NieOddycham | 01:22:00 |
Urzekajaca444 | 01:31:30 |
Crusoe | 01:53:24 |
Jess | 01:56:11 |
#
poczciwy | 03:10:03 |

Kilka dni temu dowiedziałam się od męża, że mnie zdradził. Dokładnie 4,5 roku temu. Dodam, że jest to dla mnie ogromny szok, gdyż nigdy się na to nie zanosiło i jak to każdy mówił, że jesteśmy idealnym małżeństwem. Jesteśmy po ślubie prawie 14 lat, mamy 2 dzieci w wieku 11 i 9 lat.
Mąż od 12 lat pracuje za granicą i na pytanie dlaczego to zrobił powiedział, że nie wiem jak to jest żyć za granicą (dla mnie żaden argument, ja też zostając sama z dziećmi nie miałam łatwo).
Podobno kolega przywiózł na mieszkanie swoją dziewczynę a ta swoją koleżankę. Po imprezie ta koleżanka spała w pokoju mojego męża, więc skorzystał z okazji. Po około 2 tygodni razem z kolegą pojechali do tych dziewczyn, wynajęty pensjonat i w ogóle. Dobrze wiedział po co jedzie, był podobno weekend. Z tego co wiem przespał się z nią 2 razy. Pierwszy na mieszkaniu, drugi na wyjeździe. Twierdzi, że potem jego kontakt z tą dziewczyną całkowicie się urwał.
Zawsze dawałam sobie rękę uciąć za mojego męża, nie spodziewałam się tego, może dlatego to tak bardzo boli. Mój świat pękł jak bańka mydlana, rozsypał się na milion kawałków. Dlaczego to tak bardzo boli....
Mąż mówi, że mnie kocha, że jestem i byłam zawsze dla niego najważniejsza a ja nie wiem jak mam dalej z tym żyć. Zżera mnie od środka i ciągnie w dół. Jestem bezsilna...
Jak żyć........
Pytanie brzmi czego teraz tak naprawdę Ty chcesz? Czy mąż sam przyznał się ot tak czy były jakieś inne okoliczności?
Czy aktualnie dalej pracuje za granicą? Jak mąż poza tym, że mówi Ci jak bardzo Cię kocha się zachowuje?
Cytat
To niedorzeczne; Czemu akurat teraz się przyznał ? Każde z was ma swoje życie, kawałek wspólnego. Znacie się w ogóle ? Spotkania na święta to nie jest małżeństwo.
Cytat
Jeśli było jak mówi, była to okazyjna przygoda to nie było to ważne. Gdyby Cię kochał i była byś dla niego ważna, oszczędził by Ci tego, czemu chciał Ci dokopać ?
Czy mąż sam przyznał się ot tak czy były jakieś inne okoliczności?
Tak się stało, że kolega, który wiedział o jego zdradzie chciał mi powiedzieć, dlatego mąż się przyznał. W innych okolicznościach mówi, że by tego nie zrobił.
Dalej pracuje za granicą.
Jeśli chodzi o jego zachowanie....Dalej jest czuły, opiekuńczy mówi, że dla niego tamta historia nie miała żadnego znaczenia, że widząc mój ból nigdy więcej by mi tego nie zrobił. Nie zdawał sobie sprawy, że mnie to aż tak zaboli.
Komentarz doklejony:
Bukmacher2... \jeśli chodzi o nasze małżeństwo nie uważam, że jest to sztuczny twór. Mąż pracując za granicą często wracał do domu (co tydzień, dwa max do trzech tyg). Ja też często byłam u niego, zostawiałam dzieci i jechałam, albo razem z dzieciakami. Zawsze wakacje spędzaliśmy razem. Trochę jesteśmy zmuszeni do takiego życia ponieważ mamy chore, niepełnosprawne dziecko, którego leczenie i leki pochłania bardzo dużo pieniędzy. Ja nie pracuję, bo nie mogę.
W zeszłym roku otworzyliśmy wspólnie firmę z tą nadzieją że się rozwinie i mąż wróci do domu.
Cytat
Czemu myślisz że chciał dokopać? może facet zrozumiał co zrobił wystarczająco sie napatrzył co robią żonaci za granicą,sam spróbował i mu sie nie spodobało.
Wyrzuty sumienia: żarły go i sobie nie radził z tym,lub nie chce jak koledzy postępować ale fajny kolega odgraża się że powie żonie o przygodzie z przed lat?
Jeśli wejdziesz miedzy wrony,musisz krakać jak i one...
Przypomniało mi sie jak mój Łajza przyjechał ze swojej wyprawy i opowiadał o nowym koledze,śmiali się z niego ze jakiś pantoflarz,ale oni go przerobią,jeszcze nic nie wiedziałam że moja łajza już ma loty,jak tak opowiadał w tym czasie nakładałam mu obiad, nie spodobało mi się co mówi,obiad zlizał z podłogi...
melisa,
Cytat
Tak jak myślałam
Cytat
Jeśli jest tak jak mówisz,to on tam lekko nie ma,jak dalej będzie? wszystko zależy od was a jak widać jest zmuszony tam pracować inaczej odszedłby lub zmienił pracę.
To tez się nie klei? Koledzy mówią, zazwyczaj z dwóch powodów:
1. Bo maja ochote na zone kolegi
2. Bo chcą przerwania trwania romansu, a nie jednorazowych skoków w bok
Dlaczego ważne ustalić jest ustalić jakie sa rzeczywiste powody nijaka jest prawda? Bo to daje jakaś perspektywę co można zrobić dalej . Czy intencje są w miarę szczere, czy jest nadzieja jakaś racjonalna na odbudowanie. Kłamstwo daje zły punkt odniesienia.
Więc postanowił sam się przyznać.
Nadmienię tylko, że żona kolegi jest z rodziny mojego męża.
Cytat
Oni pracowali cały czas razem, i pracują? czy tylko w tamtym czasie? i kolega wie tylko o tym jednym skoku w bok? więc mąż chroniąc swoją dupę sam się przyznał...
Razem nabruździli a teraz stają jeden przeciwko drugiemu,bo żona kolegi jest z rodziny
Cytat
Pięknie powiedziane;
Tamten to tylko zdrajca, zaszantażował go broniąc się; a ten Twój to podwójny zdrajca, każdego zdradzi jak mu się będzie opłacać
Cytat
Albo taki głupi,albo taki sprytny...nie korzystne by to było dla niego dożywotnie alimenty i to nie małe,na was oboje...lub sie ogarnął bo wie jakie jest ryzyko,powoli wszystko wypłynie na wierzch,kolega mu w tym pomoże
Jeśli chodzi o kasę na alimenty...tutaj raczej nie było by problemu. Mam zabezpieczone konta bankowe, poza tym powiedział że gdybym chciała się z nim rozstać zostawi mi dom i firmę.
Cytat
Nie pracują razem,ale razem brykają? tworzy sie historia? o czym ty mówisz? twój mąż będzie zeznawać na niekorzyść kolegi,a informacje ma skąd? wyssane z palca? czy gdzieś podsłuchane?
Nie chcę ci robić dziury w głowie,bo masz wystarczająco już problemów,żeby kopać głębiej...
Cytat
Wrażenie? Potrafią tak pięknie kłamać patrząc w oczy że nawet sam wariograf by oszukali,bądź ostrożna zacznij uważnie słuchać i obserwuj zachowanie,jeśli mówi prawdę to dobrze,jeśli kłamie w końcu się potknie...Czas wszystko weryfikuje.
Powodzenia
Wiem, że to trochę pokręcone wszystko jest...ale ten kolega co mi chciał powiedzieć coś słyszał od innego a ten mieszkał z moim mężem w jednym domu...
Wiem, że teraz najważniejszy jest czas, który wszystko zweryfikuje...Nie nastawiam się na happy end, lecz nie chcę też Umówieni jesteśmy do psychoterapeuty. Nikomu o tym jeszcze nie powiedziałam. Rozmawiam tylko z nim. Dlatego postanowiłam się tu wyżalić i nie powiem.... trochę pomogło.
Cytat
To jeszcze jakiś następny kolega, który nic nie wie ale plotkuje, bo moralności kolegów pilnuje ?
Ten Twój jest niezły, wszyscy mogą łącznie z nim, ale jak kuzynka się rozwodzi to on kolegę sprzeda, żeby mogła się lepiej ustawić
Poza tym zazdrość, on bzyknął sobie tylko 2x (właściwie raz bo na wyjeździe się nie liczy
Wina nieporównywalnie większa
Nie ma ludzi idealnych, ja jestem w stanie bardzo dużo rzeczy zrozumieć ale czy wybaczyć?
Cytat
wybaczenie jest w sumie ściśle związane z akceptacja tego czego i tak nie jesteś w stanie już zmienić; bo już się wydarzyło w przeszłości, której już nie ma;
wybaczasz dla siebie, po to aby nie dźwigać tego bagażu z sobą w dalszym życiu; sobie ułatwiasz sprawę wybaczeniem;
to co w niej istotne, to opuszczasz zemstę, wyrównanie rachunków, krzywd; oddajesz wymierzenie sprawiedliwości w ręce opatrzności;
nie zawracasz sobie gitary, czymś, w ocenie czego sama mogłabyś dokonać nadużyć i sama stać się dla kogoś katem;
czego w sumie nie powinno się mylić, z daniem osobie wyrządzającej zło, poniesienia wszystkich konsekwencji jej działań;