Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Lukas54
Jasmin197301:37:43
obserwator03:52:08
Hagi1004:21:01
Cry06:59:28

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
28.11.2022 23:28:10
Gdzie ten chat?

lIANKA
28.11.2022 21:27:18
witam

crap1966
17.11.2022 12:25:14
witam

Adept
15.11.2022 01:37:34
W Polsce mamy 1,5 miliona alkoholiczek. Ich główna grupa to wykształcone mieszkanki wielkich miast w wieku 25-40 lat, bezdzietne. To na pewno jest bez wpływu na ilość urodzin Szeroki uśmiech

gunio11
11.11.2022 09:29:20
Moim zdaniem nie ma co robić afery z byle gówna..Babki tak samo jak faceci jedne piją drugie nie, albo tylko trochę .A jaki to ma wpływ na ilość urodzin ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

5 lat oklamywania Drukuj

Zdradzony przez żonęWitam! Jestem tutaj nowy i początkujący:) więc przejdę odrazu do konkretów. Proszę przeczytac moją historię i trzeźwym okiem skomentować i podpowiedzieć coś. Znamy się z żoną 18lat a jesteśmy po ślubie 10lat. Ja 35lat ona 33lata. Dwójka dzieci: córka 9lat a syn 3lata. Poznaliśmy się wcześnie i chyba za wcześnie ja mialem 17lat ona 15lat. Tworzyliśmy od samego początku udaną parę taką idealną i z każdym dniem zakochiwalismy się w sobie coraz bardziej... szaleliśmy za sobą tak, że niektórzy nam zazdrościli. Wszystko zaczęło się gdy córka przyszła na świat czyli po 9 latach znajomosci(byłem przy porodzie dlatego, że żona strasznie bała się porodu, który okazal się być bardzo ciężkim) po narodzinach zostałem przez żonę odrzucony na bok dlatego że była jej Mama na zawołanie i miała większe doświadczenie z niemowlakami. Ja sam byłem ciągle atakowany, że robię wszystko źle I że przeszkadzam... a ja tak bardzo chciałem pomóc. Myslalem wtedy że właśnie tak wygląda życie po ślubie gdy przychodzą dzieci. Oddalaliśmy się od siebie przez to. Mieszkaliśmy z Teściami dlatego ze bylismy w trakcie budowy domu i cała ta budowa pochłonęła mnie tak bardzo czasowo, bo chciałem jak najszybciej iść na swoje. Żona wróciła do pracy I trafił się gach który ją adorował dwa miesiące aż w końcu uległa. Ich  romans trwał 6 miesięcy i zdradzila mnie w tym czasie 5 razy w piwnicy budynku w którym pracowali oboje. Jak się okazało po czasie gach był psychiczny i nagrywał wszystko kamerką, nawet jak żona się załatwiała w łazience (było tam sporo nagrań z innymi kobietami i zdjęcia innych kobiet... jakiś kolekcjoner:) Jego partnerka odkryła te nagrania i przyniosła do pracy mojej żonie, żeby wiedziała o wszystkim. Jej partner trafił za kratki na trzy lata bo groził jej bronią a nagrania trafiły na policję i moja żona musiała być przesłuchiwana w tej sprawie. Partnerka tego kochanka nie chciała psuć naszego zwiazku bo widziała że fajna z nas rodzinka więc mnie o tym nie poinformowala. Wiem bo rozmawiałem z nią po tym wszystkim. Wszyscy koledzy i koleżanki z pracy dowiedzieli sie co zrobiła moją żona i się od nie odwrócili. Nie miała w pracy zaufanej osoby prócz ochroniarza którym był były emerytowany policjant wydziału kryminalnego. To on zaczął jej pomagać ukrywać ten incydent. Miał znajomości w policji, więc wszystko tak ustawił żeby się nie wydało, sam bezinteresownie zaczął jej pomagać. Dokumenty, wezwania na przesłuchanie itp. To była szybka reakcja. Papiery poszły do jej pracy a nie na nasz domowy adres.  Znalazła przyjaciela i początkowo dużo ze sobą rozmawiali o wszystkim. To były dwa lata przyjaźni a potem... Wiadomo w co się mogła zamienić taka przyjaźń ? W kolejny romans który trwał  7 miesięcy. Czyli cała ta znajomość trwała prawie 3 lata. Było kilka zbliżen w samochodzie żony po spotkaniach firmowych i tylko w samochodzie. Ja w tym czasie w łóżku czekam na nią a dzieci śpią w swoich łóżkach. Wraca kładzie się i jak gdyby nigdy nic poprostu śpi. Ja zajęty swoją pracą i budową domu nie zauważyłem co się dzieje chyba tylko tyle, że nasz związek staje się taki chłodny, bez wspólnych rozmów o wszystkim jak dawniej.  Wkoncu zachowanie żony mnie olśniło i założyłem podsluch w jej torebce. Wszystko się wyjaśniło... okazało się że kogoś ma i co ? o wszystkim sama mi opowiedziała ale dopiero jak się wyprowadziłem z domu. Całą historię ze szczegółami ale trochę ciągnąłem ją za jezyk bo było jej ciężko. ( już mieszkaliśmy na swoim 2 lata). Ja ją jeszcze bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej i dzieci po tym co mi zrobila a ona twierdzi ze się pogubiła w tym, że ten pierwszy typ tak nią zakręcił i zmarnował jej życie. Wiedziała że ją zostawię po tym pierwszym romansie i chowała to tak panicznie. A drugi romans był owocem bezinteresownej pomocy emeryta:)  Ten pierwszy romans mógłbym jej wybaczyć ale ten drugi? tego już chyba sie nieda przebaczyć. Prosiła mnie żebym wrócił i ona mi to wszystko wytłumaczyła.  Rozmawiamy ze sobą o tym już trzeci miesiąc i ciągle mamy o czym. O tym w którym momencie się rozjechaliśmy i czego zabrakło w naszym związku. Widzę że jej łzy, skrucha i żal są szczere ale musiało się tyle wydarzyć żebyśmy mogli na nowo o wszystkim rozmawiać? O naszych uczuciach, emocjach, problemach, pragnieniach i wadach które wiadomo, że byly. Bardzo trudny temat i jak to rozegrać. Szczerość z jej strony wróciła ale zaufanie do niej to chyba nie wróci. Nie było u nas przemocy, agresji, nadużywania alkoholu, narkotyków. Normalna rodzina... dzieci, szkoła, praca, dom i jak u wszystkich pogoń za czymś... no właśnie za czymś co zabrało nam wspólnie spędzony czas. U nas była to budowa domu która trwała 4 lata i większość pracy to moja praca po godzinach. Wiem... mój błąd, ale robiłem coś co robię dobrze i nikt mnie nie zniechęcał i nie krytykował. Uciekałem po pracy na budowę żeby jak najszybciej się wyprowadzić od teściów. Między pierwszym a drugim romansem pojawił się syn (mój syn) i chyba tylko dlatego, że u nas nie było aż tak źle. Kochaliśmy się i spaliśmy zawsze razem ale to już było czuć... zmieniala się i odsuwała się zbyt szybko ale ją zatrzymałem. Ten silny wstrząs ją obudził. Dluga historia napisana bardzo ogólnikowo, dużo zostalo pominięte. ZERWALA KONTAK Z TAMTYM I TAK JAKBY WALCZY O NAS I NASZĄ RODZINĘ. Teraz pytanie czy potrzymać ją trochę w takiej niepewności? Pobawić się nią I sprawdzić czy naprawdę jest w stanie zrobić dużo więcej żeby nas ratowac? Ten drugi ma żonę I dwójkę dzieci i jest starszy od mojej żony o 20 lat (mógłby być jej ojcem). Moja żona prosi, żeby nie rozwalać jego rodziny, żeby jego żona się nie dowiedziała bo są zbyt długo razem. Dzieci mają już dorosłe. Rozwalić to? Mam bardzo dużo dowodów na to wszystko.  Czy jest sens żeby cierpiała jeszcze jedna osoba?Dzięki za jakiekolwiek porady. Ból ogrooooomny po tylu przeżytych latach. Dużo pięknych wspomnień zostalo przyduszone tym wszystkim
14039
<
#1 | Romanos dnia 13.11.2021 07:43
Tak, potrzymac w niepewnosci
Nie, nie bawic sie zona
Zastanawiales sie dlaczego, zona tak bardzo xhce chronic swojego kochanka przed konsekwencjami ich wspolnych wyczynow?
14759
<
#2 | Radocha dnia 13.11.2021 09:01
JoeBlack wielu tu na forum powie Ci, że bardzo ważne jest postępowanie zdrajcy po zdradzie rozumiesz czy walczy o związek czy zdradzony w tym przypadku Ty ma takie poczucie ze ten zdrajca próbuje zadość uczynić za to co zrobił.
Na zrozumienie nie licz bo to nie możliwe by zdrajca zrozumiał zdradzonego.
Nie zapomnisz nie przebaczysz będziesz ciągle do tego wracał w natężeniu że tak się wyrażę rożnym
Zdrada tworzy ranę która się zabliźnia a nie goi pamiętaj
Co Ty z nią zrobisz czy będziesz się bawił szukając rewanżu czy spróbujesz jakoś posklejać siebie to pamiętaj nie ma guzika który przyciśniesz i będzie tak jak przed zdradą.
Co do rodzina gacha ...
Zrobisz jak będziesz uważał tylko czy to w czymś Ci pomoże.
Widzisz facet jest byłym policjantem więc przygotuj się na trudnego przeciwnika który ma ,,kolegów"
Normalnie bym rzekł że pomógł jej z dobroci serca ale przecie to nieprawda bo jeżeli pomógł jej ukryć zdradę to tylko dlatego, ze miał widoki na przyszłość kumasz on zaplanował że ją uwiedzie
Ja na Twoim miejscu zostawiłbym go na zasadzie gówna nie ruszam
Co do związku to odejść masz zawsze czas więc jak CIę zdrajczynie nie mierzi to pozwól jej zawalczyć o was tylko postaw wysoko poprzeczkę.
15387
<
#3 | JoeBlack dnia 13.11.2021 10:40
Zastanawiałem się daczego chcę go chronic i tu jest najzwyczajniej problemem uczucie które powstało przez trzy lata znajomości i ich nadal łączy i nie zniknęło tak nagłe. Nie chciałaby żeby też cierpiał wiadomo. To jest dla niej ktoś ważny bo jej pomagał a nie ranił. Jest teraz zmieszana ale też wie że może stracić coś duzo więcej niż tylko kochanka. Ja mam zasady i jak jest obrączka na palcu to znaczy że się niema co wpieprzac w zwiazek choćby nie wiem co się działo. Dziwne jest to że pierwszy romans niczego jej nie nauczył a powinien. Została upokorzona tymi nagraniami i sporo osób to oglądało...ten emerytowany policjant też. Nigdy nie myślałem , że może mnie coś takiego w życiu spotkac ale stało się i walczę teraz z tymi myslami trzeci miesiąc. DZIECI to jest coś co mnie hamuje... niczemu niewinne więc dlaczego mają I one cierpiec
14759
<
#4 | Radocha dnia 13.11.2021 10:55
Panie szanowny jak poczytasz to forum to zobaczysz że nie jesteś sam
Twój przypadek nie jest wyjątkiem
Zwyczajnie powiększyłeś odsetek osób zdradzonych
Dzieci....
Ciebie hamują dlaczego jej nie hamowało?
Nie zrozum mnie źle sam jestem ojcem ale na jakiś czas, który jest Ci potrzebny byś stanął na nogi stawiasz na Siebie kumasz?
Na Siebie.
Dzieci owszem ale na tą chwilę stawiasz na Siebie
Dlatego, ze jak nie odbudujesz Siebie to i dzieciom nie pomożesz
Co im da że będą miały ojca z którego został wrak faceta
Będą świadkami awantur, które na nich wpłyną destrukcyjnie które będą kłodą na ich drodze wreszcie będą sierotami bo nawet jak będziecie razem to syndrom zostanie, a to dlatego, że to razem nie oznacza Razem tylko w kupie w całym tego słowa znaczeniu
No więc konfratrze z rogatego klubu wszystko w Twoich rękach
Na zdrajce bym nie liczył
Zdrajca ma nie przeszkadzać rozumiesz?
No i niech to ona spróbuje skleić związek bo Ty sklejasz Siebie
15387
<
#5 | JoeBlack dnia 13.11.2021 11:04
Czy jest szansa, że jej to kiedys szczerze wybaczę jeśli ona zrobi bardzo dużo żeby to naprawić i pokaże że jej bardzo zależy? Otworzyła się w jakiś sposób i rozmawia o tym... wstydzi się i jest jej głupio ale nie rozumie do końca co ja czuję teraz po 18 latach związku. Czy ktoś wybaczył szczerze bo poczuł że ta osoba się zagubiła i nie potrafiła sama tego cofnąć i zatrzymać? Dopiero silny wstrząs ją obudził i wróciła na odpowiedni tor.

Komentarz doklejony:
Czy jest szansa, że jej to kiedys szczerze wybaczę jeśli ona zrobi bardzo dużo żeby to naprawić i pokaże że jej bardzo zależy? Otworzyła się w jakiś sposób i rozmawia o tym... wstydzi się i jest jej głupio ale nie rozumie do końca co ja czuję teraz po 18 latach związku. Czy ktoś wybaczył szczerze bo poczuł że ta osoba się zagubiła i nie potrafiła sama tego cofnąć i zatrzymać? Dopiero silny wstrząs ją obudził i wróciła na odpowiedni tor.

Komentarz doklejony:
Mam wrażenie że gdybym ja też ją teraz zdradził to by ten związek mógł jakoś przetrwac kulejąc... Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie a może źle myślę. Chodzi mi o swoje wartości I pewność siebie teraz po tym wszystkim. Nigdy nie myślałem o tym a teraz zbyt często...
14039
<
#6 | Romanos dnia 13.11.2021 11:25
Ja wybaczylem szczerze (chyba).
Nie zycze mokej Bylej Zonie zle...
Niexh bedzie zdrowa, niech sobie zycie pouklada, niech bedzie szczesliwa.
Byle z daleka ode mnie.

Myslisz o "zdradIe odwetowej" choc jeszcze jakis czas temu sama zdrada wywolywala w Tobie obrzydzenie...
Usiadz, zastanow sie i szczerze SOBIE odpowiedz na pytanie czy da Ci to trwala satysfakcje, czy trwale poczujesz sie lepiej, czy w tej kwestii potrafisz zupelnie przenicowac swoja hierarchie wartoaci i czy nie poczujesz po wszystkim wiekszego obrzydzenia do siebie...
Nie spiesz sie, odpowiedz spokojnie i zrob co WOWCZAS uznasz za dobre.
13728
<
#7 | poczciwy dnia 13.11.2021 11:25
Autorze,

Cytat

Dziwne jest to że pierwszy romans niczego jej nie nauczył a powinien.

A dlaczego miałby nauczyć według Ciebie? Przecież nie dałeś jej ponieść konsekwencji tego co zrobiła, ba dałeś ciche przyzwolenie na to, że może Cię bezkarnie ranić i krzywdzić;
Trafiłeś na żonę, której jest bardzo wygodnie w roli ofiary;
Zobacz jej przekaz do Ciebie; ona taka biedna, jeszcze wymaga od Ciebie zrozumienia i poklepania po pleckach biedna ofiara losu; nie bierze za nic odpowiedzialności za nic; jeszcze ma czelność prosić Cię o to abyś to TY nie rozwalał rodziny; klasyczne obracanie kota ogonem i próba przerzucenia odpowiedzialności za jej zdradę na Ciebie; ona już dawno tę rodzinę rozwaliła; a to co dzieje się teraz to nic innego jak konsekwencje jej chuci; niestety one dotykają również Ciebie; czego ona nawet nie zamierza dostrzec; ważne aby to ona nie obiła sobie tyłka; a Twoje uczucia są nieważne;
Twoja żona to wyrachowana kobieta, która zwyczajnie do dojrzała do roli matki i żony; a teraz cóż...realizuje plan, który pomoże jej ponieść jak najmniejsze straty; nie liczyłbym na jej szczerość, uczciwość i autentyczność; w moim mniemaniu to jej chytry plan a cel uświęca środki;
Jak wygląda jej kontakt z rodzicami?
15387
<
#8 | JoeBlack dnia 13.11.2021 16:11
Wszystko to daje mi sporo do myslenia.Czy ma dobry kontakt z rodzicami? Niema dobrego kontaktu nawet z mamą. To są tylko służbowe rozmowy typu czy zostanie z dzieciakami? O czym ma z nimi rozmawiać? Że ją źle wychowali? Nie potrafi z nimi rozmawiać bo za dużo ukrywa. Teraz wiem dlaczego niema dobrego kontaktu. Jest środkowym dzieckiem... brat pierwszy był synusiem Mamusi, młodsza siostra była córeczką tatusia a moja żona była pośrodku zawsze nie doceniana i najmniej ważna bo Tata pracował za granicą i wrócił gdy pojawiła się najmłodsza córka i to ona stała się taka ważniejsza. Wiem że moja żona ma niską samoocenę przez to ale ja jej te niskie wartości starałem się podnosić. Jest wrazliwa, niesmiala, wykształcona, inteligentna, piękna, atrakcyjna, wysoka, szczupła, ideał kobiety jak dla mnie. Te pierwsze tj wrażliwa i nieśmiała tak jakby odparowały i ich już niema. Nabrała pewności siebie i wartości przez te skoki w boki. To jej podniosło niską samoocenę. Wiem że powinna to przepracować z jakimś specjalistą i ułożyć sobie w głowie to wszystko.
13728
<
#9 | poczciwy dnia 13.11.2021 16:31

Cytat

Niema dobrego kontaktu nawet z mamą. To są tylko służbowe rozmowy typu czy zostanie z dzieciakami? O czym ma z nimi rozmawiać? Że ją źle wychowali? Nie potrafi z nimi rozmawiać bo za dużo ukrywa. Teraz wiem dlaczego niema dobrego kontaktu. Jest środkowym dzieckiem... brat pierwszy był synusiem Mamusi, młodsza siostra była córeczką tatusia a moja żona była pośrodku zawsze nie doceniana i najmniej ważna bo Tata pracował za granicą i wrócił gdy pojawiła się najmłodsza córka i to ona stała się taka ważniejsza.

No to przyczynę już masz; teraz zastanów się co możesz z tym zrobić; no niestety nic; jedyną władną osobą, która może coś z tym zrobić jest ona; tylko po co? przecież rola ofiary jest bardzo wygodna; nie musi brać odpowiedzialności za nic; zawsze może zwalić winę na wszystkich wkoło; drzazgę dostrzeże w czyimś oku nie widząc belki w swoim; taki typ; toksyczne dzieciństwo ma horrendalne przełożenie na dorosłe życie; a toksyczne nie oznacza tylko takiego, w którym była przemoc, alkohol itd.
Chcesz jej kajania się, wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, chęci zrozumienia Ciebie, Twoich uczuć? Twoich potrzeb? chcesz prawdy, autentyczności, szczerości i uczciwości?
Zapomnij...ona nie ma zasobów i kompetnie wglądu w siebie.
14759
<
#10 | Radocha dnia 13.11.2021 17:14

Cytat

poczciwy dnia listopada 13 2021 16:31:15
Chcesz jej kajania się, wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, chęci zrozumienia Ciebie, Twoich uczuć? Twoich potrzeb? chcesz prawdy, autentyczności, szczerości i uczciwości?
Zapomnij...ona nie ma zasobów i kompetnie wglądu w siebie.

Chciała by dusza do raju
Może chociaż na początek potrafi sklecić sensownie kilka słów dlaczego Cię zdradziła?
Od tego zacznij
14027
<
#11 | normalnyfacet dnia 13.11.2021 18:36

Cytat

córka 9lat

Cytat

Żona wróciła do pracy I trafił się gach który ją adorował dwa miesiące aż w końcu uległa.

To ile żona siedziała w domu bo uciekają mi lata.

Cytat

Ich romans trwał 6 miesięcy i zdradzila mnie w tym czasie 5 razy w piwnicy budynku w którym pracowali oboje

Ten romans mógłby trwać o wiele dłużej może i całe lata gdyby facet nie był psychiczny, zdajesz sobie z tego sprawę?
Swoją drogą jak bardzo ona "chciała" skoro dawała w piwnicy.

Cytat

...nagrywał wszystko kamerką...

Macie pewność że jej "wyczyny" nie znajdują się w necie?

Cytat

To były dwa lata przyjaźni a potem...

I przez te dwa lata żona odpływała od Ciebie do tamtego a zdrada była zwieńczeniem "przyjaźni".

Cytat

Ja w tym czasie w łóżku czekam na nią a dzieci śpią w swoich łóżkach. Wraca kładzie się i jak gdyby nigdy nic poprostu śpi.

I pewnie był seks? Badania sobie zrób i od żony tez je wymagaj.

Cytat

Ja ją jeszcze bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej i dzieci po tym co mi zrobila a ona twierdzi ze się pogubiła w tym, że ten pierwszy typ tak nią zakręcił i zmarnował jej życie.

A ona Ciebie kocha? bo z tego co piszesz odpłynęła od Ciebie i płynęła tak przez kilka lat.
A w jaki sposób zmarnował jej życie skoro danie doopy było jej wolą? Bo przecież jej nie zgwałcił. Adorował i .. już? Tylko Tyle? ona zwala na tamtego winę a przecież tylko ona jest temu winna że Ciebie zdradziła. Tylko jej winą/zasługą jest to co ją spotkało.
Wyjawiła Ci co rozumie przez zmarnowanie jej życia skoro Ty się nie dowiedziałeś i miała to co miała wcześniej? Gdzie jej strata?
Ta jej gadka to tylko gadka nic więcej. Zwykłe nie udolne usprawiedliwienie dawania doopy innemu facetowi. Bo zobacz swoją 2 zdradę usprawiedliwia 1 zdradą. Przez dwa lata byli tylko(?) przyjaciółmi aż dopadło ją zagubienie i stało sie? Kupujesz to? Co zdarzyło się po dwóch latach że zdecydowała się na zdradę?

Cytat

Wiedziała że ją zostawię po tym pierwszym romansie i chowała to tak panicznie.

I dlatego znowu poszła w tango? Przecież skoro o jej wyskoku wiedziało tyle ludzi to dziw ze Ty sie nie dowiedziałeś. Chociaż i tak to mogło wyjść po latach. I wyszło.

Cytat

A drugi romans był owocem bezinteresownej pomocy emerytaUśmiech

To jakie on miał powody jest nie ważne, ważne dlaczego ona znowu popłynęła? Pomimo pierwszej w topy.

Cytat

Ten pierwszy romans mógłbym jej wybaczyć ale ten drugi?

A dlaczego? Czym ten pierwszy romans był gorszy/lepszy od tego drugiego? Tu i tu zostałeś zdradzony to czym one dla Ciebie się różnią że z drugą zdradą masz problem?

Cytat

Prosiła mnie żebym wrócił i ona mi to wszystko wytłumaczyła.

Wróciłeś do domu?

Cytat

Szczerość z jej strony wróciła...

A jesteś pewien że jest szczera? przecież to że się przyznała wynika z tego że ją złapałeś na gorącym, tak? jak długo ten romans by trwał gdybyś się nie połapał ? o tym też szczerze rozmawia?

Cytat

Normalna rodzina... dzieci, szkoła, praca, dom i jak u wszystkich pogoń za czymś... no właśnie za czymś co zabrało nam wspólnie spędzony czas. U nas była to budowa domu która trwała 4 lata i większość pracy to moja praca po godzinach.

Bzdura, wiem że starasz się racjonalnie wytłumaczyć jej postepowanie ale to i się nie uda. Czy żona przyszła i powiedziała Ci że jest źle, że za dużo czasu spędzasz na budowie? dała Ci w łeb? Zrobiła cokolwiek żeby Ciebie uświadomić? Jak pisałem nie zgadzają mi się lata ale ona 1 zdradę zaliczyła kiedy jeszcze budowałeś dom, tak?

Cytat

Uciekałem po pracy na budowę żeby jak najszybciej się wyprowadzić od teściów.

Robiłeś to dla kogoś a nie przeciw komuś? Nie możesz tego traktować jako winę.

Cytat

Między pierwszym a drugim romansem pojawił się syn (mój syn) i chyba tylko dlatego, że u nas nie było aż tak źle. Kochaliśmy się i spaliśmy zawsze razem ale to już było czuć... zmieniala się i odsuwała się zbyt szybko ale ją zatrzymałem. Ten silny wstrząs ją obudził.

Oczywiście zrobiłeś badanie DNA? Nie było aż tak źle? jak widzisz nie do końca. Już wiesz że żona potrafi prowadzić podwójne życie. Tak Twoja reakcja potrząsnęła nią ale to tylko pierwszy krok teraz pytanie jak bardzo ona jest szczera wobec Ciebie.

Cytat

ZERWALA KONTAK Z TAMTYM I TAK JAKBY WALCZY O NAS I NASZĄ RODZINĘ

Ale nadal razem pracują?

Cytat

Teraz pytanie czy potrzymać ją trochę w takiej niepewności? Pobawić się nią I sprawdzić czy naprawdę jest w stanie zrobić dużo więcej żeby nas ratowac?

Na pewno jest za wcześnie na deklaracje przetrwania małżeństwa, być może wspólna terapia była by dobra.
Pobawić?
Musisz się zastanowić co żona powinna zrobić żebyś był skłonny spróbować żyć nadal razem. Tylko tak realnie.

Cytat

Ten drugi ma żonę I dwójkę dzieci i jest starszy od mojej żony o 20 lat (mógłby być jej ojcem). Moja żona prosi, żeby nie rozwalać jego rodziny, żeby jego żona się nie dowiedziała bo są zbyt długo razem. Dzieci mają już dorosłe. Rozwalić to? Mam bardzo dużo dowodów na to wszystko. Czy jest sens żeby cierpiała jeszcze jedna osoba?

Czy informować? to zależy czy tego potrzebujesz czy nie. Równie dobrze możesz do niego zadzwonić i poinformować że jeszcze nie podjąłeś decyzji czy informować jego żonę. Taka niepewność też może dać mu się w kość.
Rozmawiałeś z nim?

Cytat

Zastanawiałem się daczego chcę go chronic i tu jest najzwyczajniej problemem uczucie które powstało przez trzy lata znajomości i ich nadal łączy i nie zniknęło tak nagłe. Nie chciałaby żeby też cierpiał wiadomo. To jest dla niej ktoś ważny bo jej pomagał a nie ranił. Jest teraz zmieszana ale też wie że może stracić coś duzo więcej niż tylko kochanka

Żona nie powinna Ciebie o to prosić. Bo jeśli martwi się o tamtego to gdzie przez te lata miała Ciebie? Zastanawiała się co robi Tobie, dzieciom, Wam?
"...wie że może stracić coś duzo więcej..." I tu rodzi się pytanie czy to strach że straci Ciebie czy strach że zostanie sama?

Cytat

Czy jest szansa, że jej to kiedys szczerze wybaczę jeśli ona zrobi bardzo dużo żeby to naprawić i pokaże że jej bardzo zależy?

Ponawiam co ona ma zrobić żebyś zechciał z nią zostać? A czy wybaczysz...to zależy jaki masz charakter.
14923
<
#12 | blebleblee dnia 13.11.2021 20:07
Kiedy Cibie czytam JoeBlack to jest tylko o niej, nie znajduje nic a nic Ciebie, jest nieustanna litania na temat Twoich win, i to te winny odpowiadaja za jej wiarolomnosc? A czy nie zastanawia Cie nigdy fakt, ze ona przysiegala Ci wiernosc, wsparcie, co teraz znaczy ta jej przysiega? Czy nie nie zastanawia Cie czas, piszesz 6 miesiecy z jednym (i tam tylko 5 razy w piwnicy), 3 lata z drugim, z nim dopiero po 2,5 roku - skad u Ciebie ta pewnosc? Bo ona Ci tak opowiedziala? Jak ona to sobie to spokojnie mozesz przemnozyc - nie 6 miesiecy a 3 albo 4 lata, 5 razy, ale tygodniowo itak dalej i tak dalej. Jak by tego nie liczyc to jest mase dokonanych wyborow, latami dokonywanych wyborow, aby sie z nim spotkac, aby ta przysiega byla tylko co najwyzej chorym dowcipem, to nie jest tak ze ona raz, upojona alkoholem oddaje sie facetowi, ktory ja upijal przez 3 godziny przed aktem, ona konsekwentnie, latami prowadzi sobie regularne wspol - zycie za Twoimi plecami, kto wie czy nie przez cale te 18 lat, moze 17, nigdy sie prawdy nie dowierz. Masz prawo, to Twoj wybor zamiesc wszystko pod dywan, przebaczyc, ale do czego to doprowadzi - nastepnym razem ona zacznie sie bardziej pilnowac, sprawdzi torebke, zacznie uzywac drugiego telefonu do kontaktu z kolejnym kochankiem, wie ze raz Ci sie udalo ja namierzyc.
Moim zdaniem zasdniczym powodem dlaczego ona szuka atrakcji seksualnych poza waszym zwiazkiem jest to ze w jej oczach zostales sprowadzony do roli meble w domu, zydla co stoi w kacie, i ona go nie wyrzuci, bo czasami sie przydaje, przysiega malzenska jej nie obowiazuje, liczy sie to ze jej ma byc dobrze, a ty masz zajmowac sie domem, przynosic wyplate do domu.
Druga opacja jaka jest dla Ciebie, to atomowa bomba, rozwalasz jej idealny swiat, dzieciom robisz testy DNA, szukasz prawnika, pokazujesz mu co masz i skladasz papiery rozwodowe, siadasz z nia do stolu i mowisz jej wprost, nasze malzenstwo nie istnieje od lat, Ty je przekreslilas, rozwodzimy sie, jak zalerzy ci aby byc ze mna, to zaczynamy od zera, udowodnisz mi ze Ci zalerzy, ze mozna Ci ufac to moze kiedys sie z Toba drugi raz ozenie, ale najpierw musze Cie byc pewny
14992
<
#13 | gunio11 dnia 14.11.2021 01:05
Witaj JoeBlack. Współczuję ,twoja żona jest zakłamaną, wyrachowaną , zepsutą do szpiku kości
kobietą .Waszego małżeństwa nie ma już od dawna.Twoja żona rozwiązała tę wasz "fajną rodzinkę" puszczając się jak szczur po piwnicach i to z kim ? Z psycholem . Zepsuła sobie opinie nie tylko w firmie ale pewnie w miejscowości w której pracuje .Pzwoliła się nagrywać .Nie wyciągnęła żadnych wniosków z pierwszej zdrady. Mało tego nawiązała drugi romans z cieciem. Zastanawiałeś może dlaczego stary pies na emeryturze zainteresował się młodą kobietą ? Ponieważ wiedział że jest łatwa i szybko rozkłada nogi .Nie wierz w to że czekał na bzyknięcie dwa lata .
Zastanów sie JoeBlack czy przy kimś takim chcesz dokonać żywota ? Czy warto gryźć się całe życie i dopowiadać sobie rzeczy których żona nigdy ci nie wyjawi . Nie warto , wierz mi , nigdy nie zapomnisz .Będzie to cię zżerało od srodka . Ja też "wybaczyłem" ale nie zapomniałem a mija już ponad 40 lat od godziny 0 .
Ty też wybaczysz , wiem to , widzę to po twoich słowach że "kochasz że dzieci"
Powiem tak nie warto .Przecież dzieci się nie wyrzekasz nie zostawiasz .Wyrzekasz się tylko zdrajczyni .
Gdybym mógł cofnąć czas tak bym właśnie zrobił .I może dzisiaj o 12 w nocy spał bym spokojnie a nie czytał żalących się smutasów .I może mimo że również kocham żonę nad życie , po jakimś czasie bym zapomniał .Ułożył sobie życie na nowo beż oszustw i zdrad .
ale jeżeli tak jak ja zostaniesz zrób to po męsku nie jak łos .
Posłuchaj bleble dobrze radzi :
adwokat , papiery rozwodowe na stół , testy dna (chociaż jesteś pewny) zrób to, rozwód z winy żony z przyznaniem się do winy ,powołujesz gada na światka+ żona robi badania na hifa i inne syfy+ zmiana pracy z daleka od ciecia .
Potem możecie układać sobie na nowo .
I pamiętaj , nie daj sobie wmówić winy to nie ty rozwaliłeś małżeństwo i to nie ty powinieneś go składać . To ona ma się o was starać ona naprawiać a ty to możesz zaakceptować albo nie .
Co do zemsty na gachu nie miej skrupułów .To on wpieprzył się w twoje małżeństwo w zasranych butach to on cię znieważył i opluł a smród jaki po sobie zostawił będziesz wąchał do końca życia .
Powiem tak , mnie zemsta bardzo pomogła , postawiła na nogo , podniosła moją samoocenę pomimo że miałem 3 lata przerwy w życiorysie nie żałuję .
Powodzenie JoeBlack.
15387
<
#14 | JoeBlack dnia 14.11.2021 12:22
Z każdych waszych komentarzy wynika coś co mi otwiera oczy. Każdy z was podpowiada mi żebym zrobił coś na co ja nie mam jeszcze odwagi wiem o tym ale to się zmienia i ja się ciągle zmieniam. Zawsze bylem rozsądny i nie chce zrobić czegoś głupiego Z każdym tygodniem jestem innym człowiekiem. Nabieram pewności siebie. Codziennie powtarzam sobie do lustra że jestem prawdziwym facetem i ona o tym się dowie. Jestem teraz na etapie wyciszenia i takiego rozsądnego myślenia czyli myślenia o sobie samym i o moich wartościach. Moja historia opisana była bardzo zwięźle i te daty mogą wam się nie zgadzać. Wiem od kiedy były pierwsze zbliżenia bo na nagraniach była data i godzina. Ja tych nagrań nie oglądałem i oszczędziłem sobie tego. Dostałem protokół z rozprawy sądowej tego psychola od jego partnerki bo chciałem sprawdzic na ile moja żona stała się szczera. Wszystko się zgadza co do pierwszego romansu jestem pewien że jest szczera bo mam wszystko na papierze. Natomiast drugiego nie będę nigdy pewny bo nie mam konkretów. Wszystkie smsy z nim pisane były w formie czatu i raczej nieda się tego odzyskac a może się mylę? Próbowałem i nic z tego... ZDRADZILA BO CHCIALA TEGO tak sobie to teraz tlumacze i to jest chyba dobre myślenie i dobrze się z tym czuję. Nie była warta mojego czasu, moich ogromnych uczuć, mojej dobroci... Jakim jestem facetem? Pochodze z wielodzietnej rodziny gdzie było nas sześcioro + rodzice czyli ośmio osobowa rodzina. Czterech braci i jedna siostra z którymi mam świetny kontakt. Pomagamy sobie, wspieramy się gdy tylko komuś dzieje się krzywda telefony się urywają. Odwiedzamy się i spotykany często. Rodzice dali mi piekne wspomnienia i obraz tego jak powinna wyglądać RODZINA. Ja to wszystko przekazywałem dalej mojej rodzinie. Liczyli się tylko oni i dla nich poświęciłem się całym sobą i nie myślałem o sobie.
Odezwę się co jakiś czas z informacją jak wygląda u mnie sytuacja ale będę dążył do tego żeby tu nie wracać za kilka lat. Żebym nie musiał przerabiać tego ponownie. Czy zaufam innej kobiecie? Nigdy... Bo tej zaufałem w 100% I zawsze byłem pewny że jesteśmy tylko dla siebie.
14926
<
#15 | obserwator dnia 14.11.2021 13:29
Niczego nie nauczył jej romans numer 1 pomimo całej tej zawiłej historii z tym panem co ją nagrywał i szantażował oraz całej tej sytuacji z sądem.? ( jeśli można to nazwać romansem). Zamiast odejść z pracy ,przyjąć na klatę co zaszło to wolała uciekać dalej od problemu w ramiona innego starszego - bo on był taki pomocny,wyrozumiały, pomógł jej z tym syfem niby aż wreszcie musiała mu umilać czas w jej samochodzie, chociaż wątpię że to było tylko w samochodzie.
No ale ludzie przecież nie są ślepi w pracy czy żeby nie widzieli pewnych spraw, sama zapracowała w sumie na swoją opinię tam,a mimo wszystko została w tej robocie?
To co ci sprzedaje to raczej wersja light standardowo czyli z naciskiem np. ile było razy seksowane.No ale przecież to też jest aspekt emocjonalny czy tam ukrywanie się z rozmowami,telefonami ,spotkaniami, granie dobrej miny do złej gry dla ciebie i rodziny,udawanie że wszystko jest ok. Chyba historia np. 2 ukróciła się dopiero jak zacząłeś węszyć i coś znalazłeś śledząc ją i dopiero się niby skończyło ( a tak trwałoby dalej chyba?).
Coś na zasadzie a może pobawię się i może jakoś wszystko samo się zakończy naturalną koleją rzeczy, albo i nie aż wreszcie ktoś się czegoś dowie i zacznie gadać.
No co ma robić teraz to płacze i udaje tam niby bo na zasadzie małpy bo co ma zostać teraz sama, dom sprzedacie, kasę podzielicie i papa ( który to ty budowałeś ciężką swoją pracą ,a powinniście budować go razem co by było trochę zaangażowania z jej strony także, już nie mówię by nosiła taczki z betonem czy cegłami ).
Kochasia numer 2 chroni bo niby ma żonę , nie wypada tego czy tamtego, rodzinie nic nie mówić bo co powiedzą, nadymiłbyś narobił bigosu oraz jej koło tyłka i jest spalona.
Zmieniaj się ,wybaczaj ale nie za lekko i nie tak łatwo bo spłynie to po niej jak po kaczce. Zmieni pracę , znajdzie się pomocny nowy szef albo kolega ,który ją tam zauważy, poświęci uwagi, będzie pomagał i co historia zatoczy koło?
No zachowuje się jak nastolatka trochę, więcej robi mniej myśli ( co robi i jakie mogą być tego konsekwencje ).
Może ona jest w tej kategorii ludzi ,którzy się uczą na błędach i wyciągają jakieś wnioski ale to wszystko tak jak mówię zweryfikuje czas i samo życie niestety. Temat jest do przerobienia ale wiadomo do tanga trzeba dwojga,a konsekwencje też ją jakieś muszą dosięgnąć czy tam żeby musiała coś w tym swoim życiu pozmieniać.
Normalny człowiek to by podkulił ogon i się ewakuował z takiej pracy do innej gdzie wiadomo praktycznie wiele i klimaty mogą być tam od dawna niefajne. No a jeszcze jakby sprawa dodatkowo z tym ochroniarzem tam krążyła ( bo chyba o tym chyba nic nie wiadomo nikomu raczej ) albo ktoś tam coś może wie bo widział dziwne zachowanie. Takie rzeczy czasem się widzi w miejscu pracy..,a nawet ten nagrywający mógł się chwalić komuś albo mógłby wypuścić takie nagrania w internet niech gdzieś sobie krążą po stronach,a wszystko praktycznie co trafia w internet może tam zostać na długi czas. Też nie pomyślała o tym będąc nagrywaną? ( no bo chyba musiała wiedzieć o tym fakcie ).
14759
<
#16 | Radocha dnia 14.11.2021 14:31
JoeBlack
Myślę tak podsumowując że tak się zastanawiam jakim trzeba byc człowiekiem, żeby nie odejść z pracy w której ma się tak zjechaną maksymalne opinię
15166
<
#17 | Igor1 dnia 14.11.2021 18:28
Powiem Ci tak, jesteś rozdarty, Twoja dumą Ci nie pozwala ale druga część to miłość do żony, dzieci, za plecami wasza przeszłość. Pamiętaj to że jej wybaczysz nigdy o tym nie zapomnisz, zawsze do końca życia będziesz ją widział i myślał co z kim robiła, to nie minie. Dzieci dorosną , pójdą a Ty zostaniesz z nią. Chcesz tego, zaufasz jej jak wcześniej ? Dzieci gorzej cierpią jak są w takiej rozsterce. Ja nie wytrzymałem i walka ze sobą że wybaczę była błędem. Rozstanie po latach szybciej zagoiła mój ból ale blizna została niż tkwiłem w tym zakłamaniu.

Komentarz doklejony:
Powiem Ci tak, jesteś rozdarty, Twoja dumą Ci nie pozwala ale druga część to miłość do żony, dzieci, za plecami wasza przeszłość. Pamiętaj to że jej wybaczysz nigdy o tym nie zapomnisz, zawsze do końca życia będziesz ją widział i myślał co z kim robiła, to nie minie. Dzieci dorosną , pójdą a Ty zostaniesz z nią. Chcesz tego, zaufasz jej jak wcześniej ? Dzieci gorzej cierpią jak są w takiej rozsterce. Ja nie wytrzymałem i walka ze sobą że wybaczę była błędem. Rozstanie po latach szybciej zagoiła mój ból ale blizna została niż tkwiłem w tym zakłamaniu.
14027
<
#18 | normalnyfacet dnia 14.11.2021 19:23
JoeBlack
Jeśli chcesz spróbować ratować Wasz związek (celowo nie piszę małżeństwo) to może zaproponuj żonie - jeśli chce z Tobą być - rozwód z orzeczeniem jej winy. Gdyż to małżeństwo już nie istnieje i należy je zakończyć.
A następnie próbę budowania nowego małżeństwa bez papierka.
A jeśli tak nie myślisz to zaproponuj to - zobaczysz jej reakcję.
10769
<
#19 | makasiala dnia 14.11.2021 19:38
5 lat? okłamywania i lawirowania w tym? Niezła jest. Co chcesz? Czego pragniesz? Oczywiście czasu nie cofniesz, wydarzeń nie wymarzesz, to zostanie z tobą do kończa życia, czy chcesz czy nie. Pytanie jak wykorzystasz tą szansę daną od losu? Uwolnisz się od kobiety, której już nie ma od 5 ciu lat? Czy nadal jej chcesz? Którą drogą pójdziesz?
14578
<
#20 | aster dnia 15.11.2021 15:23
Ty nie mogłeś być jej powiernikiem w tak trudnej sytuacji w jakiej się znalazła po pierwszej zdradzie; z wiadomych względów i nie dlatego że nie miałeś czasu bo dom budowałeś.
Od pana starszego dostała to czego akurat potrzebowała, czyli poczucie bezpieczeństwa i bliskość co przerodziło się w relację jaką się przerodziło. Gość ją zwyczajnie wykorzystał widząc jej położenie, te zdjęcia, nagrania z tamtym...uznał ją za łatwy kąsek; a że miał narzędzia do tego aby ją podejść i zdobyć, wykorzystał to. Kwestią tutaj nie jest to, że on tę sytuację wykorzystał tylko absolutny brak refleksji Twojej żony po tym co narobiła wcześniej; co świadczy o jej całkowitej niedojrzałości.

Cytat

Rozmawiamy ze sobą o tym już trzeci miesiąc i ciągle mamy o czym. O tym w którym momencie się rozjechaliśmy i czego zabrakło w naszym związku. Widzę że jej łzy, skrucha i żal są szczere ale musiało się tyle wydarzyć żebyśmy mogli na nowo o wszystkim rozmawiać?

rozmowa jest bardzo ważna ale bez czynów nic nie daje.
Czy ona w ogóle chce nad sobą pracować, nad swoimi emocjami i lękami, brakami, zmianą siebie?
Zdaje się, że powinna bo może wiele zyskać. A Ty autorze, obserwuj i nie spiesz się z jakimikolwiek decyzjami, czekaj...niech działa.
14027
<
#21 | normalnyfacet dnia 15.11.2021 18:32
aster

Cytat

Od pana starszego dostała to czego akurat potrzebowała, czyli poczucie bezpieczeństwa i bliskość co przerodziło się w relację jaką się przerodziło.

Tylko że to miała w domu ale tego od męża nie chciała.

Cytat

Gość ją zwyczajnie wykorzystał widząc jej położenie, te zdjęcia, nagrania z tamtym...uznał ją za łatwy kąsek

On ją nie wykorzystał, ona dała i wzięła co chciała - będąc w pełni świadoma co robi.
A że ona łatwa? przecież zdradziła męża - czyli temat do pogadania. I nic więcej.

Cytat

brak refleksji Twojej żony po tym co narobiła wcześniej;

Oczywiście że była refleksja, wierząc w jej słowo( jeśli nie od razu) czekała dwa lata czy mąż się dowie o zdradzie czy nie. Kiedy się upewniła że nie poszła znowu w tango.
Zdradziła dwa razy. Teraz żałuje bo mąż się dowiedział? Czyli gdyby się dowiedział o pierwszej zdradzie nie było by drugiej?
Czyli wina męża?
14923
<
#22 | blebleblee dnia 15.11.2021 19:04
Moim zdaniem po pierwszej zdradzie, kiedy wszyscy w tamtej firmie wiedzieli co sie dzialo ona powinna sie zwolnic, poszukac pracy w innym miescie, nawet w ostatecznosci namowic meza na wyjazd z kraju, byle daleko od tamtych ludzi, byle daleko od tamtej sprawy. Szukanie poczucia bezpieczenstwa u innego faceta pokazuje jej zero relacji i uczucia do meza. Normalny facet, w jednym sie z Toba nie zgodze, ona nie zdradzila dwa razy, ona dwa razy pakuje sie w wielomiesieczne relacje z innymi, dokonuje tysiecy decyzji o tym jak meza w danym dniu zdradzi i oszuka, tak jakby maz nie istnial dla niej, (no jedynie w temacie kasy i roboty kolo domu), naprawde nie chce tu niczego wymyslac czy wmawiac JoeBlack, ale latwosc i oczywistosc z jakimi ona sobie wynajmuje kolejne relacje za jego plecami to dla mnie oczywisty powod aby; po pierwsze sprawdzic DNA dzieci, zastanowic sie ilu jeszcze pocieszycieli ona miala poza tymi dwoma
15387
<
#23 | JoeBlack dnia 15.11.2021 23:15
Jak napisal Aster:
Czy ona w ogóle chce nad sobą pracować, nad swoimi emocjami i lękami, brakami, zmianą siebie?
Zdaje się, że powinna bo może wiele zyskać. A Ty autorze, obserwuj i nie spiesz się z jakimikolwiek decyzjami, czekaj...niech działa

I tak właśnie teraz robię. Czekam, obserwuje i myślę o sobie. Co może mi teraz pomóc szybko wstać na nogi? Ta moja obojetnosc w stosunku do niej. Żyje teraz dla siebie i tak mi dobrze. Jeśli nic z tym nie zrobi tzn ze nie potrafi lub nie chce, raczej to drugie. Czas tu swoje zwojuje. Stoimy w miejscu...
14853
<
#24 | Ladaco dnia 16.11.2021 12:22
Cześć
Ja właśnie odpiłowuję rogi ale ślad zawsze pozostanie. Trochę lekcji o kobietach też odrobiłem.
Napiszę ci trochę inaczej.
Kobiety przekaraczają wiele granic, które dyskwalifikują je na dłuższy związek (uważają, że mogą-taki mamy medialny trend disiaj). Jedną z nich jest zdrada. Twoja kobieta przkroczyła ją co najmniej 2 razy. (O "one night standach" ci nie powie). Każdy kolejny raz przyjdzie jej łatwiej. Ma już wprawę.
Kobiety lubią emocje. Syatuację niepewności chcą zamienić w pewność. To dlatego przed ślubem jest fajnie a po ślubie "normalnie".
Obecnie ona znajduje się w sytuacji niepewności. Jak zyska pewność to sprawy wrócą na zwyczajne tory.
Na razie masz mocną pozycję w ramach balansu znaczeń. Jak ją dospuścisz bliżej i ona poczuje, że się rozsłabiłeś to zacznie stawiać warunki itd. Takie akcje już prowadziła, ma już wprawę. Znasz to.
To co obecie wiąże cię z nią, moim zdaniem to...przywiązanie i to że to ty inwestowałeś w związek (a jakie były jej inwestycje???).
Każdemu młodemu inwestorowi ciężko rozstać się z inwestycją, która prznosi straty, więc czeka aż się "odkuje". To może trwać latami i nigdy nie nastpić.
W twoim intersie jest zadbać o siebie, jak już pisały tutaj mądre osoby.
Na zmianę charakteru Pani bym nie liczył. Może po jakiejś terapii.
Tu mała dygresja. "Psycholog" będzie mocno nastawał abyś opisał swoje winy w związku. Wiesz, skoro wszyscy są winni to stawiamy znak równości i "naprawiamy". Zdaje się, że jedna osoba Gunio11 pisała o tym rozwiązaniu.
Gdybyś teraz ją dopuścił do siebie (bez konsekwencji związanych z jej poczynaniami) to oznacza, że jesteś słaby a tego Panie nie wybaczają (Bez wględu jak bardzo jest szczera-gadzi mózg zrobi swoje).

Komentarz doklejony:
Co pomaga w zadbanu o siebie?
Mnie pomogły spacery i sport. Zrzuciłem sporo kg. Doceniłem też wagę perfum (zmieniają nastrój) czy fruzury. Fajne ubrania też zrobią swoje.
Wróć do swoich hobby. Zajmij czymś głowę (to może być nie łatwe).
Stanie w miejscu ci za bardzo nie pomoże ale pewnie musisz przez to przejść.
W miarę możliwości odseparuj sie od niej tak abyś jej nie widział. (To powoduje utratę wiezi emocjonalnej).
W zdradzie często występuje gniew. Warto przekuć go w coś pożytecznego.
Jeśli chodzi o dzieci. Widok słabego ojca w związku nie pomoże im w rozwoju. Wyniosą zły model z domu. Z drugiej strony "wychowanie" zwłaszcza chłopców przez Panie to nieporozumienie. Zrobią z nich "kapciowych" stawiających Panie na piedestale. Tu jednak nie ma dobrych rozwiązań. Trochę da się to naprawić w ramach wspólnych wypraw i spędzania razem czasu.
15390
<
#25 | Justyna14 dnia 19.11.2021 10:24
Uważam że ta pani powinna się dowiedzieć i sama podjąć decyzję czy chce być z kimś takim jakim okazał się jej mąż... Bo teraz tak naprawdę żyje w udawanym poczuciu szczęścia nw czy kto kolwiek z sam chciał by tak żyć, wydaje mi się że sami też byśmy chcieli znać prawdę... a co do twojej sytuacji miała cb cały czas obok i ty mogłeś jej dać przeciesz to samo co ci kochankowie ale jak widzisz nie chciała tego od cb... Tak naprawdę gdybyś się nie dowiedział ona nigdy by się nie zmieniła. A robi to podejrzewam tylko dlatego że wie że ma za dobrze z tobą i dla własnych egoistycznych pobudek chce być z tobą bo skoro przez te 5lat miała gdzieś twoje uczucia to dlaczego nagle się liczą dla niej ? Gdybyś był ważny naprawdę to po pierwszym zbliżeniu z tym pierwszym kochankiem wiedziała by że chce tylko cb... Ale to jest tylko moje zdanie.
15391
<
#26 | Wallace dnia 19.11.2021 18:44
Justyna14, nie tylko Twoje.

Joe Black, jak idzie Twojej żonie walka o związek?

Wybiera specyficznych kochanków, to mnie dziwi.
14759
<
#27 | Radocha dnia 19.11.2021 19:15

Cytat

Joe Black, jak idzie Twojej żonie walka o związek?

jasne jak każdy zdrajca Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech
robi co może, ba dwoi się i troi Szeroki uśmiech
a nawet stara się zgadywać myśli :cacySzeroki uśmiech
15391
<
#28 | Wallace dnia 19.11.2021 19:32
Ma tak już długo a konsekwentnie?

Ty jak się w tym masz?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?