| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:49:18 |
JamesTon | 03:18:28 |
Urzekajaca444 | 03:24:18 |
Julianaempat... | 04:08:14 |
Aga104 | 05:36:46 |

Witajcie ponownie. Moje historyjki znacie. Żona zdradziła, ja śledzę, ona zaprzecza - oboje już jesteśmy psycholami na krawędzi realnego rozwodu.
Wiem, że Ona tu czasami wchodzi i czyta moje i wasze wypociny, więc raczej nie będzie teraz żadnych nowych szczegółów, bo w zasadzie wszystko zostało napisane i powiedziane a ja niestety przecieram z przerażeniem oczy, bo widzę kim byłem i jestem dla mojej połowicy.
Chodzi mi tym razem o te słynne forumowe "34 kroki do odzyskania pewności siebie".
Jestem ciekaw, czy ktoś z Was w pełni przeprowadził ten proces i czy przyniosło to jakiś realny efekt.
Mnie ciekawi ten punkt "nie szpieguj, to cię zniszczy". Czy ktoś może powiedzieć w jaki sposób szpiegowanie najbliższej ci osoby może nas zniszczyć? Co się może stać w wyniku takich w sumie wstrętnych akcji?
Parę razy zaszpiegowałem, niezbyt często jak żona myśli i za każdym razem odkrywałem kawałki strasznej dla mnie prawdy. Z jednej strony rzeczywiście dało mi to po głowie ale z drugiej dostarczyło cennych, prawdziwych informacji, co pozwala mi powoli wychodzić z Matrix.
Co Wy o tym sądzicie?
Jeśli chcesz dowodu żeby to skończyć to jest to dobra droga.
Jeśli chcesz iść z nią dalej to daj sobie spokój... Bo to co się dowiesz nie da tobie odwrotu.
Komentarz doklejony:
Może i przebaczyć będziesz mógł ale to w głowie zostanie do śmierci...
Cytat
Niestety, za dużo wiem. Pół biedy, gdyby ona do tego podeszła w sposób jakiś bardziej konstruktywny, ale na to nie ma szans.
Suma sumarum, szpiegowanie niszczy szpiegującego.
Komentarz doklejony:
Kolejny ciekawy punkt 34 kroków to nie mów "kocham cię".
Myślicie, że opanowanie w tym zakresie w czymś nam może pomóc? Czy tylko spowoduje irytację zdradzacza?
Komentarz doklejony:
Irytację, gdy będziemy ciągle "miłować" na głos :-)
Ten obraz jej w hotelu, prześladuje mnie już drugi rok. Do tego mail ze szczegółowym opisem seksu i komplecik mamy gotowy. Mam niezliczoną ilość innych dowodów, włącznie z jej przyznaniem się, ale czy potrzebne mi jest wyobrażanie sobie jak i gdzie to robili? To zryło mi mózg doszczętnie. nie wiem czy kiedykolwiek zapomnę te obrazy.
To prosta odpowiedź na pytanie w jaki sposób szpiegowanie najbliższej ci osoby może nas zniszczyć. Nawet zabić fizycznie.
Pozdrawiam
Łatwo przegiąć i zacząć "dostrzegać" zachowania i czyny, które nigdy nie miały miejsca...
W którymś momencie wkręcasz się tak bardzo, że gdy widzisz żonę uśmiechającą się do telefonu JESTEŚ PEWIEN, że akurat flirtuje z gachem...
Rośnie Ci ciśnienie, wkur... się, może wywołujesz awanturę...
A ona w tym czasie ogląda urocze zdjecie kotka
Wiedzę o szczegółach zdrady zdobywasz po coś...
W jakimś konkretnym celu; dajmy na to dla dowodu w sądzie
Ale "sztuka dla sztuki"...
Żeby to jeszcze było coś dobrego, ale poznajesz "zło", a to "zabija"
Cytat
Czy Pani Hakowa może się wypowiedzieć z drugiej strony? bo coś mi się wydaje, że jednak nie wszystko
Najbardziej mnie dobija to, że wyszła z naszymi prywatnymi sprawami do otoczenia swoich przyjaciółek odpowiednio to naświetlając. To w zasadzie zdrada nr 2.
Komentarz doklejony:
Ale faktem jest, że żałuję "rycia". Lepiej żyć w Matrix.
Cytat
A ja nie bo dzięki "ryciu" dowiedziałem się o czymkolwiek w ogóle. Ale co z tego jak przynajmniej o tydzień z późno.
Cytat
A co by to zmieniło, gdybyś dowiedział się wcześniej?
Cytat
"Straconych szans rozpamiętywanie..."
Kreślenie nieaktualnych scenariuszy.
Sam kiedyś złapałem się w tę pułapkę, a i dziś czasami pojawia się w głowie myśl: "co by było gdyby...".
Nie warto. Nie da się sprawnie iść do przodu nieustannie patrząc wstecz i zastanawiając ie czy może udało by mi się zatrzymać "nadchodzący sztorm"...
Jedyna prawdziwa odpowiedź to: MOŻE
I na tym warto skończyć
Jesteś jednym z tych, niestety, którzy zapominają, że ten portal służy aby sobie pomagać. Słabe to było, i chyba bardziej chciałeś wywalić swoje frustracje i dowartosciowac się kosztem drugiego, niż pomoc. Wszyscy jesteśmy słabi, wobec zdrady bliskiej osoby, stajemy się silniejsi, kiedy przestaje ona być nam bliską.
A co do szpiegowania, niszczy, bo tak naprawdę liczymy na to, że nie znajdziemy tego, co niestety znajdujemy.
34 kroki to drogą do odzyskania siły, kosztem osłabienia bliskosci.
Po kiego Ty się tak zameczasz ?
Analizy, użalania, rozmyślania , analizy .. a pierd... to !
Żona jaka jest każdy widzi .
Przestań się na niej wieszać i uzależniać od niej.
Jak na razie to jesteś w ostrej fazie nałogu uzależnienia od żony.
Daj sobie detoksyka i zajmij się swoimi sprawianie i nie przezywaj tego co ona zrobiła i tego co nie zrobiła . Jej strata albo zysk.
Tyle Ci fajnych dni umyka , tyle fajnych rzeczy które możesz zrobić , przeżyć a Ty ciagle wzdychasz do jakiejś baby.
No niech będzie , do żony .
Ale po Ci tak wyczekiwać na jej minę , słowo, westchnienie ?
A pal jej licho, nie uzależniaj się od tego co ona zrobi albo nie zrobi.
Tez ma te swoje humory, miesiączki , hormony , fochy .
A jej zdrada ...
Zalujesz jej ?
Co sobie uzyla to jej, było minęło .
Przynajmnie mulatka do domu nie przyniosła.
Zajedziesz chłopie siebie a potem wszystkich dookoła.
Zacznij cieszyć się życiem , tym co dookoła .
A ona ..?
Jak będzie chciała podążyć za Tobą to dobrze.
A jak nie będzie chciała , to tez żadna strata.