Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Lilian
Obito
Igor101:02:22
Crusoe02:16:07
@ Oirb04:00:59

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Nie wiem co zrobićDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam Was. Długo się wahałem czy opisać moją sytuację na tym portalu czy nie, ale może mi coś poradzicie jako bardziej doświadczeni życiem niż ja. Znamy się z żoną prawie 20 lat, od 13 lat jesteśmy małżeństwem, mamy dwójkę dzieci (syna 8 lat i córkę 2 lata). Poznaliśmy się w klubie (muzycznym jakby co). Po poznaniu spotykaliśmy się jak większość nowo poznanych, po jakimś czasie dowiedziałem się, że żona miała faceta, który jest jej sąsiadem z klatki i mieszka na przeciwko (jego rodzice do dzisiaj tam mieszkaja a on wyjechał do Anglii). Początki związku były jak ja to mówię "z przytupem" bo czy jest tu ktoś kto by tolerował to np. że jedzie do domu po spotkaniu z dziewczyną a jej "były" siedzi na przystanku i widząc, że odjeżdżam idzie sobie pogadać ze swoja byłą. Wścieklizny dostawałem widząc ich razem bo wiadomo jaka myśl pojawiała się pierwsza. Po czasie dziewczyna mi powiedziała, że to był jej pierwszy w łóżku (i jedyny), ale to był typ latawca, rąbał wszystkie jak leci, z miejscowości mojej żony do łóżka poszły z nim chyba wszystkie dziewczyny łącznie z mojej żony koleżanką. Czas leciał a ja żyłem w nerwach bo zakochany, ale wkurzony codziennie widząc, że żona nie potrafi zakończyć znajomości z tym gościem. Były kłótnie irozstania i powroty bo człowiek jak zakochany to głupi jak but. Po jakimś czasie żona poszła do niego i powiedziała mu, że ma się odpierniczyć. Dodam tylko, że to była pierwsza miłość mojej żony. Gość wyjechał do Anglii i temat się zakończył. Po jakimś czasie wyprowadziliśmy się z domu i wynajmowaliśmy razem mieszkanie i przydarzyła się sytuacja, że żona pojechała z kolegami i koleżankami z pracy do pubu i nie wróciła o umówionej godzinie do domu, jak zacząłem dzwonić to wyłaczyła telefon, pojechałem jej szukać na mieście, jak wróciłem do domu to okazało się, że wrociła z kolegą do domu taksówką (kolega mieszkał niedaleko nas), później sie okazało, że koleżanki poszły z kolegami do łóżka. Żona mówiła, że ona czekała w hotelu aż skończą bzykanie i pojadą do domu. Jak jej się pytałem dlaczego wyłączyła telefon i dlaczego nie jechała sama do domu to nie umiała odpowiedzieć. Namówili ją bo była wypita i poszła z nimi na zasadzie "no chodź". Była awantura jak nie wiem co. W[i][/i] tym czasie coraz częściej żona wspominała o zaręczynach. Ja nie chciałem zaręczyn akurat wtedy bo nie byłem pewien czy dobrze bym zrobił. Po czasie uległem i podarowałem jej pierścionek. Wyjechaliśmy razem do Anglii i byliśmy tam trzy lata. Podczas pobytu tam nie było większych ekscesów. Po powrocie do Polski wzięliśmy ślub chociaż ja nie za bardzo chciałem bo uważam, że ślub to tylko papier i niczego nie buduje w związku. Żona jest innego zdania i zawsze chciała ślub kościelny. Po powrocie do Polski zaczęliśmy pracę w tym samym zakładzie, na tej samej zmianie. Po dwóch latach był eksces gdzie już żona siedziała po nocach na czacie, coś mnie tknęło i zainstalowałem keylogger i przeczytałem co pisze z tym gościem. Pamietam, że mieliśmy ranne zmiany i rano zaraz jak przyjechaliśmy do pracy moja żona pisała do tego gościa (że tęskni za nim i inne takie, wypisywali sobie czułe rzeczy itp. , o 6 rano w pracy). Nie wytrzymałem i w ten dzień co przeczytałem te wiadomości (też byłem w pracy, halę obok) zrobiłem awanturę. Gość był z drugiego końca Polski, żona chyba czegoś szukała, czego nie wiem bo nie umiała wyjaśnić). Po jakimś czasie przydarzyła się kolejna dziwna sytuacja, że przyjechali faceci szkolic ludzi do obsługi maszyn i akurat pech chciał szkolili moją żone i poszli wszyscy na stołówkę, ja również poszedłem bo zawsze chodziliśmy na przerwy razem. Wszedłem na stołówkę i widzę, że żona siedzi z nimi przy stoliku i najchętniej by się nie przyznała, że ma męża i że to ja. Wzrok jej uciekał i zrobiło mi się dziwnie. Usiadłem gdzie indziej, powiedziałem jej po fakcie, że ciekawe jak ona by się czuła jak ja bym jej tak zrobił. Po jakimś roku zaczęła wspominać o dzieciach, ja nie byłem przekonany ze względu na to, że nie czułem wewnątrz, że do końca jej ufam i wahałem się co zrobić. Po czasie zgodziłem się i urodził się syn. Po kilku miesiącach zachorowałem na zapalenie skóry, które trwa po dziś dzień. Przez kilka lat choroba zmieniła wiele w naszym życiu, zwolniłem się z pracy bo nie dawałem rady chodzić przez chorobę, miałem rentę a obecnie nie pracuję i siedzę z dziećmi w domu. Przez kilka lat był względny spokój chociaż zdarzały się sytuacje gdzie ja zawalony przez chorobę siedziałem w domu a żona pakowała dzieci i wyjeżdżała z domu na cały dzień wiedząc z góry, że nie pojadę z nią bo nie dam rady. W 2019 roku urodziła się córka. W 2020 kupiliśmy dom i przeprowadziliśmy się i po przeprowadzce były kłótnie itp. W zeszłym roku żona chciała jechać na wakacje a ja byłem chory i nie chciałem jechać. Powiedziała, że pojedzie nad morze sama z dzieciakami. Bez kłótni powiedziałem, że ma jechać i nie patrzeć na mnie bo co ja mogę, jestem chory i nic na to nie poradze. Pojechali na wakacje beze mnie. Po dwóch dniach miałem przebłysk intuicji, która mnie doprowadziła do najgorszego. W ten dzień czekałem aż żona zadzwoni, ale nie dzwoniła i coś mnie tknęło i zalogowałem się na jej facebook i zainstalowałem messengera i... pach... wiedziałem w 100%, że z kimś pisze. Pisała z kolegą z pracy, prawie 10 lat młodszym kawalerem. Kolega pracuje nad moją żoną i obsługuje maszyny, na których pracuje moja żona. Żona mnie oczerniła, że specjalnie nie pojechałem z nią nad morze i że jak mogę zostawic ją i dzieci, że to niepojęte. Później mu pisała, że musiała mnie zmuszać do ślubu, dzieci i że zawsze marzyła o szczęśliwym domu a ma szambo i syf ze mna. Pisała mu, że jest jej aniołem bo ją wysłucha i że może mu się ze wszystkiego zwierzyć. On jej pisał, że nie ma zamiaru się jej wpierniczać z butami w małżeństwo (a ona na to nic, że pisząc z nim jak się okazało kilka miesięcy to już wpierniczył się w małżeństwo i je po części rozpiernicza). Pisali sobie o wszystkim, że kiedyś ją widział jak szła z parkingu do pracy w spodenkach wyciętych na tyłku i że się jemu podobała, że lubi z nią rozmawiać i ochy i achy były. Najlepsze było na następny dzień bo żona po tym jak ustalili, że jak wróci z wakacji to się spotkają zadzwoniła do mnie i z zimną krwią mi powiedziała, że jak wróci z wakacji to idzie się spotkać z koleżankami z liceum. Jak z nią rozmawiałem przez telefon to ręka mi się trzęsła, bo wiedziałem, że perfidnie kłamie (przeczytałem ich ustalenia na messengerze). Wieczorem żona wypiła sobie piwa i wtedy poszła z wyobraźnią. On był zmieszany po tym jak żona zaczęła go spychać na tematy seksu. Moja żona perfidnie chciała, żeby on ja zapytał jak chciałaby być zerżnięta, ale on przed 30 i miał w życiu chyba jedną dziewczynę nie wiedział co ma odpisać. Żona w podtekstach kierowała go na tematu seksu a on nie mógł jej rozszyfrować. Czytałem to na żywo i chciałem mu napisać, człowieku no weź jej sie zapytaj jak chciałaby być zerżnięta 😊 gościu w końcu zaczął coś tam się kapować i żona mu sìę rozmieniła jak to marzy o tym, żeby leżała na stole a on by z niej zlizywał lody, że po pracy mogą jeździc na stację benzynową na lody, ale zaznaczała mu, że lody to się zlizuje i najlepiej tam na dole, było tego trochę, żona wszystkie jego wpisy sprowadzała na właściwą droge czyli seksu. Poszła spać po 6 rano będąc z dziećmi wiedząc, że wstaną rano. Mi oczywiście powiedziała o 23, że idzie spać a rano, że jest zmęczona bo córka wstała wcześnie. Wieczorem oczywiście do mnie żadnych smsów ani telefonów bo po co dzwonić czy pisać z przydupasem. Rano oczywiście pisała do niego (do mnie nic), jak zaczęli temat co robi od rana to napisała, że idzie z dzieciakami na lody, ale szkoda bo by zjadła lody ze swoim misiaczkiem i była smutna, że nie ma z kogo tych lodów zlizać (pomijam już gdzie by chciała je zlizać). Popołudniu znów zaczęli pisać. Nie wytrzymałem jak to wszystko czytałem i zadzwoniłem do mojej niewiernej żony i powiedziałem jej, że wiem o wszystkim i że biorę rozwód i może iść do swojego armando. Nie usłyszałem nic typu przepraszam czy płaczu tylko pytanie dlaczego jej sprawdzam facebooka po czym się rozłączyłem. Po chwili napisała do niego, że go przeprasza za wszystko i że nie tak to miało wyglądać. W ten dzień pewnie jak co dzien byli umówieni na rozmowę przez telefon i niestety moja smutna żonka nie była w stanie zadzwonić. Napisałem gościowi na messengerze, że jak tak chciał sobie pomoczyć w mojej kobiecie to musi wziąć na klatę i być też wujkiem dla dzieci, że nie ma tak, że się moczy w mężatce z dziećmi bez konsekwencji. Przeczytał, ale nic nie odpisał. Żona zadzwoniła to jej powiedziałem co o niej myślę. Wróciła na następny dzień do domu i nie było łeź od wejścia. Minka była grobowa bo co tu powiedzieć? Wieczorem dopiero był płacz i prośby żebym dzieci nie zostawiał. Powiedziała, że gadała z nim od czerwca (a był sierpień) bo miała trudne dni w życiu i w domu. Na pytanie dlaczego ze mna nie rozmawiała nic nie odpowiedziała. Powiedziałem jej, że wszystko zapisałem bo żonka straciła głowę i nie skasowała. Wcześniejsze wiadomości były oczywiście pokasowane, ale to bylo w czasie gdy była w domu i myślała a na wakacjach już pewnie tak krocze swędziało, że już główka przestała kompletnie działać. Tydzień ryczała i się tłumaczyła, że by nie poszła na umówione spotkanie bo nie jest dziwką (akurat w to ktokolwiek by uwierzył), że do niczego nie doszło i nie dojdzie. Minął urlop, wróciła do pracy i pracuje tam do dzisiaj. On też nadal tam pracuje. Ja biję się z myślami co zrobić, czy dobrze zrobiłem, że zostałem i nie złożyłem pozwu o rozwód. Jedyne co mnie blokuje przed tym to to, że pomimo, że dzieci nie chciałem w tym czasie, w którym żona mi głowę suszyła to je kocham ponad życie i pomimo tego, że choruję to życie bym oddał za nie. Ciężko mi jak żona wyjeżdża do pracy, uczesana, ładnie ubrana, paznokcie zrobione a u mnie w głowie burza czy czasami nie jedzie do hotelu lizać te lody... W domu potrafi chodzić ubrana w bluzę, włosy nieumyte a jak czas do pracy to włosy na nogach trzeba golić bo spodnie pracownicze drapią, włosy trzeba umyć i oczy wymalować bo do pracy jedzie. A ja łeb pełen myśli czy robi to tak po prostu, żeby nie wyglądać jak niezadbana czy dla niego bo bèdzie ją widział na stołówce. Dodam jeszcze, że jak żona pojechała na wakacje to choroba mi odpuściła i skóra praktycznie wyzdrowiała a jak wróciła to mnie tak wywaliło to uczulenie, że musiałem jechać na sor po zastrzyk sterydowy i dwa tygodnie w łóżku zaropiały. Janigdy żony nie zdradziłem i nigdy nie zdradzę czy to będzie ta czy inna kobieta. Zresztą mi ślub niepotrzebny bo to czy jest jakiś papier czy nie to nie sprawi, że człowiek ma więcej szacunku do drugiej połówki. Jestem z kimś to go szanuję. Mam żelazne zasady w życiu i nie toleruje tego, żona to od zawsze wiedziała a mając obrączkę na ręce takie rzeczy wywijała. Na co dzień biję się z myślami co zrobić bo ja też mam swoje życie a poświęcam je komuś kto mnie oszukał. Pytałem się żony czy widziała swojego wybranka w pracy i powiedziała, że go mijała na korytarzu, ale słowem się nie odezwał. Co by było gdyby gościu pochwalił się kolegom z pracy co moja żona pisała do niego? W tej firmie mam znajomych, z którymi utrzymuję kontakt do dzisiaj. Byłby obciach jak nic. Znajomi wiedzą, że choruję, że żona ma ślub ze mna i ma dzieci a tu takie rzeczy wypisuje gościowi z pracy. Jeśli chodzi o łóżkowe sprawy to ja zawsze coś inicjuję i nigdy żona nie pisała ani nie mówiła mi takich rzeczy jak jemu, co by chciała w łóżku a znamy się 20 lat... Przepraszam, że tak chaotycznie to opisałem, ale jest tego trochę. Jeśli będziecie mieli pytania to śmiało możecie pytać. Pozdrawiam Was ludzi po przejściach, do których niestety dołączyłem.
15332
<
#1 | pedro2021 dnia 21.02.2022 03:12
Czytam na nocnej zmianie i jakbym czytał o swojej historii. U mnie niestety skończyło się inaczej, pracowali Ha pracują jeszcze razem. Też by z niego ale śmietanę zlizywala
Różnica polega na tym w Mojej jeszcze kobiecie, nie nazwałbym jej już Żona, facet 'zamoczył' i to nie jeden raz ! Gość ma żonę baa wnuka jest starszy od niej 15lat. Jesteś wytrwały ogromy ukłon Kochasz Dzieci jak ja Swoje są już powyżej 10 i 12 roku życia.
Moja kobieta dostała 'Ogon' mam potężne dowody różnica polega na tym ze złapana na Gorącym Uczynku kiedy mi się świat zawalił na Głowę (opisywałem swoją zdradę-Poczciwy Ukłon w Twoja stronę 32 kroki działaja) rzuciła przeciwko mnie pozew Szlachetnie za Porozumieniem Stron. Facet żony nie zostawi, a ja mam takie nagrania że uszy puchną, już nawet dostałem groźny od Żony że mnie do Prokuratora poda jak je użyje w sądzie :brawo szczerze jestem dobrym człowiekiem ale właśnie teraz przechodzę przemianę pół roku po zabijam miłość i dobroć do Niej. To jest wewnętrzna walka bo krzywdy jej nigdy nie zrobiłem ani nie zdradzilem choć tarcia się zdarzały.
Biedactwo walczyc że Mną nie chce ale mam się rozwieść na Jej warunkach zabiera dzieci i mam płacić! I tu mam zawodniczkę zastrasza mnie w odpowiedzi na Moje Orzeczenie Winy że to Jednak Ja jestem Winny wszystkiemu zmieniła stanowisko ze bylem Psychopata i to ja Miałem Kochanki a Jej Kochanka mam w to nie mieszac :brawo.
Dlaczego to piszę otóż jak facet zdradza piętnuje go cala dzielnica niech go zniszczy szkoda kobiety etc.
Jak kobieta zdradzi - aha tu to pewnie jego wina sam sobie winien:_jezyk jak masz dzieci jeszcze jesteś po chorobie pójdziesz do sądu to Ona Cię wykończy Zniszczy tak działają sądy, ojciec ma w h... gorzej i Ciężej jak Matka by swojego dochodzić głupie Stereotypy, chociaż sądy powoli się Cywilizują.
Masz małe dzieci Chała Ci ze przy nich trwasz, wychowaj je jak najlepiej Potrafisz i walcz o Siebie ! Zaplanuj wszystko krok po kroku albo jej odpuścisz wychowasz dzieci i z nią zostaniesz albo zawalczysz o Siebie jakoś zabezpieczysz Swoje 'interesy' i odejdziesz.
U mnie też doszło do Romansu w miejscu pracy, mam to szczęście może i pecha ale raczej Ona miała, w porę się 'połapalem' dostała Ogon mam Twarde dowody, ale smaczku dodaje fakt to praca nie w prywatnym zakładzie 'Betoniarskim' w jednostce Powiatu. Jestem po pierwszej sprawie Sąd chce dzieci dzielić 50/50 bez badań psycho i alimentów czekam na mediacje. Zgodziła się a teraz kręci i Mataczy że się wycofa, złożyłem Orzeczenie jej Winy ale chce się wycofać proponowałem Porozumienie w zamian na dzieci 50/50 zbieg okoliczności że Sąd tez tak zaleca. Wycofa się Wale Orzeczenie skończę jej karierę w Urzędzie nawet jak padnie Zły Remis.
Żona Kochanka jeszcze nie wie jej Dyrektor też nie nie wspomnę o opinii publicznej. No za pieniądze publiczne Sex w Urzędzie-podatnicy mają prawo się dowiedzieć- tak samo jak Zona Kochanka czy Ja ja teraz Szantazuje - nie sądzę ja nic od niej nie chce.
Wytrzymałem niesamowity Ból i Upokorzenie.
To nie będzie zemsta a ujawnienie prawdy zupełnie na zimno, Kochanka nie Obiłem chociaż go spotykam mijam autem nie chce chce wpaść na niego bo jeszcze go utłukę, Żony siła nie wyrzuciłem z domu sama się spakowała, mieszkanie nie jest nasze.
Walcz 3maj się Wytrwałości !
14578
<
#2 | aster dnia 21.02.2022 08:39
Od samego początku wiedziałeś jaka ona jest a mimo to coraz bardziej pchałeś się w to bagno. Dlaczego? Co powodowało, że jej tak wierzyłeś? Bo to że żyłeś życzeniowością wynika z Twojego obszernego opisu. Masochista jesteś jakiś czy co?
Bardzo daleko to wszystko zaszło, chociażby Twoja choroba jest skutkiem tej sytuacji. Uzależniony jesteś od żony a żonę masz bardzo przebiegłą.
Po prawej stronie masz 34 kroki zacznij je wprowadzać w życie (niekoniecznie wszystkie tylko te, które będą Ci pomocne) staniesz trochę na nogi; jeśli chcesz pomocy zaglądaj tutaj i czytaj co Ci userzy podpowiedzą bo z praktyki te rady dostaniesz.
14027
<
#3 | normalnyfacet dnia 21.02.2022 11:36
facetzpoznania

Cytat

Po czasie dziewczyna mi powiedziała, że to był jej pierwszy w łóżku

A po jakim czasie to ci powiedziała?
Dopiero jak gościu wyjechał z Polski?
To że on ciął wszystko co się da nie świadczy źle o nim tylko o dziewczynach które mają pustostany że w takich się zakochują czy też idą do łózka.

Cytat

Żona mówiła, że ona czekała w hotelu aż skończą bzykanie i pojadą do domu. Jak jej się pytałem dlaczego wyłączyła telefon i dlaczego nie jechała sama do domu to nie umiała odpowiedzieć. Namówili ją bo była wypita i poszła z nimi na zasadzie "no chodź". Była awantura jak nie wiem co.

Zapytam wprost - czy ona się z nimi bzykała w tym hotelu? Bo mi wychodzi że tak.

Cytat

Po dwóch latach był eksces gdzie już żona siedziała po nocach na czacie, coś mnie tknęło i zainstalowałem keylogger i przeczytałem co pisze z tym gościem. Pamietam, że mieliśmy ranne zmiany i rano zaraz jak przyjechaliśmy do pracy moja żona pisała do tego gościa (że tęskni za nim i inne takie, wypisywali sobie czułe rzeczy itp. , o 6 rano w pracy). Nie wytrzymałem i w ten dzień co przeczytałem te wiadomości (też byłem w pracy, halę obok) zrobiłem awanturę. Gość był z drugiego końca Polski, żona chyba czegoś szukała, czego nie wiem bo nie umiała wyjaśnić).

Generalnie dużo się awanturujesz. A te awantury miały czemuś służyć oprócz spuszczenia ciśnienia?
Pewnie zapytałeś "dlaczego" ona na to "nie wiem" i po temacie?

Cytat

Wszedłem na stołówkę i widzę, że żona siedzi z nimi przy stoliku i najchętniej by się nie przyznała, że ma męża i że to ja. Wzrok jej uciekał i zrobiło mi się dziwnie. Usiadłem gdzie indziej, powiedziałem jej po fakcie, że ciekawe jak ona by się czuła jak ja bym jej tak zrobił.

I pewnie sie tym przejeła.
Dlaczego stchórzyłeś? należało podejść przedstawić się i powiedzieć coś w stylu - panowie wybaczą ale śniadanie zawsze jem razem z żoną i albo należało ją stamtąd zabrać albo się dosiąść a Ty...stchórzyłeś. Obawiałeś się konfrontacji/awantury?
Chłopie ona Ciebie w tedy ewidentnie zlała.

Cytat

Po jakimś roku zaczęła wspominać o dzieciach, ja nie byłem przekonany ze względu na to, że nie czułem wewnątrz, że do końca jej ufam i wahałem się co zrobić. Po czasie zgodziłem się i urodził się syn.

Ale Ciebie wytresowała, odwala jakiś numer a Ty awantura i kolejne ustępstwo z Twojej strony.
- nie możesz się doprosić żeby zakończyła znajomość z lowelasem, Ty awantura i nadal jesteś jej chłopakiem
- jej wieczorowo/nocna wizyta w hotelu z jakimiś typkami(oczywiście ona była grzeczna :cacy ) Ty awantura i zaręczyny
- pisała z jakim typkiem z Polski, zlewa Ciebie przed innymi - Ty(oczywiście) awantura i pomimo wątpliwości godzisz się na dzieci - normalnie bomba.
Twoja choroba może być wynikiem stresu, podświadomość się dobija.
Od początku wiedziałeś jaka ona jest. Jej pierwszy facet...ja myślę że jeśli ona nie mogła go pogonić(a prędzej nie chciała) to może oznaczać że jechała na dwa fronty.
Dlaczego z Tobą została?
Bo byłeś nachalny i nie odpuściłeś.
Dobra załóżmy że nic tam nie było...ale hotel? uwierzyłeś że ona tam nic a nic?
Przecież te jej tłumaczenia są dziecinne - "nie wiem".
Czego Ty jeszcze więcej potrzebowałeś żeby to zakończyć?
Robisz awantury z których kompletnie nic nie wynika.
Dlaczego nie poczekałeś aż wróci i pójdzie na spotkanie, tylko zadzwoniłeś z kolejną awanturą?
Dlaczego nie byłeś i nie jesteś w stanie odejść?
Odpowiedz jest prosta - kochasz za dwoje. Nawet gdybyś złapał ją na bara bara z innym to i tak znajdziesz powód by RATOWAĆ małżeństwo.
14923
<
#4 | blebleblee dnia 21.02.2022 14:03
normalnyfacet doskonale podsumowuje Twoje zachowanie, bo przez wszystkie te lata stale robisz jedno i to samo, odkrywasz jej niewiernosc, odkrywasz jej pogarde do Ciebie i Twoja reakcja to pogada, pokrzyczy ale dalej poslusznie aportujesz jej po chwili, tym szacunku u niej nigdy nie zbudujesz, cale zycie chcesz ja szpiegowac, a jak sie wycfani kupi nowy telefon, zalorzy inne konto na FB, jak wytropisz? Jedyna Twoja konkretna reakcja do niej przemowi, papiery rozwodowe na stole, ty sie pakujesz konice pogrywania
14926
<
#5 | obserwator dnia 21.02.2022 16:21
Żonka zaczyna ci się nudzić po prostu ,a może już była znudzona dużo wcześniej skoro takie kwiatki wychodzą od czasu do czasu na przestrzeni lat. Chyba macie wiele do przegadania bo wiele niejasności jest,a przynajmniej ja miałbym wiele niejasności. Bo chyba niejeden by usiadł i zaczął się zastanawiać kogo sobie obrał za żonę i jak ma to wszystko wyglądać dalej.

Cytat

Później mu pisała, że musiała mnie zmuszać do ślubu, dzieci i że zawsze marzyła o szczęśliwym domu a ma szambo i syf ze mna.

Typowe teksty dla poszukiwania kochanka lub posiadania go już bo przecież ona taka biedna ,pokrzywdzona, chciała dobrze ,a wyszło jak wyszło. Pociesz mnie kochanku,pogłaskaj po główce, z tobą będzie na pewno inaczej, lepiej jak z tym oklepanym mężem z którym tak nudno w życiu i bez polotu ,tylko proza życia dnia codziennego.

No taki jest zazwyczaj modus operandi osób które mają coś za uszami albo dopiero będą miały. Mimo wszystko za takie teksty wnerwiłbym się na poważnie.

Cytat

Tydzień ryczała i się tłumaczyła, że by nie poszła na umówione spotkanie bo nie jest dziwką (akurat w to ktokolwiek by uwierzył), że do niczego nie doszło i nie dojdzie.

Co jej pozostało jak nie ryczeć i odgrywać swoich ról? Typowe działanie kobiet przyłapanych na takich akcjach.
Resztę niestety wszystko zweryfikuje tobie czas i samo życie , co to wszystko jest warte.
Wiadomo są dzieci, jesteś ty , pora w sobie coś pozmieniać wreszcie bo dalej myśleć ,że może jakoś to będzie ,ona się zmieni może to będą marzenia ściętej głowy. Bo skoro z nią jesteś już tyle lat i ją znasz trochę to wiesz jaka jest. No chyba ,że nią potrząśniesz porządnie i zaczniesz mieć wpływ na wiele spraw z waszego życia, nie na zasadzie że ona sobie wybiera to ,tamto a ty przytakujesz i dajesz święty spokój bo niby babie trzeba ustępować.

Zająć się sobą, dziećmi, pozmieniać coś, obserwować... co dalej? Cholera wie.. może dotrzesz do tego jej umysłu i coś się pozmienia by wróciło na jakieś normalne tory.

Komentarz doklejony:
No i wiadomo ten sposób myślenia kobiet , znaczy wiele mogłeś stracić w jej oczach przez to siedzenie w domu, no wiadomo niby pilnowanie dzieci itd.
Ale sam wiesz jak facet może rokować na dłuższy okres w takim stanie.
Nawet mało ważne może być po części to ,że byłbyś praczką,sprzątaczką,kucharką,nianią do dzieci,remontował w tym domu co tam trzeba czy utrzymywał wszystko w stanie użytku. Chyba się jeszcze taki nie urodził co zrozumiał kobiety do końca. Jest tu wiele takich historii panów właśnie i też wypadali łyso niestety pod tym względem.

Z jednej strony są tego pozytywy dla was może nawet jeśli ona to powiedzmy akceptuje takim jakie jest bądź akceptuje po części bo nie ma innego wyboru powiedzmy patrząc na stan twojego zdrowia. Prawdy nie powie raczej no chyba ,że prędzej z tych tekstów ,które miałeś okazję do tej pory poczytać sobie.
15437
<
#6 | facetzpoznania dnia 21.02.2022 16:32
Do aster:
Bo czlowiek jak zakochany to glupi i dlatego tak bylo jak bylo i jest jak jest niestety...
Do normalnyfacet:
Odnosnie zony pierwszego goscia to dowiedzialem sie na samym poczatku, trudno bylo nie zauwazyc, ze cos bylo na rzeczy i powiedziala mi, ze to byl jej pierwszy.
Odnosnie tej sytuacji z tym hotelem to powiedziala, ze czekala na innych az skoncza i jej bylo glupio bo czula sie jak przyzwoitka. Czy to prawda, nie wiem bo bym musial znac kogos z tego grona bzykajacych sie a pewnie i tak nikt by prawdy nie wyjawil bo tam kazdy z kazdym sie rabal tylko (podobno, bo tak mowi moja zona) nie moja zona... trudno mi w to uwierzyc, ale nigdy tego juz nie zweryfikuje.
Odnosnie tego, ze sie awanturuje to liczylem na to, ze nastepnego razu nie bedzie. Czlowiek glupi jak but bo jak widac nic to nie dalo.
Odnosnie reszty posta to masz racje, kocham za dwoje i dzieci tez, ale zona mnie niszczy. Pomalu, ale skutecznie.
Wspominala po tym jak odkrylem ostatnie ekscesy, ze chciala wniesc o rozwod, ale po przemysleniu nie dala rady (wolala znalezc sobie na boczku majstra, ktory by ja pukal bo mowila, ze myslala o tym w czerwcu a juz w maju szukala tego palanta na facebooku)

Komentarz doklejony:
Obserwator
Zgadzam sie z Toba w 100% i jestem przekonany, ze gdyby nie dzieci to zostawilaby mnie bez problemu.
Zona juz chyba nie ma uczuc do mnie bo jakim trzeba byc czlowiekiem, zeby kochac i isc lizac fiuta innego pajaca i wracac do domu jak gdyby nigdy nic? Trzeba miec w dupie druga osobe. Wydaje mi sie, ze moja zona jest ze mna bo nie umie podjac decyzji i z przyzwyczajenia bo w domu w miare wszystko zrobie pomimo choroby i dzieci sa ibrane i glodne nie chodza. Jestem czlowiekiem kompletnie bez nalogow, nie pijacym alkoholu wcale bo zawsze mowie, ze w domu sa dzieci i ktos musi byc trzezwy. Najgorsze jest jak idziemy do lozka w sensie seksu to musze wyrzucic z mysli ta mysl o tym cieciu bo mnie na rzyg zbiera jak se pomysle, ze mialbym calowac zone co opierniczala jakiemus fajfusowi gnota. Ogolnie dopisze jeszcze, ze jak wrocila z wakacji to byla taka jak kiedys jak sie poznalismy, szpilki, ladnie ubrana i oczka maslane, ale po dwoch tygodniach czar prysl i wszystko wrocilo na stere tory. Probowala mnie omotac, to wiem bo w trakcie jej to powiedzialem, ze tydzien dwa i szpilki pojda do szafy.
Wiecie co jest najgorsze, ze pomimo jej zapewnien to nie jestem pewien czy ona nadal z tym cieciem nie ciagnie w robocie... zapewnia, ze nie, ale nie chce mi sie w to wierzyc jak widze jaka wypindrowana jedzie do pracy.
13728
<
#7 | poczciwy dnia 21.02.2022 16:55

Cytat

Bo czlowiek jak zakochany to glupi i dlatego tak bylo jak bylo i jest jak jest niestety...

Czym innym jest zauroczenie/zakochanie od miłości dojrzałej;
o ile w pierwszej opcji odbiera nam logiczne myślenie i rozsądek bo mamy do czynienia z chemią o tyle druga opcja to świadomy wybór; ale ten świadomy wybór nie wiąże się z dawaniem przyzwolenia na nie szanowanie nas, krzywdzenie; u Was od początku był brak równowagi a to podstawa do tworzenie udanej i szczęśliwej relacji; pomyśl ile Ty inwestowałeś w ten związek a ile ona? I co Ci wychodzi?
14027
<
#8 | normalnyfacet dnia 21.02.2022 17:48

Cytat

Odnosnie zony pierwszego goscia to dowiedzialem sie na samym poczatku, trudno bylo nie zauwazyc, ze cos bylo na rzeczy i powiedziala mi, ze to byl jej pierwszy.

I ile jej zajęło czasu odstawienie jebaki?

Cytat

Odnosnie tej sytuacji z tym hotelem to powiedziala, ze czekala na innych az skoncza i jej bylo glupio bo czula sie jak przyzwoitka.

To po co tam polazła? Zwykłe "no chodź" wystarczy żeby podpitą babę zaciągnąć do hotelu? Wystarczyło żeby po Ciebie zadzwoniła ale wolała hotel, ciekawe czemu?

Cytat

Czy to prawda, nie wiem bo bym musial znac kogos z tego grona bzykajacych sie a pewnie i tak nikt by prawdy nie wyjawil bo tam kazdy z kazdym sie rabal tylko (podobno, bo tak mowi moja zona) nie moja zona... trudno mi w to uwierzyc, ale nigdy tego juz nie zweryfikuje.

Są tu dwie możliwości
- uwierzyłeś w jej wersję - to ślepe uczucie
- nie uwierzyłeś
Jeśli nie uwierzyłeś to dlaczego z nią zostałeś?
Sprawdziłeś w tedy chociaż jej telefon lub FB?
Spytałeś co to za hotel?
Może taki na godziny?
Jeśli tak to mogłeś podejść do hotelu i posmarować komu trzeba za obejrzenie monitoringu.
I tu znowu kłaniają się dwie sprawy.
Albo ona taka (wybacz) durna i wierzyła ze w wersje z hotelem uwierzysz i oczywiście że ona była na dole i czekała- bo chyba nie wchodziła do pokój?
Albo uważa Ciebie za tak durnego że uwierzysz?
Jest też trzecia możliwość, taka malutka że powiedziała prawdę. Mogła powiedzieć bateria mi padła, zmieniliśmy lokal, poszliśmy do koleżanki a wyskoczyła z hotelem i dymaniem się towarzystwa bez niej.
Ciężko uwierzyć w te słowa.

Cytat

Odnosnie tego, ze sie awanturuje to liczylem na to, ze nastepnego razu nie bedzie. Czlowiek glupi jak but bo jak widac nic to nie dalo.

Tylko ile tych awantur ma być żebyś zrozumiał że to nic nie daje?
Przecież na początku jeśli ona nie mogła/nie chciała tamtego spławić był najlepszym czasem na odejście.
A Ty awanturka, foch, rozstanie, awanturka, foch, rozstanie - tym jej udowodniłeś nie że Ci zależy tylko że ona może więcej.

Cytat

Odnosnie reszty posta to masz racje, kocham za dwoje i dzieci tez, ale zona mnie niszczy. Pomalu, ale skutecznie

Niszczy bo Ty jej na to pozwalasz. Przestań czołem wbijać gwoździe w stół tylko weź się za siebie. Są tu z boku 34 kroki zacznij czytać i stosować.

Cytat

Wspominala po tym jak odkrylem ostatnie ekscesy, ze chciala wniesc o rozwod, ale po przemysleniu nie dala rady (wolala znalezc sobie na boczku majstra, ktory by ja pukal bo mowila, ze myslala o tym w czerwcu a juz w maju szukala tego palanta na facebooku)

Czyli w jej głowie was już nie ma i to od dawna - może z winy choroby.
Myślę że u was w małżeństwie nie będzie już dobrze tylko poprawnie.
Teraz jak ją uświadomiłeś ona może zejść do podziemia i jak nie ten to inny - ona ładna, zgrabna? - jak tak to z tym problemu nie będzie.
Bo widzisz na bara bara chętni się znajdą ale na wychowywanie czyichś dzieci? to już takich tłumów nie będzie.

Cytat

Najgorsze jest jak idziemy do lozka w sensie seksu to musze wyrzucic z mysli ta mysl o tym cieciu bo mnie na rzyg zbiera jak se pomysle, ze mialbym calowac zone co opierniczala jakiemus fajfusowi gnota.

Problemem nie jest cieć czy inny palant tylko Twoja żona. Ale widziały gały co brały.
15437
<
#9 | facetzpoznania dnia 21.02.2022 22:46
Do normalnyfacet
Odstawienie pierwszej milosci trwalo troche bo to byl amant pierwszej klasy a moja zona a wtedy dziewczyna byla w nim tak zakochana, ze nie wiedziala co ma zrobic (gosciu ja porabial na jej oczach a ona jeszcze z nim do lozka chodzila...). Czy jak ja bylem z moja dziewczyna (zona) to oni jeszcze ze soba spali to tego nie wiem bo za reke nigdy nie chwycilem. Wg zapewnien mojej zony porobiony nigdy nie bylem...
Odnosnie tego hotelu to bylo to 17 lat temu i zaraz po tej sytuacji mi nie powiedziala, ze byla w hotelu z innymi co sie parzyli tylko powiedziala, ze pojechala do kolezanki na chate z innymi i od niej wrocili do chaty taksowka. O tym, ze bylo zupelnie inaczej powiedziala mi zona po latach. Nie moglem tego naocznie zweryfikowac ani sprawdzic bo wtedy telefony to byla nokia 3210 a facebook jeszcze nie istnial. Wystarczylo zwykle "no chodz" bo moja zona jak wypije to ma glupia glowke. Nie do konca wierze w ta wersje, ze byla tam jako przyzwoitka i czekala az kolezanki i koledzy skoncza sie grzac zeby jechac do domu, ale taka wersje otrzymalem. Czy to prawda to juz wie tylko grono znajomych i moja zona.
Odnosnie tego, ze tamtego pajaca nie umiala splawic bedac ze mna to wtedy czlowiek byl zakochany i swiata poza dziewczyna nie widzial i tak bylo, ze byly awantury, rozstania i powroty. Kolezanka mojej zony mi powiedziala, ze jak nie bylo moich tesciow w chacie to zona (wtedy dziewczyna) porobila mnie z tym majstrem bo mowila, ze przyszedl w jakis dzien i poszli do lozka. Zona powiedziala, ze to klamstwo i z ta kolezanka zerwala kontakt, ale po kilku latach widzialem ja w znajomych chyba to bylo na naszej klasie albo juz na facebooku. Ja bym w zyciu nie wrocil do znajomosci z kims kto by takie rzeczy powiedzial o mnie bo znaczyloby to, ze powiedzial prawde i po czasie przeszlo mi wkurzenie na ta osobe, ale tylko ze wzgledu na to, ze miesza sie w nie swoje sprawy a nie, ze klamie.
Zona jest ladna i niczego jej nie brakuje i mozesz miec racje, ze moze zejsc do podziemia i juz z tym nic nie zrobie.
Sam nie wiem czy zostac czy isc w cholere bo mam 40 na karku i jeszcze troche tego zycia zostalo. Nie chcialbym za kilka lat znow dowiedziec sie, ze zona ma jakiegos boczniaka co ja stuka bo wiadomo, ze gosciu co ma ledwo 30 nie wezmie dzieci i ryczacej 40 na chate tylko se popuka i zostawi.
Jakim trzeba byc w ogole debilem, zeby wiedzac, ze baba jest mezata i ma dzieci ciagnac temat i miec pomysl na stukanie takiej baby (nawet gdyby tak jak moja zona baba pisala, ze chce lizac lody z fiuta gdziekolwiek byleby lizac)? To tez trzeba miec beret zryty, wiadomo, ze oliwa zawsze jest sprawiedliwa i na wierzch wyplywa i jak taka baba ma motylki we lbie to robi gafy i ktos lub maz odkryje o co chodzi. Poszkodowane dzieci, babe to wiadomo, ze boczniak oleje. Chociaz wiem, ze sa takie ameby, ze jak baba da to kij mocza nawet gdyby muszla byla zatruta.
Dzisiaj zonie zadalem pytanie dlaczego tak sie stroi do roboty a w chacie to dresy?
Nie umiala odpowiedziec nic sensownego to jej powiedzialem, ze stroi sie bo lubi jak ktos jej poslodzi bo jak ja powiem, ze ladnie wyglada to wiadomo, ze te slowa smakuja inaczej bo ja to tylko maz.
14027
<
#10 | normalnyfacet dnia 22.02.2022 11:00

Cytat

Odstawienie pierwszej milosci trwalo troche bo to byl amant pierwszej klasy a moja zona a wtedy dziewczyna byla w nim tak zakochana, ze nie wiedziala co ma zrobic (gosciu ja porabial na jej oczach a ona jeszcze z nim do lozka chodzila...)

Czyli Ty byłeś opcją a on jej wyborem - tylko że wybór nie był zainteresowany związkiem a pukaniem.
Jeśli jest tak jak piszesz to tak sobie myślę że Ty byłeś po to żeby w tamtym wzbudzić zazdrość/niepokój itd.
I na początku na bank miałeś szwagra.

Cytat

Czy jak ja bylem z moja dziewczyna (zona) to oni jeszcze ze soba spali to tego nie wiem bo za reke nigdy nie chwycilem. Wg zapewnien mojej zony porobiony nigdy nie bylem...

A dlaczego miałby się do tego przyznać? jak nie jest głupia to wiedziała że to byłby strzał w kolano.
Przypomnij sobie kiedy ona oficjalnie zaprzestała z nim kontaktu.
Jak dla mnie zrobiła to w momencie gdy tamten ją poinformował że wyjeżdża do Anglii - sam.

Cytat

Po jakimś czasie żona poszła do niego i powiedziała mu, że ma się odpierniczyć. Dodam tylko, że to była pierwsza miłość mojej żony. Gość wyjechał do Anglii i temat się zakończył.

Skoro nic między nimi nie było to po co on do niego poszła?
Dlaczego ona musiała do niego iść?
Mogła to zrobić na ulicy a nie u niego?
No chyba że poszła się pożegnać, a że to jej pierwsza miłość(a wiadomo że ona nigdy nie rdzewieje) to i pożegnanie było soczyste.
Ale tak, masz rację, temat się skończył bo on wyjechał inaczej by się nie skończył, a to znaczy że...
Za rękę nie złapałeś możesz uważać że ona z nim nic a nic...tak jest łatwiej.

Cytat

Odnosnie tego hotelu to bylo to 17 lat temu i zaraz po tej sytuacji mi nie powiedziala, ze byla w hotelu z innymi co sie parzyli tylko powiedziala, ze pojechala do kolezanki na chate z innymi i od niej wrocili do chaty taksowka.

Noo, to tylko potwierdza że nie była szczera i coś tam się zadziało, coś na tyle dużego że musiała skłamać.
Zgaduję że koleżanka miała mieszkać z rodzicami (znałeś tą koleżankę coś o niej wiedziałeś?)i miało być tam bezpiecznie. Hotel tak jak pisałem można sprawdzić - wystarczyło sprawdzić księgę gości żeby sprawdzić jej wersję.
A że to hotel/motel na godziny to na bank coś byś wiedział.

Cytat

O tym, ze bylo zupelnie inaczej powiedziala mi zona po latach.

Pytanie dlaczego ona zmieniła wersję?

Cytat

Nie moglem tego naocznie zweryfikowac ani sprawdzic bo wtedy telefony to byla nokia 3210 a facebook jeszcze nie istnial.

Mogłeś to sprawdzić nawet wtedy. Gdyby mi baba powiedziała że była u koleżanki to ją w auto i jedziemy do tej koleżanki.
Tak samo z hotelem. I ona wiedziała że mógłbyś to zrobić a tak bezpieczna historyjka, Ty kochasz łykasz jak pelikan i życie idzie dalej.
Teraz te media/telefon masz pod kontrolą?

Cytat

Wystarczylo zwykle "no chodz" bo moja zona jak wypije to ma glupia glowke. Nie do konca wierze w ta wersje, ze byla tam jako przyzwoitka i czekala az kolezanki i koledzy skoncza sie grzac zeby jechac do domu, ale taka wersje otrzymalem.

Skoro ona taka łatwa, głupia po alkoholu to jej wersję między bajki.
Taa ona siedziała w holu hotelu i czekał aż skończą, taa.

Cytat

Czy to prawda to juz wie tylko grono znajomych i moja zona.

A ona utrzymuje z nimi kontakt?
Ma taką "starą" przyjaciółkę?

Cytat

Kolezanka mojej zony mi powiedziala, ze jak nie bylo moich tesciow w chacie to zona (wtedy dziewczyna) porobila mnie z tym majstrem bo mowila, ze przyszedl w jakis dzien i poszli do lozka.

Jak dla mnie to takich akcji było więcej, tylko koleżanka mogła wiedzieć o jednej.
Oni byli sąsiadami i doskonale wiedział kiedy ona jest sama.
Ty raczej nie mogłeś ich nakryć bo zdaje się wtedy jeździłeś autobusami, tak?
Czyli wystarczyła znajomość rozkładu jazdy autobusu i z tej strony byli zabezpieczeni.

Cytat

Zona powiedziala, ze to klamstwo i z ta kolezanka zerwala kontakt, ale po kilku latach widzialem ja w znajomych chyba to bylo na naszej klasie albo juz na facebooku. Ja bym w zyciu nie wrocil do znajomosci z kims kto by takie rzeczy powiedzial o mnie bo znaczyloby to, ze powiedzial prawde i po czasie przeszlo mi wkurzenie na ta osobe, ale tylko ze wzgledu na to, ze miesza sie w nie swoje sprawy a nie, ze klamie.

Sam masz praktycznie pewność że ona z tamtym Ciebie "porabiali".
Jak chcesz to poszukaj tamtą koleżankę, może powie Ci coś więcej. Tylko po co?

Cytat

Zona jest ladna i niczego jej nie brakuje i mozesz miec racje, ze moze zejsc do podziemia i juz z tym nic nie zrobie.

A 17 lat temu czy 20 lat temu była jeszcze ładniejsza. Kto by się oparł, prawda?

Cytat

Sam nie wiem czy zostac czy isc w cholere bo mam 40 na karku i jeszcze troche tego zycia zostalo. Nie chcialbym za kilka lat znow dowiedziec sie, ze zona ma jakiegos boczniaka co ja stuka bo wiadomo, ze gosciu co ma ledwo 30 nie wezmie dzieci i ryczacej 40 na chate tylko se popuka i zostawi.

Problemem tutaj jest Twoja choroba. Jeśli ona/jej zachowanie jest przyczyną choroby to raczej nie masz wyjścia. Ale to trzeba przegadać z lekarzem.
Jeśli ona nie jest przyczyną Twojej choroby to nadal jesteś chory.
Czy z tą chorobą ułożysz sobie życie z inną skoro czasami ledwo chodzisz?
Jeśli ona się wyprowadzi z dziećmi to będziesz miał problem żeby je odwiedzać - chyba że choroba zniknie a tu gwarancji nie ma.
Powiem tak - nigdy jej za rękę nie złapałeś i raczej nie złapiesz, bo niby jak? Skoro przerobiłeś jej miłość, przerobiłeś hotel/mieszkanie, i pewnie kilka mniejszych ekscesów(w Anglii podobno Polki głupieją - nie miła tam samotnych wyjść do lokal z koleżankami skoro byliście tam 3 lata) - to proponuję żebyś spróbował tak zdroworozsądkowo ograniczyć swoją miłość do niej i żył dalej.
Powtarzam, problemem jest Twoja choroba - gdybyś był zdrowy sugerowałbym rozwód po operacji wywiadowczej.
Chociaż to ona może odejść jeśli spotka amanta który ją przekona że weźmie ją z dziećmi, skoro ona to takie ładne opakowanie.

Cytat

Jakim trzeba byc w ogole debilem, zeby wiedzac, ze baba jest mezata i ma dzieci ciagnac temat i miec pomysl na stukanie takiej baby (nawet gdyby tak jak moja zona baba pisala, ze chce lizac lody z fiuta gdziekolwiek byleby lizac)? To tez trzeba miec beret zryty, wiadomo, ze oliwa zawsze jest sprawiedliwa i na wierzch wyplywa i jak taka baba ma motylki we lbie to robi gafy i ktos lub maz odkryje o co chodzi.

Problemem nie jest debil tylko Twoja żona - to ona szuka na boku chłopa, gdyby ten amant co z nim pisała byłby inny to już byłoby po wszystkim.
Zrozum ona jest nauczona Ciebie oszukiwać, jej się udawało a skoro się udawało to nadal będzie tego próbować. Zwłaszcza teraz jak siedzisz w domu.
Sprawiedliwość nie dotyka wszystkich i nie dotknie. Co z tego że Ty się dowiesz jak amant będzie samotny?

Cytat

Poszkodowane dzieci, babe to wiadomo, ze boczniak oleje. Chociaz wiem, ze sa takie ameby, ze jak baba da to kij mocza nawet gdyby muszla byla zatruta.

Zawsze znajdzie sie facet do zamoczenia nawet jak będą dzieci.
pamiętaj ze jej to może dyndać, już przecież myślała o odejściu - ona sama z dziećmi sobie poradzi.

Cytat

Dzisiaj zonie zadalem pytanie dlaczego tak sie stroi do roboty a w chacie to dresy?
Nie umiala odpowiedziec nic sensownego to jej powiedzialem, ze stroi sie bo lubi jak ktos jej poslodzi bo jak ja powiem, ze ladnie wyglada to wiadomo, ze te slowa smakuja inaczej bo ja to tylko maz.

Dokładnie tak jest, dlatego możesz przyjąć za pewnik że jej postępowanie się nie zmieni.
14691
<
#11 | Bakus dnia 22.02.2022 15:32
Żona to ciebie nie zaraziła niczym? Może pod tym kątem lepiej się badać? Czy to uczulenie to wiadomo od czego wywala?
14027
<
#12 | normalnyfacet dnia 22.02.2022 20:00
To może bardziej spiskowo - jeśli jej nie było i czułeś się lepiej to może jesteś podtruwany?
14923
<
#13 | blebleblee dnia 22.02.2022 20:12
Zacznijmy od fundamentalnego w tym wypadku pytania: Twoja polisa na zycie to na jakie kwote?
15437
<
#14 | facetzpoznania dnia 22.02.2022 20:30
Do normalnyfacet
Jesli chodzi o pierwszego goscia to przestala z nim sie spotykac przed wyjazdem do Anglii. On mial w czasie jak poznalem moja przyszla zone chyba ze 4 laski i raczej nie wierze w to, ze ktoras laska widzac goscia, ze puka inna pchalaby mu sie do lozka. To byloby juz chore troche chociazby ze wzgledu na choroby, ktore inna panna mogla miec.
Odnosnie reszty to byc moze spala z nim jak ja bylem z nia, ale tego sie nigdy nie dowiem.
W tamtych czasach o hotelach na godziny nie bylo mowy w Poznaniu. To bylo w 2005 roku.
Odnosnie tego czy teraz mam media pod kontrola to nie mam bo jest milion mozliwosci, mozna miec lewe konta na fb, mozna miec drugi telefon itp. To jest walka z wiatrakami.
Jesli chodzi o np. jechanie z zona do kazdej kolezanki, do ktorej wychodzi (a wychodzi bardzo rzadko) to gdyby zona mnie kontrolowala w ten sposob to bym powiedzial, ze ma urojenia i psychiatra by sie przydal. Przeciez zona to nie moja wlasnosc i na lancuchu jej nie bede trzymal, ja tez nie chce byc trzymany na lancuchu. Zwariowalbym i dostal na glowe jesli bym ja podejrzewal na kazdym kroku i inwigilowal.
Jesli chodzi o to czy ma kontakt z gronem tych co se zrobili gang bang to ma, ale sie nie spotykaja. Co do tego, ze byc moze zostalem porobiony z tym pierwszym amantem, od ktorego nie mogla sie odkleic to mozesz miec racje, ale tego juz nigdy sie nie dowiem.
Tamta kolezanka co mi powiedziala to, ze zostalem porobiony jest raczej nie do znalezienia bo ona wyszla za maz i ma inne nazwisko a nawet gdybym ja znalazl to nie wiadomo czy by chciala gadac na kogos a nawet gdyby to czy mowilaby prawde. To byloby slowo za slowo. Jej slowo przeciwko slowu mojej zony.
Z reszta wpisu zgadzam sie w 100%. Sytuacja jest patowa glownie ze wzgledu na dzieci. Po ludzku mi byloby mi ich szkoda bo co to za dom bez ojca a z drugiej strony ja dostaje po dupie od zony i zastanawiam sie dlaczego tak jest a nie inaczej. Czuje sie wykorzystany w tej sytuacji, zona osiagnela wszystkie zamierzone cele i teraz sama nie wie czego by chciala. Ja wiem, ze gdyby znalazl sie taki co da motylki i wezmie z dziecmi to i tak kiedys nastapi dzien rozstania. Zona wszystkiemu zaprzecza, mowi, ze juz nigdy nic takiego sie nie powtorzy, ale nie mam juz do niej kompletnie zaufania po tym co pisala do tego ostatniego goscia. Z rozmow wynikalo, ze gdyby sie spotksli (widza sie w pracy, ale zona mowi, ze z nim juz koniec) tak jak byli umowieni i nic bym nie odkryl to posuwalby ja ino by sie klaki sypaly. To co ona pisala z nim na moj temat i jak sugerowala mu, ze chcialaby, zeby ja rznal to nie pozostawialo zludzen. Po prostu jest/byl w jej typie i byla zauroczona do granic mozliwosci. Nigdy jak znamy sie 20 lat nie czytalem takich rzeczy na nasz temat i odnosnie seksu zona nie byla taka otwarta jesli chodzi o pomysly jak z tym gosciem co go zna/znala trzy miesiace. Ewidentnie musial sie jej fizycznie podobac i miec cos co jej w glowce zakrecilo. Dobra bajerka i mezatka nogi ma rozlozone jak szeroko, ino ladowac i bajerowac dalej a stanie na uszach.

Komentarz doklejony:
Odnosnie tego czy badalem sie na choroby to kiedys robilem badania. Wynik negatywny.
Podtruwanie to juz w ogole fantazja.
Moja polisa to starac sie nie umrzec. Jaka moge miec polise jak bezrobotny jestem.
15119
<
#15 | acine dnia 22.02.2022 21:48
autorze, opisales nam tu jak ja poznawales, jej relacje i podejrzane wypady. a jak ta kobieta sprawuje sie w domu czy za pranie sprzatanie gotowanie odpowiadasz tylko Ty? czy ona jest z domu balaganiara i syfiara? jaki ma i miala stosuenk do dzieci? czy byla od urodzin dla dzieci czula opiekuncza i jest dalej taka czy sie jej zmienilo albo w czy ogole nie byla opiekuncza bo i tak moze byc?
15437
<
#16 | facetzpoznania dnia 22.02.2022 22:24
autorze, opisales nam tu jak ja poznawales, jej relacje i podejrzane wypady. a jak ta kobieta sprawuje sie w domu czy za pranie sprzatanie gotowanie odpowiadasz tylko Ty? czy ona jest z domu balaganiara i syfiara? jaki ma i miala stosuenk do dzieci? czy byla od urodzin dla dzieci czula opiekuncza i jest dalej taka czy sie jej zmienilo albo w czy ogole nie byla opiekuncza bo i tak moze byc?

W domu moja zona jest do rany przyloz. Sprzatamy razem, gotuje, piecze itd. Dba o dom i nie moge w tym wzgledzie jej nic zarzucic.
Za dzieci oddalaby zycie, zalezy jej na dzieciach. Ogolnie jako mama jest tak jak byc powinno, bardzo opiekuncza.
Jesli chodzi o dom to jest wszystko super.
Gdyby ktos pytal o pozycie to tez dogadujemy sie bez slow, moze prawie zawsze ja inicjuje, ale znamy sie w tym wzgledzie na wylot i na to ogolnie tez nie narzekam. Pod tym wzgledem dogadujemy sie po latach idealnie.
14027
<
#17 | normalnyfacet dnia 22.02.2022 22:57
facetzpoznania

Cytat

Jesli chodzi o pierwszego goscia to przestala z nim sie spotykac przed wyjazdem do Anglii.

Ale masz tylko na to jej słowo, prawda?
I ile czasu po jej definitywnym zerwaniu z nim on wyjechał, pamiętasz?

Cytat

On mial w czasie jak poznalem moja przyszla zone chyba ze 4 laski i raczej nie wierze w to, ze ktoras laska widzac goscia, ze puka inna pchalaby mu sie do lozka.

Myślisz? To przypomnę co napisałeś

Cytat

Po czasie dziewczyna mi powiedziała, że to był jej pierwszy w łóżku (i jedyny), ale to był typ latawca, rąbał wszystkie jak leci, z miejscowości mojej żony do łóżka poszły z nim chyba wszystkie dziewczyny łącznie z mojej żony koleżanką

oraz

Cytat

Odstawienie pierwszej milosci trwalo troche bo to byl amant pierwszej klasy a moja zona a wtedy dziewczyna byla w nim tak zakochana, ze nie wiedziala co ma zrobic (gosciu ja porabial na jej oczach a ona jeszcze z nim do lozka chodzila...)

Czyli on ją porabiał z innymi a ona z nim sypiała, tak?
Twoje słowa?.

Cytat

To byloby juz chore troche chociazby ze wzgledu na choroby, ktore inna panna mogla miec.

Twoja przyszła żona wiedziała jaki on casanowa(pewnie na to poleciała) i z nim spała. I jakoś jej to nie zniechęciło.

Cytat

Odnosnie reszty to byc moze spala z nim jak ja bylem z nia, ale tego sie nigdy nie dowiem.

To prawda, chociaż...

Cytat

Kolezanka mojej zony mi powiedziala, ze jak nie bylo moich tesciow w chacie to zona (wtedy dziewczyna) porobila mnie z tym majstrem bo mowila, ze przyszedl w jakis dzien i poszli do lozka.

Masz tutaj źródło informacji ale nie chciałeś wtedy uwierzyć to i teraz tego nie zrobisz.
Grzech zaniechania.

Cytat

W tamtych czasach o hotelach na godziny nie bylo mowy w Poznaniu. To bylo w 2005 roku.

Z tym na godziny to żartowałem. Ale na tzw. dobę to pewnie były.

Cytat

Odnosnie tego czy teraz mam media pod kontrola to nie mam bo jest milion mozliwosci, mozna miec lewe konta na fb, mozna miec drugi telefon itp. To jest walka z wiatrakami.

Nie jestem fachowcem ale kompa czy telefon można mieć pod kontrolą - odpowiednie programy i widzisz co tam się dzieje czy działo.
Oczywiście można mieć drugi telefon ale istnieje coś takiego jak dyktafon, GPS, wideorejestrator itp. itd.
Jeśli nie postarasz się czegoś dowiedzieć mając wiedzę jaką masz to możesz być kręcony przez lata.

Cytat

Jesli chodzi o np. jechanie z zona do kazdej kolezanki, do ktorej wychodzi (a wychodzi bardzo rzadko) to gdyby zona mnie kontrolowala w ten sposob to bym powiedzial, ze ma urojenia i psychiatra by sie przydal.

Ale zdajesz sobie sprawę że pisałem to w kontekście jej wyjścia do koleżanki z kolegami gdy wyłączyła telefon?
Gdzie napisałem do każdej koleżanki? Odniosłem się tylko do tej historii.

Cytat

...powiedziala, ze pojechala do kolezanki na chate z innymi i od niej wrocili do chaty taksowka.

Jak jej się pytałem dlaczego wyłączyła telefon i dlaczego nie jechała sama do domu to nie umiała odpowiedzieć.

Mogłeś pojechać do tej koleżanki(tej jednej) na kawę lub inny pretekst.
Mogłeś zapoznać tego kolegę z flaszką wpaść w podzięce za opiekę nad dziewczyną.
Są i były możliwości również wtedy żeby coś się dowiedzieć.

Cytat

Jesli chodzi o to czy ma kontakt z gronem tych co se zrobili gang bang to ma, ale sie nie spotykaja.

Potencjalne źródło informacji.

Cytat

Tamta kolezanka co mi powiedziala to, ze zostalem porobiony jest raczej nie do znalezienia bo ona wyszla za maz i ma inne nazwisko a nawet gdybym ja znalazl to nie wiadomo czy by chciala gadac na kogos a nawet gdyby to czy mowilaby prawde. To byloby slowo za slowo. Jej slowo przeciwko slowu mojej zony.

Ok, a dlaczego wtedy miała kłamać że Twoja dziewczyna z tamtym spała?

Cytat

Zona powiedziala, ze to klamstwo i z ta kolezanka zerwala kontakt, ale po kilku latach widzialem ja w znajomych chyba to bylo na naszej klasie albo juz na facebooku. Ja bym w zyciu nie wrocil do znajomosci z kims kto by takie rzeczy powiedzial o mnie bo znaczyloby to, ze powiedzial prawde i po czasie przeszlo mi wkurzenie na ta osobe, ale tylko ze wzgledu na to, ze miesza sie w nie swoje sprawy a nie, ze klamie

Dziwne prawda?
To powiedziała prawdę czy nie? Będziesz sobie zaprzeczał?

Cytat

W domu moja zona jest do rany przyloz. Sprzatamy razem, gotuje, piecze itd. Dba o dom i nie moge w tym wzgledzie jej nic zarzucic.
Za dzieci oddalaby zycie, zalezy jej na dzieciach. Ogolnie jako mama jest tak jak byc powinno, bardzo opiekuncza.
Jesli chodzi o dom to jest wszystko super.
Gdyby ktos pytal o pozycie to tez dogadujemy sie bez slow, moze prawie zawsze ja inicjuje, ale znamy sie w tym wzgledzie na wylot i na to ogolnie tez nie narzekam. Pod tym wzgledem dogadujemy sie po latach idealnie.

No to skoro jest tak super to po co szukasz dziury w całym?
Skoro jest tak super to dlaczego ona myślała o rozwodzie?
Musisz się na coś zdecydować.
15437
<
#18 | facetzpoznania dnia 22.02.2022 23:23
Do normnyfacet
Ta kolezanka co mi powiedziala, ze zona mnie porobila to byla dziwna laska. Nie bede sie rozpisywal, ale ogolnie mysle, ze jej bys nie zaufal nigdy. Ona glupoty czasami gadala i dlatego ciezko mi powiedziec, ze mowila w stu procentach prawde. Gdyby to padlo z innych ust to bym byl bardziej pewien tych slow. Z jej ust nie jestem pewien.
Gosc co byl jej pierwszym byl jej pierwsza miloscia (tragedia). Sam wiesz, ze czlowiek jak ma 20 lat i sie zakocha to rozne glupie rzeczy robi i rozne rzeczy gada.
Co do kolezanek i kolegow z tego hotelu to nie byli to moi znajomi wiec nie bylo szans na jakiekolwiek spotkanie.
Co do mojej zony to ona ma dziwne spojrzenie na zwiazek. Nie radzi sobie ogolnie z problemami, moze jej czegos brakuje we mnie. Nie wiem. Jest czesto zamknieta i nie mozna wyciagnac co mysli. Ja jestem przeciwienstwem, zawsze mowie jak jest i co mysle.
14027
<
#19 | normalnyfacet dnia 23.02.2022 00:36

Cytat

Co do kolezanek i kolegow z tego hotelu to nie byli to moi znajomi wiec nie bylo szans na jakiekolwiek spotkanie.

Oczywiście że szansa była - dziewczynę za rączkę do auta i jedziecie do koleżanki, kolegi.
Wpraszasz się na kawę, wino, flaszkę - jaki problem.
Chcesz powiedzieć że nie znasz kolegów/koleżanek żony z którymi ona gdzieś wychodzi/baluje?
Powtarzam - grzech zaniechania.
Ale ok, było minęło samemu Tobie coś tam śmierdzi dlatego o tym napisałeś ale dajmy temu spokuj.

Cytat

Co do mojej zony to ona ma dziwne spojrzenie na zwiazek.

To znaczy jaki?

Cytat

Jest czesto zamknieta i nie mozna wyciagnac co mysli.

Czyli coś ją może męczyć.
Problemem możesz być Ty a właściwie Twoja choroba. Jeśli jesteś na rencie to ta choroba raczej mocno Ciebie ogranicza i to może wpływać na wasze małżeństwo lub ocenę małżeństwa przez nią.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?