Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

burza
makasiala00:24:53
Roszpunka1900:25:15
piotr7300:30:28
# poczciwy00:41:30

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NieSypiam
04.05.2024 20:06:38
NowySzustek pozdrawiam cie ziomeczku, dzięki za wszystko i oby ci się wiodło. Ja wyszedłem na prostą i wszystko u mnie dobrze (bez szona) Uśmiech Uśmiech Uśmiech

Matsmutny
03.05.2024 06:00:21
.

NowySzustek
29.03.2024 06:12:22
po dwóch latach

Zraniona378
21.03.2024 14:39:26
Myślę że łzy się nie kończą.

Szkodagadac
20.03.2024 09:56:50
Po ilu dniach się kończą łzy ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

ZdradaDrukuj

Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęPrzed dwoma laty poznalem kobiete, o ktorej mysle i traktuje, jak kobiete mojego zycia.
Mamy jednak problem. Ona zdradzala zawsze swoich partnerow. Nigdy zadnemu nie myla wierna.
Stworzylismy sobie wspaniale, przytulne mieszkano, o ktorym mowilismy "nasze gniazdko".
Po kilku miesiacach sprowadzila tam pod moja nieobecnosc swojego bylego partnera i odbyla tan z nim stosunek.
Czy sadzice, ze ona sie zmieni? Czy bedzie mi wierna?
13728
<
#1 | poczciwy dnia 22.03.2023 12:58
Na 100% będzie wierna i kochająca...
Są trzy opcje:
1. To fake;
2. Masz nierówno pod sufitem;
3. Masz 16 lat;
Nie ma innego wytłumaczenia na bycie takim jeleniem; sorki, ale inaczej nie mogłem; resztę dopowiedz sobie sam;
15593
<
#2 | mrdear dnia 22.03.2023 13:54

Cytat

Czy sadzice, ze ona sie zmieni? Czy bedzie mi wierna?


Nie
15453
<
#3 | 123sprawdzam dnia 23.03.2023 12:02
Na bank się zmieni, ale na GORSZE.
14926
<
#4 | obserwator dnia 23.03.2023 13:52
Kobiety ,które mają bogatą przeszłość z facetami, związkowo,romantyczno,łóżkową raczej ciężej mają z przywiązaniem do nowego faceta.
Stworzyliście sobie gniazdko ale widzisz zamiast siedzieć w nim grzecznie to inne samce mogą też się tam znaleźć.
Czyli widzisz kobiety są emocjonalne, jakiś tam sentyment pomimo już niby bycia ze swoimi byłymi facetami,kolegami ,orbiterami, a tu widzisz jakoś poszło nawet jeśli to tylko zapomnienie i sentymentalne bzykanko.
I to wszystko w tym waszym gniazdku zamiast w samochodzie po krzakach czy hotelu. Więc po co tak stawiasz ją tak na piedestał, kobieta życia, coś poważniejszego?
Więc gdzie tu szacunek, nie masz z nią ślubu(?), dzieci(?), większych wspólnych zobowiązań?
Chyba musisz z nią pogadać ale tak by mówiła prawdę ,a nie nawijała ci to co chcesz usłyszeć.
No i najważniejsza ,który był to jej były , ten przed tobą czy jeszcze wcześniej.
Czy nie byłeś.jesteś jakimś zapychaczem ,rodzajem plasterka, bo przecież też tak działają dzisiaj. Kwestia osoby, perspektywy i oczekiwań.
Dwa lata ją znasz, co to jest dwa lata w sumie? Ludzie są ze sobą i po 10 lat, mogą stwierdzić że to jednak nie jest to co chcieli i się rozejść ,a nawet że tak naprawdę nie poznali się przez ten czas.

Cytat


Ona zdradzala zawsze swoich partnerow. Nigdy zadnemu nie myla wierna.

Czyli co z nią jest nie tak, niestabilna emocjonalnie, szybko się nudzi czy jakaś nimfomanka z niej?
No to były jak też wie jaka ona jest to sobie no nieładnie mówiąc skorzystał z okazji.
Przynajmniej pokazał ci jaka ona jest i za to powinieneś postawić mu butelkę czegoś wyskokowego.
Ty ją chcesz do różańca ,a ona dalej do tańca najwidoczniej.

Chyba musisz sobie wiele przemyśleć, poukładać w głowie na szybko, zmienić widzenie na pewne sprawy bo przepadniesz chłopie, zmarnujesz tylko czas, nerwy i kasę.
Tym bardziej ,że ty masz tą wiedzę o niej jaka ona jest w tym temacie jej tych partnerów.
Jak to się mówi, miłość miłością ale pamiętaj, serce,sercem ale to głowa jest nad tym sercem i używaj jej.
A co do kobiet, jak nie z tą to na pewno z tamtą....
15547
<
#5 | MarcusM dnia 24.03.2023 10:07
Шлюха - это не профессия, это характер.
A ty zawsze możesz zostać jej rajfurem/alfonsem.
Bowiem:
Kto raz się sk****ł - ***wą do końca życia pozostanie.
15593
<
#6 | mrdear dnia 24.03.2023 10:27

Cytat

Kto raz się sk****ł - ***wą do końca życia pozostanie.


każdy ma prawo do swojego zdania, jednak ja nie lubię etykietowania i nie zgadzam się z tym, ludzie się zmieniają, nie jest to łatwe, wymaga to pracy, czasu, i co najważniejsze chęci ale się zmieniają
15380
<
#7 | Tomek040184 dnia 24.03.2023 11:09
Mrdear jeśli to prawdziwa historia nie wierzę w zmianę charakteru Z przymrużeniem oka.
Mi ex również proponuje powrót chociaż jestem po rozwodzie. Na pewno nie ze względu na miłość tylko na wygodę. Wiadomo jak jest facet to zrobi coś zawsze w domu. Teraz obowiązków przybyło. Więc podejrzewam że ma takiej samej zasadzie działa to tutaj. Ona potrzebowała jelenia. Jako że nie jest zbytnio kochliwa to sobie kochanek wpadnie ma darmowa lewiznę.
Jestem bardzo mocno sceptyczny do pań lekkich obyczajów, bo nie spotkałem się w życiu żeby ktoś charakter zmienił Z przymrużeniem oka.
13728
<
#8 | poczciwy dnia 24.03.2023 13:18
Charakteru a i owszem nie zmieni się;
Tyle, że nasze wybory niekoniecznie zawsze wynikają z charakteru a mogą mieć przyczynę zupełnie gdzie indziej; tylko aby chcieć to dostrzec trzeba mieć pokłady wiedzy i zasobów a to wiąże się z pewnym wysiłkiem włożonym w rozwój inteligencji emocjonalnej; to troszkę bardziej skomplikowane niż ucieczka w proste stwierdzenie "qrwa się nie zmieni" często dla usprawiedliwienia swojego wyboru;
Takie podejście jest powierzchowne i często niesprawiedliwe; określenie, że ludzie się nie zmieniają, że qrwa zostanie qrwą jest tak naprawdę niczym innym jak prymitywnym etykietowaniem i wiąże się z ograniczonymi możliwościami poznawczymi;
15380
<
#9 | Tomek040184 dnia 24.03.2023 14:24
No ja znam takie panie mające po 60 lat i dalej charakter nie zmienił się. Każdy może mieć swoje zdanie na to.
15547
<
#10 | MarcusM dnia 24.03.2023 18:14
mrdear dnia 24.03.2023 09:27;
#poczciwy dnia 24.03.2023 12:18

Relatywizując ,,na siłę" w zasadzie kwestionujecie to co homo sapiens sapiens, przez tysiąclecia tworzenia społeczności ,,dopracował się".
Polecam: MNIEJ ,,psycho- LOSZEK".
13728
<
#11 | poczciwy dnia 24.03.2023 19:23

Cytat

Relatywizując ,,na siłę" w zasadzie kwestionujecie to co homo sapiens sapiens, przez tysiąclecia tworzenia społeczności ,,dopracował się".
Polecam: MNIEJ ,,psycho- LOSZEK".

To się nazywa otwarty umysłZ przymrużeniem oka
Można mieć klapki na oczach i udawać, że nic "poza" nie istnieje a można również posiąść umiejętność szerszego spojrzenia na każdy temat, nie tylko zdrady; w taki sposób człowiek jest w stanie się rozwijać i wzrastać; Ty wybrałeś swoją drogę a ja swoją i ok; tylko proszę nie wpychaj mnie w swój ograniczony bądź co bądź wąski sposób myślenia;
Gdyby to było takie proste jak Ty uważasz ten portal nie miałby racji bytu;
15547
<
#12 | MarcusM dnia 24.03.2023 19:28
#poczciwy dnia 24.03.2023 18:23
,, .. ten portal nie miałby racji bytu".
FAKT.
Ten portal pod waszą relatywizującą egidą, faktycznie coraz bardziej traci rację bytu.
Wystarczy porównać wpisy i komentarze sprzed lat i obecne.
13728
<
#13 | poczciwy dnia 24.03.2023 20:13

Cytat

Ten portal pod waszą relatywizującą egidą, faktycznie coraz bardziej traci rację bytu.

Nie rozumiem zatem Twojej dalszej obecności tutaj skoro jest tak źle;
Przecież zawsze możesz zrobić coś dobrego dla innych i założyć nowy dla takich jak Ty świadomych ludzi; ale nie, łatwiej jest siedzieć, krytykować z tylnego siedzenia i wpychać wszystkich w jedyny wg Ciebie słuszny i próżny schemat myślenia; brawo Ty;
15320
<
#14 | edek dnia 24.03.2023 21:52

Cytat

MarcusM dnia 24.03.2023 18:28
Wystarczy porównać wpisy i komentarze sprzed lat i obecne.

Ja tam też widzę tutaj duże zmiany, ale na lepsze.
15593
<
#15 | mrdear dnia 27.03.2023 13:13

Cytat

#10 | MarcusM dnia 24.03.2023 17:14
Polecam: MNIEJ ,,psycho- LOSZEK".


a ja polecam otworzyć umysł

Każdy może kogoś nazwać q..., ale zrozumieć nie każdemu już się chce...
Zawsze wszystko ma swoje drugie dno, nasze nawet codzienne wybory działają na zasadzie schematów i mechanizmów, choćby głupie sprawdzenie klamki po tym jak przekręcisz klucz, nawet to ma swoją przyczynę, zobacz jakie masz codzienne rytuały, takie, które codziennie powtarzasz w określonej kolejności... Czujesz się nie swojo jak zrobisz coś inaczej?
To są tylko proste sprawy...
15320
<
#16 | edek dnia 28.03.2023 00:18
MarcusM po prostu tęskni za czasem, kiedy moją osobę wielu stałych bywalców (w tym On), atakowało, przezywało i wyśmiewało. Widać moje wpisy do tej pory jego bulwersują, ale już nie ma całej gromady "kolegów", którzy by go w wendecie przeciwko mnie wspierali. Co więcej uważa, że "zaraziłem innych" patrzeniem na sprawy z innych stron. To dla niego jest złe.
Dla mnie natomiast to jest dobre. Obecnie nikt mnie nie straszy banem co 5 minut, nie przezywa, nie oczernia, nie wyśmiewa (no może czasem). Zawsze podziwiałem z jakim zapałem i zaangażowaniem było to robione. Ile energii i emocji niektórzy na to poświęcali, a na mnie to najzwyczajniej w świecie nie działało. Mnie nie obrazicie tym co piszecie, bo jesteście obcymi dla mnie ludźmi. Natomiast ja mam taki "dar", że potrafię zirytować każdego. Jednak nigdy to nie było moim celem. Ja tylko dążyłem i dążę do poznania przyczyn danej sytuacji, opisanej zdrady. Nie wiem dlaczego mylnie było i często jest to postrzegane jako "bronienie zdrajcy". Jeżeli wiesz dlaczego coś się wydarzyło, to masz dużo łatwiej, żeby sobie z tym poradzić.
MarcusM wkładanie wszystkich opisanych tutaj przypadków do tej samej jednej "szufladki" jest Twoją metodą na poradzenie sobie z tym co Ciebie spotkało. Rozumiem to. Przez tyle lat działało, wiele osób w takim sposobie widzenia Ciebie popierało i przy okazji w słuszności utwierdzało. Było łatwo jasno i prosto, a teraz przyszedł postęp i się zaczęły wymysły, tłumaczenia, dywagacje... traktowanie każdej sprawy indywidualnie... Po takim czasie nie masz już tej pewności jak kiedyś. To jednak nie jest wina forum i tego co tutaj się pisze. Tak działają nasze mózgi. Z czasem wypierają te złe momenty, a gloryfikują te dobre. Na tamten czas podjąłeś najlepszą decyzję jaką mogłeś i tego się trzymaj Z przymrużeniem oka
15593
<
#17 | mrdear dnia 28.03.2023 12:04

Cytat

edek dnia 27.03.2023 23:18
Natomiast ja mam taki "dar", że potrafię zirytować każdego


Nie zauważyłem, zauważyłem na pewno, że jedyne osoby udzielające się na tym forum, szukające przyczyny głębiej to ty edek i poczciwy.
Nawet jeżeli zdarzy się Wam rzucić jakąś konkretną opinią na dany temat, raczej nie są to pochopnie wyciągane wnioski i Waszą opinię w różnych tematach sobie cenię.
Macie co prawda nieco różne spojrzenia, a raczej wyczuwalna jest taka między Wami pewna forma rywalizacji, ale ogólnie Wasze wnioski końcowe dość często się pokrywają, choć ubrane inaczej w słowa Uśmiech

Cytat

Jeżeli wiesz dlaczego coś się wydarzyło, to masz dużo łatwiej, żeby sobie z tym poradzić.

To prawda, dodałbym jeszcze, że można z tego wyciągnąć naukę na przyszłość.
13728
<
#18 | poczciwy dnia 28.03.2023 15:02
mrdear

Cytat

a raczej wyczuwalna jest taka między Wami pewna forma rywalizacji,

Wypraszam sobie; nie mam ani potrzeby ani żadnego celu w tym żeby z kimś rywalizowaćUśmiech
W ogóle się z tym komentarzem nie zgadzam gdyż nie dostrzegam żadnych podobieństw mojego odbioru rzeczywistości do edkaUśmiech
15320
<
#19 | edek dnia 28.03.2023 16:25

Cytat

W ogóle się z tym komentarzem nie zgadzam gdyż nie dostrzegam żadnych podobieństw mojego odbioru rzeczywistości do edkaUśmiech

Potwierdzam.
Mamy całkowicie inne spojrzenie na wiele sytuacji. Nie ma też żadnej rywalizacji. Po prostu wymieniam odmienne poglądy i opinie, które nie raz poczciwego irytowały. Zastanawiam się ile to już razy był o krok od dania mi bana (obstawiam coś koło 20stu).
mrdear jesteś nowy na forum to nie wiesz, że jestem tutaj traktowany jako największy szkodnik, manipulant, fantasta i różne takie rzeczy. To wszystko tylko dlatego, że mam często odmienne opinie, co do opisywanych tutaj sytuacji. Mam też niepożądane tutaj poglądy dotyczące zdrady. Przez to grono moich "wielbicieli" przy każdej okazji okazywało swoją "miłość" do bliźniego. Raz to dyskusja była tak gorąca, że aż serwery nie wytrzymały i forum wybuchło Z przymrużeniem oka. Teraz chyba się już do mnie przyzwyczaili i jest spokojniej.
Mimo wszystko widzę też zmianę u kilku osób w tym jak piszą w porównaniu sprzed 2 lat. Jak przestali automatycznie wkładać wszystkich do swoich "szufladek" i zaczęli drążyć temat w celu zrozumienia prawdziwych przyczyn. Widzą, że życie nie jest czarno/białe.
Dla mnie jest to na ogromny +, a dla MarcusM na -
15547
<
#20 | MarcusM dnia 28.03.2023 19:16
Panie.Panowie.
Jestem najstarszy na tym forum, bo nawet Gunio11 jest kilka lat ode mnie młodszy. Dobiegam końca ,,8-go krzyżyka". I Wy z swoim ,,-dziestoletnim" doświadczeniem chcecie mnie pouczać? w dodatku gdy jest to pouczanie ,,podpierane" zdezawuowanymi post-freudowskimi dywagacjami? Ale to nie wszystko. Bowiem kwestionujecie TO, co ludzkość przez TYSIĄCLECIA swojego istnienia jako społeczność ,,dopracowała się". A przecież nawet zwierzęta żyjące stadnie (a człowiek jest takim właśnie ,,zwierzęciem"Z przymrużeniem oka eliminują/wypędzają z stada osobniki naruszające jego reguły.
Najlapidarniej ujmuje to Biblia:
,,Niech Wasza mowa będzie prosta. Tak- TAK, a nie niech NIE znaczy. A co ponad to pochodzi od złego".
Bo właśnie życie to konglomerat DOBRA i ZŁĄ.
i ludzie tak samo - są dobrzy i źli, bo tacy się urodzili i tak został ukształtowany ich charakter.
Tak, to prawda - życie ma wiele barw, ale najczęściej są to ,,barwy" szarości. I w tej szarości są różne przypadki. NAWET ZDRADY bliskich osób - każda jest inna. Tak jak każdy człowiek jest unikalną indywidualnością..
I to WY chcecie właśnie zunifikować je, podciągnąć wszystkie pod tą post-freudowską ,,miarę". A to ,,se ne da". I jest to właśnie niczym innym jak RELATYWIZOWANIEM, czyli traktowanie czegoś, na przykład jakichś ocen, opinii, zjawisk lub wartości, jako rzeczy względnej, zależnej od innej.
I znajdowanie usprawiedliwienia np. dla zdrady w tym, że ,,miał pod górkę do szkoły". Tylko brak wytłumaczenia dlaczego zdrajcy zawsze i wszędzie byli pogardzani i przez tych których zdradzili i przez tych dla których zdradzili (vide: Kalkstein, Kaczorowska).
Piszę do wpisu ,,Gregor123", a przecież jakże to różny wpis o tego co pisze ,,mrdear" i jakże różny od wpisu ,,tomek44" , ....
A Wy wszystko traktujecie jedną ,,sztancą" - ,,mieli pod górkę do szkoły".
Może jednak ogarniecie się i zobaczycie coś więcej niż to co ,,do wierzenia" podają 30-letnie psycho-LOSZKI?
----------
Padło pytanie: ,,dlaczego tu jestem?"
Odpowiedź brzmi:
Bo wierzę w człowieka i może komuś moje doświadczenie się przyda.
Bo wbrew temu co tu jest sugerowane - dla mnie KAŻDY człowiek jest inny. Na tym forum broniłem kobiety chorej na BDSM-wską odmianę nimfomanii. I zdrajczyni, która po opamiętaniu się ,,latała powyżej lamperii i chodziła na uszach", aby uratować swoje małżeństwo.
13728
<
#21 | poczciwy dnia 28.03.2023 19:55

Cytat

Jestem najstarszy na tym forum, bo nawet Gunio11 jest kilka lat ode mnie młodszy. Dobiegam końca ,,8-go krzyżyka". I Wy z swoim ,,-dziestoletnim" doświadczeniem chcecie mnie pouczać?

Widzisz i na tym polega Twój problem; to, że jesteś najstarszy nie daje gwarancji, że najmądrzejszy a Tobie właśnie tak się wydaje;
Już Ci kiedyś napisałem, że z fanatykiem dyskutować nie będę bo to mniej więcej tak jakby stanąć do dyskusji na argumenty z człowiekiem o zaburzeniu narcystycznym; jej wynik jest z góry przesądzony; Ci z otwartym umysłem raczej wiedzą co nas odróżnia od zwierząt i pozwól, że na tym zakończę jednocześnie życząc Ci zupełnie szczerze kolejnych dziesiątek szczęśliwego życia;
15320
<
#22 | edek dnia 28.03.2023 19:58
a biblia to ta księga w której gloryfikuje się mordowanie dzieci, bo ich ojciec nie nabazgrał czegoś na dzwiach albo topi wszystkich bo w coś komuś nie uwierzyli albo o czymś nie usłyszeli ? tak dopytuję, bo nie wiem czy o tej samej książce myślimy.

Cytat

Bowiem kwestionujecie TO, co ludzkość przez TYSIĄCLECIA swojego istnienia jako społeczność ,,dopracowała się".


Widzisz... błędnie zakładasz, że ten proces się zakończył i to w momencie, który Tobie pasuje. Ta ludzka społeczność cały czas się czegoś nowego dopracowuje. Mi też wiele z "nowości" nie pasuje, ale nie udaję, że ich nie ma, albo nie zakładam, że są złe. Wiem, że żeby coś właściwie ocenić trzeba to najpierw dobrze poznać.

Cytat

i ludzie tak samo - są dobrzy i źli, bo tacy się urodzili i tak został ukształtowany ich charakter.

nie ma ludzi tylko dobrych i tylko złych. Co więcej dobry człowiek może robić złe rzeczy, a zły dobre. Zły może stać się dobry, a dobry może stać się zły. Wiem, że w pewnych przypadkach siła genów jest znacząca, ale w innych bardziej środowisko wpływa na osobowość.

Cytat

I to WY chcecie właśnie zunifikować je, podciągnąć wszystkie pod tą post-freudowską ,,miarę". A to ,,se ne da".

Ja się nie poczuwam do tych WY (mimo avatara). Nie jestem zwolennikiem teorii, że wszystko co robimy obecnie wynika w większości z naszego dzieciństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że na wiele osób ma to znaczący wpływ.

Ty wszystko unifikujesz, bo zakładasz, że każda zdrada jest sobie równa i tak samo zła. Nie dociekasz przyczyn tylko koncentrujesz się na skutkach. Do tego twierdzisz, że nie ma już "prawdziwych mężczyzn" (cokolwiek to znaczy) i ogólnie ludzi też. Tobie po prostu trudno zaakceptować obecny świat, tak jak naszym dziadkom było trudno zaakceptować nasz świat.
15541
<
#23 | admiral dnia 28.03.2023 20:21
W życiu nigdy nic nie jest ani do konca białe ani czarne i żadne skrajności nigdy nie są dobre i warto znaleźć albo chociaż szukać ten złoty środek.

Cytat

Jeżeli wiesz dlaczego coś się wydarzyło, to masz dużo łatwiej, żeby sobie z tym poradzić.

Tu odniosę się tylko Edek to Twojego zdania w kontekście zdrad a nie życia w ogóle.
Jasne ,że jest ważne żeby poznac przyczynę zdrady i jeśli ma ona drugie dno to zobaczyć te drugie dno. Ale właśnie jeśli to durgie dno jest... bo często zdrada to zwykłe kurestwo jest i nie ma tam drugiego dna a szukanie go na siłe to strata czasu i chyba strach żeby przyznać ,że ludzie często są poprostu po ludzku skurwiali , może nie w ciągu całego swojego życia bo możliwe są przecież ludzie przemiany i nie w każdym jego aspekcie życia ale niestety często ludzie są skurwiali...
I gadanie tych wspomnianych wyżej pycho -loszek ,że zdrada w związku jest wynikiem pewnych braków jednej ze stron jest często bullshitem. To nie jest zawsze tak ,że w związku coś musi być nie tak żeby była zdrada, czesto ludzie zdradzaja dla funu po pijaku itd i wtedy nie ma co doszukiwać się drugiego dna i roztrząsać przyczyn bo wtedy to jest poprostu wychodzi na wierzch kurewska ludzka natura i tyle. I żeby nie było nie mówię tutaj akurat o własnym przypadku.
15320
<
#24 | edek dnia 28.03.2023 21:02

Cytat

To nie jest zawsze tak ,że w związku coś musi być nie tak żeby była zdrada, czesto ludzie zdradzaja dla funu po pijaku itd i wtedy nie ma co doszukiwać się drugiego dna i roztrząsać przyczyn bo wtedy to jest poprostu wychodzi na wierzch kurewska ludzka natura i tyle.

No właśnie tak jak piszesz (tylko odwrotnie), Nie zawsze jest tak, że zdrada wynika z ludzkiej kurewskiej natury. Tak jak piszesz, czasem nie ma tego drugiego dna, ale skąd ktoś ma to wiedzieć jeśli wszystkiego nie roztrząśnie, nie sprawdzi ?
15541
<
#25 | admiral dnia 28.03.2023 21:19

Cytat

Tak jak piszesz, czasem nie ma tego drugiego dna, ale skąd ktoś ma to wiedzieć jeśli wszystkiego nie roztrząśnie, nie sprawdzi ?

A co jeśli go nie ma a ten ktoś spedzi pół albo i całe życie na jego poszukiwaniu ... i tak źle i tak nie dobrze
15320
<
#26 | edek dnia 28.03.2023 21:24

Cytat

A co jeśli go nie ma a ten ktoś spedzi pół albo i całe życie na jego poszukiwaniu ... i tak źle i tak nie dobrze

ja jestem wielkim zwolennikiem umiaru, umiaru we wszystkim.
Po to jest to forum, żeby pomagać i w zrozumieniu i w powstrzymywaniu przed takimi działaniami.
15547
<
#27 | MarcusM dnia 28.03.2023 22:13
,,#poczciwy dnia 28.03.2023 18:55"
,, ... Widzisz i na tym polega Twój problem; to, że jesteś najstarszy nie daje gwarancji, że najmądrzejszy a Tobie właśnie tak się wydaje".
Napisałem to gdzieś, czy tylko jest to twoja świadoma sugestia aby zdeprecjonować adwersarza?
Bo tylko chłystek może zaprzeczyć, że dziesiątki lat większego doświadczenia nie mają znaczenia.
Bo ja mam za sobą LATA w których widziałem i te zdrady i to co one spowodowały. I to zarówno w rodzinie jak i u znajomych.
Poza dwoma wyjątkami (i może jeszcze dwoma innymi, ale tego nie wiem) zdrada ZAWSZE dezintegrowała i rodzinę w której do niej doszło i niszczyła osobę zdradzającą, a często osobę zdradzoną. ŻADNA z osób dokonujących zdrady już sobie życia nie ułożyła. A jest tych znanych mi przypadków ponad 30. Zaznaczam - chodzi o zdradę, a nie rozstanie się z innych przyczyn. Bo czasem okazywało się, że ,,motylki" to o wiele za mało, aby ,,być z sobą na dobre i na złe".
Nawiasem mówiąc sami ,,zapętliliście się".
13728
<
#28 | poczciwy dnia 28.03.2023 22:59
Marcus,
Mam wrażenie, że jedyną osobą, która się zapętliła jesteś Ty;
Ponieważ nigdzie nie dostrzegam aby ktokolwiek podważał, że:

Cytat

Bo ja mam za sobą LATA w których widziałem i te zdrady i to co one spowodowały. I to zarówno w rodzinie jak i u znajomych.
Poza dwoma wyjątkami (i może jeszcze dwoma innymi, ale tego nie wiem) zdrada ZAWSZE dezintegrowała i rodzinę w której do niej doszło i niszczyła osobę zdradzającą, a często osobę zdradzoną. ŻADNA z osób dokonujących zdrady już sobie życia nie ułożyła.

Na tym polega Twój fanatyzm, że coś sobie dopowiadasz a później próbujesz innych w to ubrać; oczywiście kompletnie nie mając ku temu podstaw; to nic innego jak czysta manipulacja dla próby obrony czegoś czego obronić się zwyczajnie nie da;
Pomijam już, że notorycznie mylisz czyjąś chęć głębszego spojrzenia na problem i dokopania się przyczyn takiego stanu rzeczy z obroną zdrady i zdrajcy mimo, że nikt w żadnym momencie bronić nikogo nie ma zamiaru; jakby tego mało celowo innym próbujesz wmówić świadome i celowe sugestię niby w imię czego? mojej wątpliwej chęci deprecjonowania Ciebie? zbyt duże znaczenie i rolę na tym forum sobie przypisujesz;
Za każdym razem niezależnie od okoliczności lecisz dokładnie tym samym schematem tylko kolejność wyrazów i zdań się zmienia; przez to Twój każdy komentarz kompletnie nic nowego nie wnosi do dyskusji; co gorsza ( dla Ciebie) nawet tego nie dostrzegasz jak bardzo przewidywalny w tym jesteś;

Cytat

Napisałem to gdzieś, czy tylko jest to twoja świadoma sugestia aby zdeprecjonować adwersarza?

Jest takie coś jak umiejętność czytania ze zrozumieniem i ustalenia znaczenia i sensu czytanych słów;
15320
<
#29 | edek dnia 29.03.2023 00:00

Cytat

MarcusM dnia 28.03.2023 21:13
ŻADNA z osób dokonujących zdrady już sobie życia nie ułożyła. A jest tych znanych mi przypadków ponad 30.

MarcusM dla Twojej wiadomości. W Polsce jest ponad 8 milionów małżeństw. Niech tylko 40% z nich doświadczy zdrady (a szacuje się więcej). To daje jedyne 3 200 000 (trzy miliony dwieście tysięcy) zdrad + zdrady związków bez ślubu.
Na podstawie 30 przypadków poznanych na przestrzeni wielu lat, wkładasz wiele milionów zdradzających i zdradzanych do tego samego "pudełeczka". Już patrząc tylko czysto matematycznie Twoje twierdzenia są absurdalne. Jakby przyjąć Twoje założenia (to o zniszczonych ludziach) to w Polsce już nikt sobie życia nie ułoży bo nie ma z kim.
15541
<
#30 | admiral dnia 29.03.2023 00:40
Ponad 40% doswiadczylo zdrady? Juz w tym tez dogonilismy "postepowy" zachod . Myslalem ze az tak zle to u nas nie jest...
15320
<
#31 | edek dnia 29.03.2023 00:48

Cytat

admiral dnia 28.03.2023 23:40
Ponad 40% doswiadczylo zdrady? Juz w tym tez dogonilismy "postepowy" zachod .

To bardziej doganianie w przyznawaniu się niż w samych zdradach. Ja nie mam takiego wrażenia, żeby teraz było jakoś dużo więcej zdradzających niż kiedyś. Teraz po prostu łatwiej taką zdradę odkryć no i więcej ludzi do zdrad się przyznaje.
15593
<
#32 | mrdear dnia 29.03.2023 13:56

Cytat

Ponad 40% doswiadczylo zdrady? Juz w tym tez dogonilismy "postepowy" zachod . Myslalem ze az tak zle to u nas nie jest...

to chyba mocno zaniżony wynik... Uśmiech

edek, poczciwy, ale się nastroszyliście, ja tylko piszę co obserwuję Uśmiech
biorąc dwa podobne magnesy kierując je tymi samymi biegunami .... Z przymrużeniem oka

Ja mimo wszystko uważam, że nawet qrewski charakter z czegoś wynika (czy to środowisko, czy rodzina, czy cholera wie co jeszcze), dziecko się nie rodzi qrwą.
Kwestia tego jak do tego się podchodzi, jeżeli komuś to nie przeszkadza i dobrze się z tym czuje to jedna kwestia a jeżeli robi to mimo iż powiedzmy nie do końca chce... to też inna kwestia.
W pierwszym przypadku tego nie zmienimy bo komuś jest z tym dobrze i raczej nie ma chęci do zmiany, w drugim jest już nad czym pracować.
Więc ten pierwszy przypadek możemy nazwać powiedzmy qrewskim charakterem, choć to i tak szufladkowanie, bo coś ten charakter ukształtowało, najprawdopodobniej środowisko.
No chyba, że jest jakiś gen qrwy Uśmiech który się dziedziczy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?