Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Daniel-X
02.10.2023 01:39:55
Witam

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

zdradzony przez kobietę Drukuj

Zdradzony przez żonęWitam ! Ostatnio doświadczyłem czegoś na prawdę złego i okropnego . Dowiedziałem że żona mnie zdradza i jak sobie mam z tym poradzić jak żyć .? Wszystko zaczęło jak w sierpniu zmieniłem prace problemy z dogadaniem się żony z moimi rodzicami w pracy też mi nie szło .my mieszkamy na górze domu a rodzice na dole i mamy oddzielne wejścia do domów , ale wspólne podwórko . Zamykałem się w sobie coraz bardziej i bałem się żonie przyznać co czuje i jak czuje ponieważ ona zaraz widziała w tym tylko moją winę i jak przyznałem się ze mam myśli samobójcze to powiedziała że ,,gdzie ona będzie mieszkać jak się zabije , że moi rodzice ją wyrzucą r a we mnie rosło poczucie winy . W sierpni zacząłem grać w grę pokemon go , było to dla mnie odskocznią chwilowym odcięciem od problemów oczywiście nie zaniedbywałem obowiązków domowych . W grze chodzi o to żeby chodzić i łapać pokemony . Ostatnio nie dogadywaliśmy się ,zabrakło rozmowy ? Zaczęło się nie winnie poznała koleżankę w pracy . Zaczęły się spotykać czasami po pracy . Żona nie miała koleżanek więc chciałem żęby rozwijała swoja znajomość z nią . Kobieta musi mieć przyjaciółkę z która może porozmawiać wszystkim . Zaciekawiło mnie to że żona jak do niej dzwonie nie chce mi powiedzieć gdzie dokładnie jest itp. Któregoś dnia chciałem ja szpiegować ale miałem drugą zmianę w pracy . Wiec szukałem na w internecie czegoś do szpiegowania itp. oczywiście usunąłem historie przeglądania ,ale nie pomyślałem o reklamach na stronach internetowych . Wiec postanowiłem zostawić telefon włączonym dyktafonem na szafce . Pojechałem do pracy a zona wróciła do domu . Jak byłem w pracy dzwoni do mnie z awanturą z dlaczego szukam takich urządzeń powiedziałem ze nie szukałem i rozmowa się skończyła . Za godzinę oddzwoniłem do niej i przyznałem się jaj że faktycznie szukałem ale nic nie kupiłem . Jak wróciłem do domu rozmawialiśmy normalnie przeprosiłem ją i powiedziałem ze jadę do kolegi na herbatę . Jak pozapyla się spać wziołem telefon i pojechałem do kolegi wypiłem herbatę i pojechałem posłuchać nagrania . Nie długo po przyjedzie zony dzwoni do niej przyjaciel oczywiście wszystko słychać co mówi bo rozmawiała na głośno mówiącym . Usłyszałem wystarczająco ,w tedy nie wiedziałem ze doszło do zdrady nie przesłuchałem całego nagrania . Jak usłyszałem jak mnie traktuje i obgaduje z swoim przyjacielem załamałem się . Jadę do domu porozmawiać z nią . Budzę ją i się pytam : -kto to jest Paweł ? -daj mi spać jutro do roboty idę kto to jest Paweł z którym dziś tyle rozmawiałaś ? Kolega nic wielkiego kolega nie mówi do ciebie skarbie i kochanie to był taki żart żeby cie zdenerwować jak by to był żart to chwile byś z nim rozmawiała i nie kłam coś jest na rzeczy ?? tak jest zdradziłaś mnie ? Nie Zacząłem się ubierać i mowie ze idę się zabić i jak byłem w wiatrołapie mówi mi ze mnie zdradziła raz . Zaniemówiłem i powiedziałem ze jadę skoczyć z mostu . Trochę mnie uspokoiła ale i tak wyszedłem z domu i pojechałem do kolegi . Nie chciała mi powiedzieć z kim . Na drogi dzień pojechałem do jej rodziców i powiedziałem wszystko . Teściowie są po mojej stronie powiedzieli że byłem za dobry i za mało stanowczy . Można powiedzieć że pantofel . Nigdy nie chciałem się z nią kłócić , chciałem żeby miała jak najlepiej . Zona jak była w pracy zadzwoniła do niej teściowa i zaczęła ją jebać . Przyjechała po parę rzecz i zamiast do rodziców pojechała do niego . Byla tam 2 dni nie wniosła walizek tylko wszystko miała w samochodzie . Dzwoni do mnie na 2 dzień i mówi że tęskni i czy może przyjechać po resztę rzeczy. Bała się pojechać do rodziców więc przywiozłem teściową i kazałem jej siedzieć u moich rodziców . Żona jak przyjechała po rzeczy i weszła do domu powiedziałem jej że jej matka jest na dole i chce z tobą porozmawiać . Prosiła mnie żebym samej jej nie zostawiał z nią i zostałem na opierdalaniu żony . Po wszystkim żona pojechała do teściów mieszkać . Pojechałem za Nią jak piesek bo chce to naprawić , ale nie wiem czy ona tego chce . Pomieszkałem z nią 2 tygodnie u teściów nie dawałem sobie z tym rady i się wyprowadziłem do domu . Minęły ponad 2 miesiące i nie umiem się sobie z tym poradzić . Oczywiście to nie jest cała historia tylko mały fragment .
13728
<
#1 | poczciwy dnia 27.02.2021 13:52
Jakbym czytał swoją historię; też mieszkałem z teściami, też osobne wejścia, wspólne podwórko; wszystko cacy; tyle, że do dziś walczę w sądzie o odzyskanie kasy jaki włożyłem w tę cholerną chałupę, a leci już 4 rok.
Twoja kobieta wydaje się być bardzo niedojrzałą osobą;
Argumenty typu chciałam Ci na złość zrobić świadczą o tym dobitnie; kobiety, które nie biorą w żadnym stopniu odpowiedzialności za swoje wybory a tym samym życie są toksyczne!
Też słyszałem, że ona tak z kolegami wszystkimi rozmawia:rozpacz:rozpacz:brawo
Z tym samobójstwem też się wstrzymaj bo za kilka lat może się okazać, że kobieta swoim wybrykiem tak naprawdę uratowała Ci resztę życia;
Ile macie lat?
Dzieci? Jakieś wspólne zobowiązania? Ile lat po ślubie?
15265
<
#2 | sowwo dnia 27.02.2021 14:09
Ja mam 28 a żona 27 i nie mamy dzieci .10 lat razem i 3 rok po ślubie leciał
14027
<
#3 | normalnyfacet dnia 27.02.2021 14:44
Nie zajmuj się teraz żoną tylko sobą, jak dla mnie masz deprechę i jak siebie nie wzmocnisz psychicznie to z niczym sobie nie poradzisz.
A jeśli chcesz żonie wybaczyć to najpierw dowiedz się co masz jej wybaczyć bo to co wiesz to tylko mała góreczka.
15086
<
#4 | llobay dnia 27.02.2021 14:49
Też chciałem ratować, jak się okazało tylko sam. Też nie mieliśmy dzieci, też 10 lat związku i prawie 2 lata po ślubie.... Historia prawie identyczna, nawet imię kochanka się zgadza 😁

Jak twoja jeszcze żona twierdzi, że nie wie czego chce to pożegnaj się z nią..
Dla tej kobiety zawsze będziesz planem B, chcesz tak żyć w wiecznej niepewności. Z opisu wynika, że nie macie zobowiązań (kredytów), nie macie dzieci... W takiej sytuacji każdy doradzi skończ ten związek, będzie bolało jak cholera (wiem to z autopsji). Jesteś jeszcze młody więc życie na pewno sobie ułożysz ponownie.

Teraz twoja żona jest zapewne na etapie zombie, emocjonalnie związana z kochankiem, tęskni, walczy ze sobą. Całe życie będzie o nim wspominać o ich upojnych chwilach, o tym że mogła by zmarnować swoją miłość życia (tu nie nie jesteś skoro cię zdradzała). Chcesz tego, chcesz tak żyć?

Poczytaj moja historię, też byłem w takiej sytuacji, walcz o siebie bo waszego małżeństwa już nie ma. Nie patrz na to co mówią treściwie, z nimi ślubu nie wziąłeś... Poczytaj sobie to forum, historię innych osób...

Komentarz doklejony:
A... I jeszcze jedno daje do myślenia. W chwili wykrycia zdrady twoja żona poszła mieszkać do kochanka, tak jakby nie było koleżanek, dalszej rodziny typu kuzynka (jeśli boi się swoich rodziców), czy chociażby hoteli, moteli czy czegokolwiek do wynajęcia na kilka nocy.

Dodatkowo nic nie piszesz o tym jak ona się zachowuje teraz.

Polecam porozmawianie o całej sytuacji z przyjacielem albo z kimś obcym typu psycholog, zawsze możesz też powywalać z siebie wszystko co złe i dobre tutaj na forum to też bardzo dużo pomaga w takiej sytuacji. Ja wręcz zadręczyłem swoją obecnością swoich przyjaciół (do domu wracałem tylko spać).
15265
<
#5 | sowwo dnia 27.02.2021 15:34
wierdzi że żałuję i mówi że nie wie czego chce pytam się czy chcesz być ze mną to powiedziała nie wiem czy ty chcesz być z przyjacielem nie wiem na każde pytanie praktycznie odpowiada nie wiem.
ustaliłem kto to jest wtedy kolega z pracy który się zwolnił jakiś czas temu w Rumi spotkała go w galerii i od grudnia to niby trwa aż się dowiedziałem. Wiem gdzie mieszka. Ale wynajął mieszkanie w którym chciał żeby razem z nim mają żona zamieszkała. Z tego co się orientuje jego matka nie była zadowolona z tego że prowadza się z mężatką. Pewnie wiedziałem czym pachnie moja żona. Żona zawsze osobą a społeczną . Moi znajomi zazwyczaj nie lubili. A swoich nie miała . Aż znalazła sobie kochanka. Z nim rozmawiałam tematach których sam się boję.Dlaczego nie chce żebym dowiedział się od niego i prawdy albo nieprawdy może za dużo wie.
13728
<
#6 | poczciwy dnia 27.02.2021 15:55
Z jakiej rodziny pochodzi Twoja żona?
Czy uciekała kiedyś w pracę?
Miała dużą ilość znajomych?
Czy często kłamała nawet w błahych tematach?
Czy inicjowała kiedyś sama seks?
Czy początek Twojej znajomości z nią to istne szaleństwo, namiętność aż do wyrzygania, chęć wręcz nie odstępowania Ciebie na krok? A z biegiem czasu to gasło powoli?
Czy potrafiła przyznawać się do błędu?
Czy za wszystkie swoje niepowodzenia obwiniała wszystko i wszystkich dookoła a ona zawsze była kryształowa?
Czy istotnym dla niej zawsze było zdanie innych?
Czy potrafi mówić przeprasza, proszę, dziękuję?
Czy reagowała na każde zwrócenie jej uwagi impulsywnie i atakowała?
Czy patrzyła na innych z góry zwłaszcza gorzej sytuowanych, łatwo oceniała wszystkich?
Skąd to stwierdzenie, że jest aspołeczna?
Czy kiedykolwiek prosiła o pomoc? Czy korzystała z pomocy specjalistów?
Czy przechodziła kiedyś depresję?
Czy miewa częste wahania nastroju?

Podejrzewam, że Twoja żona może być dość mocno zaburzona stąd te pytania kontrolne, które dają jakiś wstępny obraz sytuacji.
15265
<
#7 | sowwo dnia 27.02.2021 17:04
Pochodzi z domu w którym były zwloty i upadki ale jej rodzice to bardzo dobrzy udzie . Nigdy nie lubiła pracy wolała siedzieć w domu .nne miała znajomych tylko rodziców i brata z którym była pokłócona miała koleżankę która zginęła w wieku 15 lat bardzo to przeżyła . Rzadko kiedy kłamała.albo się nie domyśliłem . namiętność dopiero od grudnia jakoś to słabo.
Trochę się liczyła z zdaniem innych .
Nie potrafiła się przyznać do błędu nawet jeśli jej błąd był to musiało być po jej stronie i praktycznie nigdy nie przeprasza.jak jej się zwróciło uwagę to odpowiadała taka że wszyscy coś ode mnie chcą ona jedyna jest bez błędu.
a co miałaś z nim i z góry moi znajomi powiedzieli że jak z nią rozmawiali mieli wrażenie że jakbyś się wywyższała.
Że aspołeczna takie miałem wrażenie , lubi nie chciała nawiązywać nowe znajomości chyba że musiała. Z tego co się orientuję nigdy nie korzystała z pomocy psychologa aż do teraz. Raczej nie miała wahania nastroju ale nieraz jak jej coś odwaliło no to jak to kobiety.
13728
<
#8 | poczciwy dnia 27.02.2021 17:15
Zwróć uwagę trochę na stylistykę bo piszesz strasznie chaotycznie, nie można Cię zrozumieć;
Od jakiego grudnia ta namiętność? Ja pytam o sam początek relacji, poznania się;
Rozumiem, że ona nie pracowała i nadal nie pracuje? Dlaczego na to pozwoliłeś?
Wychowywałeś księżniczkę?

Cytat

Nie potrafiła się przyznać do błędu nawet jeśli jej błąd był to musiało być po jej stronie i praktycznie nigdy nie przeprasza.jak jej się zwróciło uwagę to odpowiadała taka że wszyscy coś ode mnie chcą ona jedyna jest bez błędu.

Warto się temu przyjrzeć bliżej; będziesz miał na to świetną okazję obserwując ją aktualnie i jej ewentualne tłumaczenia;

Cytat

a co miałaś z nim i z góry moi znajomi powiedzieli że jak z nią rozmawiali mieli wrażenie że jakbyś się wywyższała.

A Ty jakie miałeś wrażenie?

Cytat

Raczej nie miała wahania nastroju ale nieraz jak jej coś odwaliło no to jak to kobiety.

Nie! Normalnym, poukładanym kobietom nie odwala; mogą mieć gorze dni, słabsze okresy, ale starają się rozwiązywać na bieżąco konflikty jeśli takie się pojawią; rozwiń proszę co oznacza wg Ciebie odwaliło jej?
15265
<
#9 | sowwo dnia 27.02.2021 17:37
Według niej coś było oczywiste a ja w tym widziałem nic oczywistego i popełniłem błąd który ona później mi wypominała . Wyciągała coś w kłótni co było jakiś czas temu i nawet nie pamiętałem o tym. No przecież wszyscy popełniają błędy nie ona. Zawsze była najbardziej poszkodowana. A ja i moje uczucia były spychane na drugi plan. Nie mówię że zawsze tak było dopiero zdradami chyba to uświadomiła .
13728
<
#10 | poczciwy dnia 27.02.2021 23:04

Cytat

Według niej coś było oczywiste a ja w tym widziałem nic oczywistego i popełniłem błąd który ona później mi wypominała

Nie wiem, nie rozumiem Cię. O czym piszesz? Co masz na myśli? Co było oczywiste?
14578
<
#11 | aster dnia 28.02.2021 08:05
Twoja żona jak wynika z opisu wpędza się w rolę ofiary a Ciebie przy tym wpędza w poczucie winy, stąd Twoje takie bardzo kiepskie samopoczucie, pomijam że przede wszystkim przyczyniła się do tego jej zdrada.
Sowwo teraz najważniejszy jesteś Ty, w komentarzach zasugerowano Ci psychologa, skorzystaj z tej rady, poszukaj dobrego psychologa bo kiepsko z Twoją psychiką; w deprechę łatwo wpaść ale z niej wyjść już trudniej, postaraj się nie dopuścić do tego.
Żonę zostaw w spokoju, nie próbuj tego związku ratować bo to nie Twoja rola, ona narozrabiała, niech ratuje...jeśli będzie chciała a gdy nie będzie chciała to co Ty możesz? Nie zmusisz. Poczytaj i wprowadź niektóre z 34 kroków (po prawej), pozwoli Ci to trochę zdystansować się do całej sytuacji.
14790
<
#12 | isteata dnia 28.02.2021 12:22
Sowwo masz myśli samobójcze i jeszcze dokładasz sobie trudną relację miłosną na deser?

Twoja żona chce mieć odpowiedzialnego, silnego faceta, a nie dziecko do niańczenia. Nie jesteś partnerem dla niej. Zresztą mało która kobieta zaakceptowałaby faceta z takimi problemami jak Ty masz ze sobą. Jak widać te 10 lat związku nie sprawia, że Twoja żona zechce zamienić się w Twoją opiekunkę; w drugą pocieszającą mamusię wybaczającą synkowi wszystkie jego problemy i poświęcającą się dla niego.

Nie napisałeś jak długo masz myśli samobójcze. Czy powstały w trakcie związku czy przed? Być może niezbyt udany, wymagający związek wywołał takie myśli u Ciebie? Z tego powodu radziłbym rozstanie i zadbanie o siebie w pierwszej kolejności. Nie upatruj swego szczęścia w związku z kimś, bo to często źle się kończy. Bądź niezależny, pokochaj samego siebie. Naucz się być szczęśliwy sam ze sobą. Zbuduj i dostrzeż swą wartość. Dopiero wówczas będziesz odporny i gotowy na wchodzenie do związku z kobietą.
14923
<
#13 | blebleblee dnia 01.03.2021 16:33
Skup sie na sobie, ogarnij swoje emocje, znajdz lekarza/terapeute, bo tylko tak wyjdziesz jakos ze swoimi lekami na prosta, odstaw sobie jazdy do zony, spotykanie jej, tylko pogarsza twoj stan, to ona zdecydowala sie Ciebie zostawic, to ona zdecydowala sie na relacje z innym facetem, i teraz to Ona ma sie starac o ile chce wrocic, jak sie pojawi, to powiedz ze chcesz aby porobila sobie na wszelkie choroby weneryczne, nie wiadomo ile kobiet zaliczyl jej kochanek i czy ona ci jakiegos chorobska nie przywlecze do domu,przy okazji niech ginekolog zbada czy ona przypadkiem nie w ciazy, a jak w ciazy to musi udowodnic ze dziecko jest Twoje
15135
<
#14 | wialwiater dnia 01.03.2021 20:56
@Isteata bardzo mądrze napisał/a; poszukaj pomocy bo na chwilę obecną zachowujesz się jak dziecko tupiące nogami, straszące że sobie coś zrobi. z jednej strony zdrada to zawsze zdrada, ale z drugiej strony kobieta potrzebuje faceta który będzie jej podporą. na chwilę obecną jesteś dzieckiem i wymagasz by interesowany się Tobą i twoimi problami a jak cos nie wychodzi lecisz na skargę. popieram skorzystanie z usług specjalisty i nie traktuj tego jako wrzutki tylko jako dobrą radę.
15265
<
#15 | sowwo dnia 01.03.2021 21:49
czyli to moja wina że mnie zdradziła??
14759
<
#16 | Radocha dnia 01.03.2021 22:01

Cytat

sowwo dnia marzec 01 2021 20:49:09
czyli to moja wina że mnie zdradziła??

zdrady dokonuje zdrajca i to zdrajca odpowiada za zdradę tylko i wyłącznie
natomiast za jakość związku odpowiadają obie strony bo widzisz do tanga trzeba dwojga,
Wiesz tak z ciekawości bo widzisz na tym forum pisze się na ważny temat czyli o związku dwojga ludzi, często jedno zdanie jedna rada mogą skutkować dołożeniem cegiełki do zakończenia związku lub do jego kontynuowania...
Rozumiesz ciężar pisanych tu opinii?
Każdy z nas zanim coś napisze to zastanawia się czy komuś związku a co za tym idzie życia nie rozpieprzy...
Jak ci radzić jak twoim sposobem na rozwiązaniem problemów jest szantaż samobójstwem?
Może trzeba dorosnąć i chwycić życie za bary?
Stać się facetem na którym można polegać, który ma jakiś cel w życiu ...
Masz w ogóle jakiś pomysł na siebie ?
Masz jakiś plan odnowy siebie
Masz pomysł by stać się interesującym facetem i dla żony i dla kumpli może i dla dzieci
Zacznij najpierw od pomysłu na siebie jak wypali to odzyskasz żonę itd
14039
<
#17 | Romanos dnia 01.03.2021 22:28
Tak jak napisal Radocha
Za zdrade odpowiada TYLKO I WYLACZNIE osoba, ktora zdradzila. To jej i tylko jej decyzja. Tu osoba zdradzona nie ponosi zadnej winy.
Za jakosc zwiazku odpowiadaja dwie strony.

Mysle, ze swoja proba szantazu samobojstwem tylko utwierdziles swoja zone w przekonaniu, ze woli kogos innego od Ciebie. Samobojstwem sie nie szantazuje, bo to zwyczajnie (na ogarnietych ludzi) nie dziala.
15265
<
#18 | sowwo dnia 01.03.2021 22:42
Dziękuję za opinię.
14027
<
#19 | normalnyfacet dnia 02.03.2021 12:33
Narazie musisz ogarnąć swoje emocje i nauczyć się panować nad nimi a dopiero później zajmij się emocjami żony
12640
<
#20 | dzivka dnia 27.03.2021 22:32
Za zdrade odpowiada TYLKO I WYLACZNIE osoba, ktora zdradzil,ale moze byc jak u mnie ona robila to (jak unas mowia)"trawom dzewom" tylko mnie uwazal szakach,ja naiwne miszlalem ze po szlubie bedzie tylko moje oczowysczie nic tego ona nie zmienila,moze troche za hamowala ale nadal uprawiala sex innymi.Poczontku miszlalem ze szaleje zazdroszci.Pewniej raz ciocza dal my pitanie "nie wydzialesz przed szlubem jaka jest?"Wydzialem ale mowila ze po bedzie tylko moja,u smiechala i po pital "na prawda jestesz taki naiwny glupi ze wierzilesz ze da rady zmienic na ciebie.Nawet jak naj bardziej chial i staral to nie idzie naj mniej nie tak szibko nie od razu.Czhial ze byla smutno ni spokojona? Jak na prawda kochasz kochaj na takach jaka poznalasz".Trudem akceptowalem i teraz nie zaluje,jesteszmy razem kochamy sie,i mimo czasu do czasu nadal chodzi innymi,a jak wrozcy taka mila kochajaca
14691
<
#21 | Bakus dnia 27.03.2021 22:41
Nic nie rozumiem. Ale niektórych kręci bycie cuckoldem co poradzić. :niemoc

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?