

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:33:22 |
niekompatybilny | 01:31:19 |
Julianaempat... | 05:53:27 |
NieOddycham | 06:55:06 |
Magda417 | 08:14:33 |

Witam pewnie jak wszystkim nie jest łatwo o tym pisać.
O zdradzie dowiedziałem się w listopadzie ubiegłego roku . Żona zdradziła mnie w wakacje na wyjeździe poznała jakiegoś kolesia dobrze im się gadało i wylądowali w łóżku. Dowiedziałem się o tym po 6ciu miesiącach jak sprawdziłem jej telefon bo coś mi nie grało. Czasami ma się takie uczucie w sobie że jest coś nie tak . Okazało się że romansowali później że sobą przez telefon . Bo mieszkają dość daleko od siebie . Mieliśmy się rozwieść bo dla nas zawsze zdrada oznaczała koniec . Ale jak to czasem w życiu bywa trudno nam było przekreślić 16 Lat małżeństwa , wciąż coś do siebie czuliśmy. Postanowiliśmy dać sobie szansę ona powiedziała że z nim definitywnie koniec . Odbudowywalismy naszą relację na nowo były trudne dni nie powiem żeby to przegryść . Ale przez pół roku było coraz lepiej zaczęliśmy się cieszyć sobą dziećmi zaczęły się plany na przyszłość. Aż do wczoraj kiedy na fb wyświetliło mi się że moja żona jest z nim znajomymi . Kiedy ja zapytałem co to ma znaczyć to mi odpowiedziała że ją zaprosił przedwczoraj A ona to zaakceptowała . Ale że nie ma Z nim kontaktu i że może go usunąć ja chce i tak zrobiła , nie widząc w tym nic złego . Ja się dość wkurw....m nie chce przeklinać . Ale jak tu być spokojnym bo dla mnie to nie jest normalne. To już jest jakaś forma kontaktu . Pokłuciłem się z nią o to dość grubo . Jak myślicie czy jej zachowanie jest normalne czy ja przesadzam. Pozdrowienia dla wszystkich.
Twoja kobieta przekroczyła pewną granicę. Nie poniosła szczególnych konsekwencji swojego zachowania i teraz z tego korzysta.
Dziś to zaproszenie do znajomych, jutro kontakt sms a pojutrze tylko rozmowa telefoniczna. Takie przesuwanie granicy. A nóż to zaakceptujesz, skoro pierwszy raz jej się udało.
Czy w jakiś sposób przepracowaliście to co się wydarzyło? Czy tylko zamietliście pod dywan udając, że nic się nie stało?
Zobacz gdzie teraz jesteś, minęło pół roku a Ty właściwie jesteś w tym samym miejscu.
Zobacz co piszesz
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
my, my, my a powinno być ja, ja, ja.
To Ty powinieneś dać wam-jej szanse a tak wygląda że to ona dała szanse Tobie.
Osobna terapia nie małżeńska, hm a nie mogliście sobie tergo razem poukładać na terapii małżeńskiej? jak ona ma się dowiedzieć jak Ciebie skrzywdziła a Ty co ją do tego pchnęło? skoro nie słyszycie siebie na terapii? Terapia powinna służyć Wam razem a nie osobno.
Minęło pół roku a Ty zadajesz pytania które wskazują ze kwestionujesz własny osąd, czy tak powinno być?
Dużo rozmawialiście ale czy w tych rozmowach aby czasem nie zostałeś obarczony wina za jej zdradę i czy...przyznałeś jej rację?
Oczywiście że mogłeś mieć pretensję o jej kontakt z kochankiem. I wychodzi na to że oni mogli mieć kontakt przez cały czas na fb (chociaż nie musieli) ale przyjęcie jego zaproszenia po waszych ROZMOWACH to przegięcie. I ten kontakt wskazuje na jeszcze jedno on nie zrezygnował, nadal próbuje no bo jak to go dotknęło? (coś o nim wiesz?) a żona nie widzi problemu w kontaktach z kochasiem bo jak ją to dotknęło? Widać wybaczyłeś na miękko. Czeka Ciebie kolejna rozmowa albo terapia (razem) gdzie określisz jak ma wyglądać wasze małżeństwo skoro ona nie zna Twojego punktu widzenia, gdyż nadal coś kuleje.
Straciłeś zaufanie dopiero teraz czy pół roku temu?
Cytat
W zasadzie tak. Tylko, że o wszystkim nie wiemy a to prowadzący decyduje. Czasami ludzie są tak popieprzeni, że wspólna nie ma najmniejszego sensu, trzeba się zająć każdym z osobna; pytanie też co jest celem terapii? utrzymanie związku czy oświecenie ?
Cytat
Pytanie tylko czy o formie terapii decydował prowadzący czy oni, a co do reszty ... tego nie wiemy chyba że autor nas oświeci.
Nie jest w tym zupełnie nic nie normalnego, rzekłbym, ze to klasyk tak musi być by dać sobie pozwolenie na romans.
Jednak gdy ludzie chcą budować, chcą spróbować po kryzysie, zdradzie budować na nowo ta empatia, to dostrzeganie jest trochę barometrem - oczywiście można go odgrywać przez jakiś czas ale trochę natury nie oszukasz... wtedy właśnie są sytuacje dzwinych wyborów i zachowań.
Wasz barometr pokazuje, ze ona nie widzi Cię na powrót bo przecież tak łatwo przewidzieć co ktoś by czuł po tych ruchach fb, czy jakichkolwiek innych próbach kontaktu.
Morał - nie ma morału - obserwuj miesiąc miodowy minął, teraz złapana na nowym może odegra nowy miesiąc ale rzeczywistość przyniesie odpowiedz czy ona pracuje nad dostrzeżeniem Ciebie na powrót - miłość jest pewnego rodzaju wyborem i ona go również dokonuje być może w płaszczyźnie podświadomości ale dokonuje...