Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Jasmin197301:11:57
obserwator03:26:22
Hagi1003:55:15
Cry06:33:42
acine07:54:41

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
28.11.2022 23:28:10
Gdzie ten chat?

lIANKA
28.11.2022 21:27:18
witam

crap1966
17.11.2022 12:25:14
witam

Adept
15.11.2022 01:37:34
W Polsce mamy 1,5 miliona alkoholiczek. Ich główna grupa to wykształcone mieszkanki wielkich miast w wieku 25-40 lat, bezdzietne. To na pewno jest bez wpływu na ilość urodzin Szeroki uśmiech

gunio11
11.11.2022 09:29:20
Moim zdaniem nie ma co robić afery z byle gówna..Babki tak samo jak faceci jedne piją drugie nie, albo tylko trochę .A jaki to ma wpływ na ilość urodzin ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Instagram.Drukuj

Zdradzony przez żonęWitam was moi kochani.Na początku chcę napisać że jestem obserwatorem tego przefajnego portalu od2012 kiedy to jeszcze mieszkałem w Canadzie.Lubilem czytać historie,tragedię,upadki i wzloty.Nie którym współczułem a nie którym słałem siarczyste myśli........Ale nigdy nie dopuszczałem że zostanę jednym z uczestników.Zostalem zdradzony przez żonę emocjonalnie. Ale po kolei.Mam 49 lat a żona 44...23lata zwiazku...15 lat małżeństwa....2 cudownych dzieciaczków dziewczynka 11lat,chlopiec6.Duzo podróżowałem,kontrakty za granicą 10 lat na 3 kontynentach.Zona przyjeżdżała do mnie,raz na jakiś czas i ja wracałem na krótkie urlopy.Od 2016 roku na stałe w Polsce kiedy to urodziło się 2 dziecko.Kryzys zaczął się w kiedy żona szukała nowej pracy w tamtym Roku . Kłóciliśmy się,nie wspieraliśmy się,niszczyliśmy .Były ciche dni Ale jakoś się godziliśmy.Nie zabiegałem też o jej uczucia,nie adorowalem,żyliśmy obok siebie....Ja pracując,zajmując sie dziecmi(szkoła przedszkole),ogarnięcie domu,gotowanie a żona,prasowanie drobne obowiązki i najważniejsze TELEFON. 1 lipca założyła Instagrama ....i się zaczęło.Miala wczesniej Facebooka,WhatsApp. Konto założyła w kierunku singielki,samotnej matki.Lans na maxa.Z mojego śledztwa wynika że lipiec pisywała sceptycznie...czyli że ma męża,2 dzieci i nie szuka nowego związku ani partnera .Ale od 1sierpnia poszła npo bandzie.Dobrala sobie kilku,wszyscy dobrze zbudowani,przystojni,lekarze,trener fitness,zamożni i jeden Stewart, wszyscy z zagranicy.Czatowala cały sierpień,nawet na wakacjach kiedy byłem obok z dziećmi. Nic erotycznego,tylko o sobie,zainteresowania,co lubi,marzenia, pokrewieństwo dusz,...nawet niektórym wysyłała zdjęcia siebie i naszych dzieciaczków.Pozniej na insta przesyłała swój numer do WhatsApp I moją obserwacja się urywała.Wybrala 3 i czadzila im jacy to oni piękni,przystojni,mają piękne oczy są niesamowici.itd.itd Bomba wybuchła z 18 na 19 sierpień kiedy wróciła z pożegnania koleżanki z pracy.Byla po alkoholu. Nadmieniam że telefon nosiła przy tylku,zachowywała się jak zakochana nastolatka,zamykala sie w łazience Tej nocy nie spałem. W naszym małżeńskim łożu przyłapałem ją jak czatowała z padalcem o 2.30 w nocy.widzialem tylko długi Czat z watshapp, selfie padalca przed lustrem,a później zdjecie pary kopulującej od tyłu...nie chyba to nie była ona tak wyszło mi później...tłumaczenie było za jakiś padalec przysłał jej foto.Z tego co mi wiadomo nie czatowała z nikim z Polski.O 5 ranozrobilem jej awanturę...mega,,,dzieci nie było w domu...nie chciała mi pokazać telefonu.Powiedzialem że wyjeżdżam na weekend i idę do prawnika składać pozew rozwodowy Na moje pytania czy zdradziła mnie fizycznie zarzekała się ze nie.Tylko pisała.bo czuła się samotna,nieadorowana.he he.Do 30 sierpnia jeszcze pisała,ja przetrzepałem jej instagrama i wydrukowałem czaty.300stron z różnymi Najbardziej czatowała z Niemcem ,,Stewartem....nawet wyszło że mieli się w Wawie spotkać...ale podobno się wystraszyła.Byly mega awantury ja podrzucałem jej dowody.czesciowo się wypierała a częściowo się przyznawała.Pojnformowalem jej rodziców że,,,idiotka naiwna rozbija rodzinę,,,odzywa się do niej tylko matka a ojciec i siostra nie.Podczas naszych rozmów pytałem się dlaczego to zrobiła,,,nie potrafiła mi odpowiedzieć i czy żałuję...odpowiedziała mi że nie odpowie mi na to pytanie.Caly ogrom tej tragedi dotarl do niej jak się wyprowadziłem z domu 30 sierpnia.zabierajac swoje zeczy.jak płakały dzieci Chyba na początku września dotarło do niej co naprawdetak zrobiła.W e-mail z inną kobietą wyszło że moja żona,,,bynajmniej ten ,,Szkop,, twierdzi że moja żona się w nim zakochala...Ona twierdzi że nie...że zrozumiała i kocha mnie i dzieci...k....wa ja się sam w tym gubię.Od początku września na weekend tj.piatek sobota niedziela zabieram dzieci do siebie i jest cudownie.Ona wydzwania płacze.W weekendy uczestniczy z nami w atrakcjach dla dzieci.W domu sobie nie radzi,z dziećmi ma konflikty.Doszlo do tego że 11 corcia od tego weekendu zamieszkała że mną bo niechce z nią przebywać,synek Ne może się doczekać piątku i pyta się,,tatuś kiedy skończy się delegacja.Wszystkie czaty z WhatsApp, google Czat pokasowała ,insta po moim nacisku też,WhatsApp też,został jej tylko Facebook i e-mail. Adresy e-mail 2 też im wysyłała.Ja zniknąłem z portali i ona ma też zniknąć. Co dalej zrobię niwiem.Wiem że fizycznie mnie niezdradzila,ale emocjonalnie poszła na ostro.1 miesiąc separacji błaga żebym wrocil,że mnie kocha i kochanasze dzieci i rodzinę która rozwaliła...Ja też ja bardzo kocham ale teraz się jej boję, boję się że znów mnie skrzywdzi...bo umierałem i rodziłem na nowo 2 razy.Wyciszyle się.Dzwonimy i piszemy do siebie bo mam jeszcze2 dziecko..do niej podchodzę ostrożnie.Mowi do mnie i pragnie że jak jeszcze nie jestem gotowy to żeby zacząć wszystko od nowa ostatniego października.Corcia narazie chcę mieszkać za mną i niechcenia wracać do niej....a ja..sam niewiem i chce i nie chcę. KOCHANI DORADŹCIE jaka droga mam iść.Chce tylko napisać że były są najważniejsze moje szkraby.Przepraszam za chaos w moim tekście ale jak pomyślę o tym co ona wyprawiała to do dziś k.....wa mnie trzesie.Wybaczylem jej wszystko na samym początku ale czasami to do mnie wraca. Serdecznie pozdrawiam Jasmin.
14578
<
#1 | aster dnia 27.09.2022 08:57

Cytat

Ja zniknąłem z portali i ona ma też zniknąć.

dlaczego to zrobiłeś, czy Ty też czatowałeś z kimś? Czy coś jest/było o czym nie napisałeś?

Cytat

Wybaczylem jej wszystko na samym początku

wybaczenie to jest proces, który trwa nawet wiele lat, gdybyś jej wybaczył toby Tobą tak "nie trzęsło".
To co się stało jest wynikiem kryzysu a za kryzys bierzesz współodpowiedzialność ale za jej zdradę już nie.

Cytat

KOCHANI DORADŹCIE jaka droga mam iść

tę decyzję musisz sam podjąć ale wcale nie musisz się spieszyć, z pewnością potrzeba dużych zmian w waszym związku bo on nie działał jak trzeba; warto spróbować na sam początek terapii bo pogubiliście się oboje.
15526
<
#2 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 08:59
Ostatniego dnia poprosiłem ją a później zarzadalem aby zdjęła obrączkę. Była e szoku ale oddała. Powiedziałem też że jak robi z przysięgi małżeńskiej Sp.Z.O.O to nie jest godna bycia dalej żoną Teraz może zachowywać się jak singielka.
15526
<
#3 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 09:10
Droga Aster ją za powazny człowiek jestem aby takie brudy robić...czy to na fejsie.insta Wiem gdzie są granice .Na 23 lata zwiazku nigdy nie zdradziłem narzeczonej,żony. Ani fizycznie ani emocjonalnie.A więź mi miałem setki,setki okazji podróżować po świecie czy będąc w Wawie.Na portalach moich były dzieci,żona rodzina.A zniklem bo poprostu brak czasu,ja ten czas wolę przeznaczyć na dzieciaczki czy na znajomych których potrąciłem na życzenie niej.Byla bardzo zazdrosna o koleżanki,choć nic złego nie robiłem.Teraz mam tylko WhatsApp a to że względu na grupę mojego synka w przedszkolu a do niedawna nawet niewiedzialem ze jest coś takiego jak komunikator WhatsApp. Serdecznie Cię pozdrawiam
15526
<
#4 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 09:17
Droga Aster Wiem tez ze to jest moja wina.Tak jak napisałem zaniedbalem ja ostatnim rokiem.Ale kiedy podejmowałem próby rozmowy ..kończyło się agresja u niej u mnie.smutne.A z wybaczeniem może masz rację a może nie....Ja jej wybaczyłem nie tylko dlatego że ja kocham ale też dlatego aby się oczyścić z tego g....na które się przylepiło do mnie.Abym mógł dalej jakoś funkcjonować Serdecznie pozdrawiam.
14578
<
#5 | aster dnia 27.09.2022 09:21
Nie naszym zamiarem jest tutaj kogoś podejrzewać i oceniać. Padają tutaj różne, niewygodne pytania tylko po to, żeby uzyskać pełen obraz sytuacji, aby nasze rady, bo po to tutaj jesteśmy, nie szkodziły.
14578
<
#6 | aster dnia 27.09.2022 09:28

Cytat

Wiem tez ze to jest moja wina.

Współwina, nie bierz winy za kryzys tylko na siebie. Zdrada to tylko jej wina; rozgranicz to bo to dość istotne.
.

Cytat

Ja jej wybaczyłem nie tylko dlatego że ja kocham ale też dlatego aby się oczyścić z tego g....

to ledwie zdmuchnąłeś je z siebie, ale ok. żeby jakoś funkcjonować to też jest ważne, tylko że problem leży głębiej i warto tam sięgnąć, żeby to zacząć naprawiać i wybaczać.
15526
<
#7 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 10:19
Droga Aster dziękuję.Twoje podpowiedzi są bardzo budujące.Dlatego zwróciłem się do was o pomoc.Zawsze warto wysłuchać drugiego człowieka i jego doświadczeń,aby w przyszłości wyciągnąć odpowiednie wnioski i niepopełnienia błędów które popełniłem ostatnim rokiem .Serdecznie pozdrawiam.
13728
<
#8 | poczciwy dnia 27.09.2022 10:19
Wyprowadziłeś się więc gdyby miało się zakończyć rozwodem to raczej ciężko byłoby o uzyskanie jej winy to tak od końca;
Przede wszystkim nie napisałeś nic o WAS. Co Was łączyło, łączy poza dziećmi i sprawami materialnymi? Opisz trochę tę Waszą relację; czy ona w ogóle jakaś była?
To mieszkanie/dom to Wasz wspólny? Macie jakiś kredyt razem?
15526
<
#9 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 11:17
Drogi ,,poczciwy,,,co do rozwodu to długi proces i narazie o tym nie myślę.Po rozmowie z adwokatem poszedłem drogą separacji i zbierania kwitów.byla bardzo skrupulatnie rozgrywana od 1,5 miesiąca.Pierwsze awantury zaprzeczenia kłamstwa tłumaczenia bilingi actywnos w sieci ..konwersacje z insta miedzy nimi..wydrukowane posegregowane...wszystko było nagrywane na dyktafon.Wejscia na WhatsApp jej i ,,padalca,, a ja jego bo dodał mnie do swoich kontaktow nie wiedząc że jestem jej mężem.Przez 3 dni obserwacji ich mieli ta sama actywnosc na WhatsApp. Pisali nawet obok mnie kiedy byłem ostatniego( 30sierpien) w domu siedząc na kanapie. a ona prasowala.Na początku awantur po19 sierpnia ona nawet nie chciała słyszeć o jakimś pojednaniu,że się wypaliła,że ma dość tego związku ale nie chciała rozwodu.Na razie ja niechce rozwodu ale jak to się jakoś nie ułoży nie poukładamy tego to nie będę miał innego wyboru.Oprocz dzieci lubiliśmy ta sama muzykę podobne zainteresowania pasję, wspólne podroze,zabawy itd.itd.zwierzalismy się sobie pomagalismy sobie nawzajem.Zmienila pracę ostatniego roku zaczęła być doceniana i ostatni rok to katastrofa.2 jej delegacje bo jej firma to potentat naftowy w Polsce.Łatwo się domyślić gdzie pracuje.Przed ślubem w 2007 chciała rozdzielności majatkoweij i ja podpisaliśmy razem.Ona ma swoje pieniądze ja swoje z tym że na domowy budżet składaliśmy się razem.W 2008wziela kredyt na mieszkanie i do września spłacamy go razem.Z tym że ja będąc za granicą każde wolne pieniądze ładowałem w kredyt i mieszkanie nawet przedostatni samochód kupiłem jej.Mieszkanie jest jej ,przez te lata nie dopisała mnie do niego.Od września niech go spłaca sama.To tak ogólnie.Serdecznie pozdrawiam.
13603
<
#10 | Oirb dnia 27.09.2022 12:50
Tak wtrącę... Dlaczego obserwowałeś portal od 2012. Coś się wydarzyło w tym roku ? Jak do nas trafiłeś?
15526
<
#11 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 13:29
Drogi @Oirb...dlaczego obserwowałem wasz portal...przed wyjazdem do Canady lubiłem takie gazety czytać jak...cienie i blaski,sekrety serca itd.itd.do dzisisiaj koledzy się śmieją ze czytałem kobiece pisma ,ale to tylko taki chichot przyjaciół znajomych.W 2012 kupiłem laptopa do Skype i poprostu trafiłem na wasz portal...były to początki mojego internetu.A że nieznalem jeszcze wtedy dobrze angielskiego,,,zamieniłem wcześniejsze gazety na Wasze historie które mnie ciekawiły.W tym roku nic się nie wydarzyło.Mam nadzieję że zaspokoiłem twoja ciekawość.Byla tylko tęsknota za żona i roczna córeczką. Wyjechałem na 3 letni kontrakt a widywaliśmy się co pół roku.Ja na miesiąc przylatywalem do żony i małej na Bozenarodzenie a Ona na wakacje na miesiąc do Canady.do mnie.Serdecznie pozdrawiam.
13728
<
#12 | poczciwy dnia 27.09.2022 14:12
Nie było między Wami bliskości; pytanie czy kiedykolwiek została ona zbudowana? Związki na odległość na dłuższą metę zawsze kończą się tak samo; Ty sobie z tym radziłeś bo zazwyczaj największe potrzeby facet ma fizyczne a kobieta wręcz przeciwnie; w zasadzie ona odwykła od życia z Tobą u boku; może to ją przytłoczyło, że szukała odskoczni poza domem;
14578
<
#13 | aster dnia 27.09.2022 15:56
Dbaliście o rzeczy materialne, żeby zapewnić sobie i dzieciom godny byt...i słusznie tylko, że w tym wszystkim zapomnieliście o sobie, najważniejszych osobach w tym małżeństwie.
Dzieci kiedyś odejdą a czy wy będziecie potrafili zbudować więź, zwłaszcza po tym co się stało? Czy będziecie potrafili kiedyś zostać sami ze sobą?
13603
<
#14 | Oirb dnia 27.09.2022 17:47
Jasmin1973. Bardziej mi chodziło to czy już nie było jakiś akcji w tamtym czasie
15526
<
#15 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 17:59
Drogi ,,poczciwy,, i tu ci przyznam rację.Wczesniej nie było problemu z przytulaniem,pieszczotami,zasypianiem w obieciach gorącym namiętnym sexem,namiętnością, spędzania czasu we dwoje,rozmowach do północy.Spacerach po parku trzymając się za ręce ,czy spontanicznym wypadem do Prahy.To uleciało po moim powrocie do kraju i urodzeniu drugiego dziecka.Teraz tak dużo rozmyślając faktycznie....może tej biskosci nigdy nie bylo!!!!Może faktycznie ja to przytłoczyło,nie wiem...mnie wiele zeczy przytłaczało denerwowało ale ja ku.....a nie poszedłem w tango,czy szukałem wrażeń....miałem czasem kosmate myśli ale szybko je kasowałem.Bo wiedziałem że najważniejsza jest rodzina Ona dzieci.To zawsze był mój fundament moralny i fizyczny.W jednym z ostatnich czatów które pisała do padalca ...na pytanie że musi być szczęśliwa mężatką odpowiedziała że największym szczęściem u niej są jej dzieci.Ok.dzieci są numer1 ale nie wymieniła mnie.....to co 1 rok był tylko kiepski czy całe nasze małżeństwo było jedno wielkie nieporozumienie...Serdecznie cie pozdrawiam.
15526
<
#16 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 18:00
DROGI @ Orbi Nieeeeee.Pzdr serdecznie
15526
<
#17 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 18:13
Droga Aster teraz to ja mam chuśtawke nastrojów.Nie wiem już nic.Sam niewiem gdzie podążyć. Zawsze twierdziłem że jestem w fascynującej podróży przez życie a moje etapy w życiu to przystanki,na których wsiadałem i wysiadałem.Teraz nawet nie chcę mi się dojść do tego przystanku.Jestem silnym facetem psychicznie bo wiem że są jeszcze 2 istotki które na mnie liczą i ufają że wszystko będzie dobrze.Ta sytuacja z Nią kompletnie mnie podeptala jako mężczyznę jako męża ale nigdy jako ,,tatusia,,bo tak dzieci się do mnie zwracają.Jak zwykle przyznam Ci rację Aster.Serdecznie pozdrawiam
14578
<
#18 | aster dnia 27.09.2022 19:41
Nie zawsze jesteśmy w stanie spojrzeć z boku na własny związek i ocenić czy on dobrze prosperuje a sygnały, które gdzieś tam są nam wysyłane często ignorujemy lub zwyczajnie ich nie zauważamy...bo przecież nic się złego z nami nie dzieje i nie dopuszczamy myśli, że mogłoby być inaczej.

Cytat

może tej biskosci nigdy nie bylo!!!

Oglądałam na youtube wykład pewnej pani, która ładnie nazwała bliskość, czyli potrzeba bycia poznanym i poznania drugiego człowieka. Często jest to mylone z

Cytat

przytulaniem,pieszczotami,zasypianiem w obieciach gorącym namiętnym sexem,namiętnością, spędzania czasu we dwoje,rozmowach do północy.Spacerach po parku trzymając się za ręce ,czy spontanicznym wypadem do Prahy.

Niestety...mi się też tak kiedyś wydawało a tak naprawdę nie znałam swojego zdrajcy. Teraz wiem dlaczego nie znałam, tylko mi się tak wydawało; jego lęki, które nabył w dzieciństwie nie pozwalały mu się przede mną otworzyć, za to ja byłam w swojej ufności (teraz wiem, że w naiwności) nad wyraz otwarta i bummm...wykorzystał to przeciwko mnie.Szok
Gdybym ja była taka mądra jak teraz jestem, gdy wchodziłam w relację, pieczętując to ślubem Fajne to pewnie mnie by tutaj na tym portalu nie było, ale ta mądrość to skutek uboczny tego co mnie spotkało; jak się domyślasz zdrady.
Nie żebym się wymądrzałaSzeroki uśmiech . Żeby wiedzieć jak iść dalej trzeba poznać najpierw samego siebie, poznać swoje oczekiwania, więc od siebie zacznij, żeby siebie odbudować, później ewentualnie... relację z małżonką.
15526
<
#19 | Jasmin1973 dnia 27.09.2022 20:51
Droga Aster...przykro mi ze Ty tego też doświadczyłaś przez byłego ,,padalca,,.Domyślam się że zdrajca poszedł po autostradzie cielesnie fizycznie i emocjonalnie.A zdarzają się jeszcze dzieciaczki po za związkiem.Przykro mi.Ale dzięki temu doświadczeniu stałaś się silniejsza kobietą. A że mną faktycznie bede musiał zgłębić temat bliskosci.Wyglada na to że jestem ślepym idiota.tepo zakochany z klapkami na oczach.Mozna żyć z człowiekiem całe życie i go niepoznac...K....a surrealistyczne ale prawdziwe.Smutne.Dziekuje Ci za podpowiedzi jak zawsze w punkt,dosadnie ale szczerze.....Nie rozumie tylko jednego...podczas tych naszych awantur wykrzyczała że chciała 3 razy odejść w małżeństwie.To dlaczego nie wzięła mnie za rękę posadziła przy stole i powiedziała że jest nieszczęśliwa i chce spróbować szczęścia z kimś innym.Przeciez nie buduje się szczęścia swojego na czyimś nieszczęściu.Smutne.Serdecznie pozdrawiam.
14578
<
#20 | aster dnia 27.09.2022 21:00
..

Cytat

podczas tych naszych awantur wykrzyczała że chciała 3 razy odejść w małżeństwie

tak naprawdę sama nie wiedziała czego chce, gdyby chciała odejść toby odeszła. Ona nie rozumie, że ma problem sama ze sobą co w efekcie przełożyło się na całą waszą rodzinę...
14578
<
#21 | aster dnia 27.09.2022 21:03
Wszystko jest bardzo skomplikowane, często relacje w małżeństwie są bardzo skomplikowane. Dobrze jest wtedy stanąć z boku i przyjrzeć się tej relacji, sobie i partnerowi. W sytuacji w której się znalazłeś to nawet jest wskazane.
15526
<
#22 | Jasmin1973 dnia 28.09.2022 02:19
DROGA ASTER .Myślę że daleka droga przedemna odnośnie naprawy siebie i zawalczenia o siebie.W następnym etapie pragnę zawalczyć o Nią. Ale nie teraz w tej chwili. Spróbuje w następnym tygodniu wygospodarować ze 3 dni urlopu i pojadę w moje ukochane Bieszczady.W ciszy i w spokoju ogarnąć temat.Co z tego wyjdzie niewiem...bynajmniej spróbuję.Dzia za kolejne jakże budujące słowa.Serdecznie pozdrawiam. Dobrej nocy.....PS.Dopiero teraz zauważyłem Twojego awatara.☆Amelia☆Przesympatyczna Audrey Film...na który zabrałem żonę i stał się naszym wspólnym cudownym wspomnieniem....Subtelną, delikatna romantyczką...
13728
<
#23 | poczciwy dnia 28.09.2022 09:11

Cytat

W następnym etapie pragnę zawalczyć o Nią.

A ona co? Nie ma zamiaru wkładać żadnego wysiłku? Znów Ty masz walczyć? A czego ona pragnie?
14578
<
#24 | aster dnia 28.09.2022 11:26
Musisz zrozumieć, że nie Ty jesteś winny tej zdrady bo mam wrażenie, że bierzesz to na siebie. Nie Ty masz walczyć o nią, to żona ma się wykazać, ona
poszła po bandzie, nie Ty... Pozwól jej zastanowić się nad tym co zrobiła bo teraz to kieruje nią strach przed stratą i stąd jej łzy. Jeśli tak łatwo jej wybaczysz i zapomnisz, gwarantuję Ci powtórkę tego co Ciebie spotkało.
Pomimo waszego kryzysu , granic nie przekroczyłeś, ona tak...
15526
<
#25 | Jasmin1973 dnia 28.09.2022 11:28
DROGI ,,POCZCIWY,, Jak ja pragnę zangażować się i zawalczyć na 100% tak Ona na 300 %Tylko...Tylko to są jej słowa.Rozmawialismy dzis,pół nocy.....Zobaczymy...Ja się nie spieszę.Napewno przytulę do serca rady Aster.Nie spróbuję to się nie przekonam. I znów wychodzi ze mnie naiwny gość....Drogi Poczciwy czytałem twoją historię...Boze Ty to dopiero miałeś Pearl Harbor...Serdecznie pozdrawiam.
15526
<
#26 | Jasmin1973 dnia 28.09.2022 11:40
Droga Aster....tak jak odpisałem,,Poczciwemu,, nie będę się spieszył.Dzieki wam otworzyłem oczy szeroko.Tak teraz mogę powiedzieć że Ona zaczęła się starać,zabiegać o mnie.Urlop oczyszczenie w Bieszczadach.Dlugi spacer po Lazienkach z Nią.Rozmowa,szczera.....wyłapie coś nieścisłego w jej wyjasnieniach ,zawijam się i znikam z jej życia.A jak to pójdzie to w kierunku pojednania....terapia....i ewentualny powrót na stary dom.Ale wiele wiele wody upłynie nim to nastapi.Serdecznie pozdrawiam
15526
<
#27 | Jasmin1973 dnia 30.09.2022 07:10
Ręce mi opadają....po nocnej rozmowie wyszło że był taki jeden padalec z którym czatowała przez tydzień,,,przedostatni,,wyłącznie o pragnieniach,bycie,miłości, trosce,tęsknocie.Przysylal jej wiersze .I jej argument że z nim najbardziej dobrze się jej pisało.... .A kiedy jej zwróciłem uwagę że Ona teraz powinna się starać zabiegać walczyć o nas....cytuje.Ona nie umie. Smutne
15526
<
#28 | Jasmin1973 dnia 30.09.2022 11:18
A jeszcze mnie dobiło ,wyszło że ma 2grudnia delegacje z imprezą integracyjna...
13728
<
#29 | poczciwy dnia 30.09.2022 11:41
Autorze,
Ona zwyczajnie emocjonalnie już odeszła od Ciebie i przynajmniej jest na tyle uczciwa, że potrafi powiedzieć to wprost;
Ponadto jeśli ona sprzedaje Ci argument (mężowi), że z kimś jej się najlepiej pisało to świadczy o tym, że ona zwyczajnie ma gdzieś co czujesz i jak to przeżywasz; straciła do Ciebie szacunek;
Jak kobieta odchodzi emocjonalnie to ciężko jest to odwrócić musiałoby się wydarzyć coś spektakularnego, ale to na pewno nie w tak krótkim czasie; pora chyba pakować manatki...
15526
<
#30 | Jasmin1973 dnia 30.09.2022 14:43
Drogi ,,Poczciwy,,dziękuję za szczerość...smutne ale prawdziwe.
15453
<
#31 | 123sprawdzam dnia 30.09.2022 15:32
Drogi Autorze, zapamiętaj to sobie, że to co teraz Twoja kobieta mówi, to co myśli i to co czuje to trzy ZUPEŁNIE inne rzeczy.
15526
<
#32 | Jasmin1973 dnia 05.10.2022 15:48
I znowu mnie ogrywa.Niby chcę cdbudowac a nic nie robi.Jest zimna.W sobotę rano się całowaliśmy i pieściliśmy.Czy widziałem u niej jakieś emocje ....nie.I w kółko powtarza jak mantre za ona nie wie co ma robić wobec mnie.A kiedy mówię że 18.10 mam wizytę u adwokata.Wyskakuje z tekstem ze nadal możemy być..rodziną. Jestem już tym zmęczony.
14578
<
#33 | aster dnia 06.10.2022 14:09

Cytat

Wyskakuje z tekstem ze nadal możemy być..rodziną.

Uratuje jej to twarz. Nikt nie chce być tym złym.
15444
<
#34 | Kania dnia 06.10.2022 22:43

Cytat

Niby chcę cdbudowac a nic nie robi.

Cytat

powtarza jak mantre za ona nie wie co ma robić wobec mnie


Cześć Jasmin1973

Wybrałam dwa powyższe cytaty, bo wydają mi się dziwnie "znajome". Drugi rozpoznaję z wcześniejszych etapów po zdradzie, gdy mąż tłumaczył swoją niedotykalskość i nieumiejętność przytulenia mnie tym, że nie wie jak ma się wobec mnie zachowywać. Pierwszy dotyczy ostatnich moich obserwacji jego poczynań (a raczej ich braku).

Tak mi się to teraz skojarzyło w kontekście oddalenia emocjonalnego Twojej żony i zaczynam mieć wrażenie, że u niego może być całkiem podobnie. Pamiętam nawet moment, w którym się odsunął jak mu chciałam dać buziaka w policzek. Zimny robak przeszedł mi wtedy po kręgosłupie, ale złożyłam to na karb napiętej sytuacji. Teraz jednak zaczynam mieć wątpliwości, czy sama sytuacja miała tu coś do rzeczy, czy po prostu mój zdrajca nie wycofał się aby emocjonalnie a te jego zachowania to tylko efekt strachu przed samotnością.

Z tego co mi wiadomo, kobiety angażują się bardziej emocjonalnie niż fizycznie i jeśli nie wyczuwasz w niej emocji to może daj temu czas. Na razie oboje chyba jesteście trochę w szoku i może trzeba to jednak najpierw przepracować. Zamiast się bawić w dyskusje, rozmowy i spotkania - daj sobie czas.

Sierpień i lipiec to ledwie trzy miesiące temu, nawet dobrze z szoku nie zdążyłeś wyjść a tym bardziej wybaczyć czy zdobyć umiejętność racjonalnego podejmowania decyzji. Adwokata możecie oczywiście odwiedzić, żeby zobaczyć jakie macie opcje, ale moja rada jest taka, żeby jeszcze się na nic nie decydować. I niczego nie oczekiwać od żony na ten moment, bo ona też chyba nie jest w stanie niczego sensownego z siebie wycisnąć.

Może terapia indywidualna, może wspólna a może po prostu trochę czasu. I pamiętaj jedną mądrą zasadę, która się niestety sprawdza za każdym razem - Nie wierz w nic, co zdrajca ci mówi i połowę tego co widzisz. Tak naprawdę decyzję o końcu waszej relacji ona już podjęła a na odpowiedź czy będzie trzeba jeszcze zdelegalizować małżeństwo, niestety chyba musisz trochę poczekać. Mam wrażenie, że Ty sam tego nie wiesz i się miotasz. A skoro nie wiesz, to nie podejmuj decyzji i tyle.
15526
<
#35 | Jasmin1973 dnia 14.10.2022 14:28
Droga Aster....jak zawsze miło przytulić twoje podpowiedzi.Czasami ja obserwuje jak się spotkamy przy odbiorze synka.Corcia samą ogarnia pewne rzeczy. Obserwuje ja i tak myślę że ma ,,50 twarzy Grey ,,oczywiście nie dosłownie.Jest zimna a zarazem walczy jak lew.Powtarza jak mantre ,,wróć do domu,,Trzymam dystans I emocje przed nią.Czas to najlepsze lekarstwo.Serdecznie Cię pozdrawiam.
13728
<
#36 | poczciwy dnia 14.10.2022 22:50
Czas pomaga, ale nie jest żadnym lekarstwem; lekarstwo możesz zaaplikować sobie sam w postaci pracy nad sobą a co za tym idzie wzrostu, rozwoju emocjonalnego, to wymierne korzyści; świadomość wiele zmienia;
Jest wiele osób, którzy stoją w miejscu nawet po upływie wielu lat; to od nas samych zależy jakie podejmiemy kroki;
15526
<
#37 | Jasmin1973 dnia 15.10.2022 02:03
Droga Kaniu...Bardzo podobne historie mamy.Swietnie i jak prawdziwie to naświetliłeś.O terapi wspólnej nie ma mowy ,nie potrafi się otworzyć przed obca osoba.Ja natomiast skorzystałem z tej drogi i powiem ze jestem miło zaskoczony.Wiele rzeczy teraz inaczej postrzegam ale to nie znaczy że jest super i nie boli.Bardzo boli i podejrzewam że boleć będzie.Jej zastosowałem swoją osobista terapię w formie pisania listów. Podzieloną na 3 etapy.1 etap to przyczyną.Ja jej pisze swoje odczucia oczywiście nie wybielając się.Ona odpisała dzisiaj.Jest w proszku ,jest jak ten puch marny rozwalony na milion kawałków.Kiedy dzwoni wieczorami to jest szloch i wycie.Wolanie i krzyk rozpaczy.Teraz czuję czuję fizycznie że ONA żałuję każdego czata którego napisała do padalca.Staram się ją wspierać telefonicznie a jednocześnie założyłem groba maskę i trzymam chłodny dystans.Kiedy mnie pyta o uczucia wycofuje się i zbijam ja z tropu.Wie że 18 .10 idę do kancelari adwokackiej na spotkanie.Slucha tylko z przerażeniem.Kiedy moje zimne oczy patrzą w jej oczy widzą ból,tęsknotę panikę i nadzieję.Bardzo żałuję teraz widzę I czuję jak ona bardzo żałuję,żałuję tego że rozpi.....liła wszystko .Pierwszy raz odpisała padalcowi z ciekawości a później nie umiała się powstrzymać jak to określiła,wciągnęło ja jak narkotyk.Cieszy się ze ja to przerwalem..Ja też się cieszę bo ostatnio wylałem jej kubeł lodowatej wody na głowę.Padalec ostatni który z nią czatował,,Stewart z Niemiec,, który pięknie mówił o miłości nie był tym przystojnym luzakiem że zdjęć.Pani zmiasta X która go rozpracowywała podesłała mi materiały.Chlopaczyna okazal się nie ,,stewartem,,Lini lotniczych,ale 25 letnim czarny muzyk z Nigerii.Oszust i wyłudzacz działający w gangu w Filandii.Muzulmanski uchodzca..Banka pękła.Niewiedzialem czy się śmiać czy płakać z jej naiwności.Rozwod zawiesiłem na razie......Bardzo walczy o mnie i się stara...choć utrudniam jej jak mogę.Synek od niej się oddalił emocjonalnie,a mega zbliżył się do mnie.Nasze są piątki popołudniu,sobota,niedziela.Nie siedzimy w domu realizujemy się obydwoje.Corcia po wielu perturbacjach znów jest tym moim serduszkiem i tez jej nie zaniedbuje.Nawiazala w miarę relacje z mamą.Co będzie dalej,niewiem nawet nie myślę o tym,wiem że też w listopadzie nie wrócę do starego domu.Powoli wszystko blaknie i przysycha ale I też czasami cholernie boli.A to dobrze bo wiem że żyje.
Droga Kaniu serdecznie cie pozdrawiam.
15526
<
#38 | Jasmin1973 dnia 15.10.2022 02:20
Drogi Poczciwy,troszkę się za tobą stęskniłem.Za twoimi radami podpowiedziami które wprowadziłem w życie.dziekowac!!!Pracuje nad sobą,ostatnio sięgnąłem takich emocji że sam siebie przeraziłem.Potrafie wsiąść w pociąg o północy w wanie i wylądować w Sanoku na drugi dzień aby natrzeć śniegiem gorąca głowę.Taki mój spontan.Poszedlem w pracę i dzieci.Z 102 kg schudłem do 88 w ciągu 2miesiecy prz wzroscie185 wziąłem się za siebie.Nie siedzę i nie użalam się nad sobą ,telewizor wy....łem z mieszkania bo pudlo tylko brzęczało a ja swoich myśli nie slyszalem.Czy wrócę di niej ....niewiem....wiem że bardzo mi się takie życie podoba.
Czy dalej będę tak żył....niewiem
Serdecznie Cię pozdrawiam.
10769
<
#39 | makasiala dnia 07.11.2022 01:14
Jasmin1973 Chciałbym jeśli mogę opowiedzieć ci coś na temat powrotów. Po zdradzie mojej eks postanowiłem wrócić, wybaczyć, spróbować. Nie miałem jakiś szczególnych wymagań, oprócz tych standardowych. Była mi ogromnie wdzięczna, miała się starać i takie tam duperele. Nie wiem jak, ale od zdrady minęło 2 lata. Miała jeszcze co najmniej trzech, przeniosła na mnie pretensje o wszystko, Wybieliła się mentalnie, zanim poszedłem po rozum do głowy i wziąłem rozwód. Tak więc proszę ciebie: jeśli wybaczysz- to przecioraj ją tak mocno by zapamiętała swoją winę i hydra w niej nie podniosła znów głowy w kierunku zdrady. Jeśli tego nie zrobisz, poczuje się bezkarna, nabierz pewności i wcześniej czy później zacznie skubać zakazany owoc.
15526
<
#40 | Jasmin1973 dnia 07.11.2022 11:59
Drogi Makasiala
Jestem wewnętrznie rozdarty i rozczarowany.Postanowilem wrócić na stary dom...nie do niej ale do dzieci.Nie radzi sobie z nimi.Chciala 2 razy się wyprowadzać z rodzinnego mieszkania....chciała...myślę że jest to jej gra ...tak jak wyznania miłości i uczuć do mnie.Mysle że prawdę odnośnie tego co zrobiła napisała mi tylko w pierwszym liście a resztę to gra pozorów,wybielanie się sprowadzenie tego do zwykłego pisania.Ja na razie jestem do niej chłodny,zdystansowany i ostrożny.Mam przygotowane do rozwodu wszystko,dowody nagrania konwersacje jak czadzi sku.......synom.Okropne i bolące.Po wielu rozmowach gdzie przeczolgalem ja jak ostatnie ..........ustaliłem i ustaliliśmy jak to odbudować.Tylko wewnętrzny głos mi mówi że to wszystko ściema i jej cyniczna gra.Jak będzie zobaczymy....po 3 miesiącach rozłąki ja jestem już trochę innym człowiekiem.Dzieki Wam wspaniałym ludziom między innymi ,,Aster,Poczciwy,i inni otworzyłem oczy i postawiłem na swój rozwój,prace i dzieci.Ona praktycznie stoi w miejscu.starac się nie stara,siadła na tylku i tylko czeka na powrót mój.Teraz widzę kogo ja kochałem...cyniczna zimna pozbawiona wyższych uczuć osobę.Przytule twoje rady do serca.Jak będzie w grudniu życie pokaże
Pozdrawiam Jasmin.
15526
<
#41 | Jasmin1973 dnia 09.12.2022 23:02
Nadzieja umiera ostatnia...
Mała karteczka zapisana po angielsku,schowana gleboko w mała kieszonkę od spodni w których była dzisiaj w pracy.
,,I need to forget about you as soon as possible,,
Jej tłumaczenie..tekst piosenki ,karteczka z pracy po porządkach...Ona naprawdę myśli że ja jestem ostatni idiota...
To pokazuje moim zdaniem jak Byla albo Jest za angażowana w padalca.
Jest mi ku.....wa smutno.
15119
<
#42 | acine dnia 09.12.2022 23:27
Na poprawe nastroju poniewaz znasz angielski to polecam Ci to: "Holly interview (from a preacher's wife to working on the streets)".na yotube . Przejdzie Ci moze trocheUśmiech
15542
<
#43 | Hagi10 dnia 10.12.2022 00:08
Emocjonalnie to Twoja kobitka dość mocno odleciała...Ale jeden plus ,że mimo wszystko może chce zapomnieć.Minus to cały czas kontaktuję się z gościem Musisz jej powiedzieć ,że jeszcze jedna taka sytuacja i składasz papiery rozwodowe.
15526
<
#44 | Jasmin1973 dnia 10.12.2022 00:40
ACINE
Smutne..pozdrawiam
15526
<
#45 | Jasmin1973 dnia 10.12.2022 00:52
Hagi 10
Lubię czytać twoje komentarze
Nic już nie będę jej mówił.....szkoda słów.Papiery są złożone 18.10 tylko podpisu mojego brak.Byc może czas pakować manatki ..jak napisal mi kiedyś,,Poczciwy,,.
30 .10 wróciłem na stary dom...pełny nadziei..ale Ona trzymała dystans,barierę,trzyma,każde odezwanie się moje...jej irytacja,wszystko sztuczne metaliczne zimne sztuczne.a mój wewnętrzny taki niepokój jakby ktoś nas dzielił...naiwniak..Serdecznie pozdrawiam
15526
<
#46 | Jasmin1973 dnia 10.12.2022 00:54
Przepraszam błąd.30.11.2022
15542
<
#47 | Hagi10 dnia 10.12.2022 01:59
To po co chciała Twojego powrotu?Jak ona reaguję na te papiery rozwodowe?Może być też tak ,że ona potrzebuje wstrząsu,może wtedy się obudzi...Nie nazywaj się naiwniakiem.Pamiętaj ,że jeśli sam zaczniesz się szanować i będziesz bardziej egoistyczny w życiu (kocham siebie) to zrozumiesz ,że Twoje szczęście nie zależy od jakiejś osoby tylko od Ciebie.Jesli to Ty będziesz na pierwszym miejscu to kaprys Twojej żony nigdy Cię nie zatopi.To ona będzie Titanickiem Uśmiech pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?