

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:21:50 |
Landexpzglosy | 00:36:39 |
soighlah | 02:19:52 |
Sfinks | 03:33:08 |
Julianaempat... | 04:09:59 |

Razem od 8 lat, niedawno po slubie. Osiem lat pełnego zaufania, 8 lat wmawiania, że jestem jedyna, że nie mógłby spojrzeć mi i sobie w oczy gdyby kiedykolwiek mnie zdradził, wmawiania, że zdrada jest najgorszym co można zrobić drugiej osobie, że nie musi się dowartościowywać tym że może mieć kogoś na boku. Piękna miłość w której było chyba wszystko..zaufanie, szacunek, dbanie o siebie, wsparcie, wspólne marzenia i plany. A to wszystko okazało sie w jednej chwili nic nie warte. Osiem lat życia w kłamstwie. Ostatnio dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza..prawie przez cały okres naszego związku. I nie, to nie był romans. Zdradza mnie z wieloma kobietami, takimi na jeden raz, poznanymi w internecie.. Nie jestem w stanie zliczyć ile ich było przez ten cały czas. A tak wiele razy mówił mi jak bardzo uwielbia w nas to, że jesteśmy tylko dla siebie, że uwielbia seks ze mną. Jak się okazało działało to tylko w jedną stronę. Tak bardzo zawalił mi się świat, że nawet nie jestem w stanie, nie jesten gotowa mu o tym powiedzieć..o tym, że wiem. Jestem w rozsypce..
Jeśli ktoś tak twierdzi jak Twój mąż, że nigdy to nigdy tamto tzn. tak naprawdę nie wie co mówi i żyje w jakiejś bańce iluzji; Ty tym samym wierząc bezrefleksyjnie w słowa, które są tylko jak się okazuję później nic nie wartymi słowami też wykazujesz się ogromną naiwnością; nie znasz życia? A może nie chciałaś znać?
Dlaczego myślałaś, że jesteście wyjątkowi na tle innych rozwalających się par?
Cóż, dzisiaj przychodzi Ci płacić za to cenę dość wysoką;
Pytanie dlaczego to robi? Może jakieś zaburzenia seksualne,choroby psychiczne, zaburzenia emocjonalne; przyczyn może być całe mnóstwo.
Skąd dowiedziałaś się prawdy? Czy masz jakieś jednoznaczne dowody? Jak je zdobyłaś? Tylko wtedy możesz usiąść z nim do rozmowy, mając konkrety.
Wówczas po jego reakcji i postawie możesz mniej więcej ocenić, w którą stronę chcesz podążać. Może się okazać, że te sypianie z innymi kobietami to wierzchołek góry lodowej a problem jest bardziej złożony i głębiej umiejscowiony; ale na część pt. "szukanie przyczyn" przyjdzie czas.
Dziś w pierwszej kolejności postaraj się opanować emocje; niczego nie zdradzaj na razie bo spalisz temat. Usiądź z nim do rozmowy gdy będziesz na to gotowa, musisz być dobrze przygotowana, mając konkrety w ręku i gotowe warianty w zależności od kierunku w jakim ewentualna rozmowa pójdzie.
Współczuję i proponuje jak najszybciej iść do ginekologa aby się przebadać ,bo w tym koszu mogą być przy okazji różne śmieci skoro facet ma takie upodobania.
Zaufanie a naiwność to dwie różne rzeczy, które się nie wykluczają;
Można ufać, ale stąpać jednocześnie twardo po ziemi, mając na uwadze, że życie płata figle, różne rzeczy się z nim dzieją i nas dotykają; niekoniecznie miłe;
Nie można się przygotować, ale można zaakceptować; wówczas łatwiej nam zrozumieć rzeczywistość, właśnie dlatego, że patrzymy na nią w sposób realny a nie iluzoryczny.
Kilka czy kilkanaście lat wspólnego, niejednokrotnie bardzo szczęśliwego życia opartego na fundamentach partnerstwa nie daje gwarancji, że tak będzie zawsze; ponadto na przestrzeni lat człowiek się zmienia, ewoluuje, zmienia się nie tylko fizycznie, ale również zmieniają się jego poglądy na wiele kwestii, upodobania, często priorytety.
To nic innego jak natura ludzka; jak troszkę wgłębisz się w temat to zauważysz, że egoistyczne i wyrachowane zachowanie Twojego męża to nie jest jakiś wyjątkowy przypadek; takich jest mnóstwo m.in na tym portalu.
Wiara w coś a zaufanie to też dwa różne pojęcia;
wierzyć można w cokolwiek bez potwierdzenia jego autentyczności czy też istnienia; aby zaufać niezbędne są do tego jakieś podstawy i zasoby, coś co jest namacalne, mierzalne.
Wierzymy bo chcemy wierzyć mimo, że nie mamy żadnego potwierdzenia, że ta wiara ma wymiar realny i mamy do tego pełne prawo,ufamy jednak mając ku temu wszelkie podstawy w oparciu nie o wiarę a fakty, jeśli ich nie ma po prostu nie ufamy.
Nic nie piszesz o dzieciach. Jeżeli ich nie macie tym lepiej dla Ciebie.
W tej sytuacji zadbaj o Siebie, o spokój. Wiem że łatwo się mówi. Ale spróbuj porady psychologa.
Jeżeli mąż nie wie o tym co Ty wiesz, zbieraj dowody na " przyszłość", gdyż wszystko może obrócić się przeciwko Tobie i wtedy musisz być zabezpieczona.
Jak będziesz mieć niepodważalne dowody doprowadź do konfrontacji. Nagrywaj wasze rozmowy. Co z tym zrobisz to już Twoja decyzja.
Mąż ma potrzeby, które żadna kobieta nie spełni.
Ma poprostu jakieÅ› zaburzenia.
Dobrze by było jak jeszcze mu awantury nie zrobiłaś poszperać jeszcze gdzie się da szukając innych dowodów. Może komputer jeśli dużo na nim przesiaduje i nie kasuje historii przeglądania stron www w przeglądarce albo jakieś portale społecznościowe jak posiada, ukryte maile, konta na dziwnych stronach bo erotycznych przecież nie brak do umawiania w wiadomym celu. Dobry program szpiegowski ukazałby wszystko jak na dłoni nawet jak nie znamy haseł i loginów. Bo raczej wątpię by były zapamiętane w przeglądarce www.Taki głupi chyba nie jest tak jak dobrze przed tobą gra świętego.
Po drugie... W Twojej glowie jest teraz chaos emocjonalny. On kiedys oslabnie i z czasem minie, ale dzis musisz uwazac, by pod jwgo wplywem nie wykonac ruchow, ktore moga Ci zaszkodzic.
Na portalu sa dostepne "34 kroki". Zapoznaj sie z nimi i sprobuj wprowadzic w zycie. To pomoze ogarnac emocje.
jeśli nie masz dzieci będzie Ci o wiele prościej, musisz się odciąć emocjonalnie, bo on nie jest warty Twojej miłości, wysiłku i zachodu ; prawdę mówiąc ja bym nie wytrzymał po takiej informacji, że najbliższa osoba jest wyrachowanym dupkiem...ale powstrzymaj się przed wybuchem złości dopóki nie znajdziesz więcej (wszystko będzie na jego tel/laptopie/mailu)
a potem powiedz mu bye bye bez skrupułów, bo on już podjął decyzję dawno temu, bzykając koleżanki...toksyczne osoby należy wykreślać z życia i nie patrzeć wstecz bo to strata czasu
powodzenia w nowym związku, obyś trafiła lepiej