

Crusoe | 00:25:34 |
Aga104 | 00:29:34 |
#
poczciwy | 01:00:25 |
JamesTon | 01:39:37 |
Julianaempat... | 06:05:40 |

Witam !
Ostatnio doświadczyłem czegoś na prawdę złego i okropnego . Dowiedziałem że żona mnie zdradza i jak sobie mam z tym poradzić jak żyć .?
Wszystko zaczęło jak w sierpniu zmieniłem prace problemy z dogadaniem się żony z moimi rodzicami w pracy też mi nie szło .my mieszkamy na górze domu a rodzice na dole i mamy oddzielne wejścia do domów , ale wspólne podwórko . Zamykałem się w sobie coraz bardziej i bałem się żonie przyznać co czuje i jak czuje ponieważ ona zaraz widziała w tym tylko moją winę i jak przyznałem się ze mam myśli samobójcze to powiedziała że ,,gdzie ona będzie mieszkać jak się zabije , że moi rodzice ją wyrzucą r a we mnie rosło poczucie winy .
W sierpni zacząłem grać w grę pokemon go , było to dla mnie odskocznią chwilowym odcięciem od problemów oczywiście nie zaniedbywałem obowiązków domowych . W grze chodzi o to żeby chodzić i łapać pokemony .
Ostatnio nie dogadywaliśmy się ,zabrakło rozmowy ?
Zaczęło się nie winnie poznała koleżankę w pracy . Zaczęły się spotykać czasami po pracy . Żona nie miała koleżanek więc chciałem żęby rozwijała swoja znajomość z nią . Kobieta musi mieć przyjaciółkę z która może porozmawiać wszystkim .
Zaciekawiło mnie to że żona jak do niej dzwonie nie chce mi powiedzieć gdzie dokładnie jest itp.
Któregoś dnia chciałem ja szpiegować ale miałem drugą zmianę w pracy . Wiec szukałem na w internecie czegoś do szpiegowania itp. oczywiście usunąłem historie przeglądania ,ale nie pomyślałem o reklamach na stronach internetowych .
Wiec postanowiłem zostawić telefon włączonym dyktafonem na szafce . Pojechałem do pracy a zona wróciła do domu . Jak byłem w pracy dzwoni do mnie z awanturą z dlaczego szukam takich urządzeń powiedziałem ze nie szukałem i rozmowa się skończyła . Za godzinę oddzwoniłem do niej i przyznałem się jaj że faktycznie szukałem ale nic nie kupiłem .
Jak wróciłem do domu rozmawialiśmy normalnie przeprosiłem ją i powiedziałem ze jadę do kolegi na herbatę . Jak pozapyla się spać wziołem telefon i pojechałem do kolegi wypiłem herbatę i pojechałem posłuchać nagrania .
Nie długo po przyjedzie zony dzwoni do niej przyjaciel oczywiście wszystko słychać co mówi bo rozmawiała na głośno mówiącym . Usłyszałem wystarczająco ,w tedy nie wiedziałem ze doszło do zdrady nie przesłuchałem całego nagrania . Jak usłyszałem jak mnie traktuje i obgaduje z swoim przyjacielem załamałem się .
Jadę do domu porozmawiać z nią .
BudzÄ™ jÄ… i siÄ™ pytam :
-kto to jest Paweł ?
-daj mi spać jutro do roboty idę
kto to jest Paweł z którym dziś tyle rozmawiałaś ?
Kolega nic wielkiego
kolega nie mówi do ciebie skarbie i kochanie
to był taki żart żeby cie zdenerwować
jak by to był żart to chwile byś z nim rozmawiała i nie kłam coś jest na rzeczy ??
tak jest
zdradziłaś mnie ?
Nie
Zacząłem się ubierać i mowie ze idę się zabić i jak byłem w wiatrołapie mówi mi ze mnie zdradziła raz . Zaniemówiłem i powiedziałem ze jadę skoczyć z mostu . Trochę mnie uspokoiła ale i tak wyszedłem z domu i pojechałem do kolegi . Nie chciała mi powiedzieć z kim .
Na drogi dzień pojechałem do jej rodziców i powiedziałem wszystko . Teściowie są po mojej stronie powiedzieli że byłem za dobry i za mało stanowczy . Można powiedzieć że pantofel . Nigdy nie chciałem się z nią kłócić , chciałem żeby miała jak najlepiej .
Zona jak była w pracy zadzwoniła do niej teściowa i zaczęła ją jebać .
Przyjechała po parę rzecz i zamiast do rodziców pojechała do niego . Byla tam 2 dni nie wniosła walizek tylko wszystko miała w samochodzie . Dzwoni do mnie na 2 dzień i mówi że tęskni i czy może przyjechać po resztę rzeczy. Bała się pojechać do rodziców więc przywiozłem teściową i kazałem jej siedzieć u moich rodziców . Żona jak przyjechała po rzeczy i weszła do domu powiedziałem jej że jej matka jest na dole i chce z tobą porozmawiać . Prosiła mnie żebym samej jej nie zostawiał z nią i zostałem na opierdalaniu żony . Po wszystkim żona pojechała do teściów mieszkać .
Pojechałem za Nią jak piesek bo chce to naprawić , ale nie wiem czy ona tego chce . Pomieszkałem z nią 2 tygodnie u teściów nie dawałem sobie z tym rady i się wyprowadziłem do domu .
Minęły ponad 2 miesiące i nie umiem się sobie z tym poradzić .
Oczywiście to nie jest cała historia tylko mały fragment .
Twoja kobieta wydaje się być bardzo niedojrzałą osobą;
Argumenty typu chciałam Ci na złość zrobić świadczą o tym dobitnie; kobiety, które nie biorą w żadnym stopniu odpowiedzialności za swoje wybory a tym samym życie są toksyczne!
Też słyszałem, że ona tak z kolegami wszystkimi rozmawia:rozpacz:rozpacz:brawo
Z tym samobójstwem też się wstrzymaj bo za kilka lat może się okazać, że kobieta swoim wybrykiem tak naprawdę uratowała Ci resztę życia;
Ile macie lat?
Dzieci? Jakieś wspólne zobowiązania? Ile lat po ślubie?
A jeśli chcesz żonie wybaczyć to najpierw dowiedz się co masz jej wybaczyć bo to co wiesz to tylko mała góreczka.
Jak twoja jeszcze żona twierdzi, że nie wie czego chce to pożegnaj się z nią..
Dla tej kobiety zawsze będziesz planem B, chcesz tak żyć w wiecznej niepewności. Z opisu wynika, że nie macie zobowiązań (kredytów), nie macie dzieci... W takiej sytuacji każdy doradzi skończ ten związek, będzie bolało jak cholera (wiem to z autopsji). Jesteś jeszcze młody więc życie na pewno sobie ułożysz ponownie.
Teraz twoja żona jest zapewne na etapie zombie, emocjonalnie związana z kochankiem, tęskni, walczy ze sobą. Całe życie będzie o nim wspominać o ich upojnych chwilach, o tym że mogła by zmarnować swoją miłość życia (tu nie nie jesteś skoro cię zdradzała). Chcesz tego, chcesz tak żyć?
Poczytaj moja historię, też byłem w takiej sytuacji, walcz o siebie bo waszego małżeństwa już nie ma. Nie patrz na to co mówią treściwie, z nimi ślubu nie wziąłeś... Poczytaj sobie to forum, historię innych osób...
Komentarz doklejony:
A... I jeszcze jedno daje do myślenia. W chwili wykrycia zdrady twoja żona poszła mieszkać do kochanka, tak jakby nie było koleżanek, dalszej rodziny typu kuzynka (jeśli boi się swoich rodziców), czy chociażby hoteli, moteli czy czegokolwiek do wynajęcia na kilka nocy.
Dodatkowo nic nie piszesz o tym jak ona siÄ™ zachowuje teraz.
Polecam porozmawianie o całej sytuacji z przyjacielem albo z kimś obcym typu psycholog, zawsze możesz też powywalać z siebie wszystko co złe i dobre tutaj na forum to też bardzo dużo pomaga w takiej sytuacji. Ja wręcz zadręczyłem swoją obecnością swoich przyjaciół (do domu wracałem tylko spać).
ustaliłem kto to jest wtedy kolega z pracy który się zwolnił jakiś czas temu w Rumi spotkała go w galerii i od grudnia to niby trwa aż się dowiedziałem. Wiem gdzie mieszka. Ale wynajął mieszkanie w którym chciał żeby razem z nim mają żona zamieszkała. Z tego co się orientuje jego matka nie była zadowolona z tego że prowadza się z mężatką. Pewnie wiedziałem czym pachnie moja żona. Żona zawsze osobą a społeczną . Moi znajomi zazwyczaj nie lubili. A swoich nie miała . Aż znalazła sobie kochanka. Z nim rozmawiałam tematach których sam się boję.Dlaczego nie chce żebym dowiedział się od niego i prawdy albo nieprawdy może za dużo wie.
Czy uciekała kiedyś w pracę?
Miała dużą ilość znajomych?
Czy często kłamała nawet w błahych tematach?
Czy inicjowała kiedyś sama seks?
Czy początek Twojej znajomości z nią to istne szaleństwo, namiętność aż do wyrzygania, chęć wręcz nie odstępowania Ciebie na krok? A z biegiem czasu to gasło powoli?
Czy potrafiła przyznawać się do błędu?
Czy za wszystkie swoje niepowodzenia obwiniała wszystko i wszystkich dookoła a ona zawsze była kryształowa?
Czy istotnym dla niej zawsze było zdanie innych?
Czy potrafi mówić przeprasza, proszę, dziękuję?
Czy reagowała na każde zwrócenie jej uwagi impulsywnie i atakowała?
Czy patrzyła na innych z góry zwłaszcza gorzej sytuowanych, łatwo oceniała wszystkich?
Skąd to stwierdzenie, że jest aspołeczna?
Czy kiedykolwiek prosiła o pomoc? Czy korzystała z pomocy specjalistów?
Czy przechodziła kiedyś depresję?
Czy miewa częste wahania nastroju?
Podejrzewam, że Twoja żona może być dość mocno zaburzona stąd te pytania kontrolne, które dają jakiś wstępny obraz sytuacji.
Trochę się liczyła z zdaniem innych .
Nie potrafiła się przyznać do błędu nawet jeśli jej błąd był to musiało być po jej stronie i praktycznie nigdy nie przeprasza.jak jej się zwróciło uwagę to odpowiadała taka że wszyscy coś ode mnie chcą ona jedyna jest bez błędu.
a co miałaś z nim i z góry moi znajomi powiedzieli że jak z nią rozmawiali mieli wrażenie że jakbyś się wywyższała.
Że aspołeczna takie miałem wrażenie , lubi nie chciała nawiązywać nowe znajomości chyba że musiała. Z tego co się orientuję nigdy nie korzystała z pomocy psychologa aż do teraz. Raczej nie miała wahania nastroju ale nieraz jak jej coś odwaliło no to jak to kobiety.
Od jakiego grudnia ta namiętność? Ja pytam o sam początek relacji, poznania się;
Rozumiem, że ona nie pracowała i nadal nie pracuje? Dlaczego na to pozwoliłeś?
Wychowywałeś księżniczkę?
Cytat
Warto się temu przyjrzeć bliżej; będziesz miał na to świetną okazję obserwując ją aktualnie i jej ewentualne tłumaczenia;
Cytat
A Ty jakie miałeś wrażenie?
Cytat
Nie! Normalnym, poukładanym kobietom nie odwala; mogą mieć gorze dni, słabsze okresy, ale starają się rozwiązywać na bieżąco konflikty jeśli takie się pojawią; rozwiń proszę co oznacza wg Ciebie odwaliło jej?
Cytat
Nie wiem, nie rozumiem Cię. O czym piszesz? Co masz na myśli? Co było oczywiste?
Sowwo teraz najważniejszy jesteś Ty, w komentarzach zasugerowano Ci psychologa, skorzystaj z tej rady, poszukaj dobrego psychologa bo kiepsko z Twoją psychiką; w deprechę łatwo wpaść ale z niej wyjść już trudniej, postaraj się nie dopuścić do tego.
Żonę zostaw w spokoju, nie próbuj tego związku ratować bo to nie Twoja rola, ona narozrabiała, niech ratuje...jeśli będzie chciała a gdy nie będzie chciała to co Ty możesz? Nie zmusisz. Poczytaj i wprowadź niektóre z 34 kroków (po prawej), pozwoli Ci to trochę zdystansować się do całej sytuacji.
Twoja żona chce mieć odpowiedzialnego, silnego faceta, a nie dziecko do niańczenia. Nie jesteś partnerem dla niej. Zresztą mało która kobieta zaakceptowałaby faceta z takimi problemami jak Ty masz ze sobą. Jak widać te 10 lat związku nie sprawia, że Twoja żona zechce zamienić się w Twoją opiekunkę; w drugą pocieszającą mamusię wybaczającą synkowi wszystkie jego problemy i poświęcającą się dla niego.
Nie napisałeś jak długo masz myśli samobójcze. Czy powstały w trakcie związku czy przed? Być może niezbyt udany, wymagający związek wywołał takie myśli u Ciebie? Z tego powodu radziłbym rozstanie i zadbanie o siebie w pierwszej kolejności. Nie upatruj swego szczęścia w związku z kimś, bo to często źle się kończy. Bądź niezależny, pokochaj samego siebie. Naucz się być szczęśliwy sam ze sobą. Zbuduj i dostrzeż swą wartość. Dopiero wówczas będziesz odporny i gotowy na wchodzenie do związku z kobietą.
Cytat
czyli to moja wina że mnie zdradziła??
zdrady dokonuje zdrajca i to zdrajca odpowiada za zdradę tylko i wyłącznie
natomiast za jakość związku odpowiadają obie strony bo widzisz do tanga trzeba dwojga,
Wiesz tak z ciekawości bo widzisz na tym forum pisze się na ważny temat czyli o związku dwojga ludzi, często jedno zdanie jedna rada mogą skutkować dołożeniem cegiełki do zakończenia związku lub do jego kontynuowania...
Rozumiesz ciężar pisanych tu opinii?
Każdy z nas zanim coś napisze to zastanawia się czy komuś związku a co za tym idzie życia nie rozpieprzy...
Jak ci radzić jak twoim sposobem na rozwiązaniem problemów jest szantaż samobójstwem?
Może trzeba dorosnąć i chwycić życie za bary?
Stać się facetem na którym można polegać, który ma jakiś cel w życiu ...
Masz w ogóle jakiś pomysł na siebie ?
Masz jakiÅ› plan odnowy siebie
Masz pomysł by stać się interesującym facetem i dla żony i dla kumpli może i dla dzieci
Zacznij najpierw od pomysłu na siebie jak wypali to odzyskasz żonę itd
Za zdrade odpowiada TYLKO I WYLACZNIE osoba, ktora zdradzila. To jej i tylko jej decyzja. Tu osoba zdradzona nie ponosi zadnej winy.
Za jakosc zwiazku odpowiadaja dwie strony.
Mysle, ze swoja proba szantazu samobojstwem tylko utwierdziles swoja zone w przekonaniu, ze woli kogos innego od Ciebie. Samobojstwem sie nie szantazuje, bo to zwyczajnie (na ogarnietych ludzi) nie dziala.