| goya1421 | 18. Czerwiec |
| dziusia | 18. Czerwiec |
| Tomaszek_65 | 18. Czerwiec |
| marcin7791 | 18. Czerwiec |
| dogerek | 18. Czerwiec |
#
poczciwy | 00:20:11 |
NieOddycham | 02:51:15 |
Crusoe | 03:23:15 |
loqs | 11:15:07 |
Rognar | 17:00:47 |

Hej. Pisze bo ostatnio odkryłem cos co mnie zszokowalo. Od jakis kilku tygodni nie dogadywalismy sie z żoną, dużo klocilismy i ogólnie było tak średnio w naszym związku, robiła mi wyrzuty ze za duzo czasu poświęcam komputerowi i telefonów , że czuje się zaniedbana , że nie.mowie do niej cieplych słów itp ...
Nigdy wcześniej o tym mi nie wspominała, więc mówię do siebie ok , czas sie poprawic, no i zacząłem z dnia na dzien byc po prostu taki jaki ona chce ...
Az do wczoraj gdzie dostałem anonimowa wiadomość od kogoś ze w pracy ona z jakis chłopakiem mają sie ku sobie, ciągle ze sobą gadają, flirtuja itp , mówię do siebie szok jak to możliwe, ale sprawdzę to , no i przeglądałem wlasnie jej telefon , wiem ze nie powinienem ale musiałem...
Okazuje się że pisze z tym chłopakiem z pracy juz od dobrych dwoch tyg , (wiadomości kasuje) ma co podpisanego w telefonie jako "Basia", wiem bo wczesniej dostałem od tego anonima kontakt do partnerki tego typa , a ona dała mi numer tel do niego wiec wpisałem go w telefon zony i wyskoczyła Basia ... A dodatkowo wysyłają sobie nawzajem nagie zdjęcia i filmiki , jestem w szoku i nie bardzo wiem co mam teraz zrobić, jestem z żoną 8 lat, ślub wzięliśmy 2 lata temu A od roku mamy córeczkę, wszystko teraz jak krew w piach , niedowierzam bo nigdy o takie cos żony bym nie posadził... nie jestem pewien czy mieli cos wiecej ze sobą typu sex , bo tak naprawdę nie miała by kiedy chyba że w czasie pracy na przerwie , zazwyczaj w weekendy jesteśmy razem , co Waszym zdaniem powinienem zrobić? Czy zaliczać to już jako zdradę? Wybaczyć? Czy po prostu sie pożegnać, najgorsze jest to że kończymy budowę domu i teraz cala nasza rodzina jest w rozsypce ja mam 30 lat ona 28 , proszę co robic
Cytat
według tego co mówi raczej facet się nie przepracowuje, ale oczywiście to jej punkt widzenia, w każdym innym bądź razie był czas kiedy na zmianie nazwijmy to Romany jedna z pań zrobiła z faceta rogacza przez duże R i temat zdrady był szeroko komentowany, oczywiście solidarność jajników nakazywała paniom przenocować koleżankę po wyrzuceniu jej przez męża itd itp ale generalnie są to panie na tyle ogarnięte, że różnego rodzaju integracje organizowane są rodzinnie tzn mąż i dzieci.
Cóż Ania chłonie każde zdanie nt skutków zdrady, tyle mogę zrobić dla jej faceta, zwyczajnie udając głupka że to luźna dyskusja opowiedziałem w jej towarzystwie dwie historie z tego forum dwie by nie zagęścić i by to wyglądało w miarę naturalnie..
Od siebie dodałem że bywa iż zdrada się wydaje i wtedy zdrajca dziwnym trafem odkrywa że jednak kocha zdradzonego i zdrada to był najgorszy błąd w jego życiu itd itp
Cytat
Tu chyba chodzi o chęć sprawdzenia ile prawdy jest w filmach porno i opowieściach kolegów i koleżanek z pracy na temat dzikiego i wyuzdanego seksu a nie pięć minut i lulu
Cytat
postępujesz w myśl tego co napisałeś? zaskoczyłeś mnie
Cytat
No to zaraz z obcym facetem? Bo co boi się że wyjdzie na zboczkną? Po to ludzie szukają kochanek, kochanków bo z żoną nie wypada, powie że zboczony
Proponuje otwórz przewód doktorski zapewne grant dostaniesz nie tylko w Polsce:cacy
Cytat
no i jakie wnioski z tego wyciągnąłeś dla siebie ?
Cytat
Żaden
Cytat
Czyli nie korzystasz z życiowych okazji, "gdzie dwóch się bije tam trzeci skorzysta"
:cacy
Wiesz po godzinie zero miałem trochę okazji co tu gadać...
Szlachetnego nie udaję bo powiem tak, że raz czy dwa powiedziałem sobie dlaczego nie..
Ale jak co do czego to w ostatniej chwili wymiękałem, kuźwa no bo to dla mnie było nie do przejścia tak bez uczucia...
Później wkurzałem się na siebie za zmarnowaną okazję ...
Ech
Cytat
Ego, czerpiesz przyjemność z udowadniania, że wygrywasz rywalizację o samicę
Która kobieta jest bardziej atrakcyjna, ta na którą żaden nie spojrzy a Ty jesteś na nią skazany czy ta co może mieć każdego a wybrała Ciebie ?
Cytat
I kto się tego boi Ty czy ona?
Cytat
Czy normalne tak, szybko minie? pytanie CZY minie a nie jak szybko.
Masz poważniejszy problem "Twoja" żona była na dobrej drodze nadstawić się innemu. Starasz się dla niej zmienić czy też zmieniasz się, czy to wystarczy? A jak znowu wkradnie się nuda, rutyna? A jak znowu pojawi się ktoś chętny do ...rozmowy?
Nie tylko Ty masz coś do przerobienia.
Ja ciągle czytam w Twoich wypowiedziach ja to, ja tamto a nic o niej...
Ty chcesz wybaczyć, Ty chcesz dać szansę, Ty chcesz odbudować jej zaufanie;
A tymczasem to ona powinna próbować Ci udowodnić, że zbłądziła, ona powinna zadbać o Twój komfort psychiczny, ona powinna starać się odbudować Twoje zaufanie;
Kurczę, no nie widzę tego w takiej konstelacji.
Ona to chyba rozumie , jej zachowanie sie zmieniło , specjalnie zmieniła zmiane jak i chce wrocic do kraju , aby zadbac o moj komfort psychiczny . Nie wiem co mam robić , ani co jej mówić , z każdym razem gdzie czuje że mi coś nie pasuje to jej mówie , a ona zaraz to prostuje i stara się by było ok , nie wiem co tu można więcej zrobić
Cytat
była zmęczona i śpiąca, przekaz był prosty to co Ty sobie roisz?
Komentarz doklejony:
nie będzie dobrze jak Ty tak prostej mowy nie rozumiesz. Niedaleko już Ci, żeby dorobić sobie w głowie krzywdzącą historię.
Można wyjść też na na ulicę, szukać kogoś kto ma chcice
Cytat
Można wyjść też na na ulicę, szukać kogoś kto ma chcice smiley
Ale tyle fatygi? a co z powiedzonkiem -najlepsza baba to własna graba?
TAk samo jak mówi do mnie "poczekaj az bede przed okresem, to z ciebie nie zejde " ale jakoś przez ostatnie 8 lat nigdy mi tak nie powiedziała , owszem zdażały się sytacje gdzie nie było sexu pare dni a nawet tydzień , ale nigdy takiego tekstu od niej nie usłyszałem , moze macie i racje moze sobie za bardzo wkręcam przez to wszystko , spróboje sie uspokoic i poczekam jak dalej to bedzie wyglądac
Zobacz, co Ci da to wkręcanie? Co to zmieni?
Jak tak będziesz łapał ją za słówka i analizował każde zdanie to zwariujesz w końcu a ona przy Tobie;
Rób spokojnie swoje i po prostu żyj;
Jeśli coś jest nie tak to z czasem się zorientujesz;
Tylko nie próbuj wyciągać wniosków z pojedynczych sytuacji czy też swoich urojeń.
Cytat
Teraz to chyba idzie Ci w drugą stronę; osaczasz ją.
W relacji małżeńskiej, partnerskiej sex to nie wszystko, więc dlaczego wyłącznie przez pryzmat tego próbujesz oceniać sytuację, czy to jedyne co wspólnie robicie?
Jak Tobie sie chcialo to co? Jej z automatu tez musialo sie chciec? 😂😁
A jak Ty masz dajmy na to ochote obejrzec komedie, to osoba obok tez ma ogladac i jeszcze obowiazowo sie smiac, zeby Tobie bylo przyjemnie?
Komentarz doklejony:
A swoja droga...
Jesli seks z zona jest dla Ciebie jedynym sposobem przyjemnie, wspolnie spedzonego z nia czasu to chyba cos z Toba "nie-halo"...
Wiecej kreatywnosci, bo inaczej slusznie dojdzie do znudzenia i zniechecenia...
Są tacy co twierdzą, że kobieta to tylko zbędny dodatek do cipki
Cytat
No niby tak, tylko, że ktoś musi obsługiwać pralkę i piekarnik :niemoc
Cytat
Rozumiem, że teraz dozgonna kontrola i kojec to Twój przepis na szczęście?
Kontrolą nic nie uzyskać, może jedynie odroczenie. Jak postanowiliście żyć nadal razem to Ty również musisz się z tym pogodzić. Wiadome jest, że pozostają wątpliwości i brak zaufania, ale naprawdę kontrola kompletnie nic Ci nie da.
Żyj i pozwól żyć. Jak zaczniesz coś zauważać wtedy możesz wzmóc kontrolę, ale w przeciwnym wypadku wykończysz nie tylko siebie.
To nic nie da. Odkryjesz jedynie swoja bezsilnosc i zludzenie kontroli.
Czytając Twoja historię, widziałem swoje małżeństwo. Życzę szczęścia, naprawdę niech choć Tobie się uda.
Ale skończmy z tymi marzeniami.
Przeczytaj moja historię to będziesz mieć porównanie.
Moja też " płakała,błagała, biła się w pierś" Znosiła naprawdę wiele. Okłamywała mnie tak samo jak Twoja żona. Ja żyjąc " nadzieja" dałem się wykorzystać.
Podchodź do wszystkiego chłodno, z rozsądkiem. Szanuj ją ale oczy dokoła głowy zachowaj.
Ona też ma w głowie to co zrobiła ( co chciała zrobić) I w przyszłość moze jej brakować tych emocji. Niestety z mojego doświadczenia wiem że jak był pierwszy raz to i drugi raz będzie.
Zawsze wiemy, który to jest ten pierwszy raz, ostatnich mogą być miliony
Nie można z góry zakładać, że pierwszy raz będzie ostatnim nie wiedząc jak bardzo się coś spodoba. Można myśleć, że się czegoś nie lubi, póki się nie zna i nie posmakuje bo to tylko nie zweryfikowane wyobrażenia :niemoc
Boisz sie o zone bo ona w pracy moze sie z nim spotykac. Wedlug mnie jak nie Ten to bedzie inny. Tak to dziala.
Moja zona skonczyla na trzecim przyjacielu z pracy, a ilu ich bylo to tylko ona wie. Postepowannie Twojej zony swiadczy o tym ze byla zangazowana na 100% Gdybys uzyskal wszytkie rozmowy Twojej zony to mialbys jasny poglad na to co ma w glowie. Napewno szkoda mi Ciebie bo wiem co przechodzisz.
Komentarz doklejony:
Wracając do rozmów Twojej żony....
U mnie wyglądało to tak:
Okres od 28 października 2018 do 9 grudnia 2018
2468 SMS i 1120 min rozmow.
Planowali wspólnie brać urlop na jeden dzień. Aby zaszyć się w hotelu. Czy go wzięli to nie wiem.
Zachowanie twojej żony to tylko jedyna linia obrony jaka jej pozostała. Masz dużo do stracenia, rozumiem to. Ale popatrz w przyszłość. Jeżeli zamieszkacie razem w waszym domu. Tak za 5-10lat. O a znów będzie szukać emocji i motylków to co zrobisz? Bierz wszystko pod uwage i myśl o sobie .
Kolega Antek84 bardzo delikatnie, ale dosadnie to ujął. Najtrudniejsze w tym jest się po prostu pogodzić, że nie na wszystko masz wpływ i nie wszystko układa się po Twojej myśli. Każdy z nas przeżył podobne rozczarowanie, a pierwszą rzeczą była chęć naprawy, co jest bardzo złudne.
Po ponad roku od ostatniego zajścia (bo ja też chciałem naprawić, teoretycznie oboje chcieliśmy i trwało to jakieś 3 lata) mam już świadomość, że te rozstanie to była najmądrzejsza rzecz w moim życiu. Jasne, szkoda wielu spędzonych razem lat, ale swoje zdrowie psychiczne jest ważniejsze i nie ma się co poświęcać komuś, kto to wykorzystuje. Jedno jest pewne - zdecydowanie większe prawdopodobieństwo jest, że jak nie zdradzi Cię z jednym to zrobi to z drugim i będzie Cię nadal okłamywać. Nie jest to oczywiście reguła, ale statystyka.
Łatwo się nam oczywiście mówi, bo mamy to za sobą, a sama decyzja nie jest łatwa. Ale z biegiem czasu ja przynajmniej mam świadomość, że to była jedyna słuszna decyzja.