

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | 00:20:28 |
milyfacet | 00:32:47 |
Julianaempat... | 01:48:09 |
#
poczciwy | 02:06:42 |
Crusoe | 14:16:12 |

Zona bedac w sanatorium poznala czlowieka z ktorym utrzymywali I chba dalej to robia ,kontakt mailowy.Pisza do siebie per"Kochanie ,skarbie itp".wysylaja rowniez piosenki milosne oraz zdjecia.Jego zona dotarla do tych maili I przekazala je mnie.Zrobilem zonie awanture izazadslem wyjasnien.Ona zagrozila mi niebiska linia a Jego zonie sadem.Rozmawialem z prawnikiem ,powiedzial ze to co mam to wystarczy na rozwodu z orzeczeniem o winien.Chce to jakos ratowac.Zona twierdzi ze the mailed to"pierdolki" a w nich zaprasza go pod jej kolderke itp.Dla Niej to nic.Gdy powiedzialem ze ja nigdy nie szukalem "przygod"to odpowiedziala ze moze Trzeba bylo .Zadzwonilem do niego z prosba Bez grozb aby zakonczyl ten zwiazek I zajal sie swoja rodzina.Zadzwonil do mojej zony w obecnosci swojej. Z jej przekazu wiem ze Moja zona mialas do niego pretensje ze chce ja zostawiac w "takiej krytycznej sytuacji"Znajomosc trwa nadal mimo iz zona twierdzi ze nie.Na komorce ma blokade I nie pozwala tàm zajzec.Poradzcie co powinienem ztym robic.Ja glupi jezdzilem co 3-4 DNI do niej z czysta odzieza I nic nie zauwazylem.Dopiero w ostatni weekend zaczalem cos podejzewac bo nie moglem sie do niej dodzwonic.Szkoda ze nie pojechalem
Przede wszystkim ona kompletnie Cie nie szanuje; kompletnie się z Toba i Twoimi uczuciami nie liczy; Rozgość się na portalu, poczytaj trochę historii wtedy otworzą Ci się oczy jak się za to zabrać; wszystko co w tej chwili robisz przyniesie odwrotny skutek do zamierzonego; inną sprawą jest to czy chciałbyś być dalej z kimś kto nawet nie wykazuje Ci szacunku? Na czym zatem chciałbyś budować/ratować jeśli nie ma takiego fundamentu? Chyba, że mówisz tylko o zachowaniu stanu posiadania i statusu quo;
Brakuje jej emocji? Daj jej te emocje...niech zastąpią one te które teraz przeżywa, niech poczuje Twój ból. A jak? Po prawej stronie masz metodę 34 kroków, uwierz mi zobaczysz w niej zmianę. Poczytaj i wybierz te punkty, które Ci pomogą w odzyskaniu nie tyle żony co równowagi w swoim życiu, tylko bądź konsekwentny. Tak naprawdę ta metoda Tobie powinna pomóc, a zmiana zachowania żony ma być tylko skutkiem ubocznym. Wiem jakie emocje przez Ciebie przechodzą, jakie masz w sobie cierpienie.
Cytat
Nie rób sobie tego; nie Ty nawaliłeś, nie Ty zdradziłeś. Jeśli ona nie poczuwa się do winy (a jest winna, Tobie przyrzekała) to nic z tego nie będzie, co chcesz ratować?
Ona musi poczuć, że Ciebie traci, ma ponieść konsekwencje swoich wyborów, Ty masz odzyskać siebie; te punkty Ci w tym mają pomóc.
Cytat
Ale po co masz obserwować?
Przecież już masz dowody wystarczające na rozwód.
Strzel papierami rozwodowymi - nie można kochać za dwoje.
Usunięte duble; poczciwy
Komentarz doklejony:
Musze dodac ze raz powiedziala przepraszam I tyle ,ale to bylocalkowicie bez emocji takie nic.Ona uwaza ze przeprosila I koniec tematu.
Cytat
Ale myślami i emocjami była z tamtym gdy to mówiła a mówiła tak na odpieprz się bo się czepiasz.
Nawaliła mocno i musi to poczuć, inaczej nic się nie zmieni. Nie ma prawa Ciebie tak ranić nie pozwalaj na to.
Pytanie czego Ty chcesz ale tak realnie.
To co było już się nie wróci.
Na pewno musisz nią potrząsnąć a skoro rozmowa, prośba nie odniosły rezultatu to właściwie pozostaje tylko groźba.
Ale tu znów pytanie czego Ty chcesz.
Nie możesz nad tym przejść do porządku dziennego bo będzie tylko gorzej i zjawi się inny Kaziu.
Musisz ją wytrącić ze strefy komfortu ale to zmusza Ciebie do zrobienia zdecydowanych kroków. Potrafisz takie postawić?
Żal Ci najmłodszego syna a starszych dzieci Ci nie żal i dlaczego?
Nie widzi swoich błędów, pozwól jej zobaczyć, odsuń się emocjonalnie niech zacznie jej głowa pracować.
Nie mścij się czasem bo to nie o to tu chodzi.
Zauważ, że w każdym poście piszesz tylko o niej a nie o sobie;
Właśnie takie uwieszenie się na niej powoduje Twoje silne stany emocjonalne;
Teraz priorytetem jesteś Ty sam; aby odzyskać równowagę emocjonalną musisz zając się sobą, własnym rozwojem, wzrostem; kompletnie nie zważaj na to co ona robi albo co mówi; to nie ma znaczenia w tej chwili dla Ciebie;
Jeśli chcesz aby ona dostrzegła co traci to sam musisz to wiedzieć; a dziś Twoje poczucie własnej wartości jest na wysokości podeszwy od butów; i to jest naturalne w momencie gdy dostajemy taki niespodziewany cios w plecy; tym bardziej od najbliższej osoby; wiesz zatem jaki powinien być Twój najbliższy cel i do niego dąż.
Komentarz doklejony:
Dodam ze pod wplywem towarzystwie z ktorym sie przyjaznila przez ostatnie lata na moje racjonalne uwagi finansowe np.nie zgodzilem sie na wymiane 2letnigo samochodu ,twierdzila ze ja zniewalam I ograniczam.To jest jezyk skrajnych group anarcho-lewackich na zachodzie,ale nigdy nie ustapilem .Teraz bede robil34 kroki I koniec.do kina czy teatru tez Sam.itd.
Cytat
Czyli nie zrozumiałeś - tą groźbą jest rozwód.
Ona gra twardo Ty też.
Ogarnij finanse, odcinasz jÄ… od kasy.
Macie rozdzielność majątkową?
Zakup dyktafon i cały czas włączony dla własnego bezpieczeństwa.
Cytat
Sam pisałeś że od kilku lat żyliście obok siebie, dlatego pytałem - "dlaczego Wy ze sobą jesteście"
Reagujesz dopiero teraz gdy ona wdała się w romans a wcześniej nie mogłeś?
Wynieś wszystko z domu co dla Ciebie jest wartościowe - numizmaty, dokumenty, zdjęcia itd. Bądź przygotowany że i może dom trzeba będzie sprzedać na poczet podziału.
Cytat
możesz wyjaśnić jak może być jeszcze gorzej?
Jak to opisałeś "teatr dla policji" nic nie da bo oni też muszą się obracać w prawie a Ty masz możliwość złożyć skargę.
Proponuję zapoznać się z Ustawą o Policji zacząć od art 15a i w dół.
Słowem nie jest tak łatwo to zrobić. A jak żona będzie tym grozić to jej spytaj ją jak ona o tym powie dzieciom. Nie mówiąc o nagraniach.
Więcej informacji mniej paniki.
Jak tak się obawiasz jej kłamstw to zainstaluj tam gdzie przebywasz mini kamery, wszędzie dyktafony, zawsze to jakaś obrona.
I pytanie co Ty teraz chcesz zrobić - rozwód?
Ona nie jest juz Twoim bogiem - jak chce cos ugrac to ona ma sie starac
Cytat
Ty pracowałeś długo za granicą, ona była z dziećmi w domu; z opisu wynika, że to porządnie wychowani dorośli już ludzie a ona miała wielki wkład w to wychowanie; notabene Ciebie nie było, więc co? Nastawiałeś/nastawiasz dzieci przeciwko niej?
Jaki byłeś dla niej przez te wszystkie lata, okazywałeś jej uczucie i szacunek, czy tylko dobrze zarabiałeś i to miało wystarczyć za miłość.
Wiele lat żyliście osobno Ty za granicą ona tutaj, rozjechaliście się gdzieś po drodze. Ta jej roszczeniowość wynikła z braku bliskości między wami, rozmów, więc brała co dawałeś a dawałeś kasę. Zabrakło uczuć i znalazł się taki, który jej to dał bo tego pragnęła. Nie usprawiedliwiam jej tylko doszukuję się przyczyny tego co się stało.
Cytat
czyli pieniądze i dobra materialne były waszą kością niezgody, no a jak było u was z uczuciami, dobrym słowem? Nie odpowiedziałeś na to moje pytanie więc ponawiam.
Jeszcze jedno ta jej apodyktyczność to od zawsze była czy ewaluowała w trakcie małżeństwa?
Komentarz doklejony:
Napisałeś
Cytat
zacznij więc od siebie. Nie "sprzątaj" po tym co ona zrobiła, nie wchodź w jej buty; Ty sam masz wiele do przepracowania, metoda 34 kroków ma Tobie przede wszystkim pomóc w odnalezieniu swoich błędów; odsunięcie się emocjonalne od żony ma pozwolić wrócić Tobie do siebie abyś złapał równowagę.
Tylko nie przeginaj z tymi krokami, rozwieść zawsze się zdążysz. Póki co działasz w emocjach a to najgorsze co możesz zrobić, opanuj je; później podejmiesz decyzję co dalej, teraz wiesz co masz robić.
Stosuj się do rad userów, stosuj te kroki, nie podejmuj żadnych decyzji na tą chwilę, za dużo masz w sobie złych emocji, później mógłbyś tego żałować. Daj sobie czas, nie śpiesz się. Jest tu i teraz. W międzyczasie kontaktuj się z prawnikiem, dbaj o siebie o swoje zdrowie, wygląd, finanse, wyjdź do ludzi, itp.
Sam musisz rozważyć co dla Ciebie będzie lepsze i podjąć decyzję co dalej. Daj sobie jednak na to czas.
"To dlaczego Wy ze sobą jesteście skoro Was razem nie ma?"
Was nie ma od lat to po co razem się męczycie?
Dlaczego pozwalałeś żeby wydawała Twoje pieniądze?
Przecież ona tak postępuje od lat - dlaczego nie wyznaczyłeś granicy ustępstw?
Słowem - dlaczego czekałeś aż się puści z robieniem porządku w życiu?
Komentarz doklejony:
Dokladnie aster mimo wszstko nie Bede msciwy I nie zablokuje jej driga to emeryture.Mimo ze jestem b.wsciekly.
Cytat
Pokażesz klasę, tylko czy dla niej będzie miało to znaczenie?
To było retoryczne pytanie nie musisz odpowiadać.
Zrobisz tak jak Ci serce podpowiada i rozum oczywiście, przede wszystkim dla siebie to rób, dla swojego spokojnego sumienia. Nie dla niej.
U Ciebie sprawa zdrady jest świeża, nie dziwię Ci się że targają Tobą emocje (dlatego uważam, że w takim stanie nie wolno działać pochopnie). Często zdradzeni po wielu latach odzyskują spokój ale demony wracają i zawsze trzeba znaleźć sposób, żeby sobie z nimi poradzić.
W każdym razie Halogen walcz o siebie.
Cytat
Radziłbym się bliżej przyjrzeć żonie właśnie pod tym kątem;
Miałem dokładnie taką samą sytuację; po latach, kilku terapiach, wielu przeczytanych książkach, artykułów i obserwacji byłej żony mam podejrzenie graniczącą z pewnością, że to właśnie wychowanie w takiej a nie innej atmosferze wpłynęło na to, że zwyczajnie ma poważne zaburzenie osobowości, którego nawet nie ma zamiaru dostrzec; zdrada była właśnie tylko wierzchołkiem góry lodowej; dostrzegłem coś czego wcześniej kompletnie nie widziałem albo nie chciałem widzieć; dziś wiem, że to był toksyczny układ bo związkiem tego nazwać nie można; narcyzów nie można uratować bo nie chcą i nie czują takiej potrzeby; dobrze im patrzeć z góry na wszystko i wszystkich; od nich się nie odchodzi, od nich się ucieka;
1. Czy żona ma duże grono znajomych?
2.Jakie relacje ona ma ze swoimi rodzicami?
3.Czy kiedykolwiek złapałeś ją na kłamstwie a ona w nie brnęła mimo, że złapałeś ją za rękę?
4.Czy zdarzało się, że prowokowała sama pewne sytuacje aby za chwilkę obrócić kota ogonem?
5. Czy ma skłonności do manipulacji?
6. Czy potrafi przyznać się do błędu/ brać odpowiedzialność za swoje czyny i zachowanie?
7. Czy zmagała się kiedykolwiek z depresją?
8. Czy jest perfekcjonistką i oczekuje za każdym razem poklasku?
9. Czy nie widzi swoich ewidentnych i ogromnych przewinień a wszystkim innym wypomni nawet mały błąd?
Moim zdaniem Halogen latami w tym stadle to jest niewolnik od zarabiania kasy, a jego pancia od grania gwiazdy, w sanatorium trafia jej sie lepsze ciacho, to myk szykowanko do przeskoku na drugi konarek
Halogen, z tego co piszesz to realia rozwodu + brak kochasia gotowego na wspolne pozycie to dla twojej gwiazdy bardzo solidna zagwozdka, najgorsze co teraz mozesz zrobic to odpuscic, zamiesc wszystko pod dywan, bez solidnych konsekwencji ona cie nigdy nie uszanuje,
Komentarz doklejony:
Do poczciwy. Poza punktami 7i 8 reszta sie zgadza.
Komentarz doklejony:
Przyznanie sie do bledu czy przeprosiny to nie ona.
Cytat
A po co im chcesz mówić?
Jak spytają to możesz nie ukrywać ale tak sam z siebie, po co?
Usunięte duble; poczciwy
Cytat
zobacz...nic nie robisz przeciwko niej, nie krzywdzisz jej swoim odmienionym sposobem bycia; teraz właśnie ona zderza się sama ze sobą.
Cytat
Jaki zwiÄ…zek?
Przecież Wy od lat żyliście obok siebie a nie razem. Owszem przyzwyczaiłeś się do tego - "bo miłość wszystko wybaczy"- ale to co zapodałeś nie jest zdrowe czyli jest chore. Do tego chcesz wracać?
Jeśli ona wróci i będzie jak było to prosisz się o powtórkę.
Cytat
brzmi to niepokojąco; a może spróbuj podejść do lekarza rodzinnego i powiedz o tym odrętwieniu, to może być coś poważnego i czas tu odgrywa ogromną rolę. Wszystko inne poczeka.
Komentarz doklejony:
dzieciom o swoim kiepskim samopoczuciu mówiłeś?
Powiedz.
Komentarz doklejony:
34 kroki dzialaja.Zona szuka rozmowy ze mna ale ja nie mam ochoty.
Cytat
to nie ze szczerości szuka rozmowy tylko jej się doopka pali...
Czyny, czyny są ważne...ale to ma być szczere z jej strony.
Cytat
I dosiadłeś się pogadałeś z nim czy też wkurzony poszedłeś dalej?
Pomijam czy jej decyzje miały większy czy mniejszy jakiś tam sens finansowy czyimś zdaniem, a Twoim nie. Jeśli jednak żonę (czy kogokolwiek) określasz hasłami typowym dla twardogłowych konserwatystów, to nie świadczy to najlepiej o Tobie. I dość dobitnie pokazuje, co może Twojej żonie przeszkadzać w związku z Tobą. Zresztą zapewne w obecnych czasach to już będzie z 90% świadomych swych równych praw kobiet, którym by tego typu patriarchalna postawa męża przeszkadzała. Zwłaszcza, gdy są to panie żyjące na jakimś poziomie. Bywające w towarzystwie. Jeżdżące za granicę itp.
Wiele osób sugerowało Ci zmianę, by być może coś w związku poprawić. Ostrzegając jednak, że nie będzie Ci się łatwo przestawić. Też sugeruję Ci zmianę z patriarchalnego, zacofanego twardogłowca na nowoczesnego "lewaka". Ale ta zmiana jest u Ciebie zapewne kompletnie nierealna i prędzej stracisz żonę, niż zostaniesz tzw. postępowym "skrajnym lewakiem" jak to sam określiłeś.
Cytat
Pewnie uważasz siebie za tolerancyjnego ale buta i arogancja z tych słów wypływa.
Chcesz być nowoczesny chcesz być lewacki to sobie bądź ale nie szydź z innych tylko dlatego że nie spełniają Twoich oczekiwań - bo niby dlaczego mieliby to robić?.
Możesz się godzić w ramach tej nowoczesności żeby Twoja partnerka sypiała z innymi może za pieniądze - Twoja sprawa - ale nie wymagaj tego od innych pod bzdurnymi hasłami jakiegoś zacofania.
Cytat
isteata dnia lutego 13 2022 13:00:10
Też sugeruję Ci zmianę z patriarchalnego, zacofanego twardogłowca na nowoczesnego "lewaka".
Pewnie uważasz siebie za tolerancyjnego ale buta i arogancja z tych słów wypływa.
rozumiem że nie jest to forum na którym porusza się tematy poglądowe itd
W każdym razie ja tzw lewactwem czy prawactwem zacząłem się interesować jak w szkole spróbowano ,,wyedukować" mojego syna, który wtedy nie był pełnoletni.
Materiały które przyniósł do domu sprawiły, że moja małżonka dostała furii i odbyła bardzo gwałtowną rozmowę z panią dyrektor i nie była wyjątkiem sam nie poszedłem tylko dlatego by pierwszy raz w życiu nie sprać kobiety.
Wydaje mi się też że co innego jest seksualna skłonność tego czy innego człowieka a co innego propaganda wokół tej seksualnej inności
Dodam jeszcze że jeżeli ci tzw tęczowi są tolerancyjni to na zasadzie kto nie z Mieciem tego zmieciem
Ba propaganda tęczowa twierdzi że ci co się jej jeżem stawiają nie są wykształceni
Cytat
Taaaa możesz też raz być kobietą raz facetem jak ci pasuje i uprawiać seks raz z facetem raz z kobietą bo to twoja sprawa ale twierdzenie że ktoś tego nie robi jest zacofany to jest ograniczeniem czyjegoś wyboru brakiem tolerancji i poszanowania inności tego drugiego człowieka
Nie mówiąc już o dzieciach bo za dzieci to ja karał bym pracami w kajdanach na nogach przy budowie dróg kolejowych i autostrad
Twarzą tęczowych protestów jest Lempart ...no cóż każdy ma inny gust ale kulturalnie to ona na manifestacjach się nie zachowywała moim zdaniem
Cytat
Radocha 100na100masz racje ale zostawmy ideologiczne dysputy moge tylko dodac ze mieszkajac prawie 30 lat na ttzw. zachodzie
Oczywiście tylko współczuć tym tzw poprawnym politycznie a jeszcze więcej fanatykom
Tobie powodzenia sam myślę że mam to już za sobą powiem Ci ze można oczywiście ciężko się jest zebrać ale można wyjść na prostą i jeszcze ułożyć sobie życie.
:tak_trzymaj
:tak_trzymaj :brawo :brawo
Cytat
(...)
mieszkajac prawie 30 lat na ttzw. zachodzie widzialem do czego tzw."postep"doprowadza.
Radocha odnosiłem się do wypowiedzi @Halogen odnośnie emancypacji czy też równouprawnienia kobiet, które on określił "skrajnym anarcho-lewactwem", a nie na temat mniejszości seksualnych. Nie wiem czemu tu wyskoczyłeś z tym tematem?
@Halogen, twierdzisz, że równouprawnienie kobiet, to niszczenie naszej cywilizacji? I dziwisz się, że Twoja żona zamiast rozmawiać z dewotkami czy tam innymi zakonnicami rozmawia z "normalnymi" kobietami tj. "lewaczkami" i nie może się z Toba dogadać od kiedy wróciłeś do kraju? Podejrzewam, że niewiele kobiet na Zachodzie i coraz mniej w Polsce miałoby ochotę w ogóle rozmawiać z kimś, kto tak patriarchalnie potrzega kobiety jak Ty.
W moim odczuciu daję Ci dobrą radę, ale z doświadczenia wszyscy wiemy jak osoby o takich tradycyjnych, konserwatywnych poglądach jak Twoje są zacietrzewione w swym starodawnym spojrzeniu na rolę kobiet w rodzinie i w społeczeństwie. Więc niestety, ale swoją postawą sam ograniczasz sobie szanse na porozumienie się z żoną. Świat idzie do przodu, Twoja żona jak widać też. Tak jak i jej koleżanki, kuzynki, ich mężowie itp. Ty niestety chciałbyś zostać "z tyłu" jak za dawnych lat. Zapewne sprawiasz tym swej żonie sporo dyskomfortu psychicznego, czy nawet bólu. Niestety ideologia osób o tego typu radykalnych konserwatywnych poglądach bywa silniejsza od zdrowego rozsądku czy nawet więzi rodzinnych.
Cytat
A możesz wskazać gdzie Halogen odnosił się do emancypacji czy też równouprawnienia kobiet, bo chyba mi umknęło?
A z cytatu który zapodałeś to nie wynika.
Cytat
Po tym co opisujesz nasuwa mi się tylko jedno pytanie? Kim Ty dla niej byłeś przez te 30 lat? Kim jesteś dla niej teraz?
Cytat
Oj może, a nawet się dowie.
Zresztą gdyby miał dostęp do jej telefonu czy kompa to pewnie nie musiałby czekać na "życzliwych".