w ich towarzystwie będzie smród.
Cytat
Tylko całkiem co innego miałem na myśli, pisząc o ,,zszarganej reputacji". Co?
Pomyśl, jakie postawy związane z sex-em są trudno akceptowalne w społeczeństwie i z czym osoby dotknięte taką parafilią się ukrywają.
Cytat
A potem był TEN ,,piątek", i .... wyprowadzka.
PS
W dużych miastach mieszka 28% Polek i Polaków.
Zaś na tej wsi, o której piszesz z tak pogardą - ponad 40%.
Cytat
To nie tyle chodzi o gwarancję tego, że ktoś zdradzi czy też nie bo takowej nikt nie da a i mądry człowiek takiej deklaracji też nie przyjmie jako pewnik;
Bardziej chodzi o to, że kobiety z rodzin dysfunkcyjnych mają tak skrzywione patrzenie na świat, że im przychodzi to wyjątkowo łatwo; oczywiście każdy jest zdolny do zdrady, ale inaczej wygląda sytuacja jeśli komuś zostały wpojone podstawowe zasady współżycia społecznego; takie osoby zazwyczaj posiadają sumienie, mają umiejętność współodczuwania czyli empatii; takich zazwyczaj gryzie sumienie, źle się czują raniąc innych; w przeciwieństwie do osoby zaburzonej, która wyniosła z domu jedynie umiejętność nieustannej walki o siebie a jedyny ich cel to dominacja nad innymi i kontrola bo tylko w takim układzie czują się bezpiecznie; kobieta "zepsuta" tak naprawdę w dorosłości lepiej i bezpieczniej czuje się również w jakimś stopniu w dysfunkcyjnej relacji bo jest ona jej znana; ona innej nie zna; takie kobiety, ale pewnie i faceci będą podświadomie dążyć do autodestrukcji, wcześniej lub później niszczą każdą relację;
Nie tylko zdrada jest krzywdząca i raniąca; można to robić naprawdę na wiele sposobów a "uszkodzeni" ludzie opanowali to do perfekcji; zdrada w ich przypadku jest tylko uzewnętrznieniem ich zepsucia i paskudnego charakteru;
Cytat
Cytat
Gdybyś jej wtedy nie złapał,nadal robili by z Ciebie wariata.Chłopie po tragedii która Cię spotkała bardzo wielu ludzi miałoby depresję.
Kryzys w małżeństwie to kwestia wspólną zaś romans to był jej wybor .Nie masz w tym nic wspólnego.
Kolego głową do góry!!!Wydaje mi się,że jesteś jeszcze młody,nie marnuj życia na fałszywych przyjaciół i oszustkę.Kiedyś będziesz dziękował losowi za te wydarzenia.
Smieszne jest to jak oszuści mierzą wszystkich swoją miarą (kamery i podsłuchy w Twoim domu)Ona ma Cię za słabeusza, nie jest w stanie zrozumieć, że już jej nie chcesz...W głowie takiej oszustki kwitnie myśl "musi być druga kobieta"
Powiem Ci jak mogło być.Twoj pseudo przyjaciel miał darmowy tyłek i tylko tego chciał.Dla niego to był to tylko sex, a ten romans nigdy miał nie wyjść na światło dzienne.
Jeśli chodzi o Twoja panią, jak to kobieta ,przez sex do zakochania.Gosciu zaś wiedział,że to nie przejdzie i znalazł nową dziewczynę a Twoja żona wróciła do planu B czyli Ciebie.Broniąć swojego stanu posiadania (mieszkanie, dobre życie) dostałeś bombardowanię miłością i tzw.gaslighting (o czym wspominal poczciwy)Jedno jest pewne,zachowanie Twojej żony to klasyczne zachowanie oszusta.
Cytat
Napisałem podobno?
Cytat
A jak małe jest to miasto?
A w drugim zdaniu nie wiem o co Ci chodzi.
Cytat
Mieszkałem od urodzenia przez 20 lat w bloku. Znałem wszystkich sąsiadów.
Cytat
Skąd taki wniosek skoro ich nie znałeś?
1)miałem włamanie do mieszkania. Nic nie zginęło, były jedynie przetrzepane wszystkie szafki.
2) rowniez 2 opony w aucie zostały przebije-moze nie jest to powiązane ale jest dziwnie
3) spotkałem się z "koleżanką" juz na samym początku zaczęła kłamać ze ona nie wiedziala jak daleko te sprawy zaszły wiec nie miałem ochoty słuchać dalej tych klamst wiec wyszedłem z kawiarni i ja olałem.
4)firma detektywisttczna to zaufana firma wiec nie mam czego się obawiać jezeli chodzi o przechowywanie moich materialow
A skąd/od kogo i kiedy się dowiedziała ,,jak daleko te sprawy zaszły"? I PO CO chciała się spotkać?
Cytat
Nie miało zginąć... tylko pewnie "coś" się pojawiło... Znowu czeka Ciebie trzepanie wszystkiego, tym razem dokładniej przyjrzyj się wszystkim dziurom, typu gniazdka elektryczne... powierzchnie widoczne i niewidoczne.
A co zrobiłeś ze znalezionymi zabawkami?
Co się stało ze sprzętem do wykrywania podsłuchów?
Swoją drogą, czemu Twoi detektywi nie rozstawili swoich zabawek, takich co niczego nie wysyłają, tylko nagrywają na karcie pamięci? Miałbyś "włamywaczy" na widelcu.
Cytat
Najwyraźniej Masz ostrzeżenie, że zabawki powinny wrócić do właściciela.
Cytat
Czyli wiedza o romansie Twojej jż z byłym przyjacielem jest w tym środowisku powszechna. Takie rzeczy rozchodzą się szybciej od prędkości światła. A tak swoją drogą, to bardziej jej koleżanka, czy Twoja?
Bowiem ,,tak" ma znaczyć TAK, a ,,nie" ma znaczyć NIE.
Nazywanie ,,romansem" dawania doopy boczniakowi, jest obrażającym godność człowieka, swego rodzaju przyzwoleniem/akceptacją ZŁA. Takie trywializowanie ZŁA, jego relatywizowanie, pozwala mu na szerzenie się jak chwast. A CHWASTY SIĘ WYRYWA I PALI., a nie ignoruje i bagatelizuje.
Nikogo nie zdefiniowałem. Nazwałem tylko ,,po imieniu" CZYNNOŚĆ jaką szon dokonał. Czy to będzie miało dalsze konsekwencje w postępowaniu szona, czyli kim zostanie, tylko od niego zależy.
I napisałem:
,,tak" ma znaczyć TAK, a ,,nie" ma znaczyć NIE.
Bo właśnie takie zamazywanie poprzez relatywne zmienianie nazw, ma takie właśnie jakie ma konsekwencje.
Nie rozumiesz tego?
Chłopie. Moja żona też to usłyszała i z szlochem potwierdziła. Wobec swoich i moich rodziców.
I to był dla Niej jeden z wstrząsów jakie zmieniły Ją. Zwróć uwagę, że teraz piszę o Niej z ,,dużej litery".
Bo ona, w przeciwieństwie do Twojej, ,,nie spadła na cztery łapy" i poniosła bardzo bolesne psychicznie dla niej konsekwencje.
Dla mnie k@rwa/prostytucja to transakcja sex za pieniądz.
Mnie po prostu razi wyzywanie kobiet.
Nie ma mojej historii na portalu, bo było to ponad 40 lat temu. Portalu, a nawet internetu wtedy nie było. Podobnie jak historii ,,Gunio11" też nie ma.
W komentarzach jednak do innych historii częściowo wspominałem o tym co mnie spotkało.
Bo i Jego i moja Żona ,,oblały" egzamin z bycia nią. Jednak ,,poprawkę" ,,zaliczyły" na ,,5-kę" (wtedy nie było ,,6-ek"
Zaś w j. polskim ,,sq***ć się" oznacza:
- być zepsutym moralnie, podłym, wrednym;
- stać się człowiekiem o niskiej moralności, postąpić niemoralnie. Złamać zasady moralne, spodlić się, splamić się, zeszmacić się, skompromitować się, zhańbić się, ześwinić się,
Na prostytuowanie się są inne określenia.