

Crusoe | 00:33:25 |
Julianaempat... | 01:01:50 |
#
poczciwy | 03:14:27 |
Aga104 | 05:16:50 |
NieOddycham | 08:52:21 |
Dlaczego to tak strasznie boli. Była jest i będzie dla mnie najważniejsza kocham ją bardziej niż kogokolwiek na tym świecie a ona kocha nas dwuch wybrała mnie ale to trwało 6lat. Czy byłem taki beznadziejny? Jak z tym żyć wolał bym umzec niż ją zostawić 20 pięknych wspaniałych lat. Owszem bywało trudno jak to w życiu ale czemu to takie niesprawiedliwe. Za co to czy to jakaś kara? Nawet nie mam komu się wyżalić. Bo nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek źle mówił i myślał o mojej ukochanej. Mamy troje wspaniałych dzieci i nie wyobrażam sobie żeby były na nią wściekle. Chcę żeby było tak jak dawniej. W albo nie bo coś ją skłoniło do romansu musiałem coś źle robić może za dużo pracowałem może za mało kwiatów dawałem może zbyt mało miłości okazywałem. Chociaż nie zawsze mówiłem że ja bardzo kocham zawsze była najpiękniejsza zawsze patrzyłem jak w obrazek z miłością i zaangażowaniem. Ale chyba jednak to było za mało a może tylko mi się tylko wydawało że jestem zaangarzowany . Nie chcę tego cierpienia nie chce żeby tak było nie chce żeby myślała że nie jest dla mnie najważniejsza nie chce wzbudzać w niej poczucia winy. Pomimo że jest winna ale wiem że wina zawsze jest po dwóch stronach chciał bym teraz się schować przed całym światem żeby nikt nie widział że CIERPIĘ żeby nikt nie pytał co się stało dlaczego jestem inny dlaczego jestem smutny dlaczego płaczę ale ja nie umiem łez powstrzymać.NNie chcę żeby patrzyła na mnie w takim stanie żeby mnie takiego oglądała ale na razie nie umiem.On też jąkocha i to chyba tak bardzo jak ja chce zapomnieć zapomnieć o tych katuszach. Chyba dlatego tu jestem żeby choć trochę tego ciężaru który miażdży mi serce z siebie wyrzucić . Nie szukam współczucia nie szukam porady wiem że do śmierci będę przy niej że zawsze będzie dla mnie najważniejsza że nigdy jej nie zostawię że nigdy nie opuszczę że nigdy nie zrobię jej takiej krzywdy jaką ona mi zrobiła.
Cytat
to co Ty tak chcesz zamknąć się w tym bólu?
Cytat
Cytat
uzależniony jesteś od niej, to działa jak narkotyk, jesteś na haju a ona to wykorzystała. Dlaczego sobie to robisz?
Napisz coś więcej o was i całej tej sytuacji.
Jestes obecnie w takim chaosie emocjonalnym, ze sam nie wiesz co piszesz, mowisz i "niedajbog" robisz...
To etap (stan) jak najbardziej naturalny w sytuacji tego co Cie spotkalo, ale doac niebezpieczny. Potrzebujesz czasu i dystansu zanim znow zaczniesz myslec rozumem, a nie emocjami.
Na poczatek to moge Ci polecic metode "34 krokow", ktora pomaga spojrzec na wszystko spokojnie i z boku. A ponad to zajmij czyms cialo i glowe. To wyjdzie Tobie tylko i wylacznie na zdrowie (pod warunkiem, ze nie pojdziesz za bardzo w alkohol i inne psychouzywki).
No, mimo wszystko doradzilem choc ponoc tego nie chciales...
Dlaczego wmawiasz sobie, ze jestes winny tego, ze ona zdradzila? Przeciez to oczywista nieprawda, klamstwo. Za zdrade wine ponosi TYLKO I WYLACZNIE ONA. Ona podjela decyzje by zdradzic i ona owa zdrade urzeczywistnila.
Jesli za cos jestes (i pewnie jestes) wspolodpowiedzialny to za jakosc Waszego zwiazku, za jego kondycje. Pewnie mogles wiele rzeczy zrobic inaczej, lepiej, ale... Twoja partnerka rowniez.
Cytat
Ty straciłeś? Chyba role Ci się pomyliły...
Autorze,
W pierwszej kolejności to warto odrobić lekcję z szacunku do siebie w trybie pilnym; jak trochę ochłoniesz to warto zadbać o jakieś wsparcie specjalisty bo Twoje poczucie wartości jest na wysokości jej podeszwy od butów;
Poczucie własnej wartości w takich sytuacjach zawsze gwałtownie spada, jednak w Twojej sytuacji aż bije po oczach, że ono raczej nigdy nie było zbyt wysokie;
To co dziś wydaje Ci się niemożliwe, możliwe po prostu jest tylko daj sobie szansę na lepsze poznanie siebie; dlaczego z góry zakładasz, że będziesz przy niej zawsze? naprawdę tak nisko upadłeś aby skamleć i błagać o miłość?
Owszem, ona w życiu jest bardzo ważna, ale w pierwszej kolejności do siebie samego; a Ty siebie po prostu nie kochasz; Ty się uzależniłeś od tej kobiety do tego stopnia, że przekraczasz wszelkie granice upodlania siebie;
Czy tak według Ciebie wygląda szczęśliwe życie? Chcesz być szczęśliwy to w pierwszej kolejności zawalcz o szczęście dla siebie, o siebie; a później możesz myśleć o kobiecie; jeśli nie wstaniesz szybko na nogi to dostaniesz za chwilkę kolejny strzał, tyle, że wtedy możesz się już nie podnieść; chcesz mieć u niej szacunek? szanuj siebie samego; nie ma innej drogi.
Cytat
A spytałeś ją dlaczego to zrobiła?
I dlaczego masz się nie dowiedzieć? boisz się spytać? będziesz udawał że nic się nie stało bo pańcia się zdenerwuje?
Cytat
Skoro "wybrała" Ciebie to po co Ci się przyznała - spytałeś?
Komentarz doklejony:
Wszystko trwaÅ‚o praktycznie do teraz wiem już jakiÅ› czas ale szczegóły dopiero teraz. Najgorsze że jego też kocha widziaÅ‚em co pisaÅ‚ jak mu zależy. Ze walczy o niÄ… wiedziaÅ‚ że odemnie nie odejdzie bo czytaÅ‚em jego wiadomoÅ›ci jest zdesperowany i zakochany widzÄ™ że jej zależy że żaÅ‚uje tego co zrobiÅ‚a ale nawet jeÅ›li faktycznie to zakoÅ„czÄ… to zostaje strach czy kiedyÅ› jeÅ›li przypadkiem siÄ™ nie spotkaja czy wszystko nie wróci drogi raz bym tego nie zniósÅ‚ 💔🥺 ja nie mogÄ™ żyć bez niej widzÄ™ że ona beze nie też czy można kochac dwóch facetów jednoczeÅ›nie?JeÅ›li tak to co zrobić żeby przestaÅ‚a o nim myÅ›leć żeby zapomniaÅ‚asiÄ™ jÄ… bez niej nie umiaÅ‚ bym żyć. Przez mmyÅ›l nawet mi nie przeszÅ‚o żeby jÄ… zostawić może faktycznie przydaÅ‚ by siÄ™ psycholog
Z tego co piszesz wychodzi że przyznała się bo musiała.
Pewnie tamten zagroził że Tobie powie.
6 lat i niczego nie podejrzewałeś? Jak ona to robiła
Komentarz doklejony:
Wszystko trwaÅ‚o praktycznie do teraz wiem już jakiÅ› czas ale szczegóły dopiero teraz. Najgorsze że jego też kocha widziaÅ‚em co pisaÅ‚ jak mu zależy. Ze walczy o niÄ… wiedziaÅ‚ że odemnie nie odejdzie bo czytaÅ‚em jego wiadomoÅ›ci jest zdesperowany i zakochany widzÄ™ że jej zależy że żaÅ‚uje tego co zrobiÅ‚a ale nawet jeÅ›li faktycznie to zakoÅ„czÄ… to zostaje strach czy kiedyÅ› jeÅ›li przypadkiem siÄ™ nie spotkaja czy wszystko nie wróci drogi raz bym tego nie zniósÅ‚ 💔🥺 ja nie mogÄ™ żyć bez niej widzÄ™ że ona beze nie też czy można kochac dwóch facetów jednoczeÅ›nie?JeÅ›li tak to co zrobić żeby przestaÅ‚a o nim myÅ›leć żeby zapomniaÅ‚asiÄ™ jÄ… bez niej nie umiaÅ‚ bym żyć. Przez mmyÅ›l nawet mi nie przeszÅ‚o żeby jÄ… zostawić może faktycznie przydaÅ‚ by siÄ™ psycholog
Cytat
A Ty jak się zachowujesz? Nie jesteś zdesperowany? Chłopie ogarnij się; walczyć o samicę, która sobie robi jaja z dwóch facetów;
Cytat
A Ty w dalszym ciÄ…gu nie rozumiesz sedna problemu...
Nie jest problemem to czy ona odejdzie do niego czy do kogoÅ› innego;
Twoim problemem jest, że ona już dawno odeszła i nie DO kogoś a OD Ciebie i w tej kolejności;
Cytat
A co ona ma takiego wyjątkowego, a czego nie mają inne, że nie potrafisz bez niej żyć?
Będziesz odpowiadał na pytania czy tylko będziesz się nad sobą użalał?
Twoja żona to żadne cudo, żaden wyjątek, to wredna baba która przez 6 lat prowadziła podwójne życie.
to moze pora wszystko zbadac do samego fundamentu; w jakim wieku sa wasze dzieci? moze jednak warto by zrobic badania DNA, moze byc ze to trwa znacznie dluzej niz 6 lat, a ty caly czas byles tylko od zabezpiecznia dla niej bezpiecznego zaplecza a tamten od dawania ekscytacji
I przestań ją tak idealizować, zdejmij ją z piedestału i zacznij traktować jak człowieka.
Ubzdurales sobie, ze Twoja zona to "idealny ideal" i kurczowo sie tego trzymasz, a prawda jest taka, ze ona swiadomie i z wyrachowaniem grala w dwie gry. Nawet to, ze Tobie sie przyznala, ze prowadzila podwojne zycie (ciekaqe z jakiego tak naprawde powodu) to zrzucenie odpowiedzialnosci z siebie na Ciebie.
No, ale jak chcesz to sie dalej oszukuj, ze ona taka "cudowna i wspaniala".
Cytat
a to nie jest tak, że zbudowałeś obraz nie tylko przed sobą ale i przed całym światem bo
Cytat
i teraz Ci trzasnął ten świat? i cierpisz.
Jedynie możesz odbudować swoje życie odchodząc z tego wyidealizowanego świata ale trzeba Ci nabrać wiele pokory, żeby móc to zrobić. Spojrzysz realnie na swoje życie będzie Ci zdecydowanie łatwiej, będziesz mógł za siebie decydować.
No tak Smutasek, a dlaczego morderca zabil? Bo mial ciezkie fziecinstwo. Trzeba to zrozumiec? Nie trzeba: zabil bo tak postanowil...
A dlaczego kierowca spowodowal wypadek? Bo wczesniej byl zestresowany i pil alkohol. Tez trzeba to zrozumiec? Tez nie trzeba: jechal pijany bo tak postanowil.
Czym innym jest OBOPOLNA odpowiedzialnoac za jakosc zwiazku i w tej kwestii Autor na pewno ma swoje (i to nie malo) do przerobienia, a czym innym WYLACZNA odpowiedzialnosc zdrajcy za zdrade.
Zdrajca zdradzil, bo tak postanowil a nie dlatego ze byl pijany lub "czul sie niekochany".
I w tej kwestii nie ma nic do usprawiedliwiania
Jeśli nie daję rady odchodzę, jeśli nie można odejść (z różnych powodów) nie zdradzam, jeśli zdradzę dobijam związek i z wielkim prawdopodobieństwem grzebię szansę na jego odbudowę.