

Anetastp | 00:30:19 |
heniek | 02:59:33 |
Julianaempat... | 04:59:19 |
soighlah | 06:35:00 |
Edek_2 | 07:04:24 |

Witam!W życiu nie przypuszczałam,że będę kogokolwiek pytać o poradę w tej kwestii.Od 14 lat jestem w związku,4 lata po ślubie.Naprawde pozornie wyglądaliśmy jak małżeństwo z Instagrama.Mamy synka 5 letniego i teraz spodziewam się córeczki.Coz mogę powiedzieć.Naprawde małżeństwo wydawało się idealnie.Przykladny mąż i tata.Patrzylam na niego z podziwem i nie wierzyłam w to jak super nam się układa.Niestety jedna kwestia kulała.Ja z większym temperamentem od męża,częściej pragnęłam tego seksu i byłam jak wulkan energii.On w pewnym momencie poczul,że nie potrafi mi sprostać.I niestety ciągnęło to się latami,zablokowanie męża,moje pytania co się dzieje.Boom!!!Zaczęłam się robić podejrzliwa.Okazalo się,że mąż inicjuje spotkania telefoniczne z prostytutkami.Gdy się wydało.Powiedzial że nie mógł rozładować napięcia w domu więc to była w pewnym sensie gra.To że tam wchodził,oglądał,po czym dzwonił i rozmawiał.Przyznal,że ma problemy z psychika i nie może sobie z tym poradzić.Kocha rodzinę ale ma dwie twarze.I potrzebuje terapeuty.Nie wiem...świat mi się zawalił....nie potrafię zrozumieć...I nie wiem czy mogę dalej żyć z nim pod jednym dachem.Na razie muszę poczekać do rozwiązania.Jakie są Wasze spostrzeżenia na ten temat?
Napisz troszkę więcej szczegółów.
Tak na pierwszy rzut oka:
Cytat
Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że to nic innego jak myślenie życzeniowe.
Kto czynił większe pozory Ty czy mąż?
Cytat
To ma związek z powyższym.
Możesz to rozwinąć? Na jakiej podstawie tak myślałaś?
Cytat
Co z tym wówczas zrobiliście? Bo niewątpliwie pojawił się problem.
Drugie dziecko planowane? Nie był wtedy zablokowany?
Cytat
Jakoś się to wszystko kupy nie trzyma. To Ty potrzebowałaś więcej seksu niż on, twierdzisz, że się zablokował po czym nagle się okazuje, że nie mógł rozładować napięcia w domu?
Albo Cię okłamywał wtedy albo teraz nie ma innej drogi.
Cytat
Kolekcjoner właśnie zbiera trofea myśliwskie, ustrzela łanie
Jest tu jakiś problem ale i rozwiązanie wydaje się specyficzne.. choć w pierwszym odczuciu stawiałbym na jakaś specyficzna kastrację psychiczną męża .
Stad by coś więcej podpowiedzieć zerknąć z różnych perspektyw potrzeba więcej szczegółów co się działo gdy naciskalas i jak ? Jak wyglądało Wasze współżycie? Czy wyglądało ? Jak długo to trwa?