#
poczciwy | 01:10:52 |
JustinIngep | 02:12:17 |
Roszpunka19 | 04:40:04 |
Crusoe | 07:08:14 |
NieOddycham | 11:06:54 |

Rok temu wezuciłem post r0;jak to dalej poprowadzic po zdradzier1;. Romans online. Skonczony. Budowalismy zwiazek dalej. Tylko zona byla juz inna, ja wycofany przez to co sie stalo. Porywy milosci i wycofania. Taka sinusoida. Doszlo rozmijanie sie przez prace. W grudniu przewartosciowalem wszystko. Zona tez. Wiedzielismy ze damy rade. Motywacja po marazmie wielka. Czwartkowa noc przed swietami super, wszystko wyjasnione. Piatek wieczor po dobrym dniu siadamy: moja zona nie chce juz byc ze mna. Ja w szoku. Co sie stalo w 24 godz. Wigilia i zona dodaje ze mnie nie kocha. Totalna zalamka i szok. Drugiego dnia swiat jedzie na zakupy. Po 5 godzinach wraca. Elegancka nic nie kupila. Cos tu nie gra. Ale zyje, staram sie, jest dziecko. Usuwa status malzenski z facebooka. Ja staram sie byc silny choć w ogole nie sypiam. Zjem, cwicze. W piatek jedzie na spotkanie godzinne z pracy i ma jechac do kolezanki. Wraca po 1 w nocy. Ja juz na jedna karte, ona bym jej dal spokoj i ze koniec. W koncu wyjmuje antykoncepcyjne. Ma kogos. W piatek sie spotkala na spacer gdy mial byc start nasz nowy. Drugi dzien swiat seks zamiast zakupow. Piatek seks. Zalamka, prochy. Chce bym sie wyprowadzil. Moge zostac z 2-3 miesiace by sie ogarnac. Dziecko potem moge widywac. Chce rozwodu. Ja potulny zlamany mowie ok, poszukam pokoju (mieszkamy w Anglii). Inna specyfika. Poddalem sie temu co mowi. Jest jej mnie szkoda, chce mi pomagac sie ogarnac. Ale takie zycie to egzystencja. Cofka o 10 lat. Przychodzi orzeźwienie. Ona ma kochasia, ten dom, dziecko, pies a ja mam wszystko tracić i isc na dno? Zaczynam czytac. Wg tutejszego prawa nie ma zadnego aspektu wymaganego by byl rozwod. Jedynie zdrada ale z jej strony. Nie ma podstaw. Dochodzi opieka nad dzieckiem. I tu kwestia. Sprobowac znalezc sily, przetrawic jej wizyty u kochanka i isc do prawnika by ustawic wszystko pod siebie czy odejsc z niczym na maly pokoik. Pomyslalem: opiekowac sie dzieckiem (obiady, szkola, kino, pizza, spacery z psem). Zadbac o dom. kondycje. Pozbierac sie. Byc milym, spokojnym, zrownowazonym. No i zbierac rachunki, dowody, zdjecia moich dzialan. A jednoczesnie dokumentowac co sie da na zone i jej zachowania. Bo mysle czy ona nie jest mila i wspolczujaca bo wie ze z rozwodem moze byc problem. Uciec z dzieckiem ciezko bo zaraz powiadomie sluzby. Sama ciezko by miala z utrzymaniem czy zadbaniem o niego. Ona to sprawa drugorzedna, ale wiem ze dziecko się zalamie rozbita rodzina, a jesli juz ktos ma coś tracic to niech Ona tez zrozumie co narobila. Co wy na to.
Nic już nie trzeba kopiować.
Komentarz doklejony:
To co jest w artykule to wiem. W gre z jej strony co mi moze zarzucic to niewlasciwe zachowanie, tylko ze to max pol roku wstecz a takowego z mojej strony nie bylo. Jesli chce rozwodu to to bedzie powod bardzo naciagany obecnie
Komentarz doklejony:
W tym tygodniu muszę wrócić do żywych i tyle. Kluczem siłownia. Jak dam radę wrócić do treningów to odżyje.
:tak_trzymaj
Cytat
Pisałeś , ze żona zaprosiła kochanka do Waszego domu w czasie kiedy Ty byłeś w pracy a syn w domu z zakazem schodzenia na dół kiedy przyjmowała "przyjaciela" , pisałeś ze nie uważa zdrady za zdradę ponieważ wcześniej powiedziała Ci, że ona kończy Wasz związek - a teraz zastanawiasz się dlaczego jest dla Ciebie miła , pyta się o kanapki itd.
Czy Ty sobie zaprzątasz głowę ?
Jakimiś pierdolami o trzeciorzędowym znaczeniu ?
Seksi się w Waszym domu, pod obecność syna ( nie wierze żeby po zakazie zaglądania na dół nie skusił się żeby sprawdzacie dlaczego ma tam nie zaglądać , choćby podsłuchać ) a Ty zauważasz jej troskę o "szaliczek".
Dlaczego nie przejmiesz inicjatywy, postawisz zadań i nie określisz konsekwencji ich nie przestrzegania ?
Co uzgodniłes z prawnikiem ?
Żeby coś zyskać , czasami trzeba coś stracić .
Dlaczego tak się trzęsiesz na myśl o samotnych kosztach utrzymania domu, boisz się jakiejś klapy finansowej ?
Można znaleźć tańszy dom, można obniżyć koszty utrzymania a jeżeli nie ... będąc w UK, to po co Ty tam siedzisz skoro jest Ci nie lepiej niż w Polsce ??
Rozważ scenariusze zmiany mieszkania , obniżenia kosztów lub wzrostu dochodów i przemysł kwestie wypowiedzenia przez Coebie umowy wynajmu, przeprowadzenia się z synem do nowego mieszkania.
Na razie wyglada to tak, ze wszystkiego się boisz i dlatego płacisz za kochankowi za lokum do bzykania Twojej żony, żonie za to ze straciła do Ciebie szacunek a synowi fundujesz lekcje seksu udzielanego przez kochanka żony .
Jednocześnie jaka Ty dajesz lekcje synowi - faceta który nie ma szacunku do samego siebie, zestrachanego, dającego się poniżać i nie potrafiącego podjąć męskich decyzji i działań .
Za chwile stracisz i jego szacunek.
Musisz tylko jedną rzecz sobie uświadomić, którą każdy Ci tu wbija do głowy, mianowicie, że Was już nie ma, a w tej chwili liczysz się tylko Ty!
Cytat
I to jest meritum sprawy!
Dopóki się sobie tego nie weźmie do serca, nie sposób ruszyć z miejsca.
W kwestiach mieszkania:
- styczeń bedzie kluczowy jesli chodzi o stabilizację w nowej pracy, czekam na kropkę nad i
- nie mogę iść ot tak. Wlasnie stabilizacja w pracy bedzie miala wplyw gdzie co i jak
- z adwokatem bede sie kontaktowal bo wczoraj nie bylo na to szans
- mieszkanie wspólne męczy ale jest troche innych aspektow
To po krotce. Chce to zalatwic jak najszybciej
-
Komentarz doklejony:
Ogolnie gość ma czysta kartke a ja nie. On jej nie skrzywdzil a ja tak. Ona nawet sama mogloby byc. Ogólnie jak mówi to patrzę na nia jakoś inaczej. Nie wiem na ile nie wplywa tu strata rodziny, a na ile jej, bo to juz jest zupelnie obca osoba mam wrazenie.
Komentarz doklejony:
Teraz mysle ze to jakby inna osoba, inny głos, inna twarz. Sam
Nie wiem czy to chwilowe wrazenie czy zmienia mi sie percepcja.
Oczywiście, że mogłaby być sama - wiele ze zdradzających tak twierdzi po odkryciu zdrady, bo co mają mówić - mleko się wylało wiec wszystkie żale wylewają. Tylko żadna nie ma odwagi odejść tak po prostu - trwają w oczekiwaniu na okazję, bo samej to trudno, bo lęk przed nieznanym, bo presja finansowa, bo przyzwyczajenia, bo komfort i jest się do kogo odezwać. Odważne są dopiero jak jakiś rycerz im posłodzi, doda skrzydeł, unaoczni ich marzenia i zachęci samym swoim zainteresowaniem do ich realizacji bo teraz albo nigdy, raz się żyje!
Nie zajmuj się jej relacją z dóópcingerem, nie porównuj się do dóópcingera bo w każdym aspekcie i zawsze jesteśmy na przegranej pozycji wiec to nie mam sensu. Pamiętaj, że nie ma ideałów i ten jej cudowny rycerz może jeszcze jej nieźle zryć baniak, jak pokaże swoją prawdziwą twarz (bo skrupułów raczej nie ma świadomie romansując z mężatką). U Ciebie miała spokój - chce huśtawki - niech sobie zafunduje. Ty bądź już ponad tym. Znajduj w sobie dobre cechy, dobre aspekty życia w związku, doceniaj siebie.
I do jasnej cholery - masz Syna wiec zachowuj się tak, żeby on nie musiał się za Ciebie wstydzić!
Zachowuj się tak, żeby on w podobnej sytuacji wiedział co zrobić, bo jego to też może spotkać. Nie potrafisz dla siebie tego zrobić - znajdź motywacje w nim. Pokaż że jesteś mężczyzną. przyjmujesz cios, cierpisz, ale idziesz dalej swoja drogą. Nie ukrywaj przed nim emocji/uczuć, ale nie daj się im zdominować - tak robią kobiety, a Ty jesteś mężczyzną i powinieneś się kierować logiką, rozumem i pragmatyzmem. Przemyśl to.
Cytat
- dlaczego żona nie boi się finansowych skutków rozstania ?
Amok to jedno, ale przecież wie , ze jej status materialny się pogorszy. Gach przecież jej nie pomoże ani nie przygarnie. Ma kiepskie warunki mieszkaniowe i 4 dzieci na utrzymaniu. Jest zdana na siebie ale nie boi się , widocznie widzi możliwość utrzymania siebie .
Ma jaja ? :_jezyk
Komentarz doklejony:
Cóż. Dzis sporo się zmienia. Ta kobieta to diabeł wcielony.
Komentarz doklejony:
Wreszcie coś do Ciebie dotarło.
Cytat
Dużo słów i może dobrze, ale pora zamienić te słowa w czyny i zacząć w końcu działać bo to ostatni gwizdek abyś się jeszcze wyczołgał z tego żywy.
Im bardziej stanie Ci się teraz obojętna tym lepiej dla Ciebie.I wyznaczenie granic,dom to świętość jeszcze Ty i dziecko w nim jesteście.Na nią nie masz wpływu ale na resztę tak.Dlaczego sama nie pójdzie do niego jak tak go kocha,przecież to ona może być dochodzącą matką.Budzisz się po stracie zaczynasz racjonalnie myśleć,działaj.
Komentarz doklejony:
Jeszcze jedna mysl m zakielkowala ale to tez dopiero jutro.
Komentarz doklejony:
Ona nie pójdzie. Nie ma szans. Tylko ja nie pasuje do jej obrazka i ścieżki życia. I tak samo ja nie muszę iść. Mogę mieć swoje plany przecież.
Zapisuj sobie jakieś jej mocniejsze teksty na ten temat, które przy nim wypowiada - już jest czujniejsza - nabiera świadomości dokąd to zmierza. Wiec i Ty się pilnuj i pod żadnym pozorem nie zdradź się z Tym forum. Bo Cie zje i będzie o 3 kroki przed Tobą.
Idź do tego adwokata i działaj działaj i zadbaj o siebie nie katuj się bo szkoda Cię chłopie.
Komentarz doklejony:
Wg psychologa bylismy tez za bardzo zczepieni ze soba. Wiec konfikty nawet male byly w glowie spotęgowane. Ogolnie zabraklo wspolnej terapii dla obojga z tego co uslyszalem.
Komentarz doklejony:
Podsumowujac potrafiismy rozumiec sie bez słów. Mielismy ten sam gust zainteresowania pasje. Łaczyło nas mnóstwo spraw, nigdy się razem nie nudziliśmy. Mielismy ten sam światopoglad. Ale teraz w umyśle mojej żony to co było dobre jest wyparte i nie istnieje. Zostalo samo zło ktorym jestem ja.
Rodzamoo Ci napisał
Cytat
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami.To co teraz żona wyprawia dziecku i Tobie to przechodzi wszystko.Nie musi Ciebie kochać ale szacunek powinna zachować.Co ma 12 letni syn myśleć widząc kochanka w domu,to wszystko powinieneś zbierać,to świadczy o jej psychice(patologia).Jej zmienne stany to też wydaje mi się,fakt utraty kontroli nad Tobą,robi próby na ile może sobie pozwolić.Czym prędzej prawnik i rozmowa z synem taka między tylko Tobą a nim.Dużo widzi jakoś musisz chyba to wytłumaczyć.Nie da się udawać,że nic się nie stało.
Piszesz, że gach ją pieprzy pod Twoim dachem, a Twoje dziecko jest w tym czasie w domu? A Ty nic z tym nie robisz...? :szoook
WTF!!!!
Widzę, że Ciebie ta miłość do reszty po...... ła! Co Ty pokazujesz dziecku i czego go w ten sposób uczysz, co?
Gdyby moja eks odwaliła choćby jeden taki numer, to najpierw wyleciałyby z domu jej rzeczy a następnie ona! I nieważne czy byłaby nago, czy byłby na dworze mróz lub deszcz..
Znane jest Ci takie angielskie powiedzenie
My house is my castle?
Wcześniej kończysz pracę i robisz niezapowiedziana wizytę - niespodziankę...
Wypiep..... ZE SWOJEGO DOMU intruza i ją.. Z jasnym dla ich obojga komunikatem
To było tylko z Twojej strony ostrzeżenie... Dopóki jest jeszcze Twoją żona i nosi Twoje nazwisk na qr...wo w Twoim domu miejsca nie ma i nie będzie!
Kolego, tylko najpierw ubierz spodnie...
Przestań się do cholery bać!
Jej, życia bez niej i tego, że sobie nie poradzisz finansowo.
Strach Buchmaker ma to do siebie, że ubezwłasnowalnia i pozbawia logicznego myślenia
Na razie to cały w jej oczach się upokarzarz..
Długo jeszcze masz zamiar jej pokazywać jaki z Ciebie jest p....a a nie mężczyzna?
Przecież to cały czas pokazujesz nie tylko jej, ale co gorsza synowi!
Wbij sobie to do łba, że takimi kobieta zawsze gardzi i się kompletnie nie liczy
Nie słuchaj tych pierdół, którymi jesteś teraz karmiony..
To co teraz od niej słyszysz to wyłącznie szukanie dla siebie jakiegoś wiarygodnego usprawiedliwienia..
Stąd te mózgoje.ne teksty, którymi jesteś karmiony .
I obciążanie tym Ciebie za wszystko... Przecież nie powie Ci wprost, że się puściła bo w kroczu poczuła swędzenie lub że się nudziła .
Chyba rzeczywiście jest strasznie uczuciowa skoro dwa tygodnie wystarczyło, aby się zacząć puszczać i postawić wszystko na jedną kartę bez oglądania się na skutki
Mogę śmiało powiedzieć, że to się zaczęło dużo, dużo wcześniej niż się domyślasz..
A tak na marginesie, to można się dowiedzieć, co było przyczyną rozpadu jej pierwszego małżeństwa?
Czy czasem nie nadmierna jej uczuciowosć?
Co teraz?
Działaj z pełnego zaskoczenia, czyli każde Twoje posunięcie, każdy Twój ruch ma być dla niej kompletną niespodzianką.
Najkrócej ujmując
Nic jej nie mów tylko rób bez oglądania się na nią. Przeimij inicjatywę i kontrolę nad sytuacją, pamiętając jednak zawsze o jednym
To, że ma Ciebie i Twoje uczucie do niej głęboko w dupie wcale nie oznacza, że nie chce mieć Ciebie i sytuacji nadal pod kontrolą!
Jak się zorientuje, że to utraciła to będzie mocno wqrwiona
To jednak jej maja puszczać nerwy a nie Tobie!
U Ciebie ma być spokój i opanowanie. Nie daj się jej wyprowadzić z równowagi!
To jest wojna i tutaj nie ma miejsca ani na uczucia, ani na sentymenty, ani na litość. Jeńców się nie bierze!
Nie ma już miejsca na błędy z Twojej strony. Wystarczająco dużo ich popelniłeś na starcie..
Stałeś się dla niej wyłącznie przeszkodą na drodze do jej szczęścia z jej nową miłością, którą w zależności od rozwoju sytuacji, jeśli będzie trzeba to należy bezlitośnie usunąć
1.Dopuść, choć wiem, że to dla ciebie istne science fiction, że jej już w Twoim życiu nie ma! Ona musi dosłownie doświadczyć na własnej dupie, że straciła dosłownie wszystko
Ciebie, to, że ma gdzie i do kogo jeszcze wrócić .
2.Zebrać niepodważalne, mocne dowody jej ku...twa..
3. Zabezpiecz się od strony finansów czyli spie....aj z kasą ale tak aby się za szybko nie polapała. Jeśli wspólne konto, to załóż drugie, gdzie będą wpływać Twoje pobory ale do którego nie będzie miała dostępu
4 , Skladaj pozew z orzeczeniem jej winy, czyli dla niej to koniec zabawy Tobą i Twoim uczuciem
Trwa już wojna i widzą to wszyscy... Im szybciej przejmiesz kontrolę nad sytuacją tym masz większe szanse na wyjście z niej jako zwycięzca..
Co prawda będzie to zwycięstwo bolesne ale to jest zawsze zwycięstwo
Ale dopóki będziesz się bał, będziesz nadal karmił się wspomnieniami i jej obrazem, którego już dawno nie ma, będziesz wciąż chowal głowę w piasek, zapominając, że tyłek Ci wystaje, będziesz przez nią wciąż w niego kopany i jesteś na prostej drodze do klęski
Nie martw się o to czy sobie da radę finansowo czy też nie. Czy sobie poradzi,
Martw się już wyłącznie o siebie i syna.
Zdrada Bukmacher jest zawsze wyborem. Ale wyłącznie zdrajcy
A o miłość nigdy się nie błaga ani o nią nie żebra..
Suka rwie się do psa?
Zdejmij jej kaganiec, spusć ze smyczy z jasnym i czytelnym komunikatem
Jej wybór, jej decyzja to niech potem nie skowycze pod drzwiami na wycieraczce abyś ją wpuścił do domu
Nie lituj się nad nią, bo nie chciej się bardziej niż teraz przekonać jak będzie wyglądała litość z jej strony, gdy się okaże, że jesteś ostatnią przeszkodą na drodze do jej szczęścia..
Wałcz bezwzględnie ale wyłącznie o siebie.
Będziesz teraz poddawany perfidnej manipulacji. Takiej jednoosobowej zabawie w dobrego i złego policjanta
Ona jest na takim etapie, że cokolwiek byś nie zrobił, zawsze będziesz tym złym
To co było już dla niej nie istnieje. Liczy się wyłącznie tu i teraz.. To egoizm w najgorszym wydaniu
Na empatie z jej strony już nie licz..
Dostałeś po dupie ale jak odrobisz lekcję jaką ona Ci zafundowała to masz znacznie większe szansę na ułożenie sobie zycia na nowo niż ona
Zostałeś potwornie przez nią skrzywdzony.. I wystarczy.. Dlatego jeszcze nie krzywdź dodatkowo siebie samego!
Ja wiem jak to dla niej się skończy
Żalem, rozgoryczeniem i frustracją.. I pretensjami do całego świata za to, że sama sobie zjebała życie
Bądź w przeciwieństwie do niej mądry przed szkodą a nie po..
Głowa do góry mężczyzno! Wbrew temu co teraz sobie myślisz to Ty jesteś wygrany. Tylko najpierw zakoncz to co ona zaczęła..
Trzymaj się, bo czeka Ciebie ciężka przeprawa
To wojna ale zupełnie inna, Bardziej na gruncie psychicznym, opierając się na uczuciach i emocjach
Brudna i perfidna
I na to musisz się przygotować
wykropkowałem mniej cenzuralną część - dirty
100% w zupełności wystarczy.
I kochanie nie polega jedynie na miłych słówkach , komplementach , ani na kwiatach co drugi dzień , ani żaden film w żadnym filmie , ale kłopoty małe duże .
Chorobliwie potrzebują wrażenia miłości osoby które nie doznały miłości w dzieciństwie .
Wtedy potrzebują ciągłej akceptacji na wszystko i lecą jak mucha do lepa za każdym kto powie jakieś miłe słowo a nienawidzą tego który choćby zasugeruje ze coś zle zrobiła .
Teraz szykuje waszemu synowi powtórkę z jej dzieciństwa .
Zawalcz o niego.
To co robi żona , to niszczenia przyszłości syna.
Zbierz siły dla niego.
Pamiętasz komunikat z samolotu ?
"Najpierw nałóż maskę sobie , potem pomóż dziecku"
Najpierw musisz Ty być silny, dopiero potem możesz pomoc dziecku.
Jak nie zadbasz o siebie , to mu nie pomożesz bo nie będziesz miał siły na pomoc .
Komentarz doklejony:
Zapomnialem dodac ze jak sie zblize to wystapi o zakaz zblizania sie. Idzie Po trupach do celu. No i z ciekawostek to jej gach ma na koncie 4 letni wyrok. Sadze ze robi lewizny. No ale jest o wiele bardziej wartosciowy niz ja. Takie zycie.
Czyli prostym języmiem kopnąłeś ją ?
Niewiem kim trzeba być by dokonać takiego czynu.
W dodatku wyczuwam., że się tym chełpisz.
Czy takie ciągoty teraz w sobie odkryleś? Wątpie.
Rozumiem Twoj ból i stan w jakim się znajdujesz ale reagować w ten sposób ?
Dla mnie dno dna:_jezyk
Cytat
Cytat
Rywalizujesz z nim ?
Miałeś wcześniej takie ciągoty do "damskiego boksera" ?
Jakieś wzorce z domu ?
Cytat
Opisuj ważne sytuacje tak aby jednoznacznie można było je zrozumieć.
Cytat
Oczywiście, że powinieneś zglosić bo przemoc to podłość sporego kalibru.
Sam sobie zaprzeczasz.Nie zglosiłeś na policję, że ona Cie bije bo to matka Twojego dziecka ale już zasadzić jej kopa to już matka Twojego dziecka nie byla w danym momencie.
Układasz sobie w głowie tak jak Tobie pasujei wygodnie.Usprawiedliwiasz siebie a wydajesz się nie lepszy od niej.
Bardzo Ci współczuje sytuacji w jakiej się znalazłeś i nic nie tlumaczy jej perfidnych zachowań, jednak w tym momencie mogę odnieść się tylko do Ciebie bo Ty opisałeś historie.
Ona zapewne zostalaby tutaj "ukamieniowana"
Więc nie pisz, że
Cytat
To jest własnie problem, że facet zawsze będzie w gorszej pozycji od kobiety
Nigdy nikt nie będzie w gorszej pozycji dopóki nie zniży się do tak samego niskiego poziomu i tylko to chciałam zauważyć.
Zacznij patrzeć w końcu na siebie bo jeśli nie miałeś sklonności do agresji to zaduś te zapędy w zalążku.
Ona za swoje kiedyś odpowie.Ważne byś Ty sam przed sobą nie stracił na wartości jako człowiek.Czego z głebi serca Ci życzę jak i szybkiego dojścia do siebie.
Komentarz doklejony:
Hestia, nie czytasz uwaznie. Ona zglosila ze ja kopnalem. Ja tego nie napisalem.
Sam widziałem kiedys jak kobieta przywaliła twarzą w szybę, z usmiechem wyciagneła telefon zadzwoniła na policje a do goscia z takim tekstem ,,jak sądzisz, komu uwierzą?" i jak sądzisz ? komu uwierzyliby gdyby nie było świadków? O czym ty mówisz w ogóle.
Jego żona sprowadziła sobie kochanka, wywaliła go z domu, zablokowała jego numer w komórce dziecka a ty teksty ,,nie znizaj sie do jej poziomu i prawie ją zabiłeś broniąc sie przed jej atakiem"? Gdyby kazdy facet stosował twoje rady to tu 99% by mieszkało pod mostem a swoje dzieci widywało raz do roku.
,,Ona za swoje kiedyś odpowie" taaaaa, a do tego czasu on sie bedzie bujał albo pod mostem albo w wiezieniu, dobre sobie
Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno. Pokoj dziecka jest koło mojego. I mowil mi, że zatykał uszy gdy słyszał krzyki. Wiec musiałbym byc idiota, by wszczynac awantury obok jego pokoju. A blokujac mi calkowicie telefon spowodowala np sytuację, że gdyby coś odpukać stało się dziecku w szkole, to nauczyciele nie mogliby się ze mna skontaktować,bo w czasie lekcji żona pracuje. Ona kompletnie nie myśli, że we dwoje będac podzieliliśmy obowiazki takby się dzielić opieka (stad moja Praca na nocki,ktora okazalo sie tez jej teraz nie odpowiadala) i i tak bywalo ciezko. A teraz Przez tę sytuację będzie miala duzy problem.
Masz nowy nr. telefonu to sam możesz go dać do szkoły.Ona napisała sobie scenariusz życia pora napisać swój.W obecnej sytuacji dobrze zrobiłeś wyprowadzając się nie ma co zaogniać sytuacji a ona niech się nażre swoją miłością,jej myślenie się wyłączyło,ogłaszanie romansu na portalach?tylko sobie szkodzi,masz wszystko.Czas zabrać się za siebie i też dać wsparcie dziecku,został sam z matką która myśli że jak jej pasuje kochanek to musi i dziecko być szczęśliwe.Mieszkanie blisko kuszące,młody już na tyle duży że sam mógłby przychodzić do Ciebie,pomyślałeś nad tym?
Patrząc na to co ona wyczynia to ma Ciebie za nic.....a tak na pewno nie jest
Trzymaj się brachu :cacy nie tylko Ty masz teraz wydawałoby się zje..ne życie. Najpierw ogarnij ten chaos w którym żyjesz. Podejmij męską decyzje i trzymaj się jej choćby nie wiem co, a zobaczysz że dasz radę :tak_trzymaj...powodzenia
Komentarz doklejony:
Carlos ja dawno odpuscilem. Problem bo mam do niej uczucia i tyle. Ale ma juz spokoj.
Cytat
Przestań wciskać mi głodne kawalki i pokarz mi gdzie napisałam,że ją pobił!
Przekręcasz fakty.
Czy naprawdę sądzisz, że Bukmacher czy osoby będące w podobnej sytuacji walcząc o dach nad głową czy dziecko potrzebują do tego nóg?
Zapytajmy go za jakiś czas ile osiągnął tym czynem prócz własnej satysfakcji, że "jej dokopał" czy "odkopał"
Nie odniosłam się do jego totalnie zepsutej żony bo nie ulega wątpliwości ,że to diobeł w ludzkiej skórze.Nie odniosłam się też do samej zdrady czy walki o lokum i syna a uraziła mnie agresja z jego strony.
Żadnej agresji nie można usprawiedliwiać.
Ile osób tutaj z forum było w podobnym stanie? Ile osob zareagowało rękoczynami czy zaplątaniem się nóg?
Otóż to.Albo zapędy się takowe ma albo nie.
Podajesz przyklad.
Ja znam przykład gdy mąż stosował przemoc psychiczną i fizyczną kreując się na tym forum na biednego zdradzonego misia.Rączki,nóżki a nawet głowa wymykała mu się z pod kontroli.Zaplątywalo się ot tak jakoś wokół małżonki.
Z forum stworzył sobie jednak swoistą ścianę płaczu otrzymując cenne rady jak ją uwalić.
Trzymajmy się zatem historii Bukmachera.
Nic ale to nic nie tlumaczy agresji.Od tego są stosowne służby ktore powinny interweniować.
Bukmacher
Cytat
Załóżmy może nowy wątek pod tytułem" co autor miał na myśli" ?
Ubrałes tak w słowa fakt użycia swojej nogi wobec żony , że możesz wachlować tym na różne sposoby.
Odepchnąć nogą kogoś 😦 to nie mniej żałosne.Tak sie poprostu nie robi.Są od tego stosowne służby i instytucje.
Z całym szacunkiem do Twojego bólu,jak Ci współczułam czytając historie tak teraz już nie i żadny Collateral Damage na mnie nie działa.W większości powinniśmy tutaj mieć tego typu skutki uboczne i usprawiedluwiać to co robimy złego.
Cytat
No i z ciekawostek to jej gach ma na koncie 4 letni wyrok. Sadze ze robi lewizny. No ale jest o wiele bardziej wartosciowy niz ja.
Bukmacher, nie napisałeś tu tego co napisałeś gdzie indziej :
- Twój związek z nią zaczął się w taki sam sposób , Ty tez byłeś jej gachem, kiedy miała męża .
Hestia,
miałaś kiedykolwiek odruch samoobrony ?
Może zakładasz zasadę wystawiania drugiego policzka kiedy ktoś na Ciebie napada ?
Może to Ciebie zdziwi, ale są osoby które się bronią przed agresja.
Choćby trzymając kogoś na dystans, żeby nie wydłubał oczu.
Wtedy niektórzy wola wystawić nogę niż stracić oko.
Dziwne , nie ? :cacy
Bukmacher,
Teraz już wiesz jak czuł się jej maz, kiedy zdradzała go z Tobą .
Ale Ty wiedziałeś o niej to, czego nie wiedział ten facet - ze potrafi zdradzić i odejsc. Powinieneś być na taka okoliczność przygotowany . Przynajmniej psychicznie.
Dlatego daruj sobie dalsze użalanie się nad sobą .
Idź do prawnika opracować plan wychowawczy syna.
Plan który da mu szanse wyrwać się z tej matni w której jest teraz.
Jesteś mu to winien.
Sam wybrałeś taka kobietę na jego matkę .
Cytat
Zakładam jedynie, że po to stworzono system karny oraz instytucje takie jak policja by tego typu rzeczy powstrzymywac a nie czynić samosądów.
Bukmacher twierdzi, że nie raz chodził posiniaczony.Pytam więc na co czekał? Na to by suma sumarum odwdzięczyć się a nie bronić?
Broni się w cywilizowany sposób.On udowodnił , że jest godny swej małżonki.
Dla mnie mogą się nawet pozabijać tylko czy o to chodzi?
Jasne a i niech dziecko na to patrzy jak rodzice rozwiązują problemy.
Poklepuje i ja po pleckach Bukmachera.
W sumie nie mój cyrk i nie moje małpy.
Cytat
Dla mnie bohater
To tak jakby mieć tyle empatii żeby bzykać się z nosicielem HIV bez zabezpieczenia byle zrobić tej drugiej osobie przyjemność nie patrząc na swoje zdrowie.
Uwolnił faceta od kogoś kto na niego nie zasługiwał, to ofiarny czyn.
Komentarz doklejony:
Hestia
Cytat
Smutne to że dzieci są największymi przegranymi w takich wojnach. I nawet nikt tego nie zauważył.
Komentarz doklejony:
Pamietam ze gdy pisalismy wtedy z nia w necie powiedziala szybko ze mnie kocha. A gdy sie spotkalismy pierwszy raz tez powiedziala bo czuje. Moze tak niektorzy Maja. W ciaze zaszla tez szybko. Szybka decyzja o dziecku. Teraz tez w tydzien miala plan na dalsze zycie z gachem. Nie zalujebo mam syna z nia. Ale tez zaplacilem wysoka cene. Karma wrocila.
Komentarz doklejony:
A co do przemocy to cierpie bez niej. Jest mi ciężko i nadal ja kocham. Choc ma od dawna spokoj. Nie skrzywdzilbym jej choc mowila ze ja krzywdze bo nadal z nia mieszkalem. W sobie zadnej winy nie widziala. Po prostu ona nie ma sentymentów. Ma swój cel i go osiagnie. Widziałem, że ma takie sekundy, że myśli o przeszlosci bo zdarzylo jej sie powiedziec jaka to byla piekna milosc, ale zaraz wraca do realizacji plany Po moim trupie.
Cytat
Czy to aby już na pewno zdrada??hmmm swoją drogą trzeba mieć ogromnego pecha żeby wziąć sobie za kochanka inwalidę seksualnego hehe.
Jak tak poskładać to wszystko co tak sączysz powoli :
- zdradzała z Tobą
- romans online z jakimś fagasem
- zrobiła tak dobrze innemu, ze nawet nie zdążył zdjąć spodni
I co ?
Układałes się , kłóciłeś, zmieniałeś prace , obiecywałeś
A teraz jesteś zdziwiony ze gacha sprowadzała sobie do waszego łóżka kiedy Ty byłeś w pracy, kazała Ci się wyprowadzić bo nie miała ochoty czekać na kochanka aż Ty wyjdziesz z domu a jak nawet wpier...ol jaki Ci sprawiła nie zadziałał, bo na policji nie miałeś odwagi powiedzieć na nią złego słowa , to ona zadbała żeby powiedzieć jedno skuteczne słowo na policji i rękami policji pozbyć się Ciebie z domu.
Czy Ty się jeszcze dziwisz temu, ze syn wolał zostać z matka ?
Przecież to ona ma jaja.:szoook
Zastanów się jak chcesz syna wprowadzić w świat , jaki dać mu przykład ?
Żona Ciebie sprawdzała , przesuwała granice coraz dalej, a Ty nie postawiłeś zapory, swoich granic których nikomu nie pozwolisz przekroczyć .
No to teraz masz efekt.
Cytat
Czy ona pytała Cię o pozwolenie?