NieOddycham | 01:19:52 |
Urzekajaca444 | 01:29:22 |
Crusoe | 01:51:16 |
Jess | 01:54:03 |
#
poczciwy | 03:07:55 |

Miesiąc temu odkryłam zdradę męża. Emocjonalna zdradę. Zresztą nie pierwszy raz... niestety. Pierwsza była jakieś trzy lata po tym gdy wspólnie zamieszkalismy. Przeżyłam ja bardzo ale po latach doszłam do siebie. Znowu zaczęłam ufać.Rok temu wpadł na telefonach i SMS do kolezanki. Zrobiłam jemu i jej awanturę powiedziała że to kolega tylko i że więcej nie będzie pisac. Uwierzyłam choć sprawdzałam męża. I miesiąc temu znów....W jego telefonie były SMS typu kocham cię, będziesz tylko moja, a ja będę tylko twój. Okazało się że to koleżanka z pracy niestety ta sama z którą pisał rok wcześniej. Oczywiście jak to zwykle bywało on nie chce rozwodu kocha mnie tamta zostawia. Sprawdziłam bilingi okazało się że jeszcze pisali. Nie potrafię sobie poradzić z tą zdrada... Boli mnie od środka uczucie które zabija mnie każdego dnia... Mimo iż doszliśmy do porozumienia z mężem. Ja też go zdradziłam też pisałam różne może też gorsze rzeczy do obcego mężczyzny. Wybaczyliśmy sobie i sam mi powiedział z kim pisał bo wcześniej zapierał się że to nie ona. Więc widzę że jest szczery. Lecz to co się dzieje w mojej głowie mnie przeraża... Czuję że przegrałam życie.. mam 32 lata i jestem już wrakiem człowieka. Mętlik w mojej głowie sprawia że naprawdę wolała bym odejść.... Bo czuję że tak już moje życie będzie wyglądało od zdrady do zdrady.....
Cytat
Co takiego się stało, że "odpłynęłaś", jaka była tego przyczyna?
Cytat
teraz tak myślisz, czy wcześniej (przed zdradą) też o tym myślałaś?
Zbyt mało napisałaś czy macie dzieci? W jakim wieku są? Ile lat po ślubie jesteście? Wasze relacje jak wyglądały do tej pory?
Jaka była sekwencja zdarzeń tych zdrad? To bardzo istotne bo jeśli Twoja zdrada była pierwsza to tak naprawdę Ty to małżeństwo zakończyłaś wówczas a on się tylko dostosował do sytuacji;
Czasami zwyczajnie nie można już uratować relacji po nagromadzeniu się tak wielu negatywnych emocji; podstawą związku poza zaufaniem jest szacunek wobec siebie, którego między Wami najprawdopodobniej już nie ma;
Gdybyście po pierwszym incydencie dojrzale potrafili podejść do tematu i właściwie przepracowali to co się zdarzyło istniała duża szansa na uratowanie rodziny; dziś może to być po prostu niemożliwe;
Komentarz doklejony:
Jesteśmy razem 13 lat mamy 11 letniego syna. Zawsze wydawało mi się że jesteśmy dobrym małżeństwem bywało różnie ale ostatnie lata były naprawdę cudowne. Mąż pierwszy zaczął pisać to ja go przyłapałam zaraz po tym natrafiła mi się do tego okazja i zaczęłam pisać ja. Byłam tak zajęta swoim telefonem że nie interesowałam się mężem choć miałam kilka sygnałów że coś jest nie tak. Aż w nocy przez przypadek zadzwonił mu budzik wstałam by mu go wyłączyć i weszłam w jego SMS i zobaczyłam te wiadomości. Ja się go zapytałam czy ją kocha czy chce z nią być przyznałam mu się że ja też z kimś pisze i że jeżeli tylko chce może odejść. Nie zadzwoniłam do niej nawet ani nie napisałam. Choć kiedyś bym tak zrobiła. Mąż deklaruje że mnie kocha że zakończył ten romans
To naprawde nie ma znaczenia, ktore z Was pierwsze.
Obojgu Wam czegos w zwiazku brakowalo i zamiast zawalczyc o to wapolnie, poszliacie na latwizne.
To co na te chwile jestescie sobie bezwzglednie winni to szczera, bardzo szczera rozmowa. Byc moze nie jedna, byc moze w obecnosci psychologa.
Bo obojgu Wam cos sie rozjechalo. Moze codziennosc dobila, a moze brak adrenaliny?
Aha... Nie wmawiaj sobie, ze zmarnowalas zycie. Cos stracilas, ale jednoczeanie cos zyskalas. Z kazdym innym mezczyzna lub zyjac sama, tez bys coa zyskala i cos stracila. To nie jest gra "zerojedynkowa". W zyciu w jednym momencie sie i przegrywa i wygrywa.
Cytat
To naprawde nie ma znaczenia, ktore z Was pierwsze.
Może finalnie i nie bo efekt końcowy z dużym prawdopodobieństwem ten sam;
ale w moim mniemaniu ma to ogromne znaczenie bo jeśli ktoś zdradza to nie może liczyć na lojalność drugiej strony; automatycznie swoim postępowaniem zwalnia poniekąd drugiego z tej lojalności, łamie warunki zawartej "umowy".
Oczywiście, że odwet nie załatwia sprawy a jedynie zaognia i komplikuje sytuację;Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że ktoś kto został zdradzony może się poczuć moralnie zwolniony z lojalności do partnera co oczywiście jest złe zwłaszcza jeśli ktoś chciałby podjąć próbę odbudowy relacji; tak działa ludzki umysł.
Nie o to chodzi komu przypisać większą odpowiedzialność za rozpad relacji tylko o kolejność zdarzeń, która mogła pociągać za sobą następne destrukcyjne działania;
Cytat
złe było to co zrobiłaś, ale Twój mąż to już recydywa a na to nie możesz się godzić. Już po waszych "pierwszych razach" powinno to być przez was przerobione bo Ty może i zrozumiałaś swój błąd ale jak widać dla męża nie stanowi to większego problemu, pewnie jemu się wydaje, że znowu na miętko mu ujdzie.
Cytat
Z tym zawsze zdążysz, nie działaj pochopnie; nie masz wpływu na męża i na to co robi ale masz wpływ na siebie, więc skup się na tym. Jak mantrę już powtarzam po prawej stronie masz 34 kroki, poczytaj i wykorzystaj. Niektóre z tych punktów, powinny Ci pomóc, będziesz wychodziła z pewnych utartych schematów a tym samym spowodujesz zagubienie i dezorientację męża. Odzyskasz choć w odrobinie poczucie równowagi i wtedy możesz planować co dalej robić.
Usunięty dubel; poczciwy
Cytat
natrafiła mi się do tego okazja i zaczęłam pisać ja
złe było to co zrobiłaś, ale Twój mąż to już recydywa
Że proszę?
To jak to ty Tatarze dusze oddaj a my tobie szablą?
Issabele
Moja rada to absolutnie nie nadstawiaj drugiego policzka.
Co do pisanka to o ile to Ci pomaga czy też dowartościowuje to bez jaj na masz czekać aż tamten stanie się stateczny facetem?
Jego nie ma jest recydywistą więc moim zdaniem zdrajcy nie można zdradzić można się dostosować o ile są niesprzyjające warunki by zwyczajnie po ludzku odejść.
Ja robiłem z siebie pustelnika przeszło 10 lat gucio to dało
Ty wychodząc za mąż nie pisałaś się na życie zakonne a jakoś człowiek odreagować musi
Żyjesz z zdrajca rozumiem dlatego że na tą chwilę jest taka potrzeba i z racji tego nie jest Ci wygodnie odejść to dbaj o dzieci i o siebie
Potrzebne Ci te pisanko pisz
34 kroki są fajne ale wymagają dyscypliny i nie bójmy się rzec twardego wnętrza
Nie wydaje mi sie że jesteś twardzielem więc te nie spiesz się te 34 kroki wprowadzać.
Cytat
Szanowna według wielu ekspertów z dziedzin zajmujących się głową zdrada emocjonalna czyni większe spustoszenia niż ta fizyczna
Przykład wyjście faceta do domu uciechy fizycznych
Wchodzi zaspokaja swój popęd i wychodzi płacąc więcej lub mniej
Zdrada ta emocjonalna to jest odlot
Przerzut uczuć na drugą osobę partner/ka schodzą na plan dalszy
Dom przestaje być gniazdem staje się noclegownią o ile boczniak/ra nie mają własnego wolnego lokum
Długo by pisać
Zadbaj o Siebie nie czajnikuj się i nie certol chrzań sol i pieprz zdrajcę
Nie docenia Cię to jaka byłaś czyli kochająca i wierna to się zmień dostosuj do niego ...oczywiście nie zrozum mnie źle nie namawiam Cię na nic
Chodzi mi tylko że syty głodnego nie zrozumie więc niech on też trochę się przegłodzi a może wtedy dotrze do jego zdradzieckiego łba co czyni
Zrobisz co zechcesz Twoje życie ale ja namawiam Cię stawaij na Siebie
I ja uwazam, ze zdradzony dostaje w momencie zdrady "prawo do skorzystania z pelni wolnosci".
Tyle, ze nie zawsze warto z tego korzystac od razu, a na pewno warto to robic rozsadnie. 😀
Komentarz doklejony:
Issabele,
To, zw pisal jest tylko i wylacznie jego decyzja.
Nawet jesli ma lub mial racje mowiac, ze go olewalas, to nie mial, zadnego "przymusu" by zrobic to co zrobil.
Postapil, bo tak chcial.
Cytat
No i to dobre na początek
Zacznij go olewać
Jak sobie tutaj poczytasz historie ludzi zdradzonych to prawie w każdej z nich zdrajcy za swoje decyzje obwiniają swoich partnerów, zrzucając tym samym z siebie odpowiedzialność.
Cytat
jeśli liczyłaś na jego zmianę to mocno osadzona jesteś w swojej życzeniowości, dlatego teraz tak boli; im szybciej zaczniesz wracać do realnego życia tym szybciej będziesz wychodzić z tej trudnej sytuacji, chociaż to wychodzenie nie jest łatwe i też towarzyszy temu cierpienie; jednak pójdziesz drogą dobrą dla Ciebie dla Twojej przyszłości.
To czy on jest szczery czy nie już nie powinno Ciebie zajmować i tak mu nie ufasz. Na nim się już nie skupiaj tylko na sobie; co możesz zrobić, żeby dobrze się poczuć.
Jaką wartość, moc, znaczenie ma SMS o treści "Kocham Cię" wysłany do kogoś kogo się tak naprawdę nie zna, nie spotyka z nim, nie dotyka itp?
Moim zdaniem nie ma żadnych takich cech.
Przyszedł taki czas, XXI wiek, czas mediów społecznościowych, gdzie trzeba odróżnić pojęcie zdrady emocjonalnej od zdrady wirtualnej (czyli elektronicznego nakręcania się za pomocą szybkiej wymiany informacji).
Szybkość wymiany informacji powoduje, że po 100 SMS-ach lub paru godzinach Messengera wydaje się, że kogoś znasz, że nawet kochasz.
Niestety wiesz tylko tyle ile Ci napisał (często nieprawdy), słowa bez sprawdzenia, bez przemielenia przez rzeczywistośc niewirtualną - nic nie znaczą.
"Tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono" a nie napisano.
nie ma tez kryterium które by klasyfikowały czy dana publikacja jest ,,poważna" czy nie
tyle w temacie
Nie zaprosiłeś:wykrzyknik:rozpacz
Cytat
Radocha piłeś coś?smiley
Nie zaprosiłeśsmileysmiley
ok to kiedy wstąpisz oprócz zacnego wishacza mam kumys
Wyznaję zasadę, że życie krótkie i po co się z kimś męczyć, zwłaszcza ze zdrajcą, ale coś mi tutaj nie pasuje.
Cytat
ale coś mi tutaj nie pasuje
Wiesz troszkę mogła byś sie wysilić chodzi mi o zrozumienie
Młoda kobieta (autorka) próbowała odegrać się na zdrajcy metoda klina.
Nie była doświadczona nie poobijała się między zdradzonymi ...
Skąd jej to było wiedzieć że metoda ,,na klina" jest skuteczna tylko na krótka metę później przychodzi kac zwany moralniakiem
Teraz wie troszkę tu pobyła może i trochę poczytała
luzik jednym słowem
Ja tylko chciałem doprecyzować, bo do końca nie wiem czy tam tylko o to pisanie chodziło czy jednak coś więcej.
Tak jak napisała Issabele
Cytat
W tych słowach wyraziła konsekwencje działań męża.
Nie zawsze możemy od razu określić czy nasze odczucia dobrze nas prowadzą, że dobrze myślimy, czy dobrze nam się wydaje...w tym cały szkopuł...żeby nie przekreślać swojego życia od mojego, być może, widzimisię; co zresztą często jest przez zdrajców wmawiane, że nam się wydaje...
Cytat
edek
Tak jak napisała Issabele
zaufać nie potrafię.
W tych słowach wyraziła konsekwencje działań męża.
Dokładnie
Dodam do tego co napisała aster, że w konsekwencji działań męża autorka poczuła się odrzucona ...
Co za tym idzie to raczej na tym forum tłumaczyć nie potrzeba.
Nie napiszę dalej bo mogłoby to wyglądać na złorzeczenie a nie życzę autorce źle wręcz przeciwnie.
Komentarz doklejony:
Cytat
Ja tylko chciałem doprecyzować, bo do końca nie wiem czy tam tylko o to pisanie chodziło czy jednak coś więcej
edek raczej zdjęć nie wysyłał autorka też nie więc proponuję przestać drążyć
temat stoi autorka albo radzi sobie albo korzysta z forum czytając opisy innych userów
Cytat
Radocha dnia maj 29 2021 20:06:44
z całym szacunkiem i z za przeproszeniem nigdzie nie doczytałem, że regulamin forum zabrania młodym i bardzo młodym ludziom publikować swoje posty w których opisują swoje przeżycia emocje...i proszą o wsparcie..
nie ma tez kryterium które by klasyfikowały czy dana publikacja jest ,,poważna" czy nie
tyle w temacie
to nie chodzi po poważnośc czy niepoważność publikacji, tylko właśnie o wsparcie
jedynym wsparciem jakiego można udzielić komuś kto uważa, że partner go zdradził emocjonalnie bo napisał SMS-a o treści "kocham cię" (o ile nie było wczesniej spotkań i do niczego nie doszło) jest wytłumaczenie, że wysłanie takiego SMS-a nie jest zdradą emocjonlaną (w ogóle można całą emocjonalność w tym wypadku pominąć) oraz, że przez SMS-y i komunikatory zakochać się naprawdę nie można. A jeśliby już to coś traktować jako uwspółcześnioną wersję miłości dla ubogich (lub pandemicznie zamkniętych) to traktowanie tego czegoś jako zdrady i podejmowanie z powodu tego czegoś życiowych decyzji byłoby naiwne i nieodpowiedzialne.
Zakochanie - w przeciwienstwie do kochania - nastepuje nie w danej osobie tylko w wyobrazeniu tej osoby i tu "zdalnosc" procesu wrecz pomaga...
Cytat
i taka drobnostka, że jakość związku spada, pisząco(nie?)zdradzający już nie jest zainteresowany swoją połówką, wręcz często wycofuje się z życia na rzecz swoich wyobrażeń i projekcji, gdzie cierpi na tym cała rodzina... no ale podejmowanie życiowych decyzji w takim przypadku byłoby naiwne i nieodpowiedzialne...
Nie zmienia to jednak faktu, że takie zachowanie krzywdzi partnerkę i jest odbierane jako zdrada emocjonalna.
Nie mam pojęcia w jakim środowisku pracujesz czy tez się obracasz ale w trakcie mojej kariery zawodowej w laboratorium panie poruszały takie tematy że włosy na plecach stawały
W moim obecny środowisku takie ,,gawędziarstwo" to większość tematów.
No cóż ludzie naoglądali się filmów i tez tak by chcieli
Po projekcji filmu ,,wejście smoka" stan liczebny w naszej szkole walki potroił się można by rzec szkoła pękała w szwach ludzie dojeżdżali nawet kilkadziesiąt kilometrów - no bo też tak by chcieli.
Moja znajoma pisała z jakimś facetem ...
Tematyka była bardzo pikantna na moje pytanie czy się z nim spotka odp ,,chyba żartujesz"
Jakiś czas temu byłem na delegacji w Gdańsku ....
No i tak się złożyło, że w tym samym hotelu odbywało się spotkanie pań pracujących w oświacie.
Mojego kolegę ,,dobrze umięśniony" poderwała młoda żona ...
Po wszystkim pani wychodziła bardzo rozczarowana a on opowiadał jak to pani w trakcie powiedział mu że lubi ,,mocno i brutalnie ...."
Facet którego kiedyś znałem rozwiódł się z bardzo atrakcyjną kobietą ,,bo raz na rok i tylko po bożemu"
No więc jak u kogoś jest deficyt to ten ktoś szuka oczywiście nie zawsze ale tak jest czy więc to jest choroba?
Jak już to jest to choroba wykreowana przez media