| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 01:35:47 |
Aga104 | 03:12:25 |
Landexpzglosy | 03:49:58 |
JamesTon | 03:52:38 |
NieOddycham | 05:04:47 |

17 lat razem 3 dzieci wiele cudnych chwil i koniec. Zdradzil mnie pare razy zawsze wybaczalam i zylam zludzeniem ze wkoncu bedzie dobrze. Dwa dni po urodzeniu corki dostala sms ze od 2 lat spotyka sie z panna ktora juz zawitala kiedys w naszym zyciu. Byla rozpacz zal chcialam odejsc.... Ale znowu strach przed samotnoscia i te slowa macie dzieci zycie dajcie sobie szanse. I tak zostalo ale ja juz nie bylam pewna czy chce dalej to ciagnac. Gdy mala skonczyla pol roku poszlam na silownie. Zaczelam o siebie dbac i sie zaczelo. Podejrzenia o zdrady klotnie...... A ja chcialam stac sie atrakcyjna dla niego aby juz nigdy nie sporzal na inna. Popelnilam jeden glupi blad. Zaczelam odwiedzac rozne czaty duzo czytac o dietach o trenerach. Poznalam jednego faceta mial mi pomoc schudnac zaproponowal mi leki. Rozmawiajac z nim przez telefon nie zauwazylam ze moj maz sie nie rozlaczyl. Uslyszal czesc moze mala czesc mojej rozmowy. I sie zaczelo.Dodam ze nigdy nie zdradzilam mojego meza. Wrocil do domu awantura szal. Po kilku miesiacach wyprowadzil sie po raz pierwszy. I wtedy jeszcze wiekszy koszmar. Zaczely sie najazdy awantury. Chcial mnie wszystkiego pozbawic. Zostawil mnie i dzieci z dlugami bez kasy. Ja chwile wczesniej przeszlam na świadczenie gdyz mamy niepelnosprawna corke. Interwencje policji to byla norma. Dodam ze maz pracowal w Niemczech. W maju sie pogodilismy wrocil. I znowu bylo pieknie ale tylko chwile.Wakacje wspolny urlop.... 1.10.2017 wrocildo Polski mialam co do niego pewne podejrzenia. Pierwszy raz w zyciu przejzalam jego telefon. I szok. Kontakt na gg badoo. Kilka panienek z ktorymi pisal i chyba sie spotykal i W końcu fotka z panna kyora poznal w Niemczech- polka. On na pol nago. Cos we mnie peklo. Zrobilam zdjecia tego wszystkiego nie spalam do rana a rano wszystko mu powied ialam. O oczywiście jak zawsze do niczego sie nie przyznal. Zrobil awanture. Pamietam jak dzis jak na kolanach blagalam aby zostal skonczyl to wszystko. A on spakowal sie i wyprowadzil. Juz nie wrocil. W ciagu roku wydarzylo sie mnostwo zlego z jego strony. Zlozylam pozew o rozwod. Niestety teraz moj maz szaleje jeszcze bardziej zrobil ze mnie potwora. Oczernia wsrod znajomych i nieznajomych.Oskarza mnie o rozwalenie malzenstwa. A ta panna 13 lat mlodsza od niego (26lat) teraz z nim mieszka. Chce mi zabrac dom i dzieci. Smieje mi sie w twarz ze zostalam sama. Moj maz stal sie potworem draniem. Wiem ze jestem dobra mama i nikt mi nie zabierze dzieci. Ale potwornie mnie boli ze po tylu latach wspolnego zycia zostalam potraktowana jak smiec. Wymieniona na lepszy mlodszy model. Jak czlowiek ktory twierdi ze kocha moze tak sie zachowac. Wiem ze pewnie haotycznie napisalam. Ale musialam chociaz troche z siebie wyrzucic. A wiecie co jest najgorsze ze ja nadal go kocham. I jest mi bardzo ciezko jak widze go szczesliwego ze swoja panna. Jaki jest dumny ze mnie niszczy.😞Myslalam ze jak zloze pozew o rozwod to moze otworzy oczy moze sie opamieta zacznie o mnie walczyc zacznie walczyc o rodzine. Niestety. Tetaz mam w glowie ze 17 lat malzenstwa bylo jedna wielka sciema. Wiem ze powinnam dac spokoj i zaczac zyc swoim zyciem ale chyba jeszcze nie potrafie.😞😞😞
Cytat
Składając pozew o rozwód, zrobiłaś w moim mniemaniu najlepszy ruch jaki mogłaś na ten moment.
Oskarżenia, oczernianie to nic innego jak klasyczna w takich przypadkach próba przerzucenia na Ciebie odpowiedzialności za to co się wydarzyło. Nie daj się wciągnąć w te gierki.
Typowe egoistyczne postrzeganie świata. Wszystko i wszyscy są winni każdego niepowodzenia z życiu tylko nie on. Brak odwagi spojrzenia dalej niż czubek własnego nosa - typowe.
Cytat
To nie ona chce Ci zabrać. Nikt inny tylko on sam pozbawił Twoje dzieci rodziny. Dokonał wyboru a ona skorzystała tylko z okazji. Warto to sobie uświadomić.
Cytat
W tej chwili walcz tylko sama o siebie i o dzieci. Pozew był do tego pierwszym krokiem, ale wszystko co robisz rób dla siebie, dla dzieci, nie dla niego. Jego w tej chwili nie ma i to jest fakt, który musisz zaakceptować. Nie jest to łatwe tym bardziej jak piszesz kochasz. Każdy dzień jednak, będzie przynosił ulgę pod warunkiem, że jego nie będziesz uwzględniać w swoich planach, myślach.
Psychofag - cechy:
(Ty jestes dawca, on jest biorca)
1. WYMOGI:
- szacunek- każdy sprzeciw, próba obrony racji, odmienne zdanie, przerywanie psychofażych wywodów to przejaw braku szacunku do jego osoby, krzyk, jakiekolwiek niestosowne słowa- to już mieści się na krytycznej liście braku szacunku. Pan bezwględnie wymaga szacunku w każdym momencie, nawet gdy na żaden nie zasługuje. On sam dobrze wie, że NIE zasługuje na szacunek i NIE wzbudza go w sposób naturalny poprzez walory własnej osobowości, więc zmuszony jest nadrabiać to takim wymogiem, zawsze bezwględnie podkreślonym groźbą zemsty, użycia siły, takiego samego potraktowania ciebie, ale z pomnożonym, bardziej bolesnym skutkiem.
Cytat
- brak tajemnic- jesteś zobowiązany/a spowiadać się z każdej sekundy swojego istnienia, bycia absolutnie szczerym wobec psychofaga, podczas gdy on topi cię w kłamstwach na każdy temat, ukrywając miliardy tajemnic, o których masz się nigdy nie dowiedzieć.
Cytat
Cytat
- (p)oddanie- dotyczy każdej sfery życia ofiary. Psychofag bezwzględnie wymaga całkowitego poświęcenia, lojalności, wierności, wypełnienia przestrzeni życiowej i intymnej ofiary wyłącznie jego osobą i wszystkimi sprawami, z nim związanymi. Tyran zawsze dąży do wyłączności i pozyskania "aktu własności" od ofiary. Poprzez manipulacje, czułe słowa, gry i psychozabawy zmierza do uzyskania podstępnie takiego "aktu", aby spokojnie eksploatować dawcę niejako za jej przyzwoleniem. Do bezpośredniego poddaństwa wymagane jest również porzucenie konktaktów z rodziną i przyjaciółmi(ofiara ma się tego zrzec) na rzecz utrzymania czystych koneksji oddania w imię "miłości". Jeśli ofiara się broni przed tym, tyran zmierza swoimi działaniami, słowami i manipulacjami do skłócenia otoczenia ofiary. To ma spowodować, że otoczenie samo się odwróci od ofiary, a tyran stanie na wygranej pozycji.
Cytat
- uczciwość- dawca nie może kłamać, manipulować, ani oszukiwać, a już tym bardziej zdradzać biorcę. Gdy psychofag dowiaduje się o jakiejkolwiek próbie zabawienia się nim, atakuje agresją z prędkością światła, zanim zdążysz powiedzieć "przepraszam". Odgraża się natychmiastowym odejściem, zniszczeniem ciebie, relacji i waszej "pięknej miłości". Ma to wzbudzić w tobie lęk przed utratą tak wspaniałego partnera i straszną wizję samotności.
Cytat
- respektowanie JEGO kodeksu/reguł-... i chociaż ty masz swój, chociaż nawet ustaliliście wspólny kodeks postępowania, teraz zacznij zapominać o tym. Teraz ofiara jest zobowiązania postępować według jego zasad, honorować jego kodeks i reguły gry i jeśli ulegniesz, masz szansę na szybkie wyekspoatowanie, zniszczenie własnego "JA", wraz z nabawieniem się szeregu groźnych schorzeń, co w żadnym momencie nie daje ci gwarancji "happy endu" z ukochanym. Psychofag nigdy nie będzie respektował twoich reguł, opiera się na łamaniu wszystkich twoich najświętszych wartości, co w jego oczach buduje wyższość i przewagę nad słabnącą ofiarą. Warto też wiedzieć, że im ofiara słabsza, tym mniej atrakcyjna dla pasożyta.
Cytat
2. HEDONISTYCZNA I EGOCENTRYCZNA POSTAWA- życie psychofaga polega na doświadczaniu przyjemności i zabawy, taki też jest główny cel jego istnienia!Tyran myśli wyłącznie o sobie i swoich potrzebach "zabawy", zawsze ujmuje rzeczywistość w sposób zniekształcony poprzez subiektywne odczucia i przekonania, nigdy nie uwzględniając punktu widzenia innych, ani żadnych innych opinii, nigdy nikogo nie docenia, nie przeprasza, nie dziękuje. Uważa, że to on jest centrum świata i tylko on ma prawa i racje. Zawsze unika rzeczy i zdarzeń przykrych poprzez ucieczkę, przemoc(w szerokim rozumieniu tego słowa), zamykanie się(ciche dni, milczenie). Nigdy nie zastanawia się nad uczuciami innych, jest daleki od jakiejkolwiek empatii. Twierdzi, że każdy sobie zasłużył na taki los, jaki ma, chełpiąc się swoją "pseudo"pozycją. Tylko on jest ulepiony z boskiej gliny i dlatego każdy na świecie ma mu wiernie służyć!
3. DOZOWANIE DOZNAŃ- to utrzymywanie amplitudy miłosnych wzniesień, dozowanie narkotycznej czułości, w kształcie sinusoidy- raz w nadmiarze miłości, w postaci wyznań, zaproszeń na romantyczne kolacje, czy szaleństwo w łóżku, i za chwilę totalny brak jakiegokolwiek czułego słowa, dotyku, pocałunku, ani czułego spojrzenia- opad sinusoidy. Nawet gdy prosisz(NIGDY TEGO NIE RÓB, to oznaka spadku poczucia twojej wewnętrznej wartości), nie otrzymasz nic, ponieważ dawkowanie kontrolowane jest przez psychofaga, a nie przez ciebie. Właśnie o to wszystko chodzi w tej zabawie. Emocjonalna narkomania daje w pewnym sensie gwarancję na gotowość ofiary do wykonania wszystkiego.
Cytat
4. LENISTWO- to raczej nie wymaga komentarza, psychofag jest z gruntu leniwym gadem, dlatego jest pasożytem. Gdyby nie był leniwy i rzetelnie pracował, nie musiałby żerować/ pasożytować na nikim. Nie wierz w opowiastki na temat jego ciężkiej pracy, którą wykonywał zanim ty się pojawiłaś w jego życiu.
Cytat
ALE JA GO KOCHAM!!!
Jestes po prostu uzalezniona bo czytam: zdrada, wpadl w szal, spotyka sie z panna, oczernia, zostawil, konta na portalach, szaleje, smieje mi sie w twarz, stal sie potworem... czytam to i powiedz mi gdzie tu jest qoorvva milosc?
Cytat
Kiedy jesteśmy w związku z druga osoba, nasz mózg jest stymulowany do produkcji związków chemicznych odpowiedzialnych za dobre samopoczucie, takich jak dopamina. Dopamina odpowiada za uczucie potrzeby, ochoty na coś, pragnienia czy pożądania i wyzwala się w takich sytuacjach jak seks, po spożyciu alkoholu, narkotyków czy po szaleństwie zakupowym na wyprzedażach i, jak się łatwo domyślić, jest bardzo uzależniająca. Po rozstaniu z partnerem znika, przynajmniej na jakiś czas, stymulant dopaminy i wywołuje to objawy odstawienia, które my nazywamy tęsknotą za partnerem.
Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana po rozstaniu z emocjonalnym czy fizycznym oprawcą. Ze względu na skomplikowaną naturę toksycznych związków, mózg kreuje sytuacje uzależnienia od niebezpiecznego partnera przez produkcję nie tylko wspomnianej już dopaminy, ale także oksytocyny, endogennych opioidów i czynnika wyzwalającego kortykotropinę. Oksytocyna jest zwana hormonem miłości albo przytulania, odgrywa rolę w tworzeniu przywiązania matki do dziecka, wzajemnego przywiązania partnerów a nawet przywiązania do domowego zwierzaka. Opioidy endogenne odpowiadają za tworzenie się uzależnień a także odrywają istotna rolę w odczuwaniu przyjemności i bólu. To one są odpowiedzialne za nieprzyjemne objawy syndromu odstawienia przy próbie leczenia się z nałogu np. alkoholowego, rzucenia papierosów, odstawienia kawy a takżer30; toksycznego partnera. Syndrom odstawienia i związany z nim stres są również regulowane przez czynnik wyzwalający kortykotropinę.
I ta chemia naszego mózgu powoduje, że własny umysł sabotażuje naszą chęć życia bez przemocy i że ucieczka z toksycznego związku jest równie trudna, jak pozbycie się nałogu.
Dlatego pierwszym zaleceniem dla ofiary po rozstaniu z toksycznym partnerem jest całkowity brak kontaktu (oczywiście wymagający trochę więcej logistyki gdy w grę wchodzą dzieci), tak samo jak dla alkoholika jest to całkowity zakaz spożywania alkoholu.
To porównanie do alkoholika wydaje się być bardzo trafne, gdyż obie sytuacje maja wiele cech wspólnych. Po pierwsze alkoholik nie wierzy, że ma problem, tak samo jak ofiara nie wieży, że cos może być z nią nie tak. Alkoholik uważa że może przestać pić, kiedy tak zdecyduje, ofiara uważa, że kiedy postanowi odejść od emocjonalnego oprawcy (EMO) to nic jej nie zatrzyma. Aby uwolnić się od uzależnienia od alkoholu człowiek musi poddać się leczeniu, terapii, przejść bolesny odwyk i zaakceptować, że nigdy nie będzie mógł rnormalnier1; pić trunków. Aby uwolnić się od uzależnienia od toksycznych związków ofiara również powinna przejść terapię, randkowy detoks i zaakceptować, że nie będzie mogła rnormalnier1; żyć z agresywnym partnerem. Należy się jednakże przygotować do pozornie nielogicznych, sabotażowych działań naszego umysłu w procesie uwalniania się od uzależnienia od toksyka.
Nasz mózg pełni ważną role utrzymania nas przy życiu i to zadanie pośrednio wymusza niechęć do wprowadzenia zmian. Stare zachowania i nawyki wprowadzają atmosferę pewnego komfortu, nowe sytuacje zmuszają mózg do pracy i wprowadzenia nowego systemu zachowana. Zmiana, nawet ta pozytywna, powoduje strach i stres. Mózg z zasady nie lubi stresu. Złe, ale jednocześnie znajome, nawyki powodują uczucie komfortu, mózg działa według opracowanego wcześniej i ustalonego schematu. Osoba żyjąca w związku z przemocą wytworzyła mechanizmy adaptacyjne pozwalające jej funkcjonować, na przykład nie odpowiadanie na zaczepki, ukrywanie się przy ataku złości oprawcy, używanie zwrotów i wyrażeń które mają mniejsze szanse wywołania awantury, przyjmowanie roli pasywnej i poddawanie się losowi. Bezpośrednio po wyjściu z toksycznego związku kobieta musi zmienić zachowanie żeby przetrwać w nowych warunkach, a wiec podjąć akcję, zacząć obstawać przy swoim, mówić rzeczy w swojej obronie i oczywiście mózg nie będzie z tego zadowolony. Zmiana zachowania zaburza homeostazę i wywołuje sprzeciw ze strony naszego nadrzędnego organu, który w panice produkuje wszystkie dostępne związki chemiczne mające na celu zmuszenie ofiary do powrotu. I dlatego tak często kobiety wracają do swoich oprawców, wbrew logice i ku niedowierzeniu przyjaciół i rodziny. Po powrocie do znajomej sytuacji mózg się uspokaja a kobieta czuje ulgę, tym bardziej, że często tuz po powrocie następuje efekt miesiąca miodowego
Cytat
Jeżeli popatrzymy na toksyczne związki z poziomu uzależnienia, staje się jasne, że aby się od nich uwolnić na zawsze trzeba przejść rterapie odwykowąr1; i zaakceptować, że każdy kolejny powrót do EMO, praktycznie wszystkie szalone reakcje regulowane są przez chemiczne procesy zachodzące w mózgu. Emocje wywołane przez szalejące związki chemiczne panikującego umysłu czynią tą sytuację niezwykle trudną i skomplikowaną.
Jak wiec można sobie z tym mózgiem r11; sabotażystą poradzić? Trzeba zaakceptować, że procesy chemiczne, aczkolwiek bolesne, muszą zajść niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie. Jeżeli przestaniemy reagować w narzucony sposób, czyli odetniemy drogę starym bodźcom, to reakcje będą stopniowo słabnąć aż w końcu zanikną.
Należy wspomnieć, ze mózg będzie próbował jeszcze jednej sztuczki r11; kiedy zostanie odebrana możliwość powrotu do byłego partnera, umysł będzie szukał zastępstwa r11; innego partnera, który będzie podobieństwem tego, od którego ofiara uciekła. Jest to bardzo częsty przypadek że kobieta wpada z jednego toksycznego związku w drugi, pomimo iż drugi kandydat na początku wydawał się zupełnym przeciwieństwem ex. Dzieje się tak dlatego, że świadomość, rozkojarzona trudnym syndromem odstawienia nie zauważa znaków ostrzegawczych, które umysł podświadomie rozpoznaje jako znajomą sytuację i zachowania i, dążąc do odzyskania zachwianej homeostazy, pcha kobietę w kierunku kolejnej przepaści. Aby temu zapobiec trzeba przygotować się na cierpienie (które przecież w końcu minie) i wprowadzić randkowy detoks do czasu, aż spanikowane związki chemiczne własnego mózgu się uspokoją. Ten okres może zająć kilka miesięcy a nawet kilka lat, ale jest niezbędnym czynnikiem wyleczenia, ale jak każdy detoks przyniesie jasność umysłu, dobre samopoczucie i pozwoli opracować nowe, zdrowe nawyki. Zdecydowanie jest to warte każdego wysiłku.
P.S I nie zazdrosc tej mlodej. Ona przejdzie to samo. Uwierz mi...
3maj sie i uciekaj od niego dla dobra dzieci. I nie daj sie zastraszyc i wpedzic w poczucie winy. To standard u psychofagow.
Blondi - złożyłaś pozew ale tez dość jasno piszesz, ze był on obliczony na wstrząśnięcie mężem. Na tym etapie warto byś jednak zadbała o swoją godność. Wycofaj się z pozycji osoby proszacej, psychicznie czekającej. Taka postawa dodatkowa Cie upokarza, wielu z nas ja przechodziło dlatego ktoś kiedyś stworzył pomocna metodę 34 kroków, która jest umieszczona na głównej stronie portalu po prawej stronie. Choćby realizacja tych krokow miała na początku być manifestacja to jednak da Ci sile do tego by z manifestacji z czasem przejść do postawy wyboru - Twojego wyboru nie proszenia o miłość i zainteresowanie.
Jestem zla na niego ze pomimo iz jest takim draniem wszystko uchodzi mu bezkarnie. Uklada sobie zycie jest szczesliwy. I jeszcze chce mi wszystko zabrac. Zaprasza naszych znajomych do siebie aby poznali jego super dziewczyne. A mi ostatnio powiedzial ze wkoncu moze sie pokazac z odpowiednia kobieta. Co ona w nim widzi. Mloda ladna dziewczyna bez zobowiazan.Ja chyba musze sie leczyc bo moje emocje mnie wykoncza. A najgorsze jest to ze nawet jezeli chcialabym kogos poznac to moj maz zrobi wszystko aby mnie zniszczyc. Powiedzial ze w jego domu nie ma prawa nikt przebywac. Nie zapraszam nikogo nawet mojego przyjaciela bo noje sie najazdu i awantury. Ciagle mnie straszy ze zamieszka ze swoja panna w naszym domu razem z nami.Czuje sie jak wiezien. Chcialabym byc szczesliwa. Co mam zrobic zeby on mi zobojetnial przestał byc dla mnie wazny prestal byc w moim sercu glowie. Chcialabym aby stal sie obcy nic nie znaczacy.😞
widze ze masz ciezko wiec postaram sie troche uproscic bo szkoda mi Ciebie a przede wszystkim Twoich dzieci.
Mieszkacie na wsi, w miasteczku, malym miescie czy duzym miescie? Po ile macie lat? Co Ty robisz? Gdzie pracujesz? A on?
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Jestes teraz rozjechana i moze cos tam przeczytalas ale mam wrazenie ze na szybko i bez zrozumienia. Teraz liczysz sie tylko TY bo musisz byc silna dla swoich dzieci i wyciagnac je z tego bagna.
Niech Cie nie obchodzi on, ona, znajomi. Za kilka lat bedziesz wdzieczna mlodej ze dala Ci tak naprawde wolnosc.
I gdzie ten adwokat?
3maj sie
Gdzie jest adwokat?
Komentarz doklejony:
Moj maz nie wygra eksmisji.
Mądry adwokat, może mimo wszystko konsultacja z jakimś innym bo przecież to tez nie jest tak, ze ten dom jest tylko Twój lub tylko jego.
Przecież Twój mąż wie, ze nie eksmituje Cie z dziećmi - z rodzicami pójdzie łatwiej (choć to tez nie takie proste). Jego działanie jest właściwie logiczne choć świadczy, ze empatia nie jest rozbudowana wysoko. Zaczął nowe życie i próbuje dbać o siebie. Ty go raczej nie spłacisz i nie wyprowadzisz się.
Raczej szaleńca bym się nie obawiał, tu jednak masz konsekwentnie działającego gościa, który wie to co napisałem. Jedzie po bandzie bo tak najszybciej odzyska dom. Od cała smutna historia.
Niestety wojna - mecenas mocny i obrona dzieci.
Komentarz doklejony:
A dom hmmmm zostało jeszcze 19 lat do spłacenia 190tys. zł. I od roku ja spłacam go sama on kilka razy wpłacił połowe raty. Nie rozumie jego zachowania. Myślę ze to że sprowadziła sobie tę dziewczynę do to chciał mi zrobić na złość. A on tez jakaś dziwna. Wprowadziła sie do faceta którego spotykała bardzo rzadko, do miasta którego nie zna, nie mu tu ani rodziny ani przyjaciól. I bedzie sama bo on jest kierowcą i wyjeżdzą w trasy na kilka tygodni. Jakies to chore.
On jest bezwzględny zniszczył moje życie, niszczy dzieci i najbliższe mu osoby i znalazł sobie kolejną którą tez zniszczy. Boże widzisz i nie grzmisz......
http://www.niebieskalinia.pl/
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Powodzenia
trzymaj dowody wszystkich awantur z jego udziałem i śiwadkowie jak nbędą oczerniać ciebie to bedzie to dowód na sprawę cywilną
pomyśl pozdrawiam
Odszedł?
I krzyż mu na drogę.
Nie potrzebny Ci ktoś taki.Tylko się cieszyć ,że uwolniłaś się od niego.