Landexpzglosy | 01:20:40 |
JamesTon | 02:03:10 |
P1501 | 03:00:38 |
Rognar | 05:52:00 |
#
poczciwy | 06:39:20 |

Dawno mnie tu nie było. Moja historia rozpoczęła się ponad 6 lat temu. Cześć z Was być może ja pamięta. Wiele się wydarzyło , wiele zmieniło, wiele tez ujrzało światło dzienne. Mimo wszystko wciąż jesteśmy razem. Czy silniejsi ? Tego jeszcze nie wiem ale wciąż jesteśmy razem. Są dni kiedy bywa ciezko dla mnie, dni kiedy mimo wolńie bywam wredna bo ta myśl wraca jak bumerang, dni kiedy budzę się, bo w snach przeżywam na nowo. Wspólnie przeżyliśmy smierć naszego dziecka, narodziny kolejnego. Te wszystkie zdarzenia mieniły nas. Wiele osób dodając tutaj swoje wyznania nie czeka na szczęśliwe zakończenie, ba nawet się go nie spodziewa. Życie LO zdradzie nie jest łatwe, ta myśl zawsze jest gdzieś obok ale czy życie z inna osoba u boku miałoby sens ? Nosiłam się z rożny,i zamiarami, rozstaniem czy odwdzięczenia się tym samym ale... nie potrafię. Trzymajcie wiec kciuki dalej, by było tylko lepiej.
Oczywiście nie zaczęłaś się leczyć?
, obecnie cieszymy się spokojem i harmonia :r17;
Komentarz doklejony:
Moniczka99 moje rdorosłer1; życie rozpoczęło się dość wcześnie, narodziny starszej pociechy zbiegły się z czasie z wieloma stratami, bolesnymi stratami. Mój mężczyzna każdego dnia starał się pokazać swoje lepsze oblicze. Bywało różnie, czas mija nieubłaganie, my dorośliśmy. Z pary nastolatków zamieniliśmy się z pare ludzi koło 30tki. Nasze życie diametralnie się zmieniło. Powiedzenie,ze jak się chce to można wszystko nabrało dla nas nowego znaczenia