

Anetastp | 00:34:16 |
heniek | 03:03:30 |
Julianaempat... | 05:03:16 |
soighlah | 06:38:57 |
Edek_2 | 07:08:21 |

Witam weszłam tu bo jestem już wykończona rozdrozem serca a rozumu. Jestem żona od 8 lat gdy byliśmy 3 lata po ślubie zdradził mnie mąż chciał rozwodu zakochał się w starszej kobiecie o 10 lat. Mieliśmy wtedy 2 letniego synka. Kochałam go bardzo mocno po 2 miesiącach osobno wrócił z podkulonym ogonem przyjelam bo dziecko cierpiał bo tesknilo za nim. Wróciliśmy do siebie po jakimś czasie zaszlam w ciążę mamy córeczkę czyli jest swoje dzieci. 5 lat było spokoju i te 5 lat starałam się dojść do siebie w grudniu straciłam tatę moja ostoje i pomocnika w życiu prawdziwego przyjaciela. A on zdradził po raz drugi i to z kobietą w zaawansowanej ciąży która ma męża i córkę 13 letnia. Nie wiem co jest nie tak nie wiem jak mam do tego wszystkiego podchodzić jak żyć szkoda mi dzieci żeby nie żyły w rozbite rodzinie. I co najgorsze dalej go kocham. Nigdy go nie zdradziła nawet jak nie byliśmy razem przez te 2 miesiące. I teraz nie wiem czy dobrze robię zostając... Zastanawiałam się na psychologiem bo życie za bardzo daje mi w kość wiem pewnie powiecie że sama na to pozwalam bo zostaje ale nie wyobrażam sobie zaczynać wszystkiego od początku. Nie wiem co go pcha w zdrady nie wiem w czym jest problem....
Psycholog jak najbardziej, nie zaszkodzi a może pomóc dotrzeć do siebie.
Nie poddawaj siÄ™, walcz o siebie
ale nie mogę powiedzieć ale żeby mnie bym była jakaś dziwna nie uczuciowa oschła że fakt że jak on Pracuje w służbach mundurowych może faktycznie ma jakieś zaburzenia osobowości to jest dziwne że bierze się nawet za kobietę w ciąży w 7 miesiącu gdzie kobieta ma męża a on zna Nawet tego męża jej. Fakt jest taki że jak straciłam tatę może przestałam zwracać na niego Chwilowo uwagę nie pomagał mi się pozbierać po tym wszystkim tata był dla mnie naprawdę bardzo ważny. Nie wiem zostać odejść Ciągle o tym myślę Mam koszmary tylko z jakąś inną nazwą którą struś całuję bardziej że dzieci tak bardzo go kochają niestety ja też... nie potrafię przestać kochać w sekundzie nie potrafię nawet jak on tak bardzo mnie rani. Czasem sobie tak myślę co z tego jaki i tak czeka nas śmierc nic nam tu nie zostanie i my też to nie zostaniemy szczerze to nie wierzę już że będę szczęśliwa prostu nie wierzę. :niemoc
Komentarz doklejony:
Ciągle o tym myślę Mam koszmary tylko z jakąś inną larwa którą on całuję... Najgorzej że dzieci tak bardzo go kochają niestety ja też... nie potrafię przestać kochać w sekundzie nie potrafię nawet jak on tak bardzo mnie rani. * poprawa zdania telefon i słownik czasem zawodzą
Ta postawa dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiety ale u panów dodatkowo jest takie element zdobywcy.. i tu Twój małżonek zdobywca jest na zewnątrz bo w domu ma czekająca, kochająca zone, która jest i zdobywać jej nie trzeba.
Z tego co opisujesz niestety nasuwa się wniosek czy to tylko dwie zdardy, czy o dwóch wiesz. Mąż lubi poflirtować, a następnie stad blisko do relacji, romansu. Czy to zaburzenie, czy zwyczajnie wybór, środowisko, charakter, okazja - raczej stawiam, na drugi zlepek.
Co teraz ? Czy on prosi o wybaczenie? Czy jest świadomy i gotowy ponieść konsekwencje ? Czy stara się naprawić to co zepsuł i dalej to robić ?
Na ten moment wydaje mi się, ze to wyłącznie starasz sie Ty - a to oznacza, ze małżeństwo trwa wyłącznie z Twojej inicjatywy, a to nie wróży niczym dobrym, wręcz powtorka z poprzedniej lekcji i prezentu w postaci Twojego wybaczenia na miekko... a to droga do kolejnego razu..
Komentarz doklejony:
On to taka cicha woda... Ludzie by prędzej powiedzieli ze to ja mogę zdradzić... Jestem otwarta zawsze uśmiechnięta... Lubię rozmawiać z ludźmi płeć przeciwna bardzo lubi ze mną rozmawiać... A on zawsze cichy albo po prostu w pracy jest inny zresztą tam jest wiele chętnych pań które swędzi między krocze...
Usunalem dubla - Dirty
Cenzura łacińskich nazw - Dirty
Komentarz doklejony:
DziÄ™kujÄ™ Iwonakra 💓
Widać, ze w tamtej postawie nie było czegoś autentycznego, ale nie opisałaś jakim byliście małżeństwem, jak zyliscie.
Szukam przyczyn dlaczego? Czego brakowało? Czy to zwyczajnie taki typ.
Oczywiście masz prawo powiedzieć dość, jednak zastanowienie się, refleksja nad Wami pozwoli Ci spojrzeć szerzej na Was i wykorzystać ta wiedzę już w nowym związku - z mężem lub kims innym.
Cytat
Cytat
To długo się nie musiał napracować aby odzyskać Twoje zaufanie. Ja jednak uznałbym, że za łatwo mu to przyszło czego konsekwencją jest powtórka z rozrywki. Jeśli teraz znów ulegniesz jego manipulacjom to nic dobrego nie wróży na niedaleką przyszłość.
Spróbuj na chwilę odsunąć uczucia na bok i dopuść rozum do głosu, logiczne myślenie. Uczucia mają to do siebie, że z czasem się wypalają jeśli im na to pozwolimy i dostatecznie ich nie karmimy i to zależy tylko i wyłącznie od naszej postawy natomiast na to czy inni ludzie się zmienią, zrozumieją pewne rzeczy, dojdą do jakiejś refleksji nie mamy kompletnie wpływu.
Cytat
to zależy też od czego na czym drugi raz opierasz zaufanie,bo komuś kto ma problem zaufać można w sumie w tym, że dopóki tego problemu głębiej sam nie ogarnie i nie wzmocni się w tych słabych miejscach, które do nich prowadzą, to ponowi błędy
Cytat
sorry, ale ...
gdybyś miała szacunek do siebie to nie pozwoliła byś się poniżać i źle traktować, a więc nie masz szacunku do samej siebie;
nie zdradzałaś nie z szacunku do samej siebie, tylko dlatego, ze zajmowałaś się nim nie sobą; zasłużeniem na jego miłość, ciebie nie było to jak mogłaś zdradzać ?
ale są również ogniska zapalne i gdy się na nie zgadzamy, zyjemy w nieświadomości, w zgniłym kompromisie: to choroba raczej się pojawia wcześniej czy później...
stan chorobowy to również rezygnacja z siebie...
Oczywiście by było jasne środowisko sprzyjające, okoliczności - nie tłumacza wyboru jakim jest zdrada... ale czasami matematycznie da się ja przewidzieć ...
zdrad = to zdrada samego siebie ? Nie widziaÅ‚em wypowiedzi pani pawlikowskiej ale pachnie lekko mickiewiczowskim slodzeniem ran ... obiecuje, ze zapoznam siÄ™ z wypowiedziÄ… 😉, cytowany fragment nie budzi we mnie jednak entuzjazmu (choć zakÅ‚adam, ze może być wyrwany z kontekstu ale nie bardzo znajduje co może zmienić w samoÅ›wiadomoÅ›ci prócz lepszego samopoczucia na chwile - ale przesÅ‚ucham).
Cytat
To bardzo płytkie postrzeganie tematu a nawet życzeniowe myślenie. Zdrada norm moralnych czy obyczajowych dla indywidualnego interesu jednostki nie jest zdradą samego siebie. To konflikt wewnętrzny z którym szybko można sobie poradzić; przestrzeganie innych norm dla siebie innych dla kogoś jest dość powszechne i ogólnie praktykowane, zwłaszcza przez osoby nadmiernie akcentujące jakieś zasady moralne;
czy przy niej mu stanie ale niestety nie udaÅ‚o siÄ™ zawiódÅ‚ wzwod . Teraz musiaÅ‚ sobie kanapeczki do pracy robić sam... ZmieniÅ‚am zachowanie bo jak pierwszym razem byÅ‚am u psychologa to stwierdziÅ‚a że on szuka w innych swojej matki nie wiem jak to siÄ™ wszystko ma do tych jego wybrykow ale znam go już bardzo dÅ‚ugo jeÅ›li chodzi o tamto wybaczenie wydaje mi siÄ™ że po prostu zaczÄ™liÅ›my rozmawiać ze sobÄ… dlatego tak to wszystko gÅ‚adko poszÅ‚o być może fakt jest że nie poÅ›wiÄ™cam mu tyle uwagi ile o by chciaÅ‚ ale to też nie powinno być tak że od razu rzuca siÄ™ na baby. Teraz już inaczej czÅ‚owiek patrzy na Å›wiat inaczej widzÄ™ zwiÄ…zki i inaczej podchodzÄ™ do tej drugiej zdrady fizycznej może przez to że nie jestem kobietÄ… zamkniÄ™ta w domu gÅ‚upie i chore jest to że on jest chorób Liwie zazdrosny o jakiego kolwiek mężczyznÄ™ który nawet na mnie spojrzy. Czasem zastanawiam siÄ™ czy faktycznie nie powinnam go zranić tak jak on mnie udawać że wszystko gra a później zdradzić tak żeby poczuÅ‚ to co ja tylko pytanie czy on by cierpiaÅ‚.... Wiem każda zdrada jest inna i kiedyÅ› ktoÅ› mi powiedziaÅ‚ że wina leży po dwóch stronach tylko ja swojej winy nie widzÄ™ nigdy mu krzywdy nie zrobiÅ‚am nie wiem co bÄ™dzie nie wiem jak to wszystko wyjdzie ale wiem jedno ze musze sobie dać czas i zadbać teraz o siebie i dzieci Å‚atwo nie bÄ™dzie zresztÄ… w życiu nigdy nie ma Å‚atwo. Ale dziÄ™kujÄ™ Wam za pomoc to naprawdÄ™ dużo moc siÄ™ wygadac 🙂 dam radÄ™ muszÄ™!
Cytat
nie sądzę, szukał nowych doznań a nie sprawdzenia czy stanie.
Cytat
myślałem, że .....aż mu stanie, jak nigdy dotąd
Zemsta rani głównie nas ... powoduje m.in. Ze nasze życie kręci się dalej wokół osoby, która nas zraniła. Zemsta jest wyrazem bezsilności i pozornie daje tylko poczucie satysfakcji ... tak nie odzyskasz poczucia zranionej godności, kobiecości i nie poczujesz się zwyczajnie kochana ...
Jeśli decyzja, ze odchodzisz jest pewna Ok ... ale to buduj swoje szczęście, radość odrywając się od niego.
to się odcinasz, czy nie Może nie dziś może nie jutro? no to kiedy??jak masz czas w nadmiarze to spoko, mi byloby szkoda życia! Zemsta - myślenie o zemście czasami podnosi na duchu, ale ma pewną wadę- życia nadal kręci się w okół zdradzacza. Jak z celebrytami, nie ważne co się mówi, ważne, że się mówi.Układanie planu odejścia- a co ty z alcatraz uciekasz- plan odejścia jest taki ze podejmujesz decyzję, pakujesz torby jego albo swoje i koniec pieśni. Zabezpieczenie kasy jest mądre i zrozumiałe, gorzej jeśli używasz tego argumentu żeby nadal karmić się współuzależnieniem (jeśli to z niego wynika brak decyzji).
inwestuj czas i energię w siebie i dzieciaki, nie ważne jaką decyzję podejmiesz. jeśli Chcesz nadal z nim być to inwestuj żeby poczuć cię pełnowartościowym uczestnikiem związku, a jeśli podejmiesz decyzję o odejściu to inwestuj żebyś poczuła się pełnowartościową stroną wojny rozwodowej
Obejrzyj ten filmik
[mail][/mail]https://www.youtube.com/watch?v=s1J--HspojA[mail][/mail]
oraz ten
[mail][/mail]https://www.youtube.com/watch?v=52mOwlTfcdk[mail][/mail]
Czy jest Ci to znane??
Szkoda czasu i życia - ale próbuj to ratować albo odejdź - czytelna sytuacja zawsze będzie grała na Ciebie, bo daje szanse na szczęście. Martwa relacja to gwarancja jakiejś ślepej uliczki.