

| ania33w | 07. Grudzień |
| jarek304 | 07. Grudzień |
| Mar80 | 07. Grudzień |
| vipi | 07. Grudzień |
| justyneczkax | 07. Grudzień |

Witam. Moja historia zaczęła się rok temu. Między mną a mężem było źle. Mieliśmy kryzys,ciągle kłótnie. Niestety z wszystkimi obowiązkami byłam sama, a jego nie było w domu. W końcu zaczęłam z nim rozmawiać A on stwierdził że nie wie czy mnie kocha czy nie kocha... i że chce czasu by sobie wszystko przemyslec. Po dwóch tygodniach jego przemyśleń stwierdził ze chce byśmy dali sobie szansę i byśmy byli rodzina tak jak kiedyś. W tym samym dniu dowiedziałam się ze piszę z dziewczyną o 12 lat młodsza id siebie. Pracowała jako barmanka gdzie mój mąż bywał. Lecz on mówił że to tylko koleżanka i dobrze mu się z nią rozmawia. Po miesiącu od "dania szansy naszej rodzinie" zaszłam w ciążę. Lecz niestety mój mąż się nie zmieniał cały czas go nie było w domu.. cały czas były kłótnie o to i obiecywanie że on się zmieni, że będzie tak jak kiedyś, że gdy urodzi się dziecko to już w ogóle będzie bajka.. Lecz nadal pisał z nią... o nią też były kłótnie ponieważ dla mnie koleżanka nie pisze o 2 w nocy... gdy byłam na końcówce ciąży wzięłam jego telefon i przeczytałam o czym z nią piszę i wtedy swiat mi się zawalił. Pisał że ja kocha, ze może kiedyś będą razem że jest seksowna. Przeczytałam tylko parę wiadomości A było ich mnóstwo... napisałam do niej i stwierdziła że mój mąż inaczej jej przedstawił nasze małżeństwo że ona nie chce się pchać w nasze życie i że on u niej nie ma co szukać... Później porozmawialam z mężem tak szczerze to powiedział że on nie był tylko zauroczony że wie że źle robił że tak do niej pisał A przeważnie do niej pisał takie rzeczy gdy był pijany... mówił że mnie tylko kocha. Powiedział że nie całował się z nią ani nie było nic więcej bo przecież ma żonę. Moim problemem jest to że on dalej z nią pisze i stwierdził że nie zerwie z nią kontaktów bo ja lubi. A ja już nie mam siły na to. Dalej wychodzi A ja jestem z dzieckiem sama. Nie wiem co mam robić... tyle razy gdy się o nich dowiedziałam to mówiłam mu że jest ten czas że musi wybrać czy chce być że mną czy z nią i cały czas wybierał mnie. Ale ja nie wiem czy mam paranoje ale czuje że dalej jest coś między nimi. Nie chce mu sprawdzać cały czas telefonu ale jestem już tym wszystkim zmęczona....
Odpowiedz bardzo szczerze (przede wszystkim sobie, bo nam tu mozesz krecic) czy to, ze zaszlas w ciaze bylo przez Was oboje planowane, czy Ty myslalas moze ze zatrzymasz go przy sobie dzieckiem, a moze nie chcialas tylko maz Ciebie namowil (mogl miec w tym interes - przez dziecko jestes bardziej uzalezniona od niego wiec uwaza ze moze mniej sie z Toba liczyc).
Co by nie bylo... Ciaglym pilnowaniem rozwalisz psyche sobie przede wszystkim wiec odpusc. Trzeba jasno zakomunikowac mu czego nie chcesz w Waszym zwiazku i co powinien robic jesli mu na Tobie zalezy (tylko konkrety i realia a nie jakies rojenia rozkapryszonej "ksienszniczki" czasem...).
A jesli jednak (czynami, a nie deklaracjami) nie bedzie chcial to daj mu wolnosc. Nie jest psem przy budzie, by musial siedziec tam gdzie nie chce.
Cytat
Zawsze gdy coś nie rokuje, Ty bezmyślnie i nieodpowiedzialnie robisz sobie w życiu szach mat? Twój wybór, Twoje życie.
Cytat
On Cię ani razu nie wybrał tylko za każdym razem ją. To Ty sobie tak ubzdurałaś nie wiadomo na jakiej podstawie. Złudzeń?