Tomek040184 zwróć uwagę gdzie piszesz komentarze bo chyba nie tutaj chciałeś je zostawić.
Tomek040184
02.10.2024 06:46:57
Życzę powodzenia na nowej drodze życia. Chociaż z reguły takim ludziom nie wierzę. Swoją drogą przecież kochanka też zdradzalaś i żyłaś wiele lat w kłamstwie.
Rozumiem że każdy szczęście po swojemu i
Tomek040184
20.09.2024 01:07:22
Dobra to ja dorzucę swoją cegiełkę do tematu. Waszego związku już nie ma. Szykuj papiery rozwodowe, pogadaj z adwokatem co i jak, zadbaj o siebie, hobby, rower, to co lubisz, cokolwiek, grzyby, spacer
Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.
1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu. 5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.
Witam.Myślałem ze nie będę musiał tu wracać lecz zycie zweryfikował moje plany.Po tych wszystkich przejsciach myślałem ze nam sie ułozy choć w duchu czułem zbliżającą sie porażke. Po zdradzie było nawet dość dobrze lecz z czasem zachowania żony wracały do normy.Zaczeło sie na weselu kuzynki,gdzie moja upatrzyła sobie kolesia i nie zwracająć uwagi że siedzę obok nniej chodziła do niego uśmiechała się wspólne zdjecia.Zwrociłem jej uwagę kilka razy ale na nic moje gadanie było. Na drugi dzień już ze sobą pisali i tak prze kilkadziesiąt dni.
Niedawno na domówce w moim mieszkaniu z dawno niewidzianymi znajomymi(małeństwo) zauważyłem to samo.Zaczęła lecieć na znajomego.Myślałem ze może przesadzam po tych wszystkich przejsciach i odpusciłem.Następne spotkanie to samo więć powiedziałem jej ze znowu cyrki robi i mam dość.A ona ze nic złego nie robi.Usiedlismy dalej do stołu.Wieczorem gdy wychodzlili znajomi Ona z psem idzie.Myślałem że znajomy poszedł wczesniej i szyciej do domu.Po kilku minutach coś mnie tknęło.Ona ostro podpita ona także i obmacywanie mojej .Ona zadowolona usmiech na twarzy,.Kazałem jej i jemu wypierda...c.Jescze tak szyko nie biegała. N drugi dzień przepraszanie ze jej przykro ze taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.Ze kumpel był pijany i nic nie będzie pamiętał.Ona tak ma jak wypije.
w złości wyzwałem ją bardzo nieładnie i ona chce rozwodu bo krzyczę na nią przy dzieciach. ona nic złego nie roi to żarty.Zdębiałem.Tyle poniżania nie zniosę.Kazałem jej pozew składać.Dam jej go.Tylko dzieci szkoda.Dziś tak siędzę i mysłe jak drugi człowiek się zmienia i tego nie widzi.Nie spimy razem bo...ona zła na mnie.Moją winą jest to ze to ze ja powinienem siedzieć cicho i nic nie robić.Jej rodzina takze tak mysli. dałem sobie spokój.Mieszkamy razem.W czerwcu komunia synka.Nie chcę dzieci denerwować i tkwie w tym bagnie.TO KONIEC.
Strasznie ciezka sytuacja. Malo tego jakby cie centralnie zdradzila i by wyszlo byloby duzo lepiej wtedy masz wybor odchodzisz albo jestes miekka faja i zostajesz. Trafiles na najgorszą rzecz dla faceta. Czyli zdrady na miniratki. Raz da sie obmacac, drugi raz podejrzec ci...ke, gdzies zlapie pocalunek itd. , gdzies indziej poflirtuje, znowu gdzies indziej da sobie wlozyc tylko palca w koncu to nie sex co nue?. A potem powie ze przesadzasz, ze tyran jestes, masz problemy z zazdroscią , ze nie jestes wyluzowany ze tylko ty masz z tym problem bo inni faceci tacy nie są.
NIEPRAWDA gosciu ty czujesz wewnetrznie ze jest źle, ze jestes upokarzany. Bardzo dobrze czujesz, kazdy by tak odczul. TAK jestes upokarzany. TAK ta kobieta CIE nie szanuje.TAK to jest zdrada na raty. TAK nie szanujesz siebie i to najwiekszy grzech ze nie szanujesz siebie ze nie ufasz wlasnym odczuciom a czujesz dobrze. Ze sie nie bronisz. Ze nie postawiles tamy. CHRON SIEBIE. TY JESTES NAJWAZNIEJSZY. Skonczcie z tym polskim glupim romantycznym altruizmem. Ty jestes najwazniejszy! chroniac swoją godnosc przed upokorzeniem dbasz o godnosc swoich dzieci.
Zawsze tak miała...czy po prostu w dupie się poprzewracało?
Cytat
ona zła na mnie.Moją winą jest to ze to ze ja powinienem siedzieć cicho i nic nie robić.
O to pani jeszcze zła,po co jej przeszkadzasz?
No łańcuch na szyje i do budy, i siedź tam cicho i nie szczekaj.
Cytat
Zaczeło sie na weselu kuzynki,gdzie moja upatrzyła sobie kolesia i nie zwracająć uwagi że siedzę obok nniej chodziła do niego uśmiechała się wspólne zdjecia.Zwrociłem jej uwagę kilka razy ale na nic moje gadanie było. Na drugi dzień już ze sobą pisali i tak prze kilkadziesiąt dni.
To już wystarczająco,zachowanie po alkoholu nic nie tłumaczy...
Tak jak napisałeś...TO KONIEC
Skoro pozwala się obmacywać przy tobie i nie widzi w tym nic złego, to prawie pewne jak jest gdy jej nie widzisz a znika Ci przecież z pola widzenia co jakiś czas;
Wygląda na to, że masz bardzo obfite poroże
Chłopie myślę że sobie ręce podać możemy.....mój szon po alkoholu też podstawiał się do każdego faceta. Z tym że zdradzał mnie Bóg wie ile razy......i kij jej w oko. Dla twojego zdrowia psychicznego bierz rozwód. Z tego g..a bata nie ukręcisz. Ja też zawsze byłem zły, winny etc. Wiem dzieciaków szkoda. Też zostawałem tylko dla nich.....tak się nie da na dłuższą metę. Wytrzymałem rok i dałem spokój. Ona w końcu się wyniosła (dzieci są ze mną), złożyłem pozew na początku tego roku i dzisiaj adwokat powiedział że już mam sygnaturę sprawy i wszystko idzie w dobrą stronę......a mój szon qrwi się z następnym fagasem....
Trzymaj się brachu :cacy
Tyle poniżania nie zniosę.Kazałem jej pozew składać.Dam jej go.Tylko dzieci szkoda.Dziś tak siędzę i mysłe jak drugi człowiek się zmienia i tego nie widzi.
Dlaczego ona ma składać pozew? A ty masz łaskę jej robić i jej go dawać?
Przeciez to ona doprowadziła do tego, byś podjął decyzję o rozwodzie. Masz ku temu przesłanki, czy nie?
Ogarnij się chłopie, bo teraz jesteś raczej rozkwaszonym sztruclem niz facetem z jajami!
Chłopie ogarnij się zakładaj szybko spodnie na nogi bo zaraz obudzisz sie z ręką w nocniku po rozwodzenie i z niczym. Walcz o sobie bądź mężczyzną a nie ciepłą kluchą. Powodzenia
Na bank musisz się rozwieść, ona jest toksyczna tak samo jak jej rodzina. Nie możesz z nią zostać ze względu na dzieci to zły pomysł. Zatrujesz im dzieciństwo, Twoje emocje zaczną przelewać się na nie. Ona się nie zmieni może przez chwilę będzie nad sobą panować a potem znowu popłynie tak jak przedmówcy mówią . Oczywiście będzie mówiła, że już nigdy, zawsze tylko Ty, kocham tylko Ciebie, tamto nie ma znaczenia- i tu się z nią zgodzę nie ma znaczenia ale tylko dla niej, przecież nie robi nic złego- lizanko tu, macanko tam, bzykanko pomiędzy- słowem nic. Jestem pewien, że nawet teraz kombinuje jakby tu Ciebie naprostować, proponuje dyktafon w domu, w samochodzie- pewnie ciekawych rzeczy się dowiesz. Życzę siły.
Po zdradzie było nawet dość dobrze lecz z czasem zachowania żony wracały do normy
w złości wyzwałem ją bardzo nieładnie
Tyle poniżania nie zniosę
Mieszkamy razem.W czerwcu komunia synka.Nie chcę dzieci denerwować
Ale wiesz że twoje słowa to się nadają do jakieś Comedy Central? To mówisz że sytuacja ta ciągnie sie od ponad 2 lat....ona cie zdradziła i nadal to robi...mówi ci że to nic takiego...ty ją przepraszasz bo brzydko na nią powiedziełes Piszesz ze wiecej tego nie zniesiesz po czym w kolejnym zdaniu ze ci smutno ze razem nie spicie bo ona jest zła na ciebie po czym w kolejnym nastepnym ze nie weźmiesz rozwodu bo w czerwcu komunia
No skoro 2 lata dla ciebie to nic to luz, nie masz czym sie przejmować. W tym roku nie bierz rozwodu bo potem są wakacje, a no i o wigilii nie zapomnij, A potem jest Wielkanoc wiec tez nie wypada a potem....weź daj spokój Kogo próbujesz oszukać? tylko siebie, nas nie nabierzesz.
Piszesz że wiecej tego nie zniesiesz? przecież ty od 2 lat jesteś jej tresowanym pieskiem, ona mówi siad ty siadasz ona mówi hops a ty sie turlasz. I smutno ci bo ona cię wygoniła z łóżka. Masz racje ty wiecej tego nie zniesiesz...ty juz to zrobiłes i pokazujesz że ona moze zrobic z tobą wszystko co zechce. Bo to przecież alkohol wmawiaj to sobie dalej, juz w to uwierzyłeś wiec sni jdalej w tej bajce
Erni nic się nie zmieniło od pierwszego wpisu Twojego tutaj, na to wychodzi. Recydywa z jej strony ewidentna, jednak Ty tez nie stawiasz spraw konkretnie (mięciutkie to wszystko jak kaczuszka) 😉. Mnóstwo na miękko i z proszeniem. Trudno znaleźć tu nadzieje ze ktoś z Was podejmie próbę zmiany (zmiany Ciebie, jej, a przez to Was). Trwanie w tym co jest to akceptacja poroża.
Od siebie dodam tylko - masz dzieci - masz syna - może to staroświeckie ale - pokaż, że masz jaja, honor i godność do cholery - on musi od Ciebie dowiedzieć się że nie można być łosiem, frajerem - jak zwał tak zwał.
Was już nie ma...I Ty nawet jak nie widzisz Was to widzisz Ją ale Ona ciebie już nie...także przytoczę często padające tu słowa: Ratuj Siebie
Ha ha, Miekka Fajunia nam sie trafila, najlepszy fragment Uwaga:
Cytat
Kazałem jej pozew składać.Dam jej go
(wykrzyczałem tupiąc wściekle nóżkami, nastepnie pobieglem do pokoju na góre, twarz skrylem w poduszke a rzewne łzy splywaly mi po policzku..)
He he a co bales sie chlopczyku samemu zlozyc papiery? Bo co? Bo zostaniesz sam? Niewazne, Bo sobie nikogo nie znajdziesz? Niewazne. Bo nie bedzie sie do kogo wieczorem przytulic jak maly misiu? I bardzo dobrze.
Czas stac sie doroslym, czas stac sie mezczyzną. Sam skladasz pozew, od dzisiaj robisz wszystko sam. Bardzo dobrze sie stalo. Otrzyj smarki z nosa i bierz sie do zycia bo za rok znowu bedziesz wypisywal wzruszające teksty.
I jeszcze jedno. Nie, nie żal mi ciebie. Masz super szanse stac sie mezczyzną wykorzystaj ją.
Nie obrażamy i nie wyszydzany na forum także ostrzegam Cię Troll - Dirty
Ha ha, Miekka Fajunia nam sie trafila, najlepszy fragment Uwaga:
Kazałem jej pozew składać
Chyba się nieco zagalopowałeś Troll..
Cytat
(wykrzyczałem tupiąc wściekle nóżkami, nastepnie pobieglem do pokoju na góre, twarz skrylem w poduszke a rzewne łzy splywaly mi po policzku..)
He he a co bales sie chlopczyku samemu zlozyc papiery? Bo co? Bo zostaniesz sam? Niewazne, Bo sobie nikogo nie znajdziesz? Niewazne. Bo nie bedzie sie do kogo wieczorem przytulic jak maly misiu
Też zdarza mi się, że poniosą mnie emocje i walę jak z armaty, ale ciebie ta sytuacja bawi, najwyraźniej znajdujesz tu ubaw, gdy inni zmagają się z życiowymi problemami.
Mam nadzieję, że jakześ się tu pojawił, tak szybko znikniesz. To nie miejsce dla ciebie, wesołków i przesmiewców nam tu nie potrzeba. Drwij sobie z innych, to nie miejsce na zaspakajanie twoich chorych afektów.
Mam nadzieję, ze nie jestem odoosobniona w swoich odczuciach.
A mnie tam Troll_Dokuczacz nie przeszkadza skrzętnie opisuje samego siebie a to że przenosi to na innych to w emocjach normalna sprawa.
Zawsze można brać naukę z trolli :tak_trzymaj
Traktujcie moje podsmiechu..jki z ironią. Robie to specjalnie zeby jeden z drugim spojrzal na swoją sytuacje moimi oczami. Posmial sie ze swojej żalosnej sytuacji. Zaczął dzialac. Elo
Troll Dokuczacz, masz potencjał .
Na takim poczuciu humoru możesz zbić majątek .
Trzeba tylko znaleźć odpowiednie audytorium.
Erni,
Żona testuje gdzie jest Twoja granica.
Co rusz to ja przesuwa i wmawia Ci , ze wcale jej tam nie było .
Taka zabawa w kotka i myszkę .
Teraz chcesz , żeby to ona znaczyła granice - złożyła pozew.
Tak to nie działa .
To Ty masz postawić swoje granice i konsekwentnie ich strzec.
Inaczej tylko tracisz jej szacunek.
Na takim poczuciu humoru możesz zbić majątek .
Trzeba tylko znaleźć odpowiednie audytorium.
I własnie o to chodzi.. Niech się Troll wyżywa wobec innej trybuny. Tutaj mamy do czynienia z ludzmi słabymi, poranionymi, często na granicy własnej wytrzymałości. Taki głupek w rodzaju Trolla, może doprowadzić kogoś na zupelny skraj rozpaczy. Nie można się naigrywać z czyiś uczuć.
Można komentowac, mozna oceniac, ale osoba do której się zwracamy, nie może odnieśc wrażenia, że robimy sobie z niej jaja!!
Wstyd mi za ciebie Nick, miałam wrażenie że masz więcej rozumu.
erni467 trzeba zaakceptować fakt, że niektórzy ludzie mogą być tylko w twoim sercu, a nie życiu. :cacy
Komentarz doklejony:
Najczęściej jest tak że czym bardziej jesteś lojalny i dobry tym bardziej się rozczarujesz w życiu, ludzie wykorzystują naszą dobroć i lojalność, bo nie szanują to co dostają bez własnego wysiłku. Najlepiej inwestować w siebie, dzielić się dobrem tylko z tymi ludźmi którzy to docenią. Szanować i kochać siebie, wtedy nie rozdajemy siebie byle jakim ludziom. Zrozumieć to i zacząć wdrażać to ciężka praca.
Wstyd mi za ciebie Nick, miałam wrażenie że masz więcej rozumu
Nie wstydź się myśląca .
To nie Twoja wina.
Gdybys mi jeszcze potrafiła wyjaśnić powód Twijej chęci wstydu .... bo zupełnie się pogubiłem .
Najpierw mi przytakujesz , ze o to właśnie chodzi a na koniec , że jednak myślisz inaczej. :kapitulacja
w tym wszystkim najsmieszniejsze są tlumaczenia żony.
1.Bo byłam pijana i tak mam jak wypiję
2.o trzymasz mnie jak w klatce ja chcę się bawić(co jest nie prawdą bo wychodz do kolezanek rozwodniczek ,baru wyjazdy do kina i takie tam.3.ze dla niej zabawa to na cała noc
ps.Zbieram dowody zeby podeprzeć moje dotychczasowe spostrzezenia.Mam bilingi trochę sms i nagranie żony ze przyznaje się do zdrady.
Trochę mało zainwestuj w dyktafon uruchamiany głosem- i zostaw go w domu, ciekawych rzeczy możesz się dowiedzieć. Rozumiem że mieszkacie sami? A na jakie zmiany pracujesz?
Rozrywkowa,ta twoja baba jak tak bardzo chce się bawić,to co jej będziesz zabraniać...łeb siwieje dupa szaleje
Cytat
w tym wszystkim najsmieszniejsze są tlumaczenia żony.
1.Bo byłam pijana i tak mam jak wypiję
Ona ci tłumaczy? a ty oczy gdzie miałeś ? widziałeś jakie ma zachowanie po alkoholu,dlaczego pozwalałeś jej pić? które z was spodnie nosi,ona czy ty?
To już za daleko poszło,nic nie zrobisz,nie zatrzymasz jej,chce się bawić, niech się bawi...
1.Bo byłam pijana i tak mam jak wypiję
2.o trzymasz mnie jak w klatce ja chcę się bawić
Mężatka chce żyć jak rozwódka i wścieka się że jej przeszkadzasz ?
Ty nie myśl o rozwodzie tylko zacznij być tolerancyjny
Masz żyłę złota, która sama się trafiła; zapraszaj kolegów, podpijaj ją i bierz po cichu kasę.
Możesz jej za to kupić jakiegoś kwiatka od czasu do czasu, będzie szczęśliwa
Wszyscy będą zadowoleni
Erni467, znam z otoczenia przypadek podobny do twojej żony. Po prostu niektóre panie tak mają.
Mam bliskiego kolegę, znamy się od małego, do tego wspólne treningi w klubach karate. Można powiedzieć, że przyjaciel. Do tego wrażliwy, trochę odjechany plastyk. Od czasów podstawówki miał jedną, tę jedyną. Zakochany po uszy. Ona, atrakcyjna, pewna siebie, lubiła towarzystwo. On bardzo jej pewny. Ja, obserwator z boku niespecjalnie. Nie widziałem z jej strony "iskry", on za nią szalał, prezenty, ciągłe zaskakiwanie czymś ciekawym, żeby jej się nie znudziło. Kiedyś pojechaliśmy na wakacyjny OHP nad morze. Tam ją złapał jak potajemnie spacerowała sobie z nowo poznanym kolesiem po plaży. Dostała po twarzy. NA koniec ohapu kupił jej za całą wypłatę kosmetyki i bukiet róż i przepraszał na kolanach. Nie mogłem na to patrzeć.
Rok później bawiłem się na ich weselu a po kolejnym roku złapał ją w łóżku z jednym piłkarzykiem z pobliskiego LZS-u. Rozwód z hukiem i jego rozpacz.
Już nie jest plastykiem, artystyczna dusza zamieniła się w bankowca i ubezpieczyciela a mój wesoły i odjechany przyjaciel z dawnych lat gdzieś...zniknął na zawsze. Wszystko przez jedną bezwzględną babę.
Co ciekawe, wyszła za mąż za ...mojego ucznia ze szkoły zawodowej, kilka lat młodszego od niej. Już nie piękna, bo otyła a buzia czerwona od wódki. Jak to się życie plecie.
NIEPRAWDA gosciu ty czujesz wewnetrznie ze jest źle, ze jestes upokarzany. Bardzo dobrze czujesz, kazdy by tak odczul. TAK jestes upokarzany. TAK ta kobieta CIE nie szanuje.TAK to jest zdrada na raty. TAK nie szanujesz siebie i to najwiekszy grzech ze nie szanujesz siebie ze nie ufasz wlasnym odczuciom a czujesz dobrze. Ze sie nie bronisz. Ze nie postawiles tamy. CHRON SIEBIE. TY JESTES NAJWAZNIEJSZY. Skonczcie z tym polskim glupim romantycznym altruizmem. Ty jestes najwazniejszy! chroniac swoją godnosc przed upokorzeniem dbasz o godnosc swoich dzieci.
Cytat
Zawsze tak miała...czy po prostu w dupie się poprzewracało?
Cytat
O to pani jeszcze zła,po co jej przeszkadzasz?
No łańcuch na szyje i do budy, i siedź tam cicho i nie szczekaj.
Cytat
To już wystarczająco,zachowanie po alkoholu nic nie tłumaczy...
Tak jak napisałeś...TO KONIEC
Wygląda na to, że masz bardzo obfite poroże
Trzymaj się brachu :cacy
Może po prostu zero alkoholu. Ciekawe czy by na to przystała.
Cytat
Dlaczego ona ma składać pozew? A ty masz łaskę jej robić i jej go dawać?
Przeciez to ona doprowadziła do tego, byś podjął decyzję o rozwodzie. Masz ku temu przesłanki, czy nie?
Ogarnij się chłopie, bo teraz jesteś raczej rozkwaszonym sztruclem niz facetem z jajami!
Ogarnij się|!
Cytat
w złości wyzwałem ją bardzo nieładnie
Tyle poniżania nie zniosę
Mieszkamy razem.W czerwcu komunia synka.Nie chcę dzieci denerwować
Ale wiesz że twoje słowa to się nadają do jakieś Comedy Central? To mówisz że sytuacja ta ciągnie sie od ponad 2 lat....ona cie zdradziła i nadal to robi...mówi ci że to nic takiego...ty ją przepraszasz bo brzydko na nią powiedziełes Piszesz ze wiecej tego nie zniesiesz po czym w kolejnym zdaniu ze ci smutno ze razem nie spicie bo ona jest zła na ciebie po czym w kolejnym nastepnym ze nie weźmiesz rozwodu bo w czerwcu komunia
No skoro 2 lata dla ciebie to nic to luz, nie masz czym sie przejmować. W tym roku nie bierz rozwodu bo potem są wakacje, a no i o wigilii nie zapomnij, A potem jest Wielkanoc wiec tez nie wypada a potem....weź daj spokój Kogo próbujesz oszukać? tylko siebie, nas nie nabierzesz.
Piszesz że wiecej tego nie zniesiesz? przecież ty od 2 lat jesteś jej tresowanym pieskiem, ona mówi siad ty siadasz ona mówi hops a ty sie turlasz. I smutno ci bo ona cię wygoniła z łóżka. Masz racje ty wiecej tego nie zniesiesz...ty juz to zrobiłes i pokazujesz że ona moze zrobic z tobą wszystko co zechce. Bo to przecież alkohol wmawiaj to sobie dalej, juz w to uwierzyłeś wiec sni jdalej w tej bajce
Cytat
Cytat
Od siebie dodam tylko - masz dzieci - masz syna - może to staroświeckie ale - pokaż, że masz jaja, honor i godność do cholery - on musi od Ciebie dowiedzieć się że nie można być łosiem, frajerem - jak zwał tak zwał.
Was już nie ma...I Ty nawet jak nie widzisz Was to widzisz Ją ale Ona ciebie już nie...także przytoczę często padające tu słowa: Ratuj Siebie
Cytat
He he a co bales sie chlopczyku samemu zlozyc papiery? Bo co? Bo zostaniesz sam? Niewazne, Bo sobie nikogo nie znajdziesz? Niewazne. Bo nie bedzie sie do kogo wieczorem przytulic jak maly misiu? I bardzo dobrze.
Czas stac sie doroslym, czas stac sie mezczyzną. Sam skladasz pozew, od dzisiaj robisz wszystko sam. Bardzo dobrze sie stalo. Otrzyj smarki z nosa i bierz sie do zycia bo za rok znowu bedziesz wypisywal wzruszające teksty.
I jeszcze jedno. Nie, nie żal mi ciebie. Masz super szanse stac sie mezczyzną wykorzystaj ją.
Nie obrażamy i nie wyszydzany na forum także ostrzegam Cię Troll - Dirty
Cytat
Kazałem jej pozew składać
Chyba się nieco zagalopowałeś Troll..
Cytat
He he a co bales sie chlopczyku samemu zlozyc papiery? Bo co? Bo zostaniesz sam? Niewazne, Bo sobie nikogo nie znajdziesz? Niewazne. Bo nie bedzie sie do kogo wieczorem przytulic jak maly misiu
Też zdarza mi się, że poniosą mnie emocje i walę jak z armaty, ale ciebie ta sytuacja bawi, najwyraźniej znajdujesz tu ubaw, gdy inni zmagają się z życiowymi problemami.
Mam nadzieję, że jakześ się tu pojawił, tak szybko znikniesz. To nie miejsce dla ciebie, wesołków i przesmiewców nam tu nie potrzeba. Drwij sobie z innych, to nie miejsce na zaspakajanie twoich chorych afektów.
Mam nadzieję, ze nie jestem odoosobniona w swoich odczuciach.
Zawsze można brać naukę z trolli :tak_trzymaj
Na takim poczuciu humoru możesz zbić majątek .
Trzeba tylko znaleźć odpowiednie audytorium.
Erni,
Żona testuje gdzie jest Twoja granica.
Co rusz to ja przesuwa i wmawia Ci , ze wcale jej tam nie było .
Taka zabawa w kotka i myszkę .
Teraz chcesz , żeby to ona znaczyła granice - złożyła pozew.
Tak to nie działa .
To Ty masz postawić swoje granice i konsekwentnie ich strzec.
Inaczej tylko tracisz jej szacunek.
Cytat
Trzeba tylko znaleźć odpowiednie audytorium.
I własnie o to chodzi.. Niech się Troll wyżywa wobec innej trybuny. Tutaj mamy do czynienia z ludzmi słabymi, poranionymi, często na granicy własnej wytrzymałości. Taki głupek w rodzaju Trolla, może doprowadzić kogoś na zupelny skraj rozpaczy. Nie można się naigrywać z czyiś uczuć.
Można komentowac, mozna oceniac, ale osoba do której się zwracamy, nie może odnieśc wrażenia, że robimy sobie z niej jaja!!
Wstyd mi za ciebie Nick, miałam wrażenie że masz więcej rozumu.
Komentarz doklejony:
Najczęściej jest tak że czym bardziej jesteś lojalny i dobry tym bardziej się rozczarujesz w życiu, ludzie wykorzystują naszą dobroć i lojalność, bo nie szanują to co dostają bez własnego wysiłku. Najlepiej inwestować w siebie, dzielić się dobrem tylko z tymi ludźmi którzy to docenią. Szanować i kochać siebie, wtedy nie rozdajemy siebie byle jakim ludziom. Zrozumieć to i zacząć wdrażać to ciężka praca.
Cytat
Nie wstydź się myśląca .
To nie Twoja wina.
Gdybys mi jeszcze potrafiła wyjaśnić powód Twijej chęci wstydu .... bo zupełnie się pogubiłem .
Najpierw mi przytakujesz , ze o to właśnie chodzi a na koniec , że jednak myślisz inaczej. :kapitulacja
1.Bo byłam pijana i tak mam jak wypiję
2.o trzymasz mnie jak w klatce ja chcę się bawić(co jest nie prawdą bo wychodz do kolezanek rozwodniczek ,baru wyjazdy do kina i takie tam.3.ze dla niej zabawa to na cała noc
ps.Zbieram dowody zeby podeprzeć moje dotychczasowe spostrzezenia.Mam bilingi trochę sms i nagranie żony ze przyznaje się do zdrady.
Cytat
1.Bo byłam pijana i tak mam jak wypiję
Ona ci tłumaczy? a ty oczy gdzie miałeś ? widziałeś jakie ma zachowanie po alkoholu,dlaczego pozwalałeś jej pić? które z was spodnie nosi,ona czy ty?
To już za daleko poszło,nic nie zrobisz,nie zatrzymasz jej,chce się bawić, niech się bawi...
Cytat
2.o trzymasz mnie jak w klatce ja chcę się bawić
Mężatka chce żyć jak rozwódka i wścieka się że jej przeszkadzasz ?
Ty nie myśl o rozwodzie tylko zacznij być tolerancyjny
Masz żyłę złota, która sama się trafiła; zapraszaj kolegów, podpijaj ją i bierz po cichu kasę.
Możesz jej za to kupić jakiegoś kwiatka od czasu do czasu, będzie szczęśliwa
Wszyscy będą zadowoleni
Mam bliskiego kolegę, znamy się od małego, do tego wspólne treningi w klubach karate. Można powiedzieć, że przyjaciel. Do tego wrażliwy, trochę odjechany plastyk. Od czasów podstawówki miał jedną, tę jedyną. Zakochany po uszy. Ona, atrakcyjna, pewna siebie, lubiła towarzystwo. On bardzo jej pewny. Ja, obserwator z boku niespecjalnie. Nie widziałem z jej strony "iskry", on za nią szalał, prezenty, ciągłe zaskakiwanie czymś ciekawym, żeby jej się nie znudziło. Kiedyś pojechaliśmy na wakacyjny OHP nad morze. Tam ją złapał jak potajemnie spacerowała sobie z nowo poznanym kolesiem po plaży. Dostała po twarzy. NA koniec ohapu kupił jej za całą wypłatę kosmetyki i bukiet róż i przepraszał na kolanach. Nie mogłem na to patrzeć.
Rok później bawiłem się na ich weselu a po kolejnym roku złapał ją w łóżku z jednym piłkarzykiem z pobliskiego LZS-u. Rozwód z hukiem i jego rozpacz.
Już nie jest plastykiem, artystyczna dusza zamieniła się w bankowca i ubezpieczyciela a mój wesoły i odjechany przyjaciel z dawnych lat gdzieś...zniknął na zawsze. Wszystko przez jedną bezwzględną babę.
Co ciekawe, wyszła za mąż za ...mojego ucznia ze szkoły zawodowej, kilka lat młodszego od niej. Już nie piękna, bo otyła a buzia czerwona od wódki. Jak to się życie plecie.