Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 12
Użytkownicy Online: cziken

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,800
Najnowszy Użytkownik: Anika8
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada w małżeństwie i brak zufania
Zdradzony przez żonęWitam. Znam się z żoną od prawie 10 lat. Teraz jesteśmy w wieku żona 35, ja 38. Początek naszego związku jak u każdego głównie związany był z "chemią". Wtedy niestety a teraz już to nie ma znaczenia bo stworzyliśmy fajną rodzinę moja żona po miesiącu spotykania się zaszła w ciążę. Ja stanąłem przed wyborem być mężczyzną i spróbować założyć rodzinę lub małym chłopcem i uciec. Jak się domyślacie postanowiłem założyć rodzinę z nadzieją że wszystko się jakoś ułoży. Przez okres 4 lat tworzyliśmy związek partnerski. Mieszkaliśmy razem, wychowywaliśmy dziecko, ja pracowałem wybudowałem dom. Żona zawsze pragnęła ślubu ja byłem wiecznie nie zdecydowany. Po 4 latach postanowiłem że weźmiemy ślub cywilny. Żona jednak chciał także uregulowania Kościelnego więc 3 lata później wzięliśmy ślub Kościelny. Zaraz po ślubie bardzo chcieliśmy mieć drugie dziecko więc już po dwóch miesiącach byliśmy w ciąży. Aktualnie nasza druga pociecha ma ponad dwa latka. Nasz staż Kościelny wynosi ponad 3 lata.
Dwa miesiące temu żona po babskiej sobotniej wizycie u sióstr w niedzielę oznajmiła mi że musi coś mi powiedzieć. Od wielu lat twierdziła że coś jej leży na sercu i w końcu mi powie. Jak pierwsze nasze dziecko miało około 8 miesięcy mieliśmy spięcie po którym pojechała do mamy na kilka dni (ogólnie to był okres kiedy różnie nam się układało). Jednej nocy pojechała się spotkać z byłym kolegą którym dawno temu pracowała (przed naszym związkiem) ale także sypiała. Jak się domyślacie całą noc uprawiali seks. Mówi że bardzo tego od razu żałowała i ten seks dla niej nie był taki jak sprzed laty pamiętała. Twierdzi że powiedziała mi bo od lat ją sumienie gryzło. Jednak po naszych rozmowach wiem że naszego dziecka pilnowała szwagierka, która za każdym razem jak się z żoną pokłóciła groziła że mi powie. A po ostatnim babskim spotkaniu i kolejnej sprzeczce żony i jej siostry, dowiedziała się druga siostra i jej mąż. Podejrzewam że czynnikiem motywującym były obie rzeczy - wyrzuty sumienia i strach że dowiem od kogoś innego. Nie mogłem w to uwierzyć - może początkowe lata były różne ale ostatnie kilka były naprawdę piękne. W pierwszej chwili załamałem się ale po 2-3 dniach poczułem większa chęć bliskości żony. Rozmawialiśmy wieczorami jak dzieci poszły spać i kochaliśmy się przez co najmniej dwa tygodnie codziennie. Teraz tak myślę że był to dla mnie rodzaj terapii. Żona bardzo żałuje tego, chciałaby to cofnąć, wtedy nie sądziła że stworzymy razem taką świetną rodzinę. Postanowiłem wybaczyć żonie i się z tym pogodzić zwłaszcza że zapewniała mnie że tylko wtedy i nigdy więcej mnie nie zdradziła.
Zawsze wierzyłem że mogę w 100 procentach ufać żonie. Jednak postanowiłem w jakiś sposób coś sprawdzić by być pewnym. Po tylu latach małżeństwa korzystamy wzajemnie ze swoich telefonów i mojego laptopa. Tak jakbyśmy nie mieli tajemnic przed sobą. Moja żona jest zawodu kelnerką. Kiedyś sprawdziłem naszą oś czasu google (narzędzie google do lokalizacji naszych telefonów rzekomo działające z dokładnością do 20 metrów przez gps). Zaniepokoiła mnie jedna rzecz a raczej kilka, ale najbardziej mnie zastanawia ta: Gdy pracowała (a było to 2 miesiące przed naszym ślubem Kościelnym - na który się cieszyła i nie mogła się doczekać) w weekend powinna nocować w miejscu pracy a oś czasu pokazuje że z soboty na niedzielę od 2:30 do 5:50 była w domu oddalonym o 23 km od jej miejsca pracy. Kiedy jej to pokazałem stanowczo zaprzeczyła że ona nigdzie jeździła i poza tą zdradą co mi powiedziała nigdy nie zrobiła nic innego. Na drugi dzień gdy znowu poruszyłem temat by mi powiedziała bo skoro jedną zdradę jej wybaczyłem to jestem więcej w stanie znieść tylko chcę już nas związek opierać tylko na szczerości i prawdomówności. Znowu zaczęła mnie zapewniać że to jakaś nie prawda i nie będzie ponosić odpowiedzialności za coś co nie zrobiła, poza tym przyznała się do seksu z kimś już wcześniej, więc jakby naprawdę gdzieś była to czemu miałaby mi nie powiedzieć, bardzo się rozpłakała i wybiegła z imepetem z domu. Długo ją szukałem bo bałem się że sobie coś zrobi, ale jakoś przekonałem żeby wróciła do domu i głupot nie robiła bo mamy rodzinę i dla kogo żyć. Powiedziałem że jej wierzę (zrobiłem to chyba tylko dla jej dobra, ale to moje kłamstwo zdaję sobie z tego sprawę). Z doświadczenia wiem że oś czasu google pomimo podróży osoby z telefonem może nic nie pokazać, ale jeśli już coś pokazuje to prawie się to zgadza z rzeczywistością, czasami o te 50 metrów się myli. Poza tym oś czasu jakiś rok wcześniej też wskazuje kilka odwiedzin w dzień w jakimś domu w miejscowości oddalonej o 15m od nas - gdzie nie mamy rodziny ani żadnych znajomych - oczywiście żona też twierdzi że tam nigdy nie była. Nie wiem co mam o tym myśleć - między nami jest teraz super bo oboje się staramy. Ale nie ma dnia i godziny w której bym nie myślał o tym czy przez te lata nie oszukiwała mnie bardziej, a gryzące sumienie kazało jej w końcu powiedzieć to najstarsze bo jej głównym tłumaczeniem było że się kłóciliśmy mało się kochaliśmy. A do rzeczy które wynikły w małżeństwie cywilnym i tuż przed ślubem Kościelny już nie ma za bardzo jak się tłumaczyć - bo mógłbym już tego jej nie wybaczyć. Proszę o jakieś słowa wsparcia jest mi bardzo ciężko. "Ludzie boją się tego co nie znają" Ja się właśnie boję tego że ma więcej tajemnic dotyczących naszego związku, mam coś w rodzaju jakiegoś dowodu (oś czasu) ale nie wiem co się tam stało i czy naprawdę to się wydarzyło.
Komentarze
Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >>
aster dnia września 16 2021 09:58:18
Początek naszego związku jak u każdego głównie związany był z "chemią". Wtedy niestety a teraz już to nie ma znaczenia bo stworzyliśmy fajną rodzinę moja żona po miesiącu spotykania się zaszła w ciążę.

dość szybko zdecydowaliście się na sex właściwie nie znając się jeszcze.
Jak pierwsze nasze dziecko miało około 8 miesięcy mieliśmy spięcie po którym pojechała do mamy na kilka dni (ogólnie to był okres kiedy różnie nam się układało)

Jednej nocy pojechała się spotkać z byłym kolegą którym dawno temu pracowała (przed naszym związkiem) ale także sypiała. Jak się domyślacie całą noc uprawiali seks

Czyli tak twoja żona rozwiązuje problemy w małżeństwie, pchając się do łóżka innemu. Dość łatwą masz żonę.
A teraz to dużo ma kolegów?
po naszych rozmowach wiem że naszego dziecka pilnowała szwagierka, która za każdym razem jak się z żoną pokłóciła groziła że mi powie.

czyli, tak naprawdę to było motywacją do powiedzenia Tobie o zdradzie, miałeś inaczej się nie dowiedzieć.
Rozmawialiśmy wieczorami jak dzieci poszły spać i kochaliśmy się przez co najmniej dwa tygodnie codziennie. Teraz tak myślę że był to dla mnie rodzaj terapii.

nie, to nie rodzaj terapii. Rządziły Tobą atawizmy, zwyczajnie bałeś się utracić swojej pozycji jako głowa rodziny. Co Ci wyszło z tej "terapii" gdy wciąż jest to w Tobie w środku; zaczynasz ją kontrolować bo wciąż nie jesteś pewny czy jesteś na miejscu w którym powinieneś być w tym związku.
Postanowiłem wybaczyć żonie i się z tym pogodzić zwłaszcza że zapewniała mnie że tylko wtedy i nigdy więcej mnie nie zdradziła.

Tak po prostu, bo ona tak powiedziała? Wybaczenie to jest proces. Zdecydowanie za szybko to zrobiłeś i na miętko i dlatego teraz się z tym męczysz; nie przerobiliście tego, ani ona ani Ty. Dałeś jej tym ciche przyzwolenie na takie jej postępowanie co w parze z jej łatwością nawiązywania stosunków damsko męskich...to wiesz...prawdopodobnie czeka Ciebie powtórka z rozrywki.

milyfacet dnia września 16 2021 12:02:52
Aster - doceniam uwagi, na pewno są trafne i obiektywne.
Ale najbardziej zastanawia mnie czy od tej zdrady powiedzianej mi już nie było po drodze do ślubu kilku innych powtórek...
Kolegów raczej nie ma. Czytam tu trochę innych historii i moja trochę się różni, wszyscy zdradzani opisują jak ich połówki pilnują telefonu etc... Mojej żony telefon był dla mnie zawsze dostępny, nigdy go nie chowała, nie kryła się z nim w czymkolwiek...

aster dnia września 16 2021 12:22:31
Szybko weszła Ci do łóżka, szybko założyliście rodzinę, bez problemu weszła do łóżka koledze będąc z Tobą w związku, szybko (za szybko) wybaczasz nie wyciągając żadnych wniosków.
wszyscy zdradzani opisują jak ich połówki pilnują telefonu etc..

jeśli wszystko tak szybko się dzieje to nie ma czasu na flirty przez telefon.
najbardziej zastanawia mnie czy od tej zdrady powiedzianej mi już nie było po drodze do ślubu kilku innych powtórek...

wyciągając wnioski z przesłanek za pomocą logicznego ciągu powiązań przyczynowo-skutkowych...jest to możliwe.
Mnie zastanawia kwestia jej szybkiego wskakiwania do łóżka, ale nie osądzam jej, poprostu to sprawdź.

Koncerz dnia września 16 2021 14:37:09
No cóż, masz szansę na Kartę Dużej Rodziny: Ty, Żona, dwójka Waszych dzieci i przynajmniej jeden, jeśli nie kilku "tatusiów". Faktycznie wspaniałą Rodzinę stworzyliście... Tak trochę ironizuję. Wybacz. Każdy związek opera się na zaufaniu. Wchodzi się do niego m. in. po to, żeby ojciec był pewien, że jego dzieci są również jego pod względem genetycznym. To naturalne. Dajecie sobie gwarancję wyłączności na współżycie seksualne tylko ze sobą. Czy Ty masz jakieś gwarancje przynależne małżeństwu? No nie wiem... Wątpię... Dlaczego żona nie poinformowała Cię o współżyciu z byłym w trakcie Waszego narzeczeństwa PRZED ślubem? Prawidłowy układ jest taki, że Twoja jeszcze przyszła żona mówił Ci o tym przed ślubem, dając Ci możliwość podjęcia decyzji, którą podejmujesz znając wszystkie składowe Waszego związku. Nie idzie się do ślubu z oszustwem w sercu. Kiepskie to trochę. Mam wrażenie, że dowiedziałeś się o tym, bo żona bała się, że ktoś coś chlapnie w nerwach. A tak to powiedziała Ci i uważa, że jest w porządku. A jaką masz gwarancję, że nie jeździ w to miejsce, które wskazuje oś google? Mówisz, że nie macie tam żadnych znajomych... Może tylko Ty nie masz? Nie masz tam znajomych= małe prawdopodobieństwo, że coś wylezie... Jeśli masz dostęp do telefonu żony, to ja bym wgrał szpiega, na laptopa to samo. Z możliwością odsłuchiwania i nagrywania głosu. Ona już raz Cię zdradziła... A dzieci? Masz pewność? Jesteście trzy lata po ślubie, co będzie za dziesięć lat? Chyba, że nie przeszkadza Ci to, to zostaw tak jak jest. Kiedyś mój związek się rozpadł tuż przed ślubem, ponieważ nie pasowało mi zachowanie mojej niedoszłej. Ja jej powiedziałem jasno, że jeśli się dowiem o jakiejś zdradzie, to czy będziemy mieć jedno czy więcej dzieci, czy będę miał lat 30 czy też 80, czy będziemy rok czy też 50 po ślubie, to ja bezwzględnie i na pewno ją zostawię. Oczywiście dowiedziałem się, że mój punkt widzenia jest taki "nieludzki", nieżyciowy. Później się okazało dlaczego reagowała tak nerwowo na moje dictum. Powodem były jej romanse. To chyba był ten jej "ludzki" punkt widzenia... Tobie nie zazdroszczę sytuacji, głównie ze względu na małe dzieci. Nie wiem czy ja bym się zdobył, na taką reakcję jak Ty.
Trzymaj się

blebleblee dnia września 16 2021 16:21:57
Wiesz tylko tyle ile ona powie, a powie tylko tyle ile sytuacja od niej wymaga, skoro znasz miejsca gdzie byla, to odwiedziles te miejsca, wiesz kto tam mieszka? Moze to kolega z pracy? Znaliscie sie krotko, i szybko seks i to ty zostajesz tatusiem, a testy DNA dzieciom porobione? Bo ona jakas taka bardzo szybka w kroku jest na moje oko, i z tego co juz Ci wiadomo to ze jest z Toba nie przeszkadza jej zachaczyc kroku na innym. Nie chce byc czarnowidzem i zlym prorokiem ale za wiele tu symptomow i pytan

normalnyfacet dnia września 16 2021 20:42:36
Rozumiem że 1 dziecko ma 7 lat?
[quote]Żona bardzo żałuje tego, chciałaby to cofnąć, wtedy nie sądziła że stworzymy razem taką świetną rodzinę.[quote]
Mieliście dwoje dzieci i nadal wątpiła?
[quote]Od wielu lat twierdziła że coś jej leży na sercu i w końcu mi powie. [quote]
Taa po co ona ma się męczyć skoro może to na Ciebie przerzucić
[quote]Jednej nocy pojechała się spotkać z byłym kolegą którym dawno temu pracowała (przed naszym związkiem) ale także sypiała.[quote]
Znacz że była koleżeńska, nie chytra i potrafiła się dzielić smiley rozrywkowa kobita.
[quote]Mówi że bardzo tego od razu żałowała i ten seks dla niej nie był taki jak sprzed laty pamiętała. [quote]
No, no i dlatego
[quote]Jak się domyślacie całą noc uprawiali seks[quote]
żeby się upewnić że jej się nie podobało?
[quote]Jednak po naszych rozmowach wiem że naszego dziecka pilnowała szwagierka, która za każdym razem jak się z żoną pokłóciła groziła że mi powie. [quote]
Ja bym pojechał i skoro rodzina wie to przy wszystkich podziękowałbym za opiekę nad dzieckiem oraz umożliwienie k...wa żonie.
I pilnowała raz czy więcej razy?
[quote]Podejrzewam że czynnikiem motywującym były obie rzeczy - wyrzuty sumienia i strach że dowiem od kogoś innego.[quote]
Jak dla mnie tylko strach.
Przypomnij sobie czy zona w dziwny sposób nie pomagała siostrze.
[quote]Postanowiłem wybaczyć żonie ...[quote]
za szybko, za szybko
[quote]w weekend powinna nocować w miejscu pracy a oś czasu pokazuje że z soboty na niedzielę od 2:30 do 5:50 była w domu oddalonym o 23 km od jej miejsca pracy[quote]
A sprawdziłeś co tam jest, kto mieszka?
[quote]Ale najbardziej zastanawia mnie czy od tej zdrady powiedzianej mi już nie było po drodze do ślubu kilku innych powtórek...[quote]
Żeby się tego dowiedzieć musisz zachować zimna krew a Ty zdaje się tego nie potrafisz - nie możesz lecieć ze wszystkim, każdą wątpliwością do żony.
[quote]Kolegów raczej nie ma.[quote]
A żona gdzie pracuje?
[quote]Czytam tu trochę innych historii i moja trochę się różni, wszyscy zdradzani opisują jak ich połówki pilnują telefonu etc... Mojej żony telefon był dla mnie zawsze dostępny, nigdy go nie chowała, nie kryła się z nim w czymkolwiek...[quote]
Jak czytałeś to są układy i układziki np. jedna była umówiona że dzwonią do siebie w godzinach jej pracy - WhatsApp nie istnieje w bilingach.
Zachowaj zimną krew, całkiem możliwe że nic więcej nie zrobiła(chociaż jej "przygoda" z kolegą nie wróży dobrze - za łatwo jej poszło, za szybko)
Sprawdź bilingi, kompa, ma auto to GPS, dyktafon w auto i do domu - chcesz prawdy sprawdzaj.
Tylko sobie nie dopowiadaj.

Komentarz doklejony:
uuu i coś się spindoliło

Radocha dnia września 16 2021 21:21:22
Autorze.
Chciałbym Ci napisać że będzie dobrze, że Twoja rana się zagoi, że można przebaczyć.
Chciałbym Ci napisać że przebaczyć powiedzieć i uczynić to to samo
Chciałbym Ci też napisać, że ludzie popełniają błędy i żałują ba jeżeli mogliby to by cofnęli czas.
Nie
Tak to nie działa i dlatego jesteś tu na tym forum.
Czujesz, że deklaracje składane przez Twoją żonę należało by zweryfikować.
Osobiście czuję też, że jeżeli byś był pewny, ze są to deklaracje rzetelne to byś był w stanie zaakceptować ją u swojego boku tym bardziej, że jest matką Twoich dzieci.
Zaproponowałbym bym wariograf.
Poinformowałbym bym ja o swoich odczuciach do których masz prawo.
Podkreśliłbym, że główną i jedyną motywacją tego wariografu jest chęć budowania z nią wspólnej przyszłości.
Poinformowałbym ja tez że badanie nie wynika z braku zaufania do niej tylko do podbudowania swojej własnej psychiki.
Badanie takie co do którego nie masz najmniejszych wątpliwości że pokryje się z jej deklaracjami uciszy demony, które budzą się w Twoim umyśle i nieraz nie dwa masz problem by stawić im czoła bo sączą się jak trucizna dawkowana coraz to większymi ilościami.
Boisz się też że ta trucizna rozwali to co dla Ciebie najważniejsze - rodzinę.
Liczysz też na zrozumienie z jej strony wszak Ty jej te zrozumie okazałeś.
Taka to moja rada dla Ciebie konfratrze z rogatego klubu.
Zrobisz co zechcesz pozdrawiam trzymaj się

edek dnia września 16 2021 21:41:32
Jeżeli masz dostęp do telefonu, komputera to raczej przez nie się nie umawia. Może mieć jednak inny telefon i np. trzymać go tylko w pracy.
Z innej strony google nie raz mi bzdury pokazywało.
Na tym forum różne jest podejście do takich tematów.
Możesz też, jak Ci z nią obecnie dobrze nie roztrząsać przeszłości, bo liczy się tu i teraz.

pit dnia września 16 2021 22:09:31
Jednak po naszych rozmowach wiem że naszego dziecka pilnowała szwagierka, która za każdym razem jak się z żoną pokłóciła groziła że mi powie. A po ostatnim babskim spotkaniu i kolejnej sprzeczce żony i jej siostry, dowiedziała się druga siostra i jej mąż.

Te wyrzuty sumienia prawdziwe były ? smiley

Jedną prawdę którą poznałeś niedawno to ta że nie masz wiernej żony.
Ten cudowny anioł wierności już nie wróci, nigdy.
Dlaczego cierpisz ? Jak chcesz się uwolnić od tego cierpienia ?
Bo nie potrafisz zaakceptować prawdy o swojej żonie ?
Pozdrawiam.

milyfacet dnia września 17 2021 08:43:56
Bardzo dziękuje wszystkim za opinie. Chciałbym wam przybliżyć kim jest moja żona i jak wyglądało jej życie od początku. Ciekaw jestem czy wtedy spojrzycie na to jakoś inaczej. W kolejnym poście postaram się odpowiedzieć na wasze pytania. Żona pochodzi z tzw. patologicznej rodziny, ojciec wiecznie pijany robił awantury w domu i bił matkę, podejrzewam że i dzieciom się obrywało, ale żona nigdy mi się z tego nie zwierzyła. Przez uciekanie matki od niego i częste przenoszenie się żona nie ukończyła nawet gimnazjum. Jak skończyła 18 lat wyjechała do włoch do pracy sezonowej. Tam poznała włocha i kolejne lata tam spędziła. Po powrocie do polski znalazła pracę w najlepszej restauracji w mieście jako kelner/barman, pracowała tam i czasami wyjeżdżała więcej zarobić do Włoch na 2-3 msc. Poznałem ją pod koniec 2011 r. Wiedziałem z jakiej rodziny pochodzi i darzyłem szacunkiem że bez wykształcenia poradziła sobie. Stać ją było na wynajęte mieszkanie, samochód w kredycie - tak powiecie że to podstawowe zaspokajanie potrzeb, ale wtedy to ja jak miałem jakieś dziewczyny przed nią wszystkie były na utrzymaniu rodziców - sami rozumiecie.... Co było po poznaniu się wiecie... szybka ciąża, do 4 miesiąca pracował, niestety potem żle się czuła i poszła na zwolnienie. Mieszkaliśmy razem ja pracowałem ona na mnie w domu czekała. Po urodzeniu dziecka pierwszego sami wiecie też w kółko dom i dziecko (tak wtedy jednak znalazła sposób by się z kimś spotkać). Zmienialiśmy mieszkanie dwa razy na coraz większe i zmienialiśmy lokalizację. Gdy pierwsze dziecko poszło do przedszkola już wybudowałem dom itd...ale mieszkamy za daleko by żona mogła dojeżdżać do byłej pracy. Więc znalazła inna 10 km od domu przy obsłudze wesel w weekendy. W latach 2016-2018 pracowała tam dorywczo ale to było góra z 8 - 10 razy w sezonie. W 2018 po ślubie kościelnym znowu zaszła w ciąże i przestała pracować bo też nie przechodziła jej lekko. Teraz po tym jak drugie dziecko skończyło 2 lata była w pracy dwa razy. Poza tym te wszystkie lata siedzi w domu, jeśli gdzieś jedzie do lekarza, zakupy, mamy, siostry zazwyczaj z dziećmi zawsze o tym wiem bo mamy jeden samochód którym jeżdżę do pracy i wtedy muszę go jej zostawić. Od pon-sb pracuję po 8h. Wieczory zawsze w domu. Weekendy z rodziną. Nie wiem kiedy miałaby znaleźć czas i miejsce na jakieś spotkania. W kolejnym poście odpowiem na wasze pytania.

Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Śmieszna zdrada
Śmieszna zdrada
Zdrada po 14 latach małżeństwa
zdrada i przebaczenie
Zdrada emocjonalna
zdrada w ciąży
Zdrada na początku związku
Dziwna sytuacja i brak dowodów
Zdrada emocjonalna
zdrada, dzieci, mieszkanie, 9 lat związek nieformalny...
Zdrada
Zdrada po wypadku
Zdrada po 8 latach
zdrada czy nie zdrada?...
Kryzys, zdrada, wielki powrót
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Historia lubi sie po...
Zdradzony po 12 latach
17 lat razem i 3 lat...
Sprawdzenie wierności
młody pyta o radę
Poszlaki zdrady...
Czuję się zdradzony,...
Jak dotrzeć do dowodów?
5 lat oklamywania
Historia lubi się po...
Zdrada emocjonalna
Moja gehenna
Choroba psychiczna c...
Zdradzony już albo p...
Nie sądziłam, że mni...
2 miesiace po, co ma...
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Zdrada w małżeństwi...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
09/11 14:03
Jeśli tekst jest długi to zanim się kliknie przycisk dodaj/opublikuj dobrze jest go skopiowac na wypadek gdyby Cię wylogowało, zalogować jeszcze raz, wkleić i opublikować.

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info