Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

A-dam
# poczciwy00:07:33
Eknomen00:08:25
Brunetkatonieja00:39:25
Crusoe00:43:55

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Tomek040184
16.11.2023 19:52:34
Czyli schemat okrutny miałeś ze zdradą. Poleciała po bandzie. Według mnie została bo facet tylko chciał poużywać cudzej żony. Jest wielu facetów którzy są singlami i uważają ze żony dobre są w łóżku,

Tomi33
16.11.2023 16:34:03
proste, rozwód z orzeczeniem jego winy i ogłoszenie wszem i wobec co robił... To jego wstyd. Zająć się sobą, zwiedzić trochę świata

hwdziob
12.10.2023 12:13:58
Poczciwy a co Ty byś zrobił na moim miejscu ? 72 lata, 12lat zdrady ,nie przyznał się a kochanka 3 domy dalej Ja się rozsypałam - mało jem mało śpię i biorę psychotropy a płaczę parę razy dziennie

ZdradzonaZdradzona
07.10.2023 22:22:41
Witam

Daniel-X
02.10.2023 01:39:55
Witam

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdrada i ciazaDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam jestem z żoną 14 lat po ślubie nie mamy dzieci od jakiegos czasu podejrzewałem ze zdradzila mnie i ze jest w ciazy. Bo nawet jak sie chciala przebrać to wychodzila. Jakies 2 tygodnie temu powiedziala ze zdradzila mnie i ze jest w ciazy i ze byl to tylko jeden raz. Ostatnio rozmawialem z nia i powiedziala ze bardzo żałuję tego ale czasu nie cofnie i chce zebym z nia wychowywal dziecko. Nie wiem co mam robic kocham ja bardzo mocno tylko ta swiadomosc ze mnie zdradzila bardzo boli prosze o porade
14451
<
#1 | mietek dnia 10.03.2019 23:08
czy szon ma wyniki badan na choroby przenoszone droga plciowa, czy chces przez kolejne lata pracowac na wychowanie cudzego dziecka, a ak tatusiowi biologicznemu sie przypomni I zacznie odwiedzac swoje dziecko I nastawiac je przeciwko tobie - ,,frajerowi"
13728
<
#2 | poczciwy dnia 10.03.2019 23:22

Cytat

Ostatnio rozmawialem z nia i powiedziala ze bardzo żałuję tego ale czasu nie cofnie i chce zebym z nia wychowywal dziecko.

Jakoś ciężko mi uwierzyć, że to był tylko jeden raz.
Pomyśl logicznie, z Tobą przez 14 lat nie zaciążyła a tutaj jeden jedyny raz i proszę.
Nie ufałbym jednak, że to tylko incydent.
Sprawdź to.
4452
<
#3 | dirty dnia 10.03.2019 23:30
Zweryfikuj jak najwiecej z tej historii. Tu nie ma nie wypada zażądaj dostępu do wszelkich źródeł danych. Na ten moment trudno cokowilek ustalić poza tym, ze Twojej żonie pali się grunt pod nogami. Byś na coś się decydował - musisz znać fakty. Fakty nie po to by się dręczyć ale świadomie wybierać ewentualnie naprawiać Wasze problemy. Gdy wystartujecie na kłamstwie zwyczajnie problemy zostaną przykryte na jakiś czas codziennością, ciąża.
14451
<
#4 | mietek dnia 10.03.2019 23:57
ona nie chce ciebie jako mezczyzny, zostajesz sprowadzony do roli bankomatu I kola ratunkowego bo ewidentnie biologiczny tatus nie kwapi sie aby sii nia zajac
zgodzisz sie z nia byc to sprowadzi cie do roli nianki na czas kiedy pojdzie do swojego boczniaka po wiecej wrazen, bo calkowicie zgadzam sie z dirty, to nie ,,jeden raz" jest powodem tej ciazy
14019
<
#5 | amor dnia 11.03.2019 00:13

Cytat

Ostatnio rozmawialem z nia i powiedziala ze bardzo żałuję tego ale czasu nie cofnie i chce zebym z nia wychowywal dziecko.

???
"ona chce".... ;
to dziecko ma przede wszystkim swojego tatę;
On wie o tym, że dziecko jest w drodze? jakie on zajmuje stanowisko w tym wszystkim?

Czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę z tego o co Cie prosi?;

a co w sytuacji gdy np nastawisz się psychicznie na to "wychowywanie", a za chwilę odezwie się ojciec dziecka i będzie chciał mieć z nim kontakt? co w sytuacji gdy za chwile dziecko urodzi się np . tfu...tfu... odpukać, z jakimiś wadami rozwojowymi i trzeba będzie poświęcić mu swoje życie?;

czy ona sobie w ogóle zdaje sprawę z tego co Ty teraz czujesz jako zdradzona osoba?

Cytat

Nie wiem co mam robic kocham ja bardzo mocno tylko ta swiadomosc ze mnie zdradzila bardzo boli prosze o porade

nie musisz żadnej decyzji podejmować od razu, tym bardziej w tak poważnej sprawie i w momencie kiedy masz tak rozwalone emocje i krwawi Ci serducho;

jeśli czujesz, że nie wiesz co masz zrobić, to spokojnie poczekaj na to, aż znajdziesz w sobie tą odpowiedź i będziesz wiedział na 100% co chcesz zrobić;
nie musisz się jej teraz w żaden sposób deklarować;

Komentarz doklejony:

Cytat

i ze byl to tylko jeden raz

teoretycznie jest to możliwe;
ale...
jak ona tłumaczy fakt, że poszła z obcym sobie facetem w tango i to jeszcze do tego bez zabezpieczenia?
po co i dlaczego?
i skąd u niej taka totalna nieodpowiedzialność w kwestii odpowiedzialności za ewentualne poczęcie?
w czterech ma zabezpieczanie się, a później będzie latać z wieszakiem po demonstracjach?
12495
<
#6 | tomihigh dnia 11.03.2019 08:27
Stary ja się nie będę rozpisywał.
Powiem krótko. Twój szon dawał dupy jakiemuś kolesiowi na mieście dłuższy czas.
Dawał tej dupy bez gumy i pojawiła się wpadka.
Z dwojga złego że szon się przyznał. Masz duże szczęście bo byś się zastanawiał za 10 lat co ten dzieciak jakiś taki do nikogo nie podobny ani z wyglądu ani z charakteru.
Masz wielkie szczęście w nieszczęściu.
Pakuj tą qrewnę szona w walizki i wystawiaj za drzwi.
Zbierz dowody, rozwód, podział i trzymaj się od nie z daleka. Mocno z daleka.
14607
<
#7 | Duffi dnia 11.03.2019 10:08
Tez o tym myslalem ze ja wychowam dziecko a pozniej tatusiowi sie przypomni i bedzie chcial odwiedzac i co wtedy dzieciak bedzie mial dwóch tatusiow masakra nigdy nie sadzilem ze bede tak głęboko w D. Musze dac sobie czasu bo przez te nerwy nic nie jem i prawie nie śpię i tylko tabletki uspokajajace. Nie zycze takiej sytuacji naj wiekszemu wrogowi
13942
<
#8 | Luki81 dnia 11.03.2019 10:13
Bezczelnosc niektórych osób po prostu powala na kolana- " ona chce..." ??? Jakiekolwiek wymagania w tej sytuacji są co najmniej nie na miejscu. Twoja zone cechuje kompletny brak empatii. Prosisz o radę. A co Ty byś komuś poradził w tej sytuacji? Nikt tutaj nie podejmie za Ciebie decyzji. Ja sobie tego np. nie wyobrażam. Ale ludzie są różni. Pamiętaj jednak że dziecka nie obchodza relację dorosłych . Jeżeli się zdecydujesz to będziesz je widział na codzien. Piszesz,że ona żałuję. Pytanie czego? Romansu czy wypadki. Przyznała się pewnie dlatego że brzuch rośnie,a z Tobą pewnie nie spała. Popraw mnie jeżeli się mylę. Więc jeśli to nie jest niepokalane poczęcie to jakoś musiałam zaskoczyć. Tez jestem zdania,że to nie jeden raz. Podejrzewam że byłeś regularnie zdradzany. Za mało detali wypisales. Rozwiń temat.
14019
<
#9 | amor dnia 11.03.2019 11:22

Cytat

Tez o tym myslalem ze ja wychowam dziecko a pozniej tatusiowi sie przypomni i bedzie chcial odwiedzac i co wtedy dzieciak bedzie mial dwóch tatusiow masakra

Doffi zrozum jedna bardzo ważną rzecz, ojca ma się jednego i jest nim ten kto spłodził i nie myl nigdy tych ról, bo skrzywdzisz bezpowrotnie i siebie i to dziecko;

A to dziecko jest w tak samo czarnej D jak i Ty teraz.
A nawet chyba jeszcze głębszej, bo jeszcze się nie urodziło, a już mu jego rodzice zgotowali piekiełko.
Jeszcze się nie urodziło, a już jest niechciane. I pewnie też nie kochane. A jeśli dorośli w tej sytuacji nie będą dość dojrzali, to może zostać wręcz znienawidzone. I od maleńkiego być odrzucane i odpychane. A ono nie ma nawet grama zasobów, by się przed tym bronić.

Jeśli zdecydujesz się na wychowanie, to możesz zrobić jedna ważną rzecz, zrozumieć w jak trudnej sytuacji jest to dziecko, jak bardzo zostało skrzywdzone i po prostu przez odczuwane współczucie zwyczajnie dać mu wsparcie i przyjaźń, a to będzie już ogrom.

Nie daj się wpychać w rolę tatusia nie swojego dziecka. I to nie tylko pod względem mentalnym, ale również finansowym.

Dlatego tak ważnym jest, jakie stanowisko zajmuje na tą chwilę jego ojciec i czy on w ogóle wie o dziecku i jakie są jego plany. Przy czym dla swojego dobra pamiętaj o tym, że jego uczucia i emocje mogą przez lata zmieniać się w czasie. Dopiero wiedząc, jakie ojciec dziecka ma plany, będziesz wiedział do czego miałbyś się ustosunkowywać.
Dlatego pytam czy ta kobieta wie o co Cie prosi. Bo to są wymagania i prośby o zrobienie czegoś często ponad siły danego człowieka.

Cytat

Musze dac sobie czasu bo przez te nerwy nic nie jem i prawie nie śpię i tylko tabletki uspokajajace. Nie zycze takiej sytuacji naj wiekszemu wrogowi

Ten Twój obecny stan jest naturalnym stanem,Każdy tak to przeżywa, a przynajmniej większość. Jesteś teraz w bardzo silnie stresującej sytuacji i organizm produkuje dużą ilość kortyzolu. Poszukaj sobie informacji o tym, jak to działa stres i jak redukować tą ilość niechcianych rzeczy w organizmie. Tak abyś mógł poczuć się lepiej i by ustabilizowała się idąca za tym huśtawka emocji i kłębiących się w głowie myśli. Mniej kortyzolu, to mnie tych "spięć i zwarć" w głowie.

Najlepiej na tą redukcję działa sport na świeżym powietrzu, muzykoterapia itp. Ale poszukaj info i poczytaj, bo musisz sobie sobie zacząć pomagać świadomie. Bo tylko świadome działanie na rzecz zaopiekowanie się sobą da do mózgu sygnał, że już nie musi produkować niefajnych rzeczy, bo jesteś bezpieczny i zaopiekowany. I danie tego sygnały do mózgu, jest w takim momencie kluczowym, aby sobie pomóc.

To jest cholernie trudne na tym etapie, ale bardzo ważne, abyś zaczął działać.
7236
<
#10 | Nick dnia 11.03.2019 12:06

Cytat

Nie wiem co mam robic kocham ja bardzo mocno tylko ta swiadomosc ze mnie zdradzila bardzo boli prosze o porade


To, że Ty kochasz to za mało.
Za mało na stworzenie dobrego związku , za mało na stworzenie właściwych warunków na wychowanie dziecka.
Za mało żebyś Ty był szczęśliwy w tym związku.

Twierdzisz, że od jakiegoś czasu podejrzewałeś żonę o zdradę i o ciąże.
Żona wyznała , że to był jeden raz i zaciążyła.

Jest wiele niewiadomych pomiędzy jednym a drugim stwierdzeniem, które nie pozwalają na okreslenie prawdziwego stanu emocjonalnego żony, powodów jej zdrady, powodów ukrywania ciąży i jej wyjawienia.

O ile powodów jej wyjawienia można się domyślać - nie można jej było ukryć ,
to dalej nie wiadomo dlaczego nie zostałeś wrobiony w ojcowstwa nie Twojego dziecka :
- żona miała nadzieje ze ojciec dziecka będzie z nią i razem będą wychowywali dziecko,
- jest jakaś przeszkoda która nie pozwalała jej wmówić Ci ojcostwa.

Wiesz który to tydzień ciąży i dlaczego żona ukrywała ciąże przed Tobą ?

Co do decyzji o dalszych losach małżeństwa i wychowywania dziecka , wydaje mi się, ze najpierw należałoby ustalić prawdziwe powody zachowania żony, ale nie na podstawie tego co mówi , ale tego jak się zachowywała i zachowuje, tego kim jest ojciec dziecka, a może i oceny jej zachowania przed, w trakcie i po zdradzie osób z jej otoczenia.

Decyzja o wychowywaniu dziecka ze zdrady to trudna decyzja a jeszcze trudniejsza jest jej realizacja.
Wymaga dużo determinacji i siły.

Paradoksalnie jednak, nie jesteś teraz w stanie ocenić , czy taka decyzja je będzie dla Ciebie darem a nie jedynie przekleństwem .
14027
<
#11 | normalnyfacet dnia 11.03.2019 12:12
Duffi a Ty wiesz kto jest ojcem dziecka?
I dlaczego nie mieliście dzieci?
14019
<
#12 | amor dnia 11.03.2019 12:34
Duffi

Cytat

Paradoksalnie jednak, nie jesteś teraz w stanie ocenić , czy taka decyzja je będzie dla Ciebie darem a nie jedynie przekleństwem .

Dokładnie tak jest.
Dlatego warto wziąć los w swoje ręce i nie zdawać na jego ślepe zrządzenie, które popchnie w jedną, czy druga stronę.
A zakasać rękawy i samemu świadomie zdecydować, w tych obszarach w których to my mamy realny wpływ, przez własne wybory, o tym jak się ukierunkuje swoją przyszłość.
14451
<
#13 | mietek dnia 11.03.2019 12:56
a czy ona wie z kim to dziecko, bo albo boczniak ucieka od odpowiedzialnosci na teraz, albo twoj szon mial ich tak wielu ze sama nie wie
twoje kroki na dzisiaj: rozdzielnosc majatkowa, rozwod z jej winy, bo inaczej bedziesz na nia jeszcze placil alimenty, a to czy jej pomozesz w wychowaniu nie twojego dziecka to pomyslisz po rozwodzie bo na zona to ona sie nie nadaje
14607
<
#14 | Duffi dnia 11.03.2019 14:52
Nie wiem kto jest nie chce mi powiedziec ale i tak prawda wyjdzie na jaw. Staralismy sie o dzieci ale nie wychodzilo pozniej kariera zony. Zona kiedys byla u lekarza i powiedzial ze wszystko ok u niej co teraz widac ja mialem isc tez sie przebadac ale w Polsce bo aktualnie jestesmy za granica pare lat i jak jechalem na urlop to mowilem ze pojde i jakos nie podrodze bylo.
14451
<
#15 | mietek dnia 11.03.2019 15:28
moim zdaniem o ile naprawde chcesz pomagaj jej wychowaniu dziecka, ale nie jako jej maz, bo na zone to ona sie nie nadaje, po rozwodzie masz mozliwosc z dnia na dzien odejsc o ile ona znowu bedzie na etapie szukania kolejnego zapladniacza, poza tym nie wiesz jakiego dziecko bedzie koloru skory, I czy twoja psychika wytrzyma kiedy ludzie zaczna was wytykac palcami
14019
<
#16 | amor dnia 11.03.2019 16:36

Cytat

ja mialem isc tez sie przebadac ale w Polsce bo aktualnie jestesmy za granica pare lat i jak jechalem na urlop to mowilem ze pojde i jakos nie podrodze bylo.

przemyśl sobie może, czy w Twoim przypadku (niezależnie od możliwości wystąpienia różnych kombinacji) nie byłby wskazanym, abyś jednak zrobił teraz te badania; tak by móc podjąć bardziej świadomą decyzję;
bo ta informacja powinna Ci pomóc; pomóc w takim znaczeniu, że nie podejmiesz decyzji podyktowanej jakimiś swoimi obawami; które mogłyby Cie popychać czy w jedną, czy drugą stronę;

co jednak i tak nie zmienia faktu, że aby osoba zdradzająca nauczyła się czegokolwiek, tak by miało sens dalej trwać w relacji, bez życia w ciągłych obawach, to powinna ponieść konsekwencje swoich czynów w postaci utraty tej naszej miłości, uwagi i obecności, którą otrzymywała; utraty tych wartości, których nie doceniła;
i to ona w pierwszej kolejności powinna zawalczyć o odbudowanie tych utraconych rzeczy (zaufanie, bliskość, odbudowę zaangażowania, zbudowanie namiętności)
14451
<
#17 | mietek dnia 11.03.2019 16:50
amor nic nie rozumiem, szon nie wspolzyje z Duffi, sama przyznaje ze dziecko ma z innym, a ty karzesz mu sie przebadac? Chodzi o badania psychologiczne rozumiem?
4452
<
#18 | dirty dnia 11.03.2019 17:01
Nie chce powiedzieć?
A kogo tym ochrania?
Ciebie ?

Komentarz doklejony:
Warto zadać sobie to pytanie by zrozumieć, kim się jest obecnie w relacji.
Nie po to by pozostać ofiara i egzaltować się cierpieniem ale by realnie wpływać na próbę podjęcia wolnych decyzji.
14019
<
#19 | amor dnia 11.03.2019 17:08
mietek nie rozumiesz, bo zdaje się, że w żyjesz w zero jedynkowym świecie niczym osoba z bordeline, dla której (nie we wszystkich wypadkach, ale w większości) wszystko jest czarne, albo białe; dobre, albo złe; dla której nie istnieją te wszystkie tysiące odmian szarości pomiędzy; że o innych kolorach, ich tonacjach i walorach nawet nie wspomniawszy Z przymrużeniem oka ;

a świat jest naprawdę o wiele bogatszy
7236
<
#20 | Nick dnia 11.03.2019 17:39
Wiesz jakiego koloru skory będzie dziecko czy to tez niespodzianka ?

Uważam, że żebyś mogł podjąć świadomie decyzje nie może być żadnych niespodzianek ani niewiadomych które za jakiś czas mogła wyskoczyć jak królik z kapelusza np. w postaci pojawienia się tatusia dziecka w Twoim życiu.
14451
<
#21 | mietek dnia 11.03.2019 18:42
amor nie rozumiem z jakich twoich kompleksow wynika twoj atak na mnie, czytaj cze zrozumieniem co przekazuje Duffi, to moze oszczedzi twoich kolejnych wycieczek pod moim adresem
14019
<
#22 | amor dnia 11.03.2019 18:52
mietek ... ja Ci cały świat do stóp przynoszę niewdzięczniku Fajne a Ty się w tym ataków doszukujesz :niemoc

Komentarz doklejony:
mietek ja czuje do Ciebie sympatię Uśmiech jeśli myślisz, że to z mojej strony jakaś szpilka, to jesteś w błędzie Uśmiech
14451
<
#23 | mietek dnia 11.03.2019 20:22
amor - czy ja czegos niedoczytalem?

Komentarz doklejony:
Szeroki uśmiech :tak_trzymaj
14607
<
#24 | Duffi dnia 11.03.2019 22:20
Wiem musze podjac jakac decyzje i to jest bardzo ciężkie bo 14 lat małżeństwa i caly czas z mojej strony miłość do niej. Rozmawialem z nia i powiedziala ze czas pokaże co dalej ona chce zebym z nia wychowywal dziecko a co z ojcem ona nic nie mowi o nim. Mam tysiace mysli na minute co mam zrobic i nic z jednej strony miłość do niej z drugiej strony jak bym z nia zostal to co dalej tatus bedzie chcial odwiedzac dziecko a ja na to bym musial patrzeć i może jeszcze wysluchiwal co ja robie.
7236
<
#25 | Nick dnia 11.03.2019 23:12

Cytat

Rozmawialem z nia i powiedziala ze czas pokaże co dalej ona chce zebym z nia wychowywal dziecko a co z ojcem ona nic nie mowi o nim.

Ona chce, ona nic nie mówi... a Ty się nie liczysz ?

Kiepsko to widzę.
Przy takiej postawie, szykuje Ci się szybka powtorka.
Zero szacunku dla Ciebie, dla Twoich praw.

To że kochasz, nie daje jej prawa Cię krzywdzić.

Najpierw cała prawda na jaw a dopiero potem grzeczne czekanie na Twoje widzimisie.
Masz do podjęcia zbyt odpowiedzialną decyzję, żeby podejmować ją w ciemno.
A już na pewno nie na podstawie jej życzeń.

usunąłem duble dirty
4452
<
#26 | dirty dnia 11.03.2019 23:20
Duffi - gdzie w tym jesteś Ty?
Sam dla siebie?
ale i dla niej?
Spójrz trochę z boku. Nie musisz decydować już ale zacznij trzeźwieć z amoku..
14079
<
#27 | Koncerz dnia 12.03.2019 00:05
Duffi. Związek dwojga ludzi tylko wtedy jest dobry, gdy oparty jest na szczerości. Tak samo jest z ew odbudową związku. Jak ktoś chce coś odbudować, to jest szczery, odpowiada na wszystkie pytania skrzywdzonego. U Twojej żony czegoś takiego nie widać. Analizując Twój przypadek: kiedyś słyszałem o czymś podobnym. Ciąża z innym, mąż przyjął, wychował jak swoje a później pełnoletnia córcia odnalazła tatusia, który całe życie miał ją w d...ie. Zaczęła się z nim spotkać, później do niego jeździć, był dla niej ważniejszy od tego, który ją wychował. Żona, jak się okazało, też była zadowolona z takiego obrotu spraw. I facet został sam, nikt się już z nim nie liczył, jak piąte koło u wozu. Zastanów się też czy dasz radę wychować to dziecko, żeby nigdy nie odczuło, że jest dla Ciebie obcym człowiekiem w gruncie rzeczy. Czy będziesz w stanie zająć się nim z całym oddaniem? Czy w razie ewentualnych problemów, będziesz miał dla niego duże pokłady miłości i cierpliwości? Zastanów się czy nigdy go nie skrzywdzisz? Gdybyś jednak nie miał tyle siły, to Pamiętaj, na
zaprzeczenie ojcostwa masz w Polsce czas do 6 miesięcy po urodzeniu dziecka. Po upływie tego terminu choćby było czarne jak smoła a Wy obydwoje biali, to prawnie będzie Twoje. W ten jeden jedyny raz też mi się nie chce wierzyć. Kobieta raczej nie decyduje się na sex bez zabezpieczenia na dzień dobry. Możesz z nią wychowywać to dziecko, jeśli chcesz. Ale najpierw zabezpiecz swój dobrze pojęty interes. I możliwość szybkiego opuszczenia tego układu. Moim zdaniem rozwód z orzeczeniemo o winie żony, wcześniej zaprzeczenie ojcostwa. Dopiero potem, jeśli będziesz miał takie życzenie czy kaprys, coś próbować odbudować. Przed Bogiem i tak będziecie mężem i żoną do końca Waszych dni. Ale nawet Chrystus mówiąc o nierozerwalności małżeństwa zezwolił oddalić żonę w wypadku nierządu. A w tamtych czasach termin nierząd był terminem właściwym dla wszelkich kontaktów pozamałżeńskich. W każdym razie współczuję i nie zazdroszczę położenia...
6755
<
#28 | Yorik dnia 12.03.2019 00:14
Duffi, niewątpliwie coś dziwnego Was łączy ale to nie jest relacja kobiety z facetem, to nie miłość, mylisz emocje, to jakieś uzależnienie od swoich wyobrażeń, przyzwyczajenie czy nawet jakiś układ sado-maso.
Przeczytaj uważnie co Ci ludzie napisali, w każdym wpisie znajdziesz jakieś istotne spojrzenie na swoją sytuację, uporządkuj to.

Czasami aby coś przewidzieć, pomijam zakłócającą obraz zdradę, która sama w sobie jest kosmicznym problemem. U Ciebie i bez zdrady chce się płakać, naprawdę niezły pasztet.
To nie biologiczny ojciec jest problemem i jego wtrącanie się tylko wasza relacja.
Zostałeś odstawiony już dawno a teraz co się zmieni? pierwsze będzie jej dziecko, potem pies, kot a na końcu Ty, bo się przydasz. Ta kobieta Cię nie kocha i nie szanuje, łaskę Ci robi i tak już zostanie.

Nie wiem co Cię tak blokuje, chyba czujesz się jakiś niepełnowartościowy i uważasz, że na nic lepszego w życiu nie zasługujesz;
Zrób te badania na płodność, wystarczy sprawdzić ilość i jakość plemników;
Teraz powiem za siebie, jeśli był bym bezpłodny a chciał mieć rodzinę to bym ją założył z kimś komu na mnie zależy i ma już dzieci, żeby nie musiała mnie zdradzać lub nawet nie była zapładniana przez kogoś za moją zgodą Z przymrużeniem oka. Wiesz ile fajnych rozwódek z dziećmi potrzebuje faceta?

Ty jęczysz o jakiejś miłości do niej (nie jej do Ciebie, czyli kochasz za frajer, upokorzyła Cię jako faceta w najgorszy z możliwych sposobów Fajne) a ja bym się cieszył, że taka kobieta uwolniła mnie od siebie i nic nie jestem jej winien; przemyśl to.
14027
<
#29 | normalnyfacet dnia 12.03.2019 00:15
Duffi a w jakim kraju Wy teraz mieszkacie? I czy musisz tam siedzieć? Bo ja na Twoim miejscu spakowałbym się i wrócił do Polski. Oczywiście informując żonkę już z Polski.
5107
<
#30 | Lw-i dnia 12.03.2019 07:53
Jako człowiek który był w takiej sytuacji mówię Ci tak:
1/ to nie mógł być raz. Praktycznie niemożliwe Uśmiech
2/ to nie był raczej przypadek ani wpadka. Ona tego właśnie dokładnie chciała. Nie mogła mieć z Tobą to postanowiła zrobić sobie dziecko "na boku".
3/ W takich sytuacjach nie liczą się słowa a CZYNY. Nie chce powiedzieć? Ojejjj...
4/ Zastanów się co zrobi jak ją nagle weźmie chęć na kolejne dziecko...
A resztę ludzie już napisali. Dziecko pewnie będzie fajne i kochane ale niewiadomą jest co zrobi/powie żona. Czy ukryje przed dzieckiem, czy powie prawdę a jak powie prawdę to jakie będą tego skutki. Tego NIE WIESZ i się dowiesz pewnie za jakieś naście lat. Skoro była skłonna Cię okłamać żeby to dziecko zrobić to skąd przekonanie że będzie w stosunku do Ciebie bardziej lojalna niż w stosunku do własnego dziecka? Szczególnie jak przestaniesz być potrzebny???
14079
<
#31 | Koncerz dnia 12.03.2019 08:55
Chcę trochę sprostować swój wpis. Pisząc przy końcu mojego wpisuo kontaktach pozamałżeńskich miałem oczywiście na myśli wszelkie kontakty seksualne poza małżeńskimi.
13414
<
#32 | matrix dnia 12.03.2019 09:25
Duffi
Twoje podejrzenia o zdradzie kiełkowały w Tobie i jak widać nie bez powodu.Chyba od jakiegoś czasu musiałeś być odstawiony też od sypiania z nią bo raczej w innym wypadku nie przyznałaby się do ciąży z kimś innym .Zostajesz wpychany w skutki jej romansu a nie jednokrotnego skoku w bok.Sam wiesz najlepiej jak ostatnio między wami było ale czytając to co napisałeś to wygląda na jednostronną miłość tylko z twojej strony.Twoja żona szuka bezpiecznego lądowiska aby za bardzo się nie potłuc po swoich wyskokach . Jest w tym jeszcze bezczelną egoistką ,prosząc Cię o wzięcie odpowiedzialności za jej czyny nie mówiąc Ci kto jest ojcem dziecka czy nawet jakiej jest narodowości .
13728
<
#33 | poczciwy dnia 12.03.2019 10:02
Ludzie popełniają błędy. Nie chcę oceniać czy było to celowe "zajście" czy wypadek przy pracy.
Dorośli ludzie jednak są w stanie wziąć odpowiedzialność za swoje życie i wybory.
Postawa Twojej żony to bezczelność w czystej postaci.
Sorki za słowa ale to egoistyczna, wyrachowana żmija.
Jak qrwa można powiedzieć po czymś takim, że chce to dziecko wychować z Tobą?! Kim Ty jesteś dla niej? Nic nie znaczącym dodatkiem do jej bezrefleksyjnego życia? Mam wrażenie, że to jedna z tych, które nie odróżniają dobra od zła i nie liczyłbym, że coś się zmieni. Tacy ludzie się nie zmieniają. Nie czują takiej potrzeby. jest im wygodnie. Nie licz na refleksję.
14451
<
#34 | mietek dnia 12.03.2019 13:10
Miej szaunek do samego siebie, dziecko, ktore urodzi twoja zona moze byc totalnie rozne od ciebie nie tylko kolorem skory, ale rowniez kolorem wlosow, oczu, moze miec wrodzoane wady genetyczne
tymczasem szon sprowadza cie do roli bankomatu I nianki
powtarzam jak mantre, po rozwodzie z winy zony, mozesz rozpatrzyc opcje ze jej pomagasz
12891
<
#35 | pit dnia 14.03.2019 01:17
Witaj Duffi
Z tego co przeczytałem to z mojego punktu widzenia jesteś dla Twojej żony gwarantem stabilizacji i bezpieczeństwa dlatego ona nie ma w głowie opuścić takich dobrych warunków na opiekę i wychowanie dziecka.
Pamiętaj że jeśli żyjecie w Polsce to z mocy prawa zostaniesz ojcem tego dziecka, pamiętaj że nasz system prawny jest też niekorzystny dla mężczyzn.
Kobiety otrzymały od natury o wiele większą inteligencję, zdolność manipulowania otoczeniem, są też hipergamiczne dlatego aby urodzić i wychować potomstwo.

Cytat

kocham ja bardzo mocno tylko ta swiadomosc ze mnie zdradzila bardzo boli prosze o porade

Ze świadomością zdrady każdy sobie poradzi czy to w dłuższym czy krótszym czasie. Neurotyczność i jej nasz indywidualny poziom wpływa na przeżywanie traumatycznych zdarzeń w różny emocjonalnych poziomach. Mimo ran w psychice dochodzimy do siebie. Masz jeszcze dużo czasu aby zastanowić się nad tym co się stało, kim Ty jesteś w waszym małżeństwie ? Ty odpowiadasz za swoje życie.
Same przepraszam nie wystarczy, choć nie pisałeś o przeprosinach Twojej żony.
Tak naprawdę nie potrafimy przepraszać i nie potrafimy być przy tym szczerzy.
Na pierwszym etapie jest" wyznanie żalu (przepraszany czuje że zauważyliśmy nasz błąd), otwarte słowo "przepraszam" (musi to być widoczne w naszej przestrzeni relacji, żadne półsłówka, misie, kwiatki nic nie załatwią, bo to nas przekonuje do tego że ta druga osoba nie chce się zmienić), szczere przepraszam wiąże się z odpowiedzialnością za swoje czyny. Kolejne jest prośba o wybaczenie nie jest to to samo co przeprosiny, bo wektor zwrotu skierowany jest odwrotnie jak przy słowie "przepraszam" ( o odpowiedz na wybaczenie nie mamy na co czekać, bo to autonomiczna decyzja osoby którą o to prosimy).
Kolejnym procesem przeproszenia jest zrozumienie co zrobiliśmy drugiej osobie (przyznaniem wartości drugiej osoby), tak aby ona to poczuła że wiemy co poczuła druga strona, musimy ją wysłuchać w całości (otwiera się możliwość empatii) . Kolejny etap to zrozumienie tego do czego doprowadziło nasze krzywdzące działanie co do relacji. Późniejszym jest zadośćuczynienie. To ważny składnik przeprosin bo informuje pokrzywdzonego na jakim poziomie zostanie relacja. Zostanie przyznanie że zawiedliśmy czyjeś oczekiwania. Jednak taki wieloetapowy proces przeprosin jest bardzo trudny dla wielu ludzi.
Pozdrawiam i trzymaj się, z czasem będzie lepiej.
14607
<
#36 | Duffi dnia 20.03.2019 22:28
Dziekuje wam wszystkim za wsparcie i mile słowa pozdrawiam was wszystkich

Komentarz doklejony:
Witam was wszystkich trochę czasu minęło żeby tu wrócić i opisać swoją sytuację. Więc jak juz pisałem wcześniej Żoną mnie zdradziła i zaszła w ciążę 3 miesiące temu urodziła. Podjąłem decyzję że chcę rozwodu bo nie wybacze jej co mi zrobiła prosiła mnie żebym tego nie robił ale nie dam się więcej wkręcać w jej słowa. Mówiła mi że ona do nie go nic nie czuła a co się okazało to że pisali do siebie że kochają się i planowali razem życie układać. A teraz placze żebym jej nie zostawiła że będziemy rodzinną bo gościu kopnął ja w dupę za miesiąc jest sprawa rozwodowa z orzeczeniem że ona rozwaliła małżeństwo. Tak że nareszcie odpocznę psychicznie pozdrawiam was wszystkich

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?