

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | 00:22:22 |
milyfacet | 00:34:41 |
Julianaempat... | 01:50:03 |
#
poczciwy | 02:08:36 |
Crusoe | 14:18:06 |

Witam. W małżeństwie 14 lat. Znamy się 16. Mamy czworo dzieci najmłodsze trzy miesiące. Wyprowadziłam się z domu z dziećmi zaraz po porodzie do moich rodziców po tym jak usłyszałam od męża, że nie jestem mu już do niczego potrzebna, że mnie nie kocha i nigdy kochał nie będzie. Moja intuicja mówi mi, że jest ta trzecia -opiekunka moich dzieci, którą traktowałam jak córkę i która praktycznie była członkiem naszej rodziny od 4 lat. Ale do rzeczy. Nasze małżeństwo było trudne zawsze ze względu na teściową, która zawsze ingerowała w nasz związek, a mąż problemu nie widział i brał stronę matki, nadużywanie przez męża alkoholu, który również w tym nie widział problemu oraz przez jego zajmowanie się sobą swoimi hobby, pomocą matce a mnie zostawianiem samej sobie z utrzymaniem rodziny i wychowaniem dzieci. Wybudował jak mi powtarzał dom dla mnie i w związku z tym powinnam dać mu święty spokój. Robiłam więc wszystko, żeby miał spokój, żeby ograniczyć jego picie. Harowałam na rodzinę, cieszyłam się że do opieki znalazłam 16 letnią dziewczynę z dobrego domu, która szybko zdobyła moje zaufanie. Mąż jest niezwykle przystojnym mężczyzną, choć wykańczał mnie w życiu był cudownym kochankiem. Z czasem zaczęłam widzieć , że mną manipuluje i wykorzystuje w każdy możliwy sposób. Do tego mój konflikt z teściową się zaostrzał. Usiłowała mnie sobie podporządkować, ubierała mojego męża i dzieci co doprowadzało mnie do szału. Nic sobie ze mnie nie robiła. Około 2 lata temu mężowi zaczęłam przeszkadzać w sypialni. Mówił, że chrapie. Zaczęła się przemoc psychiczna. Ośmieszał i lekceważył. Na koniec kiedy zaszłam w ostatnią nieplanowaną ciążę wyprowadził się do najstarszego syna i z nim spał. Zaczęłam krzyczeć, ale okazało się, że jak twierdził jestem chora psychicznie. Teściowa zaczęła opowiadać, że zabierze mi dzieci bo jestem wariatką. Doszło buntowanie najstarszego syna przeciwko mnie przez męża i teściową. Byłam winna dosłownie wszystkiemu. Pamiętam jak zwróciłam uwagę synowi, żeby wziął się do nauki, nie krzyczałam powiedziałam - Jesteś leniwy. Syn poskarżył opiekunce, a ta przy moim mężu na mnie z papą że go dołuje. Zaniemówiłam, nigdy się tak nie zachowywała. Powiedziałam wprost, że nie życzę sobie, żeby po tym jak się do mnie odzywa przychodziła. Na to mąż przy synu i opiekunce, że dzieciom matkę trzeba zmienić, a nie opiekunkę. Wyleciała z hukiem, w domu kolejna awantura. Idąc do szpitala na dłuższy pobyt załatwiłam inną panią. Mąż odmówił przyjęcia jej twierdząc, że sobie poradzą. Nie odwiedzał w szpitalu. Kiedy niespodziewanie wróciłam taksówką martwiąc się o dzieci dom był wywrócony do góry nagami przez teściową, wszystko w szafach poprzewracane. Twierdziła, że szukała ubrań dla dzieci. A mąż uczył mnie jak mam ubrania składać, bo tak mu mamusia kazała. Kiedy urodziła się córka w szpitalu drugi syn wygadał się, że nasza opiekunka poza teściową rządzi w moim domu, a tatuś zanim jej zapłaci zamyka się z nią w mamusi biurze i jeszcze zabronił mówić mi, że ona przychodzi. Szalałam z bólu, mąż uciekł ze szpitala. Po powrocie powiedział wprost, że nie jestem mu już do niczego potrzebna. Teściowa za to jak się później dowiedziałam wychwalała opiekunkę pod niebiosa przy znajomych. Moje życie straciło sens. Najgorsze było dopiero przede mną, w związku z jego deklaracjami powiedziałam, że się wyprowadzam a on dzieci zaczął na mnie nastawiać. Żeby się ze mną nie wyprowadzały. Uciekłam kiedy go nie było w domu. Od tamtej pory robi mi z życia koszmar. nachodzi mnie, żeby móc zmanipulować dzieci i mi je odebrać. Z przekornym uśmiechem mówi do mnie _ Nie ułożyło się nam. Oskarżył mnie o uprowadzenie dzieci, o kradzież podstawowych rzeczy które zabrałam podczas wyprowadzki. Czuje się wrakiem. Nie wiem z kim ja żyłam przez tyle lat. Co o tym myślicie. Czy była zdrada, czy on sobie zaplanował życie z inną na moim miejscu? Próbowałam się z opiekunką kontaktować, ale nie odbiera telefonów. Mąż powiedział do znajomych, że się ze mną nie zejdzie bo mnie nie kocha. Co wy na to?
Po raz kolejny potwierdza się to, że młode małżeństwo musi iść na swoje.
Mieszkanie z rodzicami/rodzicem którejś ze stron zawsze wcześniej czy później kończy się tak samo - katastrofą.
Z tego co piszesz to Twój mąż jest takim dużym dzieckiem silnie związanym emocjonalnie z mamą. Nie przeciął pępowiny.
On nie dorósł do roli ojca i męża skoro nie szanuje zarówno Ciebie jak i swoich dzieci. Jak inaczej nazwać człowieka, który działa na szkodę własnych dzieci?
Dojrzały człowiek rozchodząc się z drugą połówką robi wszystko aby zminimalizować koszty tego rozstania zwłaszcza jeśli są dzieci.
Czy jakieś formalności w stosunku do małżeństwa lub dzieci już podjęłaś?
Komentarz doklejony:
Najgorsze jest to ,że praktycznie wygonił mnie z domu. Sam stosując przemoc psychiczną i buntowanie dzieci nie chciał się wyprowadzić, a ja miałam do wyboru zostać i patrzeć co robi z dziećmi albo się odejść. Teraz robi z siebie z ludzmi porzuconego, ofiarę.
W tej chwili musisz zadbać o dzieci i siebie. Oczywiście myślę że powinnaś się rozwieść ALE nie po jego myśli tylko swojej.
Musisz sobie wziąć kutego adwokata, pamiętaj że połowa waszego majątku jest Twoja (dotyczy to także waszego domu), podaj go maksymalnie wysokie alimenty ( bo i tak dostaniesz mniejsze) nie odpuszczaj mu bo to ku..s. Rozwód z jego winy.
Nie widzieć dzieci, pracy żony?? Patrząc na córeczkę pęka mi serce. Słyszę w uszach ciągle: nie kocham cię i nigdy kochał nie będę było to kilka dni po porodzie
Nikt tutaj nie powie Ci, że masz wziąć rozwód bądź nie. Natomiast to tylko papierek. On nie ma żadnego wpływu na relacje międzyludzkie a wręcz odwrotnie heh okazuje się, że ten papierek zamiast cementować związek powoduje oddalenie się, zepsucie relacji. Wynika to z posiadania. Mamy na papierku, że partner/partnerka jest tylko nasz i to nas gubi. Odpowiedz sobie na pytanie co da Ci utrudnianie mu zdobycia tego rozwodu? Jeśli chcesz tylko mu zrobić na złość to jest to marny i słaby powód.
Tym bardziej jak twierdzisz jeśli byłaś uzależniona powinnaś jak najszybciej zamknąć w sferze emocjonalnej ten rozdział i podjąć jakieś kroki odczulające.
Myślałaś nad jakimś wsparciem psychologa? Może warto się nad tym zastanowić.
Tym, że straciłaś wszystko się nie martw. Tak Ci się dziś wydaje. Ja też straciłem dosłownie wszystko a dziś jestem wdzięczny losowi, że to wszystko się wydarzyło. To pozwoliło mi się rozwinąć, spojrzeć na życie i relacje międzyludzkie inaczej, dojrzalej, przewartościowałem życie i dziś niczego mi nie brakuje mimo, że w kwestii materialnej jestem w czarnej doopie.
Jeśli jest tak jak opisujesz to dzieci raczej będziesz mieć przy sobie z jego ograniczeniem praw, tyle dobrze.
Cytat
Nie widzieć dzieci, pracy żony??
CoÅ› mi siÄ™ wydaje ze on Ciebie nie kocha od kilku lat a nie od jakiegoÅ› czasu.
Sama napisałaś:
Cytat
Czy tak postępuje osoba kochająca?
Cytat
Czy to można nazwać miłością?
Czy w waszym małżeństwie czasem nie zaczęły się problemy od czasu zjawienia się opiekunki? Ile ona teraz ma lat? 20? Czyli można założyć że panienka zaczęła kalkulować - przystojny facet, z domem, w miarę dobrze płatna praca, hm jedna przeszkoda -Ty.
Wybacz ale ja uważam że z tej mąki już nic nie powstanie, oczywiście jak go podasz o alimenty to zacznie udawać skruszonego i wyrazi chęć powrotu- nie łódź się to tylko będzie gra pozorów a Ty będziesz się męczyć jeśli do niego wrócisz.
Komentarz doklejony:
Jak z tego wyjść?? Rano nie mam siły wstać z łóżka. Dzieci mnie trzymają i rodzice. Nie wiem czemu przychodzą dobre wspomnienia sprzed 6 -10 lat, kiedy czułam się kochana. Moja głowa wypiera natomiast koszmar ostatnich dwóch lat. To co spędza mi sen z powiek to opiekunka. Ufałam jej i tak strasznie dałam się oszukać. !!!! byłam taka głupia, naiwna,czuje wściekłość na siebie
Komentarz doklejony:
Co może czuć niechciana żona świeżo po porodzie??? Boże ona jest młoda ale ja jestem sto razy ładniejsza od niej!!! Ma ze mną 4 dzieci, wspólny majątek, który będzie musiał podzielić, starałam sie zawsze był obiad, zarabiałam, a dla niego to nic????????
Z Twoich wpisów oczywiście można zadać pytanie o postawę Twojego męża wobec dzieci, jednak nie piszesz nic o niej we wcześniejszym czasie jako niebezpiecznej wiec wnioskuje, ze może jest daleka od doskonałości ale tu już jest przedstawiona jednak w pryzmacie żalu i poczucia krzywdy ??..
poszukaj dla siebie wsparcia psychologicznego bo przepracowania tej traumy czy być może bycie podległej osobie dość toksycznej zapewne wnosi również ogromne konsekwencje na przyszłość dla Ciebie, a przez to również dla dzieci.
Wszystkie uczucia, które teraz Tobą targaja miną. Daj się temu wybrzmieć, uwolnij, ale nie pozwól, by zawładnely Twoja głową, bo będzie Ci dużo trudniej. Piszesz, że możesz liczyć na rodziców, to dobrze, korzystaj z pomocy, bo chwila oddechu jest potrzebna, szczególnie przy takim maleństwie. Mówię Ci to dlatego, że sama popełniłam ten błąd, że wszystkie emocje zamroziłam gdzieś głęboko, zajęłam się dziećmi, a potem i tak wylazły i dopiero psycholog pomógł, więc jeśli masz tylko możliwość to naprawdę polecam, dla samej siebie. Wtedy zobaczysz, że połowa zadanych przez siebie pytań będzie nieistotna. Jesteś mamą, masz dla kogo się starać i wiem sama, że to doskonały motywator wtedy kiedy się nie chce chcieć. Mamy Nowy Rok, więc przesyłam Ci mnóstwo pozytywnej energii i życzę dużo siły. Dasz radę. Pozdrawiam
Komentarz doklejony:
Wiem tylko ja ciągle myślę czy to była zdrada czy to moje domysły, czuje ze wariuję. Wiecie ja bym chciała i łudzę się , że to tylko mój wymysł ta zdrada że mi się to wydaje albo śni i tracę zmysły. Jak mieć pewność ???/
Raz piszesz, że
Cytat
by za chwilę napisać
Cytat
Co chciałabyś żeby ta wiedza zmieniła? Czy cokolwiek w ogóle zmieniłaby?
Jakie to ma znaczenie skoro on mówi jasno, że Cię nie kocha i nie chce z Tobą już być?
Czy mając tę wiedzę poczułabyś się lepiej?
A to czy on był jest z kimś jakie to ma znaczenie? To niczego nie zmienia. Jest kim jest i jeśli myślisz że dla innej będzie inny kochany to jesteś w błędzie oni dla wszystkich są tacy sami.
Uśmiechnij się do siebie wyprostuj, pierś wypnij do przodu, głowę unieś do góry i tak teraz idź przez życie bo masz je tylko jedno.
usunięty dubel
hurricane