| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | 00:07:22 |
Anetastp | 00:07:51 |
Landexpzglosy | 00:19:41 |
Julianaempat... | 01:03:12 |
Edek_2 | 01:03:19 |

Zaczęło się niewinnie. Do pracy gdzie mój mąż pracuje została przyjęta ona lat 28, blondynka, mało zadbana, ale na prawo i lewo rozdająca uśmiechy. Od października ubiegłego roku zaczęła pojawiać się w opowieściach mojego męża.W grudniu powiedziałam jemu, że to wygląda jakby mieli sie ku sobie, to zaprzeczył i przekazał jej, że ktoś widocznie rozgaduje po zakładzie, że coś ich łączy. W marcu mieli imprezę integracyjną, na której tylko rozmawiali. A w piątek tj.30 marca wymienili się numerami tel., w piątek też dwa razy było dzwonione ze stacjonarnego, w sobotę z rana także sytuacja powtórzyła się. Gdzieś ok. 11 w sobotę chciałam zadzwonić z tel. męża do swojej mamy to dziwnie zmieszał się i odparł, że zaraz zadzwonię tylko podładuje tel.i w tym czasie chciał usunąć nr stacjonarny, ale szybko podeszłam i zadałam mu pytanie kto to dzwonił. Odpowiedział, że nie wie. Zaproponowałam mu, aby oddzwonił i zapytał co to za numer. Odparł, że potem oddzwoni, ale pewnie jest to pomyłka. Poszedł wyciągnąć motor,bo chciał skoczyć nad wodę(jest zapalonym wędkarzem) a w tym czasie jego tel. ładował się więc zadzwoniłam pod ten numer i odezwała się kobieta, a w tle spory szum rozmów. Odpuściłam, bo nic nie podejrzewałam jeszcze.Ale i tak było to dla mnie dziwne. Po obiedzie kiedy przyjechał zadowolony więcej go nie było w domu niż był. Przed godziną 20 ubrał się w kurtkę, wziął telefon i oznajmił mi, że musi zadzwonić do kolego, bo ma z nim sprawy do omówienia, wyszedł na dwór. Po 10 minutach wyszłam za nim (padał deszcz i ogólnie było zimno) i zobaczyłam jak dzwoni do kogoś i nagle kiedy ujrzał mnie rozłączył się i zaczął usuwać nr tel. Po przyjściu do domu zadałam mu pytanie do kogo tak wydzwania w tajemnicy przede mną, a on ironicznie zaśmiał się tylko i powiedział, że do kolegi. Na drugi dzień w niedzielę poszedł do swoich rodziców na wielkanocne śniadanie, kiedy przyszedł znowu zaczął dzwonić i ciągle miał tel. przy sobie. Około 17 położył się do sypialni i z sypalni zaczął krzyczeć do mnie z pretensjami, że coś musiałam zrobić, bo jego kumpel nie odbiera od niego tel. Poczekałam aż zaśnie i wyjęłam mu z ręki tel. Z drugiego pokoju zadzwoniłam pod wybierany nr, ale z zastrzeżonego numeru - nikt nie odebrał. Ponowiłam próbę znowu bez powodzenia. Za trzecim razem skorzystałam z opcji wysłania autmoatycznie sms-a aby oddzwonił ten ktoś bo to pilne. Ten ktoś łyknął haczyk i oddzwonił zastrzeżonego, odebrałam i usłyszałam w słuchawce głos kobiecy, zadałam pytanie jej dlaczego wydzwania do mojego męża i jeśli ma na tyle odwagi niech porozmawia ze mną na ten temat. W popłochu rozłączyła się. Teraz już miałam pewność, że mój mąż mnie oszukuje.Znalazłam sms-a w kopiach roboczych o treści: "Nie nakręcam się, o co ci chodzi". Zapomniał usunąć pewnie. Kiedy wstał znowu zapytałam kto to jest, do kogo dzwoni ciągle i dlaczego nosi przy sobie ciągle tel.i niech przyzna się, bo ja już prawdę odkryłam. Był zdziwiony, ale powiedział, że jest koleżanka z pracy od której wziął tel., a której chciał złożyć życzenia i powiedzieć jej kto tak opowiada na ich temat takie rzeczy, że rzekomo mają romans.Po jakimś czasie poszłam do łazienki wywiesić pranie, a wpokoju zostawiłam swój tel. z włączonym dyktafonem. Próbował się dodzwonić do niej, wiem, bo nagrało się. Pod wieczór zapytałam się dlaczego skoro nie ma nic do ukrycia już ciągle wychodził na dwór i dzwonił do niej skoro to jest tylko koleżanka, a on w nerwach wykrzyczał (a był pod wpływem alkoholu) że kocha ją i to jest już między nami koniec. Nie wytrzymałam i dochodząc do wniosku, że nie mam już nic do stracenia napisałam do jej męża na fb, że oni mają romans. Przed 22 dostał od niej sms-a o treści: "Chciałeś mój nr ok dałam ci, chciałeś pogadać to z tobą gadałam. Teraz tylko wytłumacz swojej żonie,że ja nic złego nie zrobiłam i może być spokojna." W poniedziałek miałam dość tej całej sytuacji i pojechałam do przyjaciółki, ale wcześniej chciałam, żeby pokazał mi tel., nie chciał tego zrobić twierdząc, że go zabiorę. Gdzieś około 12 zadzwonił mój mąż (byłam w tym czasie u przyjacióki) i miał do mnie pretensie, że ta jego niby koleżanka płacze przeze mnie, bo mąż jej zrobił niezłą bonanzę w domu, a przecież ona nic złego nie zrobiła i nie wie teraz jak ona się pokaże w pracy. Kiedy pojawiłam się na drugi dzień w domu zmienił swoje zachowanie o 180 stopni, czyli złagodniał. Zaczął do mnie mówić kiciu, żabciu co nigdy wcześniej nie zdarzało się, bo tego nie lubię. Jak się wygadał, jego niby koleżanka jestna chorobowym, bo ponoć dziecko ma chore. I do tej pory czyli dzisiaj także ciągle powtarza, że on chciał tylko wyjaśnić sytuację kto takie plotki rozpuszcza w pracy na ich temat. Nie wierzę mu, chcę założyć podsłuch w tel., zęby mieć pewność jakie realcje ich łączą.
Komentarz doklejony:
Napiszę jeszcze, że ona i on mieli radochę kiedy widzieli moje łzy, rozpacz, przygnębienie, oboje przyczynili się do tego, że wpadłam w depresję z której pomogli mi wyjść przyjaciele i moja rodzina...w międzyczasie kochanka mojego męża pisała dzwoniła do mojej córki chcąc nawiązać z nią dobry kontakt, który spalił w efekcie końcowym na panewce.
Długo pozwalałaś się traktować w ten sposób wiec on to po prostu robił;
Dobrze, że końcu przejrzałaś na oczy; trochę czasu Ci to zajęło; ale lepiej późno niż wcale.
Cytat
Marzę o kobiecie, która dla mnie zacznie pić albo rzuci się w przepaść:brawo
A niech im się tam wiedzie.
Ty używaj teraz życia.:tak_trzymaj
Jak sie kocha to i owszem daje sie szanse i moze nawet niejedna, ale jedynie wowczas, gdy taka osoba o te szanse naprawde zabiega...
W jakims stopniu sama sobie zgotowalas to co Cie spotkalo. Moglas zadbac o siebie, moglas to Ty d3cydowac co falej z Waszym zwiazkiem, niestety...
To on i jego kochanka dostali od Ciebie i jej meza wladze nad Wami.
Cytat
Jaką szansę? Ty nie dawałaś żadnej szansy; po prostu z lęku przed nieznanym uwiesiłaś się na nim; to nie ma nic wspólnego z dawaniem szansy; aby to nastąpiło muszą wystąpić pewne przesłanki; jakie? m.in takie jakie wymienia Romanos powyżej.
Jeśli kocha się naprawdę to chce się szczęścia dla osoby obdarzonej;
Uwiązanie, uwieszenie się to nie miłość, to co najwyżej współuzależnienie.
Cytat
Ty chyba faktycznie nie bez kozery wzięłaś sobie taki nick;
Pragnę zauważyć, że nikogo nie oceniam a tylko stwierdzam fakty i tylko i wyłącznie na podstawie tego co zostało przez Ciebie napisane;
Zatrzymywać kogoś to nie znaczy tylko mówić to o tym wprost;
Twoje zachowanie w stosunku do niego w z zupełności wystarczyło; gesty znaczą więcej niż 1000 słów; Brak reakcji to w sumie też jakaś reakcja;
Przykre jest to, że po 2,5 roku od pojawienia się tutaj w dalszym ciągu reagujesz w ten sposób na niewygodne i bolesne komentarze;
To tylko pokazuje, że chyba jednak straciłaś te 2,5 roku mogąc być już w zupełnie innym miejscu; pora nadrobić stracony czas; dużo pracy przed Tobą.
Nie wracaj już do tego co było, nie roztrząsaj, nie analizuj, bo i po co.
Komentarz doklejony:
Trzeba postawić temu granicę.
Dlugi czas Twoj maz i jego kochanka skutecznie (przynajmniej taki wniosek mozna wysnuc, czytajac Twoje wpisy) manipulowali Twoimi emocjami.
Niestety, rowniez dlatego, ze Ty na to naiwnie pozwalalas. Coz... Bylo i minelo...
Nalezy miec rylko nadzieje, ze historia nie zatoczy kola, ze Ty sie jednak czegos na tej zdradzie nauczylas i w przyszlosci, ani nikt Tobie, ani Ty sobie sama nie ufundujesz "powtorki z rozrywki".
Jak zakończyła się Twoja historia?
Mój nick miał być nieempatyczna ale tel podpowiedział inaczej i tak zapisało.
Nie wierzę, że mąż tak postąpił wobec Ciebie.
Pisz papiery i szukaj fajnego mężczyzny. Taki towar jak Ty nie może być sam .
Myślałaś o sprzedaży wspólnego mieszkania?
Ile lat ma Twój mąż i kochanka? Bo chyba jest młodsza. Są siebie warci. Co o niej pomyśli jej dziecko, że wykończyła ojca, tragedia.
W swoim poście dużo więcej pisałaś osobistych informacji, a czepiasz się pytania o wiek. Na inne komentarze,też się oburzalas.
Odpowiedziałaś mi
Jakby Twój mąż mnie bzykał.
Mężczyźni także potrafia docenić zainteresowanie ze strony kobiet,także tych nie najbardziej atrakcyjnych.One często sa bardzo miłe,bezpośrednie,są dobrymi kumplami ,a inteligencja, dystans do siebie,dowcip,spostrzegawczość,wewnętrzne ciepło ,nie sa powiązane z urodą .
Tak że nawet bardzo przeciętnej urody kobieta potrafi przyciągnąć skutecznie zainteresowanie atrakcyjnego i bogatego mężczyzny.Wystarczą sprzyjające okoliczności.
A jak uda się kobiecie przyciagnąć do siebie faceta to łatwo mu zrobi wodę z mózgu i skłoni go z łatwością do głupich i głupszych zachowań i on jeszcze uwierzy że są one dla niego dobre.
Rozumiem dlaczego usunęłaś zdjęcie,ale szkoda.
Dzięki zdradzie męża dowiedziałam się jak silna psychicznie jestem i że mało co jest mnie w stanie złamać.....Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa pod moim adresem, udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku. Ja czas ten spędzam w pracy.
Cytat
A skąd Ty to możesz wiedzieć? Widać, że w Tobie sporo nienawiści jeszcze skoro potrafisz na każdym kroku jej umniejszyć;
Cytat
czyt. kocham go i wierzę, że kiedyś wróci; wówczas dam mu szansę;
niby piszesz że jesteś spokojna, jednak z Twoich wypowiedzi pije straszny jad do kochanki, nie pogodziłaś się z tym jeszcze...
Nie zostawiłaś tego jeszcze...
Cytat
Inaczej odbieram Twoje wypowiedzi.