

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
Magda417 | 00:14:21 |
#
poczciwy | 01:16:44 |
niekompatybilny | 02:14:41 |
Julianaempat... | 06:36:49 |
NieOddycham | 07:38:28 |

Cześć. Może tutaj się wygadam. Moja historia zaczęła się tak nagle jestem 10 lat z Kobita 2 lata po ślubie Dziecko. Wyjeżdżam za granice. Pewnego razu wracam do domu siedzimy razem przy stole i nagle jej gach wysyła jankesi je zdjęcie pyt kto to ona nie wiem. Początkowo uwierzyłam w to ale nie dawało mi spokoju więc sprawdziłem jej tel bilingu i bach jest że mają kontakt. Zabrałem ja że sobą na tydzień czasy nawet przy mnie próbowała się kontaktować. Wróciła do Pl i zaczęło się dopiero zobaczyłem kolejny raz że ma z nim kontakt był to drugi wcześnie mówiła że już nie pisze. Trwało to rok co przyjazd coś znalazłem jak SMS to na snapie zobaczyłem snapa lewe konto.na fb i ciągle tak zmieniała z nim miejsce do pisania wspólne zdjęcie wiadomości typu chce żeby łączyło nas coś więcej jak seks ciągle kłamstw. 6 razy dopuściła się zdrady z tym facetem jestem zmęczony tym wiecznie mnie oklamuje nawet z blachostkami a ja nadal nie potrafię odejść od niej chodź tak mnie skrzywdziła. Chodziliśmy na terapię jak zwykle to ja chciałem mówiła że nie ma kontaktu z nim po tygodniu dzwoni do mnie 7 letni syn mówiąc " tato proszę.nie mów mamie ale mam wysłała zdjęcie temu.... I napisał a kto tak poeknienwyglada" nawet przy naszym dziecku pisał. Mówił konta to ja nie chce innego taty. Przechodzę koszmar
Sami sobie zgotowaliście ten los chciałoby się rzec.
Takie związki na odległość w perspektywie dłuższego czasu rzadko się nie rozlatują.
Może tutaj tkwił główny problem? Oczywiście tego co Ci zafundowała nic nie usprawiedliwia, bo przecież mogła zakomunikować, że chciałaby abyś nie wyjeżdżał, był blisko.
Mleko się rozlało, czasu nie cofniesz. Spróbuj z nią porozmawiać na poważnie, konkretnie, rzeczowo, ale spokojnie,zostawiając swoje urażone ego gdzieś na zewnątrz.
Pytanie czego ona chce od życia, czego oczekuje. To pierwszy krok do tego aby móc określić kierunek Twojego dalszego działania.
Tymczasem 3maj siÄ™.
piszesz bardzo chaotycznie ale się nie dziwie od dłuższego czasu masz bajzel w głowie gdyż miotasz się co masz robić a sprawa jest prosta, masz robić to co jest pozytywne dla Ciebie i Twojej rodziny i już. Problem gdy współmałżonek widzi inne pozytywy niż Ty i inaczej je rozumie.
Twoja baba popłynęła i to dawno temu Ty to wiesz i ... nie robisz nic, może myślisz że to samo się rozwiąże ale tak nie będzie. Robisz za bankomat (nikt nie zarzyna kury znoszącej złote jaja) a tamten dostarcza jej emocji oraz dba o potrzeby ciała. Będąc daleko jesteś na przegranej pozycji i jesteś na samym końcu jej zainteresowania.
Usiądź i na spokojnie zastanów się czego oczekujesz od siebie i od niej jak widzisz Waszą i Twoją przyszłość. Słowem czego chcesz i czy to jest do osiągnięcia. I to nam napisz a może będziemy umieli do Ciebie dotrzeć i pomóc.
Napisz również na spokojnie Waszą historię, oczywiście skrótowo te najważniejsze wydarzenia.
I najważniejsze musisz w sobie znaleźć silę, nie możesz być nadal ciepłą kluchą.
A co jest potrzebne? Musisz sie uwolnic od gada jak najszybciej i zacisnÄ…c zeby bo bedzie bolalo potem nadchodzi czas naprawy i sukcesow.
Komentarz doklejony:
Nadchodzi czas naprawy siebie. Potem czas zbierania plonów dobrej decyzji czas sukcesow i wolnosci. Gad idzie w odmety szamba razem z kochasiem i pamietaj jesli nie odskoczysz jao najszybciej od nich to idziesz razem z nimi. Nie ma dobrego zwiazku po zdradzie nie oszukujcie sie.. niech nikt wam glupot nie wmawia. Nie badzcie frajerami. Pozdro.
Jak czytałem Twoje wpisy to myślałem , że po ciężkich doświadczeniach życiowych jesteś a tu niespodzianka , kawaler.
Wiesz ,że zostanie rodzicem zmienia bardzo dużo rzeczy?Dostajemy dodatkowy zmysł inaczej postrzegamy nawet inne dzieci przez pryzmat własnego dziecka .Myślę , że dużo łatwiej rozstać się gdy nie ma łącznika jakim są dzieci ale to też kwestia zachowania się 2giej strony po zdradzie .
Komentarz doklejony:
Dawis
Zadbaj teraz o właściwą komunikację z nią , poważna rozmowa bez dziecka (jak to możliwe że 7 latek jest w temacie) czego ona oczekuje a czego Ty,przecież to bez sensu oszukiwać się żyjąc na dalszą metę z 2 osobami , to trójkąt bez uzgodnień , w tym momencie tylko ona czerpie swoje korzyści , nie musisz na to się zgadzać.
Cytat
To że jesteś kawalerem, nie upoważnia cie do obrażania ludzi w formalnych związkach,te miękkie pizdusie jak ich nazywasz,są silniejsi niż ci się wydaje,ale skąd ty możesz to wiedzieć? skacząc z kwiatka na kwiatek
Odwrotnością "miękkiego pizdusia" jest dla Ciebie "miękki nie-pizduś" czy "twardy pizduś"?
I oczywiście te Twoje to same św. dziewice czekające tylko na ciebie
Ok,masz swoje zdanie na ten temat i ja to szanuję,panie Mojżesz
Cytat
Ciekawe jak syn dowiedział się o wujku i zdjęciach?
Rozumiem że pracujesz za granicą (nie wiem co to jest De :niemoc - Niemcy ?) możesz zawalczyć o to że gdy jesteś w Polsce mały jest z Tobą.
A detektyw przydałby się dla pozyskania np. ich wspólnych zdjęć oraz dowiedziałby się kim on jest, wiesz to może być Twój świadek w sądzie.
Tak czy inaczej musisz podjąć jakąś decyzję - pozostać w związku, czy też odejść. Musisz rozważyć jednak realistyczne założenia w przypadku odejścia:
- nie dostaniesz opieki nad dzieckiem,
- będziesz tatusiem weekendowym,
- matka będzie Ci utrudniać kontakty z dzieckiem (złośliwie lub choćby szantaż przy podziale majątku); tu nie mam pewności, ponieważ nie znam Twojej żony, ale utrudnianie kontaktów ojca z dzieckiem nie jest niczym nadzwyczajnym.
Nie zakładaj, że wywalczysz opiekę, bo to mrzonka. Lepiej się dogadać, co jest bardzo trudne, ponieważ matki wiedzą, że to one dostaną dziecko i chętnie to wykorzystują. Ale trzeba spróbować.
Chciałbym się mylić, ale niestety taka jest rzeczywistość w tym kraju.
Zostawiłeś swoje stado daleko i na co liczyłeś? że samiczka nie potrzebuje samca ? Mogłeś ją szybko ściągnąć do siebie, może by tego nie było, ale to też nie gwarancja; bo jak ktoś chce to bliskość utrzyma nawet na odległość;
Teraz masz już narkomankę, która nie odpuści kolejnej działki;
Cytat
Na życie chyba. Ale już wiesz, że dla suczki w rui nie ma żadnej świętości.
Pytanie, czemu ona nie dąży do rozwodu? Albo nie ma gdzie przeskoczyć, albo dla niej to idealny układ.
1. Jest jakaś znikoma szansa żebyś go przerwał, ale musiał byś wrócić do PL. Jak dla mnie to było za Ciebie zastępstwo, ale odpłynęła tak bardzo, że do Ciebie raczej już nie wróci; Przyroda nie znosi pustki, więc ktoś ją wypełnił. Ale to nie jest tak, że problemem jest ten gość, problemem jest to, że Ciebie już dla niej nie ma. To, że byś się kładł z nią i wstawał nie znaczy, że do Ciebie wróci. Jak dla mnie szansa mała, chyba, że to kobieta, która zawsze musi kogoś mieć i jak już ma to jest dobrze, jak nie ma to zaraz ktoś inny jest;
2. Wyjedziesz z rozwodem, udowodnisz winę no i co ? Co zyskasz a co stracisz ? Patrz post Ibexa; Jak nie musisz to głupota, przecież Ciebie i tak nie ma.
3. Akceptujesz sytuację i rozgrywasz wszystko na chłodno grając na czas, póki się nie usamodzielnisz a z nią już nic nie planujesz, skreślasz ją jako swoją kobietę, tematów co z wami i jej zdrady nie poruszasz. Im mniej będzie wiedziała co robisz i co myślisz tym lepiej. Niewiele tracisz, sporo zyskujesz, udajesz, że wszystko ok i nie wnikasz w to co robi jak Cię nie ma (bo ona już nie jest Twoją kobietą, jest matką Twojego syna), ale trzeba liczyć się z tym, że w każdej chwili to ona może Cię zaskoczyć rozwodem.
Teraz to najlepiej jak się od niej odsuniesz jak tylko możesz i zaczniesz żyć swoim życiem o dziecku nie zapominając. Spójrz na te 34 kroki i spróbuj zrozumieć ich sens.
Cytat
moim zdaniem odpowiedź znajduje się w przedostatnim poście autora:
Cytat
O ile gdy wszystko się dobrze układało to taki hojny gest z Twojej strony był częściowo zrozumiały pod warunkiem, że zarabiasz kilka razy więcej od niej. Jednak wielkim Twoim błędem było to, że po otrzymaniu pierwszych sygnałów nie zastosowałeś terapii szokowej w postaci odcięcia od wszelkich zasobów. Jak komuś zostanie zafundowany status książęcy to bardzo trudno pogodzić się z jego utratą. Może jakby doświadczyła konsekwencji to by szybko otrzeźwiała. Obrałeś jednak przeciwną i moim zdaniem błędną taktykę, wynagrodziłeś ją dodatkowym staraniem i zagranicznymi wczasami. Wygoniłeś z mieszkania i zbyt szybko pozwoliłeś wrócić. Ogólnie rzecz biorąc, pokazałeś że jesteś miękki prawie w każdym calu. Nie potrafiłeś podtrzymać swojej decyzji a kobiety z reguły szacunku do takich facetów nie mają. Następnym razem podejmuj przemyślane decyzje a nie takie, których nie potrafisz wykonać. Jeśli wystawiasz kobiecie walizki za drzwi to musisz być gotowy na to, że nie wróci.
Teraz jest Twój czas, ratuj siebie. W pierwszej kolejności pomyśl o sobie i o dziecku. Wdróż 34 kroki i odetnij swoją żonę od pieniędzy. Nie daj szantażować, że masz płacić na dziecko. Jego utrzymanie nie kosztuje tak dużo, aby ona nie mogła wziąć połowy na siebie. Tak samo z opłatami mieszkaniowymi, paliwo, ubezpieczenie co tam macie. Korsy, fryzjerzy i kosmetyczki to nie są wydatki pierwszej potrzeby, nie musi mieć na to kasy. Jak będziesz ją sponsorował to za zaoszczędzoną kasę będzie prowadzić z Tobą zaciekłe batalie sądowe, w których wydoi z Ciebie tyle ile się tylko da. Pamiętaj miłości nie kupisz ani nie wyżebrzesz.
Co będzie dalej czas pokaże, po 10 latach może być trudno przemodelować Wasz związek.
Trzeba tutaj też pomyśleć nad skutkami prawnymi "siedzenia w miejscu" jeśli nic nie zrobisz w przyszłości sąd może potraktować tak że: Ty wybaczyłeś zdradę i nie było winy żony, natomiast odsunięcie się od żony spowodowało rozpad związku małżeńskiego i Twoją winę. Bardzo bagatelizujemy skutki prawne dopiero na sali sądowej budzimy się, kiedy otrzymujemy orzeczenie o winie :niemoc Skutkiem prawnym jest przede wszystkim obowiązek alimentacyjny wobec małżonka niewinnego, który może trwać do końca żywota.
Życzę abyś jak najszybciej doszedł do siebie.
Materiał szkoleniowy
Cytat
a znasz takie wyroki, gdzie ktoś dostał winę i alimenty za odsunięcie się emocjonalne?
Pit chyba miał na myśli to że jeśli teraz nie ogarnie sytuacji to zdrady żony za jakiś czas sąd może nie brać pod uwagę bo z nią był i pewnie jej wybaczy(takie pitu pitu) ale żona może wnieść sprawę jego odsunięcia emocjonalnego (np. gdy odetnie ja od kasy) co doprowadziło do rozpadu małżeństwa ( takie doopne odwrócenie winy) za co sąd może uznać go za winnego i zasądzić alimenty.
Może się tak zdarzyć? no może.
Komentarz doklejony:
Pit
Niezły film, daje do myślenia.