Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Paulinaa100:42:54
Natka2702:58:37
domator03:54:33
# poczciwy04:57:55
123sprawdzam05:27:22

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Gregor123
22.03.2023 10:19:16
Czesc Jestem od dwoch lat z kobieta, ktora nieprawdopodobnie kocham. Moj/nasz problem polega jednak na tym, ze ona nigdy nie byla wierna zadnemu mezczyznie. Miala ich dotychczas kilku i wszystkich z

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

NieSypiam
10.02.2023 22:33:57
hej

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdrada z rehabilitantemDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam Przez 10 lat tworzylismy cudowny wspanialy zwiazek. Ostatnie dwa lata byly gorsze, stracilem prace, uwiklalem sie w taksyczny uklad finansowy. Bylem w depresji... Nie ukrywam ze w tym okresie dochodzilo do czestych klotni i scysji. Zona domagala sie bym rzucil toksyczna zaleznosc z moim pracodawca a ja nie bylem w stanie tego zrobic. Mimo tego jeszcze w listopadzie 18 zona zapewniala mnie ze mnie kocha i jestem wspanislym mezem i ojcem.... Wszystko urwalo sie w polowie stycznia. Mialem wrazenie ze draznie zone. Z jej strony ustaly czulosci i wyznania milisne. Myslalem ze to przez konflikt zwiazany z moja praca. Majac perspektywy nawej pracy patrzylem ufnie w przyszlosc.... W miedzy czasie zakwalifikowalismy sie do terapii malzenskiej. W polowie lutego spytalem nawet zone czy ma kohos sle ona odpowiedziala ze nie!!! Znajac stosunek zony do wszelkich zdrad a zwlaszcza do mowienia prawdy. Przyjalem ta informacje bez zastrzezen. Nagle w czasie swiat przypadkowo wzialem jej komorke do reki (dzwonil niewylaczony budzik) ze zdumieniem zobaczylem deklaracje milosna jej rehabilitanta (zona ma problemy z kregoslupem) Na moje pytania odpowiedziala ze tak ze ma romans ale tylko sie calowali. Ze oboje tego nie chcieli i samo wyszlo.... Cala wina obarczyla mnie ze nie zwazalem na jej proby ratowania malzenstwa itp.... Przyjalem to i poczulem sie winien. Jednak wciaz cos mi nie pasowalo. Jednak zona uparcie twierdzila ze zadnego seksu nie bylo. Wreszcie po kilku dniach przyznala sie. Uprawiala seks z nim i takze ze mna..... Teraz nie wiem co robic. Zona wyraznie jest w nim zakochana. Powiedziala ze zostana tylko przyjaciolmi ale jakos trudno mi juz w to uwierzyc. Mysle zeby sie wyprowadzic M
13728
<
#1 | poczciwy dnia 07.05.2019 08:52
Jeśli zauroczyła się, zakochała w facecie to nawet jakbyś jej nieba uchylił to nic ne zdziałasz. Wręcz przeciwnie, Twoje starania przyniosą odwrotny skutek.
14027
<
#2 | normalnyfacet dnia 07.05.2019 09:46
Jak widzisz tylko Ty uważałeś że wasze małżeństwo jest cudowne, a nawet sam sobie zaprzeczasz ( jak rasowy polityk ) bo ostatnie dwa lata były złe a według żony pewnie tragiczne.
I w tych dwóch latach narastał problem pomiędzy wami - kłótnie, scysje itp. to było z Twojej strony a tam znalazła zrozumienie, miłą rozmowę, kojący dotyk - no i facet to wykorzystał.
Wiesz coś o tym gościu? bo ona może i się zakochała ale czy jemu zależy na uczuciu? czy na masowaniu kobiety?
Co zrobić? nie spieszyć się w podejmowaniu decyzji - mleko już się rozlało.
Teraz to Ty musisz wyciągnąć z tej sytuacji jak największe profity, jakie? masz problemy z pracą - wyprostuj to (żebyś nie został na lodzie) nie wiem jaki masz charakter - czy jesteś w stanie żyć z kobietą która Ciebie zdradziła czy nie - dlatego musisz przemyśleć czy zostać, czy odejść, czy zostać na chwilę, czy na zawsze. Słowem teatralne odejścia są dobre w teatrze a Ty nie masz grać pod publikę tylko masz grać pod siebie.
14451
<
#3 | mietek dnia 07.05.2019 13:54
nie wierz w bajki o tym ze to Twoja wina ze zona oddaje sie innemu, to jej decyzja I swiadoma akcja. Kochasiowi podziekuj, dzieki niemu poznajesz prawdziwe oblicze swojej qurewny, nie pchaj sie do niej z przebaczaniem, bo tylko cie w jej oczach pograzych, naprawianie zwiazku musi zaczac sie od niej, to ona musi zerwac z tamtym, to ona musi zalowac I chcic to naprawiac, obecnie nie ma zadnego dzialania w tym wzxgledzie z jej stronmy, ba skoro ona wie ze wszystko sie wydalo to stales sie jej wrogiem na drodze do szczescia I przede wszystkim zadbaj o siebie, zabezpiecz swoje finance, rozdzielnosc majatkowa, bo za chwile dowiesz sie ze ona buduje sobie gnizdko ze swoim kochasiem za porzyczke, ktora ty bedziesz musial splacac, o ile mieszkanie/dom w ktorym mieszkacie jest na ciebie, spakoj ja w worki wywiez do kochasia

Komentarz doklejony:
skoro ona w nim zakochana to sprowadzono cie do roli bankomatu, konicznie odwiedz lekarza I porob sobie badania weneryczne bo nie wiadomo czym ja kochas zarazil
6755
<
#4 | Yorik dnia 07.05.2019 17:48
Marcelek,

Cytat

zona ma problemy z kregoslupem

Cytat

Uprawiala seks z nim i takze ze mna.....

te intensywniejsze ćwiczenia to może rehabilitacja na kręgosłup ? Uśmiech

Cytat

Znajac stosunek zony do wszelkich zdrad a zwlaszcza do mowienia prawdy. Przyjalem ta informacje bez zastrzezen.

To chyba nie wszystkie stosunki znałeś;
Raczej chodziło o Ciebie i o wszystkich innych, nie o nią. Nie chcieć być oszukiwanym, opluwać zdradzających a samemu nie oszukiwać i nie zdradzać to zupełnie dwie różne sprawy, lepiej tego nie mylić;
Im ktoś bardziej spektakularnie czegoś się zapiera, na podstawie swoich wyobrażeń kogoś jednoznacznie potępia i krytykuje, to warto się zastanowić z czego to wynika?

Zastanów się dobrze czego Ty chcesz i spójrz mocno do przodu, bo może lepiej jej tego nie psuć? Macie dzieci?
14451
<
#5 | mietek dnia 07.05.2019 18:55
odciecie finansowania qurwny, postawienie jej przed dylematem - wyp...j I mieszkaj ze swoim ruchaczem, tylko to do niej dostrze w stanie tego haju w jakim teraz jest

Komentarz doklejony:
w tej chwili ma u ciebie bankomat, dach nad glowa, to nic tylko sobie ruchacza na boku znalesc
13414
<
#6 | matrix dnia 07.05.2019 19:48

Cytat

Teraz nie wiem co robic. Zona wyraznie jest w nim zakochana. Powiedziala ze zostana tylko przyjaciolmi ale jakos trudno mi juz w to uwierzyc. Mysle zeby sie wyprowadzic

Ciekawe jak ona wyobraża sobie po tym wszystkim przyjaźń z tym człowiekiem Fajne, na moje oko to był kilku miesięczny romans ze stukankiem , nic dziwnego , że odsunęła się od Ciebie.Dalej będzie korzystać z tych wspaniałych rechabilitacjiSzeroki uśmiech? Facet ma nie tylko dłonie sprawne .
Dlaczego Ty chcesz się wyprowadzać?
Jak go tak kocha to niech ona idzie do niego , przecież to Ty możesz zostać z dzieckiem czy też dziećmi .
Finansowo jesteś zależny od niej ?
4452
<
#7 | dirty dnia 07.05.2019 20:03
Marcelelek - tak już bez wrzutek nie czas na ostateczne decyzję.
Z wszystkim zdążysz i pośpiech w żadną stronę nie jest wskazany. Emocje szarpią i są realne i logiczne. Długo jeszcze tak będzie i nie ma się co dziwić im ale właśnie dlatego, że są logiczne warto poukładać pewne klocki dając sobie może nawet Wam czas.
Żona popłynęła i płynie - to są na ten moment fakty. Warto zrobić bilans czego Ty chcesz, czego chciałeś przed zdradą w relacji z nią. Jeśli związek był martwy może to podjęcie decyzji za Ciebie. Jednak może to tylko matematyczna konsekwencja z durnym wyborem ale matematyczna - i to jeszcze nie koniec.
By było jasne jeśli ma być jakieś jutro - a mam wrażenie, że po to tu piszesz to stań realnie na ziemi. Teatralna zagrania może się wyprowadzę, a może się obudzi... może zostaną przyjaciółmi nic nie zmieniają... budujesz taki świat dziecięcych marzeń błądząc w emocjach.
Związek to również wybór... Miłość to również wybór ... pokusy ekscytacje innymi będą dla nas wszystkich całe życie i nie ma tu świętych (nawet na tym portalu) ... co z nimi robisz i co wybierasz to klucz...
Twoja żona na ten moment nie dokonuje wyboru... gra na czas. Być może widzisz to podświadomie ale nie dokonała wyboru Was... Ty też nie dokonałeś wyboru na zewnątrz..
Jasne nie możesz dokonywać wyborów za nią... ale nie możesz się godzić na zgniłe kompromisy.. zostaną przyjaciółmi to jeden właśnie z tych kompromisów...
Jedyną drogą to kompletne urwanie kontaktów. Tylko czy Ty masz je urywać?
Ale czy Ty masz się też zgadzać (no w końcu być może po to masz się czuć winny rozpadu małżeństwa). ...
na ten moment to aż tyle i tylko tyle ... warto też zadbać o swoją godność i nie prosić ale też nie dawać się upokarzać zgadzając na tego typu rozwiązania.
Związek / miłość to też wybór... nie zawsze będzie pięknie i różowo ale trzeba dokonywać wyborów - choć pamiętajmy, że to nie będzie bajka wybór i problemu nie ma ... nie ma konsekwencji...
wtedy zaczyna się praca... która albo wzmacnia związek albo go kończy...
ale to kolejny etap.... nie ten w emocjach na gorąco....
14671
<
#8 | Marcelelek dnia 07.05.2019 20:05
Dzieki za komentarze

Mamy dzieci. I oboje dosc niezalezni finansowo. Uparcie twierdzi ze to przeze mnie. Walczyla 2 lata i nie miala juz sily. Na razie czekam. Co z tego wyniknie zobaczymy
Chce by skonczyla ta znajomosc. Jak sie uda jest szansa na sukces... Jest jeszcze jedno jak zapomniec? Jak przestac sobie wyobrazac co robili razem? Jak uniknac porownan? Jak obejsc sie bez zlosliwosci, komentarrzy itp
4452
<
#9 | dirty dnia 07.05.2019 20:36
Fajnie to co napisałeś o lekach, złośliwościach, filmach obnaża to, ze bardzo chcesz.
Koniec znajomosci to jeszcze żaden sukces to konieczny krok. Praca nad głowa ale i praca nad związkiem to wyzwanie.
Zapomnieć - to ponownie marzenia dziecięce nie zapomnisz - albo zaakceptujesz ja taka niepełnowartościowa i będziecie pracować nad Wami albo będziesz ja ciagle odrzucał - m.in. po coś nam są te komentarze i filmy - warto zadać sobie pytanie po co? Tyle ze na Twoim etapie gdy ona nie zamknęła romansu są głównie wyrazem leku. Jednak spróbuj zdefiniować po co jeszcze są Ci one potrzebne co Ci dają?
14451
<
#10 | mietek dnia 07.05.2019 21:36
jaka w Tobie wina, ,,JAK SUKA NIE DA, PIES..."
Jakie jej zerwanie, Was nie ma, gdzie zwiazek kiedy mu sie nadstawiala, o ile chcesz cokolwiek odbudowac, to tylko kiedy ona naprawde zaluje, kiedy naprawde tego ona chce, moim zdaniem jej wybryki to dowody na zdrade z jej winy, skoro nie zaluje, przezuca wine na Ciebie to kwestia czasu jak znowu sobie poszuka posuwacza
13728
<
#11 | poczciwy dnia 07.05.2019 23:12
Z tymi rehabilitacjami to tak często wygląda.
Jakiś czas temu mieliśmy na portalu opisaną akcję podobną, z tym, że to mąż poszedł w tango.
W takich sytuacjach nie trudno o odpłynięcie.
W sposób naturalny zostaje przełamana bariera bliskości, dotyku a stamtąd już króciutka droga do łóżka. Jeśli w związku nie dzieje się w tym momencie najlepiej to katastrofa wisi w powietrzu.
Marcelek a czy ona potrafi wskazać w jaki sposób walczyła o Ciebie, o związek?
Z Twojego opisu wynika, że zwyczajnie gdy pojawiły się problemy to zamiast Cię wspierać, systematycznie się od Ciebie odsuwała więc może niech Ci wyjaśni na czym polegała ta walka? Chyba, że nie o wszystkim napisałeś.
14451
<
#12 | mietek dnia 08.05.2019 17:20
prawdziwego przyjaciela poznajesz w biedzie, a partnerowi slubujesz ze ,,nie opuscisz az do smierci, w biedzie I chorobie" skoro Twoje problem to dla niej okazja do nadstawiania krocza, to jakie tu partnerstwo,
na teraz ,,ty chcesz...", zapomnij o tym, postaw sprawe na opak, to ona ma zrobic wszystko abys ty dalej byl z nia, przynies do domu pozew rozwodowy, z orzeczeniem o jej winie z uwagi na zdrade, zostaw go w widocznym miejscu, niech przeczyta, jak zacznie rozmowe, postaw swoje warunki na jakich chcesz tego zwiazku
14671
<
#13 | Marcelelek dnia 09.05.2019 14:26
Nie wiem tak naprawde co robic. Ona uwaza ze wczesniej 2 lata walczyla o zwiazek a ja nie reagowalem.... Teraz jak na to patrze wiem ze tak bylo, tylko ka tego nie widzialem albo nie vhcialem widziec...Teraz probujemy wrocic do siebie. Ona twierdzi ze nie ma zadnych wyrzutow sumienia bo przeciez wczesniej probowala.... Na razie nie zrywa tez z nim kontaktu. Mimo to probuje. Najgorsze ze nie wiem jak pozbyc sie wyobrazen co oni ze soba robili. Jak uniknac porownan....?
13728
<
#14 | poczciwy dnia 09.05.2019 14:35
Marcelek,

Myślisz, że pozbycie się wyobrażeń to twój największy problem?
Chyba dalej jesteś w szoku bo dajesz sobą pomiatać.
Królewna będzie robić co chce a Ty masz się dostosować bo ona przecież chciała? To ma być kara? A ona wie co to szacunek?
Chłopie pierwszą i najważniejszą rzeczą, która powinna się zdarzyć żeby w ogóle zacząć rozmawiać o WAS to zerwanie całkowite kontaktu z ciałem obcym.
A ona Cię jawnie informuje, że nie ma zamiaru - bezczelność i wyrachowanie w czystej postaci. Masz zamiar się na to godzić? Na takie traktowanie?
Za chwilkę przyprowadzi go do waszego łóżka i też nie będziesz miał nic przeciwko? W imię ratowania? Ale ratowania czego? Bo Was mentalnie już przecież nie ma...Chłopie ogarnij się.
14671
<
#15 | Marcelelek dnia 09.05.2019 14:51
Oj ogarnac sie trudno...
To nie takie proste. Zalezy mi na niej. Na razie patrze jak sie to rozwinie. Choc jest chyba jakis limit. Na razie tez mam wazne rzeczy w pracy, ktorych nie chce zawalic.
13728
<
#16 | poczciwy dnia 09.05.2019 15:10

Cytat

Oj ogarnac sie trudno...
To nie takie proste. Zalezy mi na niej. Na razie patrze jak sie to rozwinie. Choc jest chyba jakis limit. Na razie tez mam wazne rzeczy w pracy, ktorych nie chce zawalic.

To, że Ci na niej zależy nie upoważnia jej do takiego traktowania Ciebie a Ciebie nie zwalnia z myślenia o sobie, swojej godności, szacunku do siebie.
Naprawdę takie ochłapy jakie ona próbuje Ci dać są w stanie Cię zadowolić?
Jeśli zależałoby Ci na niej to puściłbyś ją wolno bez mrugnięcia okiem i dał jej to szczęście, którego tak bardzo potrzebuje.
14359
<
#17 | MarcinPoznan dnia 09.05.2019 17:16
Marcelelek, wiem ze decyzja aby odpuścić jest ciężka jak diabli.
Ja odpuściłem dosyć szybko i kto wie może nawet wepchnąłem ich w swoje ramiona.
Moja żona była w takim amoku, że nawet 15 miesięczna córka dla niej sie nie liczyła i zdecydowała sie na opiekę naprzemienna.
Emocje u mnie były ogromne ale rozsądek podpowiadal mi abym dał jej wolność.
Po spotkaniu z jej kochankiem, który mi płakał jeszcze bardziej się utwierdzilem w przekonaniu, ze dobrze zrobiłem.
Dzis wiem jedno, nie straciłem szacunku do samego siebie, nie popełniłem większych błędów i mam sumienie czyste.
Polecam Tobie abys na chwilę odsunął emocje i stanął obok swojej sytuacji i ocenił ja tak jakbyś oceniał zwiazek kolegi.
Co bys mu doradzi, co bys starał sie mu przekazać?
Walka o małżeństwo nie zawsze jest możliwa a czasem po prostu to nie ten czas.
Nie rób teraz żadnych glupstw po to abys mógł spojrzeć sobie w lustro za jakis czas i móc powiedzieć, dalem radę.
Ja dałem sobie rok aby ochlonac, udalo sie i teraz śpię juz spokojnie.
13414
<
#18 | matrix dnia 09.05.2019 19:36
Marcelek , tak długo jak będzie dalej trwał jej romans a tylko Tobie będzie zależało na naprawie małżeństwa , będziesz cierpiał .Nie ma miejsca na osobę trzecią jak chce się odbudować małżeństwo.Nawet uczciwy psycholog powie Ci , że w takim układzie szkoda jego czasu , waszego i waszych pieniędzy na terapię.Twoja żona nie ma teraz nawet wyrzutów sumienia , że pozwala tak cierpieć najbliższej do niedawna osobie , to w tym momencie też dość jasno pokazuje gdzie ma ulokowane swoje uczucia.
Doczytaj 34 kroki , może odsunięcie się od niej emocjonalne pozwoli Ci podjąć odpowiednie kroki a przede wszystkim nie oszaleć .Trzymaj się
14027
<
#19 | normalnyfacet dnia 09.05.2019 22:01
Marcel ponawiam pytania, wiesz coś o tamtym facecie? jest żonaty? jest wolny? rozwodnik? wiesz o nim cokolwiek?
Poprzednicy mają rację jeśli on będzie w waszym życiu nawet jako "przyjaciel" to wam się nie uda, dlaczego? Bo tamten będzie kimś kto kojarzy się z przyjemnością i mile spędzonym czasie a Ty będziesz sprowadzonym do roli "marudy" co suszy ucho i ma pretensję nie wiadomo o co.
I jak sobie wyobrażasz sytuacje gdy żona powie wychodzę do przyjaciela? albo idę do przyjaciela na rehabilitację? Wiesz jaką będziesz miał galopadę myśli? Wytrzymasz to? czy też skończy się pogotowiem?
I zobacz co już robisz

Cytat

Ona uwaza ze wczesniej 2 lata walczyla o zwiazek a ja nie reagowalem.... Teraz jak na to patrze wiem ze tak bylo

zaczynasz jej zachowanie sobie tłumaczyć. A przecież nawet jeśli tak było to nie usprawiedliwia jej zdrady, nie wiem co przez te 2 lata zrobiłeś czy nie zrobiłeś ale ona to wszystko przebiła.

Cytat

Ona twierdzi ze nie ma zadnych wyrzutow sumienia bo przeciez wczesniej probowala....

I to że próbowała zwalnia ją z tego co zrobiła? Przecież ona zrzuca na Ciebie swoją odpowiedzialność a Ty to łykasz jak pelikan.
Zdajesz sobie sprawę ze ona straciła do Ciebie szacunek? jeśli go nie odzyskasz to zapomnij o możliwym powrocie do związku.
Marceli czytaj i pisz to pomaga, nawet jeśli przeczytasz na swój temat coś nie miłego ale nikomu tutaj nie zależy na Twojej krzywdzie.
13414
<
#20 | matrix dnia 10.05.2019 00:01
Dziwne jest to ,że sypiała też z Tobą. Wysokie libido czy próba utrzymania Cię mimo wszystko przy sobie ,bo dobry ojciec ? To wygląda jak jakaś kara dla Ciebie z jej strony i danie sobie przyzwolenia na poboczne życie .W waszym przypadku to chyba naprawdę komunikacja zawiodła , może terapia par ?
14027
<
#21 | normalnyfacet dnia 10.05.2019 00:36
W chwili obecnej terapia nic nie da jeśli "przyjaciel" jest obok.
13728
<
#22 | poczciwy dnia 10.05.2019 07:45

Cytat

Dziwne jest to ,że sypiała też z Tobą.

Jak dla mnie to właśnie jest ten ochłap rzucony po to aby zatrzymać ich obojga przy sobie. Przynajmniej do momentu jak małpka nie puści jednej z gałęzi bo druga wyda się mnie spróchniała. Jesteś niestety aktualnie zabawką w jej rękach.
Żeby nie przyszło Ci do głowy, że skoro z Tobą sypia to daje Cie wyraz wielkiej miłości do Ciebie.
To czysta manipulacja dokonywana w sposób perfidny, wyrachowany i żałosny.
Marcelek jeśli czytałeś inne historie na portalu to powinieneś już wiedzieć, że taka postawa jaką reprezentujesz nie przyniesie oczekiwanego przez Ciebie efektu. Jeśli już to jedynie pozornie i na chwilę.
Też uważam, że wspólna terapia mija się z celem, dopóty, dopóki jest kontakt z kochankiem.
Terapia nie jest czarodziejską różdżką ani zaklęciem po którym wszystko wróci do normy a terapeuta nie jest cudotwórcą.
Terapia to wybór świadomy drogi, którą się chce obrać. Czy uważasz, że Twoja żona w tym momencie naprawdę wie jaką chce drogę obrać?
Musisz to wiedzieć bo przecież dała Ci jasno do zrozumienia, że jesteś na podium, ale póki co stopień niżej.
14529
<
#23 | aRESt dnia 10.05.2019 08:26

Cytat

Oj ogarnac sie trudno...
To nie takie proste. Zalezy mi na niej. Na razie patrze jak sie to rozwinie. Choc jest chyba jakis limit. Na razie tez mam wazne rzeczy w pracy, ktorych nie chce zawalic.

To się chłopie musisz ogarnąć. Narazie dajesz jej płynąć patrząc spokojnie na to wszystko z co raz większym poczuciem winy. Za chwilę obudzisz się z ręką w nocniku. Jeśli podupadniesz psychicznie to może odbić się to na pracy czy dzieciach. Takie rzeczy widać. Panna jest w amoku i póki jesteś nr 2 skrupulatnie realizuje swój plan. Zrzuca na Ciebie odpowiedzialność a Ty to łykasz. Tak jak ktoś już pytał czy wiesz może jakie plany ma Pan rehabilitant wb Twojej Pani? Jeśli jej coś tam na obiecywał to łatwo miał nie będziesz. Jeśli nic nie wiesz to podjęcie stanowczych kroków będzie niejako testem dla tej ich zażyłości. Nie siedź z założonymi rękami i nie skamlaj jak bity pies ... Dla własnego dobra zacznij działać. Narazie jesteś nr 2 i to takim który za chwilę może zostać zdyskwalifikowany jeśli Pan rehabilitant przejdzie pozytywnie "test" jż. Weź się w garść bo nikt za Ciebie tego tu nie zrobi !!!
13414
<
#24 | matrix dnia 10.05.2019 09:20
Pisałem wcześniej , terapia tak ale dla dwojga osób bez kochanka obok .Terapia w ich przypadku może spowodowałaby wyrzucenie z siebie wzajemnych pretensji i dojście do problemu bo w tym momencie jakby dla Marcela największym problemem jest jak nie myśleć o tym co oni robili i powracające obrazy. Jego żona być może dostaje od każdego z nich coś co nie nie ma drugi i dobrze jej w takim układzie , po co mieć jednego faceta jak można mieć dwóchUśmiech
Kochanek skakać nie będzie ma darmówkę a gdzie w tym wszystkim miejsce Marcela? Może dalej zakopywać problemy pod dywan , szkoda , że nie potrafi postawić jej do pionu
14671
<
#25 | Marcelelek dnia 10.05.2019 09:26
Ten rehabilitant ma 2 malych dzieci. I podobno klopoty z zona. Walka o wlasne zwiaZki tak ich zblizyla ze poszli do Lozka. I to nie raz. Mam wrazenie ze te jego problemy sa wydumane i czasem korci by do jego zony zadzwonic. Ale poczekam. Zobacze co z tego dalej wyniknie. Tezymajcie za mnie kciuki
Dziekuje Wam wszystkim za komentarze czytam z uwaga. Dzieki. M
13728
<
#26 | poczciwy dnia 10.05.2019 09:26
matrix,

Cytat

bo w tym momencie jakby dla Marcela największym problemem jest jak nie myśleć o tym co oni robili i powracające obrazy


Właśnie problem w tym, że autorowi wydaje się, że to jego największy problem a nie widzi sedna sprawy, tego co tak naprawdę się dzieje i to jest dramat. Im szybciej to zrozumie tym lepiej dla niego.
14597
<
#27 | Merol dnia 10.05.2019 09:56
Ja na Twoim miejscu Marcelek to pierwszorzędnie to zadzwonił bym do jego żony. I coś mi się wydaje że to rozwiązałoby wszystkie Twoje problemy. Pewnie jak jego żona się dowie to wybije mu z głowy jakieś romanse. Ja też poinformowałem żonę kochanka. Poprostu wyszedłem z założenia że nie pozwolę by ktoś mi robił piekło w domu a sam chodził i gwizdał. on nie zawahał się mi robić dym to i ja mu zrobię.A poza tym to jego żona powinna o tym wiedzieć.
14075
<
#28 | timoti dnia 10.05.2019 10:56

Cytat

Ten rehabilitant ma 2 malych dzieci. I podobno klopoty z zona. Walka o wlasne zwiaZki tak ich zblizyla ze poszli do Lozka. I to nie raz. Mam wrazenie ze te jego problemy sa wydumane i czasem korci by do jego zony zadzwonic.


Nie bierz tego za pewnik, bo w tym przypadku być inaczej. Jednak najpewniej sytuacja wygląda jak w przypadku innych historii. Kochanek sprzedał standardową bajeczkę jak to mu źle i niedobrze. W końcu musi mieć jakieś uzasadnienie dla swojego postępowania. Przecież nie powie, że ma wspaniałą żonę i zdradza ja bo jest zwykłym szmaciarzem.
aRESt dobrze pisze, Twoje zdecydowanie odcięcie żony byłoby testem ich relacji. W większości przypadków, gdy atmosfera gęstnieje i zdradzająca żona oczekuje podjęcia dalszych kroków od kochanka to ten się szybko się ulatnia. Bo dobro dzieci, bo trzeba małżeństwo ratować etc. Najczęściej to miał być po prostu niezobowiązujący romans z mężatką.
Wtedy też zostawiona na lodzie zdrajczyni "uświadamia" sobie jak jednak bardzo kocha męża i, że popełniła największy błąd swojego życia dając się omotać kochankowi.
14027
<
#29 | normalnyfacet dnia 10.05.2019 11:18
Marcel zanim cokolwiek zrobisz to standardowo masz się zabezpieczyć tz. wszystkie rozmowy z żoną nagrywasz, zbierasz bilingi, jak stać Ciebie na detektywa to go wynajmij (chyba że masz kogoś zaufanego żeby pochodził za żoną) Można też sprawdzić gościa np. Podczas spaceru z rodziną zaobserwujesz jego relacje z żoną.
Słowem szykuj się na wojnę a nie na pokój. I zdejmij te różowe okulary bo waszego dobrego starego małżeństwa już nie ma i to się nie wróci.
A jak żyć z wiedzą że żona pukała się, czy puka z innym? musisz mieć świadomość że nie wszyscy są w stanie żyć z tą wiedzą w związku i odchodzą.
14451
<
#30 | mietek dnia 10.05.2019 16:21
ja rozumiem Twoje emocje, nie da sie zapomniec o razem spedzonych latach, ale jedyne co jej pozwoli powziac decyzje to Twoja twarda postawa, mowisz konkretnie ze idziesz z pozwem o rozwod z jej winy bo nie umiesz zyc w trojkacie, I niech ona sie ogarnie, jest z Toba czy idzie do posuwacza, a skoro boczniak jest w zwiazku to zapomnij ze on ja przygarnie

Komentarz doklejony:
ona obecnie ma do wyboru obie opcje, dom I zaplecze socjalne u Ciebie I boczniaka dla przyjemnosci, dlatego kreci bo jej z tym super, kiedy postawisz ultimatum z rozwodem super uklad sie skonczy
nie daj sobie wmawiac ze ,,ona probowala", to nie daje jej zadnego prawa do rozkladania nog przed jej obecnym ruchaczem
4452
<
#31 | dirty dnia 11.05.2019 09:12
Seks z kochankiem i z Tobą to bez wątpienia jak już inni piszą dupochron. Trochę gra na czas wyraz zagubienia - również Twojego bo przecież wiesz jaka jest sytuacja ale sprzeczne emocje i uczucia, lek pragnienie bliskości powoduje, ze pragniesz i mimo to decydujesz się na seksualność.

Zadzwonić czy nie ? To są dylematy dość istotne i nie ma gotowych odpowiedzi. Jasne jest, ze dopóty sytuacja się nie wyklaruje nie ma jasnej pracy nad Wami. Opcja koła zapasowego mocno swieci nad wszystkim... czy przyspieszyć wydarzenia mówiąc, czy składając pozew lub eksmitując żonę do kochanka ... 😉... bezczynność tez nie jest wskazana ... czy mozne najnormalniej podając jej termin na określenie po tym męskie decyzje ..
6755
<
#32 | Yorik dnia 11.05.2019 12:15
Marcelek,

Cytat

U mnie tez mijaja dwa miesiace. Zreszta jest tu moj post o zdradzie z rehabilitantem.....
Zona wczoraj zerwala kontakty z kochankiem ale od razu zspowiedziala ze na jego urodziny z nim sie spotka.....
Niczego jej nie zabraniam ale coraz bardziej przekonuje sie ze piwrot jest niemozliwy. Trzymam jednak kciuki za siebie i innych i probuje dalej
Powodzenia

Masz zdrowie kolego, czemu dajesz się tak traktować? Romans kwitnie dalej; na coś czekasz?
13728
<
#33 | poczciwy dnia 11.05.2019 13:02
Yorik,

Cytat

Masz zdrowie kolego, czemu dajesz się tak traktować? Romans kwitnie dalej; na coś czekasz?

Na cud, który nie ma prawa się wydarzyć.
14451
<
#34 | mietek dnia 12.05.2019 10:47
o ile nie postawisz ram, nie postawisz jej ultimatum, ona sie nie ogarnie, bedziesz w jej oczach frajerem, bankomatem, sponsorem wygody w domu
12891
<
#35 | pit dnia 12.05.2019 17:32
Witaj Marcelelek
Mam wrażenie że jesteś osobą bardzo uzależnioną emocjonalnie, postawiłeś swoje małżeństwo w centrum swojego życia a sam poszedłeś gdzieś w kąt.
Albo nie doczytałem albo nie napisałeś, na czym polega toksyczna zależność od pracodawcy ? Mam wrażenie że Ty żyjesz tylko życiem swojej żony, wsiąkłeś w nią.
A gdzie jest Marcelelek ? Kim on jest sam do siebie ?
Czy jesteś wartościowy ? Mimo tego co się teraz dzieje ?
Czy godzisz się na to co jest dla Ciebie w porządku, czy na wszystko ?
Czy w tej teraz sytuacji jesteś w zgodzie ze sobą ?
Masz prawo do odmowy NADMIERNEJ odpowiedzialności za cudze decyzje ?
Jesteś odpowiedzialny za swoje emocje, tylko Ty decydujesz o tym jaki będzie finał tego co przeżywasz. Pamiętaj że tylko Ty jesteś dla siebie najlepszym wsparciem. Jeśli to tylko możliwe strach zamieniaj w ciekawość, ciekawość nie zabiera tak dużo energii, co lęki.
Trzeba mieć na uwadze że około 40% związków się rozpada w naturalny sposób i tutaj żadne zabiegi ratujące związek nie dają żadnych szans, część z tych rozpadających się związków to związki gdzie pojawia się zdrada, jako praktyczna metoda na przeskoczenie ze starego partnera na nowszy model.
Za profesorem Lwem Starowiczem można by dodać że " kobiety są mistrzyniami racjonalizacji" także projekcji, najczęściej nie czują się winne, zły zimny mąż zmusza kobietę do wchodzenia w ramiona innego mężczyzny. Zdrada dla kobiet to często ratunek przed emocjonalna pustką, dlatego łatwo w ten sposób pozbyć się poczucia winy.
Do tego można dodać ciekawą patologię czyli "białorycerstwo" czyli faceci którzy sami doprowadzają się do samo upodlenia, płaszczą się przed kobietami, dużo też takich białorycerzy co ratują biedne mężatki przed samotnością, brakiem biegania wokół niej, pocieszania i mówienia non stop pięknych słów.

Marcelku jeśli nie okazujesz sobie należytego szacunku, manifestujesz swoją niską wartość i zachęcasz innych aby się z Tobą źle obchodzili.
Pozdrawiam .

Komentarz doklejony:

Cytat

Zdrada dla kobiet to często ratunek przed emocjonalna pustką

To tez mój przykład racjonalizacje
6755
<
#36 | Yorik dnia 12.05.2019 22:12
Jeszcze raz:

Cytat

Zona wczoraj zerwala kontakty z kochankiem ale od razu zspowiedziala ze na jego urodziny z nim sie spotka.....

Nie można zrywać relacji jednocześnie ją utrzymując, taki przekaz to bezczelność;
Kontakty ZRYWAM, ale jednocześnie zapowiadam, że będę się spotykała a pretekst zawsze się znajdzie: urodziny, imieniny, dzień zakochanych, zielone światki, urodziny jego ciotki, babki, o coś musiałam spytać itd....
To jasny przekaz, udajmy, że zrywam, jeśli lepiej się będziesz z tym czuł i zero tematu Z przymrużeniem oka
14451
<
#37 | mietek dnia 12.05.2019 23:14
na dzisiaj do niej dotrze tylko bardzo twardy przekaz, pokazujesz jej pozew rzwodowy z jej winy, ona ma nie zdany egzamin jako zona, jak zechce budowac z toba od nowa zwiazek, zaczynacie od poczatku
14027
<
#38 | normalnyfacet dnia 13.05.2019 09:00

Cytat

Ten rehabilitant ma 2 malych dzieci. I podobno klopoty z zona. Walka o wlasne zwiaZki tak ich zblizyla ze poszli do Lozka. I to nie raz. Mam wrazenie ze te jego problemy sa wydumane i czasem korci by do jego zony zadzwonic. Ale poczekam. Zobacze co z tego dalej wyniknie. Tezymajcie za mnie kciuki
Dziekuje Wam wszystkim za komentarze czytam z uwaga. Dzieki. M

Marcelek to bardzo złe podejście do tematu, chcesz czekać? a na co chcesz czekać? aż on się znudzi? uważasz że może się znudzić bzykaniem na boku czyjejś żony? i to w momencie gdy rogacz(czyli Ty) wie że ma rogi i nic z tym nie robi? Nic nie robiąc będziesz odbierany jako słaby samiec który nie ma jaj, jest tak? A jak w między czasie żona będzie chciała się z Tobą bzyknąć ( np. po spotkaniu z kochasiem) to co zrobisz? odmówisz? bzykniesz? a jak bzykniesz to nie przeszkadza Ci świadomość że przed chwilą gościła innego?
Nie możesz czekać bo to może trwać miesiące lub lata (jeśli jej to będzie pasować) problem sam się nie rozwiąże. Postaw siebie do pionu, zbieraj dowody, w między czasie przemyśl czego chcesz - tylko pamiętaj że Twojej żony już nie ma a jest jakaś kobieta która lubi pukać się z innymi, może nie tylko z jednym.
14451
<
#39 | mietek dnia 13.05.2019 13:54
rehabilitant moze miec wiele takich napalonych samic, zrob sobie bedania na wszelkie chorobska, bo nie wiadomo czym zarazil twoja zone

Komentarz doklejony:
i pamietaj, albo totalne zerwanie, albo koniec, przynies do domu pozew rozwodowy, z jej winy, poloz go tak aby przeczytala, jak spyta o co chodzi, wyjasnij, jako zona nie zdaje egzaminu, po rozwodzie jesli bedzie chciala mozecie zaczynac od poczatku

Komentarz doklejony:
tu zacytuje
Jeżeli jednak zdecydujesz dać szansę, postaw warunki:
1. Ma Ci przedstawić zaświadczenie od ginekologa, że nie jest w ciąży.
2. Ma Ci przedstawić wyniki badań na wszystko, co przenosi się drogą płciową - grzyby, drożdże, bakterie, w tym kiła i rzeżączka, wirusy -  ze szczególnym naciskiem na HIV, HPV i WZW.
3. Ma Ci przedstawić na piśmie, plan zrekompensowania Tobie czterech lat upokorzeń.
14671
<
#40 | Marcelelek dnia 16.05.2019 18:42
Czesc
Dzieki za komentarze. Pit fajnie napisales!
Z czasem na nabieram dystansu do tego co sie stalo. Pewne rzeczy juz nie wroca... Ona unika rozmow. Jest tym zmeczona.....
Ma dosyc. Ja coraz bardziej zdaje dobie sprawe co sie wlasciwie stalo. Rzeczywiscie na poczatku czulem sie odpowiedzialny za rozpad ktory byl powodem zdrady... Ale zdalem se sprawe z pewnej sekwencji zdarzen. Byla decyzja o terapii. Znalazlem terapeute. Lecz zanim sie zaczela oni juz to zrobili. Mam wrazenie ze zona wyparla z siebie wine. Nie czuje sie odpowiedzialna za to co sie stalo. Ona w to wierzy... I to mnie juz nie tyle boli co sama zdrada ile wkurza. Wracam wlasnie do domu. Jesli sie okaze ze dzis sie jakikolwiek sposob sie kontaktowali - wyprowadzam sie. Jestem przygotowany. Pozdrawiam wszystkich

Komentarz doklejony:
No i stalo sie!!!!
Umowila sie z kochankiem swietowac jego urodziny. Wracam wlasnie z podrozy. I nie wracam do domu.
13728
<
#41 | poczciwy dnia 16.05.2019 20:00
Naprawdę ten dzisiejszy dzień musiał być przesądzający?
Przecież to było do przewidzenia, że tam pójdzie. Nie mów, że Cię to zdziwiło?
Gdybyś uważnie czytał wszystko powyżej to nie miałbyś wątpliwości co się wydarzy.
14451
<
#42 | mietek dnia 16.05.2019 20:01
jestes dla niej tylko portfelem, za miekki aby cokolwiek zrozumiala
14671
<
#43 | Marcelelek dnia 16.05.2019 20:16
Chyba sie spodziewalem i pewnie troche na to czekalem. Potrzebowalem pewnie impulsu by sie wyprowadzic.....
14451
<
#44 | mietek dnia 16.05.2019 21:43
prawnik, pozew rozwodowy z jej winy, jako zona nie zdaje egzaminu, jak bedzie chciala wracac, to na innych warunkach
14671
<
#45 | Marcelelek dnia 16.05.2019 23:52
Wiecie co. Wkurwila sie bardzo. Jadac pociagien napisalem jej wszystko vo mialem na sercu. Zaczela krzyczec. Ze ma dosc ze to koniec. Byla aroganca i nie mila. Troche w tym miala racje. Ostatecznie podobno odwolala spotkanie. Ale wbrew pozorom to dodalo mi sil. Bylem w przecieienstwoe do miej spokojny i opanowany. Wyprowadzam sie. Chyba ze przyjmie moje warunki. Na razie wyglada to tak ze mnie nienawidzi....
6755
<
#46 | Yorik dnia 16.05.2019 23:57
Przestałeś się dawać tresować jak piesek, postawiłeś jakieś granice, że nie musisz brać w tym udziału (w upokarzaniu ciebie) i to wzbudziło agresję. Zobacz do czego ją przyzwyczaiłeś?

Ona wciąż nie zdaje sobie sprawy co zrobiła, straciła władzę nad Tobą i postaraj się to utrzymać, bo sam do siebie stracisz szacunek.
7236
<
#47 | Nick dnia 17.05.2019 00:30
Marcelek, no i dobrze .

Dalej jej wybór, uszanowałes jej prawo do decydowania o sobie, ale jednocześnie dałeś to samo prawo sobie.

Jej decyzja, Twoja reakcja na jej wybór .
Zdrowe podejście do relacji.

Chore jest jej podejście , w którym ona daje sobie prawo do podejmowania decyzji a Ty nie masz prawa do podejmowania swoich decyzji.

Zdaje się , że nie była do tej pory przyzwyczajona do tego, że Ty możesz mieć swoje zdanie, swoje granice i asertywność.

Komentarz doklejony:
Takie niespodziewane zderzenie z granica która broni Twoich praw, Twojego poczucia wartości, pewnie odbiera teraz jako ograniczenie jej praw.
No, skoro dała sobie prawo do hasania po Twojej godności , emocjach, nie liczenia się z Twoimi uczuciami , to teraz może tak to odbierać .

Jeżeli w przeszłości dałeś jej przyzwolenie na brak szacunku do siebie, to pewnie jest w tym i trochę Twojej winy, za to że tak postępuje ale nie za to, że w końcu musi zacząć sie z Tobą liczyć.

O ile Ty dostrzegałeś wcześniej swój wkład w kryzys, szukałeś dróg na naprawę małżeństwa , to żona nie widziała swojej winy a dała sobie prawo i pełne usprawiedliwienie na szukanie pocieszyciela.
W przeciwieństwie do Ciebie nie widzi ani swojej winy za kryzys, a nawet za zdradę która była wyłącznie jej wyborem.

Pewnie będzie Cię chciała zmanipulować twierdząc , że ja ograniczasz, że spotkanie z kochankiem miało być (lub było ) wyłącznie przyjacielskim spotkaniem a ona nie jest Twoja własnością.

Fakt, nie jest Twoja własnością , tak jak Ty nie jesteś jej własnością .
A Twoja reakcja na jej decyzje jest tego skutkiem.
A jakiekolwiek spotkania z facetem z którym dopiero co zdradzała Cię emocjonalnie i fizycznie nie potwierdzają jej chęci o odbudowie Waszego związku , ale o utrzymywaniu ich związku.

Nie mozna mieć ciasto i zjeść ciasto.
Musi wybrać albo jedno, albo drugie.

Gratuluje postawienia granic, spokoju w ich prezentowaniu i życzę konsekwencji w ich obronie .
14671
<
#48 | Marcelelek dnia 17.05.2019 15:28
Witam
Juz jestem spakowany. Wczoraj i dzis gra oburzona za to co do niej napisalem jadac pociagiem.... Fakt nie powinienem pisac tylko mowic. Ale wkurzyla mnie tym spotkaniem. Ostatecznie powiedziala ze sie juz z nim nie spotka a wczoraj odwolala spotkanie. Tylko hm.... dla kogo szukala masazu na gruponie? Wlasnie wczoraj. Dzis jeszcze wysylala tam sms. Ban Thai na Muranowie. Ma ktos pomysl jak to sprawdzic?
13728
<
#49 | poczciwy dnia 17.05.2019 15:59
Marcelek, ale po co ty chcesz sprawdzać coś o czym doskonale wiesz? W jakim celu Ci ta wiedza.
Przeczytaj dokładnie dwa ostatnie komentarze amor jakie umieściła w historii "Zdrada czy oszustwo". To też dotyczy Ciebie.
14671
<
#50 | Marcelelek dnia 17.05.2019 16:00
Nieaktualne to powyzej
14027
<
#51 | normalnyfacet dnia 17.05.2019 16:06

Cytat

Juz jestem spakowany.

A co dalej rozwód?

Cytat

Nieaktualne to powyzej

Dowiedziałeś się czegoś czy przestało to Ciebie interesować?
14451
<
#52 | mietek dnia 17.05.2019 16:25
Ona szuka gruponu, bo niej teraz takie hobby masowanie z posuwaniem
14671
<
#53 | Marcelelek dnia 17.05.2019 18:02
Nie inna historia.
To mialo byc dla nas.....
Troche to wszystko pogmatwane
Musze odpoczac....
13414
<
#54 | matrix dnia 17.05.2019 18:20
Jak jej wyjechałeś o tych masażach , to nagle rezygnacja ze spotkania z kochankiem a masaż dla was :cacy .Zrozumiała , że ją sprawdzasz pewnie bardziej będzie się kryć .
Trzymaj granice i nie odpuszczaj bo ona wykorzysta twoją słabość do cna.
Wkurza się bo traci kontrolę nad Tobą .
14451
<
#55 | mietek dnia 17.05.2019 18:24
Dla was? Niby, tobie bedzie lepiej, jak ona jest masowana w pokoju obok? Przecie w twojej podswiadomosci jest obraz jak ona jest posuwana na takim masowaniu, perfidna
13414
<
#56 | matrix dnia 17.05.2019 18:36
Spróbuje teraz pokazać jaka ona wspaniałomyślna masaż dla nas , ze spotkania zrezygnowałam a Ty jeszcze się czepiaszZ przymrużeniem oka . Nie łap się Marcel na takie teksty , nie przepraszaj bo nie masz za co , a tym bardziej za formę komunikacji jakiej użyłeś , czy to ważne , że pisałeś do niej a nie mówiłeś ? Jest , bo to też dowody wasza wymiana SMS czy inna , być może ona to też bierze pod uwagę.
14451
<
#57 | mietek dnia 17.05.2019 18:39
Odbudowanie zaufania trwa czasem lata, tym bardziej ze to ona latami tworzyla iluzje osoby o silnym kregoslupie moralnym, dlatego jej zdrada tak mocno w Ciebie uderza. Masz prawo do rozwodu, do utraty zaufania,
14019
<
#58 | amor dnia 17.05.2019 18:44
:topic

Cytat

Niby, tobie bedzie lepiej, jak ona jest masowana w pokoju obok? Przecie w twojej podswiadomosci jest obraz jak ona jest posuwana na takim masowaniu, perfidna

mietek, ale masz świadomość tego, że z tak silnymi, mocno ugruntowywanymi, lękami, to pozostaje Ci gumowa lalka Szeroki uśmiech
14451
<
#59 | mietek dnia 17.05.2019 18:58
lalka, czy nie, ale raczej Marcelek przez lata partnerki samej do masowania nie pusci
14027
<
#60 | normalnyfacet dnia 17.05.2019 19:53
Nawet gdyby teraz kupiła Tobie wymarzony samochód z salonu to nic nie da. Zrobiła coś złego i zamiast zrobić wszystko żeby Ciebie nie stracić to stawia warunki (on zostaje przyjacielem i nadal się z nim spotyka) i obwinia Ciebie winą za jej własne wybory. Czyli kupno auta nic nie da skoro nadal pluje Tobie w twarz.
Wyprowadzka może i dobra decyzja ale co dalej? Czy też chcesz teraz przemyśleć temat?
Opisz jej zachowanie i jak ona sobie teraz wyobraża Was?
7236
<
#61 | Nick dnia 17.05.2019 20:35
Marcelek , propozycja masaży tajskiego dla Was obojga, po wykryciu jej planów spotkania tet-a-tet ze swoim masażysta , jest dla mnie próba ściemniania , jak to niby potrzebuje masażu , ale ze względu na Twoje problemy z zaakceptowaniem jej potrzeb, proponuje masaż dla dwojga :rozpacz

Jak dla mnie trochę perwersyjna propozycja.
Bo mimo wszystko masaż i masażysta kojarzyć Ci się będzie do końca życia z rehabilitantem- kochankiem od masażu wewnętrznego .

Proponuje - trzymaj pion.
Trochę spanikowała na wieść o jej poszukiwaniach na grouponie, ale nie dziwie się , ze masaż żony kojarzy Ci się z jednym :cacy

Komentarz doklejony:
Edit:
Miało być - trochę spanikowałeś
14451
<
#62 | mietek dnia 18.05.2019 00:24
o ile chcesz chcesz cokolwiek ugrac u niej to tylko twardo,
14671
<
#63 | Marcelelek dnia 18.05.2019 04:38
Witam
Wyprowadzilem sie. Ona nie wie ze wiem czego szukala. Ale wiem ze dla mnie. To nieistotne. Dzieki wyprowadzce mamy chyba szanse zaczac naprawde od nowa. Dzieki wszystkim raz jeszcze za komentarze
14027
<
#64 | normalnyfacet dnia 18.05.2019 09:55
A jak ona to przyjęła?
Wie dokąd się wyprowadziłeś?
Dlaczego uważasz że wyprowadzka w czymś pomoże?
14451
<
#65 | mietek dnia 18.05.2019 13:18
wyprowadzka daje jej ultimatum, albo chce Ciebie, albo to koniec
14027
<
#66 | normalnyfacet dnia 18.05.2019 17:00

Cytat

Dzieki wyprowadzce mamy chyba szanse zaczac naprawde od nowa.

Od nowa? może, chociaż słabo to widzę. W momencie gdy romans wyszedł na jaw ona powinna zrobić wszystko żebyś chciał z nią zostać. A co ona zrobiła, obwiniła Ciebie o swój romans, Ty jesteś winny temu że ona Ciebie zdradziła. Gdy się dowiedziałeś oświadczyła To że tamten pozostanie jej przyjacielem - oczywiście zero seksu z tamtym no chyba że od czasu do czasu może coś w urodziny ale tak na odzień to nie(uważasz ze tamten miałby czas dla nie bez bara bara?) - teraz gdy się wyprowadziłeś może ale tylko może ona zerwie z tamtym kontakt ALE to Ciebie będzie o to obwiniać to Ty ją do tego zmusiłeś a to ona powinna zerwać kontakt. Czyli Ty jesteś winny jej zdrady jak również(być może) zerwania kontaktu z wartościowym człowiekiem Fajne.
Wyprowadzając się z domu (a nie znam jej charakteru) może to nią wstrząsnąć i zacznie coś robić dla WAS a może całkowicie wsiąknie w romans, na zasadzie starych nie ma w domu oj będzie bal.
Gdy byłeś w domu ewentualne kontakty musiała dostosowywać do Twojej obecności teraz już nie. Jeśli masz możliwość to niech ktoś za nią pochodzi - detektyw. Po co? bo na dwoje babcia wróżyła albo wam się uda albo nie, czyli detektyw nic nie znajdzie lub znajdzie i będziesz miał jakiś dowód w sprawie.
A teraz chyba najlepszym wyjściem będzie jak się całkowicie odetniesz od żony - zero kontaktu - ułóż sobie plan co dalej, co chcesz osiągnąć i co zrobisz jeśli nic z tego nie wyjdzie.
14451
<
#67 | mietek dnia 18.05.2019 20:25
powtarzam Twoja wyprowadzka to dla niej ultimatum, albo sie ogarnie I bedzie walczyc o Was, albo droga wolna, sledzenie jej pomoze Ci zrozumiec co ona chce, przydatne byloby podrzucenie do domu kilku aktywowanych glosem dyktafonow
13728
<
#68 | poczciwy dnia 18.05.2019 22:23
Marcelek,

Stały partner w konfrontacji z kochankiem zawsze wypada blado. Już na starcie jest na straconej pozycji. Nie wiem, czy jesteś świadomy tego, iż siłą jej nie zatrzymasz. Zabranianie jej czegokolwiek, kontaktu z "przyjacielem", danie ultimatum: albo ja albo on, na tym etapie nie przyniesie oczekiwanego przez Ciebie rezultatu. Być może poczujesz się chwilowo, że wygrałeś, ale to złudne. W perspektywie czasu i tak przegrasz a wiesz dlaczego?
Ona zawsze będzie tamtego wspominać i traktować jak wielką niespełnioną miłość, jak drugą połówkę jabłka, wyidealizowaną połówkę, na którą czekała całe życie. Dopóki ona sama się nie sparzy i nie otworzy oczu dopóty, Ty będziesz zawsze na drugim miejscu i nic tego nie zmieni.
Dlatego najlepszą opcją dla Ciebie jest na ten moment całkowite odcięcie emocjonalne, zajęcie się sobą, zabezpieczenie tyłów.
14451
<
#69 | mietek dnia 20.05.2019 14:09
poczciwy ma racje, ale do niej nie dotrze zadna mowa, ona musi sie ogarnac pod wplywem wstrzasu, typu; chcesz dalej byz w zwiazku czy chces zostac taka na k co rozwala malzenstwo dla zonatego, dzieciatego gacha

Komentarz doklejony:
tu chodzi o to aby do niej dotarlo ze jej zdrada to dla ciebie cios w plecy, wnosisz pozew rozwodowy z jej winy
Jeżeli jednak zdecydujesz dać szansę, postaw warunki:
1. Ma Ci przedstawić zaświadczenie od ginekologa, że nie jest w ciąży.
2. Ma Ci przedstawić wyniki badań na wszystko, co przenosi się drogą płciową - grzyby, drożdże, bakterie, w tym kiła i rzeżączka, wirusy -  ze szczególnym naciskiem na HIV, HPV i WZW.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?