| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
#
poczciwy | ![]() |
Edek_2 | ![]() |
Anetastp | 00:08:12 |
Julianaempat... | 00:25:47 |
Joanna96 | 01:26:53 |

10 stycznia minął rok jak mąż poinformował mnie, że jego kochanka spodziewa się dziecka.SZOK,ZAŁAMANIE,NIEDOWIERZANIE, MILION PYTAŃ, ANALIZ SIEBIE JEGO NAS JEJ. Czułam się odpowiedzialna za to dziecko, jawny dowód zdrady i mojej hańby do końca życia. Jego nowa córeczka za kilka miesięcy skończy rok, a mnie serce pęka że nie jest naszą córką. Nie intresował się ani kochanką ani dzieckiem. Kochanka zapewniała że tylko raz się spotkali, twierdziła że nie chciała i niechce rozbijać rodziny. Ale oczerniała go w moich oczach, próbowała burzyć ten spokój który sobie wypracowuję dla siebie. Miałam ochotę na wiele przykrych rzeczy w stosunku do tej kobiety, zignorować jej istnienia nie mogę bo jest dziecko. Muszę tolerować. Zerwał z nią wszelki kontakt ,zrobił to dla mnie.Sąd przypomniał mu o istnieniu jej i dziecka. My w tym czasie próbowaliśmy rozmawiać po przez ból i żal. Teraz gdy co dwa tygodnie jeździ na widzenia z dzieckiem tydzień przed łapiemy doła a tydzień po próbujemy pozbierać swoje emocje do kupy by móc żyć w zgodzie .Oboje nieradzimy sobie z tymi odwiedzinami. Druga kwestia to finanse , mieszkamy daleko i taka podróż to w miesiącu wydatek 200zł, jeszcze alimenty i byle jaka płaca a rodzina niema z czego żyć. Gdzie jest prawo które chroni istniejącą rodzinę????!!!Ale jak mówią, nie miała jak się zemścić inaczej ... . Chciałam się z nią spotkać ale to było rok temu, teraz gdy ona zapraszała mnie do swojego mieszkania grzeczni jej odmówiłam. Wogóle nie chce tej kobiety widzieć na oczy( niestety tak się nie da) . Teraz ją błogosławię to znaczy życzę jej miłości, dostatku, zdrowia,majętności i by Bóg pozwolił jej poczuć mój ból i hańbę bo tylko wtedy ona zrozumienie jak bardzo mnie i moją rodzinę skrzywdziła ,ale będzie jak Ty zechcesz. Przebaczam jej. Nie dla niej to zrobiłam a dla SIEBIE SAMEJ, jestem wolna . Tej wolności w sercu życzę każdej osobie zdradzonej. Czy jest ktoś kto pozostaje w związku , a współmałżonek widzi się z kochanką/kiem ze względu na dziecko? Jak to funkcjonuje na dłóższą metę?
Zrozumiały Twój ból, wszystko to co czujesz.
Mogłabym napisać dużo więcej bo byłam w podobnej sytuacji, też się musiałam zmagać z dzieckiem kochanki nie mając swojego.
Tyle, że ja już jestem po rozwodzie.
Nie o tym chciałam CI napisać,
Zwrócę Ci uwagę, abyś nie pisała o przebaczeniu, bo w tym co napisałaś nie ma nic z przebaczenia.
Z resztą nie zrozum mnie źle - wcale tego nie musisz robić.
Wiedz jedynie, że prawdziwe przebaczenie daje uwolnienie, ale nie jest proste.
Gdybyś przebaczyła, nie życzyłabyś jej źle.
I wtedy mogłabyś mówić o wolności w sercu.
Masz rację pisząc, że to coś czego można życzyć każdej osobie zdradzonej, ale jest to nie lada wyczyn i naprawdę niewielu osobom jest to pisane.
A sytuacja sama w sobie jest trudna i jest wielką próbą dla Was.
Życzę Ci powodzenia.
Dużo pracy przed Tobą, Wami i pewnie jedyna droga jest próba pokochania tego dziecka - choć to idealizm jednak jeśli chcecie być Wy to wydaje mi się jedyna droga.
Jeśli nadal chcesz tego mężczyznę, mimo jego zdrady,to poproś kogoś o pomoc żeby pomógł Ci uporać się z tą sytuacją,poukładać ją w sobie.
Jeśli jednak nie będziesz już chciała żyć z tym, to odejdziesz od tego mężczyzny i może wtedy poczujesz wolność. Masz prawo odejść,nie taka to rodzina miała być kiedy ją zakładaliście.
Dlaczego on jest taki wyjątkowy,lepszy niż mężczyzna bez takiego błędu?
To są Twoje decyzje i do wszystkich masz teraz pełne prawo,tak.
Jeśli chcesz być z nim szczęśliwa,to proś o pomoc albo zaglądaj tutaj częściej to może szybciej się jakoś to wszystko poukłada.
Za 10 lat to dziecko to może już nie być problem. Może być dobrym starszym bratem/siostrą dla Waszych dzieci. Perspektywa czasowa stawia wszystko w innym świetle.
Tego innego pomyślenia Tobie życzę