Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

zona Potifara00:18:49
burza00:19:24
# poczciwy01:11:05
piotr7301:28:55
makasiala02:08:42

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NieSypiam
04.05.2024 20:06:38
NowySzustek pozdrawiam cie ziomeczku, dzięki za wszystko i oby ci się wiodło. Ja wyszedłem na prostą i wszystko u mnie dobrze (bez szona) Uśmiech Uśmiech Uśmiech

Matsmutny
03.05.2024 06:00:21
.

NowySzustek
29.03.2024 06:12:22
po dwóch latach

Zraniona378
21.03.2024 14:39:26
Myślę że łzy się nie kończą.

Szkodagadac
20.03.2024 09:56:50
Po ilu dniach się kończą łzy ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

masaż erotycznyDrukuj

Zdradzona przez mężaWitam,
jestem mężatką od 16 lat ,mamy dwoje dzieci w wieku 15 i 10 lat,ostatnio odkryłam że mąż korzystał z usług masażystek erotycznych.Oczywiście na początku do niczego sie nie przyznawał ale nie miał wyjścia bo miałam dowody w postaci smsów,powiedział zeto były tylko dwa razy a okazało sie później ze bylo ich więcej ,więc znowu powiedział ze 4 razy ale ja mu nie wierze,jestem załamana ,nie wiem co mam robić .Mąż mówi ze do seksu nie doszło ze to tylko masaż odprężający ze brakowało mu bliskości dlatego skorzystał .Nie wierze juz mu ,czuje sie jak śmieć który sie znudził i wrzuciło sie do kosza,teraz chce wszystko naprawić ,obiecuje ze jak będziemy rozmawiać i mówić czego oczekujemy to juz więcej tam nie pójdzie.Co robić ,czuje sie taka beznadziejna:(Kocham go mamy dzieci ,czy przekreślić to wszystko .Prawda jest ze miedzy nami było słabo ale to dlatego ze on ciągle pracuje ,nigdy go nie ma ,nigdy nie ma czasu dla mnie ,nawet na rozmowę,odsunęłam sie od niego a on ode mnie.Najgorsze w tym wszystkim ze po tym wszystkim poszłam z nim do łózka bo tak bardzo pragnęłam przytulenia bliskości nie potrafiłam sie powstrzymać ,czuje sia jak idiotka mam wyrzuty sumienia ze to zrobiłam ,czuje sie brudna :(a jednocześnie tak bardzo go kocham ze nie potrafię przestać płakać ze tak bardzo mnie skrzywdził
15517
<
#199 | jun_bor dnia 23.02.2023 10:29
Jezeli chodzi o wypowiedzi o tych paniach to nierozumiem skad to zdziwienie??a jakie można mieć inne podejście??no kazdy w sumie może mieć inne zdanie ale porozmawiajcie z innymi kobietami co uważają o takich paniach ,chyba tylko dla mężczyzn jest to jakiś powód do dumy że udało im sie zaliczyć piekną kobietę za pieniadzę gdzie co chwilę przychodzi do niej ktoś inny
15593
<
#200 | mrdear dnia 23.02.2023 10:35

Cytat

Jezeli chodzi o wypowiedzi o tych paniach to nierozumiem skad to zdziwienie??a jakie można mieć inne podejście??no kazdy w sumie może mieć inne zdanie ale porozmawiajcie z innymi kobietami co uważają o takich paniach ,chyba tylko dla mężczyzn jest to jakiś powód do dumy że udało im sie zaliczyć piekną kobietę za pieniadzę gdzie co chwilę przychodzi do niej ktoś inny


Nie rozumiesz istoty, prostytuują się nie tylko kobiety, mężczyźni również. Ktoś jednak z ich usług korzysta.

Tam gdzie jest popyt zawsze będzie podaż, a prostytutka to najstarszy zawód świata.
Jedni sprzedają swoją pracę w innych usługach inni oferują w takich.

"Homo sum; humani nihil a me alienum puto"

Jak samo życie pokazuje, pokazało również Tobie, że jednak ludzie korzystają z takich usług jeżeli mają jakieś braki...
Czy to jest dobre czy to złe, nie mi oceniać ludzi...
15320
<
#201 | edek dnia 23.02.2023 10:41
Jun_bor - może zmieniłaś swoje postępowanie, ale nie myślenie. Zobacz jak zareagowałaś na moje jedno zdanie.

Cytat

edek dnia 22.02.2023 15:18
Wyjaśnij mi jakie obrzydliwe rzeczy może robić mężczyzna z kobietą, bo nie rozumiem


Cytat

Jun_bor dnia 22.02.2023 17:56
No moge sie tylko domyślac jakie to rzeczy mężczyni moga robic z takimi paniami ,czytałam nie jedno forum (gdzie panie lekkich obyczajów opisuja niektore historie ze swojego życia) na ten temat i uwierz mi to jest obrzydliwe wręcz wstrętne bo panowie maja różne fantazje czasami az nie do uwierzenia co sobie mogą życzyć a te Panie sa tam traktowane jak przedmiot któremu przysłowiowo można nasrać na głowę za pieniądze nikt ich nie traktuje tam jak kobiety tylko jak rzeczy które maja robic to klient wymaga wiec naprawde nie mów mi ze to są cnotki ktore zezwalają tylko na klasyczny seks przy zgaszonym świetle a co wiecej pewnie tylko pod kołdrą !!!!! Ciekawa jestem czy rowniez całujecie sie z takimi paniami gdzie chwile wczesniej ktos jej sie właśnie spuścił do buźki no samo szczęście ,mniam

ten temat doprowadza Ciebie do jakiejś furii wręcz jakbyś w jakiś amok wpadała. Do tego stopnia, że "widziałaś" jakobym coś wcześniej twierdził, a nawet insynuowałaś jakobym korzystał z usług.
Przed Tobą długa droga do zrozumienia, że wszystko w seksie jest normalne póki akceptują to i tego chcą wszystkie strony (i mieści się w granicach prawa). Może to być trudne ze względu na dzieciństwo.
Bez uporania się z tym problemem nie ruszysz dalej, ponieważ tylko myśl o tym wyprowadza Twój umysł z równowagi bez której nie jesteś w stanie cokolwiek zmienić.

Dla mnie dodatkowo jesteś uzależniona od "nieszczęścia". Nie potrafisz , nie chcesz być szczęśliwa.
15517
<
#202 | jun_bor dnia 23.02.2023 10:47
To prawda nie ma co drążyc tematu każdy może miec inne podejscie i powiedzieć co myśli na temat takiego zawodu,nie oceniam tych pań tylko wypowiadam sie o tym co robią i ich zawód a dlaczego to robią to tego juz nie oceniam.
15517
<
#203 | jun_bor dnia 23.02.2023 10:56
I nieprawdą jest ze meżczyni korzystaja z tego typu usług bo in czegoś brakuje ale rowniez dlatego ze partnerka przestaje im sie podobać staje sie nieatrakcyjna bo lata lecą a tam maja ogromny wybór jezeli chodzi o urode,wiek,walory i za kase mogą sobie spróbować z kimś innym nie myślac o tym jaka moga wyrzadzic krzywde swojej partnerce dla chwili słabości.Wypowiadal sie jeden pan na forum ze jego zona miala cieżki porod ,musiala dluzej dojsc do siebie wiadomo dziecko zmeczenie no i nie wytrzymał skorzystał z usługi czy to go tłumaczy no dla mnie to jest niestety porażka
15517
<
#204 | jun_bor dnia 23.02.2023 11:04
Jezeli chodzi o bycie nieszczęśliwa to kazdy kto mnie pozna w zyciu nie domyślilby sie ze przeszłam jakies w zyciu trudne sytuacje zawsze z poczuciem,humou,uśmiechnieta ,nie pokazuje na zewnatrz ludziom ze cos tam złego sie dzieje,wszystko dusilam zawsze w sobie ,
15320
<
#205 | edek dnia 23.02.2023 11:31

Cytat

Jun_bor dnia 23.02.2023 09:47
To prawda nie ma co drążyc tematu

albo chcesz coś naprawdę zmienić, a wtedy trzeba drążyć

Cytat

Jun_bor dnia 23.02.2023 10:04
nie pokazuje na zewnatrz ludziom ze cos tam złego sie dzieje

albo nadal chcesz udawać przed innymi i sobą, że jest ok
15517
<
#206 | jun_bor dnia 23.02.2023 11:44
Bardziej chodziło mi o drążenie wątku o paniach i o moim zdaniu na ich temat
15593
<
#207 | mrdear dnia 23.02.2023 12:11

Cytat

Jun_bor dnia 23.02.2023 10:44
Bardziej chodziło mi o drążenie wątku o paniach i o moim zdaniu na ich temat


Sęk w tym, że nie problem leży w samych Paniach, a w tym co robią i jaką odrazą Cię to napełnia.


Cytat

Jun_bor dnia 23.02.2023 10:04
Jezeli chodzi o bycie nieszczęśliwa to kazdy kto mnie pozna w zyciu nie domyślilby sie ze przeszłam jakies w zyciu trudne sytuacje zawsze z poczuciem,humou,uśmiechnieta ,nie pokazuje na zewnatrz ludziom ze cos tam złego sie dzieje,wszystko dusilam zawsze w sobie ,


Ile jest w tym Twojego szczęścia?

Cytat

wszystko dusilam zawsze w sobie

Jak długo potrafisz wstrzymać oddech?
A co się dzieje później jak już nie możesz wytrzymać?
Tak też jest z emocjami...
15320
<
#208 | edek dnia 23.02.2023 12:23
Jun_bor - podsumowując to co opisałaś.
Jesteś osobą nieszczęśliwą, nie pamiętasz kiedy byłaś szczęśliwa. Skrzętnie to maskujesz przed sobą i całym światem. Twój mąż jest Twoim przeciwieństwem, potrafi się cieszyć, jest szczerze pogodny, co nie raz doprowadzało Ciebie do szału. Masz obsesję na punkcie "brudnego seksu" i trudno jest Tobie pojąć, dlaczego Twój mąż może czegoś tam chcieć i cokolwiek proponować. Tobie w związku brakowało tylko bliskości, wspólnego spędzania czasu. Choć i tak nie możesz określić czy jak spędzaliście razem czas to byłaś szczęśliwa. Nie rozumiesz, dlaczego mężowi sama bliskość nie wystarczała i On ciągle myślał o tych ohydnych rzeczach. Teraz swoje postępowanie zmieniłaś o 180 stopni, ale nie wynika to ze zmian w myśleniu tylko dostosowaniu się do sytuacji. Założyłaś kolejną maskę i udajesz.
15547
<
#209 | MarcusM dnia 23.02.2023 13:29
Jun_bor
Olej te wszystkie pseudo-psychologiczne ,,porady" i dywagacje osób w kryzysie wieku średniego. Osób, którym wydaje się, ze ,,pozjadały wszystkie rozumy", bo naczytały się ,,poradników" 30-to letnich ,,psycho-loszek".
Twoje podejście do tematu zdrady przez męża, jest jak najbardziej racjonalne. Zaś kwestionowanie Twojego rozumienia prostytucji to takie relatywizowanie JEDNOZNACZNEJ oceny tego zjawiska. Takie wzięte z mediów ,,ściekowych".
Bo ,,TAK niech znaczy TAK, a nie - NIE niech NIE znaczy. A co ponad to od ZŁEGO pochodzi".
Nie ma różnych PRAWD, a ZŁO jest zawsze złem i nie pomoże tu to relatywistyczne ,,dzielenie włosa na czworo".
I TO TWÓJ MĄŻ JEST ŹRÓDŁEM ZŁA, a nie TY.
Zaś ludzkość przez te lata istnienie HOMO SAPIENS SAPIENS nie bez powodu wypracowała to co nazywa się MORALNOŚCIĄ i ZASADAMI ETYCZNYMI.
I żadne modne ostatnio ,,psychologiczne tryndy" nie są w stanie podważyć ZASADNOŚCI ICH ISTNIENIA.
15517
<
#210 | jun_bor dnia 23.02.2023 13:38
Myśle dokładnie tak samo ,na początku czułam sie winna że nie chciałam próbować czegoś nowego bo mnie to by krępowało i moj biedny mąż musiał poradzić sobie w inny sposób ,mężczyźni mają rożne fantazje ale czy to oznacza ze ich partnerki mają sie na to wszystko zgadzać bo inaczej panowie mogą zacząc szukac tego gdzie indziej ??czy to jest usprawiedliwienie dla zdrady ,upokorzenia?
15320
<
#211 | edek dnia 23.02.2023 13:41

Cytat

Jun_bor dnia 23.02.2023 12:38
czy to jest usprawiedliwienie dla zdrady ,upokorzenia?

to nie jest żadne usprawiedliwienie zdrady.
Chciałaś wiedzieć dlaczego to masz podane prawdopodobne powody
15593
<
#212 | mrdear dnia 23.02.2023 14:46

Cytat

MarcusM dnia 23.02.2023 12:29
Olej te wszystkie pseudo-psychologiczne ,,porady" i dywagacje osób w kryzysie wieku średniego.


Ja bym to nazwał dojrzałym podejściem. Jasne może się rozstać z mężem, może znaleźć nowego, może rzucać wyzwiskami, jasne wszystko może, ale co będzie jak historia znów się powtórzy?
Kryzys w związku jest zawsze 50:50... Oboje małżonków musi dbać o jego dobro.
Oboje muszą zaspakajać swoje potrzeby, oczywiście w granicach rozsądku i z wyrozumiałością, ale jak ktoś z takim podejściem do seksu, który jest bardzo ważną częścią relacji, podchodzi do związku, to z czasem prosi się o coś takiego...

Jun,
nikt tutaj zdrady nie usprawiedliwia... pytałaś dlaczego... na podstawie Twoich opowieści i spojrzenia na seks, niestety takie wnioski się nasuwają.
Oboje musicie być na siebie otwarci... Jeżeli wstydzisz się swojego męża, najbliższej Ci osoby, gdzie 17 lat jesteście małżeństwem, macie dwójkę dzieci to coś tu chyba jest nie tak? Nie sądzisz?
Piszesz o kompleksach... Zrobiłaś coś z tym by podnieść poczucie własnej wartości żeby czuć się bardziej atrakcyjna w oczach męża?

Zdrada, oczywiście to jego działka, ale kryzys jest Wasz...

Piszesz że brzydzisz się prostytutek, a lepiej by było gdyby wdał się w romans i zaangażował również emocjonalnie?
15517
<
#213 | jun_bor dnia 23.02.2023 15:19
Co chodzi o kompleks to powstal on po ciąży zostały mi rozstepy na brzuchu liczne przed mialam piekny plaski brzuszek ,nie potrafie tego zaakceptowac ,musialabym robic plastyke brzucha a tego nie chce ,boje sie tego typu zabiegów.Wiadomo ze wina jestesmy podzieleni ja za duzo pretensji zrzedzenia a on za malo uwagi poswiecal mi jako zonie kobiecie,Nie wiem co by bylo lepsze obie wersje są dobijace ale ta mysl ile tych klientow sie przewija na jakie choroby sie naraża to chyba kazdego by to odpychalo
15593
<
#214 | mrdear dnia 23.02.2023 16:08

Cytat

nie potrafie tego zaakceptowac

A co mąż na ten temat myśli?
są na to inne rozwiązania, myślałaś kiedyś o np jakiś seksownych gorsetach?
Ukryłyby co nieco, a na męża pewnie by działały pozytywnie. Wiesz, to czego nie widać, taki... rąbek tajemnicy...

W łóżku trzeba się bawić, odkrywać... To daje dużo satysfakcji obu stronom.
Nie można całe życie uprawiać seksu tylko w dwóch pozycjach, "pod kołdrą i zgaszonym świetle", znudzi się...

Cytat

poswiecal mi jako zonie kobiecie

to działa w 2 strony, mężczyźni lubią też być uwodzeni przez kobiety... Pozwala to trochę też odbudować samoocenę, wzmacnia relację...
15517
<
#215 | jun_bor dnia 23.02.2023 16:26
Jemu akurat to w ogole nie przeszkadza i w sumie nigdy nie przeszkadzało on akceptuje mnie w pełni tak twierdzi wiadomo ze jak sie dowiedzialam o calej sprawie to myslalam ze wlasnie chodzil tam bo ja juz mu przestałam sie podobac a te panie maja kształty, piekne seksowne jędrne brzuszki ,teraz to wiem ze mozna ukryc pewne mankamenty w bardzo fajny sposób i zaczełam to robić
15593
<
#216 | mrdear dnia 23.02.2023 16:31

Cytat

teraz to wiem ze mozna ukryc pewne mankamenty w bardzo fajny sposób i zaczełam to robić


Widzisz, cała ta sytuacja zmusiła Cię do szukania rozwiązań pewnych problemów, gdyby nie kryzys zrobiłabyś coś z tym?
Poszłabyś w tym kierunku? Oboje byście tkwili w nieszczęściu.
Kryzys może być budujący, trzeba tylko odpowiednio go przepracować, oczywiście jeżeli chce się nadal być z partnerem.
Imho, powinnaś na terapii poruszyć problem Twojego dzieciństwa, duszenia emocji w sobie, ubierania masek... Udawania... Poszukania w sobie tej małej Jun, radosnej, szczęśliwej, otwartej i szczerej... ona gdzieś tam jest, tylko ubrałaś już tyle masek, że sama nie wiesz gdzie ona jest. Ale ona tam jest tylko trzeba pozwolić jej wyjść.
Dobrze by było gdyby terapeuta miał specjalizacje z dziedziny uzależnień.
15517
<
#217 | jun_bor dnia 23.02.2023 16:50
Gdyby nie ta sytuacja to mysle ze nic bym nie zmieniła w sobie tylko nadal obwiniała o wszystko męża,dużo zmieniło sie w naszej relacji przez to co sie wydarzyło.Ja patrze na pewne sprawy zupelnie inaczej ,bardziej zwracam uwage na to jak wygladam i na potrzeby mojego męża ,oczywiscie nie oznacza to tego ze mu wybaczylam i zapomniałam o calej historii bo jest jeszcze za wcześnie ale naprawde mam wrażenie ze nasze uczucie a szczegolnie jego do mnie w jakiś sposób na nowo odżyło.
13728
<
#218 | poczciwy dnia 23.02.2023 16:51
Jun_bor

Cytat

Teraz swoje postępowanie zmieniłaś o 180 stopni, ale nie wynika to ze zmian w myśleniu tylko dostosowaniu się do sytuacji. Założyłaś kolejną maskę i udajesz.

To zdanie powinnaś wziąć sobie do serca;
Robisz coś wbrew sobie; To przepis na katastrofę;
15517
<
#219 | jun_bor dnia 23.02.2023 16:55
Co do terapii ,juz kiedys z niej skorzystalam ale szczerze mowiac jakos niewiele mi to pomoglo ,mialam wrazenie ze ja mowie a terapeuta zerka na zegarek zeby nie przekroczyc chociaz minuty Chodziłam prawie rok i mam wrażenie na darmo.Ja jako male dziecko zawsze tłumiłam wszystko w sobie ,sama musialam sobie jakos radzić zeby przetrwać i jakby to zostało mi do dzisiaj
15517
<
#220 | jun_bor dnia 17.03.2023 16:02
Witam ,chciałam sie podzielić informacją odnośnie naszej terapii ,nasi psychoterapeuci twierdzili ze już można zakończyć naszą terapie i ze dalej jesteśmy wstanie poradzić sobie sami,powiem szczerze ze byłam mocno zaskoczona takim obrotem sprawy ,bo ja mam wrażenie że stoję w miejscu tylko dla mojego męża udaje sie iść na przód i starać sie żyć jakby to się nie wydarzyło.Nie wiem co mam o tym myśleć czy nadal powinnam kontynuować terapię ale juz sama bo jak widać mój mąż takowej już nie potrzebuje i w sumie nie wiem czy nawet potrzebował chyba chodził tam tylko ze względu na mnie a ja jednak pomimo że jest lepiej nie umiem przestać wracać myślami do całej sytuacji
15517
<
#221 | jun_bor dnia 17.03.2023 16:12
tak naprawdę za dużo tematów nie poruszlismy jeżeli chodzi o to całe wydarzenie może na jednym spotkaniu terapeuta zadał parę pytań dla męża na ten temat to wszystko,wiec naprawde mocne zdziwienie z mojej strony ze już terapeutka zakończyła terapię ,jak dla mnie bez sensu wydane pieniądze ,napewno jest duża poprawa w naszym związku ale uważam ze nie na tyle by terapię juz zakańczac
15320
<
#222 | edek dnia 17.03.2023 18:01
a u seksuologa byłaś ?
15517
<
#223 | jun_bor dnia 21.03.2023 10:25
nie ,dlaczego??nie widzę takiej potrzeby
15517
<
#224 | jun_bor dnia 28.06.2023 09:27
proszę o poradę co dalej powinnam zrobić ,już jakiś czas minęło i było naprawdę dobrze,ale ostatnio się pokłóciliśmy z mężem i ja oczywiście zaczęłam wracać do tematu zdrad ze może nie potrzebnie dawałam mu szanse na zmianę na to on zaczął mówić do mnie ze to on w sumie dał mi szanse na zmianę ,jak zaczęłam mu mówić o krzywdzie jaka mi wyrządził to zaczął jakby z tego się śmiać że jaka to krzywda i tak dalej no byłam w szoku ,wiem że mówił dużo w złości ale jest mi cholernie ciężko z tym wszystkim juz sama nie wiem co mam robić tyle pracy włożyliśmy żeby jakoś z tym sie uporać a teraz takie cos ,chce mi sie płakać
13728
<
#225 | poczciwy dnia 28.06.2023 10:31
jun_bor,
Szansę można dać jak się wybaczy; Ty wracając do tematu udowodniłaś głównie sobie, że nie potrafisz sobie z tym poradzić czyli nie wybaczyłaś;
Pominę już to, że pośpieszyłaś się z tą odbudową co było tutaj niejednokrotnie wyłuszczane; chciałaś posklejać wazon i oczekiwać, że będzie wyglądać jak nowy?
15517
<
#226 | jun_bor dnia 28.06.2023 10:47
no nie wybaczyłam na pewno ,dałam mu szansę żeby właśnie udowodnił ze naprawdę chce żebym to zrobiła ale widzę że im dłużej to on chyba myśli że może odpuścić i wraca powoli do tego co było,praca,praca.praca ,mniej czułości, mniej rozmowy ,załamuje mnie to wszystko ,nie wiem kompletnie jak powinnam postąpić,straszne to trudne , nie rozumiem dlaczego on nie wykorzystuje tej szansy na maksa ,dla mnie to było tak cholernie trudne w sumie nadal jest a jemu sie teraz wydaje po czasie że w sumie chyba nic sie większego nie stało albo mówi tak żeby mi dopiec no naprawdę nie wiem,teraz potrafi mieć pretensje ze czegoś tam w domu nie zrobiłam no kuźwa o to tez się pokłóciłam między innymi ,że nie będzie mi takich rzeczy wypominał a jak ma jakieś zastrzeżenia to sam niech sobie czy upierze czy cokolwiek innego,bo drugi raz nie popełnie tego samego błędu,że będę tylko prać sprzątać itd
13728
<
#227 | poczciwy dnia 28.06.2023 11:37
Wiesz dlaczego nie wykorzystuje szansy?
Bo nic nie stracił; nie dałaś mu takiej szansy aby to odczuł; pozwoliłaś mu na to aby odbyło się na to na jego zasadach; żyłaś złudzeniami, że miłość wszystko przetrwa i wybaczy; nie, nie wybaczy, niestety to mrzonki, w które uwierzyłaś i co gorsza wierzysz dalej...
Chcesz aby zawalczył na serio? To odejdź od niego; tylko w taki sposób jesteś w stanie sprawdzić na czym mu naprawdę zależy; a jeśli nie zrobi nic to przynajmniej będziesz mieć czystą sytuację i jasność co do dalszych kroków; tyle tylko, że Ty tego nie zrobisz bo się cholernie boisz stracić; pytanie tylko co stracić? bo moim zdaniem nie masz nic do stracenia bo nic nie posiadasz (w sensie emocjonalnym, partnerskim);
Mam wrażenie, że jesteś dokładnie w tym samym miejscu, w którym byłaś pojawiając się tutaj; a minął prawie rok...
Twoje życie, Twoje wybory; jeśli nie szkoda Ci czasu, energii i życia to walcz z wiatrakami...bo z dużym prawdopodobieństwem za dobrych kilka lat dojdziesz do wniosku, że nie było warto;
Wobec tego masz wybór; albo się użalać i płakać jakiego masz złego męża albo wziąć w końcu życie w swoje ręce!
15517
<
#228 | jun_bor dnia 28.06.2023 12:08
masz całkowitą rację ,za łatwo mu to wszystko przyszło,nie wiem co ja sobie myślałam ze będzie do końca życia juz mnie nosił na rekach i dziękował za tą szansę,nie wiem może on po prostu mnie nie kocha a mu się wydawało ze tak i że będzie w stanie sie zmienić ale jak widać życie weryfikuje
13728
<
#229 | poczciwy dnia 28.06.2023 12:29

Cytat

nie wiem może on po prostu mnie nie kocha a mu się wydawało ze tak i że będzie w stanie sie zmienić ale jak widać życie weryfikuje

A skąd wniosek, że on w ogóle chciał się zmienić? Bo tak Ci powiedział? Po raz setny; po owocach ich poznacie...a u Ciebie tych owoców od początku nie było niestety; toteż dlatego dostawałaś takie a nie inne rady; nie posłuchałaś, poszłaś swoją drogą i ok Twoja decyzja; tylko, że zatoczyłaś koło a czas leci; co teraz zamierasz?
15517
<
#230 | jun_bor dnia 28.06.2023 12:36
no wniosek taki stad że naprawdę widziałam te zmiany,sam fakt pojscia na terapie i opowiadania obycm ludziom tej historii,wircej wspólnych wyjśc wiecej rozmów ,wyjazdów we dwoje,wiec naprawdę widać było to staranie o to zeby uratowac nasza rodzinę ,a teraz juz sama nie wiem ,na dzień dzisiejszy widze jego objętnośc po tej naszej ostatniej kłotni ,nie porusza tego tematu ,nie rozmawia ze mna ,podobny schemat jak wcześniej
13728
<
#231 | poczciwy dnia 28.06.2023 15:57
Przecież wiesz co oznacza termin "miesiąc miodowy" po takiej akcji; właśnie go przerobiłaś; wiem, że ciężko uczyć się na cudzych błędach, ale teraz wiedząc z autopsji jak to działa czas chyba podjąć jakieś zdecydowane kroki nie sądzisz?
Widzisz on czynił pozory a Ty widziałaś zmiany....tylko, że widziałaś to co chciałaś widzieć, to co sobie w głowie uroiłaś;
Pójście na terapię mogło być równie dobrze metodą zamknięcia Ci ust i pewnie tym było czytając co wydarzyło się później;
Znam wielu takich co podjęli terapię tylko dla świętego spokoju pod naciskiem drugiej strony;
Zrozum w końcu, że jeśli ktoś nie czuje sam wewnętrznie, że jej potrzebuje to poza wywalonymi pieniędzmi w błoto innych efektów nie można się spodziewać;
Powinnaś również wiedzieć będąc na portalu tyle czasu, że do zmian i pracy nad sobą popychają najczęściej tylko silne życiowe wstrząsy, zakręty i niepowodzenia;
Jakiego on wstrząsu doznał? Co takiego wydarzyło się co zmusiłoby go do autorefleksji? Przecież oddałaś mu się na tacy; on nawet specjalnie nie musiał się napracować; jedyne koszty jakie poniósł to przywrócenie oprogramowania wersji demo na kilka miesięcy dla zatarcia złego wrażenia, kilka uśmieszków, czułych słów i gestów a Ty to łyknęłaś jak pelikan; zwyczajnie Cie urobił; dla niego to pikuś a dla Ciebie strata kolejnych kilku miesięcy i życie w zawieszeniu; Tego chcesz od życia?
Dlaczego nie czytasz tego co piszemy? Dlaczego nie potrafisz wyciągać wniosków? Czego się boisz?
Zobacz absurd sytuacji; gość zawiódł na całej linii, zrobił Ci największe sqwysyństwo jakie człowiek może zrobić drugiemu a tymczasem to Ty jesteś w roli petenta;

Cytat

na dzień dzisiejszy widze jego objętnośc po tej naszej ostatniej kłotni ,nie porusza tego tematu ,nie rozmawia ze mna ,podobny schemat jak wcześniej

Za każdym razem to działało, dlaczego zatem teraz ma nie zadziałać? Ba! jestem pewien, że zadziała, perpetuum mobile, schemat będzie się powtarzać w nieskończoność, będziesz biegać jak chomik w kołowrotku do czasu aż zdasz sobie sprawę, że masz 65 lat i przegrałaś życie; bolesne to będzie dla Ciebie doświadczenie, ale w tym kierunku to idzie a czas to najcenniejsze co mamy, nikt straconego Ci nie zwróci;
Moje cytaty z dwóch wpisów wrzesień 2022:

Cytat

Na ten moment ja z Twojego przekazu nie dostrzegam nic poza pustymi deklaracjami z jego strony. Liczą czyny, nie słowa; a uwierz gdy traci się grunt pod nogami powiedzieć i obiecać można wszystko; pytanie tylko kiedy jego zapał spadnie do karmienia Cię słodkimi słowami; pewnie wtedy kiedy poczuje się już bezpiecznie; czytaj historie na portalu i wyciągaj wnioski z błędów innych;

Cytat

Nie musisz wystawiać walizek żeby stać się niezależna, wartościowa, pewna siebie; nie musisz wystawiać walizek żeby odciąć się emocjonalnie i dać wykazać zdrajcy; uwierz, w końcu nam, że to co dziś robisz wcześniej lub później obróci się przeciw Tobie;

Mam deja vu
15541
<
#232 | admiral dnia 28.06.2023 18:44
I dlatego ja bede jak mantre powtarzal ,ze po zdradzie trzeba sie rozejsc , na rok przynajmniej. Najlepiej jeszcze z rozwodem. Zamiekszac osobno i wtedy jak po przynajmniej roku od odseparownia od siebie dalej obie strony beda chcialy cos budowac od nowa to mozna cos zaczac dzialac. Wtedy widac czy komus zalezy czy nie. Wstrzas jest potrzebny, strata czegos , wyjscie ze strefy komfortu.
A tak to dokladnie dostalas miesiac midowy i tyle, a terpaia? Mozna na nia chodzic a w trakcje sesji siedziec i myslec o dupie Maryny a nie o zmianie siebie.
Ale w sumie to juz wszystko mialas napisane wczesniej.
15652
<
#233 | Apostata dnia 28.06.2023 20:16
Z ciekawości zrobiłaś mu masaż?
15517
<
#234 | jun_bor dnia 29.06.2023 11:18
to prawda ,zabrakło mi odwagi żeby sie rozstać ,boje sie zostać sama ,nie wiem jak sobie bym poradziła na samą myśl odczuwam lęk Smutek nie radze sobie ze swoimi emocjami ,podeszłam do sprawy tak jak on na dzień dzisiejszy obojętnie,nie rozmawiam na temat ostatniej kłótni ,ogólnie nie poruszam żadnego tematu ,czekałam na jego ruch ,ale chyba sie nie doczekam ,nie wiem co mam robić ,mam tego dość , mam dość siebie,za to jaka jestem słaba emocjonalnie ,brak mi asertywności ,charyzmy ,ogólnie do dupy to wszystko
13728
<
#235 | poczciwy dnia 29.06.2023 16:32

Cytat

nie wiem co mam robić

Jak to nie wiesz? dobrze wiesz tylko Twoje głęboko zakorzenione fałszywe przekonania o postawie "Matki Teresy" nie pozwalają Ci tego przeskoczyć;
Powinnaś od roku być na terapii indywidualnej wówczas być może byłabyś już w innym miejscu;
Odpowiedz mi na pytanie co zrobiłaś w kontekście rozwoju przez ostatni rok? Jaki kroki podjęłaś sama? Konkrety.

Cytat

mam dość siebie,za to jaka jestem słaba emocjonalnie ,brak mi asertywności ,charyzmy

A jak myślisz kto jest odpowiedzialny za aktualny Twój stan?
Rozumiem, że jest Ci źle, ale zrozum w końcu, że jęczeniem nic nie zmienisz; samo się nic nie wydarzy dopóki nie uwierzysz, że tylko Ty jesteś władna coś zmienić w swoim życiu;
Ludzie często całe życie narzekają jak im jest źle, że nic im nie wychodzi, wszystko nie tak, ale kiedy mają podjąć jakiekolwiek decyzje aby coś zmienić w swoim życiu to wracają do punktu wyjścia; zrozum w końcu, że Twoje życie jest w Twoich rękach; powtarzasz w nieskończoność ten sam schemat myślowy i jesteś zła na cały świat, że nie przynosi zamierzonych efektów; nie nie przyniesie; powtórzę Ci to za rok, dwa i pięć; bo nie mam złudzeń, że jeśli w końcu się nie obudzisz to będziesz się kręcić wkoło własnego ogona i wracać tutaj za każdym razem w tym samym stanie; zmarnowałaś tyle czasu, marnuj kolejny; mnie byłoby go szkoda; życie mam jedno; ale to ja;
proponuję przeczytać jeszcze kilka razy cały swój wątek i zamiast płakać wziąć się w garść i do roboty; masz tam wszystko napisane; nikt za Ciebie życia nie przeżyje a sprawiasz wrażenie jakbyś chciała aby tak było;
14243
<
#236 | Brunetkatonieja dnia 30.06.2023 08:03
Jun_bor współczuję Ci bardzo, większość z nas to przerobila. Zaufala i uwierzyla w kolejne klamstwa. Sama sie przekonałaś, ze Twój mąż Cie nie szanuje. Masz tutataj pod Twoim postem 3 strony naprawdę użytecznej wiedzy. Czytaj to non stop i wprowadzaj krok po kroku w zycie. Najpieraw zadbaj o swoje emocje. Idz do psychologa, poczytaj ksiazki psychologiczne np. Milosc potrzebuje stanowczosci, nawet na chomikuj ja znajdziesz. Mi ona poraz pierwsza otworzyla oczy. W pojedynke nie uratujesz małżeństwa. Przez Twoj strach, niską samoocenę nie działasz racjonalnie. Odpowiedz na pytania Poczciwego, co przez ostatni rok zrobilas dla siebie aby oduzależnić sie od męża, żeby być szczesliwa sama. Z Twojego ostatniego posta dla mnie jasno wynika, ze Ty dla męża jestes jakims popychadlem/służąca. On nie chce nic zmienic bo jemu jest dobrze w tym ukladzie w domu służąca, opiekunka dzieci, sex ma z profesjonalistkami, dodatkowo ma dobrą prace i hobby. Co sie chlopu dziwic, ze sie kloci jak Ty mu nie upierzesz bo on ma dla Ciebie przepisaną role i niestety to nie jest rola partnerki zyciowej. Po tym co Ci powiedzial, ze to on dal Ci szanse na zmiane po wykryciu jego zdrad to widac totalny brak szacunku. Ratuj siebie dziewczyno. Naprawde chcesz spedzic kolejne 30 lat z takim czlowiekiem? Wcale nie musisz skladac od razu pozwu o rozwod. Odetnij sie od niego emocjonalnie, zajmij sie soba i dziecmi.
15517
<
#237 | jun_bor dnia 01.07.2023 00:45
Macie racje,nie zrobiłam nic absolutnie nic ,czuje sie nikim ,żyłam złudzeniami,nie wiem co ja sobie myślałam.
13728
<
#238 | poczciwy dnia 01.07.2023 08:36

Cytat

Macie racje,nie zrobiłam nic absolutnie nic ,czuje sie nikim ,żyłam złudzeniami,nie wiem co ja sobie myślałam.

Nie, nie jesteś nikim; wmawiasz sobie coś i dalej jęczysz, narzekasz; nic nie zrozumiałaś...
Co zamierzasz?
14243
<
#239 | Brunetkatonieja dnia 01.07.2023 11:25
Jun_bor nie dołuj się jeszcze bardziej. Ciesz sie, ze znasz prawde o swoim małżonku i jego stosunku do Twojej osoby. Ty stracilas/nie wykorzystałaś tylko rok. Mi zajelo to 4 lata. Pierwszy moj wpis tutaj jest z 2018 a drugi z cyklu mieliscie rację i co robić jest z 2022Uśmiech Mamy 2023 i jestem juz po rozwodzie. W wolnej chwili dopiszę i uzupelnie moj wątek. Nie marnuj kolejnych lat na samodzielne ratowanie zwiazku. Nie doluj sie tym, ze bylas naiwna i nabrałaś sie na miesiąc miodowy. Teraz czytaj posty pod Twoja historia i wprowadzaj zycie: Psycholog, znajdź swoje nowe hobby (choćby to byla jazda na rowerze czy bieganie), zeby w gorszych momentach czyms zająć głowę i ręce, fajnie jak bys miała komu sie wyżalić w tych gorszych momentach, chocby tutaj na forum, umow sie z prawnikiem i dowiedz sie na czym stoisz co z domem, dziećmi itd. Kup na allegro 2 dyktafony sterowane glosem (taki pendrive, cena ok 100 zl) i miej go zawsze przy sobie w kieszeni. Twoj mąż prawdopodobnie jak zobaczy Twoja zmiane będzie chcial Cie udobruchac, wiec wykorzystaj ten moment i nagraj te jego wyznania bo pewnie bedzie znowu na niby wszystko żałował, żebyś znowu go obsługiwala. Ja dzieki temu momentowi mojego ex mialam silny dowod i to byla moja karta przetargowa. Nie musisz z niego później korzystac. Moj ex chcial mnie zniszczyć jak powiedzialam, ze to definitywny koniec i czego chce. A po informowaniu go o nagraniach z jego przyznaniem sie do wszystkiego, rozwiodlam sie w 4 miesiace i to bez wizyty w sadzie, a co najlepsze jeszcze on to sam wszystko zalatwil, zebym nie zlozyla wniosku o jego winne. Powodzenia, bedzie tylko lepiej jak skupisz sie na sobie i dzieciach. Ps. Mi bardzo pomoglo stworzenie listy sytuacji, w ktorych przez mojego ex czulam sie jak g.wno. W 5 minut mialam ponad 40 punkow.
15517
<
#240 | jun_bor dnia 01.07.2023 12:36
Rozmawiałam z mężem wczoraj o rozstaniu,że dalej tak nie może być ,stwierdził ze ja szukam problemów gdzie ich nie ma ,że on sie stara a to ja szukam powodów żeby sie czepiać i wkurzać .Powiedzialam mu ze moze nie jest szczesliwy poprostu bedac ze mna i potrzebuje innej kobiety o innych cechach charakteru itd.Zaprzeczył .Nierozumiem go skoro nie jestem taka jaka on by chcial zebym byla to czemu nie poszuka wlasnie takiej kobiety.Napewno w swoim środowisku by taka znalazł. Postaram sie wdrożyc wasze rady w życie ,mam
Nadzieje ze mi sie uda i żeby mąż zauważył jakas zmiane i zaczal mnie doceniać .
14243
<
#241 | Brunetkatonieja dnia 01.07.2023 13:24
Jun_bor Ty nic nie rozumiesz, czytaj prosze te posty ze zrozumieniem. TY masz zrobic tak, zebys to TY byla szczesliwa i niezalezna. Nie zmieniaj sie dla kogos. Znowu piszesz, ze sie zmienisz zeby ten Ch.j Cie docenil. Czy Ty nie rozumiesz, ze on nie chce innej kobiety tylko Ciebie w roli sluzacej, opiekunki dzieci a nie zony. Sex zalatwia sobie z prostytutakami, on zyje poza Waszym zwiazkiem. Sama pisalas, ze duzo pracuje, duzo zarabia, ma hobby a nie ma go w domu. A co Ty masz, prace domowe, dzieci. Jesli Ci to odpowiada to zostan w tej roli i się nie czepiaj chlopa, ze ma swoje inne zycie a jesli jestes nieszczesliwa to zrob tak, zeby byc szczesliwa bez doceniania męża. SKUP SIE NA SOBIE nie na nim.
15541
<
#242 | admiral dnia 01.07.2023 16:38

Cytat

Macie racje,nie zrobiłam nic absolutnie nic ,czuje sie nikim ,żyłam złudzeniami,nie wiem co ja sobie myślałam.

Ale chyba jestes juz duza Dziewczynka ? Koniec uzalania sie nad soba , wstajemy z kolan i do walki .Do walki o siebie.

Cytat

Nadzieje ze mi sie uda i żeby mąż zauważył jakas zmiane i zaczal mnie doceniać .

Ty dla siebie masz sie zmieniac nie dla niego. Ile razy mozna to powtarzac?
15517
<
#243 | jun_bor dnia 24.08.2023 14:17
Witam was, u nas narazie bez większych zmian,byliśmy na wakacjach,niby wszystko układa sie ok,tylko dlaczego ja nie potrafię normalnie nadal żyć,minął juz prawie rok od tego wszystkiego a ja siedzę dzisiaj i ne mogę przestać o tym myśleć,zadręczam sie ciągle tymi wydarzeniami ,chce mi się płakać czy ja kiedykolwiek będę potrafiła sie z tym pogodzić i normalnie życ .Czasami mam juz wszystkiego dość Smutek

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?