Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Lilian01:10:26
Obito03:51:34
Apostata05:28:22
Malinka7305:39:45
smutna55507:17:57

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Jak przestać myśleć o zdradzie i wrócić do życiaDrukuj

Zdradzony przez żonęCześć, Odkryłem zdradę żony. Spotykała się wirtualnie przez ponad rok i uprawiała z facetami seks na kamerkach. Z jednym z nich spotkała się w realu i bzykała do czego się przyznała. Nie chodzi mi o analizę dlaczego, i jak i co dalej. To potem. Teraz potrzebuję rady jak przestać o tym myśleć. Od wykrycia zdrady w zeszły piątek totalnie nie jestem w stanie pracować. A mam zadania w robocie do wykonania, których nie jestem w stanie zrobić. Czy są jakieś metody szybkie, tabletki? Na pewno macie tu opanowane jakieś metody na poradzenie sobie
14578
<
#1 | aster dnia 06.04.2022 09:23
Idź do lekarza po jakieś leki na uspokojenie, podejrzewam że ziołowe nic nie pomogą na tę chwilę; trzeba Ci coś mocniejszego, pewnie na receptę.
14027
<
#2 | normalnyfacet dnia 06.04.2022 11:11
Niestety ale żadna magiczna fasolka nie istnieje. Jeśli tabletka to tylko wizyta u psychiatry.
5792
<
#3 | Obeah dnia 06.04.2022 17:02
Ciężko będzie wyrzucić to z głowy. Niestety, musisz to przetrawić.
Po pigułach też będziesz o tym myślał, tylko ból i pieczenie będzie przytłumione.

Może spróbuj myśleć o czymś intensywniejszym?
15135
<
#4 | wialwiater dnia 06.04.2022 17:40
osobiście nie znam niczego takiego co zadziała nie otępiając umysłu. wszystkie silne leki degradują konentrację a rozumiem że to jest w tej chwili priorytetem.
14926
<
#5 | obserwator dnia 06.04.2022 18:06
Nie da się tak drogi panie, bo tą sprawę trzeba będzie przerobić z żonką o ile ona zostaje przy tobie bo jak wybaczysz za szybko to niczego to nie rozwiąże tym bardziej myśli nie odgani czy nie zrobi ci czegoś podobnego potem za jakiś czas jak spadnie na cztery łapy i tak będziesz sobie żył dalej w swoim świecie.
Bo to wróci ze zdwojoną siłą w twojej głowie.
Praca nie zając nie ucieknie, może nawet i przez nią cię zaczęła zdradzać, no ty nie drapałeś to wreszcie podrapał kto inny. Gonicie tam za dobrobytem i wszystko tak się komplikuje.
Lekarz może pomóc ale to na recepte jedynie ,a nie jakieś ziółka z apteki coś na sen spokojniejszy przepisać i nie tylko.
A tak to dać czasu, zająć się sobą jakieś wypady,siłownia, spacery na świeżym powietrzu. Zająć czymś ciało i umysł, się zmęczyć. Resztę to dopisze sam czas i życie właśnie.
3739
<
#6 | Deleted_User dnia 06.04.2022 21:05
Dostałem jakiś lek, zawierający Hydoxyzini. Wezmę i zobaczę co się stanie.
A ze spraw dalszych to byliśmy dzisiaj na pierwszej terapii. No sprawa nie wygląda dobrze, to będzie długa batalia. Pytanie czy warto, ale innego wyjścia nie ma, wiek robi swoje, kredyt jeszcze na głowie i dzieci gromada.
Na razie wiem, ze zrobiła to bo poczuła, że jest to ostatni moment przed 50ką i że chciała sprawdzić, czy jest jeszcze kobietą.
Fatalny jak dla mnie znalazła sposób, bo znalazła jakiegoś typa w Internecie i mu się po kilku dniach gadania oddała. Wcześniej uprawiała z różnymi seks na kamerkach. Robiła to od roku, a na real zdecydowała się w marcu. Za tydzień ja idę sam na terapię, za dwa tygodnie ona sama a potem razem i będzie decyzja co robimy dalej.
14027
<
#7 | normalnyfacet dnia 06.04.2022 21:31
Żeby lek zadziałał jak chcesz to musiałby Ciebie "ogłupić" ale to może odbić się na Twojej pracy.
Ten lek ma Ciebie wyciszyć ale to nie oznacza ze przestaniesz myśleć.
Tłumaczenie Twojej żony jest żałosne to nie była jednorazowa zdrada dla zaspokojenia ciekawości(jakkolwiek to brzmi) tylko wielokrotna z rożnymi. I gdybyś tego nie odkrył to pewnie ta "przygoda" trwałaby nadal.
Jak ona teraz się zachowuje?
Ta terapia to czyj pomysł?
14923
<
#8 | blebleblee dnia 06.04.2022 23:06
Najlepsza metoda na zapomnienie, to moim zdaniem hipnoza, nie zapomnisz calkiem, ale po seansie, nauczysz sie z tym funkcjonowac. Wielu psychologow stosuje hipnoze w terapi. Jej tlumaczenia to farsa, zdradzala bo dla niej juz nie istniejesz jako facet, partner, i zadne kredyty, czy strach ze zostanie sama z dziecmi jej nie powstrzymaly, jezeli z jej strony nie ma prawdziwej skruchy, checi walki to z waszego zwiazku juz nic nie bedzie. Nie piszesz czy to ty odkryles, czy ona ci sie sama przyznala, ale jezeli to ty odkryles jej zdrady, to jej przeprosiny dzisiaj sa umotywowane tym ze dala sie zlapac, nastepnym razem bedzie sprytniejsza, bedzie bardziej sie pilnowac, ale jak raz posmakowala to juz nie odstawi
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 07.04.2022 12:12
Tego się obawiam, że jak raz posmakowała to już nie odstawi.

Terapia to mój pomysł, żeby było śmieszniej poprosiłem koleżankę,która kończyła psychologię aby poleciła kogoś. To było dwa miesiące temu.

K...wa ona wiedziała, że chcę iść na terapię a jednak dała dupy.

Niby chce być razem dalej. Ale pewnie dla tego żeby nie robić rozpierduchy emocjonalnej dzieciom i tez uniknąć problemów z kredytem i mieszkaniem potem.

Lekarstwa jak i dwie rozmowy z psychologami, jedną miałem sam online, drugą na tej terapii, o tyle pomogły, że zrozumiałem jak działa mózg i dlaczego nie panuję nad sobą. Ponoć jest kilka obszarów mózgu, które odpowiadają za generowane myśli ja dostaję myśli z obszaru chyba mózgu ssaczego, który odpowiada za emocje i blokuje racjonalne myślenie wtedy kiedy działa zbyt intensywnie.

A to pozwoliło mi zasnąć i nie robić awantur wieczornych czy nocnych.

Komentarz doklejony:
A tak na prawdę to coś podobnego ale bez video i seksu w realu było 10 lat temu....

Komentarz doklejony:
Tak to było celowe działanie.
Prześledziłem historie jaki udało mi się znaleźć w mailach, zapisach gg czy innych.
10 lat temu zrobiła coś podobnego, wybaczyliśmy sobie, ja też nie byłem bez winy bo sam wkręcałem ją w zabawy swingerskie, które miały odbywać się w sieci ale razem para z parą, a nie ona sama z innymi i to za moimi plecami.
Wtedy zaczęło się za moimi plecami. Odkryłem, była wielka awantura, nie jak teraz tylko wielka awantura. Doszliśmy do porozumienia, obiecała.

Żeby było śmieszniej od tego czasu nie blokowała swojego komputera ani telefonu. To uśpiło moją czujność.
Nie przewidziałem tego.

Miesiąc temu kupiłem jej nowy telefon, po kilku dniach z samej ciekawości chciałem sprawdzić jak działa, jak robi fotki. Akurat ona już spała, zaciekawiła mnie aplikacja skype, mówię ale jaja po co to jej skoro teraz mało kto tego używa. No i znalazłem pierwsze wiadomości. Większość była na bieżąco kasowana ale kilka ostatnich zostało, no już wiedziałem że jest źle.
Potem sprawdziłem historię, odkryłem inne konto pocztowe pod który prowadziła drugie życie. Potem zajrzałem do bilinków telefonu. miesięcznie wysyłane po 1000 może 1200 smsów to tego samego numeru, lub kilku jednocześnie ale ilość masakryczne. Na początku wiem że wysyłała tylko fotki nóg, rąk kawałków ciała, potem zaczęły się zdjęcia nagie, potem pierwsze spotkanie w realu, podobno bez seksu no i na koniec poszła do gościa do mieszkania on ją wydymał i wróciła do pracy. Tyle wiem, a czego nie wiem????

Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno,
Zastanawiam się, czy pisać na tym forum dalej, czy daje wam to ulgę?
13728
<
#10 | poczciwy dnia 07.04.2022 12:47

Cytat

Terapia to mój pomysł

To niedobrze wróży; terapia żeby miała sens musi być autentyczna i szczera a żeby taka była to ona powinna mieć taką potrzebę; na razie wygląda tak jakbyś to Ty chciał w pojedynkę ratować te relację a ona się po prostu dostosowuje do wymogów bo wyjścia za bardzo nie ma; chce odbębnić i mieć z głowy; taka jej postawa z góry skazana jest na Waszą porażkę;
Próbujesz popełniać ten sam błąd jaki popełniłeś 10 lat temu; odpuściłeś nie mając podstaw ku temu; dziś poniekąd ponosisz tego konsekwencje; dlaczego? dlaczego teraz ma być inaczej? Dlaczego teraz nagle ona ma coś zrozumieć? Dlaczego uważasz, że nagle jest skłonna do autorefleksji? A co ona zrobiła ponad nic nie warte deklaracje, że chce to ratować? Ma jakiś pomysł jak to ratować? Wykazuje jakąś inicjatywę?

Cytat

I jeszcze jedno,
Zastanawiam się, czy pisać na tym forum dalej, czy daje wam to ulgę?

A ja nie mogę wyjść z podziwu i zastanawiam się co masz na myśli?
14923
<
#11 | blebleblee dnia 07.04.2022 13:35
Dla Ciebie to ta jedyna, dla nie ty, to jeden z wielu, przyznam szczerze na twoim miejscu zaczalbym od DNA dzieci, bo ona taka rozrywkowa dziewczyna od lat. Wasza terapia na tym etapie to strataczasu, Twoja zona zaluje jedynie ze ty to odkryles,
Czy przedstawila ci liste ilu ich bylo, kiedy sie z nimi spotykala? Jezeli chce ratowac wasze relacje to od tego trzeba by zaczac
Czy zerwala z nimi pisemnie i pokazala Ci wiadomosci ze zrywa i wiecej maja nie pisac? Po co terapia jak ona dalej z nimi w kontakcie?

Komentarz doklejony:
W jakim wieku sa wasze dzieci?
14578
<
#12 | aster dnia 07.04.2022 15:29

Cytat

Na razie wiem, ze zrobiła to bo poczuła, że jest to ostatni moment przed 50ką i że chciała sprawdzić, czy jest jeszcze kobietą.


Jak wyglądały wasze relacje, że ona nie czuła tego w tym związku?
3739
<
#13 | Deleted_User dnia 08.04.2022 12:27
Poczciwy, napisałeś:

A ja nie mogę wyjść z podziwu i zastanawiam się co masz na myśli?

O jaki podziw ci chodzi, o jakie moje myśli pytasz????

Komentarz doklejony:
bleble
Prawda co piszesz. Z tego co mówi, to ulżyło jej, że odkryłem. Że to już koniec. Wbrneła w to od niewinny pogaduszek na czasie interia po seks na mieście.

Nie zerwała w sensie koniec, tylko zlikwidowała konta, z których korzystała.
Nie napisała, że nie mają więcej pisać. Ale też i to nie ma sensu, to są przypadkowe osoby.

Schemat był taki sam, rozmowa na czacie, rozmowa priv, smsy, potem fotki, potem seks na watsapp.

Ona jest po urodzeniu 4 dzieci, wygląda jakby nigdy nie rodziła. Bardzo dba o siebie, o zdrowie o ciało. Ja się zaniedbałem jestem gruby i nerwowy.

Najmłodsze dziecko ma 6 lat, najstarsze jest dorosłe. My zbliżamy się do 50.

aster
nasze relacje wyglądały bardzo dziwnie, od miłości do nienawiści. Z czasem tych nienawiści było coraz więcej. Mówi, że byłem złym mężem, że mówiłem jej tylko przykre słowa, że okryła się skorupą.

Komentarz doklejony:
aster
Ale z powodów zdrowotnych, żona nie mogła brać tabletek antykoncepcyjnych. Dlatego w sumie każda ciąża po 2giej to była wpadka. Po prostu nieuwaga.
dlatego po 4 tej ciąży powiedziała, że kolejny raz tego nie przeżyje, Uwierzyłem w to od 8 lat nie uprawialiśmy seksu. Ona dopiero od pół roku wirtualnie i w marcu realnie. Podobno tylko raz. Ale jakbym nie przerwał????
14923
<
#14 | blebleblee dnia 08.04.2022 13:24
Od 8 lat nie uprawiasz z nia seksu, ale masz dziecko 6 lat, i nic nie daje ci to do myslenia?
3739
<
#15 | Deleted_User dnia 08.04.2022 13:34
I myśl, która mi coraz częściej towarzyszy to dobrze, że tak się stało.
Ten marazm ostatnich 10 lat zostął przerwany. W końcu zaczyna mi sie chcieć żyć,
14923
<
#16 | blebleblee dnia 08.04.2022 13:41
Prawda jest okrutna, Twoja zona kocha seks, ale pod warunkiem ze to nie jest seks z mezem
14578
<
#17 | aster dnia 08.04.2022 13:43

Cytat

sam wkręcałem ją w zabawy swingerskie, które miały odbywać się w sieci ale razem para z parą, a nie ona sama z innymi i to za moimi plecami

od tego momentu zaczęło się wam sypać, nie skupialiście się już na swoich potrzebach i sobie, uciekaliście w inny świat, nie dbaliście o siebie nawzajem.
Musiało coś "pęknąć" po prostu musiało.

Cytat

po 4 tej ciąży powiedziała, że kolejny raz tego nie przeżyje

wspierałeś ją? Rozumiem, że pewnie musiałeś pracować i takie tam...tylko czy ona z takim obciążeniem nie czuła się zostawiona samej sobie...
Nie twierdzę, że to co ona zrobiła to Twoja wina, nie Ty podjąłeś taką decyzję ale to są konsekwencje jej samotności w tym związku. Szukała tego czego Ty jej nie dawałeś, tam znalazła zrozumienie i namiastkę czułości; chociaż wiedziała, ze to jest złe...to jednak szła w to.
14923
<
#18 | blebleblee dnia 08.04.2022 13:46
Dzisiaj najwazniejsze jest co ona robi, jak reaguje, nie co Ci opowiada

Komentarz doklejony:
tylko czy ona z takim obciążeniem nie czuła się zostawiona samej sobie...
Nie twierdzę, że to co ona zrobiła to Twoja wina, nie Ty podjąłeś taką decyzję ale to są konsekwencje jej samotności w tym związku. Szukała

Taa, i jedynym dla niej wyjsciem tego bylo znalezienie kilku facetow do seksu, podziwiam te logike Aster

Komentarz doklejony:
tylko czy ona z takim obciążeniem nie czuła się zostawiona samej sobie...
Nie twierdzę, że to co ona zrobiła to Twoja wina, nie Ty podjąłeś taką decyzję ale to są konsekwencje jej samotności w tym związku. Szukała

Taa, i jedynym dla niej wyjsciem tego bylo znalezienie kilku facetow do seksu, podziwiam te logike Aster
14578
<
#19 | aster dnia 08.04.2022 13:59
blebleblee
Bo w przeciwieństwie do Ciebie myślę i nie wrzucam wszystkich zdradzających kobiet do jednego worka.
Nie przerzucaj swoich frustracji na te kobiety to i inaczej będziesz widział wszystko.
Co Cię boli blebleblee?
14923
<
#20 | blebleblee dnia 08.04.2022 14:07
Aster, nic mnie nie boli, po prostu moje podejscie do zycia jest inne, jestem zdania ze skoro Twoj partner/partnerka ci nie odpowiada, to
-powiedz/wykrzycz co cie boli
-jestem w stanie zrozumiec jednorazowy wyskok, spowdowany okolicznosciami, ale budowana tygodniami/miesiacami realcja to dla mnie koniec
-zostaw/zerwij/rozwiedz sie zanim skoczysz do lozka kolejnemu

Komentarz doklejony:
w opisywanym tutaj przypadku brakuje tylko aby pani zaczela pobierac kase za swoje uslugi, z mezem nie uprawia seksu latami, ale spotyka sie z kilkoma w hotelach, i ty aster uwazasz ze to jest malzenstwo? jak masz meza, to powiedz ze mu bardzo wspolczuje
14578
<
#21 | aster dnia 08.04.2022 14:18

Cytat

Aster, nic mnie nie boli, po prostu moje podejscie do zycia jest inne

to jest Twoje podejście i nic mi do tego...masz prawo. Ja też mam prawo do swojego zdania i podejścia, więc bądź tak miły i nie podważaj tego bo nie do Ciebie było to skierowane tylko do autora, aby dać mu do myślenia.

Cytat

w opisywanym tutaj przypadku brakuje tylko aby pani zaczela pobierac kase za swoje uslugi

obrażasz tym stwierdzeniem żonę autora. Na jakiej podstawie? Kto dał Ci do tego prawo?

Cytat

jak masz meza, to powiedz ze mu bardzo wspolczuje

coś Cię boli jednak...
3739
<
#22 | Deleted_User dnia 08.04.2022 14:40
bleble, wszystko jest OK, po prostu trochę zmieniam dane, wiek dzieci albo odległości w czasie. Nie chcę, żeby ktoś mnie po tym rozpoznał. Ale tu jest ok, Po urodzeniu najmłodszej temat seksu po połogu nie wrócił.

Aster
Dokładnie tak to rozumiem, byłą samotna, lata mijały, w domu się nie poprawiało więc się zdecydowała. Rozumiem, że jest tu część mojej winy i widzę w niej, ze chce żebyśmy byli dalej razem ALE to ja mam się zmienić.
I to napewno długo nie pożyję z wagą 160 i działaniem w domu na mózgu ssaczym.


Pracowałem na 1,5 etatu, żeby móc wyjechać z tak dużą rodziną na wczasy.

Dokładnie tak jest. Wiedziała, że to jest złe, że obiecaliśmy sobie tego nie robić więcej bo już raz nas skrzywdziło.


blebleblee
Rozwód to ostateczność, o której szczegóły będę pewnie was męczył. Np. podział kasy przy kredycie itd, wpływ na dzieci itd.
Tak sobie myślę
14923
<
#23 | blebleblee dnia 08.04.2022 14:45
Pani ma kilku facetow, z ktorymi uprawia seks na kamerkach, jednak to jej nie satysfakcjonuje, potem przechodzi do spotykania sie w realu z jednym z nich, maz odkrywa te zabawy, i tylko to blokuje na ten moment spotykanie sie z kolejnymi z jej ,,kamerkowych" adoratorow - a ty aster twierdzisz ze moje stwierdzenie o pobieraniu kasy obraza te pania? Naprawde? Ja szukam dla autora wyjscia z sytuacji, jak pani zrobi ze swojego hobby zrodlo zarobku to odczepi sie od grapessa, da mu pozyc jak normalnemu facetowi, jest wtedy szansa ze grapess znajdzie sobie partnerke, ktora bedzie dla tylko dla niego, nie bedzie dla niej tylko bankomatem, da mu poczucie bliskosci, pozwoli na normalny seks, nie bedzie mu wciskac ze seks z nim to kolejna ciaza,
Moim zdaniem uczucia tej pani do grapessa od lat nie istnieja, pani zaluje ze zostala odkryta jej super zabawa z innymi panami, i jedyne co teraz zajmuje jej mysli to kombinowanie jak to teraz lepiej wszystko zorganizowac zeby sie nie wydalo znowu, Pani idzie na przeczekanie, nie ma zamiaru niczego naprawiac w relacji z mezem, po prostu postawa nie rozmawiajmy o tym co sie stalo, nie wracajmy do tego, bla bla bla, bla bla bla - wylogowalam sie z tych wszystkich czatow, juz dzisiaj tego nie robie, poczekam z tydzien, dwa i jak zapomnisz to sie znowu zaloguje, moi kochasie pewnie nie moga sie mojego powrotu - ja tak to widze z jej strony

Komentarz doklejony:
Wina grapess w tym zwiazku, on od poczatku stawia sie do nie w roli niewolnika, slugi, co na wszystko zarobi, bedzie pracowal 24/7, byle jej i dzieciom bylo dobrze. Ona poczula sie co najmniej krolowa roju, a dla krolowej roju jeden byle jaki niewolnik to tyle co nic. Grapess, znajdz sobie sile i znajdz diete dla siebie, ja zrzucilem 20 kg, moja dieta byla prosta 4 razy w tygodniu moim posilkiem na caly dzin to bylo 6 ugotowanych na twardo jajek + 2 jablka, w pozostale dni jem normalnie

Komentarz doklejony:
Co do waszego rozwodu, moim zdaniem ona czuje sie silna, bo jej zdaniem ty nigdy nie powazysz sie na rozwod, ale ja obstawiam ze gdybys zaczal nagle przy niej dzwonic do adwokata i umawiac sie na spotkanie w sprawie omawiania rozwodu, to jej buta i sila zniknie
14578
<
#24 | aster dnia 08.04.2022 14:54

Cytat

widzę w niej, ze chce żebyśmy byli dalej razem ALE to ja mam się zmienić.

Wy się macie zmienić, wasze podejście do siebie. Każde pracuje nad sobą i razem nad waszym małżeństwem pracujecie. Zrobiła wielki bajzel tym co zrobiła i nie może przerzucać całkowicie winy na Ciebie. Nigdy już nie będzie tak samo i nie powinno być bo do czego to was doprowadziło.
3739
<
#25 | Deleted_User dnia 08.04.2022 15:06
blebleblee
Może jesteśmy dziwnymi ludźmi z jakimiś dysfunkcjami z dzieciństwa ale u prawnika już byliśmy i to nawet razem :rozpacz:rozpacz
14923
<
#26 | blebleblee dnia 08.04.2022 15:59
Nie widze dysfunkcji, jak dla mnie przypominasz mi jednego kolege, on zapracowany, od pobudki o 2 w nocy, wozi towary, wraca do domu, po 12 godzinach, ona dwoje dzieci, ale ciagle powtarza ze chce wiecej, ona pracuje dorywczo, kilka godzin dziennie - efekt, kolega umiera w pracy, po rozleglym zawale
14027
<
#27 | normalnyfacet dnia 08.04.2022 20:09

Cytat

Ale z powodów zdrowotnych, żona nie mogła brać tabletek antykoncepcyjnych. Dlatego w sumie każda ciąża po 2giej to była wpadka. Po prostu nieuwaga.
dlatego po 4 tej ciąży powiedziała, że kolejny raz tego nie przeżyje, Uwierzyłem w to od 8 lat nie uprawialiśmy seksu. Ona dopiero od pół roku wirtualnie i w marcu realnie. Podobno tylko raz. Ale jakbym nie przerwał????

Czytam i nie wierzę - czy wy naprawdę wierzycie że środkami antykoncepcyjnymi są tylko tabletki? A Ty gumek nie mogłeś używać? A spirala?
Tak się bała następnej ciąży że zrobiła STOP na seks? To chyba jakiś kabaret...a Ty się na to zgodziłeś i już?
Skoro ona już raz Ciebie zdradziła to myślę że...to nie było tylko 2 razy, wtedy przed laty i teraz.
3739
<
#28 | Deleted_User dnia 08.04.2022 20:30
Ok, trochę zmienię temat.
Znalazłem książkę, Toksyk-ratunku-Anna-Ulatowska
W której opisana jest relacja, którą w dużej mierze ja zafundowałem żonie przez wiele lat. Biorę to na klatę. Przeczytam, chce poprawić samego siebie. Dla siebie.

Ale mam pytanie, czy są książki o toksycznych kobietach, o kobietach DDA jak zrozumieć ich zachowanie i potrzeby??
14578
<
#29 | aster dnia 08.04.2022 20:43

Cytat

opisana jest relacja, którą w dużej mierze ja zafundowałem żonie przez wiele lat.

dlaczego to robiłeś?
3739
<
#30 | Deleted_User dnia 08.04.2022 20:47
aster
Tego chcę się dowiedzieć, na terapii.
14578
<
#31 | aster dnia 08.04.2022 20:50
inaczej
Co Ci to dawało?
14923
<
#32 | blebleblee dnia 08.04.2022 20:52
Widze aster, ty masz jedno pragnienie w zyciu, wmawianie zdradzonym facetom ich bezposredniej winy w tym ze zona ich zdradza, cos jakby taka druga Kaja Godek, i o ile ja rozumiem z czego sie bierze determinacja Kaji Godek, bo to matka dziecka z downem, wiec jej naturalnym, pragnieniem jest aby kazda polka, najlepiej zmuszona kadeksem karnym, prokuratorem i widokami na wieloletni wyrok tak samo, jak ona urodzila dziecko z downem; ale z czego bierze sie Twoje pragnienie aster?
14578
<
#33 | aster dnia 08.04.2022 20:56
blebleblee
interpretuj sobie moje wypowiedzi jak chcesz, nie do Ciebie zwracam się w tym wątku.
3739
<
#34 | Deleted_User dnia 08.04.2022 22:20
Aster. Nic, nie wiedziałem że to robię.
Masakra, bardzo dobrze że tak się stało. Odżyję przynajmniej. Mam nadzieję, że z nią w NOWYM związku, dla dobra dzieci np. A może w kolejnym.

Na razie przestaję o tym myśleć i to chyba dobry kierunek. Tzn coraz mniej używam mózgu ssaczego a więcej kory. Wczoraj nawet przespałem całą noc i obudziłem się wypoczęty.

Ok, na razie, mam nadzieję się tu nie odzywać, nie wchodzić. Bo to mnie tyko nakręca, sam się dręczę.

Ale żeby nie było, dziękuję wszystkim za pomoc,rady, odezwę się za jakiś czas i napisze jaka sytuacja
14027
<
#35 | normalnyfacet dnia 09.04.2022 11:16
Pędzisz za króliczkiem z nadzieją że jak go złapiesz to stanie się cud.
Szukasz w sobie jakiejś winy i jak znajdziesz jakiekolwiek wytłumaczenie które będzie Tobie pasowało to ogłosisz sukces i info że teraz będzie dobrze.
To nie Ty niszczyłeś to małżeństwo tylko WY, bez szczerej chęci żony naprawy sam nic nie zdziałasz.
Patrząc na to co tu piszesz i jak piszesz i jak bezrefleksyjnie pomijasz niewygodne pytania jak i słowa prawdy o sobie to odnoszę że i terapia Ci nie pomoże.
Ty oczekujesz że na tej terapii psycholog powie Ci co źle zrobiłeś i jak masz to naprawić a Ty to będziesz wprowadzał w życie.
Bo tego oczekujesz, prawda?
3739
<
#36 | Deleted_User dnia 10.04.2022 10:52
Miałem nie zaglądać ale...
Skoro zajrzałem.


normalnyfacet
Tak pędzę za króliczkiem i wierzę w cud, nie jestem religijny. W cuda boskie nie wierzę, ale ludzkie może ....
Tak zniszczyliśmy je razem i jej zdrada była tego konsekwencja.

I najważniejsze, rozszerz proszę zdanie

"Patrząc na to co tu piszesz i jak piszesz i jak bezrefleksyjnie pomijasz niewygodne pytania jak i słowa prawdy o sobie to odnoszę że i terapia Ci nie pomoże."

Co i jak piszę???
Które pytania pomijam??? Starałem się odpowiadać na wszystkie, może te które pominąłem były dla mnie nieistotne a w sumie są? Podaj przykłady

Które prawdy o sobie pomijam???
14027
<
#37 | normalnyfacet dnia 10.04.2022 12:07
Przeczytaj jeszcze raz - to tylko 4 strony.
3739
<
#38 | Deleted_User dnia 10.04.2022 13:13
Czytam ale niei widzę, nie widzą JAk piszę i nie widzę na jakie pytania NIE odpowiedziałem
14027
<
#39 | normalnyfacet dnia 10.04.2022 13:57
Czyli jeszcze problem z oczami...ale dobra niech Ci
Moje i nie tylko

Jak ona teraz się zachowuje?

Próbujesz popełniać ten sam błąd jaki popełniłeś 10 lat temu; odpuściłeś nie mając podstaw ku temu; dziś poniekąd ponosisz tego konsekwencje; dlaczego? dlaczego teraz ma być inaczej? Dlaczego teraz nagle ona ma coś zrozumieć? Dlaczego uważasz, że nagle jest skłonna do autorefleksji? A co ona zrobiła ponad nic nie warte deklaracje, że chce to ratować? Ma jakiś pomysł jak to ratować? Wykazuje jakąś inicjatywę?

Jak wyglądały wasze relacje, że ona nie czuła tego w tym związku?

czy wy naprawdę wierzycie że środkami antykoncepcyjnymi są tylko tabletki? A Ty gumek nie mogłeś używać? A spirala?
Tak się bała następnej ciąży że zrobiła STOP na seks? To chyba jakiś kabaret...a Ty się na to zgodziłeś i już?

Ty oczekujesz że na tej terapii psycholog powie Ci co źle zrobiłeś i jak masz to naprawić a Ty to będziesz wprowadzał w życie.
Bo tego oczekujesz, prawda?


Ale problemem t nie są nasze pytania tylko Twoja postawa - dobrze to ujął poczciwy- przeczytaj nawet kilka razy i na spokojnie się nad tym zastanów.
3739
<
#40 | Deleted_User dnia 10.04.2022 15:33
Jak ona teraz się zachowuje?


Jakby nic się nie stało, nie przeprasza, nie łazi za mną, jak chce pogadać to gada. Jak ja chce seksu to jest. Każda moja rozmowa kończy się tym, że wypomina co złego i kiedy zrobiłem.
Twierdzi, że od 8 lat było bardzo źle w związku, że wiele razy mnie prosiła abym przestał być ( teraz to wiem jak się to nazywa ) toksyczny. Żebym chociaż do dzieci odzywał sie bez agresji słownej i przekleństw. Żebym nie mówił ciągle, że jest głupia. Chociaż ( chyba ) nigdy tego nie powiedziałem,

Pytałem się, dlaczego tego nie żałujesz, czemu tego nie okazujesz, na co ona, że żałuje ale nie wie jak ma to okazać.

Próbujesz popełniać ten sam błąd jaki popełniłeś 10 lat temu odpuściłeś nie mając podstaw ku temu; dziś poniekąd ponosisz tego konsekwencje;

Pewnie tak, ale jeżeli się uda to chcę ratować ten związek, chociażby dla dzieci. Jestem już za stary, żeby zakładać rodzin a samotnie ( nie mam innej rodziny ) nie chcę dalej żyć.


dlaczego teraz ma być inaczej?

Bo wyrządziliśmy sobie dużo krzywdy i obydwoje chcemy to naprawić.
Z ostatnich moich prac na sobą i zdobywaniu wiedzy na temat działania mózgu
To ona chce tego z czystej kalkulacji, ja z uczuć.
Jak ja sobie pokalkujuę to nie ma sensu tkwić w tym dalej. Ale uczucia jeszcze mówią coś innego.



Dlaczego teraz nagle ona ma coś zrozumieć? Dlaczego uważasz, że nagle jest skłonna do autorefleksji?
Tego nie wiem, to by musiała napisać. Mówiłem jej o tym wątku, chciała linka, może dam, jak dam to niech sama napisze.

A co ona zrobiła ponad nic nie warte deklaracje, że chce to ratować? Ma jakiś pomysł jak to ratować? Wykazuje jakąś inicjatywę?


Szczerze mówiąc to nic nie zrobiła, poza tym, że poszła na jedną terapię.
Nie wiem, na razie nie gadaliśmy o tym
Inicjatywy nie wykazuje.

Jak wyglądały wasze relacje, że ona nie czuła tego w tym związku?

Fatalnie, od dawna


czy wy naprawdę wierzycie że środkami antykoncepcyjnymi są tylko tabletki? A Ty gumek nie mogłeś używać? A spirala?


Tak się bała następnej ciąży że zrobiła STOP na seks? To chyba jakiś kabaret...a Ty się na to zgodziłeś i już?


Kondony używaliśmy, jakoś dziwnie nie zadziały ostatnim razem
Spirala ponoć ( nie sprawdzałem ) też ma hormony.


Ty oczekujesz że na tej terapii psycholog powie Ci co źle zrobiłeś i jak masz to naprawić a Ty to będziesz wprowadzał w życie.
Bo tego oczekujesz, prawda?
Nie do końca, bardziej interesuje mnie to dlaczego tak się zachowywałem.


Ale problemem t nie są nasze pytania tylko Twoja postawa - dobrze to ujął poczciwy- przeczytaj nawet kilka razy i na spokojnie się nad tym zastanów.

OK

Komentarz doklejony:
I tak na koniec moje pytanie,
Co ona tak na prawde powinna teraz robić, żeby uratować ten związek?????
14027
<
#41 | normalnyfacet dnia 11.04.2022 10:04
A jak ona zachowywała się po pierwszej zdradzie lata temu?
14578
<
#42 | aster dnia 11.04.2022 18:02
Autorze nie wiem czy to czytasz

Cytat

Co ona tak na prawde powinna teraz robić, żeby uratować ten związek?????

moja odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta...musi chcieć naprawiać...siebie i związek i nie wymagaj cudów bo to trudny proces, tym bardziej, że ona przez Twoje zachowanie obrosła w skorupę czując się w niej bezpiecznie. Myślisz, że ona zrzuci ją tak od razu...bo Ciebie zabolała jej zdrada? Ona ustawia Twoje zachowanie i swoją zdradę na jednym poziomie. Ciebie miało zaboleć. Ty też musisz chcieć naprawiać co zepsułeś. Terapia jest ok. Ale ona Ci nie ufa...w Twoją zmianę nie ufa, straciła nadzieję.
14027
<
#43 | normalnyfacet dnia 11.04.2022 18:54
Problem polega na tym że dzieciaki poszli w klimaty zdrady kontrolowanej a jak widać to ją przerosło. 10 lat temu zdradziła i te zdrady nie przerobili. 8 lat temu doszli do wniosku że już się nie bzykają - zdrowi ludzie koło 40-stki :rozpacz - ale jak widać tylko on miał nie bzykać. 8 lat temu zaczęło się psuć a jednym z ważnych czynników tego psucia był brak bliskości cielesnej.
Co ona ma zrobić - nie wiem co zrobiła za pierwszym razem - musi chcieć to naprawić, czyny a nie słowa a z tego co on pisze tam nic takiego nie ma.
14923
<
#44 | blebleblee dnia 11.04.2022 22:21
Jak dla mnie dla niej istnieje Twoj portfel, ty w roli nianki/zlotej raczki od napraw w domu, ale nie jako facet, jej zachowanie na dzisiaj to oznaka wstydu, bo sie wydalo, nie widze w niej checi naprawy czegokolwiek, bo to ona musi chciec, skoro nic nie robi to szanse mizerne
3322
<
#45 | estera dnia 16.06.2022 14:22
Witaj zadaj sobie pytanie czy świadomie się godzisz na bycie zdradzanym, bycie już teraz jedną z jej opcji ?`uwierz mi przeszłam przez to latami próbowałam stanąć na nogi . Szanse były niesłusznie. Myśle, więc że z tej mąki chleba już nie będzie. Pomyśl że życie to nie ciernie i smutek. Lecz potrzeba ci czasu do pewnych decyzji.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?