

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
jacksparrow | 00:16:28 |
Edek_2 | 00:23:28 |
Rognar | 00:31:47 |
Anetastp | 00:54:43 |
Landexpzglosy | 01:06:33 |

Mąż od jakiegoś czasu przeszedł na prywatne relacje z koleżanką z pracy , która jest sama po rozwodzie . Nakreślił tej obcej mi kobiecie , że od jakiegoś czasu się nie dogadujemy . Kilka razy pytał ją o zdanie w sprawach naszego małżeństwa . Później ona zaczęła pisać do niego prywatne smsy typu , że jest teraz na imprezie , ale strasznie się nudzi . Moim zdaniem to nie na miejscu żeby wypisywać do żonatego faceta prywatne smsy . Dlatego powiedziałam mu , że nie podoba mi się ta relacja z jego koleżanką z pracy . Zdenerwował się twierdząc , że się czepiam a przecież nie mam powodu no i że on ma prawo mieć bratnią duszę . Oczywiście jestem zazdrosna , a nie mam o co . Starałam się nie wybuchać i obserwować sytuację . 2 tygodnie temu zapytał mnie czy może pójść na urodziny do niej .Nie byłam zadowolona , ale gdy powiedział , że przecież prócz niego będzie jeszcze kilku kolegów i koleżanek z pracy zgodziłam się . Po czym poinformował mnie , że wszyscy idą sami , a impreza odbędzie się u niej w mieszkaniu . Stwierdziłam " w jej mieszkaniu i bez żon . Dziwne " Zaczął się zastanawiać nad prezentem dla niej . Jakoś wyszło , że kupił złote kolczyki takie kończynki niby 333 i nie bardzo drogie , ale jednak . Zastanawiał się nad kształtem . Pytał jej koleżanki , które jej się spodobają . No i mnie też zapytał o zdanie . Powiedziałam szczerze , które . Już wtedy poczułam się zdradzona . Kupił przyjaciółce z pracy złote kolczyki i tak długo zastanawiał się nad ich wyborem . Wydawało mi się , że nie wygląda to dobrze , że żonaty facet daje samotnej kobiecie taki prezent . Chciałam dać mu do myślenia i powiedziałam " Serio chcesz jej dać taki prezent " " A co w tym złego odparł " Do ostatniej chwili liczyłam , że podaruje jej coś innego albo widząc moją już nie skrywaną zazdrość nie pójdzie . Tak się nie stało . Impreza była w sobotę na dzień przed Walentynkami dopiero na godzinę 19 w jej mieszkaniu . Już wcześniej prosił żebym go zawiozła i przywiozła więc pojechałam jakieś 40 km od nas . Twierdził , że koledzy gadali " Tak do 3 nad ranem pomalujemy " To myślałam , że ok.2 napiszę lub zadzwoni , ale cisza . W końcu o godzinie 3 nie odzywał się dalej . Nie wytrzymam . Zmęczona czekaniem i tym , że droga po niego zajmie mi nie całą godzinę napisałam . " O której myślisz zakończyć tą imprezę ?"Odpisał " Przyjedź , powoli się kończy " Gdy do jechałam na miejsce z tej zazdrości i emocji , które we mnie buzowały zapytałam z podniesionym głosem " Nie mogłeś odezwać się o tej 2 teraz będziemy w domu dopiero przed 5 rano " Krzyknął do mnie " A może chciałem zostać dłużej np.do tej 5 . Nie musiałaś po mnie przyjeżdżać " Nie wytrzymałam " Człowieku pozwoliłam Tobie na imprezę u samotnej rozwódki . Zawiozłam , przywiozłam , a Ty widzisz jeszcze problem " Zasnął . Następnego dnia były Walentynki . Dostałam od męża bukiet róż i tyle . I dowiedziałam się , że dlatego bo jestem wybredna i trudno mi dogodzić . Jesteśmy małżeństwem 15 lat i mamy dwoje dzieci . Mówi , że mnie nie zdradził . Fizycznie jeszcze nie... Mimo wszystko kochaliśmy się w te walentynki i mówił , że było bosko . A na drugi dzień " Chyba nie powinniśmy być dalej razem " Nie wiem już co robić i co myśleć . Pomóżcie proszę . Napiszcie czy ja przesadzam .
Zakomunikuj mu wyraźnie, że nie podoba Ci się to co robi i ma się do tego odnieść i nie dyskutuj z nim jasny i czytelny komunikat i... wprowadź 34 kroki (masz po prawej), żadnego rozczulania, wożenia, zrozumienia, odsuń się emocjonalnie.
W tym czasie zacznij siebie ogarniać, swoje emocje ale też idź do prawnika poinformuj się w sprawie ewentualnego podziału majątku itp. to nie znaczy, że masz się rozwieść ale musisz wiedzieć na czym stoisz i trzeba zabezpieczyć Ci się, nie wiesz jak bardzo odpłynął.
Do zdrady emocjonalnej doszlo juz dawno, kto wie czy nie doszlo tez do zdrady fizycznej.
Po jaka cholerw go wiozlas na te impreze?! Czy Ty wiesz co tam naprawde mialo miejsce? A jesli w ten sposob wepchnelas go "w jej ramiona"?
Jakie sa relacje miedzy Wami? Co moglo go sklonic do "ucieczki" od Ciebie? Szarosc codziennosci, Twoja postawa wobec niego? Musisz sobie sama odpowiedziec na te pytania.
Po drugie - jak napisala Aster - sprobuj na poczatku wdrozyc przynajmniej czesc z "34 krokow". To pomoze Ci wyciszyc emocje i spojrzec z dystansu na cala sytuacje.
Po trzecie. Faktem jest, ze jego uczucie do Ciebie moglo sie wypalic. Nie ma w tym nic dziwnego. Moze terapia malzenska bylaby Wam pomocna xhoxby po to by "po ludzku" i bez zdrady sie rozstac.
Po czwarte (a moze po pierwsze). Rozmowa, rozmowa, rozmowa. O wszystkim, niw tylko o rzeczonym "problemie". Rozmowa jest przynajmniej proba wzajemnego porozumienia.
Uszy do gory, dziewczyno! Skoro on meczy sie z Toba taka jaka dzis jestes moze warto bys sprobowala byc (znow?) taka jaka bylas, gdy Ciebie pragnal. Tobie samej tez to dobrze zrobi na samoocene.
Komentarz doklejony:
Cytat
Cytat
Ty to pewnie leżysz i pachniesz czy też pijesz i ćpasz i w ogóle Ciebie rodzina i mąż nie interesują? Może Ty przestań się nim interesować, wtedy on zacznie rozumieć co tak naprawdę traci.
Smutna dlaczego umniejszasz swoją rolę w tym małżeństwie?
[Od jakiegoś czasu nie jest między nami dobrze . Mąż jednego dnia wyznaje mi miłość i mówi , że brakuje mu bliskości , a następnego jest smutny i zamyślony . Twierdzi , że uczucie między nami się wypaliło i , że chyba lepiej będzie się rozstać . Od jakiegoś czasu często sugeruje mi rozwód , mówi o kochankach . Później przeprasza i tak się to kręci]
Zastanów się czy tego chcesz,szczerze,twój mąż odpłynął,pomyśl,wybieranie prezentu,zawiozłaś go i przywiozłaś,wszystko robisz co on chce,wszystko się kręci wokół twego męża,gdzie jesteś TY w tym wszystkim,zrób coś dla siebie,może też jakaś wyjście do koleżanki na lampkę wina a mąż w domu z dziećmi,cokolwiek,nie mówię o odegraniu się,po prostu chodzi o twój czas dla siebie.
Mimo wszystko kochaliśmy się w te walentynki i mówił , że było bosko . A na drugi dzień " Chyba nie powinniśmy być dalej razem " -twój mąż to d...k,przepraszam tak myślę.
A może powinnaś się w końcu postawić i powiedzieć do męża że jest wolny,może iść,drzwi otwarte i wtedy przekonasz się jaka będzie jego reakcja,czasami trzeba tak zrobić żeby się przekonać na czym stoimy.
Zgadzam się z tym co napisała aster,zacznij to wdrażać w życie.
Cytat
Ja bym mu powiedział, ze chcę rozwodu z jego winy, zasugerowałbym jaśnie panu informację ze nadzwyczajna kasta bardzo źle odnosi się do facetów zostawiających rodzinę i przeważnie puszcza ich w gaciach
Pamiętaj jednak, ze o ile zdrady winny jest zdrajca to o tyle kiepskiej sytuacje w związku obie strony.
To że uprawiałaś z nim seks na walentynki po tym jak zmanipulował Cie bys uczestniczyła w wyborze prezentu dla tej pani to porażka
Kobieto szanujesz się choć troszeczkę?
Złote kolczyki dla koleżanki a dla Ciebie bukiet?
Sama widzisz jak CiÄ™ pozycjonuje;
przedmówcy dobrze napisali; przede wszystkim wyraźnie zakomunikuj, że nie podoba Ci się takie zachowanie; następnie odcięcie emocjonalne i obserwacja jego zachowania; tylko Twoja stanowcza postawa może zmusić go do myślenia o konsekwencjach swojego postępowania; niestety po przekroczeniu pewnej granicy ciężko jest powrócić do tego co było; oby w odpowiednim momencie zdał sobie z tego sprawę;
i przy okazji widać jak ta znajomość się rozwija
najgorsze, że w tym pomagasz ale chyba bezwiednie
prawdę mówiąc odcinając się totalnie tylko go utwierdzisz, że robi dobrze, u Ciebie chłód a u niej pełne zrozumienie. to czy się opamięta to raczej kwestia tego czy masz odpowiedzialnego faceta, macie dzieci...
tak czy inaczej, zabezpiecz swoją przyszłość, zrób ew. rozdzielność bo on na tę chwilę patrzy w inną stronę