| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
NieOddycham | ![]() |
JamesTon | 00:28:18 |
Landexpzglosy | 01:20:08 |
PS | 09:19:07 |
Anetastp | 09:47:31 |

Spróbuję tutaj poszukać rady, pomocy czy też po prostu wygadam się, to może mi ulży. Mijaj już rok od chwili gdy na fb odkryłam, ze mój mąż pisze z kobietą z sąsiedztwa, bloku naprzeciwko, my mieszkamy w domu jednorodzinnym. Teksty, które przeczytałam zwaliły mnie z nóg, że go pociąga, kiedy wskoczy do wyrka,no i oczywiście umawiał się z nią na spacery następnego dnia. Spotykał się z nią o umówionej godzinie, pamiętam to dokładnie, poniewaz też wtedy chciałam z nu=im np. pójśc, chodził z psem, ona też i stąd zaczęla się ta znajomość. Oczywiście naburmuszy ł się i powiedział, żebym nie szła. Innym razem też pamiętam zmienił godzinę wyjścia , twierdząc że czeka na telefon z pracy, co było nieprawdą, bo umówil się z nią na późniejszą godzinę. Były tez na fb propozycje wyjazdu na chwilę w ciągu dnia , on ma taką pracę, ale ona nie zgodziła się , twierdząc, że nie wie co powie w domu, ona jest mężątką i nie pracuje. Oczywiście wywnioskowałam, że nie układało sie jej z mężem, a on też chyba się jej zwierzał. Najgorsza był jednak jego reakcja, twierdził, że to były tylko żarty, że ona mu sie nie podoba itd. Ja zostałam oczywiście najgorszą, to wszystko przeze mnie, twierdził, że myślał, że mu na mnie nie zależy itd. wyzywał mnie, bił, gdy chciałam ,żeby wyjaśnił czy pomógł mi przetrwać. Twierdził, że nic między nimi nie było, ale trwało to kilka lat. Kiedyś spotkałam ja przypadkowo, powiedziała ,ze to były żarty i ,że spotykali si tylko z pieskami na spacerze. Ale pisali też wcześniej na nk jak się poźniej dowiedziałam, on ,że o niej myśli i że świetnie wygląda, jak widział ją na mieście. Na nk pisał jeszcze z inną z młodych lat, jaka to ona piękna i wyjątkowa, pisał, dzwonił z tą z sasiedztwa też, po prostu nie znałam jego romantyzmu i tego jakim jest człowiekiem, podwójne życie. Oczywiście nie jest on taki na jakiego kreował się , to obłuda i fałsz. Twardo stąpający po ziemi materialista. Było też wiele innych zaczepek do kobiet na nk. o wiele młodszych. Oboje jestesmy po 50-tce i 34 lata małżeństwa. Nie mogę się z tym pogodzić, jesteśmy razem, bo szkoda mi dzieci rodziców, ale cierpię bardzo i wraca to jak koszmar. Niby on się staraale ja mu tego chyba nigdy nie wybaczę.
Cytat
Chcesz powiedziec, że Twój mąż Cię bije? Używa przemocy w kilku wariantach?
Kobieto! Żal Ci 34 lat malżeństwa, a masz pojecie, że czeka cię co najmniej nastepne 34 lata z tym zaburzeńcem? Do czasu, aż dopadnie Cię jakaś demmencja, lub inny Alzheimer?
Gdzie Twoja godność, honor, postawa kobiety z charakterem?
Dzieci?
Przeciez sa już dorosłe!
Naprawdę myślisz, że to wypaczy im życiorys, jesli zaczniesz o siebie dbać i nie dopuścisz do swojej destrukcji życiowej?
Rodzice?
Przecież nie mieli wpływu na to, za kogo wychodzisz za mąż, więc teraz tym bardziej jestes dorosła :cacy i zrozumieja, że robisz to dla siebie.
Cytat
Na czym te jego starania polegają, bo ja jakoś niczego takiego tutaj nie widzę;
Cytat
Nic nie trwa kilka lat, jeśli jest nieważne, nieistotne, zupełnie bez znaczenia...
Kerstin.. Ocknij się.
Czy ważne jest czy poużywal na boku czy tak naprawdę ważne jest, ze się dowiedziałaś? Może nie warto w tym grzebać, bo Ty nie chcesz wiedzieć.
Chłop szuka okazji na lewo i prawo od lat ale udawało Ci się tego nie zauważyć jak zauważyłaś to dostałaś wpierdziel...
teraz szkoda Ci dzieci i rodziców - to jak Ci nie szkoda życia na życie w iluzji to nie grzeb w tym...
faktycznie ocknij się, szkoda Ciebie ale sama sobie gotujesz taki los ...
Jak Ty jesteś z nim bo Ci szkoda dzieci i rodziców, a nie zdardzasz to z jakich powodów on jest z Tobą... co tu ratować, jaka jest tego intencja... Waszego bycia razem ...
czemu tak siebie nie szanujesz i swojego życia