| Rycho500 | 20. Lipiec |
| gabi11 | 20. Lipiec |
| Lenka69 | 20. Lipiec |
| anuska | 20. Lipiec |
| dodera1 | 20. Lipiec |
Crusoe | ![]() |
Julianaempat... | 00:28:16 |
#
poczciwy | 02:22:00 |
jacksparrow | 04:23:31 |
NieOddycham | 21:01:33 |
Dzień dobry wszystkim chciałbym opisać swoją historię i prosić o waszą opinię jako osób trzecich. W sierpniu miałem wyjazd służbowy z pracy na miesiąc do USA po powrocie zauważyłem zmianę zachowania żony z którą jestem po ślubie 12 lat obecnie mamy po 34 lata i nie mamy dzieci ze względu na chorobę żony. Po moim powrocie zauważyłem dziwne zachowanie żony pierwsze co to zmiana rytm życia, który od lat był bardzo poukładany. Okazało się że jej wyjazdy do koleżanek na które sam je podwoziem były cichymi spotkaniami z 22 letnim mężczyzną. Dodatkowo okazało się że bardzo często w tym okresie spotykała się z nim co wyszło po przeczytaniu jej wiadomości z komunikatora na telefonie. Wynikało z tego że obiecuję mu że się rozwiedzie i dopytuje czy on będzie na nią czekał do rozwodu. Mimo wszystko mimo dowodów dalej twierdzi że to tylko nic nie znaczący znajomy z którym tylko ustala plan diety i ćwiczenia na siłowni. Ja dalej po cichu sprawdzam sytuację i widzę kolejne spotkania oraz ich spacerujących po parku w innej miejscowości za rękę. Dalej obserwuje bez robienia z siebie durnia który będzie kogokolwiek atakował bo w sumie po co mi robić takie rzeczy. Nagle widzę że ten mężczyzna raczej się przeraził i chce się wycofać zależało mu pewnie na przygodzie ze starsza kobieta niż na związku z nią. Dowiaduje się od żony że niby do sexu między nimi nie doszło ale jak w tym pewność tego nie wiem, raczej mała. Teraz żona twierdzi że nie chce rozwodu że to był błąd zresztą już drugi kiedyś już przyłapalem ją na całowaniu się z kolegą z pracy, wtedy nie mieszkaliśmy za sobą aby uświadomić jej że jak dalej tak będzie to się rozejdziemy, były płacze błagania i po jakimś czasie wróciliśmy do siebie. Jednak teraz poszła chyba za daleko. Czy waszym zdaniem warto iść dalej w taki związek? Dobrze się czuje sam ze sobą mam wiele pasji ale bardzo mocno zastanawiam się czy inwestować dalej swoje siły w związek z kimś kto nie jest pewny. Dodam tylko że przez cały ten okres nigdy nie zdradziłem żony i zbytnio nie interesowały mnie nigdy dwuznaczne relacje z innymi kobietami, wolałem zamiast tego pisać artykuły do czasopism technicznych bądź rozwijac swoją pasję związana z zabytkowymi motocyklami. Jakie są wasze doświadczenia i co mi możecie doradzic?
Podstawowe pytanie czego Ty chcesz i oczekujesz od związku?
Czy będziesz potrafił ponownie zaufać? Czy zdajesz sobie sprawę ile trzeba podjąć wysiłku przez Was obojga żeby zbudować coś nowego już na innych zdrowych podstawach?
Żona twierdzi, że to był błąd; pytanie tylko czym jest spowodowana taka postawa? Raczej nie tym, że zrozumiała to jak bardzo Cię kocha a raczej ulotnieniem się kochanka; czy zatem jesteś jej pierwszym wyborem? czy tylko opcją awaryjną? do momentu aż znów nie znajdzie się jakiś chętny na nią?
Pewnie jeszcze jacyś użytkownicy się wypowiedzą w Twojej historii; w międzyczasie polecam Ci czytanie tu na portalu innych historii; one wszystkie są inne, ale mają jeden wspólny mianownik - schematyczne postępowanie zdrajcy i uczucia z jakimi zmagają się zdradzeni oraz metody radzenia sobie z nimi; to kompendium wiedzy zebrany w jednym miejscu i zbiór doświadczeń wielu ludzi, który otwiera oczy na wiele rzeczy;
Niestety postępowanie Twojej żony raczej na pewno nie ulegnie zmianie, zbyt mocno ona kieruje się emocjami i właśnie to doprowadziło ją do miejsca w którym się znalazła. Boi się o siebie i dlatego ta wielka miłość to teraz wielki błąd.
Jeśli znowu upadnie miętko (przypuszczam, że za pierwszym razem tqk właśnie było) i nie poniesie żadnych konsekwencji swojego postępowania to za niedługo możesz się spodziewać powtórki z rozrywki.
Czy się rozstaniesz z nią, czy też rozwiążesz to w inny sposób ma być to Twój wybór ale nie pozwól się ciągnąć w dół w tym związku.
Pytasz warto iść dalej w taki związek? Odpowiem krótko nie nie warto , raz że Twoja żona to recydywa ( ja dałem żonie drugą ba nawet trzecią szansę i ... właśnie na dniach składam pozew rozwodowy ten portal mi dużo pomógł między innymi podjąć tę decyzję ; swoją historię planuję tu na dniach opublikować ale ,że wyszło z tego Nad Niemnem to muszę to lekko edytować bo nikt tego nie przeczyta
a dwa skoro doszedłeś do info : że planowała rozwód i pytała się kolesia czy na nią poczeka , oznacza ,że obecnie jesteś tylko opcja ... opcją rezerwową( bo koleś powiedział :NIE) ,naprawdę chcesz być opcją?
Nie macie dzieci to tym bardziej dalej będzie szukała lepszej opcji . I z tym ,że nie było seksu też bym nie wierzył( chciała iść na całośc po rozwód bez seksu wcześniej ... fajna bajkopisarka ; ale ja też łyknąłem takie coś nawet dwa razy ) Jesteś młody znajdź sobie kogoś kto Cię uszanuje i dla kogo nie będziesz tylko opcją.
Cytat
Musisz wiedzieć, że twarde ładowanie, jak to nazywasz, dotyczyć będzie również Ciebie. Żeby cokolwiek chcieć zmienić w zachowaniu żony a tym samym w swoim małżeństwie musisz zmienić siebie i musisz chcieć tej zmiany w sobie. Ładnie Ci to wyłożył poczciwy w ostatnim komentarzu... ale... nie ma żadnej gwarancji, że jej myślenie się zmieni a co za tym idzie zachowanie. Żadnej. Dobrze żebyś miał tego świadomość.
Ona nie ma i nie chce mieć kontroli nad swoimi emocjami bo zwyczajnie jest to dla niej przyjemność jak się tak zakocha. Kontrolę to będzie miała gdy grunt się jej będzie pod nogami walił... no i może jeszcze trochę po tym
Chcesz tego? Chcesz zmieniać na tyle siebie, być tak wyrachowanym, żeby móc być z nią i poczuć jakąś stabilizację w życiu? Nie ma powrotu do tamtego życia sprzed...inaczej będziesz jeszcze bardziej wpadał w dół, który ona będzie kopała, z czasem nie będziesz miał już siły walczyć...
To co napisał admirał
Cytat
niestety bardzo często powtarza się to w podobnych historiach, być może jest jakiś odsetek którym się udało być razem po takim czymś ale ja się jeszcze nie spotkałam.
W każdym razie nie spiesz się z decyzjami, porozmyślaj, wybierz wszystko za i przeciw i rozważ...
Cytat
A jaki to facet jest.... 22 latek to co ma mieć w głowie jak nie przygodę i zaliczanie panienek, a że trafiła mu się jak ślepej kurze ziarno starsza kwoka , której się nudzi najzwyczajniej w małżeństwie czy że zachowuje jak te myszy gdy kota nie ma w pobliżu to co ma narzekać?
Coś tu dziwne w tej historii jest... twój wyjazd raptem na miesiąc i o już taka zmiana jej zachowania jakieś obietnice rozwodów dla niego byle poczekał. Ty dopiero po czasie się kapnąłeś co i jak , jeszcze sam ją woziłeś na te rzekome jej spotkania.
Zamydla ci oczy ,że to niby nic nie znaczący typ, jakieś diety,siłownia...że niby doradza, a co on jakieś trener personalny wielki wykształcony czy że połasiła się na ciało młodego ,przypakowanego kolesia który pomachał trochę hantlami czy gryfem by te laski same do niego leciały.
Chłopie nie zrobiłeś niczego właśnie i nie chodzi tu o to by robić dramy czy żeby walczyć o nią i jej względy tylko o to byś pokazał jej ,że masz jaja, nie żartujesz i nawet jakby co to dasz sobie radę i bez niej.
Bo tak to wyszło ,że może typek się pobawił,pobawił, zobaczył że to zaszło za daleko i dał nogę ,a ona cię bierze tu na litość i robi to tak standardowo jak wiele tu zrobiło w opisach no bo co ma zostać teraz sama?
Dzieci nie macie, kredyty to nie wiem czy wspólne majątki są ale serio jak jej wybaczysz o tak na miękko i żyjmy sobie dalej udając ,że wszystko jest ok bez przerobienia tego tematu do porzygu to zmarnujesz tylko kolejne lata.
No co masz za nią latać całe życie, pilnować ,kontrolować ,sprawdzać bo ona sama się upilnować nie może i nie wie co jest dla niej ważniejsze w życiu? Jeśli ta historia serio nie jest zmyślona i żadnym trolowaniem tu ludzi przez kogoś znudzonego to serio dla mnie taka kobieta byłaby spalona na wielu frontach i nie wiem co by musiała zrobić, uczynić by odwieźć mnie od tego by się jednak pożegnać, iść dalej w życie i znaleźć sobie kogoś kto będzie jej/ tobie odpowiadał wreszcie. Jeszcze młody jesteś możesz mieć dzieci,zakładać rodzinę normalnie, a ona jak się znudziła niech sobie idzie szukać kogoś kto jej będzie odpowiadał.
Nie dosięgną jej konsekwencje to niczego się nie nauczy niestety,a życie jest zbyt krótkie.
Ciupcianie też było zapewne między nimi nieraz i będzie ci się zapierała rękoma i nogami jak nie masz żadnych dowodów w rękawie pochowanych ,zdobytych. Tak szybko odleciała emocjonalnie w takim krótkim czasie, pozmieniało jej się , obietnice rozwodów i gościu nagle zwija żagle pomimo tego że ty nic nie robiłeś scen, konfrontowania jej/ ich razem o co tu chodzi. Przecież mogłeś wozić ją dalej do niego i udawać ,że nic nie wiesz. To dopytaj się jej co się takiego stanęło ,że on zwinął żagle i co stanęło na przeszkodzie niby ich rzekomemu bycia razem?
Może wypadałoby jego spytać jak sama nie powie ale w sumie.
Młody poznał desperatkę ,która sama mu się narzucała nie wiedzieć czemu może trochę po jego zabiegach i wdzięku, co jej tam odbiło lub co sobie w tej głowie uwidziała. On korzystał ale jak zrobiło się za gorąco to ją kopnął w przenośni ( zwinął się ). Nie wiemy jak było do końca kto komu zrobił wodę z mózgu i na jaką metodę czy na te miłość nawet bo może i gagatek jest niezły zawodnik i tak sobie lata,a ona głupiutka się pogubiła z tego bycia samemu i dobrobytu.
Mimo wszystko to ona tobie przysięgała miłość i uczciwość małżeńską i już drugi raz plamę dała. To co by było jakbyś poszedł na nie wiem ( wojnę?). Jakby się znalazł taki co nie ucieknie to by i wzięła rozwód z tobą zaocznie,a rzeczy przesłała rodzicom co byś się nie trudził po ewentualnym powrocie. Rozwodów dzisiaj coraz więcej ale i czasy się zmieniły bo ludzie już nie chcą się męczyć ze sobą jak za czasów naszych rodziców powiedzmy. Mój kuzyn po 3 latach się rozwiódł z żoną, tyle co dzieci nie mieli razem, ona ma jakiegoś faceta teraz, on się spotyka z jakąś tam nowo poznaną dziewczyną , no ziemia kręci się dalej, tak samo jak i przez życie trzeba iść dalej. Serio to co ta twoja zrobiła to takie słabe trochę, jesteśmy tylko ludźmi i rzeczą ludzką jest zbłądzić ale to było słabe. Młody to rozumiem ,że może mieć siano w głowie, myśleć o tyłkach i cyckach, zaliczaniu i uciekaniu nawet ale to ona powinna mieć więcej oleju w głowie i takiej rozwagi w sobie, kalkulacji czym to się skończy dla niej nawet.
Nie wiem może niedoświadczona taka i przed tobą nie miała za wielu partnerów.
-czy zdradziła męża z innym mężczyzną będąc w związku małżęńskim i ile razy.
- czy planowała rozwód z mężem względem drugiego mężczyzny.
Niech pokaże ci swój telefon do wglądu.
Tak zrobił mój kuzyn jak dowiedział się o zdradzie żony miała być tylko emocjonalna a po poinformowaniu o wariografie na drugi dzień wyszła fizyczna nie chciał wiedzieć ile razy od razu walizki i do domu rodziców spała razem rodzicami w jednym pokoju na materacu na podłodze 2 tygodnie bez dzieci(mają dzieci w wieku szkolnym są on i ona po 30) on 2 tygodnie wolnego jest kierowcą za granicą straciła wszystko do na niego, dom zaufanie męża rodzina. Jak wyjeżdżał to wróciła do dzieci hak wracał to szła do rodziców. Później spała w drugim pokoju tak 1.5 roku. Mają separację z jej winy i rozdzielczość majątkową i kredyt ona zarabia około 3 tyś o 5 razy tyle a płacą na wspólne konto 50 /50 i dom do remontu góra. Z zgrabnej, ładnej i zadbanej kobiety zrobiła się ciućma. Ona urobina na sex i to tylko 5 może 8 min dwa razy przez gościa z pracy on miał jedną zmianę ona 4.
Stary h.. j naście lat starszy tak ją cisną, z uległa zawaliła całe życie taraz płacz i gorcz ciężka do przełknięcia. On nawet w myślach nie miała o rozstaniu z mężem ale nie myślała o konsekwencjach. Jak go mija sam na sam (2021 roku) to pluje mu w twarz mało nagany za to nie dostała bo covid. Takie jest to życie. Od 1.5 roku pierwszy raz leżała w sypialni z nim(tak przez 1. 5 roku sex 2 razy) nie widzeliście radości dzieci z tego widoku. Wcześniej. Matrix.
Tak więc autorze decyzja naledo Ciebie, nie macie dzieci tym łatwiejsza na rozejście się. Pomyśl dasz szansę to za 5 lat powtórka itd. 34 lata to niektórzy zakładają rodziny dopiero mają dzieci. Pomyśl irracjonalnie na zabezpieczeniem swojej przyszłości, a nie czekając coraz to na nowe fundowane przez żonę zdrady.
Chyba, że tak chistoria jest wysłana z palca jak gdyby to było gdyby do tego doszło.
Zgadza się wkradła się literówka miało być.
Pomyśl racjonalnie nad zabezpieczeniem swojej przyszłości.
Cytat
Chyba racjonalnie...
Niestety często tak jest, że to odkryjemy to tylko wierzchołek góry... może i lepiej nie wiedzieć wszystkiego. Jeśli jednak doszeedłeś do tego ,że było/mogło być tego więcej to tym bardziej nie warto się męczyć bo myślenie o tym zabija w przenośni i dosłownie również.
Jak napisał Hagi10 trafiłeś na trefny model, takie też czasem zjeżdżają z lini produkcyjnej
Widzisz na starym telefonie ukazały się jej następne nie jasne działania. Załóż jej na nowym telefonie szpiega i tak samo na kompie będziesz miał czarno na białym dyktafon w domu, sprawdź lokalizację jej wyjść . A starym odzyskaj dane. Nie piszesz czy telefon nosi cały czas przy sobie zachsłowany i siedzi przy nim. Sam widzisz, że te dwie zdrady to wieszchołek góry. Odbyłeś z nią rozmowę na temat tych wyskoków, jak wiesz, że kłamie wariograf.
Zastosój terapię szokową pozostaw napisany pozew rozwodowy tak aby widziała. Chyba, że chcesz rozwód z orzeczeniem jej winy tak aby jej alimentów nie płacić.
Tak jak pisałem wyżej macie po 34 lata każdy może sobie ułożyć życie od nowa w nowych rodzinach ona tego szuka i tym samym daje tobie na to przyzwolenie, tu nie wyszło to wyjdzie za klika lat a co ty wtedy zrobisz np w wieku 40 dych będziesz zakładał nową rodzinę 6 lat w plecy tak możesz mieć dzieci, kochającą rodzinę a tak masz fundowane co raz to nowe fakty dające jej niewiernosc. Jej widocznie na tym nie zależy na rodzinie szuka nowych doznań, wrażeń. A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty
Z jakiej rodziny pochodzi Twoja żona? Miała pełny dom?
U Tadeusza jest inaczej ona sama chciała odejść tu próba rozwodu nie wyszło to cofka później może wyjdzie olefcze podejście do męża. Jaka jest sytuacja finansowa u autora., czy coś was trzyma prucz tego, że Ty ją kochsz, kredyt, mieszkanie, problemy rodzinne. Ty ją adorowałeś dbałeś o jej zachcianki Czuła się pewna siebie przy tobie. To daj jej wolność jak tak bardzo chce tylko, że po miesiącu roku obudzi się z ręką w nocniku, że to nie te życie tamto z mężem to było życie.
Cytat
No to już wiesz z czego wynika jej postępowanie; nie bez kozery o to zapytałem;
Nasze dzieciństwo ma ogromne przełożenie na życie w dorosłości;
Twoja żona jest kaleką emocjonalną i trzeba jej zwyczajnie współczuć; ona nie wie co to poczucie bezpieczeństwa; nie doceni tego; nie tego szuka w życiu; całe swoje młodzieńcze życie miała rollercoster i tego też będzie podświadomie szukać w dorosłości; nawet jeśli deklaruje inaczej; nikt nie przekazał jej wzorców szczęśliwej rodziny; nie dał poczucia bezpieczeństwa za młodu; zapewne ma ogromny deficyt podstawowych zdolności emocjonalnych jak empatia; w zamian za to wykształcił się w niej egocentryzm;ma zachwiane poczucie własnej wartości, niestety, ale ludzie z patologicznych rodzin często nie potrafią funkcjonować w dorosłości w społeczeństwie i są tego nieświadomi; dążą do tego co im znane...
Ja na swoim doświadzczeniu co prawda odradzam dawanie drugich szans i wiarę w przempiany ale każdy przypadek jest inny i znajdą się ludzie co maja pozytywne w tej kwestii doświadczenia. Ale na miejsu autora bym w tę przemianę nie wierzył. Za dużo znaków na niebie mówi : Uciekaj ...
Gach odsunął się bo.
1 perzekalkulował ja 22 ona 34 za 10 lat ja 32 ona 44 no nie, nie pasuje jeszcze mężatka pobzykać mogę trochę spadam.
2 nie chciałem tego pisać może mu powiedziała, że podczas sexu nie wpadnie bo nie może mieć dzieci, no to trza zwijać żagle.
Na samym końcu przecziołeś ich romans. Pamamiętaj Autorze życie mamy jedno a romansów wiele, skąd możesz wiedzieć, że na 100 %tylko dwa. Ona chciała wyfrunąć z gniazda chwyciła się drugiej gałęzi która nie wytrzymała dobrze, że się pierwszej trzymała tak by upadła. Jak można się tłumaczyć, że to błąd jakie aspekty ona przedstawiła, że chce od ciebie odejść chwilowy amok. Czym ona Ciebie karmi kłamstwami, ona żyje w imagionowanym świecie, ma rozdwojenie jaźni albo ma za dobrze z tobą, ona może boi się samotności Ciebie nie było to przygruchała se gacha wróciłeś a ona dalej w innym świecie. Te jej tłumaczenie to między bajki włóż, pierwszej zdrady nie przerobiliście do końca twardych warunków nie było a druga oby tylko przyszło łatwo no ale bez sexu też wierzysz w to co słyszysz, młody ogier i spragniona nowości i dreszczyku emocji mężatka, jak nie chce się przyznać wariograf. Ona będzie cię karmić kłamstwami, albo teraz nie dowjaduj się kiedy ciebie znowu zdradzę później Ci powiem. Rozmawiałeś się z nią na temat tej drugiej zdrady co jak i dlaczego nie bądź miękki nie daj się urabiać jak miękki miś nie bądź przytulasem bo obudzisz siz ręk w nocniku, jak żona doda ci emocji np za 10-20 lat powie to teraz żegnaj misiu. Nim się ockniesz minie parę lat i jak poskładasz życie nikt na starość nie poda kubka wody jak nie będzie tej drugiej osoby.
Ona gra twoimi emacjami bo widzi uzależnienie ciebie od niej to przecież czuły i kochający litościwy mąż. Co ją zmusiło skoku w bok, jak u was sfera intymna. Jeżeli nie chce Ci wyjawić prawdy to terapia może psycholog wyciągnie z nej. To nie pomoże to tak jak wyżej test lub pozew o rozwód tak aby znalazła.
Pobraliście się w wieku 22 lat ile wcześniej znaliście się byłeś jej pierwszym chłopakiem, zabrałeś ją z domu otoczyłeś ciepłem i miłością dałeś jej drugi dom (mieszkacie sami we dwoje) ona może widzi ciepło rodzinne twoich rodziców a którego ona nie zaznała a ty to próbujesz nadrobić, pamiętaj góry nie przesuniesz, a na upur nie ma kogoś zmieniać bo efekty bywają odwrotne co do zamiarów, tak samo z dziurawego kubka wody się nie napijesz. Zdrada to jak zbicie wazonu skleisz ale coś zawsze brakuje, choć to ten sam wazon ale inaczej wygląda popękany tak jak Twoja psychika, Zdrada pomału zabija uczucia w drugim człowieku zdradzonym. Chyba, że lubisz umęczanie się psychiczne o życie w ciągłej niepewności z żoną sama chciała być wolna to daj jej to wolność. Jak chcecie pozostać to praca we dwoje terapia.
Kobiety najczęściej zdradzają kiedy chcą zmienić partnera na lepszego w ich mniemaniu , jesteśmy dla nich starą (nudną) gałęzią.
Puki nie upewnią się że ta druga nowa gałąź jest pewna będzie trzymała się się starej, bo ona daje poczucie bezpieczeństwa.
Jeśli jesteś miłym facetem to dla zewnętrznego świata oznacza to słabość, dlaczego ? Bo jest to często osoba skromna, ustępliwa , prostolinijna i skora do kompromisów.
Taka osoba jest skłonna do narzucenia sobie cudzej woli poprzez unikanie konfliktów, zbyt ufna a tym samym skłonna do nadużyć zaufania przez innych. Jeśli ustępowałeś przed swoją zoną to Twoje potrzeby zostały przesunięte na dalszy plan a Ty stałeś się mało znaczący w swoim związku.
Twoja Pani prawdopodobnie poznała Ciebie o wiele lepiej niż Ty sam siebie dlatego tak "pięknie" Tobą manipuluje.
Jeśli jesteś dla swojej żony słabym partnerem to zaczęła po prostu tobą gardzić, młody kochanek prezentuje siłę.
Siła nie znaczy tylko siłę fizyczną ale może to być także dbanie o siebie , stawianie twardych i zdrowych granic, duży zasób wiadomości, pewność siebie, szacunek do siebie, spójność , kończący wyznaczone cele, etc.
Jeśli chcesz stanąć na nogi to czeka Cię długa i solidna praca nad sobą (dla mnie osobiście ta praca nigdy się nie kończy)
Rozwój to poznanie samego siebie tak aby nikt inny nie miał nad Tobą przewagi i manipulował na różne sposoby. Przyjrzyj się swoim mocnym i słabym stronom, zobacz jak reagujesz na różne zdarzenia , sytuacje zastanów się dlaczego właśnie tak i czy na pewno reagowanie jest adekwatne do sytuacji ?
Jeśli kogoś stawiasz na piedestał to wyobraź sobie z jakiej pozycji taka osoba na Ciebie patrzy ?
Pamiętaj nie jesteśmy idealnymi ludźmi mimo że narzuca nam to nasze ego a rzeczywistość jest najczęściej inna niż ta którą projektuje nam nasz umysł .
Trzymaj się i bierz się do roboty.
P.S.
Proponuję jakiś sport na początek .
Dlaczego wybiegasz tak w przyszłość? Najpierw uporaj się z bólem i ze stratą a nie myśl o tym jak będziesz postrzegać inne kobiety. To nie ten czas.
A tak połżartem żona uciekła do młodszego Ty Tadeusz ucieknij do starszej
Co na to Twoja żona o rozwodzie.
Zadbaj o siebie, odsuń się od niej, nie bądź nadskakującym mężem, nie adoruj jej niech teraz sama sio siebie zadba.
Masz nie wiele do stracenia a do zyskania masz dużo więcej.
Cytat
15542
Dlatego ważna jest praca nad sobą, poznanie siebie, jeśli Ty nie znasz siebie to łatwo Tobą grać.
-swój system przekonań, czyli sadach opartych na przeświadczeniach a nie rzeczywistości
-swoje emocje aby wiedzieć dlaczego się pojawiają ? i z czego wynikają ?
-poznać swoje nieświadome zachowania aby żyć świadomie i aby je kontrolować w jakimś stopniu.
-naucz się akceptować czyli przyjąć rzeczywistość taka jaka jest
inaczej niż nie zmienisz.
-przeżyj najpierw żałobę po związku, żałobę po wyobrażeniu o nim
Pamiętaj im bardziej coś wypierasz tym bardziej z impetem to wraca (np: emocje)
Pamiętaj im bardziej na czymś skupiasz myśli tym bardziej te myśli wzmacniasz
Inaczej zmienisz tylko imię kobiety
Definicja szaleństwa to robić to samo i oczekiwać innych rezultatów .
Dajesz pytanie " Czemu tak uważasz?
Po prostu przeczytaj swoje powyżej posty, nie jedna chciała by mieć w dzisiejszym czasie takiego zaradnego męża a ty masz dużą szansę na to ona już znikomą.
Po prostu zrób jej apelacyjne odwołanie się do jej wybryków i szczrą jej spowiedź bo dalszego budowania na kłamstwie małżeństwa to tylko bezsens.to męczarnia z twojej strony.
Jednym słowem karty na stół wóz albo przewóz, chyba że ona jest taka perfidna w swoich poczynaniach wmawiać Ci będzie , że to wszystko twoja wina w tym wypadku to tylko rozstanie ale z orzeczeniem jej winy. Jak lubi ekscesy z kolegami to niech idzie do nich, ona Ciebie karze zdradami za Twoje zaangarzawanie o lepszy byt dla was obojga, łapiesz godziny po to aby jej kupić drugi samochód a ona swoją kasę gdzie inwestuje tylko w siebie co ona jest narcyzem, indywidualną osobowością.
Konsekwencje to nie musi być tylko formalność; a wręcz przeciwnie; daj jej odczuć, że Cię straciła, ale nie formalnie a emocjonalnie, daj jej się wykazać, niech główkuje, myśli co teraz; nie zajmuj się nią, nie rozmawiaj, nie pomagaj, nie wspieraj; po prostu zajmij się sobą; bądź przy tym grzeczny, ale stanowczy i chłodny;
Praktyczne konsekwencje oprócz samego rozwodu często zależą od okoliczności w danym związku. Może to być np. koniecznośc zmiany miejsca pracy przez zdradzającego jeśli kochanek/kochanka to kolega/koleżanka z pracy. Może to być pozwolenie na okresową inwigilacje własnej osoby czyli dostęp do telefonu do maila itp. Zaprzestanie czasowo wyjść z kolegami/koleżankami aby nie wzbudzać tym podejrzeń. Generalnie chodzi o pokazanie ,że komuś zależy i jest skory do dużych poświeceń dla ratowania związku. Przynajmniej ja to tak widzę.
Cytat
To może odpuść...
Drugie masz pozwolenie na dostęp do jej telefonu laptopa, mówi ci o swoich przemyśleniach co dalej z wami angażuje się w małżęństwo, żałuję swoich występów, próbuje naprawić relacje między wami utrzymać to małżeństwo. Jeżeli nie jest tak to bądź stanowczy nie wczynaj daremnych rozmów, zajmij się sobą zadbaj o siebie i swoją psychikę bez jej serwowania dla ciebie chuśtawek emocjonalnych. Widzisz jeżeli coś ukrywa spróbuj założyć jej program kontrolny na telefon czy laptop nie ufam ale też sprawdzam.
Trzecie bardziej stanowcze zrób rozdzielczość majątkową i wtedy obydwoje po równo 50/50 łożym na utrzymanie mieszkania, rachunki i życie a nie ja a ty tylko na siebie wydajesz. Jeżeli nie będzie z jej strony zaangażowania dla ratowania małżeństwa to odpuść i niech sama układa sobie życie a ty sobie zanim obudzisz się wieku 40 lat i będziesz żałował tych 6 lat zmaronowanych.
Tadeuszu twoje życie i twój wybór tutaj masz tylko wskazówki.
Cytat
A powinno być właśnie na odwrót , otwórz się na świat dalej realizuj swoje pasje ba może znajdź nowe, na które nie było dotąd czasu. Jednym słowem : ŻYJ.
Zdradzający kapiszon to nie koniec świata ba to powinien być początek nowego lepszego życia. Dasz radę bo kto jak nie TY.
Powodzenia